Pamiętacie Robbo? Remake na komórkę

Kategoria: Grupa dyskusyjna uzytkownikow komputerow atari.

Wersja archiwalna tematu "Pamiętacie Robbo? Remake na komórkę" z grupy pl.comp.sys.atari



Lukasz
11 Kwi 2006, 16:24
Zapraszam do ściągnięcia bezpłatnej wersji demo.

W zeszłym roku napisałem remake Robbo na komórkę. Ponieważ nie mam
rozwiązanych kwestii praw autorskich (kontakt z Avalonem, pierwotnym autorem
Januszem Pelcem itp.), więc nie za bardzo mogę ją sprzedawać. A gra się
marnuje tylko na mojej komórce. Nie testowałem dokładnie gry na innych
telefonach poza Sony Ericssonem, więc nie wiem, jak będzie pracowała na
innych modelach. Gra na pewno wymaga, aby komórka obsługiwała Javę MIDP 2.0.

Szczegóły umieściłem pod adresem (niestety tylko w jęz angielskim -
przepraszam)
http://195.150.76.67.
Samą grę można ściągnąć wpisując na komórce adres:
http://195.150.76.67/j2meapps/SonyEricsson/Robbo.jad

Ponieważ jest to mój własny komputer, więc wybaczcie, że nie jest włączony
non-stop (zapraszam wieczorami). Ponieważ trochę się narobiłem, więc będę
bardzo wdzięczny za opinie i Wasze odczucia. Piszcie na mojego maila
(lst@WYTNIJpoczta.onet.pl) lub pod tym wątkiem.

Lukasz Stela
N 50 05' 04"
E 19 53' 43"

Cyprian
12 Kwi 2006, 04:35
niestety moj C60 obsluguje tylko MIDP 1.0

pozdrawiam
Cyprian

Adam Klobukowski
12 Kwi 2006, 05:00
Lukasz napisał(a):
Zapraszam do ściągnięcia bezpłatnej wersji demo.


<ciach

Fajnie. Moglbys ktorszego urla wygenerowac, o sie to ciezko w komorce
wpisuje ;)

Adam Klobukowski
12 Kwi 2006, 05:02
Adam Klobukowski napisał(a):

Lukasz napisał(a):
| Zapraszam do ściągnięcia bezpłatnej wersji demo.
<ciach

Fajnie. Moglbys ktorszego urla wygenerowac, o sie to ciezko w komorce
wpisuje ;)


Sam sobie odpowiadam ;)

Ewentualnie ogłos to na AA i wrzuć tam do bazy plików to bedzie 24/7
dostepne

Lukasz
12 Kwi 2006, 05:34

| Fajnie. Moglbys ktorszego urla wygenerowac, o sie to ciezko w komorce
| wpisuje ;)


Wyślij do siebie SMS-a z WWW z wpisanym adresem :)

Ewentualnie ogłos to na AA i wrzuć tam do bazy plików to bedzie 24/7
dostepne


Co to jest AA? Atari Arena? Serwer WWW musi być przystosowany
(skonfigurowane MIME dla JAD i JAR) , bo inaczej nie da się ściągnąć na
komórkę.

Adam Klobukowski
12 Kwi 2006, 06:24
Lukasz napisał(a):

| Fajnie. Moglbys ktorszego urla wygenerowac, o sie to ciezko w komorce
| wpisuje ;)

Wyślij do siebie SMS-a z WWW z wpisanym adresem :)


I bede mial adres w SMS. Fajnie ;)

| Ewentualnie ogłos to na AA i wrzuć tam do bazy plików to bedzie 24/7
| dostepne

Co to jest AA? Atari Arena? Serwer WWW musi być przystosowany
(skonfigurowane MIME dla JAD i JAR) , bo inaczej nie da się ściągnąć na
komórkę.


Tak, Atari Area, a z mimami raczej nie bedzie problemu bo admin nasz ;)

Lukasz
12 Kwi 2006, 07:00
Niektóre komórki nie obsługują CLDC-1.1. Dla nich proszę ściągnąć wersję dla
CLDC-1.0z adresu:
http://195.150.76.67/j2meapps/SonyEricsson/RobboCLDC10.jad
Marcin Guzik
12 Kwi 2006, 11:43

Niektóre komórki nie obsługują CLDC-1.1. Dla nich proszę ściągnąć wersję
dla CLDC-1.0z adresu:
http://195.150.76.67/j2meapps/SonyEricsson/RobboCLDC10.jad


Widze, ze sie temat na pl.comp.sys.atari i atari area rozwinal ;)

.marcin

www.adayinthelife.whad.pl

Grzegorz Pawlik
12 Kwi 2006, 16:30
On 2006-04-11 22:24:16 +0200, "Lukasz" <lst@poczta.onet.WYTNIJplsaid:

Ponieważ trochę się narobiłem, więc będę
bardzo wdzięczny za opinie i Wasze odczucia.


