Superman a Batman

Kategoria: Dla tych, ktorzy nad MegaHit przedkladaja Mistrzow Kina.

Wersja archiwalna tematu "Superman a Batman" z grupy pl.hum.x-muza



Grzegorz W. Fedorynski
3 Sie 2006, 04:02

Olga Sobolewska (zbieżność nazwisk przypadkowa?) pisze

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3524333.html

m. in.:
"Batman i Superman już dawno powinni odpoczywać na zasłużonej emeryturze."

Nie widziałem nowego Supermana, ale w sprawie Batmana zdaje się mieć
wyczucie kogoś o podobnym nazwisku...

Pozdrawiam,

Alojzy

Konrad Wagrowski
3 Sie 2006, 04:14

Olga Sobolewska (zbieżność nazwisk przypadkowa?) pisze

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3524333.html

m. in.:
"Batman i Superman już dawno powinni odpoczywać na zasłużonej emeryturze."

Nie widziałem nowego Supermana, ale w sprawie Batmana zdaje się mieć
wyczucie kogoś o podobnym nazwisku...

Pozdrawiam,

Alojzy


Nowy Superman rzeczywiscie mocno ssie, ale od Batmana wara! Ale w sumie czego
mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze Bale'u".

Konrad

Janusz A. Urbanowicz
3 Sie 2006, 04:25

"Konrad Wagrowski" <konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plwrites:

| Olga Sobolewska (zbieżność nazwisk przypadkowa?) pisze

| http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3524333.html

| m. in.:
| "Batman i Superman już dawno powinni odpoczywać na zasłużonej emeryturze."

| Nie widziałem nowego Supermana, ale w sprawie Batmana zdaje się mieć
| wyczucie kogoś o podobnym nazwisku...

| Pozdrawiam,

| Alojzy

Nowy Superman rzeczywiscie mocno ssie, ale od Batmana wara! Ale w sumie czego
mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze Bale'u".


A jak ma pisać? W tym wypadku to _można_ odmienić.

agnieszka
3 Sie 2006, 04:29

"Konrad Wagrowski" <konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plwrites:

| Olga Sobolewska (zbieżność nazwisk przypadkowa?) pisze

| http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3524333.html

| m. in.:
| "Batman i Superman już dawno powinni odpoczywać na zasłużonej
| emeryturze."

| Nie widziałem nowego Supermana, ale w sprawie Batmana zdaje się mieć
| wyczucie kogoś o podobnym nazwisku...

| Pozdrawiam,

| Alojzy

| Nowy Superman rzeczywiscie mocno ssie, ale od Batmana wara! Ale w
| sumie czego mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze
| Bale'u".

A jak ma pisać? W tym wypadku to _można_ odmienić.


Tylko, że on nie Christopher :-)

pozdrawiam,
agnieszka

Wojciech Orlinski
3 Sie 2006, 04:30
On 2006-08-03 10:14:24 +0200, "Konrad Wagrowski"
<konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plsaid:

| Nie widziałem nowego Supermana, ale w sprawie Batmana zdaje się mieć
| wyczucie kogoś o podobnym nazwisku...

| Pozdrawiam,

| Alojzy

Nowy Superman rzeczywiscie mocno ssie, ale od Batmana wara! Ale w sumie
czego mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze Bale'u".


Będąc osobą, która pisze w "Ozonie", nie powinieneś się wychylać z
"osobami, które".

Janusz A. Urbanowicz
3 Sie 2006, 04:31

Wojciech Orlinski <i@gazeta.plwrites:
On 2006-08-03 10:14:24 +0200, "Konrad Wagrowski"
<konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plsaid:

| Nie widziałem nowego Supermana, ale w sprawie Batmana zdaje się
| mieć wyczucie kogoś o podobnym nazwisku...

| Pozdrawiam,

| Alojzy

| Nowy Superman rzeczywiscie mocno ssie, ale od Batmana wara! Ale w
| sumie czego mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze
| Bale'u".

