Jak rozpoczac rozmowe?

Kategoria: alt.pl.psychologia.milosc

Wersja archiwalna tematu "Jak rozpoczac rozmowe?" z grupy alt.pl.psychologia.milosc



Machu
6 Cze 2005, 14:35
Zakladamy, ze znam pewna dziewczyne tylko z widzenia, domyslam sie, tylko
gdzie sie uczy. Jednak jest w pewnym stopniu fascynujaca (glownie dla
mnie). Widujac ja czasem, w jaki sposob mozna byloby rozpoczac rozmowe, a
co za tym idzie byc moze owocna znajomosc.
Prosbe o odpowiedz kieruje glownie do dziewczat: jakie rozpoczecie rozmowy
byloby dobre i interesujace?
Pragne wyciagnac wnioski i stworzyc cos swojego z Waszych wskazowek, z gory
dzieki...
A tak na marginesie znowu wrocilem na grupe...
regent...
6 Cze 2005, 15:01

Machu wrote:
Zakladamy, ze znam pewna dziewczyne tylko z widzenia, domyslam sie, tylko
gdzie sie uczy. Jednak jest w pewnym stopniu fascynujaca (glownie dla
mnie). Widujac ja czasem, w jaki sposob mozna byloby rozpoczac rozmowe, a
co za tym idzie byc moze owocna znajomosc.
Prosbe o odpowiedz kieruje glownie do dziewczat: jakie rozpoczecie rozmowy
byloby dobre i interesujace?
Pragne wyciagnac wnioski i stworzyc cos swojego z Waszych wskazowek, z gory
dzieki...
A tak na marginesie znowu wrocilem na grupe...


o pogodzie,
i wszystkie moje,
ale ja facet jestem... :)
(już milknę)

whiteleaf
6 Cze 2005, 18:54
Machu:

Zakladamy, ze znam pewna dziewczyne tylko z widzenia,


"Znamy się tylko z widzenia
A jednak lubimy się trochę"

domyslam sie, tylko
gdzie sie uczy.


"Przez ulicę szeroką jak rzeka
Zaglądamy sobie do okien, do okien..."

Widujac ja czasem, w jaki sposob mozna byloby rozpoczac rozmowe, a
co za tym idzie byc moze owocna znajomosc.
Prosbe o odpowiedz kieruje glownie do dziewczat: jakie rozpoczecie rozmowy
byloby dobre i interesujace?


"Już wiem, że masz oczy niebieskie
Że lubisz wieczory i kwiaty"

A tak na marginesie znowu wrocilem na grupe...


"A gdy czasem zanucisz piosenkę
Twój głos pomaga mi marzyć, marzyć"

Ups... Chyba się zagalpowałem. ;)

Rafal
7 Cze 2005, 04:51
 Ty: Czy bolalo?
Ona: Co czy bolalo??
Ty: Jak spadlas z nieba mój aniele
HardStyler
7 Cze 2005, 05:12
Rafal napisał(a):
 Ty: Czy bolalo?
Ona: Co czy bolalo??
Ty: Jak spadlas z nieba mój aniele


LOL - znam to ;) Moze byc takze:

"Czesc. Dzwonili do mnie z nieba i mowili, ze uciekl im jeden aniol -
nie powiedzialem im gdzie jestes".

Pzdr,
HS.

whiteleaf
7 Cze 2005, 05:58
HardStyler:

"Czesc. Dzwonili do mnie z nieba i mowili, ze uciekl im jeden aniol -
nie powiedzialem im gdzie jestes".


Albo z tej samej beczki: złapać za dłoń i wyrecytować:

    "Jeśli dłoń moja, co tę świętość trzyma,
    Bluźni dotknięciem: zuchwalstwo takowe
    Odpokutować usta me gotowe
    Pocałowaniem pobożnym pielgrzyma."

Głos przy tym teatralny, nabożny, nieco łamiący się i niepewny, twarz
spięta, oczy wybałuszone, ręka drży. W drugiej ręce trzymamy czerwoną
różę, fiolkę z trucizną, czaszkę, lub jakiś inny rekwizyt, który zrobi
odpowiednie wrażenie.

Oasy
7 Cze 2005, 06:08

HardStyler:

| "Czesc. Dzwonili do mnie z nieba i mowili, ze uciekl im jeden aniol -
| nie powiedzialem im gdzie jestes".

Albo z tej samej beczki: złapać za dłoń i wyrecytować:

   "Jeśli dłoń moja, co tę świętość trzyma,
   Bluźni dotknięciem: zuchwalstwo takowe
   Odpokutować usta me gotowe
   Pocałowaniem pobożnym pielgrzyma."

Głos przy tym teatralny, nabożny, nieco łamiący się i niepewny, twarz
spięta, oczy wybałuszone, ręka drży. W drugiej ręce trzymamy czerwoną
różę, fiolkę z trucizną, czaszkę, lub jakiś inny rekwizyt, który zrobi
odpowiednie wrażenie.


ROTFL
Jak po takiej akcji będzie w stanie bronić swej cnoty dłużej niż 10 minut,
to znaczy że naprawdę uczciwie walczył ;)

Pozdrawiam
Andrzej

self-killer
7 Cze 2005, 06:13

whiteleaf wrote:

    "Jeśli dłoń moja, co tę świętość trzyma,
    Bluźni dotknięciem: zuchwalstwo takowe
    Odpokutować usta me gotowe
    Pocałowaniem pobożnym pielgrzyma."


"Ledwie spojrzał w rumiane Telimeny lice,
Odkrył od razu wielką, straszna tajemnicę!
Przebóg, naróżowana!"

Oasy
7 Cze 2005, 06:14

Prosbe o odpowiedz kieruje glownie do dziewczat: jakie rozpoczecie rozmowy
byloby dobre i interesujace?


Jedno jest dla mnie pewne, dziewczyn o to nie pytaj, bo one same tego nie
wiedza. Caly bajer polega na tym ze to Ty masz wiedziec o czym one chcialyby
pogadac i a wtedy same sie przekonaja ze wlasnie tego chcialy :)
No dobra, nie mam czasu na dyskusje, wiec przyjmijmy kwantyfikator
szczególowy - istnieje taka grupa dziewczyn ...itd.

