Tylko mnie kochaj

Kategoria: Dla tych, ktorzy nad MegaHit przedkladaja Mistrzow Kina.

Wersja archiwalna tematu "Tylko mnie kochaj" z grupy pl.hum.x-muza



Michal Olszewski
24 Sty 2006, 13:56
Próbowałem się dzisiaj dostać na seans. Nie udało się. W kolejce do kas
było chyba ze 150 osób. Poszli po bandzie z promocją tego filmu.
Michał Półrola
25 Sty 2006, 07:59

Próbowałem się dzisiaj dostać na seans. Nie udało się. W kolejce do kas
było chyba ze 150 osób. Poszli po bandzie z promocją tego filmu.


Jak to dobrze czasami nie słuchać/oglądać tzw. mediów.

Wojciech Orlinski
25 Sty 2006, 08:13
On 2006-01-24 19:56:28 +0100, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

Próbowałem się dzisiaj dostać na seans.


W celu?

Michal Olszewski
25 Sty 2006, 11:55
Wojciech Orlinski napisał(a):

On 2006-01-24 19:56:28 +0100, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| Próbowałem się dzisiaj dostać na seans.

W celu?


W celu konsumpcji.

Wojciech Orlinski
25 Sty 2006, 12:47
On 2006-01-25 17:55:32 +0100, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

Wojciech Orlinski napisał(a):
| On 2006-01-24 19:56:28 +0100, Michal Olszewski
| <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| Próbowałem się dzisiaj dostać na seans.

| W celu?

W celu konsumpcji.


Tego????

Marcin Olender
25 Sty 2006, 15:49

Wojciech Orlinski napisał(a):
| On 2006-01-24 19:56:28 +0100, Michal Olszewski
| <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| Próbowałem się dzisiaj dostać na seans.

| W celu?

W celu konsumpcji.


Desperat...

Joanna.Czaplinska
25 Sty 2006, 16:14

| W celu?

| W celu konsumpcji.

Desperat...


Najmocniej przepraszam, ale ja sie nie doczytalam, CO Michal zamierzal
konsumowac... :)

Joanna

Michal Radomil Wisniewski
25 Sty 2006, 16:50

| W celu?

| W celu konsumpcji.

| Desperat...

Najmocniej przepraszam, ale ja sie nie doczytalam, CO Michal zamierzal
konsumowac... :)


Właśnie. Może z taką zagrychą lepiej wchodzi.

m.

Michal Olszewski
26 Sty 2006, 12:50
Wojciech Orlinski napisał(a):

On 2006-01-25 17:55:32 +0100, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| Wojciech Orlinski napisał(a):

| On 2006-01-24 19:56:28 +0100, Michal Olszewski
| <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| | Próbowałem się dzisiaj dostać na seans.

| W celu?

| W celu konsumpcji.

Tego????


Kurka, a jest jakiś nieoficjalny zakaz?

[rzut oka na tetryków]

Konrad może, a ja nie?

Michal Radomil Wisniewski
26 Sty 2006, 13:40

Wojciech Orlinski napisał(a):
| On 2006-01-25 17:55:32 +0100, Michal Olszewski
| <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| Wojciech Orlinski napisał(a):

| | On 2006-01-24 19:56:28 +0100, Michal Olszewski
| | <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| | Próbowałem się dzisiaj dostać na seans.

| | W celu?

| W celu konsumpcji.

| Tego????

Kurka, a jest jakiś nieoficjalny zakaz?

[rzut oka na tetryków]

Konrad może, a ja nie?


No możesz. Napiszesz coś o filmie czy jeszcze nie byłeś? Po trailerze trzeba
przyznać, że dziewczynka jest b. fajna.

Dziwi mnie tylko, że jakoś zaraz wchodzi druga Grochola. Nie zderzą się? Kto
tak filmy wypuszcza?

m.

Michal Jankowski
26 Sty 2006, 14:31
"Michal Radomil Wisniewski" <mic@poczta.fmwrites:

Dziwi mnie tylko, że jakoś zaraz wchodzi druga Grochola. Nie zderzą się? Kto
tak filmy wypuszcza?


Najlepsze wzorce z Holiłudu - dwa filmy o Kolumbie, dwa filmy o
wulkanie, dwa filmy o katastrofie z kosmosu, dwa filmy o...

  MJ

Michal Olszewski
27 Sty 2006, 01:22
Michal Radomil Wisniewski napisał(a):

| Kurka, a jest jakiś nieoficjalny zakaz?

| [rzut oka na tetryków]

| Konrad może, a ja nie?

