Who is who?

Kategoria: Dla tych, ktorzy nad MegaHit przedkladaja Mistrzow Kina.

Wersja archiwalna tematu "Who is who?" z grupy pl.hum.x-muza



Michal Radomil Wisniewski
29 Maj 2003, 09:44
Czy Andrzej Saramonowicz, scenarzysta "Pół serio" (zieew) to ten sam Andrzej
Saramonowicz, który pisze do "Przekroju"?
Otóż kupiłem dziś P., zwabiony wywiadem z Larsem von Trierem (fajny, choć
krótki), a obkukać jak teraz P. wygląda miałem już dawno zamiar.
I o mało nie dostałem raka mózgu.

Otóż znaleźć można tam tekst złożony z tanich zachwytów nad złodziejskim
"Prosiaczkiem i Przyjaciółmi", skonfrontowanym z "Pinokiem" Beniniego.
"Pinokio" jaki jest - nie wiem, malinę chyba nie bez przyczyny dostał,
ale... Saramowicz chyba nieco nadużywa środków wyrazu. I to piszę ja,
przyzwyczajony do naszego młodego pokolenia recenzentów, którzy uwielbiają
pisać o włosach (vide Kamila i Rufus, którym różne rzeczy te włosy z różnych
miejsc zrywają (no i sam Rufus, nieustraszony tropiciel wygolonych męskich
pach)) :).
Otóż wg. Saramonowicza "Pinokio" powstał, aby Begnini mógł poskakać "w
ciuszkach przypominających gejowską podomkę!" (Czy ktoś z was zna jakiegoś
geja? Czy nosi on jakąś niezwykłą podomkę?) oraz dla zadowolenia "wyłącznie
jednego kloca!"
Co to za słownictwo? Czy "Przekrój" to brukowiec? Czy teraz są takie
standardy filmowego dziennikarstwa i tylko ja, skrobiące coś czasem naiwne
dziecię, o tym nie wiem?

m.

Wojciech Orlinski
29 Maj 2003, 10:02
In <bb52sf$r4@news.onet.plMichal Radomil Wisniewski wrote:

Czy Andrzej Saramonowicz, scenarzysta "Pół serio" (zieew) to ten sam
Andrzej Saramonowicz, który pisze do "Przekroju"?


Raczej tak (a także ten, który kiedyś kiedyś kiedyś kiedyś pisał do "GW").

zadowolenia "wyłącznie jednego kloca!" Co to za słownictwo? Czy
"Przekrój" to brukowiec? Czy teraz są takie standardy filmowego
dziennikarstwa i tylko ja, skrobiące coś czasem naiwne dziecię, o tym
nie wiem?


Pewnie tak.

Łukasz Lipski
29 Maj 2003, 11:01

Michal Radomil Wisniewski wrote:
Czy Andrzej Saramonowicz, scenarzysta "Pół serio" (zieew) to ten sam
Andrzej Saramonowicz, który pisze do "Przekroju"?


Ten sam.

Otóż znaleźć można tam tekst złożony z tanich zachwytów nad
złodziejskim "Prosiaczkiem i Przyjaciółmi", skonfrontowanym z
"Pinokiem" Beniniego. "Pinokio" jaki jest - nie wiem, malinę chyba
nie bez przyczyny dostał, ale... Saramowicz chyba nieco nadużywa
środków wyrazu.


Nadużywa, i to ostro. Recenzja "Adaptacji" chociażby, to wręcz popis
brnięcia w formę przy całkowitym olaniu treściwej wypowiedzi o filmie. Do
tego nagminnie mamy w tekście rodzynki typu "jaki to ja wspaniały nie
jestem, Wajda to mój wykładowca". Odnosi się wrażenie, że w całej recenzji
bardziej chodzi o krytyka niż o film.

Co to za słownictwo? Czy "Przekrój" to brukowiec? Czy teraz są takie
standardy filmowego dziennikarstwa i tylko ja, skrobiące coś czasem
naiwne dziecię, o tym nie wiem?