Pozdrawiam
Andrzej

regent...
7 Cze 2005, 07:01
whiteleaf wrote:
W drugiej ręce trzymamy czerwoną
różę, fiolkę z trucizną, czaszkę, lub jakiś inny rekwizyt, który zrobi
odpowiednie wrażenie.


parasol???
Machu
7 Cze 2005, 09:29

wiec przyjmijmy kwantyfikator szczególowy - istnieje taka grupa dziewczyn ...itd.


Wiec:

x - dziewczyna
P - nie wiedziec co chciec uslyszec

\/ P(x)
x

Czy dobrze mysle? ;D

Oasy
7 Cze 2005, 09:51

| wiec przyjmijmy kwantyfikator szczególowy - istnieje taka grupa dziewczyn
| ...itd.

Wiec:

x - dziewczyna
P - nie wiedziec co chciec uslyszec

\/ P(x)
x

Czy dobrze mysle? ;D


Niby dobrze, ale jakos tak mi sie nie podoba. W sumie najbardziej podejrzany
wydaje mi sie ten kwantyfikator ;)

A tak naprawde to chcialem powiedziec ze imo fajnie jest czyms zaskoczyc,
najlepiej ulotnym, zaczac na jakis temat który ma swoje uzasadnienie tylko w
danej chwili, zeby nie wygladalo ze wyryles na blache pól ksiazki. Ale jakos
nic mi do glowy nie przychodzi, a przynajmniej nie na pierwsza rozmowe. Choc
moze ze jakis motylek przelecial, czy cos.....zaraz, zaraz, napisalem
"przelecial"? A mówilem ze na pierwsza rozmowe sie nie nadaje.

Pozdrawiam
Andrzej

Machu
7 Cze 2005, 10:35
Tak... pewnie motylek to lepszy temat niz rownania hermitowskie ;)
Ania K.
7 Cze 2005, 15:51

Prosbe o odpowiedz kieruje glownie do dziewczat: jakie rozpoczecie rozmowy
byloby dobre i interesujace?


Przepraszam która godzina? :P

Gandalf the Pink
7 Cze 2005, 16:08
Dnia 07.06.2005 whiteleaf <whitel@without.this.o2.plnapisał/a:

W drugiej ręce trzymamy czerwoną
różę, fiolkę z trucizną, czaszkę, lub jakiś inny rekwizyt, który zrobi
odpowiednie wrażenie.


Gumke! Nie wiadomo czy bierze tabletki, a jak sie na takiego delikwenta
rzuci ... (okropkujmy to)

Beiru
8 Cze 2005, 03:40
Machu:

Pragne wyciagnac wnioski i stworzyc cos swojego z Waszych wskazowek, z gory
dzieki...


ja mam jedną, nie onieśmiel jej. bo potem będzie cię unikać.

A tak na marginesie znowu wrocilem na grupe...


aha. ;)

Machu
8 Cze 2005, 04:00

o pogodzie,


Popatrz aniele jaka mamy piekna pogode... a tu grzmoty, wichura i deszcze
;) z pewnoscia ja to zainteresuje...

Aicha
8 Cze 2005, 04:28
Uzytkownik "Machu" napisal:

Popatrz aniele jaka mamy piekna pogode...


O co chodzi z tymi aniolami??? Jakas inwazja, a ja nic nie wiem?
Trzebna sie kryc?

Aicha
8 Cze 2005, 04:32
Uzytkownik "Machu" napisal:

Popatrz aniele jaka mamy piekna pogode...


O co chodzi z tymi aniolami??? Jakas inwazja, a ja nic nie wiem?
Trzeba sie kryc?

Oasy
8 Cze 2005, 04:33

Uzytkownik "Machu" napisal:

| Popatrz aniele jaka mamy piekna pogode...

O co chodzi z tymi aniolami??? Jakas inwazja, a ja nic nie wiem?
Trzeba sie kryc?


Beiru, a Ty mnie posadzales ze statsy nabijam ;)

Pozdrawiam
Andrzej

Machu
8 Cze 2005, 04:43

O co chodzi z tymi aniolami??? Jakas inwazja, a ja nic nie wiem?
Trzeba sie kryc?


Nie znam ich obyczajow, ale raczej dziewczeta nie musza sie bac, choc ich
pozycja moze byc zagrozona...

Oasy
8 Cze 2005, 04:43

| O co chodzi z tymi aniolami??? Jakas inwazja, a ja nic nie wiem?
| Trzeba sie kryc?

Nie znam ich obyczajow, ale raczej dziewczeta nie musza sie bac, choc ich
pozycja moze byc zagrozona...


Czyli mozna by to ujac w ten sposób, ze wskazane wydaje sie noszenie w
takiej sytuacji krótszych spódniczek i wiekszych dekoldów ;)

Pozdrawiam
Andrzej

Aicha
8 Cze 2005, 04:48
Użytkownik "Oasy" napisał:

Beiru, a Ty mnie posadzales ze statsy nabijam ;)


Wypraszam sobie. Ja nie nabijam, oddałam krytyczny głos w dyskusji. I
znów mnie nikt nie rozumie. Buuu ;)
(teraz nabijam :D)
I tak w tym miesiącu
"... Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać można żyć bez powietrza!"
;)

Aicha
8 Cze 2005, 04:49
Użytkownik "Oasy" napisał:

wiekszych dekoldów ;)


...tów ;P

Oasy
8 Cze 2005, 04:48

I tak w tym miesiącu
"... Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać można żyć bez powietrza!"
;)


Aż mi serce mocniej zabiło :)
Dostałem to całkiem nie tak dawno, od pewnego.......aniołka :)

Pozdrawiam
Andrzej

Oasy
8 Cze 2005, 04:49

Użytkownik "Oasy" napisał:

| wiekszych dekoldów ;)

...tów ;P


ech, ta wyobraźnia, kiedyś mnie zabije ;)

Pozdrawiam
Andrzej

Aicha
8 Cze 2005, 04:55
Uzytkownik "Machu" napisal:

Nie znam ich obyczajow


AFAIK anioly nie maja zadeklarowanej plci, wiec... moze nie ryzykuj z
takimi tekstami do dziewczyny ;)

Aicha
8 Cze 2005, 04:57
Użytkownik "Oasy" napisał:

| "... Jestem może bledsza,
| trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
| lecz widać można żyć bez powietrza!"
Dostałem to całkiem nie tak dawno, od pewnego.......aniołka :)


Uważaj, to świadczy o uzależnieniu :D

regent...
8 Cze 2005, 05:54

Machu wrote:
| o pogodzie,

Popatrz aniele jaka mamy piekna pogode... a tu grzmoty, wichura i deszcze
;) z pewnoscia ja to zainteresuje...


bo i o pogodzie trzeba umieć rozmawiać...