No możesz. Napiszesz coś o filmie czy jeszcze nie byłeś?


Jeszcze nie byłem - przeczekam chwilę, nie lubię sal kinowych
wypełnionych po brzegi. Mogę coś natomiast napisać o świetnym filmie
"Matador" z Brosnanem. To niezła kameralna historyjka o rozrywkowym
hitmanie. Dobrze zarysowany kontrast charakterów, zgrabnie napisane
dialogi - ale co najważniejsze ciekawy scenariusz.

Bardzo podoba się też wolta castingowa z obsadzeniem Brosnana oraz jego
szarżująca gra aktorska. Gość jest naprawdę świetny.

Mam dalekie skojarzenie z filmem "Panic" z Macy'm. Choćby z powodu
tematyki hitmanowskiej i również niebanalnego castingu.

Michal Olszewski
27 Sty 2006, 01:34
Michal Jankowski napisał(a):

"Michal Radomil Wisniewski" <mic@poczta.fmwrites:

| Dziwi mnie tylko, że jakoś zaraz wchodzi druga Grochola. Nie zderzą się? Kto
| tak filmy wypuszcza?

Najlepsze wzorce z Holiłudu - dwa filmy o Kolumbie, dwa filmy o
wulkanie, dwa filmy o katastrofie z kosmosu, dwa filmy o...


Jeśli "Ja wam pokażę" wejdzie do kin tuż przed walentynkami (AFAIK takie
są plany), to też skosi niezłą kasiurę (bez względu na poziom filmu).

Ejno dajcie spokój, lepsze to, niż ciągłe narzekanie, że nikt nie chodzi
na polskie filmy. Ważne, żeby Zanussi zobaczył, że ludzie oglądają
polskie kino jeśli on nie macza w tym palców.

Konrad Wagrowski
27 Sty 2006, 04:18

Wojciech Orlinski napisał(a):
| On 2006-01-25 17:55:32 +0100, Michal Olszewski
| <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| Wojciech Orlinski napisał(a):

| | On 2006-01-24 19:56:28 +0100, Michal Olszewski
| | <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| | Próbowałem się dzisiaj dostać na seans.

| | W celu?

| W celu konsumpcji.

| Tego????

Kurka, a jest jakiś nieoficjalny zakaz?

[rzut oka na tetryków]

Konrad może, a ja nie?


O przepraszam, ja nie moglem, ja musialem. Serio.

A film, jak film. Znaczy ktos zapomnial napisac scenariusza, ale wydawalo sie,
ze na sali nikomu to nie przeszkadza. Patrzac na nagi tors Zakoscielnego
zalowalem, ze nie jestem gejem. Wcisnieto do filmu wszystko co tylko moze
wywolac jakies pozytywne emocje - najslodsze mozliwe dziecko, piosenki z
obecnego i minionego topu, ladne wnetrza, pol obsady najpopularniejszych
seriali, a jakby komus bylo malo, jeszcze przywalili szczeniaczkiem labradora.
Product placementy jeden za drugim jak u najlepszego Lubaszenki, ale jeden byl
nawet dowcipny. No i dziecko, o dziwo, naprawde niezle. Choc i tak najbardziej
mnie rozbawil "specjalny udzial Stenki i Zmijewskiego'.

Oczywiscie osobom, ktore chodza do kina, aby obejrzec jakas fabule, odradzam.
Jesli jednak ktos lubu placic za ogladanie folderow reklamowych, albo naprawde
kreci go Zakoscielny, albo - co dziwniejsze - naprawde kreci go Grochowska,
albo kreca go po prostu szczeniaczki labradora, bedzie sie dobrze bawil.

Aha - film zrobi naprawde duza kase.

Pozdrawiam
Konrad

Wojciech Orlinski
27 Sty 2006, 06:10
On 2006-01-27 07:34:54 +0100, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| Najlepsze wzorce z Holiłudu - dwa filmy o Kolumbie, dwa filmy o
| wulkanie, dwa filmy o katastrofie z kosmosu, dwa filmy o...

Jeśli "Ja wam pokażę" wejdzie do kin tuż przed walentynkami (AFAIK takie
są plany), to też skosi niezłą kasiurę (bez względu na poziom filmu).

Ejno dajcie spokój, lepsze to, niż ciągłe narzekanie, że nikt nie chodzi
na polskie filmy. Ważne, żeby Zanussi zobaczył, że ludzie oglądają
polskie kino jeśli on nie macza w tym palców.


Takie to i tam kino...