Będąc osobą, która pisze w "Ozonie", nie powinieneś się wychylać z
"osobami, które".


Konrad pisze w Ozonie?

Michal Radomil Wisniewski
3 Sie 2006, 04:33

| Będąc osobą, która pisze w "Ozonie", nie powinieneś się wychylać z
| "osobami, które".

Konrad pisze w Ozonie?


Pisał.

m.

Wojciech Orlinski
3 Sie 2006, 04:34
On 2006-08-03 10:31:51 +0200, a@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) said:

| Nowy Superman rzeczywiscie mocno ssie, ale od Batmana wara! Ale w
| sumie czego mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze
| Bale'u".

| Będąc osobą, która pisze w "Ozonie", nie powinieneś się wychylać z
| "osobami, które".

Konrad pisze w Ozonie?


Znaczy, był tekst o Ziemkiewiczu podpisany przez jakiegoś Konrada
Wągrowskiego. Sam wolałbym odpowiedź, że to przypadkowa zbieżność
nazwisk.

Michał Mierzwa
3 Sie 2006, 04:38
Janusz A. Urbanowicz pisze:

| mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze Bale'u".
A jak ma pisać? W tym wypadku to _można_ odmienić.


Hmmm... Ciekawa odmiana - mianownik to _Christian_ Bale.

Mumin

konrad.wagrow...@interia.pl
3 Sie 2006, 04:37

On 2006-08-03 10:14:24 +0200, "Konrad Wagrowski"
<konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plsaid:

| Nie widziałem nowego Supermana, ale w sprawie Batmana zdaje się mieć
| wyczucie kogoś o podobnym nazwisku...

| Pozdrawiam,

| Alojzy

| Nowy Superman rzeczywiscie mocno ssie, ale od Batmana wara! Ale w sumie
| czego mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze Bale'u".

Będąc osobą, która pisze w "Ozonie", nie powinieneś się wychylać z
"osobami, które".


O, widze, ze Wojtek znow ma ochote na merytoryczna dyskusje.

K.

Wojciech Orlinski
3 Sie 2006, 04:42
On 2006-08-03 10:37:52 +0200, konrad.wagrow@interia.pl said:

| Nie widziałem nowego Supermana, ale w sprawie Batmana zdaje się mieć
| wyczucie kogoś o podobnym nazwisku...

| Pozdrawiam,

| Alojzy

| Nowy Superman rzeczywiscie mocno ssie, ale od Batmana wara! Ale w sumie
| czego mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze Bale'u".

| Będąc osobą, która pisze w "Ozonie", nie powinieneś się wychylać z
| "osobami, które".

O, widze, ze Wojtek znow ma ochote na merytoryczna dyskusje.


Co za trywialna projekcja. Sam nie masz ochoty na merytoryczną
dyskusję, więc się czepiasz przekręconego imienia, ale Ci z tym głupio,
więc się czepiasz kogoś innego za swoje własne cechy.

Amarot
3 Sie 2006, 10:58
Użytkownik <konrad.wagrow@interia.plnapisał

O, widze, ze Wojtek znow ma ochote na merytoryczna dyskusje.


Chodza sluchy, ze chlopak ostatnio recenzowal salon konmetyczny,
wiec mu nie podskakuj.

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
Ou des diables en pierre decrochent les nuages

Amarot
3 Sie 2006, 11:02
Oczywiscie _kosmetyczny_, a nie jakikolwiek inny :O A tak przypomnialo
mi sie, ze dostalem dzis esemesa od byczacego sie nad morzem Dobrego,
ktory uswiadomil mnie, ze inna autorka pisala o osmiu czesciach
'Piatku trzynastego', poza tym sa upaly, wiec wszystko trzeba
wybaczyc :)

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
Ou des diables en pierre decrochent les nuages

Wojciech Orlinski
3 Sie 2006, 11:38
On 2006-08-03 16:58:44 +0200, "Amarot" <ma@wp.plsaid:

Użytkownik <konrad.wagrow@interia.plnapisał

| O, widze, ze Wojtek znow ma ochote na merytoryczna dyskusje.