Megaekstatyczna rewelacja. Robbo na komórce... marzyłem o tej chwili ;-)
Nawet ekran przewija się tak samo, jak na Atari, i dźwięki są podobne.
Ech, szkoda, że tylko dwa poziomy. Gdyby były wszystkie 59 z oryginału,
to bym się chyba popłakał ze szczęścia :-))

Lukasz
12 Kwi 2006, 16:48
Ech, szkoda, że tylko dwa poziomy. Gdyby były wszystkie 59 z oryginału, to


bym się chyba popłakał ze szczęścia :-))

W wersji demo umieściłem 5 poziomów: 2 łatwe i 3 trudne. W pełnej wersji
jest 100 poziomów: 50 z Robbo I i 50 z Robbo II. Przejście wszystkich
zabrało mi miesiąc grania. Jak nic nie wyjdzie z wydania, a pewnie tak
będzie to umieszczę pełną wersję. Jak przejdziesz wszystkie 5, to napisz do
mnie na priv, dam Ci pełną wersję.

Marek Pajak
13 Kwi 2006, 00:19

Lukasz wrote:
Zapraszam do ściągnięcia bezpłatnej wersji demo.


Buuu...
Na mojej Motoroli nie działa :(((

Pozdrawiam
Marek

-
14 Kwi 2006, 06:11
[...]

Wystukalem adres w telefonie, pojawil sie folder z plikami (jad i jar),
wciskam i... jest jedynie "zapisz rysunek".
Czyli nie bedzie dzialac, czy cos zle robie?

(telefon SonyEricsson J210i)

Lukasz
14 Kwi 2006, 06:24

Wystukalem adres w telefonie, pojawil sie folder z plikami (jad i jar),
wciskam i... jest jedynie "zapisz rysunek".
Czyli nie bedzie dzialac, czy cos zle robie?


Może wpisałeś tylko nazwę katalogu? Normalnie telefon powinien ściągnąć plik
JAD, z niego odczytać, czy program pójdzie na tym modelu i pod jakim adresem
znajduje się plik JAR. Następnie ściąga plik JAR i automatycznie go
instaluje. Jak wysyłasz przez Bluta, albo Irdę, albo po kabelku, to wysyłasz
tylko plik JAR.

Spróbuj ściągnąć samego JAR-a i jego w jeden z w/w sposobów wysłać na
komórkę. w moim Sony Ericssonie jest tak, że jak załaduję JAR-a do katalogu
innego, niż Gry/Aplikacje, to mogę ten plik Irdą, wysłać na telefon kolegi.

-
14 Kwi 2006, 07:43

Może wpisałeś tylko nazwę katalogu? Normalnie telefon powinien ściągnąć
plik
JAD, z niego odczytać, czy program pójdzie na tym modelu i pod jakim
adresem znajduje się plik JAR. Następnie ściąga plik JAR i automatycznie
go instaluje. Jak wysyłasz przez Bluta, albo Irdę, albo po kabelku, to
wysyłasz tylko plik JAR.

Spróbuj ściągnąć samego JAR-a i jego w jeden z w/w sposobów wysłać na
komórkę. w moim Sony Ericssonie jest tak, że jak załaduję JAR-a do
katalogu innego, niż Gry/Aplikacje, to mogę ten plik Irdą, wysłać na
telefon kolegi.


sciagnalem i przez ir w laptopie probowalem wyslac, i ani jad, ani jar, ani
nawet po rozpakowaniu poszczegolne pliki class nie chca przejsc
"nieprawidlowy format danych" - wiec na SonyEricsson J210i gra nie dziala :(
no, ale przynajmniej juz wiadomo, a przyda sie ta wiadomosc ogolowi :)

Lukasz
14 Kwi 2006, 08:10

Na nokii 9300 działa, ale dziwnie. Cała plansza się trzęsie :-)


Tak, już wiem. Poprawię to w weekend. Występuje, gdy szerokość ekranu
komórki jest większa od szerokości planszy Robbo. SE nie ma aż tak szerokich
ekranów. W SE jest mozliwość we własciwościach każdej aplikacji uruchomić ją
na zdefiniowanym rozmiarze ekranu. Jesli taka mozliwość jest u Ciebie na
Nokii, to ją wykorzystaj. Z moich obliczeń wychodzi, ze maks. szerokość musi
być mniejsza, niż 256 pikseli.

