Umowa zlecenie a umowa o dzielo - program Delphi 5 ?

Kategoria: Delphi i Pascal - kruczki, sztuczki, programowanie.

Wersja archiwalna tematu "Umowa zlecenie a umowa o dzielo - program Delphi 5 ?" z grupy pl.comp.lang.delphi



MK
14 Lis 2005, 03:36
Witam

Jezeli chce napisac program dla pewnej firmy z wykorzystaniem srodowiska
Delphi 5 (wlasnego) a nie posiadam zarejestrowanej firmy to czy lepiej jest
zawrzec umowe zlecenie czy umowe o dzielo na wykonanie programu do obslugi
produkcji w zadanej firmie? Co jest bardziej korzystniejsze w takim
przypadku. W uwag wyczytanych wynika ze umowa o dzielo kladzie nacisk na
efekt finalny a to interesuje klienta. W umowie zlecenie natomiast
najwazniejszy jest caly cykl tworzenia programu, konsultacje, rozmowy jak
maja wygladac poszczegolne moduly, itd.

Za wszelka odpowiedz serdecznie dziekuje.

Z powazaniem
M.K.

Andrzej Grażyński
14 Lis 2005, 06:02
MK napisał(a):
Witam

Jezeli chce napisac program dla pewnej firmy z wykorzystaniem srodowiska
Delphi 5 (wlasnego) a nie posiadam zarejestrowanej firmy to czy lepiej jest
zawrzec umowe zlecenie czy umowe o dzielo na wykonanie programu do obslugi
produkcji w zadanej firmie? Co jest bardziej korzystniejsze w takim
przypadku. W uwag wyczytanych wynika ze umowa o dzielo kladzie nacisk na
efekt finalny a to interesuje klienta. W umowie zlecenie natomiast
najwazniejszy jest caly cykl tworzenia programu, konsultacje, rozmowy jak
maja wygladac poszczegolne moduly, itd.

Za wszelka odpowiedz serdecznie dziekuje.

Z powazaniem
M.K.


Umową o dzieło na pewno nie zainteresuje się ZUS, umową zlecenia może.

Damian Jarosch
14 Lis 2005, 10:09
Witam,
[OT]
Może na Delphi się nie znam... ale na tym napewno tak...

Umową o dzieło na pewno nie zainteresuje się ZUS, umową zlecenia może.


bzdura! chcesz wpedzic kolege na mine? :)
umowa o dzieło i umowa zlecenia jest traktowana jednakowo, chodzi tylko o
długość czasu wykonywania dzieła/zlecenia... i to, i to jest "ozusowane"
jeśli trwa dłużej niż...mhm..miesiąc jak dobrze pamiętam.

gdyby tak było jak mówisz... do sprzątaczka mogłaby stworzyć dzieło w
postaci wysprzątania biura/budynku....

jesli zrobisz dzieło w jeden dzień a zus ci udowodni że trwało to więcej...
bedziesz pozamiatany...

jeśli kwota spora... proponuje zalożyć firme...na jeden dzien..potem
zawiesic...
a przy prawach autorskich.. mozesz sobie odliczyć co nie co...

[/OT]

pozdrawiam

Mieczysław
14 Lis 2005, 11:13

Witam

Jezeli chce napisac program dla pewnej firmy z wykorzystaniem srodowiska
Delphi 5 (wlasnego) a nie posiadam zarejestrowanej firmy to czy lepiej jest
zawrzec umowe zlecenie czy umowe o dzielo na wykonanie programu do obslugi
produkcji w zadanej firmie? Co jest bardziej korzystniejsze w takim
przypadku. W uwag wyczytanych wynika ze umowa o dzielo kladzie nacisk na
efekt finalny a to interesuje klienta. W umowie zlecenie natomiast
najwazniejszy jest caly cykl tworzenia programu, konsultacje, rozmowy jak
maja wygladac poszczegolne moduly, itd.