"Przekrój" brukowcem na całe szczęście nie jest. Obok nieszczęsnego pana
Saramonowicza wciąż jest Wójcik, który kapitalnie pisze reportaże, felietony
panów Bieńczyka i Mentzela to klasa sama w sobie, no i komiksy Marka
Raczkowskiego też są najlepszymi jakie w prasie zdarzyło mi się widywać. Tak
więc średnia jest wysoka, choć kącik filmowy stara się jak może, aby zepsuć
dobre wrażenie. Ale czy takie są standardy filmowego dziennikarstwa? Dla
mnie standardem wciąż jest Kino, i póki się trzyma, na radosne wypociny pana
A.S. można tylko machnąć ręką.

Wągrowski Konrad
29 Maj 2003, 11:12

-----Original Message-----
From: "Łukasz Lipski [mailto:ziem@wp.pl]
Sent: Thursday, May 29, 2003 5:03 PM
To: pl-hum-x-m@newsgate.pl
Subject: Re: Who is who?

dobre wrażenie. Ale czy takie są standardy filmowego
dziennikarstwa? Dla
mnie standardem wciąż jest Kino, i póki się trzyma, na
radosne wypociny pana
A.S. można tylko machnąć ręką.

--
pozdr,
Łukasz Lipski


A czytales moze artykul o filmie w Internecie ze dwa numery temu
("Porozmawiajmy o filmach")?
Bardzo, bardzo "Kino" u mnie po tym stracilo.

Konrad

Renata Gołębiowska
29 Maj 2003, 11:55

"Przekrój" brukowcem na całe szczęście nie jest. Obok nieszczęsnego pana
Saramonowicza wciąż jest Wójcik, który kapitalnie pisze reportaże, felietony
panów Bieńczyka i Mentzela to klasa sama w sobie, no i komiksy Marka
Raczkowskiego też są najlepszymi jakie w prasie zdarzyło mi się widywać. Tak
więc średnia jest wysoka, choć kącik filmowy stara się jak może, aby zepsuć
dobre wrażenie.


Ja się przeniosłam do Przekroju właśnie za Raczkowskim, kt.
opuścił Politykę i to był główny powód, dla kt. zaczęłam kupować
Przekrój. Obawiam się jednak, że długo to nie potrwa, choć szkoda mi
Raczkowskiego, oj szkoda bardzo. Przekrój da się czytać do połowy,
no może ciut dalej, reszta przeznaczona jest widać do zupełnie innego
targetu, w kt. ja się nie mieszczę - chyba dużo młodszego i jakoś tak
bardziej coolowego.

Renata

Łukasz Lipski
29 Maj 2003, 12:04

Wągrowski Konrad wrote:
A czytales moze artykul o filmie w Internecie ze dwa numery temu
("Porozmawiajmy o filmach")?
Bardzo, bardzo "Kino" u mnie po tym stracilo.


Czytałem. Artykuł pretendujący do całościowego omówienia poziomu komentarzy
w Internecie, a oparty na forum dot. trzech filmów. Żenada. Zupełnie nie
wiem jak przeszedł przez selekcję, być może dlatego, że redakcja ma równie
mgliste pojęcie o Necie jak autor. Ale to na całe szczęście jeden artykuł.
Gdyby autorzyna pisywał takie brednie cyklicznie, "Kino" mogłoby u mnie
stracić. Póki co, trzyma poziom.

Łukasz Lipski
29 Maj 2003, 12:14

Renata Gołębiowska wrote:
Ja się przeniosłam do Przekroju właśnie za Raczkowskim, kt.
opuścił Politykę i to był główny powód, dla kt. zaczęłam kupować
Przekrój. Obawiam się jednak, że długo to nie potrwa, choć szkoda mi
Raczkowskiego, oj szkoda bardzo. Przekrój da się czytać do połowy,
no może ciut dalej, reszta przeznaczona jest widać do zupełnie innego
targetu, w kt. ja się nie mieszczę - chyba dużo młodszego i jakoś tak
bardziej coolowego.


