Chronicles of Riddick?

Kategoria: Dla tych, ktorzy nad MegaHit przedkladaja Mistrzow Kina.

Wersja archiwalna tematu "Chronicles of Riddick?" z grupy pl.hum.x-muza



Joanna.Czaplinska
11 Lip 2004, 03:16
Poniewaz, jak slusznie zauwazyla Kamila, grupa gustuje jedynie w
arcydzielach, chcialam spytac, czy widziala :) A zreszta, zeby dodatkowo
usprawiedliwic swoje przyziemne gusta, zacytuje Rufusa, ktory Pitch Black
uznal za film kultowy, a to juz bardziej wchodzi w zakres ambitnej dyskusji.
Ciekawam zwlaszcza, czy Vin Diesel sie zrehabilitowal )
Joanna
Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 05:36

"Joanna.Czaplinska" <Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.pl
wrote in <ccqpk3$9r@atlantis.news.tpi.pl:

Poniewaz, jak slusznie zauwazyla Kamila, grupa gustuje jedynie w
arcydzielach, chcialam spytac, czy widziala :)


a przepraszam, nie możnaby tak poczekać do _polskiej_ premiery? mam
moralne obiekcje nt. ściągania screenera z netu.

an.

Joanna.Czaplinska
11 Lip 2004, 07:22

a przepraszam, nie możnaby tak poczekać do _polskiej_ premiery? mam
moralne obiekcje nt. ściągania screenera z netu.


Masz prawo nie wiedziec, ze sa tu osoby spoza Polski i nie musza  niczego
sciagac, po prostu ida do kina...

Joanna

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 08:07

"Joanna.Czaplinska" <Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.pl
wrote in <ccr7vv$5c@atlantis.news.tpi.pl:

Masz prawo nie wiedziec, ze sa tu osoby spoza Polski i nie musza  niczego
sciagac, po prostu ida do kina...


przypadkiem wiem, dziękuję za nieudaną próbę zrobienia ze mnie
idiotki. niemniej jednak, osoby z Polski też mogłyby chcieć wziąć
udział w dyskusji. trochę trudno byłoby np. mi dyskutować o filmie,
który wejdzie do kin we wrześniu.

an.

Michal Radomil Wisniewski
11 Lip 2004, 09:39

"Joanna.Czaplinska" <Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.pl
wrote in <ccr7vv$5c@atlantis.news.tpi.pl:

| Masz prawo nie wiedziec, ze sa tu osoby spoza Polski i nie musza  niczego
| sciagac, po prostu ida do kina...

przypadkiem wiem, dziękuję za nieudaną próbę zrobienia ze mnie
idiotki. niemniej jednak, osoby z Polski też mogłyby chcieć wziąć


Jakiej dyskusji? Joanna pytała Kamilę o wrazenia. Robisz sztuczny problem.

udział w dyskusji. trochę trudno byłoby np. mi dyskutować o filmie,
który wejdzie do kin we wrześniu.


Ta, a jak w Szczecinie nie było multikin i filmy docierały z półrocznym
opóźnieniem, to powinienem strofować grupę, że nie raczyła poczekać aż
obejrzę?
Po to dobra Bozia dała nam archiwum newsów, żeby do dyskusji można było się
włączać w dowolnym momencie.

m.

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 09:53

Wisniewski" <mic@poczta.fmwrote in <ccrfv3$im@news.onet.pl:

Jakiej dyskusji? Joanna pytała Kamilę o wrazenia. Robisz sztuczny problem.


nie, po prostu wyrażam swoje zdanie.

Ta, a jak w Szczecinie nie było multikin i filmy docierały z półrocznym
opóźnieniem, to powinienem strofować grupę, że nie raczyła poczekać aż
obejrzę?


nie wiem. a strofowałeś?

Po to dobra Bozia dała nam archiwum newsów, żeby do dyskusji można było się
włączać w dowolnym momencie.


jasne. oczywiście. silly me. zatem czekam na wątek, który będę
ściągać, żeby mi został w czytniku, ale nie będę go czytać, żeby sobie
nie popsuć przyjemności za te parę miesięcy, a potem uroczyście
wygrzebię go po powrocie z kina, dopiszę kilka swoich uwag i doczekam
się zapewne ze dwóch odpowiedzi. naturalnie, nikt nie powiedział, że
muszę tu dyskutować czy w ogóle gdziekolwiek.

an.