Lukasz
14 Kwi 2006, 08:30

Nie ma takiej opcji. Jeszcze jedno, że dźwięk się wali w samej grze (na
planszy tytułowej jest OK). Ale to jest do przeżycia, mogę ściszyć.
Natomiast wydaje mi się, że ciemne są te plansze.


Z dźwiękiem tez juz wiem. Dam znać, jak poprawię. Rozjaśnienie planszy, to
już pestka.

Antic & Pokey
19 Kwi 2006, 10:22

Z dźwiękiem tez juz wiem. Dam znać, jak poprawię. Rozjaśnienie planszy, to
już pestka.


BTW: W czym to wszystko napisales?

Lukasz
19 Kwi 2006, 10:23

BTW: W czym to wszystko napisales?


W Javie...

Antic & Pokey
20 Kwi 2006, 03:35

| BTW: W czym to wszystko napisales?

W Javie...


Paskudztwo :-)
ps. A ruszylo by to na "normalnym" sprzecie czyli np. (niestety) na
pecezlomie?

Lukasz Jachowicz
20 Kwi 2006, 07:11
Antic & Pokey napisal(a):
 ps. A ruszylo by to na "normalnym" sprzecie czyli np. (niestety) na
 pecezlomie?


Jest gnurobbo - chyba tylko na linuksa, ale grac sie da :)

l.

Lukasz
20 Kwi 2006, 08:39

Jest gnurobbo - chyba tylko na linuksa, ale grac sie da :)
| Paskudztwo :-)


Na PC jest przecież emulator Atarynki (choćby Atari800WinPlus). Odpalasz w
tym oryginalnego Robbo i po sprawie.
A w czym chciałes pisac gry na komórkę? Symbian jeszcze nie jest zbyt
popularny.

Antic & Pokey
24 Kwi 2006, 06:48

A w czym chciałes pisac gry na komórkę? Symbian jeszcze nie jest zbyt
popularny.


Najchetniej w C albo Pascalu(Delphi), ale to nierealne :(

Lukasz
25 Kwi 2006, 13:14
W C (albo chyba w C++) można pisać na Symbiana, więc nie jest to takie
nierealne. Sam kilka razy pisałem programy na terminale przenośne w C. Java
jest natomiast idealna (w teorii) do komórek, bo zapewnia przenośność
programu z jednej maszyny na inną. Oczywiście w teorii, bo w praktyce sami
widzicie, jak to wygląda...
Piotr Ostapowicz
25 Lip 2006, 11:21

W C (albo chyba w C++) można pisać na Symbiana, więc nie jest to takie
nierealne. Sam kilka razy pisałem programy na terminale przenośne w C.
Java
jest natomiast idealna (w teorii) do komórek, bo zapewnia przenośność
programu z jednej maszyny na inną. Oczywiście w teorii, bo w praktyce sami
widzicie, jak to wygląda...


Nie chce mi się komentować punktu, w którym się znajdujemy.
Pseudokompatybilność za cenę czasu na interpretację kodu przez wirtualną
maszynę (to jeszcze pikuś). Niektórzy plasują całe zjawisko w kategoriach
"rozwoju". Śmiech... To tak, jakby jednoznaczna gramatyka (niech już będzie
ANSI C/C++ ) w parze ze sprawnym kompilatorem (uzbrojonym oczywiście w
biblioteki) nie dawały rady... Trzeba było powołać do życia "twór" w którym
najprostszy typ jest rozbudowaną strukturą. Ludzie stali się leniwi? A może
raczej gatunek prawdziwych programistów przestał istnieć...

p.

Antic & Pokey
26 Lip 2006, 02:27

Ludzie stali się leniwi? A może raczej gatunek prawdziwych programistów
przestał istnieć...