Dużo zmieniło się wraz z przejściem do Warszawy. Kampania reklamowa, nowy
"sznyt", więcej polityki i rubryka "Inspektor Gadżet" rodem z kolorowych
folderów maści CKM'u. Wszystko razem zabrało sporo z tego klimatu jaki
pamiętam, gdy przeglądałem u dziadka spięte roczniki sprzed 40 lat. Wtedy
byłem za mały by rozumieć coś więcej niż Filutka i Rozmaitości, teraz
wychodzi na to, że można być zbyt starym do czytania "P". Choć jako
studenciak łapię się do pokolenia cool, w którym red. Najsztub ewidentnie
upatruje przyszłości swojego tygodnika.

Wągrowski Konrad
29 Maj 2003, 12:25

-----Original Message-----
From: "Łukasz Lipski [mailto:ziem@wp.pl]
Sent: Thursday, May 29, 2003 6:06 PM
To: pl-hum-x-m@newsgate.pl
Subject: Re: Who is who?

Wągrowski Konrad wrote:
| A czytales moze artykul o filmie w Internecie ze dwa numery temu
| ("Porozmawiajmy o filmach")?
| Bardzo, bardzo "Kino" u mnie po tym stracilo.

Czytałem. Artykuł pretendujący do całościowego omówienia
poziomu komentarzy
w Internecie, a oparty na forum dot. trzech filmów. Żenada.
Zupełnie nie
wiem jak przeszedł przez selekcję, być może dlatego, że
redakcja ma równie
mgliste pojęcie o Necie jak autor. Ale to na całe szczęście
jeden artykuł.
Gdyby autorzyna pisywał takie brednie cyklicznie, "Kino"
mogłoby u mnie
stracić. Póki co, trzyma poziom.

--
pozdr,
Łukasz Lipski


I jeszcze forum internetowe nazywa lista dyskusyjna! Napisalem nawet do
"Kina" potem list, ze sie niezle wyglupili, ale no response (wiec list
wrzuce do Esensji :). Faktem jednak jest, ze autor tego tekstu w ostatnim
numerze popelnil dwie juz zupelnie przyzwoite kawalki - o 'Chicago' i o
znaczeniu kiczu na podstawie 'Daredevila'.

W 'Kinie' pisuje duzo i dobrze Konrad Zarebski, a jego postrzeganie filmow
jest dosc mocno zblizone do mojego. Tak, czy inaczej, warto czytac.

Co do "Przekroju", to dopadlem ostatnio jeden numer (z 'Matriksem' na
okladce) i stwierdzilem ze smutkiem, ze w srodku nie bylo zupelnie nic, co
mogloby mnie zainteresowac. No moze rzeczywiscie poza Raczkowski, ktory
fajny jest.

Konrad

Wojciech Orlinski
29 Maj 2003, 12:44
In <bb5bk4$23@korweta.task.gda.plŁukasz Lipski wrote:

sprzed 40 lat. Wtedy byłem za mały by rozumieć coś więcej niż Filutka
i Rozmaitości, teraz wychodzi na to, że można być zbyt starym do
czytania "P". Choć jako studenciak łapię się do pokolenia cool, w
którym red. Najsztub ewidentnie upatruje przyszłości swojego tygodnika.


Cool jest już lame, teraz w porzo jest "w porzo" :-)

Wojciech Orlinski
29 Maj 2003, 12:46
In <bb5b2g$sq@korweta.task.gda.plŁukasz Lipski wrote:

Wągrowski Konrad wrote:
| A czytales moze artykul o filmie w Internecie ze dwa numery temu
| ("Porozmawiajmy o filmach")?
| Bardzo, bardzo "Kino" u mnie po tym stracilo.

Czytałem. Artykuł pretendujący do całościowego omówienia poziomu
komentarzy w Internecie, a oparty na forum dot. trzech filmów. Żenada.
Zupełnie nie wiem jak przeszedł przez selekcję,


Jaką selekcję, na Boga? Przypuszczam, że przy ich stawkach są skazani na
autorów z łapanki.

