Bottom 100

Kategoria: Dla tych, ktorzy nad MegaHit przedkladaja Mistrzow Kina.

Wersja archiwalna tematu "Bottom 100" z grupy pl.hum.x-muza



Wojciech Orlinski
22 Maj 2006, 05:29
Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic. A chętnie bym zajrzał na
kwadrans, gdyby np. TVP Kultura robiła taki przegląd...

http://www.imdb.com/chart/bottom

Konrad Wagrowski
22 Maj 2006, 05:40

Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic. A chętnie bym zajrzał na
kwadrans, gdyby np. TVP Kultura robiła taki przegląd...

http://www.imdb.com/chart/bottom


Czwartego na liscie "Muskularnego Swietego Mikolaja" Polsat puszacza
praktycznie w kazde swieta, mocno go zreszta promujac. Nie zapomnij wiec w
najblizsze Boze Narodzenie. "Pan Niania" (69) (z tymze samym Hulkiem Hoganem)
tez chyba czesto bywa.

"Battlefield Earth" (miejsce 37) lecial w polskiej TV (chyba TV4) dosłownie
wczoraj...

Pare rzeczy jest dosc latwo dostepnych chyba w Polsce (Glitter, Gigli, Shaggy
Dog jest w kinach, Date Movie chyba mialo wejsc, Son of The Mask chyba ostatnio
wyszedl na DVD). Podejrzewam, ze Akademia Policyjna: Misja w Moskwie bywa w
telewizji, acz ja akurat nie mialem okazji.

No a nie trafienie ani razu na w kolko powtarzanego "Street Fightera" to juz
obciach. :)

Mocno brakuje na tej liscie "Robot Monster" (niedawno w Ale Kino!) ale pewnie
dlatego, ze film to az tak zly, ze dobry. Nie wie czym jest zla fantastyka
nikt, kto nie widzial potwora z kosmosu w osobie aktora przebranego za goryla z
helmem nurka na glowie i doczepionymi antenkami.

Pozdrawiam
Konrad Wagrowski

Paula
22 Maj 2006, 05:51

Wojciech Orlinski wrote:
Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic. A chętnie bym zajrzał na
kwadrans, gdyby np. TVP Kultura robiła taki przegląd...


No co ty, nie widziałeś Glittera? (ze Zdumiewająco Nawet Jak Na Taki
Film Plastikową
Mariah Carey Którą Wszyscy Wielbią I Zostaje Gwiazdą Mimo Strasznego
Dzieciństwa?) Szczęk 4? Battlefield Earth (Hubba Hubba Hubbard z
Travoltą w roli Bardzo Złego Kosmity)? Drugiego Mortal Kombata? Spice
World?

Innych to rozumiem, ale tych? Jakżes się uchował?

(Zaraz się podliczę... z Bottom 100 widziałam 20. Oraz sporo gorszych
niż tych 20, tyle że poewnie mało popularnych i dlatego się nie łapią.)

pozdrawiam

Amarot
22 Maj 2006, 06:11
Użytkownik "Wojciech Orlinski" <i@gazeta.plnapisał

Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic


Niemozliwe... Widzialem tak z 10-15 tytulow z tej listy. Moim
zdaniem kompletnym nieporozumieniem jest umieszczanie wsrod
'szitow wszystkich szitow' takich rzeczy jak 'Dzieci kukurydzy 3',
'Skowytu 2' czy 'Kosiarza umyslow 2'. Takze takie filmiki
jak 'Akwamaryna'  (wlasnie wchodzaca do naszych kin!)
czy 'Rollerbal' znalazly sie w tym towarzystwie niezasluzenie,
bo to po prostu produkcje nieudane, a nie mozna o nich
powiedziec, ze calkowicie rozwalaja zmysly. A juz zupelnym
skandalem jest obecnosc na liscie 'Maglownicy' z wybitna
kreacja Teda Levine'a.

Tytulem, ktory stanowi dla mnie esencje zlego kina, ale takiego
zlego w bardzo niemily sposob, jest 'House of the Dead' - numer
18 na liscie. To naprawde warto zobaczyc, zeby naprostowac
sobie skale.

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
Too old to be a child star, too young to take leads

Zenon Grodzki
22 Maj 2006, 06:53
Konrad Wagrowski w <news:442c.00000087.4471870a@newsgate.onet.plpisze:

Podejrzewam, ze Akademia Policyjna: Misja w Moskwie bywa w telewizji,
acz ja akurat nie mialem okazji.