Wojciech Orlinski
27 Sty 2006, 06:12
On 2006-01-27 10:18:16 +0100, "Konrad Wagrowski"
<konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plsaid:

| Konrad może, a ja nie?

O przepraszam, ja nie moglem, ja musialem. Serio.


A mógłbyś przy okazji w tabeli tetrycznej wyedytować koledze Dobremu
błąd językowy "najmniejsza linia oporu"? Jestem nań uczulony co
najmniej jak na "proszę panią" i na "wziąść".

Oczywiscie osobom, ktore chodza do kina, aby obejrzec jakas fabule,
odradzam. Jesli jednak ktos lubu placic za ogladanie folderow
reklamowych, albo naprawde kreci go Zakoscielny, albo - co dziwniejsze
- naprawde kreci go Grochowska, albo kreca go po prostu szczeniaczki
labradora, bedzie sie dobrze bawil.


No i stąd pytanie, do której z tych grup należy kol. Olszewski?

Michal Olszewski
27 Sty 2006, 12:41
Konrad Wagrowski napisał(a):

| Wojciech Orlinski napisał(a):

| On 2006-01-25 17:55:32 +0100, Michal Olszewski
| <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:
| Konrad może, a ja nie?

O przepraszam, ja nie moglem, ja musialem. Serio.


Mam to samo (chyba).

Mojej kobiecie też podoba się Zakościelny. Nawet raz musiałem
Kryminalnych obejrzeć. Trudno. :)

Product placementy jeden za drugim jak u najlepszego Lubaszenki, ale jeden byl
nawet dowcipny. No i dziecko, o dziwo, naprawde niezle. Choc i tak najbardziej
mnie rozbawil "specjalny udzial Stenki i Zmijewskiego'.


W zasadzie tego się właśnie spodziewam. Niczego inteligentnego w
historii tak ogólnie - lecz jedynie bardziej lub mniej zabawnych
epizodów i scenek. Mogę pójść na film choćby z sentymentu do "Nigdy w
życiu", o którym nie wstydzę się powiedzieć "dobry film":
http://groups.google.pl/group/pl.hum.x-muza/msg/d810f1089102de72?hl=pl&

Aha - film zrobi naprawde duza kase.


I dobrze. Gorzej, że do kina nie można się dostać. :)

Michal Olszewski
27 Sty 2006, 12:42
Wojciech Orlinski napisał(a):

On 2006-01-27 10:18:16 +0100, "Konrad Wagrowski"
<konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plsaid:
| Oczywiscie osobom, ktore chodza do kina, aby obejrzec jakas fabule,
| odradzam. Jesli jednak ktos lubu placic za ogladanie folderow
| reklamowych, albo naprawde kreci go Zakoscielny, albo - co dziwniejsze
| - naprawde kreci go Grochowska, albo kreca go po prostu szczeniaczki
| labradora, bedzie sie dobrze bawil.

No i stąd pytanie, do której z tych grup należy kol. Olszewski?


Podejrzewam, że dokładnie do tej samej, co Konrad.

Wojciech Orlinski
27 Sty 2006, 13:29
On 2006-01-27 18:42:31 +0100, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

Wojciech Orlinski napisał(a):
| On 2006-01-27 10:18:16 +0100, "Konrad Wagrowski"
| <konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plsaid:

| Oczywiscie osobom, ktore chodza do kina, aby obejrzec jakas fabule,
| odradzam. Jesli jednak ktos lubu placic za ogladanie folderow
| reklamowych, albo naprawde kreci go Zakoscielny, albo - co dziwniejsze
| - naprawde kreci go Grochowska, albo kreca go po prostu szczeniaczki
| labradora, bedzie sie dobrze bawil.

| No i stąd pytanie, do której z tych grup należy kol. Olszewski?

Podejrzewam, że dokładnie do tej samej, co Konrad.


Rozwiniesz? Konrad wyjaśniał to jakimś przymusem (zawodowym?).

Michal Radomil Wisniewski
27 Sty 2006, 14:41

"Michal Radomil Wisniewski" <mic@poczta.fmwrites:

| Dziwi mnie tylko, że jakoś zaraz wchodzi druga Grochola. Nie zderzą się?
Kto
| tak filmy wypuszcza?

Najlepsze wzorce z Holiłudu - dwa filmy o Kolumbie, dwa filmy o
wulkanie, dwa filmy o katastrofie z kosmosu, dwa filmy o...


Aj aj. Już wiem co mnie zmyliło. Ekipa od pierwszej Grocholi zrobiła TMK, a
drugą Grocholę robi kto inny...

m.