Machu
8 Cze 2005, 07:49

Uważaj, to świadczy o uzależnieniu :D


Od aniolka czy od powietrza?

Machu
8 Cze 2005, 07:52

AFAIK anioly nie maja zadeklarowanej plci, wiec... moze nie ryzykuj z
takimi tekstami do dziewczyny ;)


Ale ja lubie dziewczyny o urodzie typowo dziewczecej, wiec jezeli ona
patrzy do lustra, bedzie pewnie wiedziec, ze o nia chodzi... lub o mnie.

Aicha
8 Cze 2005, 07:51
Użytkownik "Machu" napisał:

| Uważaj, to świadczy o uzależnieniu :D
Od aniolka czy od powietrza?


Nie, aniołka od Andrzeja. Bosh, takiego prostego wiersza nie umieć
zinterpretować? ;)

Aicha
8 Cze 2005, 07:53
Uzytkownik "Machu" napisal:

Ale ja lubie dziewczyny o urodzie typowo dziewczecej


Nie o urode chodzi, raczej o x-rzedowe cechy plciowe :D

Machu
8 Cze 2005, 07:57

Nie o urode chodzi, raczej o x-rzedowe cechy plciowe :D


Znaczy moga byc problemy z dziecmi?

Aicha
8 Cze 2005, 07:58
Uzytkownik "Machu" napisal:

| Nie o urode chodzi, raczej o x-rzedowe cechy plciowe :D
Znaczy moga byc problemy z dziecmi?


A slyszales, zeby anioly mialy dzieci? :)

Machu
8 Cze 2005, 08:02

A slyszales, zeby anioly mialy dzieci? :)


To znaczy, ze one powstaja przez paczkowanie... jak drozdze?

Oasy
8 Cze 2005, 08:06

| A slyszales, zeby anioly mialy dzieci? :)

To znaczy, ze one powstaja przez paczkowanie... jak drozdze?


Nie, to oznacza ze mozecie sie brzdegolic bez zabezpieczenia :)

Pozdrawiam
Andrzej

Oasy
8 Cze 2005, 08:08

| A slyszales, zeby anioly mialy dzieci? :)

| To znaczy, ze one powstaja przez paczkowanie... jak drozdze?

Nie, to oznacza ze mozecie sie brzdegolic bez zabezpieczenia :)


Acha, tylko najpierw dobrze się upewnij czy to na pewno anioł ;)

Pozdrawiam
Andrzej

Aicha
8 Cze 2005, 08:17
Uzytkownik "Machu" napisal:

| A slyszales, zeby anioly mialy dzieci? :)
To znaczy, ze one powstaja przez paczkowanie... jak drozdze?


A po co maja powstawac nowe, skoro sa niesmiertelne (tak
przypuszczam;))?

Aicha
8 Cze 2005, 08:18
Użytkownik "Oasy" napisał:

| mozecie sie brzdegolic bez zabezpieczenia :)
Acha, tylko najpierw dobrze się upewnij czy to na pewno anioł ;)


Ręcznie? To może nie być dobry początek rozmowy ;

Oasy
8 Cze 2005, 08:21

Użytkownik "Oasy" napisał:

| mozecie sie brzdegolic bez zabezpieczenia :)
| Acha, tylko najpierw dobrze się upewnij czy to na pewno anioł ;)

Ręcznie? To może nie być dobry początek rozmowy ;


No co Ty, anioła się nie rozpoznaje ręcznie :)

Pozdrawiam
Andrzej

regent...
8 Cze 2005, 08:24
Aicha wrote:
Uzytkownik "Machu" napisal:

| Nie o urode chodzi, raczej o x-rzedowe cechy plciowe :D

| Znaczy moga byc problemy z dziecmi?

A slyszales, zeby anioly mialy dzieci? :)


Aicha,
skąd biorą się te małe aniołki???

Aicha
8 Cze 2005, 08:31
Użytkownik "regent..." napisał:

Aicha,
skąd biorą się te małe aniołki???


Ot, zagwozdka... Z łebka od szpilki :D
Albo z wyobraźni fotografów - pedofilów ;]

regent...
8 Cze 2005, 08:51
Aicha wrote:
Użytkownik "regent..." napisał:

| Aicha,
| skąd biorą się te małe aniołki???

Ot, zagwozdka... Z łebka od szpilki :D
Albo z wyobraźni fotografów - pedofilów ;]


no niby ani drugie ani pierwsze,
zakładam "byt" aniołków wcześniej niż oba "wynalazki"...

Machu
8 Cze 2005, 09:18

No co Ty, anioła się nie rozpoznaje ręcznie :)


Moze wystarczy sprawdzic co ma na plecach... zbyt wystajace lopatki moze?

Machu
8 Cze 2005, 09:20

Ot, zagwozdka... Z łebka od szpilki :D
Albo z wyobraźni fotografów - pedofilów ;]


Wiec jak mamy do czynienia z doroslym osobnikiem aniola, wystarczy zapytac
czy ma jakies zdjecia z mlodosci...

Oasy
8 Cze 2005, 09:44

Użytkownik "Oasy" napisał:

| "... Jestem może bledsza,
| trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
| lecz widać można żyć bez powietrza!"
| Dostałem to całkiem nie tak dawno, od pewnego.......aniołka :)

Uważaj, to świadczy o uzależnieniu :D


Sugerujesz jakąś terapię?

Pozdrawiam
Andrzej

Aicha
8 Cze 2005, 11:37
Użytkownik "Oasy" napisał:

| | lecz widać można żyć bez powietrza!"
| Dostałem to całkiem nie tak dawno, od pewnego.......aniołka :)
| Uważaj, to świadczy o uzależnieniu :D
Sugerujesz jakąś terapię?


Butla z tlenem ;)

Aicha
8 Cze 2005, 11:45
Użytkownik "Machu" napisał:

jak mamy do czynienia z doroslym osobnikiem aniola, wystarczy
zapytac czy ma jakies zdjecia z mlodosci...


Strasznie naciągana ta nasza "teoria", ale trop chyba dobry ;)

Aicha
8 Cze 2005, 12:29
Użytkownik "regent..." napisał:

zakładam "byt" aniołków wcześniej niż oba "wynalazki"...