Michal Radomil Wisniewski
29 Maj 2003, 13:04

In <bb5bk4$23@korweta.task.gda.plŁukasz Lipski wrote:

| sprzed 40 lat. Wtedy byłem za mały by rozumieć coś więcej niż Filutka
| i Rozmaitości, teraz wychodzi na to, że można być zbyt starym do
| czytania "P". Choć jako studenciak łapię się do pokolenia cool, w
| którym red. Najsztub ewidentnie upatruje przyszłości swojego tygodnika.

Cool jest już lame, teraz w porzo jest "w porzo" :-)


Ach Wojtek, te 10 lat różnicy... Mówi się "w pytę".

m.

Michal Radomil Wisniewski
29 Maj 2003, 13:08

Użytkownik "Wągrowski Konrad" <Konrad.Wagrow@telekomunikacja.plnapisał
w wiadomości

Co do "Przekroju", to dopadlem ostatnio jeden numer (z 'Matriksem' na
okladce) i stwierdzilem ze smutkiem, ze w srodku nie bylo zupelnie nic, co
mogloby mnie zainteresowac. No moze rzeczywiscie poza Raczkowski, ktory
fajny jest.


Ano. Stwierdziłem jednak, że dla samego Raczkowskiego szkoda mi tych
czterech złotych. Wystarczy mi Polityka i Forum.
BTW W tym Przekroju jest artykuł o Calvienie Kleinie. Parę numerów temu
tekst C.K. był w Forum. Na jego tle ten z P. wyglądał naprawdę jak z
jakiegoś mało ambitnego - żeby nie powiedzieć brukowego - pisma.

No i jak, tak bez Filutka?

m.

Jan Rudziński
29 Maj 2003, 13:26
Cześć wszystkim

Michal Radomil Wisniewski wrote:

[...]

| Cool jest już lame, teraz w porzo jest "w porzo" :-)

Ach Wojtek, te 10 lat różnicy... Mówi się "w pytę".


WO czytał o 'w porzo' w dzisiejszej GW, więc wie lepiej. A może ten
reportaż jest sprzed 10 lat?

m.


--
Pozdrowienia
 Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

Wojciech Orlinski
29 Maj 2003, 13:41
In <3ED643AE.D06DB@astercity.netJan Rudziński  wrote:

| Cool jest już lame, teraz w porzo jest "w porzo" :-)

| Ach Wojtek, te 10 lat różnicy... Mówi się "w pytę".

WO czytał o 'w porzo' w dzisiejszej GW, więc wie lepiej. A może ten
reportaż jest sprzed 10 lat?


Ej - "w pytę" to mówi Joanna Wizmur, reżyserka dubbingu, która jest
młodzieżą w jeszcze mniejszym stopniu niż ja (o ile to w ogóle możliwe).

Jarek Hirny
29 Maj 2003, 18:04
I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

Ej - "w pytę" to mówi Joanna Wizmur, reżyserka dubbingu, która jest
młodzieżą w jeszcze mniejszym stopniu niż ja (o ile to w ogóle możliwe).


Nie czytasz Produktu, nie jesteś trendi.

Wojciech Orlinski
29 Maj 2003, 18:17
In <bb676a.60@agnus.eu.orgJarek Hirny  wrote:

I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

| Ej - "w pytę" to mówi Joanna Wizmur, reżyserka dubbingu, która jest
| młodzieżą w jeszcze mniejszym stopniu niż ja (o ile to w ogóle
| możliwe).

Nie czytasz Produktu, nie jesteś trendi.


Trendi oczywiście nie jestem w pełni świadomie, aczkolwiek Produkt
ubóstwiam. Zwłaszcza Wilq.

Jarek Hirny
29 Maj 2003, 18:31
I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

| Nie czytasz Produktu, nie jesteś trendi.

Trendi oczywiście nie jestem w pełni świadomie, aczkolwiek Produkt
ubóstwiam. Zwłaszcza Wilq.


No to tam (w Produkcie, czy w samym Wilq to nie pamiętam) jest to używane
przecież namiętnie. A to nie jest raczej pisane przez niemłodzieżowych
ludzi. ;)

Łukasz Lipski
29 Maj 2003, 21:11

Wojciech Orlinski wrote:
Trendi oczywiście nie jestem w pełni świadomie, aczkolwiek Produkt
ubóstwiam. Zwłaszcza Wilq.


