Nerwica

Kategoria: alt.pl.psychologia.milosc

Wersja archiwalna tematu "Nerwica" z grupy alt.pl.psychologia.milosc



Atimka :\)
10 Lis 2002, 11:00
Czy jest mozliwe  panowanie nad emocjami????
w szczegolnosci gdy ma se nerwice????

Atimka

donCyberZeno
10 Lis 2002, 11:22
Helooo

Jezeli jest to nerwica udowodniona czyli przypadlasc chorobowa to sa nikle
szanse nad zapanowaniem. Ja zawsze bylem zwolennikiem pozbywania sie emocji
przez ich okazanie - ale tylko gdy nie chodzilo o "obcinanie glow lub
wyrywanie serc" - na zle emocje nie ma innej rady trzeba je stłumic. A czy
mozliwe u facetow napewno u kobiet - trudno powiedziec ( od razu sie
usprawiedliwiam nie jest to przejaw dyskryminacji lecz chyba kazdy sie
zgodzi ze kobiety sa bardziej wybuchowe) Takie wychowanie dziewczynce sie
mowi "placz placz" a nam "beksa lala" od dziecinstwa uczymy sie tlumic
emocje.

Pozdrawiam

Atimka :\)
10 Lis 2002, 15:08

Helooo

Jezeli jest to nerwica udowodniona czyli przypadlasc chorobowa to sa nikle
szanse nad zapanowaniem. Ja zawsze bylem zwolennikiem pozbywania sie
emocji
przez ich okazanie - ale tylko gdy nie chodzilo o "obcinanie glow lub
wyrywanie serc" - na zle emocje nie ma innej rady trzeba je stłumic. A czy
mozliwe u facetow napewno u kobiet - trudno powiedziec ( od razu sie
usprawiedliwiam nie jest to przejaw dyskryminacji lecz chyba kazdy sie
zgodzi ze kobiety sa bardziej wybuchowe) Takie wychowanie dziewczynce sie
mowi "placz placz" a nam "beksa lala" od dziecinstwa uczymy sie tlumic
emocje.

Pozdrawiam


zgadza sie z Toba..
ja mam ten problem, ze nei wiem jak zapanowac nad moimi emocjami  chodz
probuje sie kontrolowac nie wychodzi mi to..
zawsze emocje biora gore:(((

Atimka

Norek
10 Lis 2002, 16:12

Czy jest mozliwe  panowanie nad emocjami????
w szczegolnosci gdy ma se nerwice????


Jest możliwe, chyba że ktoś ma nerwicę ;-) Tylko nie należy przesadzać z tym
panowaniem... Niektóre emocje trzeba ujawniać... czasem spuścić ze smyczy
"psy wojny"
A jak ktoś ma nerwicę, to już nie emocje... to choroba.
Norek

Atimka :\)
10 Lis 2002, 16:18

| Czy jest mozliwe  panowanie nad emocjami????
| w szczegolnosci gdy ma se nerwice????

Jest możliwe, chyba że ktoś ma nerwicę ;-) Tylko nie należy przesadzać z
tym
panowaniem... Niektóre emocje trzeba ujawniać... czasem spuścić ze smyczy
"psy wojny"
A jak ktoś ma nerwicę, to już nie emocje... to choroba.
Norek


no ja mam nerwice..
ale chcialaby zapanowac czase nad swymi eocjami..

Atimka    (no i wyszlo szydlo z worka)

psotna myszka
10 Lis 2002, 16:52

no ja mam nerwice..
ale chcialaby zapanowac czase nad swymi eocjami..


Atima, teraz większośc osób ma nerwice.
I nie ma w tym nic wstydliwego.
Takie sa czasy.
Ja też mam, i duzo moich znjomych ma.
Tylko róznie się to objawia.
Ja czasami potrafie wybuchnąć z nadmiaru emocji,
a czasami czuje różne dolegliwości somatyczne,
np: zawroty głowy, albo serce mi wali jak młot i nie mogę
zasnąć.
Ważne żeby znaleźć sobie jakis sposób żeby sie zrelaksować,
ucieć co jakis czas od wszytskiego.
Po prostu odpocząć :-)
I mieć coś swojego, coś tylko dla siebie,
i coś uspakajajacego.

myszka

Norek
10 Lis 2002, 18:34

no ja mam nerwice..
ale chcialaby zapanowac czase nad swymi eocjami..