Michal Olszewski
27 Sty 2006, 15:12
Wojciech Orlinski napisał(a):

On 2006-01-27 18:42:31 +0100, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| Wojciech Orlinski napisał(a):
| No i stąd pytanie, do której z tych grup należy kol. Olszewski?

| Podejrzewam, że dokładnie do tej samej, co Konrad.

Rozwiniesz? Konrad wyjaśniał to jakimś przymusem (zawodowym?).


Podejrzewam, że nie chodzi o pracę. Zresztą Konrad chyba nie wykonuje
profesji dziennikarza/krytyka w takim znaczeniu, żeby mieć służbowe
polecenie pójścia do kina?

Wojciech Orlinski
27 Sty 2006, 15:38
On 2006-01-27 21:12:42 +0100, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| No i stąd pytanie, do której z tych grup należy kol. Olszewski?

| Podejrzewam, że dokładnie do tej samej, co Konrad.

| Rozwiniesz? Konrad wyjaśniał to jakimś przymusem (zawodowym?).

Podejrzewam, że nie chodzi o pracę. Zresztą Konrad chyba nie wykonuje
profesji dziennikarza/krytyka w takim znaczeniu, żeby mieć służbowe
polecenie pójścia do kina?


To co jeszcze może kogoś zmusić do pójścia na coś takiego do kina?

Michal Jankowski
27 Sty 2006, 16:31

Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comwrites:
| Aha - film zrobi naprawde duza kase.

I dobrze. Gorzej, że do kina nie można się dostać. :)


A GazWyb rozpacza dzisiaj piórem "IAR, pi", ze ludzie przestali
chodzić do kina. I sukcesy filmów roku 2004 kontrastuje z nędza roku
2005, egzemplifikowaną... klapą filmu "Troja" (sic!).

Już nie mówiąc o tym, że ten "katastrofalny rok 2005" miał tylu widzów
co 2003.

Boże, kto w tych redakcjach pracuje...

  MJ

Wojciech Orlinski
27 Sty 2006, 16:47
On 2006-01-27 22:31:11 +0100, Michal Jankowski <mich@fuw.edu.plsaid:

Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comwrites:

| Aha - film zrobi naprawde duza kase.

| I dobrze. Gorzej, że do kina nie można się dostać. :)

A GazWyb rozpacza dzisiaj piórem "IAR, pi", ze ludzie przestali
chodzić do kina.


Nie kojarzę. To na pewno z Gazety a nie z portalu?

Michal Radomil Wisniewski
27 Sty 2006, 16:54

On 2006-01-27 22:31:11 +0100, Michal Jankowski <mich@fuw.edu.plsaid:

| Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.com
writes:

| | Aha - film zrobi naprawde duza kase.

| I dobrze. Gorzej, że do kina nie można się dostać. :)

| A GazWyb rozpacza dzisiaj piórem "IAR, pi", ze ludzie przestali
| chodzić do kina.

Nie kojarzę. To na pewno z Gazety a nie z portalu?


IAR to Informacyjna Agencja Radiowa.

m.

Michal Jankowski
27 Sty 2006, 17:00

Wojciech Orlinski <i@gazeta.plwrites:
To na pewno z Gazety a nie z portalu?


Wybacz, ale nie odróżniam. Zresztą to chyba jest świadoma polityka,
żeby się nie dało odróżnić?

  MJ

Wojciech Orlinski
27 Sty 2006, 17:03
On 2006-01-27 23:00:18 +0100, Michal Jankowski <mich@fuw.edu.plsaid:

| To na pewno z Gazety a nie z portalu?

Wybacz, ale nie odróżniam.


Wow! Masz jeden z tych futurystycznych monitorów komputerowych
wyglądających jak zwykły papier? A jak na tym wychodzą gry?

 Zresztą to chyba jest świadoma polityka,
żeby się nie dało odróżnić?


Przypuszczam, że te monitory to na razie tak egzotyczna technologia, że
nie ma sensu kierować dla ich użytkowników żadnej świadomej polityki.

Wojciech Orlinski
27 Sty 2006, 17:04
On 2006-01-27 22:54:19 +0100, "Michal Radomil Wisniewski"
<mic@poczta.fmsaid:

| On 2006-01-27 22:31:11 +0100, Michal Jankowski <mich@fuw.edu.plsaid:

| Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.com
writes:

| | Aha - film zrobi naprawde duza kase.

| I dobrze. Gorzej, że do kina nie można się dostać. :)

| A GazWyb rozpacza dzisiaj piórem "IAR, pi", ze ludzie przestali
| chodzić do kina.

| Nie kojarzę. To na pewno z Gazety a nie z portalu?

