takie małe NTG ale koncepcja inna niż w prasie :)

Kategoria: Grupa dyskusyjna uzytkownikow komputerow atari.

Wersja archiwalna tematu "takie małe NTG ale koncepcja inna niż w prasie :)" z grupy pl.comp.sys.atari



neXt
3 Lut 2003, 16:28
krótkie rozważania może ktoś coś dopisze od siebie?

przyczyny
1. cięcia budżetowe - nie ma za co prowadzić nowych badań
2. zastój technologiczny - żadnych nowych technologii
3. 20 letnie promy - drogie w utrzymaniu i nieekonomiczne
4. niespełnione ambicje pracowników NASA - nawet w firmach państwowych ma
się ambicje

cel
1. uzyskanie większych funduszy na badania
2. odmłodzenie floty wahadłowców
3. wprowadzenie nowych pojazdów
4. zwrócenie uwagi opinii publicznej na NASA jak w 1969 r

środki
1. wielkie odkrycie - meteoryt z marsa? - chyba słabo działało
2. publiczna debata - są ważniejsze sprawy
3. żebranie o fundusze - kiepskie efekty
4. katastrofa promu - bardzo efektowne i widowiskowe

efekty
1. gwałtowny wzrost zainteresowania działaniami NASA
2. chwilowe spowolnienie badań
3. przyznanie nowych większych środków
4. wdrożenie nowych technologii
5. nowe odkrycia i ożywienie w branży
6. KASA

koszt
1. prom kosmiczny - 1 szt. - i tak był stary
2. ludzie - 7 szt. - chętnych nie brakuje, a przynajmniej bohaterów przybywa
3. pieniądze - zaoszczędzone

Marek Pajak
3 Lut 2003, 17:22

neXt wrote:
krótkie rozważania może ktoś coś dopisze od siebie?


(a za tym wszystkim stoją żydzi, masoni i cykliści ;))

A tak na poważnie IMHO promy "nowszej generacji" będą tak samo drogie,
"nieporęcznie" i niebezpieczne. Problem nie w funduszach, ale braku
pomysłu (rewolucyjnego) na zmiane napędu z chemicznego na cokolwiek
innego co było by tańsze i prostrze w urzytkowaniu.

(NTG?) - Skoro było o SETI, to chyba o promach też może być ;

Pozdrawiam
Marek

neXt
3 Lut 2003, 18:08
w komentarzach na onecie ktoś napisał że
"pewnie się pejsy żydowskiego kosmonauty w tryby wkręciły"
powód dobry jak każdy inny nie?

pozdrawiam
neXt

Adam Klobukowski
3 Lut 2003, 18:46

A tak na poważnie IMHO promy "nowszej generacji" będą tak samo drogie,
"nieporęcznie" i niebezpieczne. Problem nie w funduszach, ale braku
pomysłu (rewolucyjnego) na zmiane napędu z chemicznego na cokolwiek
innego co było by tańsze i prostrze w urzytkowaniu.


Z tego co wiem jak dotad nie skonstruowano silnika o podobnej wydajnosci
dzialajacego w sposob bardziej bezpieczny. Sa rozne prototypy ale nic
pozatym. Jesli chodzi o silnik jonowy to on sie nie nadaje do wystrzeliwania
ladonkow na orbite bo ma za maly ciag (ale za to moze pracowac kilkaset lat
bez przerwy.

Tak juz o wiele bardziej NTG to czytam sobie "Astronautow" Lema. Wydanie z
55 roku i z tego powodu mocno skrzywione (przedstawia swiat komunistycznej
przyszlosci: raj na ziemi pelen idealistow gotowych poswiecac sie w imie
nauki i ludzkosci). Chlopaki z tej ksiazki wybieraja sie na Wenus przy
pomocy napedu atomowego, gdzie wylot reaktora jest wylotem rakiety a
wszystko dzieki wspanialym mozliwosciom pierwiastka Communium ;)

rafalraf
4 Lut 2003, 02:00

cel
1. uzyskanie większych funduszy na badania
2. odmłodzenie floty wahadłowców
3. wprowadzenie nowych pojazdów
4. zwrócenie uwagi opinii publicznej na NASA jak w 1969 r


Byc moze fachowcy z CIA lub FBI odkryja jakies powiazania tej katastrofy z
powiedzy Nikaragua i bedzie powod do...

efekty
1. gwałtowny wzrost zainteresowania działaniami NASA
2. chwilowe spowolnienie badań
3. przyznanie nowych większych środków
4. wdrożenie nowych technologii
5. nowe odkrycia i ożywienie w branży
6. KASA


To ja dodam jeszcze cos:
7. ... ozywienia (po raz kolejny) przemyslu "militarii" po skonczonej wojnie w
Iraku.
8. branza filmowa ma kolejny powod do nakrecenia kolejnej setki beznadziejnych
filmow ;)

