Podpis pod listem

Kategoria: Aby jezyk gietki powiedzial wszystko, co pomysli glowa.

Wersja archiwalna tematu "Podpis pod listem" z grupy pl.hum.polszczyzna



waldek
10 Paź 2006, 21:10
~~~
Pozdrawiam,

Jan Kowalski.
~~~
Pozdrawiam.

Jan Kowalski
~~~
Pozdrawiam.

Jan Kowalski.
~~~

Która forma jest właściwa?

Pozdrawiam,

Waldek.
===

Marek Włodarz
11 Paź 2006, 01:29
W artykule <eghgd0$4f@inews.gazeta.pl
waldek napisał(a):

~~~
Pozdrawiam,

Jan Kowalski.
~~~
Pozdrawiam.

Jan Kowalski
~~~
Pozdrawiam.

Jan Kowalski.
~~~

Która forma jest właściwa?


IMHO żadna:

Pozdrawiam,
Jan Kowalski

(u mnie w podpisie kropka jest, ale jest też tylko inicjał nazwiska :)

Pozdrawiam,
Marek W.

bojster
11 Paź 2006, 03:05

waldek wrote:
~~~
Pozdrawiam,

Jan Kowalski.
~~~
Pozdrawiam.

Jan Kowalski
~~~
Pozdrawiam.

Jan Kowalski.
~~~

Która forma jest właściwa?


Żadna z powyższych. Poprawna jest ta:

Pozdrawiam,
Jan Kowalski

(bez pustej linijki i kropki na końcu)

Stefan Sokolowski
11 Paź 2006, 04:35
waldek:

Która forma jest właściwa?


Jeśli nawet coś w języku potrzebuje odgórnnych ustaleń, to na pewno
nie to.  Pisz tak, jak Ci się wydaje ładnie, oryginalnie i
sympatycznie.  Nie musisz koniecznie pozdrawiać, możesz na przykład
coś życzyć.  Możesz z wykrzyknikiem dla podkreślenia; albo z
wielokropkiem dla zadumy.  To zależy od Twojego charakteru i nastroju.
Nie każ prawodawcom, żeby opracowywali tłumik Twojego własnego wolnego
głosu.

Wszystkiego dobrego
 - Stefan

P.S.: Ostrzegam, że bezlitośnie wyśmieję każdego, kto mi zarzuci, że
wyżej podpisałem się ,,nieprawidłowo''.  Albo przynajmniej zlekceważę,
o ile nie będzie mi się chciało wyśmiać.

Maciek
11 Paź 2006, 04:52

waldek:
| Która forma jest właściwa?

Jeśli nawet coś w języku potrzebuje odgórnnych ustaleń, to na pewno
nie to.  Pisz tak, jak Ci się wydaje ładnie, oryginalnie i
sympatycznie.  Nie musisz koniecznie pozdrawiać, możesz na przykład
coś życzyć.


Albo czegoś.  :)

Maciek

Leszek L.
11 Paź 2006, 07:14

waldek wrote:
Żadna z powyższych. Poprawna jest ta:

Pozdrawiam,
Jan Kowalski

(bez pustej linijki i kropki na końcu)


Ale dlaczego bez kropki? Czy ma to jakieś logiczne
uzasadnienie? Dlaczego każde zdanie kończymy kropką,
a całego listu nie?

Zwłaszcza, jeśli podpis przybiera formę zdania
lub do niej zbliżoną:

"Kończę i pozdrawiam,
Jan Kowalski."

"Po zrealizowaniu inwestycji przychody naszej
firmy wzrosną o 300%,
czego sobie i Wam życzę,
Dyrektor."

Czy nawet w takich wypadkach nie powinno być
na końcu kropki?

Szczerze zdziwiony,
Leszek[.]

waldek
11 Paź 2006, 10:15

Stefan Sokolowski wrote:
waldek:
| Która forma jest właściwa?

Jeśli nawet coś w języku potrzebuje odgórnnych ustaleń, to na pewno
nie to.  Pisz tak, jak Ci się wydaje ładnie, oryginalnie i
sympatycznie.  Nie musisz koniecznie pozdrawiać, możesz na przykład
coś życzyć.  Możesz z wykrzyknikiem dla podkreślenia; albo z
wielokropkiem dla zadumy.  To zależy od Twojego charakteru i nastroju.
Nie każ prawodawcom, żeby opracowywali tłumik Twojego własnego wolnego
głosu.