IAR to Informacyjna Agencja Radiowa.


Czyli na pewno nie "GazWyb".

Michal Jankowski
27 Sty 2006, 17:01

Wojciech Orlinski <i@gazeta.plwrites:
To co jeszcze może kogoś zmusić do pójścia na coś takiego do kina?


Żona.

  MJ

Wojciech Orlinski
27 Sty 2006, 17:09
On 2006-01-27 23:01:09 +0100, Michal Jankowski <mich@fuw.edu.plsaid:

Wojciech Orlinski <i@gazeta.plwrites:

| To co jeszcze może kogoś zmusić do pójścia na coś takiego do kina?

Żona.


Jej, ale miałem szczęście w takim razie. Czy to już jednak by nie
podchodziło pod Intolerable Cruelty?

Michal Radomil Wisniewski
27 Sty 2006, 17:15

Wojciech Orlinski <i@gazeta.plwrites:

| To na pewno z Gazety a nie z portalu?

Wybacz, ale nie odróżniam. Zresztą to chyba jest świadoma polityka,
żeby się nie dało odróżnić?


Ty, ale jak masz napisane PAP albo IAR to chyba się domyślasz, co to jest.

m.

Michal Jankowski
27 Sty 2006, 18:19
"Michal Radomil Wisniewski" <mic@poczta.fmwrites:

Ty, ale jak masz napisane PAP albo IAR to chyba się domyślasz, co to jest.


W papierowej gazecie nie drukuje się informacji agencyjnych?

  MJ

Michal Olszewski
28 Sty 2006, 03:00
Michal Jankowski napisał(a):

Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comwrites:

| Aha - film zrobi naprawde duza kase.

| I dobrze. Gorzej, że do kina nie można się dostać. :)

A GazWyb rozpacza dzisiaj piórem "IAR, pi", ze ludzie przestali
chodzić do kina. I sukcesy filmów roku 2004 kontrastuje z nędza roku
2005, egzemplifikowaną... klapą filmu "Troja" (sic!).

Już nie mówiąc o tym, że ten "katastrofalny rok 2005" miał tylu widzów
co 2003.


W styczniowym filmie jest dobry artykuł Kurpiewskiego odnośnie niższej
frekwencji. Według niego powodem tego zjawiska był... wyższy poziom
filmów. W 2005 w kinie niemało było produkcji pokroju "Crash", natomiast
brakowało "Gwiezdnych Wojen" i "Władców Pierśćieni".

Renata Gołębiowska
28 Sty 2006, 05:02

W styczniowym filmie jest dobry artykuł Kurpiewskiego odnośnie niższej
frekwencji. Według niego powodem tego zjawiska był... wyższy poziom
filmów. W 2005 w kinie niemało było produkcji pokroju "Crash", natomiast
brakowało "Gwiezdnych Wojen" i "Władców Pierśćieni".


Właśnie zaczęłam czytać (z opóźnieniem) tę dyskusję, opowiedziałam
mężowi jakie to tłumy walą na TMK i zaczęliśmy się zastanawiać kto, po
co i dlaczego tak licznie. Przyszły nam do głowy przede
wszystkim dwie przyczyny. Wracam do wątku, a tu wnioski podobne.

(drobne spoilery dotyczące "Ukrytego" i "3 pogrzebów...")

- szczególnie w ostatnich tygodniach straszna posucha wśród filmów dla
plastikowych panienek i żelowanych kawalerów. A to jakiś nieruchome i
niewiadomo-kto-przysyłał-te-kasety "Ukryte", a to poszli na Tommiego
Lee Jonesa, a tu przez godzinę idzie dwóch i idzie i na dodatek znów
niewiadomo kim był Meksykanin, a to jakieś polityczne smęty Spielberga,
jakiś teatr w kinie Triera. Nędza.

- wreszcie nie trzeba czytać napisów! Nie wiem, czy ktoś z was ma
kontakt z uczniami lub nauczycielami przeciętnych gimnazjów i tzw.
liceów profilowanych, czyli byłych zawodówek. Jeśli nie, to nawet nie
zdajecie sobie sprawy ile osób nie potrafi płynnie czytać. Nie ma
namniejszej szansy, żeby potrafili szybko przeczytać napisy i
jednocześnie śledzoć akcję.

- oczywiście plejada serialowych aktorów i hasło komedia-romantyczna  
też zrobiły swoje.