Zwłaszcza Wilq. Który pełnym albumie też pokazuje pełną krasę. "Słowa, które
pytują" to majstersztyk.
Pozostaje tylko czekać aż ukaże się zapowiadane "Osiedle Swoboda" w
zeszytach.

Łukasz Lipski
29 Maj 2003, 21:13

Wojciech Orlinski wrote:
Jaką selekcję, na Boga? Przypuszczam, że przy ich stawkach są skazani
na autorów z łapanki.


Najwidoczniej. Dobrze że stary skład pisze regularnie, bo takich
młodych-gniewnych-niespełnionych czytywałbym w "Kinie" częściej. A tak,
wypełniają tylko małą część pisma.

Krzysztof Krzyżaniak
30 Maj 2003, 03:01

wiadomość z adresu <ziem@wp.pli powiedziała:

Wojciech Orlinski wrote:
| Trendi oczywiście nie jestem w pełni świadomie, aczkolwiek Produkt
| ubóstwiam. Zwłaszcza Wilq.

Zwłaszcza Wilq. Który pełnym albumie też pokazuje pełną krasę. "Słowa, które
pytują" to majstersztyk.
Pozostaje tylko czekać aż ukaże się zapowiadane "Osiedle Swoboda" w
zeszytach.


Ale one bedą pokolorowane :(

  eloy

Wojciech Orlinski
30 Maj 2003, 04:48
In <bb6b3q$8q@korweta.task.gda.plŁukasz Lipski wrote:

| Trendi oczywiście nie jestem w pełni świadomie, aczkolwiek Produkt
| ubóstwiam. Zwłaszcza Wilq.

Zwłaszcza Wilq. Który pełnym albumie też pokazuje pełną krasę. "Słowa,
które pytują" to majstersztyk.


Zaraz zaraz, jest już jakiś pełny album? Stanowczo za rzadko chodzę do
empika.

Wojciech Orlinski
30 Maj 2003, 04:49
In <bb68mm.60@agnus.eu.orgJarek Hirny  wrote:

| Trendi oczywiście nie jestem w pełni świadomie, aczkolwiek Produkt
| ubóstwiam. Zwłaszcza Wilq.

No to tam (w Produkcie, czy w samym Wilq to nie pamiętam) jest to
używane  przecież namiętnie.


Przecież nie twierdzę, że młodzież tego nie używa. Twierdzę tylko, że
skoro nie tylko młodzież - to co w tym młodzieżowego?

Jarek Hirny
30 Maj 2003, 05:34
I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

Przecież nie twierdzę, że młodzież tego nie używa. Twierdzę tylko, że
skoro nie tylko młodzież - to co w tym młodzieżowego?


Well, jest także młodzieżowe. To jednak nie jest wyrażenie z normalnej
polszczyzny, śmiem twierdzić, niezależnie od tego czy Joanna Wizmur go
używa. Swoją drogą, masz pomysł skąd się to w ogóle wzięło? (Bo ja nie)

majkel
30 Maj 2003, 06:13
hi

Well, jest także młodzieżowe. To jednak nie jest wyrażenie z normalnej
polszczyzny, śmiem twierdzić, niezależnie od tego czy Joanna Wizmur go
używa. Swoją drogą, masz pomysł skąd się to w ogóle wzięło? (Bo ja nie)


napisz do minkiewiczow - moze wyjasnia geneze :)
http://www.wilq.pl

"Mein Fuhrer! I can walk!"
http://www.majkel.mds.pl

majkel
30 Maj 2003, 06:15
hi

Zaraz zaraz, jest już jakiś pełny album? Stanowczo za rzadko chodzę do
empika.


tak - zeszyt pierwszy jest od miesiaca...

Drugi numer Wilqa ukaze sie w Empikach i innych punktach sprzedazy
okolo 16-tego czerwca. Poinformujemy Cie o tym w osobnym newsletterze.