NTG - polecam pl.soc.prawo.podatki

Mieczysław
14 Lis 2005, 11:18

Witam,
[OT]
Może na Delphi się nie znam... ale na tym napewno tak...

| Umową o dzieło na pewno nie zainteresuje się ZUS, umową zlecenia może.

bzdura! chcesz wpedzic kolege na mine? :)


bzdury to ty niestety pleciesz. Podane przez Ciebie definicje UoD i UZ nie
mają żadnego pokrycia w przepisach. Jest to tylko twoje wyobrażenie ....
niestety.

Damian Jarosch
14 Lis 2005, 11:51
szkoda ze ntg...

bzdury to ty niestety pleciesz. Podane przez Ciebie definicje UoD i UZ nie
mają żadnego pokrycia w przepisach. Jest to tylko twoje wyobrażenie ....
niestety.


szkoda ze ty nie napisales swojego wyobrażenia... napisać takie coś jw.
każdy potrafi.
ale powiem tyle.. umowe możesz sobie nazwać jak chcesz.. nie ma to wiekszego
znaczenia
US i ZUS ma swoją wykładnie prawa podatkowego... możesz sobie w nagłówku
umowy napisać "umowa o napisanie programu" naprawde niema to wiekszego
znaczenia... wazna jest wykładnia. Nie jeden prezes miał umowe ze spółką w
której pracował jako "umowę o dzieło"... i nic z tego...jest to normalne
wykonywanie pracy.. i zusik trzeba płacić.
Prawo owszem mówi, że przy umowie o dzieło nie trzba płacić składek na
ubezpieczenie społeczne... ale trzeba być ostroznym
Nie ma składek ZUS jeśli podpiszesz umowę o dzieło wykonasz ją samodzielnie
(np w domu) ale jeśli zrobisz to u zamawiającego, bedziesz przychodził
powiedzmy coddziennie i wykonywał nie daj boże coś dodatkowego to troche
ryzykujesz... No i oczywiście płacisz składki jesli zleceniodawca to Twój
pracodawca...

pozdrawiam
Damian

Przemyslaw Osmanski
14 Lis 2005, 14:33
Damian Jarosch napisał(a):

szkoda ze ty nie napisales swojego wyobrażenia... napisać takie coś jw.
każdy potrafi.
ale powiem tyle.. umowe możesz sobie nazwać jak chcesz.. nie ma to wiekszego
znaczenia
US i ZUS ma swoją wykładnie prawa podatkowego... możesz sobie w nagłówku
umowy napisać "umowa o napisanie programu" naprawde niema to wiekszego
znaczenia... wazna jest wykładnia. Nie jeden prezes miał umowe ze spółką w


Gdzies dzwoni, ale nie wiesz gdzie... Nie o wykladnie chodzi, bo
wykladnia jest interpretacja prawa, a o znamiona charakterystyczne dla
danej umowy.
Wg tego nie mozna na umowe o dzielo, umowe-zlecenie wykonywac pracy
ktora nosi znamiona umowy o prace. Czyli wykonywania jej codziennie
przez okreslony czas, w miejscu i czasie wskazanym przez pracodawce, ze
ustalone wynagrodzenie czasowe itp itd.

której pracował jako "umowę o dzieło"... i nic z tego...jest to normalne
wykonywanie pracy.. i zusik trzeba płacić.