Renata

Piotr Dobry
29 Sty 2006, 13:37

A mógłbyś przy okazji w tabeli tetrycznej wyedytować koledze Dobremu
błąd językowy "najmniejsza linia oporu"? Jestem nań uczulony co
najmniej jak na "proszę panią" i na "wziąść".


Konradzie, to weź jeszcze przy okazji wyedytuj koledze Orlińskiemu błąd językowy
"geriatrycznego spotkania". Jestem nań uczulony co najmniej jak na "rzuconego
losem".

Konrad Wagrowski
30 Sty 2006, 05:23

| A mógłbyś przy okazji w tabeli tetrycznej wyedytować koledze Dobremu
| błąd językowy "najmniejsza linia oporu"? Jestem nań uczulony co
| najmniej jak na "proszę panią" i na "wziąść".

Konradzie, to weź jeszcze przy okazji wyedytuj koledze Orlińskiemu błąd
językowy
"geriatrycznego spotkania". Jestem nań uczulony co najmniej jak na "rzuconego
losem".


Panowie, ale ja zupelnie nie rozumiem o co Wam chodzi...

Pozdrawiam
Konrad Wagrowski

Konrad Wagrowski
30 Sty 2006, 05:27

Wojciech Orlinski napisał(a):
| On 2006-01-27 18:42:31 +0100, Michal Olszewski
| <adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comsaid:

| Wojciech Orlinski napisał(a):

| | No i stąd pytanie, do której z tych grup należy kol. Olszewski?

| Podejrzewam, że dokładnie do tej samej, co Konrad.

| Rozwiniesz? Konrad wyjaśniał to jakimś przymusem (zawodowym?).

Podejrzewam, że nie chodzi o pracę. Zresztą Konrad chyba nie wykonuje
profesji dziennikarza/krytyka w takim znaczeniu, żeby mieć służbowe
polecenie pójścia do kina?


A wlasnie, ze nie, bo rzeczywiscie chodzilo o "wyjscie sluzbowe" (choc za
wlasne pieniadze). Nie na zasadzie "jak nie pojdziesz, to wylecisz z roboty",
tylko "idz, jak chcesz zarobic pare groszy wiecej". A zona nie narzekala - lubi
ładne wnętrza i szczeniaki labradora, choc Zakoscielny akurat jej nie kreci.

Pozdrawiam
Konrad Wagrowski

Wojciech Orlinski
30 Sty 2006, 16:12
On 2006-01-30 11:23:55 +0100, "Konrad Wagrowski"
<konrad.wagrow@interia.plsaid:

| A mógłbyś przy okazji w tabeli tetrycznej wyedytować koledze Dobremu
| błąd językowy "najmniejsza linia oporu"? Jestem nań uczulony co
| najmniej jak na "proszę panią" i na "wziąść".

| Konradzie, to weź jeszcze przy okazji wyedytuj koledze Orlińskiemu błąd
językowy
| "geriatrycznego spotkania". Jestem nań uczulony co najmniej jak na "rzuconego
| losem".

Panowie, ale ja zupelnie nie rozumiem o co Wam chodzi...


W moim przypadku chodzi oczywiście o to, że niektórzy mówią
"najmniejsza linia oporu" zamiast "linia najmniejszego oporu" i ten
błąd pojawił się w tabeli tetrycznej. O co zaś chodzi koledze Dobremu,
to jak zwykle zagadka kolegi Dobrego.

Michal Olszewski
30 Sty 2006, 16:43
Wojciech Orlinski napisał(a):

| | A mógłbyś przy okazji w tabeli tetrycznej wyedytować koledze Dobremu
| | błąd językowy "najmniejsza linia oporu"? Jestem nań uczulony co
| | najmniej jak na "proszę panią" i na "wziąść".
[...]
W moim przypadku chodzi oczywiście o to, że niektórzy mówią
"najmniejsza linia oporu" zamiast "linia najmniejszego oporu" i ten
błąd pojawił się w tabeli tetrycznej. O co zaś chodzi koledze Dobremu,
to jak zwykle zagadka kolegi Dobrego.


A co jest nie tak z "proszę panią"? Że małą literą?

Michal Radomil Wisniewski
30 Sty 2006, 16:56

Wojciech Orlinski napisał(a):

| | A mógłbyś przy okazji w tabeli tetrycznej wyedytować koledze Dobremu
| | błąd językowy "najmniejsza linia oporu"? Jestem nań uczulony co
| | najmniej jak na "proszę panią" i na "wziąść".
[...]
| W moim przypadku chodzi oczywiście o to, że niektórzy mówią
| "najmniejsza linia oporu" zamiast "linia najmniejszego oporu" i ten
| błąd pojawił się w tabeli tetrycznej. O co zaś chodzi koledze Dobremu,
| to jak zwykle zagadka kolegi Dobrego.