He he ;))
Swego czasu gdzies na sieci znalazlem dosc ciekawy artykul na temat 11.
wrzesnia. Otoz ten atak byl ponoc dzielem samych amerykanow, ktorzy tylko
lekko podpuscili terrorystow. Chodzilo wlasnie o te "efekty". Zginelo iles
tysiecy ludzi, ale co to jest w porownaniu z ozywieniem gospodarki (glownie za
sprawa produkcji wojskowej, na ktorej opiera sie gospodarka amerykanska),
filmowej (to za pare lat), budowlanej (no cos tam musi byc wybudowane teraz)
itd. ... Dodatkowo znalazlo sie setki nowych bohaterow, kazdy wspolczuje
Ameryce itp. itd.
No i w tym samym artykule udowodniono, ze na Pentagon nie spadl samolot, tylko
uderzyla dosc spora ciezarowka z jakimis chemikaliami.
Czy to prawda? Nie dowiemy sie nigdy....

Pozdrowka

Rafal K.

Ireneusz Pełech
4 Lut 2003, 02:15

Marek Pajak wrote:

neXt wrote:

| krótkie rozważania może ktoś coś dopisze od siebie?

(a za tym wszystkim stoją żydzi, masoni i cykliści ;))

A tak na poważnie IMHO promy "nowszej generacji" będą tak samo drogie,
"nieporęcznie" i niebezpieczne. Problem nie w funduszach, ale braku
pomysłu (rewolucyjnego) na zmiane napędu z chemicznego na cokolwiek
innego co było by tańsze i prostrze w urzytkowaniu.

(NTG?) - Skoro było o SETI, to chyba o promach też może być ;


Mi wydaje sie, ze poruszanie innych tematow, nie zwiazanych z Atari jest
zdrowe, bo nie stajemy sie fanatykami nie potrafiacymi rozmawiac tylko o
jednym.

neXt
4 Lut 2003, 03:29

Tak juz o wiele bardziej NTG to czytam sobie "Astronautow" Lema. Wydanie z
55 roku i z tego powodu mocno skrzywione (przedstawia swiat komunistycznej
przyszlosci: raj na ziemi pelen idealistow gotowych poswiecac sie w imie
nauki i ludzkosci). Chlopaki z tej ksiazki wybieraja sie na Wenus przy
pomocy napedu atomowego, gdzie wylot reaktora jest wylotem rakiety a
wszystko dzieki wspanialym mozliwosciom pierwiastka Communium ;)


no jak teraz Rosja jest jedynym państwem kosmicznym :)
prorok jakiś czy co??
pozdrawiam

Adam Klobukowski
4 Lut 2003, 09:04
W artykule <b1ntlj$nf@atlantis.news.tpi.plneXt napisał(a):

| Tak juz o wiele bardziej NTG to czytam sobie "Astronautow" Lema. Wydanie z
| 55 roku i z tego powodu mocno skrzywione (przedstawia swiat komunistycznej
| przyszlosci: raj na ziemi pelen idealistow gotowych poswiecac sie w imie
| nauki i ludzkosci). Chlopaki z tej ksiazki wybieraja sie na Wenus przy
| pomocy napedu atomowego, gdzie wylot reaktora jest wylotem rakiety a
| wszystko dzieki wspanialym mozliwosciom pierwiastka Communium ;)

no jak teraz Rosja jest jedynym państwem kosmicznym :)
prorok jakiś czy co??


Spoko, spoko, amerykanie maja jeszcze trzy wachadlowce.

Dan
4 Lut 2003, 09:44

A tak na poważnie IMHO promy "nowszej generacji" będą tak samo drogie,
"nieporęcznie" i niebezpieczne. Problem nie w funduszach, ale braku
pomysłu (rewolucyjnego) na zmiane napędu z chemicznego na cokolwiek
innego co było by tańsze i prostrze w urzytkowaniu.


Nie zgodze sie.
Kiedys na Discovery lecial programik o roznego rodzaju napedach,
statkach, promach itp. ktore w sa w roznego rodzaju fazach testow.
Pomyslow wiec nie brakuje, tylko jak zwykle kasy na pokrycie tylu
roznych badan.

Pozdrawiam
Dan

rafalraf
4 Lut 2003, 10:05

| A tak na poważnie IMHO promy "nowszej generacji" będą tak samo drogie,
| "nieporęcznie" i niebezpieczne. Problem nie w funduszach, ale braku
| pomysłu (rewolucyjnego) na zmiane napędu z chemicznego na cokolwiek
| innego co było by tańsze i prostrze w urzytkowaniu.

Nie zgodze sie.
Kiedys na Discovery lecial programik o roznego rodzaju napedach,
statkach, promach itp. ktore w sa w roznego rodzaju fazach testow.
Pomyslow wiec nie brakuje, tylko jak zwykle kasy na pokrycie tylu
roznych badan.