Anioły się nie rozmnażają, a poza tym są "wojskiem niebios", więc
dzieci raczej by takiego obowiązku nie udźwignęły. Ja mam taką
hipotezę: aniołki to przerobione umoralniająco amorki... ;)

Beiru
8 Cze 2005, 13:08
Oasy:

Beiru, a Ty mnie posadzales ze statsy nabijam ;)


nieeeee
to była samokrytyka :)

Machu
8 Cze 2005, 13:23

Strasznie naciągana ta nasza "teoria", ale trop chyba dobry ;)


Czyli aniolki raczej nie stoja na przystankach i nie czekaja na jakis
srodek transportu?

Oasy
8 Cze 2005, 14:02

| Strasznie naciągana ta nasza "teoria", ale trop chyba dobry ;)

Czyli aniolki raczej nie stoja na przystankach i nie czekaja na jakis
srodek transportu?


Widać że dobrze Ci idzie :)

Pozdrawiam
Andrzej

Oasy
8 Cze 2005, 14:05

Oasy:

| Beiru, a Ty mnie posadzales ze statsy nabijam ;)

nieeeee
to była samokrytyka :)


Już myślałem że mnie wyczaiłeś, ale masz małe szanse ;)

Pozdrawiam
Andrzej

Aicha
8 Cze 2005, 14:51
Użytkownik "Machu" napisał:

Czyli aniolki raczej nie stoja na przystankach i nie czekaja
na jakis srodek transportu?


Brawo! Cały czas próbuję Ci to uświadomić :)

HardStyler
8 Cze 2005, 14:56
Aicha napisał(a):
| Czyli aniolki raczej nie stoja na przystankach i nie czekaja
| na jakis srodek transportu?

Brawo! Cały czas próbuję Ci to uświadomić :)


Pozwole sie nie zgodzic ;)

Pzdr,
HS.

HardStyler
8 Cze 2005, 14:58
Aicha napisał(a):
| Czyli aniolki raczej nie stoja na przystankach i nie czekaja
| na jakis srodek transportu?

Brawo! Cały czas próbuję Ci to uświadomić :)


Ja widzialem Aniola na przystanku ;) Nawet nie bylem po alkoholu.

Pzdr,
HS.

Machu
8 Cze 2005, 16:14

Ja widzialem Aniola na przystanku ;) Nawet nie bylem po alkoholu.


Mam nadzieje, ze nie widzielismy tego samego aniolka...

Ania K.
8 Cze 2005, 16:43

Uzytkownik "Machu" napisal:

| Nie o urode chodzi, raczej o x-rzedowe cechy plciowe :D
| Znaczy moga byc problemy z dziecmi?

A slyszales, zeby anioly mialy dzieci? :)


A Amorki??

No wez sie noooooo ;)

Aicha
8 Cze 2005, 16:49
Użytkownik "Ania K." napisał:

| A slyszales, zeby anioly mialy dzieci? :)
A Amorki??
No wez sie noooooo ;)


Toć pisałam o mojej teorii na temat aniołków i amorków gdzieś tu wyżej
albo niżej ;)

Ania K.
8 Cze 2005, 16:58

Użytkownik "Ania K." napisał:

| A slyszales, zeby anioly mialy dzieci? :)
| A Amorki??
| No wez sie noooooo ;)

Toć pisałam o mojej teorii na temat aniołków i amorków gdzieś tu wyżej
albo niżej ;)


Fakt, dotarłam... ;)

regent...
8 Cze 2005, 18:40
Aicha wrote:
Użytkownik "Machu" napisał:

| jak mamy do czynienia z doroslym osobnikiem aniola, wystarczy
| zapytac czy ma jakies zdjecia z mlodosci...

Strasznie naciągana ta nasza "teoria", ale trop chyba dobry ;)


tak, ale jak spytamy "małego" o jeszcze wcześniejsze fotki, to co???

regent...
8 Cze 2005, 18:49
Aicha wrote:
Użytkownik "regent..." napisał:

| zakładam "byt" aniołków wcześniej niż oba "wynalazki"...

Anioły się nie rozmnażają, a poza tym są "wojskiem niebios", więc
dzieci raczej by takiego obowiązku nie udźwignęły. Ja mam taką
hipotezę: aniołki to przerobione umoralniająco amorki... ;)


hipoteza z gruntu fałszywa (wszak o aniołach)
mały rozmiar aniołka jak i może nieco infantylne zachowanie nie skazuje
go na "słabość" w obowiązkach,
pomijając fakt istnienia obowiązków innego rodzaju
(ot, choćby wiszenie sobie w kościele ku uciesze gawiedzi...)

Aicha
8 Cze 2005, 18:51
Użytkownik "regent..." napisał:

jak spytamy "małego" o jeszcze wcześniejsze fotki, to co???


Z życia "przed" życiem? Moje małe ma ;P

regent...
8 Cze 2005, 18:50

Machu wrote:
| Strasznie naciągana ta nasza "teoria", ale trop chyba dobry ;)

Czyli aniolki raczej nie stoja na przystankach i nie czekaja na jakis
srodek transportu?


stoją, z pewnością,
ale czekają na "okazję"... :)

regent...
8 Cze 2005, 19:11
Aicha wrote:
Użytkownik "regent..." napisał:

| jak spytamy "małego" o jeszcze wcześniejsze fotki, to co???

Z życia "przed" życiem? Moje małe ma ;P


czyli się urodziło???

;)

Beiru
9 Cze 2005, 04:43
Oasy:

Już myślałem że mnie wyczaiłeś, ale masz małe szanse ;)


miałbym większe gdybym próbował :)

Oasy
9 Cze 2005, 04:49

| No co Ty, anioła się nie rozpoznaje ręcznie :)

Moze wystarczy sprawdzic co ma na plecach... zbyt wystajace lopatki moze?


Na potrzeby tego wątku przeprowadziłem małą analizę jak rozpoznać aniołka,
bo też nieźle mnie to zastanowiło. Niestety żaden szybki sposób do głowy mi
nie przyszedł. Ale mam za to dwa z autopsji które mogą Ci zająć trochę
więcej czasu. Mianowicie pierwszy to taki, że mieszkasz z danym aniołkiem 12
lat, jeśli aniołek to znosi to znaczy że ma anielską cierpliwość, aniołek
rozpoznany. Drugi to taki, że aniołki się nie starzeją i po 12 latach
związku są dla Ciebie równie piękne jak wtedy gdy zobaczyłeś go pierwszy
raz. Jest jeszcze trzeci sposób, ale tu już nie jestem taki pewien czy jest
on odpowiednim wyznacznikiem, otóż kiedy przedstawiasz aniołkowi powyższe
wnioski, powinien on pękać ze śmiechu i patrzeć na Ciebie jak na idiotę.