Zauwaz ze prezesi maja kontrakty managerskie a nie umowy o prace czy
umowy o dzielo ;)
Roznica miedzy umowa o dzielo a umowa-zleceniem poza nieplaceniem
skladek przy pierwszej jest zasadnicza. Umowa o dzielo moze jedynie
obejmowac konkretnie opisane jedno zadanie, ktore musi byc skonczone w
ustalonym czasie i za ktore przysluguje ustalone wynagrodzenie. Umowa o
dzielo moze byc zaprojektowanie i wykonanie oprogramowania dla
zlecajacego. To czy dany projekt jest wykonywany w domu, czy w firmie
zlecajacego, to sa juz poboczne ustalenia i nie wplywaja one na ksztalt
umowy. Aby jednak umowa o dzielo byla wazna, program ow, ktory
zleceniobiorca podejmuje sie wykonac musi byc dokladnie opisany i okreslony.
Natomiast na umowe-zlecenie mozna wykonywac praktycznie wszystkie
czynnosci jak przy umowie o prace. Dla pracodawcy jednak nie ma to w
kwestii finansowej wiekszego znaczenia, bo oplaty dodatkowe sa
identyczne jak przy umowie o prace.

Nie ma składek ZUS jeśli podpiszesz umowę o dzieło wykonasz ją samodzielnie
(np w domu) ale jeśli zrobisz to u zamawiającego, bedziesz przychodził
powiedzmy coddziennie i wykonywał nie daj boże coś dodatkowego to troche
ryzykujesz...


Tutaj kolego bajki opowiadasz. Jesli nie bedzie wykonywal czegos
dodatkowego to nie ma zadnego ryzyka. Natomiast jesli bedzie wykonywal
dodatkowe czynnosci ktore nie sa objete umowa o dzielo to fakt, ze
bedzie mozna sie do tego przyczepic.

Ogolnie polecam lektore kodesu pracy i/lub zasad zawierania umow, a nie
sugerowanie sie tym co gdzies od kogos sie uslyszalo.

pozdrawiam,
Przemek O.

Andrzej Grażyński
14 Lis 2005, 17:44
Damian Jarosch napisał(a):
szkoda ze ntg...

| bzdury to ty niestety pleciesz. Podane przez Ciebie definicje UoD i UZ nie
| mają żadnego pokrycia w przepisach. Jest to tylko twoje wyobrażenie ....
| niestety.

szkoda ze ty nie napisales swojego wyobrażenia... napisać takie coś jw.
każdy potrafi.
ale powiem tyle.. umowe możesz sobie nazwać jak chcesz.. nie ma to wiekszego
znaczenia
US i ZUS ma swoją wykładnie prawa podatkowego...


[ciach]

Był kiedyś taki film "Dziecko szczęścia" i tam było powiedzenie bardzo
tu pasujące "Nie myśl! Już więcej nie myśl!"

Damian Jarosch
15 Lis 2005, 00:13
witam,

widze, ze nie bardzo mnie zrozumieliście... nie sztuka przeczytać w kodeksie
co to jest "umowa o dzieło" "umowa zlecenia". Ja chciałem zwrócić uwagę na
niebezpieczeństwo jekie niesie ze sobą wybranie umowy o dzieło.. bo przy
duzych kwotach i długim okresie wykonania ZUS może się czepić...znam taki
przpypadek.. ale mysle nie bedziemy tego tematu rozwijac..

Ogolnie polecam lektore kodesu pracy i/lub zasad zawierania umow, a nie
sugerowanie sie tym co gdzies od kogos sie uslyszalo.


kolega tez wie że dzwoni ale nie wie gdzie... zasady zawierania umów i umowy
o dzieło, umowy zlecenia zawarte są w Kodeksie Cywilnym.. Kodeks Pracy
opisuje stosunek pracy..

pozdrawiam
Damian

Andrzej Dąbrowski
15 Lis 2005, 01:20

Jezeli chce napisac program dla pewnej firmy z wykorzystaniem srodowiska
Delphi 5 (wlasnego) a nie posiadam zarejestrowanej firmy to czy lepiej
jest
zawrzec umowe zlecenie czy umowe o dzielo na wykonanie programu do obslugi
produkcji w zadanej firmie? Co jest bardziej korzystniejsze w takim
przypadku. W uwag wyczytanych wynika ze umowa o dzielo kladzie nacisk na
efekt finalny a to interesuje klienta. W umowie zlecenie natomiast
najwazniejszy jest caly cykl tworzenia programu, konsultacje, rozmowy jak
maja wygladac poszczegolne moduly, itd.