Akurat na to kasy nie brakuje tylko problem polega na tym, zeby ja odpowiednio
skierowac ;) Jak ze wszystkim...
Druga sprawa to jak dlugo potrafia trwac takie badania - czasami w
nieskonczonosc. Czasami z roznych przyczym rozwiazanie na poczatku uznawane za
idealne w praktyce okazuje sie zupelnie chybione.

Pozdrawiam

Rafal K.

Tomasz Śmigielski
4 Lut 2003, 11:49

Marek Pajak wrote:
neXt wrote:

| krótkie rozważania może ktoś coś dopisze od siebie?
(a za tym wszystkim stoją żydzi, masoni i cykliści ;))

A tak na poważnie IMHO promy "nowszej generacji" będą tak samo drogie,
"nieporęcznie" i niebezpieczne. Problem nie w funduszach, ale braku
pomysłu (rewolucyjnego) na zmiane napędu z chemicznego na cokolwiek
innego co było by tańsze i prostrze w urzytkowaniu.


Ale ta katastrofa to chyba nie z powodu napedu (co innego Challenger).
Zdaje sie, ze poszycie nie wytrzymalo tarcia o atmosfere przy powrocie.
Generalnie powrot na Ziemie jest duzo trudniejszy niz by sie moglo
wydawac.

Tomek

Piotr Chmielewski
4 Lut 2003, 12:04
Spoko, spoko, amerykanie maja jeszcze trzy wachadlowce.


Hehe a rosjanie nie maja zadnego. Kiedys testowali jakiegos
Burana czy jak to sie zwalo ale nic im z tego nie wyszlo chyba...

Bucz

Adam Klobukowski
4 Lut 2003, 13:22
W artykule <b1orq1$2c@atlantis.news.tpi.plPiotr Chmielewski napisał(a):

| Spoko, spoko, amerykanie maja jeszcze trzy wachadlowce.

Hehe a rosjanie nie maja zadnego. Kiedys testowali jakiegos
Burana czy jak to sie zwalo ale nic im z tego nie wyszlo chyba...


Buran nie wyszedl poza faze planow (nie bylo nawt prototypu).

Piotr Chmielewski
4 Lut 2003, 14:12
W artykule <b1orq1$2c@atlantis.news.tpi.plPiotr Chmielewski
napisał(a):
| | | Spoko, spoko, amerykanie maja jeszcze trzy wachadlowce.

| Hehe a rosjanie nie maja zadnego. Kiedys testowali jakiegos
| Burana czy jak to sie zwalo ale nic im z tego nie wyszlo chyba...

Buran nie wyszedl poza faze planow (nie bylo nawt prototypu).


Jak to nie? Jak dzis pamietam zdjecia tego ustrojstwa przenoszonego
na grzbiecie jakiegos olbrzymiego Antonowa. Nie pamietam juz czy
robili probne starty z powietrza i ladowania ale na pewno bylo to cos
co mozna nazwac prototypem...

Bucz

Marek Pajak
4 Lut 2003, 14:20

rafal@poczta.onet.pl wrote:


 Akurat na to kasy nie brakuje tylko problem polega na tym, zeby ja
 odpowiednio  skierowac ;) Jak ze wszystkim... Druga sprawa to jak
 dlugo potrafia trwac takie badania - czasami w  nieskonczonosc.
 Czasami z roznych przyczym rozwiazanie na poczatku uznawane za
 idealne w praktyce okazuje sie zupelnie chybione.
Czytałem kiedyś o raporcie dotyczącym NASA. Okazało się, że jakieś 30%
kasy wypływa(ło) do firm zewnętrznych, które np. od 5 lat pracowały nad
projektem statecznika, który nikomu do niczego nie był potrzebny. A
raczej był potrzebny tyle, że do wyprowadzenia kasy na zewnątrz NASA.
Generalnie, wszędzie gdzie są państwowe pieniądze tam jest łatwo o ich
"wyciek" - nawet w NASA.
IMHO ładowanie miliardów zielonych na badania takie jak "winda
kosmiczna", "spodki napędzane laserem", "silniki na antymaterię" itp.
nie tylko nie gwarantuje sukcesu. Nawet nie daje nadziei na sukces.
Fundusze na badania są potrzebne, ale IMHO o powstaniu np. "windy
kosmicznej" zadecyduje raczej powstanie materiałów które są w niej
potrzebne a nie wymyslenie takich materiałów na potzeby tego projektu.
To nie czasy Zimnej Wojny. Teraz każdy oszczędza i chce zarobić
(niestety...)

Pozdrawiam
Marek

Marek Dankowski
4 Lut 2003, 14:27

Buran nie wyszedl poza faze planow (nie bylo nawt prototypu).


Były, były. Kolega widzę kanał Discovery nie ogląda.

Prusisz Marcin \(Piguła/Shpoon\)
4 Lut 2003, 15:18

Nie zgodze sie.
Kiedys na Discovery lecial programik o roznego rodzaju napedach,
statkach, promach itp. ktore w sa w roznego rodzaju fazach testow.
Pomyslow wiec nie brakuje, tylko jak zwykle kasy na pokrycie tylu
roznych badan.