Była niedawno, chyba w okolicach świąt wielkanocnych, Kazaam też
w ciągu ostatnich tygodni. Ed był wczoraj albo w sobotę.

Pozdrawiam

Zenon Grodzki

Wojciech Orlinski
22 Maj 2006, 07:02
On 2006-05-22 11:51:52 +0200, ppb@post.pl (Paula) said:

| Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic. A chętnie bym zajrzał na
| kwadrans, gdyby np. TVP Kultura robiła taki przegląd...

No co ty, nie widziałeś Glittera? (ze Zdumiewająco Nawet Jak Na Taki
Film Plastikową
Mariah Carey Którą Wszyscy Wielbią I Zostaje Gwiazdą Mimo Strasznego
Dzieciństwa?) Szczęk 4? Battlefield Earth (Hubba Hubba Hubbard z
Travoltą w roli Bardzo Złego Kosmity)? Drugiego Mortal Kombata? Spice
World?

Innych to rozumiem, ale tych? Jakżes się uchował?


No mi po prostu przeważnie szkoda pieniędzy i czasu. Jak już na takie
coś wdepnę przez przypadek ("Avalon", "Nagi instynkt 2"), to wychodzę.
Dlatego zresztą tak mało jest moich ocen skrajnie niskich w tabeli
tetrycznej - gdy mam wobec filmu złe przeczucia ("Hi-Way", "Kowboje z
puddingiem", "Tarnation"), na wszelki wypadek w ogóle nie idę.

Wojciech Orlinski
22 Maj 2006, 07:03
On 2006-05-22 11:40:26 +0200, "Konrad Wagrowski"
<konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plsaid:

| Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic. A chętnie bym zajrzał na
| kwadrans, gdyby np. TVP Kultura robiła taki przegląd...

| http://www.imdb.com/chart/bottom

Czwartego na liscie "Muskularnego Swietego Mikolaja" Polsat puszacza
praktycznie w kazde swieta, mocno go zreszta promujac. Nie zapomnij
wiec w najblizsze Boze Narodzenie.


Nie mam Polsatu.

Pare rzeczy jest dosc latwo dostepnych chyba w Polsce (Glitter, Gigli,
Shaggy Dog jest w kinach,


O krok byłem od pójścia z dziećmi na "Shaggy Dog" :-)

 Date Movie chyba mialo wejsc, Son of The Mask chyba ostatnio wyszedl
na DVD). Podejrzewam, ze Akademia Policyjna: Misja w Moskwie bywa w
telewizji, acz ja akurat nie mialem okazji.


Ja już wymiękłem na tej części, w której pędzą na skuterach wodnych i
postanowiłem, że nigdy więcej.

Mocno brakuje na tej liscie "Robot Monster" (niedawno w Ale Kino!) ale
pewnie dlatego, ze film to az tak zly, ze dobry. Nie wie czym jest zla
fantastyka nikt, kto nie widzial potwora z kosmosu w osobie aktora
przebranego za goryla z helmem nurka na glowie i doczepionymi antenkami.


O!

Pijotr
22 Maj 2006, 11:35

On 22-maj-2006, at 11:40, Konrad Wagrowski wrote:

| Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic. A chętnie bym zajrzał na
| kwadrans, gdyby np. TVP Kultura robiła taki przegląd...

| http://www.imdb.com/chart/bottom
Mocno brakuje na tej liscie "Robot Monster" (niedawno w Ale Kino!)  
ale pewnie
dlatego, ze film to az tak zly, ze dobry. Nie wie czym jest zla  
fantastyka
nikt, kto nie widzial potwora z kosmosu w osobie aktora przebranego  
za goryla z
helmem nurka na glowie i doczepionymi antenkami.


Ale za to jest 'Manos: The Hands Of Fate', ktore bezapelacyjnie  
okupowalo miejsce pierwsze przez dlugi czas. Film zostal uznany za  
najgorszy przez gosci z Mystery Science Theater 3000, ktorzy przez  
jedenascie lat nie ogladali nic poza beznadziejnym SF [czasem male  
odskoki, ale SF bylo trzonem serii]. Najwazniejszym elementem filmu  
jest gosc, ktory mial grac satyra, w zwiazku z czym spodnie w  
kolanach wypchane mial kulami bilardowymi [!] i chodzi w kazdej  
scenie dosc mocno zataczajac sie na wszystkie strony. 'Manos' jest  
absolutnym must-see dla wszystkich, ktorzy powatpiewaja, jak bardzo  
mozna zepsuc film w kazdym jednym elemencie.
        Na liscie zupelnie zasluzenie znajduja sie cudenka takie jak  
'Laserblast' [SF-zombie flick. Najlepsza scena wypada pod sam koniec  
filmu, gdy w symbolicznym gescie glowny bohater - nastolatek-zombie-
zmieniony-przez-giwere-z-kosmosu strzela w billboard z napisem 'Star  
Wars', przepowiadajac rychly koniec panowania Lucasowego badziewia i  
zastapienie przez wczesniej wymienione cudo] czy 'Santa Claus  
conquers the Martians', w ktorym to wszystkiego mozna sie spodziewac  
po tytule. Zgadzam sie, ze 'Robot Monster' jest niesamowity.  
Zwlaszcza zakonczenie i moral.