Chodza sluchy, ze chlopak ostatnio recenzowal salon konmetyczny,
wiec mu nie podskakuj.


Jak widać, w dalszym ciągu masz luki w odróżnianiu różnych gatunków
publicystycznych na poziomie szkoły średniej.

Amarot
3 Sie 2006, 11:43
Użytkownik "Wojciech Orlinski" <i@gazeta.plnapisał

Jak widać, w dalszym ciągu masz luki w odróżnianiu różnych gatunków
publicystycznych na poziomie szkoły średniej.


Nie wiem w jakim 'dalszym ciagu', nie kumam co tam chcesz
sredniointeligentnie zahintowac, wiem tylko, ze pogarsza ci
sie z tygodnia na tydzien. Naprawde, smutny to przypadek :(

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
Ou des diables en pierre decrochent les nuages

Wojciech Orlinski
3 Sie 2006, 11:46
On 2006-08-03 17:43:04 +0200, "Amarot" <ma@wp.plsaid:

| Jak widać, w dalszym ciągu masz luki w odróżnianiu różnych gatunków
| publicystycznych na poziomie szkoły średniej.

Nie wiem w jakim 'dalszym ciagu',


Przedtem reportaż wydawał Ci się poradnikiem.

 nie kumam co tam chcesz
sredniointeligentnie zahintowac, wiem tylko, ze pogarsza ci
sie z tygodnia na tydzien.


Pierwszy raz usłyszałem to w Usenecie około 1997.

Michal Radomil Wisniewski
3 Sie 2006, 11:53
Użytkownik "Konrad Wagrowski" <konrad.wagrowskiWYTNI@interia.plnapisał
w wiadomości

Nowy Superman rzeczywiscie mocno ssie, ale od Batmana wara! Ale w sumie
czego
mozna oczekiwac od osoby, ktora pisze o "Christopherze Bale'u".


Hm, a jaki jest związek między kumaniem/lubieniem Batmana i strzelaniem
byków w imieniu aktora? Recenzent "Science Fiction" Batmana chwalił, a
pomylił bodajże Keatona z Kilmerem.

Zresztą nie macie nad czym debatować, tylko nad tekstem z gazetki
tramwajowej.

Co do Supka, to po trailerze i fotosach nie chce mi się iść do kina. Koleś
(wyparłem nazwisko) jest obrzydliwy - zarówno jako Supek, jak i Clark, a
Lois Lane nie wygląda jak Lois, co możnaby przeżyć - ale że jest gówniarą?
Przecież to się dzieje jakoby 5 lat po "Superman 2", to jak wtedy niby
wyglądała, jak lolita?

I ten kostium, jakże ten kostium jest niedzisiejszy.

m.

Amarot
3 Sie 2006, 11:59
Użytkownik "Wojciech Orlinski" <i@gazeta.plnapisał

| Jak widać, w dalszym ciągu masz luki w odróżnianiu różnych gatunków
| publicystycznych na poziomie szkoły średniej.
| Nie wiem w jakim 'dalszym ciagu',
Przedtem reportaż wydawał Ci się poradnikiem.


Jak zawsze wszystko mylisz. Spojrz w Gugla - ani razu nie uzylem
slowa 'poradnik', to Dobry tak pisal. To, ze sie z nim zgadzam jest
zupelnie inna sprawa. Ale OK, bylo to takie samo solidne dziennikarstwo
wcieleniowe jak niegdysiejsze eskapady dziennikarzy Rolling Stone'a
i innych z gwiazdami rocka.

|  nie kumam co tam chcesz
| sredniointeligentnie zahintowac, wiem tylko, ze pogarsza ci
| sie z tygodnia na tydzien.
Pierwszy raz usłyszałem to w Usenecie około 1997.