Jest opatentowanych masę silników na róznego rodzaju paliwo - dużo mniej
szkodliwe od chemicznego i podejrzewam, że są dużo bardziej wydajne (może
akurat nie sa to silniki rakietowe ....) tylko panowie wyobrażacie sobie np.
teraz wprowadzenie na rynek cholernie wydajnego silnika na zwykłą wodę albo
chociażby napęd elektryczny czy też na baterie słoneczne .... Nie ! A
Dlaczego - bo to rozłożyłoby na łopatki całą gospodarkę światową .... a do
tego panowie prezesi na pewno nie dopuszczą.

ps. a tak odbiegając od tematu jeden dość znany Fantasta powiedział kiedyś -
gdyby ludzkość przeznaczyła wszystkie fundusze które wydaje na zbrojenie,
wojny itp na rozwój nauki to już dawno Mars byłby skolonizowany ...

Adam Klobukowski
4 Lut 2003, 15:47
W artykule <b1p3b3$mp@atlantis.news.tpi.plPiotr Chmielewski napisał(a):

| W artykule <b1orq1$2c@atlantis.news.tpi.plPiotr Chmielewski
napisał(a):
| | | Spoko, spoko, amerykanie maja jeszcze trzy wachadlowce.

| Hehe a rosjanie nie maja zadnego. Kiedys testowali jakiegos
| Burana czy jak to sie zwalo ale nic im z tego nie wyszlo chyba...

| Buran nie wyszedl poza faze planow (nie bylo nawt prototypu).

Jak to nie? Jak dzis pamietam zdjecia tego ustrojstwa przenoszonego
na grzbiecie jakiegos olbrzymiego Antonowa. Nie pamietam juz czy
robili probne starty z powietrza i ladowania ale na pewno bylo to cos
co mozna nazwac prototypem...


No to musial mnie ktos zle poinformowac...

Tomasz Mazur
4 Lut 2003, 16:42
Użytkownik "Prusisz Marcin (Piguła/Shpoon)" <pigs@wsinf.edu.plnapisał

ps. a tak odbiegając od tematu jeden dość znany Fantasta powiedział
kiedyś -
gdyby ludzkość przeznaczyła wszystkie fundusze które wydaje na zbrojenie,
wojny itp na rozwój nauki to już dawno Mars byłby skolonizowany ...


Szkoda Marsa ;)
Zrobiliby taki sam syf jak tutaj.
Niedługo nawet w przestrzeni okołoziemskiej będzie trzeba fruwać
slalomem, tyle się różnych, za przeproszeniem, członów i innych
satelitów po orbicie poniewiera...

neXt
4 Lut 2003, 16:54

Były, były. Kolega widzę kanał Discovery nie ogląda.


były dokładnie 2 sztuki
ale
był tylko jeden lot i to bezzałogowy
jeden jest restauracją w moskwie
drugi stoi w hangarze w kazachstanie bo nie opłaca się go nawet złomować
no cóż tak to bywa
a wszystko tłumaszy jedno słowo
KAAAAAAAAAAAAAAAAASAAAAAAAAAAAAAAAA

pozdrawiam
neXt

neXt
4 Lut 2003, 16:57

Spoko, spoko, amerykanie maja jeszcze trzy wachadlowce.


jak na razie uziemione na nie wiadomo jak długo
jeśli się okaże że to problemem są wady konstrukcyjne
no to żegnajcie wahadłowce...
buran to niby też kopia amerykańskich promów więc też złom
PROPOZYCJA
niech USA zacznie produkować na licencji Sojuzy!!!
ale byłyby jaja :)

pozdrawiam
neXt

neXt
4 Lut 2003, 16:59

Czy to prawda? Nie dowiemy sie nigdy....


w skrócie: CEL UŚWIĘCA ŚRODKI
a tak na poważnie to chyba coś w tym jest

pozdrawiam
neXt

Adam Klobukowski
4 Lut 2003, 17:24
W artykule <b1pd19$pm@atlantis.news.tpi.plneXt napisał(a):

| Spoko, spoko, amerykanie maja jeszcze trzy wachadlowce.
jak na razie uziemione na nie wiadomo jak długo
jeśli się okaże że to problemem są wady konstrukcyjne
no to żegnajcie wahadłowce...
buran to niby też kopia amerykańskich promów więc też złom
PROPOZYCJA
niech USA zacznie produkować na licencji Sojuzy!!!
ale byłyby jaja :)


Amerykanie maja w planach nowa generacje wachadlowcow, a teraz moze nawet
NASA dostanie na nie kase, kto wie.

Vasco
5 Lut 2003, 04:51
Buran odbyl jeden lot bezzalogowy.
Vasco
5 Lut 2003, 04:57
Jeszcze jedna mysl mi sie kolata po glowie ze
starej lektury. Jak ktos ma pod reka "Samoloty
kosmiczne" to niech sprawdzi i powie czy moja
pamiec jeszcze sie do czegos nadaje.