A co jest nie tak z "proszę panią"? Że małą literą?


No na litość!!! Mówi się "proszę pani".

m.

Piotr Dobry
30 Sty 2006, 17:00

On 2006-01-30 11:23:55 +0100, "Konrad Wagrowski"
<konrad.wagrow@interia.plsaid:

| | A mógłbyś przy okazji w tabeli tetrycznej wyedytować koledze Dobremu
| | błąd językowy "najmniejsza linia oporu"? Jestem nań uczulony co
| | najmniej jak na "proszę panią" i na "wziąść".

| Konradzie, to weź jeszcze przy okazji wyedytuj koledze Orlińskiemu błąd
| językowy
| "geriatrycznego spotkania". Jestem nań uczulony co najmniej jak na "rzuconego
| losem".

| Panowie, ale ja zupelnie nie rozumiem o co Wam chodzi...

W moim przypadku chodzi oczywiście o to, że niektórzy mówią
"najmniejsza linia oporu" zamiast "linia najmniejszego oporu" i ten
błąd pojawił się w tabeli tetrycznej. O co zaś chodzi koledze Dobremu,
to jak zwykle zagadka kolegi Dobrego.


W moim przypadku chodzi zaś o to, że niektórzy mówią "geriatrycznego spotkania"
zamiast "spotkania geriatryków" (jeśli już w ogóle), i ten błąd pojawił się w
tabeli tetrycznej. Wiesz, Konradzie, konstruktywna krytyka zawsze mile widziana,
ale bardzo nie lubię, gdy przygania kocioł garnkowi.

Wojciech Orlinski
30 Sty 2006, 17:06
On 2006-01-30 23:00:11 +0100, "Piotr Dobry" <dobrypiot@poczta.onet.plsaid:

| Konradzie, to weź jeszcze przy okazji wyedytuj koledze Orlińskiemu błąd
| językowy
| "geriatrycznego spotkania". Jestem nań uczulony co najmniej jak na "rzuconego
| losem".

| Panowie, ale ja zupelnie nie rozumiem o co Wam chodzi...

| W moim przypadku chodzi oczywiście o to, że niektórzy mówią
| "najmniejsza linia oporu" zamiast "linia najmniejszego oporu" i ten
| błąd pojawił się w tabeli tetrycznej. O co zaś chodzi koledze Dobremu,
| to jak zwykle zagadka kolegi Dobrego.

W moim przypadku chodzi zaś o to, że niektórzy mówią "geriatrycznego spotkania"
zamiast "spotkania geriatryków" (jeśli już w ogóle), i ten błąd pojawił się w
tabeli tetrycznej.


Zagadk ą pozostaje, którą z tych form roisz sobie jako błąd językowy.

Michal Jankowski
30 Sty 2006, 17:35

"Piotr Dobry" <dobrypiot@poczta.onet.plwrites:
W moim przypadku chodzi zaś o to, że niektórzy mówią "geriatrycznego
spotkania" zamiast "spotkania geriatryków" (jeśli już w ogóle), i
ten błąd pojawił się w tabeli tetrycznej. Wiesz, Konradzie,


Bo oczywiście nie mówi się "zawody lekkoatletyczne", tylko wyłącznie
"zawody lekkoatletów".

  MJ

Piotr Dobry
30 Sty 2006, 18:07

"Piotr Dobry" <dobrypiot@poczta.onet.plwrites:

| W moim przypadku chodzi zaś o to, że niektórzy mówią "geriatrycznego
| spotkania" zamiast "spotkania geriatryków" (jeśli już w ogóle), i
| ten błąd pojawił się w tabeli tetrycznej. Wiesz, Konradzie,

Bo oczywiście nie mówi się "zawody lekkoatletyczne", tylko wyłącznie
"zawody lekkoatletów".


Bardzo nietrafione porównanie. Zawody mogą być lekkoatletyczne, gdyż ten
przymiotnik jest tu dopełnieniem rzeczownika i oba określają czynność.
"Geriatryczne spotkanie" zaś to coś na zasadzie "żydowskiego spotkania",
"blondyńskiego spotkania" czy "zastępco-menadżero-supermarketo-Tesco spotkania",
czyli prosty błąd językowy. Rzecz jasna nawet mi przez myśl nie przeszło, że
kolega "Miodek" Orliński się do tego błędu przyzna, bo jak śledzę dyskusje na
x-muzie już od paru ładnych lat, tak nie pamiętam, by kiedykolwiek do
jakiegokolwiek błędu się przyznał. I jego broszka, nie mam z tym problemu, ale
nie życzę sobie być przez niego pouczanym, bo to tak, jakby kolega Pujszo
wykładał koledze Żamojdzie, jak robić thrillery.