Ja to dostrzeglem po raz pierwszy podczas naszych dyskusji
jakies trzy miesiace temu. Od tego czasu widze coraz wieksze
zacietrzewienie i bezczelnosc. Problem w tym, ze wczesniej
uwazalem cie za nawet sympatycznego i kulturalnego czlowieka,
dlatego w ogole reaguje na te twoje wyskoki - pierdoly pisane
przez (...) czy (...) malo komu chce sie juz komentowac.

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
Ou des diables en pierre decrochent les nuages

Wojciech Orlinski
3 Sie 2006, 12:02
On 2006-08-03 17:59:27 +0200, "Amarot" <ma@wp.plsaid:

| Jak widać, w dalszym ciągu masz luki w odróżnianiu różnych gatunków
| publicystycznych na poziomie szkoły średniej.
| Nie wiem w jakim 'dalszym ciagu',
| Przedtem reportaż wydawał Ci się poradnikiem.

Jak zawsze wszystko mylisz. Spojrz w Gugla - ani razu nie uzylem
slowa 'poradnik', to Dobry tak pisal. To, ze sie z nim zgadzam jest
zupelnie inna sprawa.


Zatem jednak ich nie odróżniasz - cbdo.

Ale OK, bylo to takie samo solidne dziennikarstwo
wcieleniowe jak niegdysiejsze eskapady dziennikarzy Rolling Stone'a
i innych z gwiazdami rocka.


Chyba nic z tego nie czytałem, więc nie umiem porównać. Ale reportaż to
nie to samo co dziennikarstwo wcieleniowe.

| nie kumam co tam chcesz
| sredniointeligentnie zahintowac, wiem tylko, ze pogarsza ci
| sie z tygodnia na tydzien.
| Pierwszy raz usłyszałem to w Usenecie około 1997.

Ja to dostrzeglem po raz pierwszy podczas naszych dyskusji
jakies trzy miesiace temu.


Widocznie coś Ci się pogarsza z kwartału na kwartał.

Wojciech Orlinski
3 Sie 2006, 12:03
On 2006-08-03 17:53:09 +0200, "Michal Radomil Wisniewski"
<mic@poczta.fmsaid:

Co do Supka, to po trailerze i fotosach nie chce mi się iść do kina. Koleś
(wyparłem nazwisko) jest obrzydliwy - zarówno jako Supek, jak i Clark, a
Lois Lane nie wygląda jak Lois, co możnaby przeżyć - ale że jest gówniarą?
Przecież to się dzieje jakoby 5 lat po "Superman 2", to jak wtedy niby
wyglądała, jak lolita?

I ten kostium, jakże ten kostium jest niedzisiejszy.


No właśnie mi też się jakoś niespecjalnie chce iść do kina (pokaz
prasowy olałem). A kostium chyba zawsze był anachroniczny bo to
specjalnie miała być taka baśń o tym, jak dobro może zatriumfować nad
złem - w odróżnieniu od cenionego przeze mnie za ponurą wizję świata
Batmana.

Michal Radomil Wisniewski
3 Sie 2006, 12:18

| I ten kostium, jakże ten kostium jest niedzisiejszy.

No właśnie mi też się jakoś niespecjalnie chce iść do kina (pokaz
prasowy olałem). A kostium chyba zawsze był anachroniczny bo to
specjalnie miała być taka baśń o tym, jak dobro może zatriumfować nad
złem - w odróżnieniu od cenionego przeze mnie za ponurą wizję świata
Batmana.


To jedna sprawa, ale jednak 20-15 lat temu Supermana w ten sposób nie
odbierałem. Teraz jednak, w czasach postmatrixowego kina superbohaterskiego,
on wygląda jak nie stąd. Powinni mu zmienić ten kostium, nawet w jakimś
komiksie o Supku widziałem coś odpowiedniego.

m.

