Co to znaczy?

Kategoria: Aby jezyk gietki powiedzial wszystko, co pomysli glowa.

Wersja archiwalna tematu "Co to znaczy?" z grupy pl.hum.polszczyzna



Filanc
10 Mar 2005, 02:08
Witam.
Czy ktoś mógłby mnie oświecić co znaczy 'westymentarny'?
Googlałem, Kpaliński nawet się nie zająknął, słownik PWN także.
Filanc
logos
10 Mar 2005, 04:32
Dnia czwartek 10 marzec 2005 10:08 grupowicz ruska w wiadomosci
<d0p2ng$9p@news.onet.plnapisał(a):

Słowo pochodzi z łaciny, vestimentum - odzież, ubranie, a więc IMCHO
westymentarny - odnoszący się do odzieży. Znalazłam w ramblerze:  "Moda to
nie tylko odzież, nie można jej sprowadzać do wąskiego westymentarnego
sposobu kontaktu ze światem zewnętrznym. Moda to umiejętność siedzenia,
chodzenia, mówienia, to fryzury, makijaż, muzyka... /tłumaczenie moje/.
Vestis virum facit /Szata zdobi człowieka/
Pozdrawiam
Gala


Czy można zatem mówić o parze westymentarny - rudymentarny ?

pozdrawiam.

ruska
10 Mar 2005, 05:01

ruska:
....
Raczej ,,szata *czyni* człowieka''; tak jak ćwiczenie czyni mistrza.
,,Zdobi'' to byłoby ,,ornat''.

 - Stefan


Czy ja wiem? Ćwiczenie /długotrwały trening, powtórki nieustające/ mogły
czynić mistrza, ale że "szata CZYNI człowieka"? Wg mnie, jest to niemożliwe,
ponieważ szata może sprawiać wrażenie / czasami złudne/, ale nie może
niczego czynić. Ja wiem, że Ty się odnosisz do słowa "virum", ale z pozycji
tłumacza mogę Ci opowiedzieć, że  przekłady nie zawsze muszą  być dosłowne.
Pozdrawiam Gala

ruska
10 Mar 2005, 04:08

Witam.
Czy ktoś mógłby mnie oświecić co znaczy 'westymentarny'?
Googlałem, Kpaliński nawet się nie zająknął, słownik PWN także.
Filanc

--


Słowo pochodzi z łaciny, vestimentum - odzież, ubranie, a więc IMCHO
westymentarny - odnoszący się do odzieży. Znalazłam w ramblerze:  "Moda to
nie tylko odzież, nie można jej sprowadzać do wąskiego westymentarnego
sposobu kontaktu ze światem zewnętrznym. Moda to umiejętność siedzenia,
chodzenia, mówienia, to fryzury, makijaż, muzyka... /tłumaczenie moje/.
Vestis virum facit /Szata zdobi człowieka/
Pozdrawiam
Gala

Stefan Sokolowski
10 Mar 2005, 04:35
ruska:

Słowo pochodzi z łaciny, vestimentum - odzież, ubranie


Po francusku: ,,vetement'' (pierwsze ,,e'' jest w kapeluszu
sugerującym, że kiedyś za nim stało ,,s'') == ubranie.

ruska:

Vestis virum facit /Szata zdobi człowieka/


Raczej ,,szata *czyni* człowieka''; tak jak ćwiczenie czyni mistrza.
,,Zdobi'' to byłoby ,,ornat''.

 - Stefan

filancwytni...@poczta.onet.pl
10 Mar 2005, 05:54

Słowo pochodzi z łaciny, vestimentum - odzież, ubranie, a więc IMCHO
westymentarny - odnoszący się do odzieży.


Dzięki wielkie!
Filanc

Stefan Sokolowski
10 Mar 2005, 05:39
Ja (o ,,vestis virum facit''):

Raczej ,,szata *czyni* człowieka''; tak jak ćwiczenie czyni mistrza.


ruska:

Czy ja wiem? Ćwiczenie /długotrwały trening, powtórki nieustające/
mogły czynić mistrza, ale że "szata CZYNI człowieka"?


Ja myślę, że w sensie, że ,,jak cię widzą, tak cię piszą''.  Nie ma
człowieka, nagle się zjawia, wyrabiamy sobie o nim pospieszną opinię
na podstawie jego wyglądu i pierwszych słów, a potem to już tej
tymczasowej opinii i traktorem nie wyrwie...

ruska:

Ja wiem, że Ty się odnosisz do słowa "virum"


Nie, raczej do ,,facit''.  Gdybym się czepiał ,,virum'', to bym
przełożył na ,,mężczyznę'', ale to byłaby moim zdaniem boczna arabeska
odwracająca myśl słuchacza od sensu tego powiedzenia.

ruska:

przekłady nie zawsze muszą być dosłowne.


Też prawda.

 - Stefan

Rafal Ziobro
10 Mar 2005, 08:30

ruska <zo@bezspamu.plwrote:
| ruska:
....
| Raczej ,,szata *czyni* człowieka''; tak jak ćwiczenie czyni mistrza.
| ,,Zdobi'' to byłoby ,,ornat''.

|  - Stefan
Czy ja wiem? Ćwiczenie /długotrwały trening, powtórki nieustające/ mogły
czynić mistrza, ale że "szata CZYNI człowieka"? Wg mnie, jest to niemożliwe,
ponieważ szata może sprawiać wrażenie / czasami złudne/, ale nie może
niczego czynić. Ja wiem, że Ty się odnosisz do słowa "virum", ale z pozycji
tłumacza mogę Ci opowiedzieć, że  przekłady nie zawsze muszą  być dosłowne.


A jak przełożyłabyś: "manners make the man"?

Co do ubrania, to:

Poznać pana po cholewach.

r.

Stefan Sokolowski
10 Mar 2005, 10:21
ruska:

Naturalnie, że do "facit". Zarumieniłam się ze wstydu.


Do twarzy Ci z rumieńcem...

 - Stefan

ruska
10 Mar 2005, 09:53

....

ruska:
| Ja wiem, że Ty się odnosisz do słowa "virum"

Nie, raczej do ,,facit''.  Gdybym się czepiał ,,virum'', to bym
przełożył na ,,mężczyznę'', ale to byłaby moim zdaniem boczna arabeska
odwracająca myśl słuchacza od sensu tego powiedzenia.
 - Stefan


Naturalnie, że do "facit". Zarumieniłam się ze wstydu.
Gala

MartaMaria
11 Mar 2005, 04:11

Użytkownik "Rafal Ziobro" <rrzio@kinga.cyf-kr.edu.plnapisał w
wiadomości

Co do ubrania, to:

Poznać pana po cholewach.


Chyba jednak bardziej pasuje tu "jak cię widzą...", bo chodzi o sądzenie po
pozorach, po ubiorze, czasem mylne. "Poznać pana..." - nie zakłada, że pozór
może być - no właśnie - pozorem....

Rafal Ziobro
13 Mar 2005, 10:47

MartaMaria <MartaDmit@aster.plwrote:
Użytkownik "Rafal Ziobro" <rrzio@kinga.cyf-kr.edu.plnapisał w
wiadomości

| Co do ubrania, to:

| Poznać pana po cholewach.
Chyba jednak bardziej pasuje tu "jak cię widzą...", bo chodzi
o sądzenie po
pozorach, po ubiorze, czasem mylne. "Poznać pana..." - nie zakłada,
że pozór
może być - no właśnie - pozorem....


Jeśli o to idzie, to raczej: "nie wszystko złoto..."

r.