        Brakuje mi tu jednak najbardziej najwiekszego cierpienia, jakie  
kiedykolwiek przezylem w kinie, czyli Czarlizki i jej  'Aeon Flux'.  
Jesli to nie byl najgorszy film SF ever, to ja nie wiem co jest.

Piotr Dobry
22 Maj 2006, 13:35

Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic. A chętnie bym zajrzał na
kwadrans, gdyby np. TVP Kultura robiła taki przegląd...

http://www.imdb.com/chart/bottom


Widziałem z tego 56. Większość oczywiście nie zasługuje na miejscówki na tej
liście.

Grzegorz Wiśniewski
22 Maj 2006, 16:31

Pijotr wrote:
Ale za to jest 'Manos: The Hands Of Fate', ktore bezapelacyjnie
okupowalo miejsce pierwsze przez dlugi czas. Film zostal uznany za
najgorszy przez gosci z Mystery Science Theater 3000,


O! To poważna rekomendacja.

W ramach prób powrotu do młodości szukałem sobie na osiołku takich
różności z dawnych lat, w tym (nie śmiejcie się) Gamery. Przez przypadej
ściągnąłem sobie ją w wersji MST3K. W pierwszej chwili chciałem
wyrzucić, ale posłuchałem komentarzy w trakcie filmu i nie było już mowy
o wyrzucaniu.

Pozdrawiam
Greg

Pijotr
22 Maj 2006, 22:24

On 22-maj-2006, at 22:31, Grzegorz Wiśniewski wrote:

Pijotr wrote:
| Ale za to jest 'Manos: The Hands Of Fate', ktore bezapelacyjnie  
| okupowalo miejsce pierwsze przez dlugi czas. Film zostal uznany za  
| najgorszy przez gosci z Mystery Science Theater 3000,

O! To poważna rekomendacja.


Bez jaj, chlopcy kompletnie wymiekali, nawet szaleni naukowcy  
przepraszali ich stwierdzajac, ze chyba przegieli tym razem.

Przez przypadej ściągnąłem sobie ją w wersji MST3K. W pierwszej  
chwili chciałem wyrzucić, ale posłuchałem komentarzy w trakcie  
filmu i nie było już mowy o wyrzucaniu.


Dr. Morasi: Gamera seems able to resist attacks by all offensive  
weapons known to us. Therefore, I am forced to admit there may be  
even greater catastrophes ahead.
Servo: More Gamera movies?

Jak mozna sie nie zakochac?

nikto
26 Maj 2006, 13:49
Piotr Dobry napisał(a):

| Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic. A chętnie bym zajrzał na
| kwadrans, gdyby np. TVP Kultura robiła taki przegląd...

| http://www.imdb.com/chart/bottom

Widziałem z tego 56. Większość oczywiście nie zasługuje na miejscówki
na tej liście.


To z tych widziałeś pewnie prawie wszystkie: http://www.imdb.com/chart/top
MSZ oceny na imdb są chyba często dyktowane chwilową popularnością (vide
wysoka pozycja wszsystkich częśc LoR).

Piotr Dobry
26 Maj 2006, 14:19

| Czy coś z tego oglądaliście? Ja chyba nic. A chętnie bym zajrzał na
| kwadrans, gdyby np. TVP Kultura robiła taki przegląd...

| http://www.imdb.com/chart/bottom

| Widziałem z tego 56. Większość oczywiście nie zasługuje na miejscówki
| na tej liście.

To z tych widziałeś pewnie prawie wszystkie: http://www.imdb.com/chart/top


No nie - 166.

MSZ oceny na imdb są chyba często dyktowane chwilową popularnością (vide
wysoka pozycja wszsystkich częśc LoR).