Po prostu zrób małe obejście - jeśli to ma być dłuższy okres czasu to
podpsiz kilka umów o dzieło. Zacznij od Części analitycznej - opiszcie to
ładnie termin, okres, na dokoniec wynik pracy - czyli jakieś dokumenty (na
pewno nei zaszkodza a powinny być) i jedna umowa. Czas projektować - kolejna
itd, pamiętaj aby w firmie pozostał jakiś slad po wykonaniu każdego
zadania - oficjalna płytka z dokumentacją, czyli że zapłacono za coś co
dostali i mogą poakzać zarejestrować w systemie magazynowym.

Andrzej Dąbrowski

Damian Jarosch
15 Lis 2005, 02:15

Po prostu zrób małe obejście - jeśli to ma być dłuższy okres czasu to
podpsiz kilka umów o dzieło. Zacznij od Części analitycznej - opiszcie to
ładnie termin, okres, na dokoniec wynik pracy - czyli jakieś dokumenty (na
pewno nei zaszkodza a powinny być) i jedna umowa. Czas projektować -
kolejna itd, pamiętaj aby w firmie pozostał jakiś slad po wykonaniu
każdego zadania - oficjalna płytka z dokumentacją, czyli że zapłacono za
coś co dostali i mogą poakzać zarejestrować w systemie magazynowym.


tak. zgadzam się. Trzeba pamiętać, że sytuacja w której zostanie się
poproszonym o udokumentowanie wykonania umowy, może zdarzyć się
np za 4lata i raczej jest to w interesie wykonującego, żeby zabezpieczyć
swój interes.

pozdrawiam
damian

Przemyslaw Osmanski
15 Lis 2005, 03:52
Damian Jarosch napisał(a):

widze, ze nie bardzo mnie zrozumieliście... nie sztuka przeczytać w kodeksie
co to jest "umowa o dzieło" "umowa zlecenia". Ja chciałem zwrócić uwagę na
niebezpieczeństwo jekie niesie ze sobą wybranie umowy o dzieło.. bo przy
duzych kwotach i długim okresie wykonania ZUS może się czepić...znam taki
przpypadek.. ale mysle nie bedziemy tego tematu rozwijac..


Panie Kolego, cos sie Pan zaczynasz miotac. To co pisalem jest wlasnie
wynikiem wlasnych doswiadczen popartych dodatkowo wiedza z odpowiednich
kodeksow. Prosze nie demonizowac, ze US sobie interpretuje umowy po
swojemu. Znamy co prawda przypadki takich zachowan, jednak sa one na
tyle znikome ze mozna je pominac. Dodatkowo zdazaja sie najczesciej
wsrod osob ktore celowo zaczynaja cos kombinowac. Umowa o dzielo na
wykonanie oprogramowania jest jak najbardziej na miejscu. Jesli bedzie
nia faktycznie, to zaden US nie bedzie sie tego czepial...

| Ogolnie polecam lektore kodesu pracy i/lub zasad zawierania umow, a nie
| sugerowanie sie tym co gdzies od kogos sie uslyszalo.
kolega tez wie że dzwoni ale nie wie gdzie... zasady zawierania umów i umowy
o dzieło, umowy zlecenia zawarte są w Kodeksie Cywilnym.. Kodeks Pracy
opisuje stosunek pracy..


A gdzie niby napisalem ze zasady zawierania umow i dzielo i umowy
zlecenia sa w KP? To ze nie napisalem ze sa w Kodeksie Cywilnym nie
implikuje ze napisalem ze tam sa! Prosze czytac ze zrozumieniem. KP byl
podany z prostego powodu, zeby sobie przyswoic wiedze, jakie czynnosci
podpadaja pod umowe o prace.

pozdrawiam,
Przemek O.