To tak... nerwicę idź sobie wyleczyć do jakiegoś fachowca od głowy, a
równolegle zastanów się nad, którymi emocjami warto panować, a nad którymi
nie warto. Np. jeżeli mnie kiedy spotkasz i poczujesz emocjonalny przymus
rzucenia mi się na szyję to nie staraj się tego opanować ;-)))
Ale gdybyś czuła emocjonalny przymus, żeby się nawalić winem marki wino do
nieprzytomności, to musisz nad tym zapanować, bo Twoja wątroba Ci tego nie
wybaczy.
A tak poważnie, to poza żartobliwymi przykładami, wszystko jest na
poważnie... Nie wszystkie emocje warto opanowywać... Tylko czy Ty wiesz,
które...

Atimka    (no i wyszlo szydlo z worka)


Nie możesz być taka chudzina!!
Pozdrawiam
Norek (a co to są emocje???)

vanilla sky
10 Lis 2002, 21:12
"psotna myszka" <psotna_mys@poczta.onet.plwrote

Atima, teraz większośc osób ma nerwice.
I nie ma w tym nic wstydliwego.
Takie sa czasy.
Ja też mam, i duzo moich znjomych ma.
Tylko róznie się to objawia.
Ja czasami potrafie wybuchnąć z nadmiaru emocji,
a czasami czuje różne dolegliwości somatyczne,
np: zawroty głowy, albo serce mi wali jak młot i nie mogę
zasnąć.


droga myszko,
ja tam bym byla nieco ostrozniejsza w wystawianiu takich szybkich diagnoz.
nie nalezy mylic nerwicy ze stresem.
polecam:

http://wiem.onet.pl/wiem/00dc66.html

http://www.resmedica.pl/ffxart1009.html

oczywiscie, dla jednostek sklonnych do pewnych zaburzen, dlugie wystawienie
na stres moze oznaczac poczatek nerwicy, ale niekoniecznie. nerwica to
powazne zaburzenie psychiczne i nie zgadzam sie z sadami typu "teraz
wiekszosc osob ma nerwice". aczkolwiek zgodze sie, ze wiekszosc ludzi dzis
zyje w stresie:)
pozdrawiam
waniliowa

vanilla sky
10 Lis 2002, 21:18
"Atimka :)" <ati@wp.plwrote

Czy jest mozliwe  panowanie nad emocjami????
w szczegolnosci gdy ma se nerwice????


w przypadku nerwicy dobre skutki daje podobno terapia behawioralna oraz
specjalne leki, przepisane przez psychiatre.
vs

psotna myszka
11 Lis 2002, 03:10

w przypadku nerwicy dobre skutki daje podobno terapia behawioralna oraz
specjalne leki, przepisane przez psychiatre.
vs


A tu moim zdaniem Ty vanillo pośpieszyłas się z oceną.
Specjalne leki - one powinny byc przepisywane w szczególnych
przypadkach, kiedy człowiek nie potrafi juz w żaden sposób zapanowac nad
lękiem,
czy inymi dolegliwościami.
To sa przecież psychotropy.
Zaczyna sie od jednych, potem organizm przyzwyczaja się, stają sie za słabe,
no to dowala się inne..
Chyba nie tędy droga.
Natomiast terapia behawioralna jest moim zdaniem najgorszą z dostępnych.
Lekarz nie zagłębia się w przyczyne nerwicy, strachu, tylko w to aby pozbyc
pacjenta
obecnych 'doleglowści', np przy nerwicy natręctw.

myszka

psotna myszka
11 Lis 2002, 03:16

droga myszko,
ja tam bym byla nieco ostrozniejsza w wystawianiu takich szybkich diagnoz.
nie nalezy mylic nerwicy ze stresem.