Pozdrawiam
Andrzej

Aicha
9 Cze 2005, 05:13
Użytkownik "regent..." napisał:

mały rozmiar aniołka jak i może nieco infantylne zachowanie nie
skazuje go na "słabość" w obowiązkach,


No tak, taki mały aniołek to i zwrotniejszy jest i szybszy czasem ;)

(ot, choćby wiszenie sobie w kościele ku uciesze gawiedzi...)


Masz na myśli substancję eteryczno-spitytualną zwaną aniołkiem czy
jego przycieżki kamienny wizerunek? ;)

Machu
9 Cze 2005, 08:59
Wiec dobrze... Po dlugim zastanowieniu doszedlem do pewnych wnioskow.
Wiem juz w jaki sposob mozna rozpoznac aniola i odroznic go od mlodej
kobiety. Paradoksalnie stwierdzilem, ze kobiety maja niezaprzeczalna
wyzszosc nad tymi istotami... Oto moja teoria:

Anioly jak wiemy z zalozenia sa niezmiennie doskonale. Wiemy rowniez, ze
dziewczeta takowe nie sa, choc uroda niejednokrotnie aniolkom dorownuja
(najczesciej). Więc co czyni kobiete cudowna? Otoz nie jest to jej
doskonalosc, gdyz jej nie posiada. Czyni to wspaniala harmonia zalet i wad.
Kazda ma kilka wad i kilka zalet i ich wspaniale oddzialywanie miedzy soba
(nawet te tzw. humorki) sprawiaja iz kobieta jest wlasnie cudowna. Wyklucza
to jej doskonalosc, a co za tym idzie doskonalosc aniola wyklucza jego
cudownosc. Podsumowujac anioly sa doskonale, a dziewczeta cudowne.
Wedlug mnie cudowna partnerka jest znacznie lepsza od doskonalosci, do
ktorej zawsze ow druga polowe mozemy porownac...

Oasy
9 Cze 2005, 09:08

Wiec dobrze... Po dlugim zastanowieniu doszedlem do pewnych wnioskow.
Wiem juz w jaki sposob mozna rozpoznac aniola i odroznic go od mlodej
kobiety. Paradoksalnie stwierdzilem, ze kobiety maja niezaprzeczalna
wyzszosc nad tymi istotami... Oto moja teoria:

Anioly jak wiemy z zalozenia sa niezmiennie doskonale. Wiemy rowniez, ze
dziewczeta takowe nie sa, choc uroda niejednokrotnie aniolkom dorownuja
(najczesciej). Więc co czyni kobiete cudowna? Otoz nie jest to jej
doskonalosc, gdyz jej nie posiada. Czyni to wspaniala harmonia zalet i
wad.
Kazda ma kilka wad i kilka zalet i ich wspaniale oddzialywanie miedzy soba
(nawet te tzw. humorki) sprawiaja iz kobieta jest wlasnie cudowna.
Wyklucza
to jej doskonalosc, a co za tym idzie doskonalosc aniola wyklucza jego
cudownosc. Podsumowujac anioly sa doskonale, a dziewczeta cudowne.
Wedlug mnie cudowna partnerka jest znacznie lepsza od doskonalosci, do
ktorej zawsze ow druga polowe mozemy porownac...


Ożesz Ty trolu pieprzony, i Ty niby nie wiesz jak laskę zagadać ;)

Pozdrawiam
Andrzej

Machu
9 Cze 2005, 09:41

Ożesz Ty trolu pieprzony, i Ty niby nie wiesz jak laskę zagadać ;)


Sadzisz, ze zainteresuje cos takiego dziewczyne czekajaca na autobus, bo ja
szczerze watpie...

Oasy
9 Cze 2005, 09:42

| Ożesz Ty trolu pieprzony, i Ty niby nie wiesz jak laskę zagadać ;)

Sadzisz, ze zainteresuje cos takiego dziewczyne czekajaca na autobus, bo
ja
szczerze watpie...


Tu nie chodzi o treść, tylko o umiejętność znalezienia ciekawego pomysłu i
rozwinięcia go. Poza tym, mam nadzięję że emotki nie przegapiłeś, bo byłoby
mi głupio.

Pozdrawiam
Andrzej

Machu
9 Cze 2005, 11:01

Poza tym, mam nadzięję że emotki nie przegapiłeś, bo byłoby mi głupio.


Nie :P ;)

Ania K.
9 Cze 2005, 14:16

Użytkownik "regent..." napisał:

| jak spytamy "małego" o jeszcze wcześniejsze fotki, to co???

Z życia "przed" życiem? Moje małe ma ;P


To się pochwalę, że moje ma też film na kasecie video :)

HardStyler
9 Cze 2005, 15:11
Machu napisał(a):
Anioly jak wiemy z zalozenia sa niezmiennie doskonale. Wiemy rowniez, ze
dziewczeta takowe nie sa, choc uroda niejednokrotnie aniolkom dorownuja
(najczesciej). Więc co czyni kobiete cudowna? Otoz nie jest to jej
doskonalosc, gdyz jej nie posiada.


Pieknie! Masz calkowita racje. W koncu kto wytrzymalby z idealem? :)))

Pzdr,
HS.

Mistle
9 Cze 2005, 15:20
Dnia 9 czerwiec (czwartek) o godz. 15:41, Machu napisał(a):

| Ożesz Ty trolu pieprzony, i Ty niby nie wiesz jak laskę zagadać ;)

Sadzisz, ze zainteresuje cos takiego dziewczyne czekajaca na autobus, bo ja
szczerze watpie...


To może poproś, żeby skasowała Ci bilet? Najlepiej wierszem.

regent...
9 Cze 2005, 17:24
Aicha wrote:
Użytkownik "regent..." napisał:

| mały rozmiar aniołka jak i może nieco infantylne zachowanie nie
| skazuje go na "słabość" w obowiązkach,

No tak, taki mały aniołek to i zwrotniejszy jest i szybszy czasem ;)


sama widzisz...

| (ot, choćby wiszenie sobie w kościele ku uciesze gawiedzi...)