MSZ to jednak był przełom w kinematografii i przyszłe pokolenia też będą go
oglądać z zachwytem. Niemniej szkoda, że ta lista obejmuje tylko bardzo
popularne pozycje; cieszyłbym się, gdyby nie było oddolnego limitu i taki
"Dzień świra" np. by się załapał.

nikto
26 Maj 2006, 20:11
Piotr Dobry napisał(a):

| MSZ oceny na imdb są chyba często dyktowane chwilową popularnością
| (vide wysoka pozycja wszsystkich częśc LoR).

MSZ to jednak był przełom w kinematografii i przyszłe pokolenia też
będą go oglądać z zachwytem.


Bardzo możliwe. Zobacz jednak, że u góry tabeli jest mało nówek, a LotR ma
bardzo dużo głosów.

Niemniej szkoda, że ta lista obejmuje
tylko bardzo popularne pozycje; cieszyłbym się, gdyby nie było
oddolnego limitu i taki "Dzień świra" np. by się załapał.


Gdyby nie było limitu i do rankigu brało by się po prostu średnią (a nie tę
ichnią true Bayesian estimate) to "Dzień" byłby na ok. 16 000 miejscu. A
wygrałby (największa liczba głosów wśród 10-tek)
http://www.imdb.com/title/tt0249044/
Jeśli byśmy podstępnie wzięli limit 500 głosów to wtedy "Dzień świra" byłby
170 miejscu ex aequo z 50 innymi filmami.

Wojciech Orlinski
27 Maj 2006, 04:50
On 2006-05-27 02:11:45 +0200, "nikto" <n@nigdzie.zsrrsaid:

| Niemniej szkoda, że ta lista obejmuje
| tylko bardzo popularne pozycje; cieszyłbym się, gdyby nie było
| oddolnego limitu i taki "Dzień świra" np. by się załapał.

Gdyby nie było limitu i do rankigu brało by się po prostu średnią (a nie tę
ichnią true Bayesian estimate) to "Dzień" byłby na ok. 16 000 miejscu. A
wygrałby (największa liczba głosów wśród 10-tek)
http://www.imdb.com/title/tt0249044/
Jeśli byśmy podstępnie wzięli limit 500 głosów to wtedy "Dzień świra" byłby
170 miejscu ex aequo z 50 innymi filmami.


Rany, Wam się naprawdę "Dzień Świra" podobał aż tak bardzo, żeby go
porównywać do jakichś porządnych hollywoodzkich produkcji? Mi się
podobał tak na zasadzie tetrycznej szósteczki, że owszem, jak na
garbatego to całkiem prosty, ale na litość boską, dowcipy o tym że ktoś
miesza siedem razy tysiąc razy zabawniej pokazane są w przeciętnym
odcinku serialu o detektywie Monku.

nikto
27 Maj 2006, 05:49
Wojciech Orlinski napisał(a):

Rany, Wam się naprawdę "Dzień Świra" podobał aż tak bardzo, żeby go
porównywać do jakichś porządnych hollywoodzkich produkcji?


A co, nie pasuje do wizji upadku polskiego kina? :)

Mi się
podobał tak na zasadzie tetrycznej szósteczki


To bardzo wyważona ocena. Wśród moich znajomych ten film był postrzegany
albo jako bardzo śmieszny, albo uznawano jego dowcip za kiepski, a miejscami
żenujący. Pewnie średnio wyszłoby na Twoją szóstkę. Dziwi mnie dlaczego na
imdb ocena jest tak mało zróżnicowana.
http://www.imdb.com/title/tt0330243/ratings

że owszem, jak na
garbatego to całkiem prosty, ale na litość boską, dowcipy o tym że
ktoś miesza siedem razy tysiąc razy zabawniej pokazane są w
przeciętnym odcinku serialu o detektywie Monku.


Skoro można zrobić o tym serial to widocznie takie dowcipy się nie nudzą.
A na poważnie: przecież te natręctwa to był tylko jeden z wielu elementów
komicznych.

Michal Olszewski
27 Maj 2006, 06:13
Wojciech Orlinski napisał(a):

Rany, Wam się naprawdę "Dzień Świra" podobał aż tak bardzo, żeby go
porównywać do jakichś porządnych hollywoodzkich produkcji?


Też tego nie potrafię zrozumieć. Ten film nie przeszedł 15 minut
zaufania, jakie daję ustawowo każdej produkcji wpadającej mi w ręce.

Piotr Dobry
27 Maj 2006, 12:24

Wojciech Orlinski napisał(a):

| Rany, Wam się naprawdę "Dzień Świra" podobał aż tak bardzo, żeby go
| porównywać do jakichś porządnych hollywoodzkich produkcji?