Wojciech Orlinski
3 Sie 2006, 12:32
On 2006-08-03 18:18:32 +0200, "Michal Radomil Wisniewski"
<mic@poczta.fmsaid:

| No właśnie mi też się jakoś niespecjalnie chce iść do kina (pokaz
| prasowy olałem). A kostium chyba zawsze był anachroniczny bo to
| specjalnie miała być taka baśń o tym, jak dobro może zatriumfować nad
| złem - w odróżnieniu od cenionego przeze mnie za ponurą wizję świata
| Batmana.

To jedna sprawa, ale jednak 20-15 lat temu Supermana w ten sposób nie
odbierałem. Teraz jednak, w czasach postmatrixowego kina superbohaterskiego,
on wygląda jak nie stąd. Powinni mu zmienić ten kostium, nawet w jakimś
komiksie o Supku widziałem coś odpowiedniego.


Tak, w papierowej wersji był jakiś taki zwrot akcji, że już nie jest w
ogóle supermanem tylko jakimś tworem energetycznym czy innym mambo
dżambo. Nie kojarzę dokładnie, bo nie śledzę szczególnie uważnie. Ale
naprawdę w połowie lat 80. nie odbierałeś Supermana jako autoparodii?
Przecież wtedy w polskich kinach był Superman IV, jawnie komediowy
(ktoś tam hackuje jakieś systemy komputerowe, w rezultacie światła na
skrzyżowaniu zmieniają się bez sensu i wynika z tego ogólna bijatyka, w
wyniku której w sygnalizatorze ten stojący czerwony facio zeskakuje do
tego zielonego idącego facia i daje mu w ryja, a ten mu kopa itd.).
Założenia Supermana są tak absurdalne, że bardzo trudno jest to
potraktować serio (kojarzę tylko animowany film Warnerów), samoczynnie
to zjeżdża w jakiś camp czy inną autoparodię, a Batmana można zrobić z
zimnym, poważnym realizmem - jak ten najnowszy czy dwa wielkie
burtonowskie.

Artur Bartnicki
3 Sie 2006, 12:40

"Michal Radomil Wisniewski" <mic@poczta.fmpisze, co następuje:

[20 linii ciach - AB]

I ten kostium, jakże ten kostium jest niedzisiejszy.


Cała postać jest niedzisiejsza. Zauważ, że obecny renesans kina na
motywach komiksów opiera się w lwiej części na historiach Marvela,
który miał te minimum nosa w latach 60, żeby (z małymi wyjątkami)
zerwać ciągłość z klimatem i postaciami z czasów Golden Age. Te
ostatnie po prostu w dzisiejszych czasach ciężko sfilmować na serio.

Michal Radomil Wisniewski
3 Sie 2006, 12:42

| To jedna sprawa, ale jednak 20-15 lat temu Supermana w ten sposób nie
| odbierałem. Teraz jednak, w czasach postmatrixowego kina
superbohaterskiego,
| on wygląda jak nie stąd. Powinni mu zmienić ten kostium, nawet w jakimś
| komiksie o Supku widziałem coś odpowiedniego.

Tak, w papierowej wersji był jakiś taki zwrot akcji, że już nie jest w
ogóle supermanem tylko jakimś tworem energetycznym czy innym mambo
dżambo.


O, to, to. Też nie śledzę, czytam tylko imageboarda o komiksach i był tam
taki. Pasowałby.

Nie kojarzę dokładnie, bo nie śledzę szczególnie uważnie. Ale
naprawdę w połowie lat 80. nie odbierałeś Supermana jako autoparodii?
Przecież wtedy w polskich kinach był Superman IV, jawnie komediowy
(ktoś tam hackuje jakieś systemy komputerowe, w rezultacie światła na
skrzyżowaniu zmieniają się bez sensu i wynika z tego ogólna bijatyka, w
wyniku której w sygnalizatorze ten stojący czerwony facio zeskakuje do
tego zielonego idącego facia i daje mu w ryja, a ten mu kopa itd.).


