"Niczemu nie( )winny"

Kategoria: Aby jezyk gietki powiedzial wszystko, co pomysli glowa.

Wersja archiwalna tematu ""Niczemu nie( )winny"" z grupy pl.hum.polszczyzna



Stanisław Krawczyk
12 Cze 2005, 13:22
Witam!

"Chciał uratować przynajmniej jedną osobę. Niczemu nie( )winną".

Czy w powyższym fragmencie powinien się znaleźć wyraz "niewinną", czy związek
"nie winną"? I dlaczego właśnie tak, a nie inaczej?

Z góry dziękując, pozdrawiam
Scobin

Victor
12 Cze 2005, 17:33

Użytkownik "Stanisław Krawczyk" <sco@gazeta.SKASUJ-TO.plnapisał w
wiadomości

Witam!

"Chciał uratować przynajmniej jedną osobę. Niczemu nie( )winną".

Czy w powyższym fragmencie powinien się znaleźć wyraz "niewinną", czy
związek
"nie winną"? I dlaczego właśnie tak, a nie inaczej?


Moim skromnym zdaniem: "Chciał uratować przynajmniej jedną osobę. Niczemu
niewinną."

PiotRek
12 Cze 2005, 18:05

Użytkownik "Stanisław Krawczyk" <sco@gazeta.SKASUJ-TO.plnapisał w
wiadomości | "Chciał uratować przynajmniej jedną osobę. Niczemu nie( )winną".
| Czy w powyższym fragmencie powinien się znaleźć wyraz "niewinną", czy
związek
| "nie winną"? I dlaczego właśnie tak, a nie inaczej?

Moim skromnym zdaniem: "Chciał uratować przynajmniej jedną osobę. Niczemu
niewinną."


A moim (również skromnym) zdaniem: "Niczemu nie winną".
Można być (albo i nie; ze spacją) winnym czemuś, ale nie można być
niewinnym czemuś.

"Jestem winny śmierci mojego kota" (odpukać).
"Nie jestem winny śmierci mojego kota".
"Jestem nie winny śmierci mojego kota" (jak wyżej,
jedynie inny szyk).
"Jestem niewinny śmierci mojego kota" - zupełnie
mi to nie pasuje. Natomiast samo "jestem niewinny" -
oczywiście pasuje (podobnie jak ta osoba w podanym przykładzie),
ale to nieco inne znaczenie.

Pozdrawiam

Piotr

Stefan Sokolowski
13 Cze 2005, 02:48
Victor:

Moim skromnym zdaniem: "Chciał uratować przynajmniej jedną osobę. Niczemu
niewinną."


A tak przy aproposie: dlaczego ,,niczemu'' a nie ,,niczego''?  Jaki
przypadek ma być po ,,winny''?  Celownik?

  winien morderstwu
  winien włamaniu
  winien zdradzie tego i owego narodowego

Błeee...  Kto wymyślił, że nie dopełniacz?

Tak, wiem, co na ten temat sądzi http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=66369 ,
mianowicie podaje kilka przykładów, jedne z celownikiem a inne z
dopełniaczem.  I nie wyjaśnia dlaczego.

 - Stefan

Jacek Skrzymowski
13 Cze 2005, 06:25
Praktyka jest zróżnicowana. W jednym tekście można znaleźć podobne przykłady
z pisownią łączną i rozdzielną, przy czym łączna jest częstsza. Kiedyś
próbowałem znaleźć w słowniku wskazówki na ten temat, ale mi się nie udało
(bo to akurat wertowałem w Karfurze), z wyjątkiem jakiegoś przykładu z
pisownią rozłączną.

Moim zdaniem konsekwentna pisownia rozdzielna da się lepiej uzasadnić. Już
kiedyś tego typu problemy rozważałem przy "nikogo nienienawidzących" i w moim
odczuciu to "nie" jest częścią "rozszerzonego" zaprzeczenia i lepiej się
prezentuje odłączone od przymiotnika/imiesłowu. Być może moje rady są nic nie
warte ;)

Pozdrawiam
Jazzek

Maria Komor.
13 Cze 2005, 07:00
Stefan Sokolowski <S.Sokolow@ipipan.DELETE-THIS-ANTISPAM-JUNK.gda.pl
napisał(a):

dlaczego ,,niczemu'' a nie ,,niczego''?  Jaki
przypadek ma być po ,,winny''?  Celownik?


Uratowana osoba była niczemu niewinna i dodatkowo - niczego sobie.
MK

gramatyka
13 Cze 2005, 08:21
Maria Komor. <d@NOSPAM.gazeta.plnapisał(a):

Stefan Sokolowski <S.Sokolow@ipipan.DELETE-THIS-ANTISPAM-JUNK.gda.pl
napisał(a):

| dlaczego ,,niczemu'' a nie ,,niczego''?  Jaki
| przypadek ma być po ,,winny''?  Celownik?

Uratowana osoba była niczemu niewinna i dodatkowo - niczego sobie.
MK


Oczywiście mamy tu do czynienia ze szczęśliwym zbiegiem celownika z
dopełniaczem. W żadnym przypadku w grę nie wchodzi biernik.

Stefan Sokolowski
13 Cze 2005, 11:40
Ja:

dlaczego ,,niczemu'' a nie ,,niczego''?  Jaki przypadek ma być po
,,winny''?  Celownik?


gramatyka":

Oczywiście mamy tu do czynienia ze szczęśliwym zbiegiem celownika z
dopełniaczem. W żadnym przypadku w grę nie wchodzi biernik.


Nie wchodzi też /ablativus absolutus/ ani teoria przestrzeni lokalnie
parazwartych.  Nikt nie wspominał biernika, dlaczego więc miałby on w
cokolwiek wchodzić?

Podałem kilka przykładów zastosowań, w których celownik nieszczęśliwie
*nie zbiega się* z dopełniaczem i z których jest jasne, że po
,,winny'' powinien być dopełniacz a nie celownik:

  winny *morderstwa* (a nie: morderstwu)
  winny *zdrady* (a nie: zdradzie)

i zadałem pytanie, czemu dopełniacz zamienia się znienacka w celownik,
gdy obiekt winy jest określony zaimkiem a nie rzeczownikiem:

  jest winien *temu*, że ...
  nie jest *niczemu* winien

Czy są inne przykłady, że zamiana rzeczownika na zaimek obala rząd
czasownika?  Ostrzegam, że jeśli nikt mi nie poda dobrego powodu, to
od jutra zacznę konsekwentnie używać w tym kontekście dopełniacza

  winien *tego*, że

jako że nie lubię specjalnych reguł gramatycznych do pojedynczych
słów.

 - Stefan

grammatyka
13 Cze 2005, 12:04
Stefan Sokolowski <S.Sokolow@ipipan.DELETE-THIS-ANTISPAM-JUNK.gda.pl
napisał(a):

gramatyka":
| Oczywiście mamy tu do czynienia ze szczęśliwym zbiegiem celownika z
| dopełniaczem. W żadnym przypadku w grę nie wchodzi biernik.
Nie wchodzi też /ablativus absolutus/ ani teoria przestrzeni lokalnie
parazwartych.  Nikt nie wspominał biernika, dlaczego więc miałby on w
cokolwiek wchodzić?


Toż to był żart z tym biernikiem. :) A z tej teorii przestrzeni to na pewno
coś tu wchodzi, chociaż są parazwarte tylko lokalnie.