Też tego nie potrafię zrozumieć. Ten film nie przeszedł 15 minut
zaufania, jakie daję ustawowo każdej produkcji wpadającej mi w ręce.


No bo właśnie pierwsze 15 minut trochę się dłuży, a potem jest półtorej
godziny wypasu. Całość nie składa się przecież z mieszania po 7 razy. Dla
mnie osobiście to najlepszy polski film po '89. Najśmieszniejszy i
najsmutniejszy zarazem - czegóż chcieć więcej?

Wojciech Orlinski
27 Maj 2006, 17:04
On 2006-05-27 11:49:49 +0200, "nikto" <n@nigdzie.zsrrsaid:

| Rany, Wam się naprawdę "Dzień Świra" podobał aż tak bardzo, żeby go
| porównywać do jakichś porządnych hollywoodzkich produkcji?

A co, nie pasuje do wizji upadku polskiego kina? :)


Czemuż czyjeś dziwaczne gusty miałyby do niej nie pasować?

| Mi się
| podobał tak na zasadzie tetrycznej szósteczki

To bardzo wyważona ocena. Wśród moich znajomych ten film był
postrzegany albo jako bardzo śmieszny, albo uznawano jego dowcip za
kiepski, a miejscami żenujący. Pewnie średnio wyszłoby na Twoją
szóstkę. Dziwi mnie dlaczego na imdb ocena jest tak mało zróżnicowana.


Od pewnego czasu daje się zauważyć nadaktywność przedstawicieli
dystrybutorów polskich filmów w rankingach tego typu (por. wysokie
oceny "Francuskiego numeru").

że owszem, jak na
| garbatego to całkiem prosty, ale na litość boską, dowcipy o tym że
| ktoś miesza siedem razy tysiąc razy zabawniej pokazane są w
| przeciętnym odcinku serialu o detektywie Monku.

Skoro można zrobić o tym serial to widocznie takie dowcipy się nie nudzą.


Ale do tego trzeba grupy zdolnych scenarzystów.

Michal Radomil Wisniewski
27 Maj 2006, 17:32

| To bardzo wyważona ocena. Wśród moich znajomych ten film był
| postrzegany albo jako bardzo śmieszny, albo uznawano jego dowcip za
| kiepski, a miejscami żenujący. Pewnie średnio wyszłoby na Twoją
| szóstkę. Dziwi mnie dlaczego na imdb ocena jest tak mało zróżnicowana.

Od pewnego czasu daje się zauważyć nadaktywność przedstawicieli
dystrybutorów polskich filmów w rankingach tego typu (por. wysokie
oceny "Francuskiego numeru").


Ale nie rozumiem rozmowy. To jets imdb.com, nie imdb.pl, ktoś tam w ogóle
daje latającego faka za kino z Bolandy?

m.

nikto
28 Maj 2006, 04:41
Wojciech Orlinski napisał(a):

| Rany, Wam się naprawdę "Dzień Świra" podobał aż tak bardzo, żeby go
| porównywać do jakichś porządnych hollywoodzkich produkcji?

| A co, nie pasuje do wizji upadku polskiego kina? :)

Czemuż czyjeś dziwaczne gusty miałyby do niej nie pasować?


A czy Twoja teza o obsysaniu współczesnego polskiego kina ma charakter
osobisty ("mi się nie podoba") czy też socjologiczny ("widzom się nie
podoba"). O ile z tą pierwszą tezą trudno dyskutować to w przypadku drugiej
"dziwaczne" gusty są argumentem.

| Dziwi mnie dlaczego na imdb ocena jest tak mało
| zróżnicowana.

Od pewnego czasu daje się zauważyć nadaktywność przedstawicieli
dystrybutorów polskich filmów w rankingach tego typu (por. wysokie
oceny "Francuskiego numeru").


Spodziewałem się po prostu w przypadku Dnia takiego zróżnicowania ocen jak w
przypadku Porno http://www.imdb.com/title/tt0100388/ratings. Jednak przy tak
małej liczbie głosów może występować syndrom Biblioneki (czy jak tam się
nazywa ta strona).

Piotr Dobry
28 Maj 2006, 05:16

Spodziewałem się po prostu w przypadku Dnia takiego zróżnicowania ocen jak
w
przypadku Porno http://www.imdb.com/title/tt0100388/ratings.


Czemu tu się dziwić - Porno jest przecież sporo słabsze.