Masz na myśli substancję eteryczno-spitytualną zwaną aniołkiem czy
jego przycieżki kamienny wizerunek? ;)


dasz głowę, że tam go nie ma???

regent...
9 Cze 2005, 17:28

Machu wrote:
. Oto moja teoria:

Anioly jak wiemy z zalozenia sa niezmiennie doskonale. Wiemy rowniez, ze
dziewczeta takowe nie sa, choc uroda niejednokrotnie aniolkom dorownuja
(najczesciej). Więc co czyni kobiete cudowna? Otoz nie jest to jej
doskonalosc, gdyz jej nie posiada. Czyni to wspaniala harmonia zalet i wad.
Kazda ma kilka wad i kilka zalet i ich wspaniale oddzialywanie miedzy soba
(nawet te tzw. humorki) sprawiaja iz kobieta jest wlasnie cudowna. Wyklucza
to jej doskonalosc, a co za tym idzie doskonalosc aniola wyklucza jego
cudownosc. Podsumowujac anioly sa doskonale, a dziewczeta cudowne.
Wedlug mnie cudowna partnerka jest znacznie lepsza od doskonalosci, do
ktorej zawsze ow druga polowe mozemy porownac...


harmonia i cudowność jest objawem doskonałości...
jak sos słodko-kwaśny :)

regent...
9 Cze 2005, 17:29
Machu wrote:


  Oto moja teoria:

Anioly jak wiemy z zalozenia sa niezmiennie doskonale.


nie zapomniałeś o aniołach śmierci i upadłych???

regent...
9 Cze 2005, 17:31

Ania K. wrote:

| Użytkownik "regent..." napisał:

| jak spytamy "małego" o jeszcze wcześniejsze fotki, to co???

| Z życia "przed" życiem? Moje małe ma ;P

To się pochwalę, że moje ma też film na kasecie video :)


podeślij, zrobię dvd :))

Aicha
9 Cze 2005, 17:42
Użytkownik "regent..." napisał:

sama widzisz...


No, powiedzmy, że "widzę"...

| jego przycieżki kamienny wizerunek? ;)
dasz głowę, że tam go nie ma???


Jak mi na nią spadnie, to nie dam ;)

Aicha
9 Cze 2005, 17:45
Użytkownik "Ania K." napisał:

To się pochwalę, że moje ma też film na kasecie video :)


U mnie TEN film video jest jeno w głowie ;)

regent...
9 Cze 2005, 18:02
Aicha wrote:
Użytkownik "regent..." napisał:

| sama widzisz...

No, powiedzmy, że "widzę"...

| jego przycieżki kamienny wizerunek? ;)

| dasz głowę, że tam go nie ma???

Jak mi na nią spadnie, to nie dam ;)


jak Ci na nią spadnie, to dasz...

Aicha
9 Cze 2005, 18:19
Użytkownik "regent..." napisał:

| | jego przycieżki kamienny wizerunek? ;)
| dasz głowę, że tam go nie ma???
| Jak mi na nią spadnie, to nie dam ;)
jak Ci na nią spadnie, to dasz...


Post faktum, masz rację: po pierwsze JUŻ go tam nie będzie, po drugie:
słabo mnie strzegł, skoro spadł :D

regent...
9 Cze 2005, 18:53
Aicha wrote:
Użytkownik "regent..." napisał:

| | jego przycieżki kamienny wizerunek? ;)

| | dasz głowę, że tam go nie ma???

| Jak mi na nią spadnie, to nie dam ;)

| jak Ci na nią spadnie, to dasz...

Post faktum, masz rację: po pierwsze JUŻ go tam nie będzie, po drugie:
słabo mnie strzegł, skoro spadł :D


on tam jest ku uciesze gawiedzi... ;)

Aicha
9 Cze 2005, 19:07
Użytkownik "regent..." napisał:

on tam jest ku uciesze gawiedzi... ;)


Sprecyzuj proszę o którego Ci chodzi, bo mam deja-vu sprzed kilku
postów ;P

regent...
9 Cze 2005, 20:46
Aicha wrote:
Użytkownik "regent..." napisał:

| on tam jest ku uciesze gawiedzi... ;)

Sprecyzuj proszę o którego Ci chodzi, bo mam deja-vu sprzed kilku
postów ;P


o obu,
skoro efemeryczny nie "uchronił" to rozbawił gawiedź,
przy pomocy tego drugiego,
szkoda, że Twoim kosztem... :)

Aicha
9 Cze 2005, 20:50
Użytkownik "regent..." napisał:

skoro efemeryczny nie "uchronił" to rozbawił gawiedź,
przy pomocy tego drugiego,
szkoda, że Twoim kosztem... :)


Tak myślałam ;P Pozbyć się mnie chcesz, co? ;]

Machu
10 Cze 2005, 03:41

nie zapomniałeś o aniołach śmierci i upadłych???


Tez sa dokonale. Doskonale przeciez moze kojarzyc sie z najlepszym i z
najgorszym (we wlasciwym tego slowa znaczeniu, tzn. nie beznadziejny).

Machu
10 Cze 2005, 03:43

U mnie TEN film video jest jeno w głowie ;)


W technikolorze, czy jakies lepszej jakosci i bez kompresji?

Ania K.
10 Cze 2005, 07:06

podeślij, zrobię dvd :))


Wystarczy mi to co mam :)

Ania K.
10 Cze 2005, 07:08

Użytkownik "Ania K." napisał:

| To się pochwalę, że moje ma też film na kasecie video :)

U mnie TEN film video jest jeno w głowie ;)


A u mnie udało się nagrać... udało mi się wejść do tego gabinetu, gdzie była
taka możliwość :)
Echchch co to były za przeżycia :)
A jakie pamiątki :)

magda
10 Cze 2005, 12:56

Machu wrote:
| U mnie TEN film video jest jeno w głowie ;)

| W technikolorze, czy jakies lepszej jakosci i bez kompresji?

kompresja stratna,
z czasem...


a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....
przynajmniej mam / mialam taka nadzieje....
bo narazie ...

regent...
10 Cze 2005, 12:54
Aicha wrote:
Użytkownik "regent..." napisał:

| skoro efemeryczny nie "uchronił" to rozbawił gawiedź,
| przy pomocy tego drugiego,
| szkoda, że Twoim kosztem... :)

Tak myślałam ;P Pozbyć się mnie chcesz, co? ;]


a to jest możliwe??? ;)

regent...
10 Cze 2005, 12:55

Machu wrote:
| U mnie TEN film video jest jeno w głowie ;)

W technikolorze, czy jakies lepszej jakosci i bez kompresji?


kompresja stratna,
z czasem...

regent...
10 Cze 2005, 13:17
Ania K. wrote:

| podeślij, zrobię dvd :))

Wystarczy mi to co mam :)


ale zawsze to bardziej trwałe,
poważnie...