Wszystkiego dobrego
 - Stefan

P.S.: Ostrzegam, że bezlitośnie wyśmieję każdego, kto mi zarzuci, że
wyżej podpisałem się ,,nieprawidłowo''.  Albo przynajmniej zlekceważę,
o ile nie będzie mi się chciało wyśmiać.


===
Dałewm tylko przykład zakończenia listu. Bardziej mi chodziło o to, czy jest
różnica między podpisem odręcznym, a "maszynowym". Kiedy podpisuję się
piórem, to nie zastanawiam się nad kropką. Po prostu jej tam nie ma. Kiedy
jednak jest on drukowany zaczyna przybierać postać zdania i niezbyt dobrze
się wtedy prezentuje. Czy więc jest przełożenie 1 do 1 z podpisu odręcznego
na drukowany, czy też ze względów "optycznych" dobrze jest dodać pełną
interpunkcję. Pisząc tu o podpisie miałem na myśli całą frazę kończącą,
łącznie z podrowieniami, czy czym tam jeszcze.

waldek

Michał Wasiak
11 Paź 2006, 11:50

waldek wrote:

| Żadna z powyższych. Poprawna jest ta:

| Pozdrawiam,
| Jan Kowalski


E tam.

| (bez pustej linijki i kropki na końcu)

Ale dlaczego bez kropki? Czy ma to jakieś logiczne
uzasadnienie? Dlaczego każde zdanie kończymy kropką,
a całego listu nie?


Z tych samych powodów, dla których nie daje się kropki
choćby po tytule książki.

Zwłaszcza, jeśli podpis przybiera formę zdania
lub do niej zbliżoną:

"Kończę i pozdrawiam,
Jan Kowalski."


Mnie się to wcale nie podoba. To, że Jan Kowalski jest
częścią zdania.

"Po zrealizowaniu inwestycji przychody naszej
firmy wzrosną o 300%,
czego sobie i Wam życzę,
Dyrektor."


Jak wyżej.

Czy nawet w takich wypadkach nie powinno być
na końcu kropki?


Po podpisie -- nie.

Michał Wasiak
11 Paź 2006, 11:52

~~~
Pozdrawiam,

Jan Kowalski.
~~~
Pozdrawiam.

Jan Kowalski
~~~
Pozdrawiam.

Jan Kowalski.
~~~

Która forma jest właściwa?


Mnie drażni, kiedy słowo 'pozdrawiam' jest częścią
podpisu. Robi wrażenie nic nie znaczącego mechanicznego
dopisku, a nie szczerych pozdrowień. Gdybym chciał kogoś
pozdrowić, to napisałbym w treści, a podpisalbym się
niezależnie. Oczywiście bez kropki po podpisie!

waldek
11 Paź 2006, 13:44

Michał Wasiak wrote:
Mnie drażni, kiedy słowo 'pozdrawiam' jest częścią
podpisu. Robi wrażenie nic nie znaczącego mechanicznego
dopisku, a nie szczerych pozdrowień. Gdybym chciał kogoś
pozdrowić, to napisałbym w treści, a podpisalbym się
niezależnie. Oczywiście bez kropki po podpisie!


===
Zgadzam się. Dlatego to "pozdrawiam" nie traktuję jako rzeczywiste
pozdrowienia, ale jako formułę kończącą list. Ale jeśli cię ona razi, może
być "z wyrazami szacunku" lub inny zwrot grzecznościowy. Kończenie listów w
ten sposób jest chyba starą tradycją. Mnie bardziej razi brak takiego
pożegnania, oczywiście nie w dość luźnej wymianie poglądów na grupach, ale
nieco bardziej oficjalnej korespondencji.

Do następnego razu,

Waldek

bojster
11 Paź 2006, 15:06

Michał Wasiak wrote:
Mnie drażni, kiedy słowo 'pozdrawiam' jest częścią
podpisu. Robi wrażenie nic nie znaczącego mechanicznego
dopisku, a nie szczerych pozdrowień


Nigdy nie widziałem/słyszałem słowa 'pozdrawiam' użytego jako szczerych
pozdrowień. To słowo *jest* utartą regułką do kończenia listów,
a jeśli ktoś chce kogoś pozdrowić szczerze, używa np.
'najserdeczniejsze pozdrowienia', 'życzę zdrowia' czy jeszcze innego,
nieutartego zwrotu.