Co mi sie kolata? Ano to, ze Columbia byla drugim
zbudowanym promem (choc leciala jako pierwsza),
pierwszy prototyp zostal pozniej przebudowany na
Chalengera. Prawda to?

                Vasco

Zeb Corpse
5 Lut 2003, 06:45
"Prusisz Marcin \(Piguła/Shpoon\)" <pigs@wsinf.edu.plwrote in
news:b1p73l$ip$1@atlantis.news.tpi.pl:

Jest opatentowanych masę silników na róznego rodzaju paliwo - dużo
mniej szkodliwe od chemicznego i podejrzewam, że są dużo bardziej
wydajne (może akurat nie sa to silniki rakietowe ....) tylko panowie
wyobrażacie sobie np. teraz wprowadzenie na rynek cholernie wydajnego
silnika na zwykłą wodę albo chociażby napęd elektryczny czy też na
baterie słoneczne .... Nie ! A Dlaczego - bo to rozłożyłoby na łopatki
całą gospodarkę światową .... a do tego panowie prezesi na pewno nie
dopuszczą.


Taa... zapomniales dodac jeszcze slow "zydzi" i "ufo" i "strefa 51" oraz
"dlatego wlasnie zabili JFK"... :) Jaki ten swiat jest prosty!

ps. a tak odbiegając od tematu jeden dość znany Fantasta powiedział
kiedyś - gdyby ludzkość przeznaczyła wszystkie fundusze które wydaje
na zbrojenie, wojny itp na rozwój nauki to już dawno Mars byłby
skolonizowany ...


Heh, alez to juz bylo i nazywalo sie "komunizm" - vide nauka w bylym ZSSR
gdzie z gory okreslano co "warto" badac, a co jest "do dupy". A w
rzeczywistosci, wiele pozytecznych rzeczy powstaje zupelnie przypadkiem
(fulereny np.). Nauka nie dziala "planowo", najlepiej wychodzi na wolnosci
i bladzeniu.

Zeb Corpse.

Ps. Bez zbrojen nie pisalbys dzis na komputerze (inet i komp to wojskowe
wynalazki, a przynajmniej ich szybka techniczna realizacja).

Vituniu
5 Lut 2003, 06:51

Co mi sie kolata? Ano to, ze Columbia byla drugim
zbudowanym promem (choc leciala jako pierwsza),
pierwszy prototyp zostal pozniej przebudowany na
Chalengera. Prawda to?


Pierwszym prototypem byl Constitution, "zwodowany"
jako Enterprise (StarTrek rulez ;)).
Byl to jednak jedynie prototyp, pozbawiony wyposazenia
potrzebnego do odbywania lotow orbitalnych.
Obecnie Enterprise jest wlasnoscia Smithsonian Institute.

Budowa Columbii zostala zakonczona w '81, Chellengera w '82.
Nastepne zbudowane to: Discovery (1983), Atlantis (1985)
oraz Endeavour (1991) ktory zastapil Challengera.

Pierwszy lot Columbii odbyl sie 12.04.1981, a pierwszy lot
Chellengera (szosty w ogole) 04.04.1983.

Zdrooweczka,
Vituniu.

PS:
Na strony NASA ciezko sie od paru dni dostac.
Nic tak nie przyciaga tlumow jak dobra katasrtofa... :(

PS2:
Historia amerykanskich promow kosmicznych:
http://www.geocities.com/CapeCanaveral/Launchpad/4515/Shuttle.html
Daty wszystkich misji:
http://www.thespaceplace.com/shuttle/past.html

Vituniu
5 Lut 2003, 07:07

| Jest opatentowanych masę silników na róznego rodzaju paliwo - dużo
| mniej szkodliwe od chemicznego i podejrzewam, że są dużo bardziej
| wydajne (może akurat nie sa to silniki rakietowe ....) tylko
panowie
| wyobrażacie sobie np. teraz wprowadzenie na rynek cholernie
wydajnego
| silnika na zwykłą wodę albo chociażby napęd elektryczny czy też na
| baterie słoneczne .... Nie ! A Dlaczego - bo to rozłożyłoby na
łopatki
| całą gospodarkę światową .... a do tego panowie prezesi na pewno
nie
| dopuszczą.

Taa... zapomniales dodac jeszcze slow "zydzi" i "ufo" i "strefa 51"
oraz
"dlatego wlasnie zabili JFK"... :) Jaki ten swiat jest prosty!


Wez sobie chlopie sprawdz co to takiego "ogniwo paliwowe",
sprawdz w ktorym roku zostalo po raz pierwszy uzyte, a potem
zastanow sie po jaka cholere jezdzimy jeszcze na ropie.

Wiesz co by sie stalo, gdyby nagle okazalo sie, ze nie potrzebny nam
Irak z jego zlozami? Ze najwieksze firmy energetyczne na swiecie nie
maja od jutra co robic?