Machu
10 Cze 2005, 13:23

a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....


Oczywiscie... staje sie bardziej klarowne i pelniejsze, przez co mozna z
duzego baniaka przelac do mniejszych butelek i zakorkowac...

regent...
10 Cze 2005, 13:19

magda wrote:

| Machu wrote:

| | U mnie TEN film video jest jeno w głowie ;)

| W technikolorze, czy jakies lepszej jakosci i bez kompresji?

| kompresja stratna,
| z czasem...

a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....
przynajmniej mam / mialam taka nadzieje....
bo narazie ...


kolory stają się nierzeczywiste,
a ujęcia mieszają między sobą, tracą poczucie czasu
to już nie film będzie,
raczej teledysk... :)

magda
10 Cze 2005, 13:23

magda wrote:

| Machu wrote:

| | U mnie TEN film video jest jeno w głowie ;)

| | W technikolorze, czy jakies lepszej jakosci i bez kompresji?

| kompresja stratna,
| z czasem...

| a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....
| przynajmniej mam / mialam taka nadzieje....
| bo narazie ...

kolory stają się nierzeczywiste,


....czasami tak jest lepiej...

a ujęcia mieszają między sobą, tracą poczucie czasu
to już nie film będzie,
raczej teledysk... :)


myślę, że niektóre filmy z przeszłości tylko na ty zyskują, ostre kolory
mogą spowodować ból oczu....

Ania K.
10 Cze 2005, 13:25

Ania K. wrote:
| Użytkownik "regent..." <regentqwertyUSU@o2.TOTEZ.plnapisał w
wiadomości
|

| podeślij, zrobię dvd :))

| Wystarczy mi to co mam :)

ale zawsze to bardziej trwałe,
poważnie...


hmmmm... no i teraz będę musiała pomyśleć... a jadę sobie odpocząć... i na
co mi to było ;))))

magda
10 Cze 2005, 13:25

| a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....

Oczywiscie... staje sie bardziej klarowne


raczej mętne...to nie wino...:(

i pelniejsze,


pewnie tak...

przez co mozna z
duzego baniaka przelac do mniejszych butelek i zakorkowac...


o właśnie! i niech tak sobie spoczywa w piwnicy :)
BTW cześć Grzesiu :)

regent...
10 Cze 2005, 13:43

Machu wrote:
| a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....

Oczywiscie... staje sie bardziej klarowne i pelniejsze, przez co mozna z
duzego baniaka przelac do mniejszych butelek i zakorkowac...


pod warunkiem, że nie będzie to "ocet"...
a może też...

Machu
10 Cze 2005, 15:30

BTW cześć Grzesiu :)


Milo, ze mnie pamietasz.

magda
10 Cze 2005, 15:57

| BTW cześć Grzesiu :)

Milo, ze mnie pamietasz.


pewnie że pamiętam, Twoją stronkę z pięknymi fotkami i grafiką też :)

Aicha
10 Cze 2005, 16:16
Użytkownik "magda" napisał:

| a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....
| Oczywiscie... staje sie bardziej klarowne
raczej mętne...to nie wino...:(
| mozna z duzego baniaka przelac do mniejszych butelek i
zakorkowac...
o właśnie! i niech tak sobie spoczywa w piwnicy :)


Bosh, czysty alkoholizm smutkiem podlany... A ja tylko o zapisanym w
pamięci filmie z "zycia przed życiem" mojego rogatego Ani-ołka
napisałam ;)

magda
10 Cze 2005, 16:24

Użytkownik "magda" napisał:

| a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....
| Oczywiscie... staje sie bardziej klarowne
| raczej mętne...to nie wino...:(

| mozna z duzego baniaka przelac do mniejszych butelek i
zakorkowac...
| o właśnie! i niech tak sobie spoczywa w piwnicy :)

Bosh, czysty alkoholizm smutkiem podlany...


zdaje Ci się ;)

A ja tylko o zapisanym w
pamięci filmie z "zycia przed życiem" mojego rogatego Ani-ołka
napisałam ;)


Aguś przecież ja wiem o czym pisałaś...ale nie byłabym sobą gdybym tego na
smętnie nie przekręciła ;)
Ale juz dobrze, właśnie wróciłam z międzyodrza, kolejna setka fotek właśnie
się ładuje na dysk...:)

Machu
11 Cze 2005, 07:12

| Popatrz aniele jaka mamy piekna pogode... a tu grzmoty, wichura i deszcze
| ;) z pewnoscia ja to zainteresuje...

bo i o pogodzie trzeba umieć rozmawiać...


Ale w sumie mozna podejsc i w deszczowa pogode i zaproponowac, aby
dziewczyna schronila sie pod Twoim parasolem i dzieki temu nie zmokla...

Aicha
11 Cze 2005, 07:47
Użytkownik "Machu" napisał:

mozna podejsc i w deszczowa pogode i zaproponowac, aby
dziewczyna schronila sie pod Twoim parasolem i dzieki temu


"Cześć, gdzie uciekasz? Skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: "Nie trzeba"
Uciekasz w swoją stronę, bo tak cię wychowali ..."

regent...
12 Cze 2005, 07:30

magda wrote:
| a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....
| przynajmniej mam / mialam taka nadzieje....
| bo narazie ...

| kolory stają się nierzeczywiste,

.....czasami tak jest lepiej...

| a ujęcia mieszają między sobą, tracą poczucie czasu
| to już nie film będzie,
| raczej teledysk... :)

myślę, że niektóre filmy z przeszłości tylko na ty zyskują, ostre kolory
mogą spowodować ból oczu....


trudno dyskutować,
ale szarość ma urok swój...