Jarosław Sokołowski
11 Paź 2006, 16:01
Pan waldek napisał:

Kiedy podpisuję się piórem, to nie zastanawiam się nad kropką. Po prostu
jej tam nie ma. Kiedy jednak jest on drukowany zaczyna przybierać postać
zdania i niezbyt dobrze się wtedy prezentuje.


Podobno istnieje coś takiego jak Potęga Słowa Drukowanego. Tu mamy chyba
dobrą ilustrację tego zjawiska.

JAMAR
11 Paź 2006, 16:16

Nigdy nie widziałem/słyszałem słowa 'pozdrawiam' użytego jako szczerych
pozdrowień. To słowo *jest* utartą regułką do kończenia listów,
a jeśli ktoś chce kogoś pozdrowić szczerze, używa np.
'najserdeczniejsze pozdrowienia', 'życzę zdrowia' czy jeszcze innego,
nieutartego zwrotu.

Proponuję ekshumację dwuznacznego:
"padam do stópiczek" (od stopki, reg. stópki) lub użycia czołobitnego
"kreślę się najuniżeńszym sługą".
 Jeśli jednak mam uznać "najserdeczniejsze pozdrowienia" lub "życzę zdrowia"
za nieutarte zwroty - to pro-tes-tu-ję!!!

Plackem paduję przed Waszom Miłościom

Marek Włodarz
11 Paź 2006, 16:54
fW artykule <egijme$v5@polsl.pl
Leszek L. napisał(a):

waldek wrote:

| Żadna z powyższych. Poprawna jest ta:

| Pozdrawiam,
| Jan Kowalski

| (bez pustej linijki i kropki na końcu)

Ale dlaczego bez kropki? Czy ma to jakieś logiczne
uzasadnienie? Dlaczego każde zdanie kończymy kropką,
a całego listu nie?


Ze względu na zasadę unikania podwójnych wyróżnień.

Pozdrawiam,
Marek W.

Beno
11 Paź 2006, 18:17

Nigdy nie widziałem/słyszałem słowa 'pozdrawiam' użytego jako szczerych
pozdrowień. To słowo *jest* utartą regułką do kończenia listów,
a jeśli ktoś chce kogoś pozdrowić szczerze, używa np.
'najserdeczniejsze pozdrowienia', 'życzę zdrowia' czy jeszcze innego,
nieutartego zwrotu.


W przypadku maili, taka formułka z pozdrowieniami jest bardzo potrzebna, bo
nazbyt często ludzi z maili wynoszą mylne odczucia co do intencji autora.
Mało to już było awantur, które zaczęły się od niczego? Właściwie ciągle się
powtarzają, a dzięki takiemy drobnemu 'pzdr' na pewno jest ich mniej.

Beno

waldek
11 Paź 2006, 22:02
Jarosław Sokołowski wrote:
Pan waldek napisał:

| Kiedy podpisuję się piórem, to nie zastanawiam się nad kropką. Po
| prostu jej tam nie ma. Kiedy jednak jest on drukowany zaczyna
| przybierać postać zdania i niezbyt dobrze się wtedy prezentuje.

Podobno istnieje coś takiego jak Potęga Słowa Drukowanego. Tu mamy
chyba dobrą ilustrację tego zjawiska.


===
Być może się mylę, ale uważam, że forma w dużym stopniu wpływa na treść. W
wypowiedzi mamy intonację, gestykulację, mimikę. W listach, jako substytut,
ludziska stosują wersaliki, pogrubienia, wykrzykniki, spacje między
literami, itd.