Zdrooweczka,
Vituniu.

Przemysław Piotrowiak
5 Lut 2003, 07:26
w poprzednim odcinku neXt pisze:

eden jest restauracj? w moskwie


Dokladnie w Parku Gorkiego (takie wesole miasteczko). Bylem i widzialem, niestety
nie odsrodka ;)
Nie robi wcale imponujacego wrazenia, nie jest taki duzy jakby sie wydawalo.

Vasco
5 Lut 2003, 08:30
Czyli cos tam po glowie chodzilo, ze Columbia nie
byla pierwsza...:) Kojarzylo mi sie, ze Challenger
byl przebudowywany (STA-099 was returned to
Rockwell on 11/7/79 and it's conversion into a
fully rated Orbiter Vehicle was started.)

Swoja droga dlaczego Columbia ma oznaczenie
OV-101, Discovery OV-102, a Challenger
OV-99...????

                    Vasco

neXt
5 Lut 2003, 09:18

Amerykanie maja w planach nowa generacje wachadlowcow, a teraz moze nawet
NASA dostanie na nie kase, kto wie.


hmmm
czyli wracamy do punktu wyjścia :)
katastrofa to nie przypadek ?

pozdrawiam
neXt

neXt
5 Lut 2003, 09:23

Wiesz co by sie stalo, gdyby nagle okazalo sie, ze nie potrzebny nam
Irak z jego zlozami? Ze najwieksze firmy energetyczne na swiecie nie
maja od jutra co robic?


witam
lecąc dalej likwidujemy kopalnie, przemysł gazowy, paliwowy, energetyczny
dostajemy cudownie wielkie bezrobocie po prostu piękna perspektywa...
ciekawe co taki górnik może innego robić niż kopać ? buraki chodować? :)
świat jest porąbany ech...

pozdrawiam
neXt

Vituniu
5 Lut 2003, 09:42

Swoja droga dlaczego Columbia ma oznaczenie
OV-101, Discovery OV-102, a Challenger
OV-99...????


Bo przewidywali, ze dlugo nie pociagnie? ;)

Zdrooweczka,
Vituniu.

Adam Klobukowski
5 Lut 2003, 11:10

Wiesz co by sie stalo, gdyby nagle okazalo sie, ze nie potrzebny nam
Irak z jego zlozami? Ze najwieksze firmy energetyczne na swiecie nie
maja od jutra co robic?


Irak nie ma zloz ktore sa wazne w skali swiata.

Adam Klobukowski
5 Lut 2003, 13:08
W artykule <3E4150C0.3606D@kompakt.plTomasz Śmigielski napisał(a):

Adam Klobukowski wrote:

| Wiesz co by sie stalo, gdyby nagle okazalo sie, ze nie potrzebny nam
| Irak z jego zlozami? Ze najwieksze firmy energetyczne na swiecie nie
| maja od jutra co robic?

| Irak nie ma zloz ktore sa wazne w skali swiata.

Czlowieku! Nie wiesz co piszesz Irak ma 10% zasobow swiatowych ropy!


Ale w skali calego swiata one nie sa wazne - jakos radzimy sobie bez nich,
bo Irak w tej chwili mozliwosci sprzedazy w stosunku do wydobywczych sa
smieszne.

Problem z Irakiem jest taki ze, przynajmniej dla Amerykanow, zagraza on
stabilnosci calego regionu.

Zreszta Amerykanie i tak 75% zapotrzebowania w rope maja ze zrodel
pozaarabskich.

Tomasz Śmigielski
5 Lut 2003, 13:14

Adam Klobukowski wrote:
| Wiesz co by sie stalo, gdyby nagle okazalo sie, ze nie potrzebny nam
| Irak z jego zlozami? Ze najwieksze firmy energetyczne na swiecie nie
| maja od jutra co robic?

Irak nie ma zloz ktore sa wazne w skali swiata.


Czlowieku! Nie wiesz co piszesz Irak ma 10% zasobow swiatowych ropy!

Tomek

P.S. Ale NTG totalny juz sie zrobil

Piotr Chmielewski
5 Lut 2003, 18:40

lecąc dalej likwidujemy kopalnie, przemysł gazowy, paliwowy, energetyczny
dostajemy cudownie wielkie bezrobocie po prostu piękna perspektywa...
ciekawe co taki górnik może innego robić niż kopać ? buraki chodować? :)


A moze lepiej rzepak? ;)

Bucz

rafalraf
6 Lut 2003, 01:30

Ale ta katastrofa to chyba nie z powodu napedu (co innego Challenger).
Zdaje sie, ze poszycie nie wytrzymalo tarcia o atmosfere przy powrocie.
Generalnie powrot na Ziemie jest duzo trudniejszy niz by sie moglo
wydawac.