2. Co bedzie w drugim numerze?
Oczywiscie duza dawka historii Wilqowych, calkowicie premierowe zarty
rysunkowe i kontynuacja Wyprawy na Ciemna Strone Slonca.
Juz niedlugo gotowa bedzie ostateczna wersja okladki - od razu Ci ja
zaprezentujemy. No i jeszcze jedna rzecz o ktorej warto wspomniec -
drugi zeszyt to pelne 40 stron.

3. Koszulki
Jezeli chcesz miec swojego ulubionego bohatera na koszulce, to
zapraszamy do naszego sklepiku:
http://www.butik.pl/wilq
gdzie mozesz nabyc unikatowe koszulki. jezeli chcesz sie sam bawic we
wprasowywanki, to na stronach Wilqa w dziale "koszulki" znajdziesz za
zupelna darmoche wzory bohaterow w wysokiej rozdzielczosci!!!

info z wilqowego newslettera :))

"Mein Fuhrer! I can walk!"
http://www.majkel.mds.pl

Krzysztof Krzyżaniak
30 Maj 2003, 06:51

wiadomość z adresu <carc@polbox.comi powiedziała:

hi

| Well, jest także młodzieżowe. To jednak nie jest wyrażenie z normalnej
| polszczyzny, śmiem twierdzić, niezależnie od tego czy Joanna Wizmur go
| używa. Swoją drogą, masz pomysł skąd się to w ogóle wzięło? (Bo ja nie)

napisz do minkiewiczow - moze wyjasnia geneze :)


Ale to nie oni wymyślili przecież ;-) To chyba jest nawet starsze od
nich.

  eloy

Wojciech Orlinski
30 Maj 2003, 07:22
In <bb7fjf.60@agnus.eu.orgJarek Hirny  wrote:

| Przecież nie twierdzę, że młodzież tego nie używa. Twierdzę tylko, że
| skoro nie tylko młodzież - to co w tym młodzieżowego?

Well, jest także młodzieżowe.


Przypomnę jednak, że przytoczono to jako następne ogniwo w ciągu "cool"/
"w porzo"/"w pytę".

To jednak nie jest wyrażenie z normalnej
polszczyzny, śmiem twierdzić, niezależnie od tego czy Joanna Wizmur go
używa. Swoją drogą, masz pomysł skąd się to w ogóle wzięło? (Bo ja nie)


Hm, moja rodzina na wsi tak określa zwierzęce przyrodzenie. Myślałem, że
to jakieś daleki i wulgarny odpowiednik "byczo" (ze zwróceniem uwagi na
konkretną część ciała byka), niejako symetryczny odpowiednik
francuskiego "vachement".

Wojciech Orlinski
30 Maj 2003, 07:23

In <3ed82f1e.22846@news.tpi.plmajkel wrote:
| Zaraz zaraz, jest już jakiś pełny album? Stanowczo za rzadko chodzę do
| empika.

tak - zeszyt pierwszy jest od miesiaca...


NO TO PĘDZĘ KUPIĆ!

Michal Radomil Wisniewski
30 Maj 2003, 07:28

I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

| Ej - "w pytę" to mówi Joanna Wizmur, reżyserka dubbingu, która jest
| młodzieżą w jeszcze mniejszym stopniu niż ja (o ile to w ogóle możliwe).

Nie czytasz Produktu, nie jesteś trendi.


Ja nie czytam. A co?

m.

Wojciech Orlinski
30 Maj 2003, 08:16
In <bb7f8q$c2@news.onet.plMichal Radomil Wisniewski wrote:

| Ej - "w pytę" to mówi Joanna Wizmur, reżyserka dubbingu, która jest
| młodzieżą w jeszcze mniejszym stopniu niż ja (o ile to w ogóle
| możliwe).

| Nie czytasz Produktu, nie jesteś trendi.

Ja nie czytam. A co?


Nie zrażaj się tylko dlatego, że w "Gazecie" napisali, że jest dobre :-).
Naprawdę jest dobre!

Marek Krukowski
30 Maj 2003, 08:32

Wojciech Orlinski wrote:
Hm, moja rodzina na wsi tak określa zwierzęce
przyrodzenie.