Podpis drukowany to jednak nie to samo, co odręczny. Ten ostatni, zwłaszcza
pod listem pisanym na komputerze, jest poprzez samą formę wyodrębniony.
Natomiast pisany czcionką Times New Roman, jak cała reszta, nie ma tej
właściwości, przynależy do tekstu, zlewa się z nim.
W konsekwencji wiele osób wykorzystuje tę właściwość podpisując się
inicjałami, pseudonimami lub w ogóle bezsensownymi zbitkami liter. To jednak
świadczy o marginalizacji podpisu drukowanego i jego odrębnym charakterze.
Również Ty zastosowałeś ten chwyt, podpisując się samym imieniem. Jestem
pewien, że w takim samym liście, ale napisanym na papierze i wysłanym
pocztą, w kopercie z naklejonym znaczkiem, podpisałbyś się samym nazwiskiem
lub imieniem i nazwiskiem.

Nie wiem już co i czy w ogóle(,)

waldek(.)
===

Leszek L.
12 Paź 2006, 04:06

| Ale dlaczego bez kropki? Czy ma to jakieś logiczne
| uzasadnienie? Dlaczego każde zdanie kończymy kropką,
| a całego listu nie?

Z tych samych powodów, dla których nie daje się kropki
choćby po tytule książki.


A jakie są te powody mianowicie?

| Zwłaszcza, jeśli podpis przybiera formę zdania
| lub do niej zbliżoną:

| "Kończę i pozdrawiam,
| Jan Kowalski."

Mnie się to wcale nie podoba. To, że Jan Kowalski jest
częścią zdania.


Jak wyżej: dlaczego? Taki jest Pański gust, że Pan takich
podpisów nie lubi, czy też może Pan wskazać regułę,
którą taki podpis narusza, przestępuje, omija lub gwałci?

Dla mnie taki "zdaniowy" podpis jest polem do żartobliwej
twórczości, oczywiście nie w listach oficjalnych albo bardzo
poważnych, a twórczość (stosowana z umiarem) rzecz miła
i życie tudzież język ubarwia.

Łączę pozdrowienia[,|.]
Leszek[.]

Jarosław Sokołowski
12 Paź 2006, 08:06
Pan waldek napisał:

| Kiedy podpisuję się piórem, to nie zastanawiam się nad kropką. Po
| prostu jej tam nie ma. Kiedy jednak jest on drukowany zaczyna
| przybierać postać zdania i niezbyt dobrze się wtedy prezentuje.

| Podobno istnieje coś takiego jak Potęga Słowa Drukowanego. Tu mamy
| chyba dobrą ilustrację tego zjawiska.

Być może się mylę, ale uważam, że forma w dużym stopniu wpływa na
treść. W wypowiedzi mamy intonację, gestykulację, mimikę.


Forma wpływa na treść, a treść na formę. Nic nowego. I jeszcze ekonomia
wpływa. Jak ktoś miał wyrżnąć słowa w kamieniu, to się wcześniej dobrze
nad nimi zastanowił. Podobnie gdy pisał inkaustem z galasów na wyprawionej
oślej skórze -- to był kiedyś materiał deficytowy. Ale dzisiaj nie ma
znaczenia, czy klepiemy w klawisze, czy wodzimy chińskim długopisem po
tanim papierze (oryginalny papier Xeroksa lub chińska podróba).

W listach, jako substytut, ludziska stosują wersaliki, pogrubienia,
wykrzykniki, spacje między literami, itd.


A ostatnio głównie przez rozmaite kombinacje nawiasów, dwukropków
czy innych znaczków. Proszę jednak nie zapominać o tych, którzy
starają się oddać to co myślą za pomocą samego tylko języka.
To znaczy za pomocą pióra... to znaczy przy użyciu klawiatury...
Cholera, jak zwał tak zwał, chodzi mi o ten wymierający gatunek,
który przedkłada słowa nad durnowate :) :(.

Podpis drukowany to jednak nie to samo, co odręczny. Ten ostatni,
zwłaszcza pod listem pisanym na komputerze, jest poprzez samą formę
wyodrębniony.


A nie odwrotnie? To w korespondencj odręcznej bywa, że po równiutkich
linijkach tekstu następuje jakiś powywijany podpis, który wyraźnie
się odróżna od reszty.

Natomiast pisany czcionką Times New Roman, jak cała reszta, nie ma
tej właściwości, przynależy do tekstu, zlewa się z nim.


Ale to się zlewanie to chyba wyłącznie efekt niechlujstwa.

W konsekwencji wiele osób wykorzystuje tę właściwość podpisując się
inicjałami, pseudonimami lub w ogóle bezsensownymi zbitkami liter.