Aha, czyli ze mialo nie wytrzymac ;)
Przy takich okazjach przypomina mi sie wypowiedz jednej z pan w "Panoramie"
(wypowiedz dotyczyla jakiegos morderstwa kogos znanego): "... w koncu udalo mu
sie zabic Zenona K.". W dodatku powiedziala to z taka ulga, jakby sama tego
oczekiwala ;)
Byc moze podobnie bylo z wahadlowcem? Moze chcieli juz go zlomowac, a nie
dostali pozwolenia, czy kasy na to? Swoja droga ciekawe tez, czy oni to
ubezpieczaja.

Pozdrawiam
Rafal Kawecki

Vituniu
6 Lut 2003, 02:26

| Wiesz co by sie stalo, gdyby nagle okazalo sie, ze nie potrzebny
nam
| Irak z jego zlozami? Ze najwieksze firmy energetyczne na swiecie
nie
| maja od jutra co robic?

Irak nie ma zloz ktore sa wazne w skali swiata.


Poza zlozami broni biologicznej... ;)

Zdrooweczka,
Vituniu.

neXt
6 Lut 2003, 03:36

A moze lepiej rzepak? ;)


ja jestem najbardziej za chmielem burakami i żytem :) najlepiej
butelkowanym...

pozdroofka

Zeb Corpse
6 Lut 2003, 07:32
"Vituniu" <vitu@poczta.fmwrote in
news:b1quq1$cqd$1@atlantis.news.tpi.pl:

Wez sobie chlopie sprawdz co to takiego "ogniwo paliwowe",
sprawdz w ktorym roku zostalo po raz pierwszy uzyte, a potem
zastanow sie po jaka cholere jezdzimy jeszcze na ropie.


Widac nie nadaje sie one do zastosowan na wieksza skale. "Cudownych"
silnikow to bylo juz pare, dzialaly w malej skali prototypu, a w duzej cos
nie chcialy. Albo koszt ich wdrozenia na wielka skale byl za
kosmiczny. Zatem - kolejna bajka dla niegrzecznych dzieci. A odpowiedzi
typu "bo Oni cos-tam-cos tam" sa szalenie zabawne... Takim stylem
myslenia udowodnisz wszystko... doslownie wszystko.  

Wiesz co by sie stalo, gdyby nagle okazalo sie, ze nie potrzebny nam
Irak z jego zlozami? Ze najwieksze firmy energetyczne na swiecie nie
maja od jutra co robic?


Znowu "oni"... Wyciagnij konsekwencje z takiego stylu myslenia i sprobuj
sobie wyobrazic swiat, w ktorym jest ono konsekwentnie realizowane, po czym
porownaj to sobie z rzeczywistoscia.

Zeb Corpse.

Vituniu
6 Lut 2003, 08:20

| Wez sobie chlopie sprawdz co to takiego "ogniwo paliwowe",
| sprawdz w ktorym roku zostalo po raz pierwszy uzyte, a potem
| zastanow sie po jaka cholere jezdzimy jeszcze na ropie.

Widac nie nadaje sie one do zastosowan na wieksza skale. "Cudownych"
silnikow to bylo juz pare, dzialaly w malej skali prototypu,
a w duzej cos nie chcialy.


A na ksiezyc, to chlopaki z Apolla pedalowaly na piechote?

Albo koszt ich wdrozenia na wielka skale byl za  kosmiczny.


Pierwsze silniki spalinowe nie byly ani tanie, ani male,
a przede wszystkim diablo malo wydajne.

Zatem - kolejna bajka dla niegrzecznych dzieci. A odpowiedzi
typu "bo Oni cos-tam-cos tam" sa szalenie zabawne... Takim stylem
myslenia udowodnisz wszystko... doslownie wszystko.


Plumkasz... Gdzie ja napisalem "bo Oni cos-tam"?
Gdzie ja sie staram udowodnic, ze CIA wywoluje trzesienia ziemi
w Ameryce poludniowej? ;)

| Wiesz co by sie stalo, gdyby nagle okazalo sie, ze nie potrzebny
nam
| Irak z jego zlozami? Ze najwieksze firmy energetyczne na swiecie
nie
| maja od jutra co robic?

Znowu "oni"... Wyciagnij konsekwencje z takiego stylu myslenia i
sprobuj
sobie wyobrazic swiat, w ktorym jest ono konsekwentnie realizowane,
po czym porownaj to sobie z rzeczywistoscia.


Hmmm... "Teoria Spisku" z Gibbsonem bardzo mi sie podobala,
ale na codzien nie doszukuje sie "onych". Nie rob ze mnie, prosze,
wariata.

Uparcie jednak twierdze, ze tam, gdzie w gre wchodza pieniadze,
zwlaszcza takie, jakie spotyka sie w przemysle energetycznym
(nie, nie mam na mysli elektrocieplowni Zeran) mozna sie spodziewac
pewnych... hmm... prob nacisku.

Skoro w Polsce mozna sobie kupic podpisy, czy tez od razu cala
ustawe, to czemu u licha nie mozna tego zrobic gdzie indziej
na swiecie?