Oczywiście,
ale o nerwicy wspomniałam odnosząc się do postu Atimki.
A tak na prawdę to faktycznie nie wiadomo co jej dolega.
Byc może to tylko długotrwały stres, a może nerwica.

oczywiscie, dla jednostek sklonnych do pewnych zaburzen, dlugie
wystawienie
na stres moze oznaczac poczatek nerwicy, ale niekoniecznie. nerwica to
powazne zaburzenie psychiczne i nie zgadzam sie z sadami typu "teraz
wiekszosc osob ma nerwice". aczkolwiek zgodze sie, ze wiekszosc ludzi dzis
zyje w stresie:)


A ja bym powidziała że i jedno i drugie :-)

A w stwierdzeniu  że trzeba sie wyciszyć, i znaleźc drogę do wyrażenia
emocji które w nas tkwią
nie ma chyba nic złego :-)
Człowiek który ma nerwice też powienien znaleźć sobie taki sposobik.
I ten zestresowany też.

Pozdrawiam
myszka

vanilla sky
11 Lis 2002, 03:24
"psotna myszka" <psotna_mys@poczta.onet.plwrote

A w stwierdzeniu  że trzeba sie wyciszyć, i znaleźc drogę do wyrażenia
emocji które w nas tkwią
nie ma chyba nic złego :-)
Człowiek który ma nerwice też powienien znaleźć sobie taki sposobik.
I ten zestresowany też.


nie ma nic zlego:) tego nie powiedzialam.
ja sie jedynie "czepnelam" stwierdzenia, ze w dzisiejszych czasach wiekszosc
ludzi ma nerwice.
wydaje mi sie to niezgodne z prawda. mam wrazenie, ze takich slow sie czasem
naduzywa, nie znajac do konca ich znaczenia. wydaje mi sie po prostu ze
przypisywanie nerwic wiekszosci spoleczenstwa jest nieco na wyrost, no ale
moze sie myle. to tyle.
pozdrawiam:)
waniliowa

psotna myszka
11 Lis 2002, 03:38

nie ma nic zlego:) tego nie powiedzialam.
ja sie jedynie "czepnelam" stwierdzenia, ze w dzisiejszych czasach
wiekszosc
ludzi ma nerwice.


Dobrze :-) to nie większośc ale wielu ludzi.
Nie wiem dokłdnie nie prowadzę statystyk :-)
Ty chyba tez nie, choc na upartego mozemy poszukać.
Wiec tak do końca ani Ty, ani ja nie wiemy jak jest.
Faktem jest że sporo ludzi jest zestresowanych, ale i sporo cierpi na
nerwice.
Jej objawy nie muszą być zawsze jawne, nasilone, tak że uwidacznia sie ona
jak to jest opisane, jako ciężka, i poważna choroba psychiczna.

Pozdrawiam
myszka

vanilla sky
11 Lis 2002, 03:38
"psotna myszka" <psotna_mys@poczta.onet.plwrote

A tu moim zdaniem Ty vanillo pośpieszyłas się z oceną.
Specjalne leki - one powinny byc przepisywane w szczególnych
przypadkach, kiedy człowiek nie potrafi juz w żaden sposób zapanowac nad
lękiem,
czy inymi dolegliwościami.
To sa przecież psychotropy.


tak, oczywiscie, mialam na mysli wlasnie przypadki, kiedy osoba nie moze
poradzic sobie z lekiem. powinnam to uscislic.

Zaczyna sie od jednych, potem organizm przyzwyczaja się, stają sie za
słabe,
no to dowala się inne..


to juz kazego wybor, ale nie ocenialabym tak surowo leczenia
farmakologicznego. poprowadzone przez rozsadnego lekarza moze dac
fantastyczne wyniki, sama znam kilka osob, da ktorych pierwszym krokiem do
wyjscia z pewnych problemow psychologicznych byly wlasnie te "niedobre"
psychotropy. ale owszem, zgadzam sie, powinno sie po nie siegac dopiero w
przypadku, kiedy wszystko inne zawiedzie.