Bo ludzie już tacy są, że skorzystają z każdej okazji by zrobić coś
bezsensownego.

To jednak świadczy o marginalizacji podpisu drukowanego i jego
odrębnym charakterze.


"Podpis drukowany" to w ogóle jakieś nieporozumienie i świadectwo
upadku obyczajów epistolograficznych.

Również Ty zastosowałeś ten chwyt, podpisując się samym imieniem.
Jestem pewien, że w takim samym liście, ale napisanym na papierze
i wysłanym pocztą, w kopercie z naklejonym znaczkiem, podpisałbyś
się samym nazwiskiem lub imieniem i nazwiskiem.


Jest Pan w błędzie. Podpisałbym się tak samo. To nie zależy od sposobu
komunikacji, tylko od charakteru listu. Pod korespondencją prywatną
podpisuję się imieniem (i to w takiej formie w jakiej ludzie się do
mnie zwracają -- w odróżnieniu od oficjalnej formy z elektronicznej
czy papierowej koperty), oczywiście w miarę możliwości odręcznie.
W urzędowych listach podpisuję się imieniem i nazwiskiem, a do tego
jeszcze, o ile nie jest to email, stawiam swój niezbyt czytelny podpis
odręczny.

Ela
12 Paź 2006, 08:35
Leszek L.:

Użytkownik "Michał Wasiak" <mwas@wytnij.p.lodz.plnapisał w
wiadomości  

| Ale dlaczego bez kropki? Czy ma to jakieś logiczne
| uzasadnienie? Dlaczego każde zdanie kończymy kropką,
| a całego listu nie?

| Z tych samych powodów, dla których nie daje się kropki
| choćby po tytule książki.

A jakie są te powody mianowicie?


Nie wiem czy moja odpowiedź Cię zadowoli. ;-) Czy nie wydaje Ci się, że ona
(ta kropka) jest tam zwyczajnie w świecie zbędna?

| Zwłaszcza, jeśli podpis przybiera formę zdania
| lub do niej zbliżoną:

| "Kończę i pozdrawiam,
| Jan Kowalski."

| Mnie się to wcale nie podoba. To, że Jan Kowalski jest
| częścią zdania.

Jak wyżej: dlaczego? Taki jest Pański gust, że Pan takich
podpisów nie lubi, czy też może Pan wskazać regułę,
którą taki podpis narusza, przestępuje, omija lub gwałci?


Ale jeśli koniecznie chcesz jakąś regułkę, to może ta się nada:
http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629761

Dla mnie taki "zdaniowy" podpis jest polem do żartobliwej
twórczości, oczywiście nie w listach oficjalnych albo bardzo
poważnych, a twórczość (stosowana z umiarem) rzecz miła
i życie tudzież język ubarwia.


Pewnie że ubarwia, lubię te dopiski czytać, zwłaszcza gdy żartobliwe (Ty w
tym celujesz). Ale co ma kropka do tego? :-)

Leszek L.
12 Paź 2006, 11:38

| A jakie są te powody mianowicie?

Nie wiem czy moja odpowiedź Cię zadowoli. ;-) Czy nie wydaje Ci się, że
ona
(ta kropka) jest tam zwyczajnie w świecie zbędna?


Ba. Starałem się w poprzednich postach dać do zrozumienia,
że osobiście lubię ją tam mieć, więc widać zbędną mi się nie wydaje.
Oczywiście może mi się wydawać niesłusznie.

| Zwłaszcza, jeśli podpis przybiera formę zdania
| lub do niej zbliżoną:

| "Kończę i pozdrawiam,
| Jan Kowalski."

| Mnie się to wcale nie podoba. To, że Jan Kowalski jest
| częścią zdania.

| Jak wyżej: dlaczego? Taki jest Pański gust, że Pan takich
| podpisów nie lubi, czy też może Pan wskazać regułę,
| którą taki podpis narusza, przestępuje, omija lub gwałci?

Ale jeśli koniecznie chcesz jakąś regułkę, to może ta się nada:
http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629761


To jest regułka o kropce po podpisie, ale tym razem pytałem
o podpis "zdaniopodobny", lub wręcz "zdaniembędący";
zrozumiałem, że idea takiego podpisu jest Przedpiścy również
niemiłą, by nie rzec wrażą.