To drugie. Teraz użytkownicy komputerów to bezmyślni klikacze a za
informatyka uważana jest osoba, która biegle instaluje wingroze i sterowniki
do niej...

Konrad Stepien
26 Lip 2006, 02:15
Piotr Ostapowicz <ad@wsx.plnapisał(a):
| W C (albo chyba w C++) można pisać na Symbiana, więc nie jest to takie
| nierealne. Sam kilka razy pisałem programy na terminale przenośne w C.
| Java
| jest natomiast idealna (w teorii) do komórek, bo zapewnia przenośność
| programu z jednej maszyny na inną. Oczywiście w teorii, bo w praktyce sami
| widzicie, jak to wygląda...

Nie chce mi się komentować punktu, w którym się znajdujemy.
Pseudokompatybilność za cenę czasu na interpretację kodu przez wirtualną
maszynę (to jeszcze pikuś). Niektórzy plasują całe zjawisko w kategoriach
"rozwoju". Śmiech... To tak, jakby jednoznaczna gramatyka (niech już będzie
ANSI C/C++ ) w parze ze sprawnym kompilatorem (uzbrojonym oczywiście w
biblioteki) nie dawały rady... Trzeba było powołać do życia "twór" w którym
najprostszy typ jest rozbudowaną strukturą. Ludzie stali się leniwi? A może
raczej gatunek prawdziwych programistów przestał istnieć...


Java to przykład, jak marketning potrafi wypromować totalnie nieudany produkt.
Co do reszty, masz rację. Dobra biblioteka potrafi ukryć specyficzne cechy
systemu nie gorzej od javy, a kompilator jest od tego, żeby generować kod
pod taki procesor jaki jest potrzebny. Albo robimy interpreter jak perl czy
python i też jest dobrze (*)
Java to ani kompilator ani interpreter. W zasadzie ma wady obu a zalet żednego.
A co do "przenośności" javy, to jeśli ktokolwiek pisał coś w javie na telefon,
to wie jak to jest. Napisanie czegoś bardziej skomplikowanego niż "hello world"
wymaga robienia osobnej wersji na każdy model (no, na grupę) telefonu.

*) Dla czepialskich, wiem, że perl i python to nie jest w zasadzie interpreter,
ale z punktu widzenia programisty tak się właśnie zachowują.

Piotr Ostapowicz
28 Lip 2006, 18:02
Co do interpretera - no muszę być stanowczy. Postać kodu wynikowego maszyny
wirtualnej bardzo mocno odpowiada stokenizowanym produktom niegdysiejszych
"narzędzi" (Basic atarynek itp.) - praca "przodu" kompilatora (analiza
leksykalna+translacja sterowana składnią) zostaje odwalona w celu stworzenia
produktu pośredniego, którym mniej - więcej jest właśnie "kod" javy. Zejście
niżej jednoznacznie podważa sens wykorzystania "wirtualnej" maszyny która w
gruncie rzeczy jest zależnym od sprzętu "tyłem" kompilatora przetwarzającym
kod pośredni w czasie rzeczywistym.

Nie fikać, bo będzie krzyk :D

pozdr.

p.

Piotr Ostapowicz <ad@wsx.plnapisał(a):
| W C (albo chyba w C++) można pisać na Symbiana, więc nie jest to takie
| nierealne. Sam kilka razy pisałem programy na terminale przenośne w C.
| Java
| jest natomiast idealna (w teorii) do komórek, bo zapewnia przenośność
| programu z jednej maszyny na inną. Oczywiście w teorii, bo w praktyce
| sami
| widzicie, jak to wygląda...

| Nie chce mi się komentować punktu, w którym się znajdujemy.
| Pseudokompatybilność za cenę czasu na interpretację kodu przez wirtualną
| maszynę (to jeszcze pikuś). Niektórzy plasują całe zjawisko w kategoriach
| "rozwoju". Śmiech... To tak, jakby jednoznaczna gramatyka (niech już
| będzie
| ANSI C/C++ ) w parze ze sprawnym kompilatorem (uzbrojonym oczywiście w
| biblioteki) nie dawały rady... Trzeba było powołać do życia "twór" w
| którym
| najprostszy typ jest rozbudowaną strukturą. Ludzie stali się leniwi? A
| może
| raczej gatunek prawdziwych programistów przestał istnieć...