Natomiast terapia behawioralna jest moim zdaniem najgorszą z dostępnych.
Lekarz nie zagłębia się w przyczyne nerwicy, strachu, tylko w to aby
pozbyc
pacjenta
obecnych 'doleglowści', np przy nerwicy natręctw.


hmmm... coz, terapia behawioralna daje fantastyczne rezulaty, czy ja lubisz,
czy nie:) poza tym, z tego co wiem, najnowszy typ terapii (bardzo skuteczny)
laczy behawioralna z kognitywna (wiec wchodzi bardziej w myslenie i
postrzeganie pewnych problemow) (CBT), ale to juz chyba nie ta grupa:)
pozdawiam
waniliowa

psotna myszka
11 Lis 2002, 04:03

| Zaczyna sie od jednych, potem organizm przyzwyczaja się, stają sie za
słabe,
| no to dowala się inne..

to juz kazego wybor,


Nie do końca vanillo, czesto człowiek w ciężkiej sytuacji życiowej,
pod wpływem stanu w jakim sie znajduje gotowy jest wziąść wiele rzeczy
żeby tylko z tego wyjść.
Trzeba trafic na na prawdę dobrego lekarza żeby sie nie wpakować
w łańcuszek psychotropów.
Najpierw sa jedne, potem się wymienia, a potem bywają silniejsze.
Niestety najczęsciej tak właśnie jest.
A wogóle to jest trudny temat i faktycznie nie na te grupę.
Te leki rzeczywiście często sa niezbędne, ale i czesto
sie z nimi przesadza.

hmmm... coz, terapia behawioralna daje fantastyczne rezulaty, czy ja
lubisz,
czy nie:) poza tym, z tego co wiem, najnowszy typ terapii (bardzo
skuteczny)
laczy behawioralna z kognitywna (wiec wchodzi bardziej w myslenie i
postrzeganie pewnych problemow)


Jesli terapię behawioralną połączymy z inną to jestem jak najbardziej za.
Nie to że jej nie lubię :-) być może jest fantastyczna, to też jest
temat na dłuższa rozmowe i inna grupę,
Po prostu wydaje mi sie że to jest okrężne i ogólnikowe
podejście do sprawy,
a co z tym wszytskim co siedzi głęboko w człowieku?
Z drugiej strony, może nie warto tego wywalać, może czasami daje to więcej
przykrości niż pozytywneych skótków...

:-)

myszka

vanilla sky
11 Lis 2002, 04:03
"psotna myszka" <psotna_mys@poczta.onet.plwrote

Dobrze :-) to nie większośc ale wielu ludzi.
Nie wiem dokłdnie nie prowadzę statystyk :-)
Ty chyba tez nie, choc na upartego mozemy poszukać.
Wiec tak do końca ani Ty, ani ja nie wiemy jak jest.
Faktem jest że sporo ludzi jest zestresowanych, ale i sporo cierpi na
nerwice.
Jej objawy nie muszą być zawsze jawne, nasilone, tak że uwidacznia sie ona
jak to jest opisane, jako ciężka, i poważna choroba psychiczna.


zaburzenie, zaburzenie;) zaraz tam choroba.
no, to moge sie z toba zgodzic. i ide spac:)
pozdrawiam
waniliowa
p.s. chociaz tak patrzac na kryteria diagnozy to sie waham, ale pomysle o
tym jutro;)

Michael_Angel
11 Lis 2002, 05:06

no ja mam nerwice..
ale chcialaby zapanowac czase nad swymi eocjami..


    TAAAKKK???Jestes pewna??no bo moja dziewczyna jeszcze wczoraj chorowala
na jadlowstret i depresje (tak jej sie przynajmniej wydawalo!) a od wczoraj
juz jest zdrowa jak rybka!!!A co ciekawe te choroby leczy sie
latami.!.!.!.!.!.----......Przyznajcie ze szybko ja z tego wyleczylem!!!:-)!
    Zapewne Twoja nerwica wynika z tego ze sama sobie ja "przygarnelas"...

KOMINEK
11 Lis 2002, 16:54
"Michael_Angel" <michael_an@pf.plwrote in
news:aqnu8f$epb$2@news.tpi.pl:

Przyznajcie ze szybko ja z tego wyleczylem!!!:-)!