Wojciech Orlinski
28 Maj 2006, 06:02
On 2006-05-28 10:41:43 +0200, "nikto" <n@nigdzie.zsrrsaid:

| A co, nie pasuje do wizji upadku polskiego kina? :)

| Czemuż czyjeś dziwaczne gusty miałyby do niej nie pasować?

A czy Twoja teza o obsysaniu współczesnego polskiego kina ma charakter
osobisty ("mi się nie podoba") czy też socjologiczny ("widzom się nie
podoba"). O ile z tą pierwszą tezą trudno dyskutować to w przypadku
drugiej "dziwaczne" gusty są argumentem.


Nie bardzo, bo przecież obsysalność współczesnego polskiego kina jest
już mierzalna środkami obiektywnymi - na przykład jego niewielką
atrakcyjnością w międzynarodowej wymianie kulturalnej (zwłaszcza w
porównaniu np. do kinematografii duńskiej czy czeskiej).

nikto
28 Maj 2006, 15:36
Wojciech Orlinski napisał(a):

| A czy Twoja teza o obsysaniu współczesnego polskiego kina ma
| charakter osobisty ("mi się nie podoba") czy też socjologiczny
| ("widzom się nie podoba"). O ile z tą pierwszą tezą trudno
| dyskutować to w przypadku drugiej "dziwaczne" gusty są argumentem.

Nie bardzo, bo przecież obsysalność współczesnego polskiego kina jest
już mierzalna środkami obiektywnymi - na przykład jego niewielką
atrakcyjnością w międzynarodowej wymianie kulturalnej (zwłaszcza w
porównaniu np. do kinematografii duńskiej czy czeskiej).


Mierzalną np. dolarami jakie dany film zarobił w USA? Tu mam problem bo
na IMDB podali, że Kolya zarobił 5,7 mln, ale nie ma tam info o With
Fire and Sword.
Porównując Czechy i Polskę mam wrażenie, że o ile Polska wygrywa
zdecydowanie w ilości koprodukcji to Czesi robią ze dwa razy więcej
filmów samodzielnie. Dziwne. Brak kasy?

Wojciech Orlinski
29 Maj 2006, 03:10
On 2006-05-28 21:36:45 +0200, "nikto" <n@nigdzie.zsrrsaid:

| Nie bardzo, bo przecież obsysalność współczesnego polskiego kina jest
| już mierzalna środkami obiektywnymi - na przykład jego niewielką
| atrakcyjnością w międzynarodowej wymianie kulturalnej (zwłaszcza w
| porównaniu np. do kinematografii duńskiej czy czeskiej).

Mierzalną np. dolarami jakie dany film zarobił w USA? Tu mam problem bo
na IMDB podali, że Kolya zarobił 5,7 mln, ale nie ma tam info o With
Fire and Sword.


A co to? Coś polskiego, co mogłoby być kontrprzykładem dla mojej tezy?

Porównując Czechy i Polskę mam wrażenie, że o ile Polska wygrywa
zdecydowanie w ilości koprodukcji


HUH? Przecież żem nawet niedawno osobiście z kolegą Adamsonem rozmawiał
o tym, jak go urzekło piękno narnijskiej zimy w Polsce, ale niestety że
w tym kraju się nie da pracować, przeniósł się do Czech.

nikto
29 Maj 2006, 13:54
Wojciech Orlinski napisał(a):

| Nie bardzo, bo przecież obsysalność współczesnego polskiego kina
| jest już mierzalna środkami obiektywnymi - na przykład jego
| niewielką atrakcyjnością w międzynarodowej wymianie kulturalnej
| (zwłaszcza w porównaniu np. do kinematografii duńskiej czy
| czeskiej).

| Mierzalną np. dolarami jakie dany film zarobił w USA? Tu mam problem
| bo na IMDB podali, że Kolya zarobił 5,7 mln, ale nie ma tam info o
| With Fire and Sword.

A co to? Coś polskiego, co mogłoby być kontrprzykładem dla mojej tezy?


TVP się chwali, że "Ogniem i mieczem" to eksportowy hicior. Niestety nie
udało mi się wyguglać jak ta hiciorowatość przełożyła się na $$

| Porównując Czechy i Polskę mam wrażenie, że o ile Polska wygrywa
| zdecydowanie w ilości koprodukcji

HUH? Przecież żem nawet niedawno osobiście z kolegą Adamsonem
rozmawiał o tym, jak go urzekło piękno narnijskiej zimy w Polsce, ale
niestety że w tym kraju się nie da pracować, przeniósł się do Czech.