Java to przykład, jak marketning potrafi wypromować totalnie nieudany
produkt.
Co do reszty, masz rację. Dobra biblioteka potrafi ukryć specyficzne cechy
systemu nie gorzej od javy, a kompilator jest od tego, żeby generować kod
pod taki procesor jaki jest potrzebny. Albo robimy interpreter jak perl
czy
python i też jest dobrze (*)
Java to ani kompilator ani interpreter. W zasadzie ma wady obu a zalet
żednego.
A co do "przenośności" javy, to jeśli ktokolwiek pisał coś w javie na
telefon,
to wie jak to jest. Napisanie czegoś bardziej skomplikowanego niż "hello
world"
wymaga robienia osobnej wersji na każdy model (no, na grupę) telefonu.

*) Dla czepialskich, wiem, że perl i python to nie jest w zasadzie
interpreter,
ale z punktu widzenia programisty tak się właśnie zachowują.

--
WARNING: my e-mail is encrypted by ROT13
Xbaenq Fgrcvra <xba@vagreqngn.arg.cy


Piotr Ostapowicz
28 Lip 2006, 18:52
P.S.

Przy okazji, bo odbiegłem od tematu - Robbo na telefon to swoją drogą
zajezacna sprawa.
Machnij tylko wszystkie levele, a już wiem co będę robił podczas podróży
służbowych :].
Oczywiście pod warunkiem że moja motka łyknie Twój program

pozdr.

p.

Piotr Ostapowicz <ad@wsx.plnapisał(a):
| W C (albo chyba w C++) można pisać na Symbiana, więc nie jest to takie
| nierealne. Sam kilka razy pisałem programy na terminale przenośne w C.
| Java
| jest natomiast idealna (w teorii) do komórek, bo zapewnia przenośność
| programu z jednej maszyny na inną. Oczywiście w teorii, bo w praktyce
| sami
| widzicie, jak to wygląda...

| Nie chce mi się komentować punktu, w którym się znajdujemy.
| Pseudokompatybilność za cenę czasu na interpretację kodu przez wirtualną
| maszynę (to jeszcze pikuś). Niektórzy plasują całe zjawisko w kategoriach
| "rozwoju". Śmiech... To tak, jakby jednoznaczna gramatyka (niech już
| będzie
| ANSI C/C++ ) w parze ze sprawnym kompilatorem (uzbrojonym oczywiście w
| biblioteki) nie dawały rady... Trzeba było powołać do życia "twór" w
| którym
| najprostszy typ jest rozbudowaną strukturą. Ludzie stali się leniwi? A
| może
| raczej gatunek prawdziwych programistów przestał istnieć...

Java to przykład, jak marketning potrafi wypromować totalnie nieudany
produkt.
Co do reszty, masz rację. Dobra biblioteka potrafi ukryć specyficzne cechy
systemu nie gorzej od javy, a kompilator jest od tego, żeby generować kod
pod taki procesor jaki jest potrzebny. Albo robimy interpreter jak perl
czy
python i też jest dobrze (*)
Java to ani kompilator ani interpreter. W zasadzie ma wady obu a zalet
żednego.
A co do "przenośności" javy, to jeśli ktokolwiek pisał coś w javie na
telefon,
to wie jak to jest. Napisanie czegoś bardziej skomplikowanego niż "hello
world"
wymaga robienia osobnej wersji na każdy model (no, na grupę) telefonu.

*) Dla czepialskich, wiem, że perl i python to nie jest w zasadzie
interpreter,
ale z punktu widzenia programisty tak się właśnie zachowują.

--
WARNING: my e-mail is encrypted by ROT13
Xbaenq Fgrcvra <xba@vagreqngn.arg.cy


atavaz
30 Paź 2006, 19:38
A jak juz takie wspomnienia się pojawiają, to pamiętacie możejak nazywał
się brat Robbo /w niektórych wersjach przedstawiany jako bliźniak/. Za
cholerę nie mogę sobie przypomnieć :(

pzdr

Grzegorz Tomczyk
31 Paź 2006, 02:30
atavaz napisał(a):
jak nazywał się brat Robbo /w niektórych wersjach przedstawiany jako bliźniak/


Alex :)


Podobne tematy:
DZIEŃ BEZ KOMÓRKI
Pamiętnik niepokornego redaktora
Z pamiętnika wieszcza...
: tapety na komorke chomikuj, motoryzacja alegro
Pamiętnik
Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY
Pamiętajmy o Tych co ODDALI ŻYCIE...