regent...
12 Cze 2005, 07:31

Ania K. wrote:

| Ania K. wrote:

| Użytkownik "regent..." <regentqwertyUSU@o2.TOTEZ.plnapisał w

wiadomości

|

| | podeślij, zrobię dvd :))

| Wystarczy mi to co mam :)

| ale zawsze to bardziej trwałe,
| poważnie...

hmmmm... no i teraz będę musiała pomyśleć... a jadę sobie odpocząć... i na
co mi to było ;))))


prześpij się z tym i już... :)

magda
12 Cze 2005, 13:06

magda wrote:

| | a ja myslalam ze z czasem wszystko nabiera lepszych kolorow....
| | przynajmniej mam / mialam taka nadzieje....
| | bo narazie ...

| kolory stają się nierzeczywiste,

| .....czasami tak jest lepiej...

| a ujęcia mieszają między sobą, tracą poczucie czasu
| to już nie film będzie,
| raczej teledysk... :)

| myślę, że niektóre filmy z przeszłości tylko na ty zyskują, ostre kolory
| mogą spowodować ból oczu....

trudno dyskutować,
ale szarość ma urok swój...


zaczynam doceniać jej urok...

KOMINEK
13 Cze 2005, 04:20
Machu <gmach@wp.plwrote in
news:1orwm0ndbu8jq$.lzphuz0zmh75$.dlg@40tude.net:

Prosbe o odpowiedz kieruje glownie do dziewczat: jakie rozpoczecie
rozmowy byloby dobre i interesujace?


- Hejka. Ile mash latek?

Aicha
13 Cze 2005, 07:56
Użytkownik "KOMINEK" napisał:

| jakie rozpoczecie rozmowy byloby dobre i interesujace?
- Hejka. Ile mash latek?


Skont klikash?

NMSP :D

PS. Tęskniłam...

KOMINEK
13 Cze 2005, 08:01
"Aicha" <ma@przez.stronewrote in
news:d8jsfo$ccr$1@nemesis.news.tpi.pl:

PS. Tęskniłam...


Wiem.
Juz cie nigdy nie opuszcze.

Machu
13 Cze 2005, 09:57

| - Hejka. Ile mash latek?

Skont klikash?


Co za wiocha. A ma to jakies znaczenie? Jak tak, to jestem studentem...

Aicha
13 Cze 2005, 16:54
Użytkownik "KOMINEK" napisał:

Juz cie nigdy nie opuszcze.


Jestem teraz z innym. Ale wiesz, że zawsze się zjawię, gdy będziesz
mnie potrzebował.

KOMINEK
13 Cze 2005, 16:57
"Aicha" <ma@przez.stronewrote in
news:d8krva$a7g$1@nemesis.news.tpi.pl:

Jestem teraz z innym.


Czyta te grupe?

Aicha
13 Cze 2005, 17:09
Użytkownik "KOMINEK" napisał:

| Jestem teraz z innym.
Czyta te grupe?


No przeca nasza telenowela idzie w co drugim wątku.

KOMINEK
13 Cze 2005, 17:17
"Aicha" <ma@przez.stronewrote in
news:d8kssg$gpt$1@nemesis.news.tpi.pl:

No przeca nasza telenowela idzie w co drugim wątku.


Ktory to?

Aicha
13 Cze 2005, 17:26
Użytkownik "KOMINEK" napisał:

Ktory to?


Self-killer. Znasz takiego?

Gandalf the Pink
14 Cze 2005, 08:32
Dnia 13.06.2005 Aicha <ma@przez.stronenapisał/a:

Self-killer. Znasz takiego?


Widze, ze nie jestem na biezaco. Ktos jeszcze chce mi cos opowiedziec? ;)

fata
14 Cze 2005, 08:51

Gandalf the Pink wrote:
Ktos jeszcze chce mi cos
opowiedziec? ;)


Ja!
Masz "kółko" od czarnego frugo wokół ust...
Chyba, że to była rura od odkurzacza...;)P

fata

KOMINEK
14 Cze 2005, 08:55
"Aicha" <ma@przez.stronewrote in
news:d8ktso$o4n$1@nemesis.news.tpi.pl:

Self-killer. Znasz takiego?


Ni chuja.
Ale wy sie sciemniacie czy juz bzykacie?

Aicha
14 Cze 2005, 10:52
Użytkownik "KOMINEK" napisał:

Ale wy sie sciemniacie czy juz bzykacie?


W realu czy w wirtualu? Bo to nie jest w tym przypadku równoznaczne.

KOMINEK
14 Cze 2005, 11:00
"Aicha" <ma@przez.stronewrote in
news:d8mr51$nc2$1@nemesis.news.tpi.pl:

W realu czy w wirtualu? Bo to nie jest w tym przypadku równoznaczne.


Acha. Czyli w realu jeszcze nic ten tego...
Dlaczego nie?

Aicha
14 Cze 2005, 11:18
Użytkownik "KOMINEK" napisał:

w realu jeszcze nic ten tego...
Dlaczego nie?


Bo my się kochamy platonicznie. Na odległość to wychodzi taniej.
Zresztą wiesz.

Gandalf the Pink
14 Cze 2005, 16:53
Dnia 14.06.2005 fata <fatWONz@autograf.plnapisał/a:

Chyba, że to była rura od odkurzacza...;)P


Powiem tylko, ze fenomenalnie caluje. A ten wdech...

fata
14 Cze 2005, 17:07

Gandalf the Pink wrote:
Powiem tylko, ze fenomenalnie caluje. A ten wdech...


Lubię Cię, fetyszysto :-)

fata

Gandalf the Pink
14 Cze 2005, 17:01
Dnia 14.06.2005 fata <fatWONz@autograf.plnapisał/a:

Lubię Cię, fetyszysto :-)


Yhym. To ide szukac fartuszka. ;}

self-killer
15 Cze 2005, 15:00

Aicha wrote:
Bo my się kochamy platonicznie.


Ja kocham się, Ty kochasz sie ?

Na odległość to wychodzi taniej.
Zresztą wiesz.


Przede wszystkim bezpieczniej... i nawet nie przeszkadza mi, że masz
jaja. :-)

Aicha
15 Cze 2005, 17:43
Użytkownik "self-killer" napisał:

| Bo my się kochamy platonicznie.
Ja kocham się, Ty kochasz sie ?


Też :D

| Na odległość to wychodzi taniej.
Przede wszystkim bezpieczniej... i nawet nie przeszkadza mi,
że masz jaja. :-)


Desperacja rulezzz ;)