Masz rację. W IMDB znajdujemy 90 koprodukcji czeskich a tylko 57
polskich (po '93).

Wojciech Orlinski
29 Maj 2006, 14:13
On 2006-05-29 19:54:40 +0200, "nikto" <n@nigdzie.zsrrsaid:

| Mierzalną np. dolarami jakie dany film zarobił w USA? Tu mam problem
| bo na IMDB podali, że Kolya zarobił 5,7 mln, ale nie ma tam info o
| With Fire and Sword.

| A co to? Coś polskiego, co mogłoby być kontrprzykładem dla mojej tezy?

TVP się chwali, że "Ogniem i mieczem" to eksportowy hicior.


"Eksportowy" w sensie "polonusi w Szikagou sprowadzają"? "Hicior" w
sensie "cały 1000 sztuk"? Bez doprecyzowania to się mogą chwalić nawet
"Cwałem" Zanussiego.

| HUH? Przecież żem nawet niedawno osobiście z kolegą Adamsonem
| rozmawiał o tym, jak go urzekło piękno narnijskiej zimy w Polsce, ale
| niestety że w tym kraju się nie da pracować, przeniósł się do Czech.

Masz rację. W IMDB znajdujemy 90 koprodukcji czeskich a tylko 57
polskich (po '93).


Le bęgo, jak mawiają Fhancuzi.

Greg
29 Maj 2006, 14:27

Wojciech Orlinski wrote:
On 2006-05-28 21:36:45 +0200, "nikto" <n@nigdzie.zsrrsaid:
| Porównując Czechy i Polskę mam wrażenie, że o ile Polska wygrywa
| zdecydowanie w ilości koprodukcji

HUH? Przecież żem nawet niedawno osobiście z kolegą Adamsonem rozmawiał
o tym, jak go urzekło piękno narnijskiej zimy w Polsce, ale niestety że
w tym kraju się nie da pracować, przeniósł się do Czech.


Wyczuwam soczyste szczegóły... mnóstwo soczystych szczegółów. Jak po
takim teaserze niczego na ten temat nie napiszesz, to sam już nie wiem
co strasznego zrobię.

Pozdrawiam
Greg

Wojciech Orlinski
29 Maj 2006, 14:33
On 2006-05-29 20:27:03 +0200, Greg <grego@poczta.onet.plsaid:

| HUH? Przecież żem nawet niedawno osobiście z kolegą Adamsonem rozmawiał
| o tym, jak go urzekło piękno narnijskiej zimy w Polsce, ale niestety że
| w tym kraju się nie da pracować, przeniósł się do Czech.

Wyczuwam soczyste szczegóły... mnóstwo soczystych szczegółów. Jak po
takim teaserze niczego na ten temat nie napiszesz, to sam już nie wiem
co strasznego zrobię.


Nie, nie wchodził w żadne szczegóły - po prostu walnął kilka
komplementów pod adresem piękna polskiej zimy, a potem powiedział, że
ze względów logistycznych większość kręcił jednak w Czechach. W
"Gazecie" było.

Greg
29 Maj 2006, 14:50

Wojciech Orlinski wrote:
Nie, nie wchodził w żadne szczegóły - po prostu walnął kilka
komplementów pod adresem piękna polskiej zimy, a potem powiedział, że ze
względów logistycznych większość kręcił jednak w Czechach. W "Gazecie"
było.


Co to są względy logistyczne? Defaultowa grubość koperty?

Pozdrawiam
Greg

Wojciech Orlinski
29 Maj 2006, 14:51
On 2006-05-29 20:50:54 +0200, Greg <grego@poczta.onet.plsaid:

Wojciech Orlinski wrote:
| Nie, nie wchodził w żadne szczegóły - po prostu walnął kilka
| komplementów pod adresem piękna polskiej zimy, a potem powiedział, że
| ze względów logistycznych większość kręcił jednak w Czechach. W
| "Gazecie" było.

Co to są względy logistyczne? Defaultowa grubość koperty?


Przypuszczam, że dużo prostsze rzeczy typu infrastruktura, studio, ekipa itd.

Greg
29 Maj 2006, 15:28

Wojciech Orlinski wrote:
On 2006-05-29 20:50:54 +0200, Greg <grego@poczta.onet.plsaid:

| Wojciech Orlinski wrote:
| Nie, nie wchodził w żadne szczegóły - po prostu walnął kilka
| komplementów pod adresem piękna polskiej zimy, a potem powiedział, że
| ze względów logistycznych większość kręcił jednak w Czechach. W
| "Gazecie" było.

| Co to są względy logistyczne? Defaultowa grubość koperty?