Z komputerem i hakerem to był Superman III. Ale hej, ja wtedy byłem mały i
jak Supermen niósł w rękach zamarznięte jezioro (które schłodził chuchem),
żeby ugasić pożar lasu, and I was like WOW, niezależnie od momentów
komediowych.

Dziś oczywiście bym to oglądał po pijaku i z dzikim chichotem.

Założenia Supermana są tak absurdalne, że bardzo trudno jest to
potraktować serio (kojarzę tylko animowany film Warnerów),


Który próbowali zrobić tym samym stylem co wcześniej znakomitego Batmana.
Widziałem kilka odcinków - niewypał.

samoczynnie
to zjeżdża w jakiś camp czy inną autoparodię, a Batmana można zrobić z
zimnym, poważnym realizmem - jak ten najnowszy czy dwa wielkie
burtonowskie.


Ja wiem? Chcieć to móc - ten serial "Tajemnice Smallville" chyba niezły
wyszedł bez popadania w takie klimaty.

Ale sam kostium jest po prostu anachroniczny estetycznie. A np. córka Supka
z DK2 Millera strój ma zajebisty. Wystarczyłoby zrezygnować z tych debilnych
majtek na kalesonach, Batman jakoś dał sobie z tym siarę.

m.

Michal Radomil Wisniewski
3 Sie 2006, 12:47

| I ten kostium, jakże ten kostium jest niedzisiejszy.

Cała postać jest niedzisiejsza.


Mogli pójść w retro, osadzić akcję w latach 80 albo co, w jakimś out of time
a'la Batman. Chociaż kurde kreskówce to wiele nie pomogło.

Zauważ, że obecny renesans kina na
motywach komiksów opiera się w lwiej części na historiach Marvela,
który miał te minimum nosa w latach 60, żeby (z małymi wyjątkami)
zerwać ciągłość z klimatem i postaciami z czasów Golden Age. Te
ostatnie po prostu w dzisiejszych czasach ciężko sfilmować na serio.


Niby tak, ale zB. nie trawię X-menów ze względu na tej uh-ah jesteśmy
głębocy bo mówimy o dyskryminacji.

No i Batman, Batman, Batman. DC.

Chętnie bym zobaczył ekranizację DK2. Supek tam był bardzo dzisiejszy.

m.

Michal Radomil Wisniewski
3 Sie 2006, 13:20
Superman i Seinfeld (to jest reklama wirusowa AmEx, ale dość fajne):

http://www.wddg.com/projects/superman_seinfeld/

m.

Michal Radomil Wisniewski
27 Sie 2006, 12:24
Superman w stroju, w którym nie wygląda jak ciota:

http://michio2.fm.interia.pl/superman.jpg

Marek Krukowski
27 Sie 2006, 12:54
Michal Radomil Wisniewski:

Superman w stroju, w którym nie wygląda jak ciota:


Sensaccją by było raczej, gdyby superman nie wygladał jak ciota. O ile to
oczywiście w ogóle byłoby jakkolwiek możliwe...

Marek Krukowski

Marek Krukowski
27 Sie 2006, 13:00
Marek Krukowski:

Michal Radomil Wisniewski:

| Superman w stroju, w którym nie wygląda jak ciota:

Sensacją by było raczej, gdyby superman nie wygladał jak ciota.


No proszę, dla mnie superman do tego stopnia wygląda jak ciota, że nawet jak
było napisane "nie wygląda jak ciota" to i tak mi się przeczytało "wygląda
jak ciota".

Rufus T. Firefly
28 Sie 2006, 06:29

Superman w stroju, w którym nie wygląda jak ciota:

http://michio2.fm.interia.pl/superman.jpg


Daj spokój. W kozakach na platformie?



Podobne tematy:
Batman (Madhouse)
Batman: Arkham Asylum [PC]
Batman (Madhouse)
Batman: Arkham Asylum [PC]
Supermapa metoda zmiennych pozycji Aredula.
Jak traktować supermapę -czyli MARIUSZ miał rację ;-o))
Mój pomysł na Supermapę !!!