Poza tym swiatowa gospodarka opiera sie na paliwach kopalnych.
Chcesz tego, czy nie, tak jest.

Ponawiam pytanie - co by sie stalo, gdyby ktos opatentowal tansze,
czystrze i wydajniejsze zrodlo latwo dostepnej energii?

Podpowiem: ktos juz tu slusznie zauwazyl, ropa wydobywana w Iraku
stanowi niewielki odsetek dzisiejszej produkcji. Wiec dla czego
u licha sama grozba wybuchu wojny w tym rejonie spowodowala wzrost
cen paliw?

Spisek? "Oni"? :D

A moze po prostu reakcja swiatowej gospodarki?

Zdrooweczka,
Vtuniu.

PS:
jakim cudem doszlismy od Columbii do "Onych"?
I to na grupie Atarowej? Moze by tak EOT? ;)

Marek Pajak
6 Lut 2003, 08:47

rafal@poczta.onet.pl wrote:
Swoja droga ciekawe tez, czy oni to
ubezpieczaja.


Promy, to nie wiem. Ale satelity komercyjne są ubezpieczane. Za ciężką kasę, ale są.

Pozdrawiam
Marek

rafalraf
6 Lut 2003, 08:55

| Swoja droga ciekawe tez, czy oni to
| ubezpieczaja.
Promy, to nie wiem. Ale satelity komercyjne są ubezpieczane. Za ciężką kasę,


ale są.

Satelity to wiem. Ale tam powiedzmy jest sporo mniej niebezpiecznych operacji.
Dodatkowo brak zalogi.
Ale promy? hmmm, ciekawe - trzebaby sie kogos w PZU zapytac ;))
Oczywiscie nie sugeruje, ze wypadek spowodowany byl checia uzyskania
odszkodowania ;)

Pozdrawiam
Rafal Kawecki

Marek Pajak
6 Lut 2003, 09:27

Vituniu wrote:
Spisek? "Oni"? :D


Dużo w tym racji co napisałeś. Ale nie wydaje mi się, żeby ktoś był w
stanie zablokować powstanie nowego, tańszego źródła energii. Za czymś
takim kryje się więcej kasy niż za utrzymaniem dotychczasowego
"porządku". I zmowy koncernów będą w takim wypadku na nic.
Wielkim koncernom nie było na rękę powstanie nagrywarek CD. I co z tego?

Jeżeli jeszcze nie mamy w samochodzach ogniw paliwowych, to nie dlatego,
że istnieje "wielka zmowa wielkich tego świata", ale dlatego, że są one
ciągle za drogie, żeby na nich zarobić. Wysłać je w kosmos to co innego
- w kosmosie to się opłaca.

Pozdrawiam
Marek

neXt
6 Lut 2003, 09:44
Promy, to nie wiem. Ale satelity komercyjne są ubezpieczane. Za ciężką


kasę, ale są.

sprowadzenie mira też było o ile pamiętam ubezpieczone:)
i to za jeszcze cięższe pieniądze...

pozdrawiam
neXt

Vituniu
6 Lut 2003, 09:48

Jeżeli jeszcze nie mamy w samochodzach ogniw paliwowych, to nie
dlatego,
że istnieje "wielka zmowa wielkich tego świata", ale dlatego, że są
one
ciągle za drogie, żeby na nich zarobić.


:) Nie twierdze, ze istnieje jakas zmowa. Nie dalo by sie zreszta
takiej sklecic i utrzymac dosc dlugo.

Ale mozna np. fundusze na badania nad ogniwem przeznaczyc na,
na przyklad opryski pol kukurydzy, lub wykupic jakis patent i
zamknac go w szafie.

To wcale nie takie trudne... W koncu to Amerykanie wprowadzili
do slownika politycznego pojecie "lobby".

Dobra dobra - oczywiscie nie twierdze, ze to sie dzieje.
Staram sie tylko uswiadomic, ze to wcale nie jest takie
nieprawdopodobne. I ze wcale nie trzeba do tego "Onych"... ;)

A propos - teorii spiskowych - przygladal sie ktos historii
Fidela Castro? Nie? A warto. :)

Po tej lekturze czlowiek faktycznie moze zaczac wypatrywac
"Onych" za kazdym rogiem... ;)

Wysłać je w kosmos to co innego - w kosmosie to się opłaca.


W kosmosie nie ma innej mozliwosci. ;)

I tak musisz ze soba zabrac tlen (do oddychania) i wodor
(jako paliwo), a dzieki szczesliwemu wypadkowi po polaczeniu
tych dwoch uzyskujesz wode (do picia) i prad (do wszystkiego).

Zdrooweczka,
Vituniu.



Podobne tematy:
Twarda woda i małe ciśnienie :-(
Małe zmiany.
małe pytanko
male bum
I-szy zlot GSMPLANET czyli male, ale rewelacyjne spotkanie :
Hrabi w prasie
Małe dziecko mały kłopot, duże dziecko duży kłopot