Moze orgazmy tez udaje?

Atimka :\)
12 Lis 2002, 12:10

| no ja mam nerwice..
| ale chcialaby zapanowac czase nad swymi eocjami..

    TAAAKKK???Jestes pewna??no bo moja dziewczyna jeszcze wczoraj
chorowala
na jadlowstret i depresje (tak jej sie przynajmniej wydawalo!) a od
wczoraj
juz jest zdrowa jak rybka!!!A co ciekawe te choroby leczy sie
latami.!.!.!.!.!.----......Przyznajcie ze szybko ja z tego
wyleczylem!!!:-)!
    Zapewne Twoja nerwica wynika z tego ze sama sobie ja "przygarnelas"...


chcialabymm ja sobie przygarnac...i tak samo szybko se jej pozbyc..
nestety jest to stwierdzone przez lekarza..
nie odczuwam, zadnych lekow tp.
Po prostu baaaardzo szybko mozna mniie wyprowadzic z rownowagi (niektorzy na
tej grupie wiedza.:)

Atimka

Atimka :\)
12 Lis 2002, 12:16

"Michael_Angel" <michael_an@pf.plwrote in
news:aqnu8f$epb$2@news.tpi.pl:

| Przyznajcie ze szybko ja z tego wyleczylem!!!:-)!

Moze orgazmy tez udaje?

Atimka :\)
12 Lis 2002, 13:10

"Atimka :\)" <ati@wp.plwrote in news:aqrcam$au6$1@news2.tpi.pl:

| hehe kominek...juz Ciebie lube.:)

Musze ci odpowiedziec tym samym ?;-))


Nie.....mam zasade....
Nikgy nie mowie tego czego nie mysle..
i nie mowie ludziom tego co by chceli uslyszec a to co co mysle:)

Atimka

KOMINEK
12 Lis 2002, 14:12
"Atimka :\)" <ati@wp.plwrote in news:aqrfod$g9m$1@news.tpi.pl:

Nie.....mam zasade....
Nikgy nie mowie tego czego nie mysle..
i nie mowie ludziom tego co by chceli uslyszec a to co co mysle:)


Jaaasne, jak kazdy ;)

KOMINEK
12 Lis 2002, 15:42
"Atimka :\)" <ati@wp.plwrote in news:aqrmro$35k$1@news.tpi.pl:

| Wszystko co robie, robie dla wspomnien.
zapewne to nie jedna...


Co nie jedna ?

Atimka :\)
12 Lis 2002, 16:02

Co nie jedna ?


 to nie jedna zasaDA ( a tylko jedna wymeniles)

Ati

KOMINEK
12 Lis 2002, 16:36
"Atimka :\)" <ati@wp.plwrote in news:aqrpfn$p9f$1@news2.tpi.pl:

 to nie jedna zasaDA ( a tylko jedna wymeniles)


Jest najwazniejsza i skupia w sobie wszystkie inne zasady i glupie
zalozenia.

Atimka :\)
12 Lis 2002, 16:38

Jaaasne, jak kazdy ;)

KOMINEK
12 Lis 2002, 16:54
"Atimka :\)" <ati@wp.plwrote in news:aqrcam$au6$1@news2.tpi.pl:

hehe kominek...juz Ciebie lube.:)


Musze ci odpowiedziec tym samym ?;-))

Atimka :\)
12 Lis 2002, 17:04

Tak.
Wszystko co robie, robie dla wspomnien.


zapewne to nie jedna...

Kominek nie ma sekretow ;)


napewno by sie cos znalazlo:)

Atimka

KOMINEK
12 Lis 2002, 18:52
"Atimka :\)" <ati@wp.plwrote in news:aqrl7p$l3q$1@news.tpi.pl:

a Ty jakie masz zasady??


Tak.
Wszystko co robie, robie dla wspomnien.

To jedyna zasada, ktorej scisle przestrzegam ;)

a mmoze to sekrecik??:)


Kominek nie ma sekretow ;)