Damian Jarosch
15 Lis 2005, 04:37

Prosze nie demonizowac, ze US sobie interpretuje umowy po swojemu. Znamy
co prawda przypadki takich zachowan, jednak sa one na tyle znikome ze
mozna je pominac. Dodatkowo zdazaja sie najczesciej wsrod osob ktore
celowo zaczynaja cos kombinowac.


więc wlasnie o tym pisze... trzeba uważać i tyle. Andrzej Dąbrowski słusznie
zauważył,
że należy robić dokumentacje. Ja miałem przypadek, że po roku czasu zus
chciał zajzec do
takiej umowy która dotyczyła analizy rynku. Dokumentacja, która już nam nie
była potrzebna,
gdzieś zaginęła i był kłopot.

 A gdzie niby napisalem ze zasady zawierania umow i dzielo i umowy

zlecenia sa w KP? To ze nie napisalem ze sa w Kodeksie Cywilnym nie
implikuje ze napisalem ze tam sa! Prosze czytac ze zrozumieniem. KP byl
podany z prostego powodu, zeby sobie przyswoic wiedze, jakie czynnosci
podpadaja pod umowe o prace.


poprostu bardziej pasuje tutaj KC. Bo wątek dotyczy umowy o dzieło i tą
wiedzę należy sobie przyswoić. Główną róznicą pomiędzy umowami zlecenia
i uwowami o dzieło a umową o prace jest to, że te dwie pierwsze Wykonujący
musi wykonać samodzielnie, bez nadzworu w przeciwnym razie umowa może
nosić znamiona umowy o pracę z całymi konsekwencjami wynikającymi z KP.

pozdrawiam
Damian

Andrzej Dąbrowski
16 Lis 2005, 01:46

więc wlasnie o tym pisze... trzeba uważać i tyle. Andrzej Dąbrowski
słusznie zauważył,
że należy robić dokumentacje. Ja miałem przypadek, że po roku czasu zus
chciał zajzec do
takiej umowy która dotyczyła analizy rynku. Dokumentacja, która już nam
nie była potrzebna,
gdzieś zaginęła i był kłopot.


Po prostu przerabiałem to w firmie która niegdyś miała z tego powodu
problemy.
Niekoniecznie dokumentacja, musi zostać fizyczny ślad, najlepiej wciągnięty
do programu magazynowego (czy jak się on tam nazywa, środków jakichś tam),
chodzi o to że płacąc firma wpisuje w swój stan posiadania np. płyta CD-ROM
pt. "Dokumentacja projektowo-techniczna...", albo "Program ....".
Wówczas "naturalny" obieg dokumentów i pieniędzy jest zachowany i nie ma
podejrzenia o kombinowanie. Firma kupuje (płaci) za coś i coś otrzymuje, na
płycie możesz oddać Help do Delphi i tak jest to niesprawdzalne dla
urzędników. Można też oddać w postaci papierowej, ale musi to być coś co
uwaga magiczne słowo: można zaksięgować. Zresztą gdyby ktoś robił przekręt
też trzeba zrobić jakikolwiek kwit i go oddać i wziąć za niego kasę - z
punktu widzenia gospodarki magazynowej jest ok: był rozchód gotówki, był
przychód czegoś materialnego do magazynu. tak jak z obcegami czy papierem
toaletowym, zapłacono i coś przyszło do magazynu. Nawet gdy ktoś na umowę
zlecenie prowadzi usługi doradcze - to powinien na koniec napisać jakiś
dokument z "oceną", ekspertyzą czy czymkolwiek aby pozostał ślad że
doradził, choć tak naprawdę doradzał np. podczas wyjazdu i kupowania maszyn.
Urzędnik wie swoje jak zapłacono to trzeba coś materialnego dostać,
zaksięgować (a potem można wrzucić na półkę aby się kurzyło)  a jak nie
będzie śladu to na pewno był przekręt. (no chyba że chodzi o etat i pensję
bo wtedy pracę kontroluje przełożony)
Andrzej Dąbrowski