Dlaczego zwierzęce? Mam wrażenie, że pyta występuje stale u jakiegoś
pornograficznego Fredry czy pseudo-Fredry. Wedle słowników pytami są
rzemienie, powroyz albo szmaty skręcone jak sznury i służące do bicia. Ale o
tym znaczeniu dowidziałem się dzisiaj, tamto znam od jakiegoś ćwierć wieku.

Marek Krukowski

Marek Krukowski
30 Maj 2003, 08:35

Marek Krukowski wrote:

 tamto znam od jakiegoś ćwierć wieku.


Zwrot "w pytę" też co najmniej z połowy lat osiemdziesiątych.

Ech, ta dzisiejsza młodzież - wydaje jej się, że sadzi się na neologizmy, gdy archaizuje.

Marek Krukowski

Wągrowski Konrad
30 Maj 2003, 08:40

-----Original Message-----
From: Marek Krukowski [mailto:krukow@use.pl]
Sent: Friday, May 30, 2003 3:38 PM
To: pl-hum-x-m@newsgate.pl
Subject: Re: Who is who?

Marek Krukowski wrote:

|  tamto znam od jakiegoś ćwierć wieku.

Zwrot "w pytę" też co najmniej z połowy lat osiemdziesiątych.

Ech, ta dzisiejsza młodzież - wydaje jej się, że sadzi się na
neologizmy, gdy archaizuje.

Marek Krukowski


Ja juz pamietam Jedrusia i Manka z "Kulisow srebrnego ekranu" tego zwrotu
uzywajacych. Wiec chyba lata 80-te...

Konrad

Michal Radomil Wisniewski
30 Maj 2003, 08:46

Nie zrażaj się tylko dlatego, że w "Gazecie" napisali, że jest dobre :-).
Naprawdę jest dobre!


Czytam w Empiku Wilq'a, reszta jest jak dla mnie zbyt andergrandowa.
A i tak za dużo wydaję na komiksy...

m.

Michal Radomil Wisniewski
30 Maj 2003, 08:49

Marek Krukowski wrote:

|  tamto znam od jakiegoś ćwierć wieku.

Zwrot "w pytę" też co najmniej z połowy lat osiemdziesiątych.

Ech, ta dzisiejsza młodzież - wydaje jej się, że sadzi się na neologizmy,


gdy archaizuje.

To jest pułapka postmodernizmu.

m.

Wągrowski Konrad
30 Maj 2003, 08:50

-----Original Message-----
From: Wojciech Orlinski [mailto:i@gazeta.pl]
Sent: Friday, May 30, 2003 1:55 PM
To: pl-hum-x-m@newsgate.pl
Subject: Re: Who is who?

In <bb7f8q$c2@news.onet.plMichal Radomil Wisniewski wrote:

| | Ej - "w pytę" to mówi Joanna Wizmur, reżyserka dubbingu,
która jest
| | młodzieżą w jeszcze mniejszym stopniu niż ja (o ile to w ogóle
| | możliwe).

| Nie czytasz Produktu, nie jesteś trendi.

| Ja nie czytam. A co?

Nie zrażaj się tylko dlatego, że w "Gazecie" napisali, że
jest dobre :-).
Naprawdę jest dobre!


E tam. ;-)

Konrad

P.S. A Wilq o nawalance w Quake'a rzeczywiscie rzondzil.

Krzysztof Krzyżaniak
30 Maj 2003, 10:40

wiadomość z adresu <krukow@use.pli powiedziała:

Wojciech Orlinski wrote:

| Hm, moja rodzina na wsi tak określa zwierzęce
| przyrodzenie.

Dlaczego zwierzęce? Mam wrażenie, że pyta występuje stale u jakiegoś
pornograficznego Fredry czy pseudo-Fredry. Wedle słowników pytami są


np. "Pyta nie błądzi" z rysunkami Kobylińskiego. Ale autorów niestety
nie pamiętam.

rzemienie, powroyz albo szmaty skręcone jak sznury i służące do bicia. Ale o
tym znaczeniu dowidziałem się dzisiaj, tamto znam od jakiegoś ćwierć wieku.


  eloy

Krzysztof Krzyżaniak
30 Maj 2003, 10:40
Pewnego dnia, a było to 30 May 2003 14:49:48 +0200, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <Konrad.Wagrow@telekomunikacja.pli powiedziała:

[..]