A jest to idea o niemałych tradycjach; na dokumentach nader
poważnych, jakimi są klepsydry, nieraz czytamy:

... o czym zawiadamiają pogrążeni w smutku -
mąż, dzieci z małżonkami, wnuki, prawnuki i praprawnuczka.

No właśnie, kropka aż mi się sama postawiła, przecież to
koniec zdania, z tym "zawiadamiają" jako orzeczeniem,
a całą wyliczoną rodziną jako podmiotem.

| Dla mnie taki "zdaniowy" podpis jest polem do żartobliwej
(...)
| i życie tudzież język ubarwia.

Pewnie że ubarwia, lubię te dopiski czytać, zwłaszcza gdy żartobliwe (Ty w
tym celujesz).


Dziękuję!

            Ale co ma kropka do tego? :-)


Ano to właśnie, że taki podpis miewa formę zdania, a zdanie
kończymy kropką.

Jeszcze jeśli napiszę:
... i wszyscy się będą cieszyli,
czego sobie i Wam życzę.
Leszek

to ten "Leszek" może sobie stać po kropce,
sam bezkropkowy, bo zdanie ma podmiot domyślny "ja",
a moje imię  jest tylko podpisem.

Ale jeśli, jak w wyżej przytoczonej klepsydrze,
zdania nie da się zamknąć bez jawnego podmiotu,
który zarazem staje się podpisem, to dlaczego
ostatnie zdanie tekstu ma być bez kropki?

Bez której, w duchu ugody, pozostaję Waćpani
sługą barokowo uniżonym,
Leszek

W.Kotwica
16 Paź 2006, 02:53
Ela wróciła na p.h.p. i napisała:

Leszek L.:

| Dla mnie taki "zdaniowy" podpis jest polem do żartobliwej
| twórczości, oczywiście nie w listach oficjalnych albo bardzo
| poważnych, a twórczość (stosowana z umiarem) rzecz miła
| i życie tudzież język ubarwia.

Pewnie że ubarwia, lubię te dopiski czytać, zwłaszcza gdy
żartobliwe (Ty w tym celujesz). Ale co ma kropka do tego? :-)


Domyka wypowiedź?

Eneuel Leszek Ciszewski
16 Paź 2006, 06:53

"Stefan Sokolowski" m31wpfs114.@celer.dom.gda.pl

P.S.: Ostrzegam, że bezlitośnie wyśmieję każdego, kto mi zarzuci, że
wyżej podpisałem się ,,nieprawidłowo''.  Albo przynajmniej zlekceważę,
o ile nie będzie mi się chciało wyśmiać.


'Albo albo', a nie 'albo i albo'. :)

Czy w takim układzie możesz zastosować kropkę i zacząć kolejne zdanie od albo? :)
Możesz, gdy kolejne 'albo' jest dopowiedzeniem, ale czy także wówczas, gdy możesz
wybrać tylko jedno z tej alternatywy? :)

Tak:
Wyśmieję albo zlekceważę, gdy nie będzie mi się chciało wyśmiać.

Ale nie tak:
Wyśmieję, albo zlekceważę, gdy nie będzie mi się chciało wyśmiać.

Chyba, że i wyśmiejszesz (wbrew brakom chęci ku temu) i zlekceważysz. :)

-=-

Dobrze myślę, czy źle? :)

\żartu_początek{Tylko mi nie mów, że to nieważne -- słyszałem, że z braku
przecinka w programie pisanym w FORTRANie o mało co nie doszło do katastrofy
rakiety kosmicznej.}\żartu_koniec. :)

-=-

Ale moje pytanie o Twój przecinek traktuję poważnie. :)

E. :)

Eneuel Leszek Ciszewski
17 Paź 2006, 12:47

"Eneuel Leszek Ciszewski" egvoil$df@flis.man.torun.pl

'Albo albo', a nie 'albo i albo'. :)


Znowu mi dali potajemnie plonka... Więc wyjaśnię:

to albo tamto                   a                 to i tamto

albo to, albo tamto             n                 to, albo tamto
                                i
jedno z dwojga                  e                 {może być to} lub {może być to i tamto}

Reszta w poście poprzednim -- egvoil$df@flis.man.torun.pl

E.