Wojciech Orlinski
30 Sty 2006, 18:36
On 2006-01-31 00:07:33 +0100, "Piotr Dobry" <dobrypiot@poczta.onet.plsaid:

| "Piotr Dobry" <dobrypiot@poczta.onet.plwrites:

| W moim przypadku chodzi zaś o to, że niektórzy mówią "geriatrycznego
| spotkania" zamiast "spotkania geriatryków" (jeśli już w ogóle), i
| ten błąd pojawił się w tabeli tetrycznej. Wiesz, Konradzie,

| Bo oczywiście nie mówi się "zawody lekkoatletyczne", tylko wyłącznie
| "zawody lekkoatletów".

Bardzo nietrafione porównanie. Zawody mogą być lekkoatletyczne, gdyż ten
przymiotnik jest tu dopełnieniem rzeczownika i oba określają czynność.
"Geriatryczne spotkanie" zaś to coś na zasadzie "żydowskiego spotkania",
"blondyńskiego spotkania" czy "zastępco-menadżero-supermarketo-Tesco
spotkania",
czyli prosty błąd językowy.


Usenetowe bredzenie.

Pijotr
31 Sty 2006, 09:07

W moim przypadku chodzi oczywiście o to, że niektórzy mówią
"najmniejsza linia oporu" zamiast "linia najmniejszego oporu" i ten błąd
pojawił się w tabeli tetrycznej. O co zaś chodzi koledze Dobremu, to jak
zwykle zagadka kolegi Dobrego.


Myślę, że dopóki nie zamieszkacie w miejscu, w którym ludzie w sklepie
proszą o "pół litry mleka" i "idą gdzieś na nogach", naprawdę żyjecie wśród
językowych purystów.

Michal Olszewski
31 Sty 2006, 11:35
Michal Radomil Wisniewski napisał(a):

| A co jest nie tak z "proszę panią"? Że małą literą?

No na litość!!! Mówi się "proszę pani".


Aaa, jasne. Nie pomyślałem o tym kontekście. Już się przestraszyłem, że
kobiety nie można o nic poprosić.

Michal Olszewski
31 Sty 2006, 15:48
Michal Radomil Wisniewski napisał(a):

No możesz. Napiszesz coś o filmie czy jeszcze nie byłeś?


OK. Teraz byłem.

Film jest dziwny. Ciosany tępą siekerą, szyty grubymi nićmi. Lepiej mu
się bliżej nie przyglądać. Natomiast opakowanie jest rzeczywiście bardzo
ładne. Ten kontrast jest właśnie dziwny. Ogólne wrażenie niestety nie
jest zbyt dobre.

Spodobał mi się jeden smaczek - jak Zakościelny czadzi swoją beemwicą do
Sopotu, ryzykując życie podczas wyprzedzania i chowając się co chwilę
przed czołówką. To właśnie smutny obraz samochodowych podróży po Polsce.
Jest tu między wierszami ukryty złośliwy komentarz w tym temacie.

BasiaBjk
1 Lut 2006, 02:12
Użytkownik Michal Radomil Wisniewski napisał:

| A co jest nie tak z "proszę panią"? Że małą literą?

No na litość!!! Mówi się "proszę pani".


"Proszę pani o rękę"? ;)

Wojciech Orlinski
1 Lut 2006, 04:44
On 2006-02-01 08:12:05 +0100, BasiaBjk <bajar@qgazeta.plsaid:

Użytkownik Michal Radomil Wisniewski napisał:
| A co jest nie tak z "proszę panią"? Że małą literą?

| No na litość!!! Mówi się "proszę pani".

"Proszę pani o rękę"? ;)


Przecież stąd właśnie bierze się rozgraniczenie - inaczej się prosi
kogoś o coś, a inaczej mówi "a proszę pani, a on się przezywa".



Podobne tematy:
gra na 36 kontach na raz
gra na 36 kontach na raz
Server UNREAL TOURNAMENT \'99 ver. 4.36
BMW E 36 325 TD na części
Sprzedam zbroję dla fightera/defendera 36 +
Server UNREAL TOURNAMENT \'99 ver. 4.36
Server UNREAL TOURNAMENT \'99 ver. 4.36