P.S. A Wilq o nawalance w Quake'a rzeczywiscie rzondzil.


... a Jur to szmaciarz.

  eloy

majkel
30 Maj 2003, 10:42
hi

P.S. A Wilq o nawalance w Quake'a rzeczywiscie rzondzil.


nie ruszaj cudzych discmanow, bo sie w pokemona zamienisz :)

"Mein Fuhrer! I can walk!"
http://www.majkel.mds.pl

Wągrowski Konrad
30 Maj 2003, 12:52

-----Original Message-----
From: Krzysztof Krzyżaniak [mailto:e@pawnhearts.eu.org]
Sent: Friday, May 30, 2003 4:38 PM
To: pl-hum-x-m@newsgate.pl
Subject: Re: Who is who?

Pewnego dnia, a było to 30 May 2003 14:49:48 +0200, przyszła do mnie
wiadomość z adresu <Konrad.Wagrow@telekomunikacja.pli
powiedziała:

[..]
| P.S. A Wilq o nawalance w Quake'a rzeczywiscie rzondzil.

... a Jur to szmaciarz.

  eloy


Najbardziej mi sie podobal tekst o roz...waniu pieciu gosci na raz z wyskoku
z obrotem. Niezle to opisywalo styl walki pewnego mojego kolegi.

A tekst 'jak mam kogos zabic jesli ciagle rodze sie w jakiejs /censored/'
zaczalem sam uzywac. :-)

Konrad

anek
30 Maj 2003, 15:46

Krzysztof Krzyżaniak wrote:
... a Jur to szmaciarz.


a Jur turla sie po lozku. "bli, bli, bli, bli!!"

xx. NMSPowa

Wągrowski Konrad
3 Cze 2003, 08:55

-----Original Message-----
From: Wągrowski Konrad
Sent: Thursday, May 29, 2003 6:23 PM
To: pl-hum-x-m@newsgate.pl
Subject: RE: Who is who?

| Wągrowski Konrad wrote:
| A czytales moze artykul o filmie w Internecie ze dwa numery temu
| ("Porozmawiajmy o filmach")?
| Bardzo, bardzo "Kino" u mnie po tym stracilo.

| Czytałem. Artykuł pretendujący do całościowego omówienia
| poziomu komentarzy
| w Internecie, a oparty na forum dot. trzech filmów. Żenada.
| Zupełnie nie
| wiem jak przeszedł przez selekcję, być może dlatego, że
| redakcja ma równie
| mgliste pojęcie o Necie jak autor. Ale to na całe szczęście
| jeden artykuł.
| Gdyby autorzyna pisywał takie brednie cyklicznie, "Kino"
| mogłoby u mnie
| stracić. Póki co, trzyma poziom.

| --
| pozdr,
| Łukasz Lipski

I jeszcze forum internetowe nazywa lista dyskusyjna!
Napisalem nawet do
"Kina" potem list, ze sie niezle wyglupili, ale no response (wiec list


Autopoprawka - o dziwo, moja polemike wrzucili do najnowszego numeru (chyba
od dzis w kioskach). O niczym mnie nie informujac. :-)
BTW: w tekscie pada nazwa naszej grupy jako kontrprzykladu dla forum. Mozemy
sie wiec spodziewac tu wkrotce inwazji Szacownych Krytykow. :-)))

Pozdrawiam
Konrad Wągrowski



Podobne tematy:
Who knows where to download XRumer 5.0 Palladium?
Z Dylana: "..who carried on his shoulder a siamese cat\'
GEX - Who Is Who
Who knows where to download XRumer 5.0 Palladium?
Z Dylana: "..who carried on his shoulder a siamese cat\'
WHO IS WHO?
Z Dylana: "..who carried on his shoulder a siamese cat\'