Przypuszczam, że dużo prostsze rzeczy typu infrastruktura, studio, ekipa
itd.


Ale to niesprawiedliwe. W tych kategoriach to Czechów dogonimy
najwcześniej za 200 lat.

Pozdrawiam
Greg

Michal Radomil Wisniewski
29 Maj 2006, 15:34

"Jedyne co widziałem z cyberpunka, podczas mojego kontaktu z autorami,
to był tekst, (...). Cholera nie pamietam juz tego tutułu, ale to był
własnie klasyczny cyber. ruskie mafie itp."


Genialne. Source?

m.

nikto
29 Maj 2006, 18:14
Wojciech Orlinski napisał(a):

| TVP się chwali, że "Ogniem i mieczem" to eksportowy hicior.

"Eksportowy" w sensie "polonusi w Szikagou sprowadzają"? "Hicior" w
sensie "cały 1000 sztuk"? Bez doprecyzowania to się mogą chwalić nawet
"Cwałem" Zanussiego.


Napisali takie cusik: "Sprzedaż filmów i programów TVP za granicę"
http://ww2.tvp.pl/include/docs/2006/03/27/file32038912.doc

Fragmenty:
W Ameryce Północnej rynek zdominowany jest przez odbiorców polonijnych, do
których trafia ponad 75% sprzedawanych programów.
[...]
Produkcja "Ogniem i mieczem", "Wiedźmina" i "Quo Vadis" zbiegła się z
potrzebami rynku, na którym brakowało ciekawych pozycji serialowych w
kategorii kostiumowej. Kupujący docenili rozmach produkcji i nawet niezbyt
powszechnie znane "Ogniem i mieczem" okazało się eksportowym hitem.
[...]
Najczęściej sprzedawanym do Azji filmem TVP jest "Wiedźmin", który na
Dalekim Wschodzie spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem (m.in. po raz
pierwszy od wielu lat sprzedano prawa kinowe do Japonii). Na rynku tym
bardzo dobrze sprzedają się produkcje kostiumowe, dzięki temu więc udało
się na nim umieścić seriale "Ogniem i mieczem", 'Quo Vadis' i 'Stara baśń".

Wojciech Orlinski
30 Maj 2006, 05:36
On 2006-05-30 00:14:59 +0200, "nikto" <n@nigdzie.zsrrsaid:

Wojciech Orlinski napisał(a):

| TVP się chwali, że "Ogniem i mieczem" to eksportowy hicior.

| "Eksportowy" w sensie "polonusi w Szikagou sprowadzają"? "Hicior" w
| sensie "cały 1000 sztuk"? Bez doprecyzowania to się mogą chwalić nawet
| "Cwałem" Zanussiego.

Napisali takie cusik: "Sprzedaż filmów i programów TVP za granicę"
http://ww2.tvp.pl/include/docs/2006/03/27/file32038912.doc

Fragmenty:
W Ameryce Północnej rynek zdominowany jest przez odbiorców polonijnych, do
których trafia ponad 75% sprzedawanych programów.


Czyli że polonusi w Szikagou. Wielki kurna sukces polskiego kina.

KasiaM
18 Lis 2007, 14:38

"Piotr Dobry" <dobrypiot@poczta.onet.plwrote in message


| Wojciech Orlinski napisał(a):

| Rany, Wam się naprawdę "Dzień Świra" podobał aż tak bardzo, żeby go
| porównywać do jakichś porządnych hollywoodzkich produkcji?

| Też tego nie potrafię zrozumieć. Ten film nie przeszedł 15 minut
| zaufania, jakie daję ustawowo każdej produkcji wpadającej mi w ręce.

No bo właśnie pierwsze 15 minut trochę się dłuży, a potem jest półtorej
godziny wypasu. Całość nie składa się przecież z mieszania po 7 razy. Dla
mnie osobiście to najlepszy polski film po '89. Najśmieszniejszy i
najsmutniejszy zarazem - czegóż chcieć więcej?


Nie będę pisać nic więcej tylko wejdź tutaj: www.obuwie-damskie.pl.
W Łodzi to jeden z ciekawszych sklepów obuwniczych  i najlepszy.



Podobne tematy:
Rekrutacja drużyny 100
Bottom - maszkarada
Liczymy Do 100
Jak ustawić 100 FPSów???
A 100 - Zasady proste jak ostrze
100 lat Danielu
Ponad 100 banków padło juz w 2009