Michal Radomil Wisniewski
11 Lip 2004, 10:01

| Jakiej dyskusji? Joanna pytała Kamilę o wrazenia. Robisz sztuczny
problem.

nie, po prostu wyrażam swoje zdanie.


Ależ jedno drugiemu nie przeszkadza.

| Ta, a jak w Szczecinie nie było multikin i filmy docierały z półrocznym
| opóźnieniem, to powinienem strofować grupę, że nie raczyła poczekać aż
| obejrzę?

nie wiem. a strofowałeś?


Nie. Bo dobra Bozia itp. itd. etc.

| Po to dobra Bozia dała nam archiwum newsów, żeby do dyskusji można było
się
| włączać w dowolnym momencie.

jasne. oczywiście. silly me. zatem czekam na wątek, który będę
ściągać, żeby mi został w czytniku, ale nie będę go czytać, żeby sobie
nie popsuć przyjemności za te parę miesięcy, a potem uroczyście


Oczywiście. Bo skoro film widziała tylko Kamila (i Robert), to się zaraz
urodzi wielgachny wątek. A po polskiej premierze nikt się nie odezwie.

wygrzebię go po powrocie z kina, dopiszę kilka swoich uwag i doczekam
się zapewne ze dwóch odpowiedzi. naturalnie, nikt nie powiedział, że
muszę tu dyskutować czy w ogóle gdziekolwiek.


Krakersa?

m.

Michal Olszewski
11 Lip 2004, 10:09

Anna M. Gidyńska wrote:
idiotki. niemniej jednak, osoby z Polski też mogłyby chcieć wziąć
udział w dyskusji. trochę trudno byłoby np. mi dyskutować o filmie,
który wejdzie do kin we wrześniu.


Pamiętam, że też kiedyś forsowałem tutaj zakaz dyskusji o filmach, które
nie miały jeszcze oficjalnej premiery w Polsce (w końcu to polska grupa,
goddamnit). Zostawiłem to, gdy uświadomiłem sobie, jak dezorientujące
potrafi być opóźnienie względem premiery w innym kraju. Czasem filmowi
udaje się do mnie dotrzeć na trzy różne niezależne sposoby - więc
oglądam, zakładając przytomnie, że pewnie przegapiłem go na jakiejś
półce w wypożyczalni (a do kin w ogóle nie zawitał). _Rok później_
okazuje się, że rzecz wchodzi właśnie do polskich kin zaetykietowane
jako nowość (np. całkiem sympatyczny "Out of time" z Washingtonem). W
końcu większość filmów nie przechodzi przez etap dystrybucji kinowej -
a trudno wyłapać premiery dvd/vhs.

Z drugiej strony - nie oszukujmy się - sztucznie opóźniając premierę
filmu, dystrybutor doskonale zdaje sobie sprawę, że traci spory procent
tej widowni, która ma dostęp do innych rynków.

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 10:12

Wisniewski" <mic@poczta.fmwrote in <ccrh77$ln@news.onet.pl:

| nie, po prostu wyrażam swoje zdanie.

Ależ jedno drugiemu nie przeszkadza.


naturalnie, ale tylko jedną z tych rzeczy robiłam celowo i świadomie.

| nie wiem. a strofowałeś?

Nie. Bo dobra Bozia itp. itd. etc.


rozumiem.

Oczywiście. Bo skoro film widziała tylko Kamila (i Robert), to się zaraz
urodzi wielgachny wątek. A po polskiej premierze nikt się nie odezwie.


niestety, kryształowa kula w naprawie a kot na wakacjach. nie wiem,
jak to będzie.

| wygrzebię go po powrocie z kina, dopiszę kilka swoich uwag i doczekam
| się zapewne ze dwóch odpowiedzi. naturalnie, nikt nie powiedział, że
| muszę tu dyskutować czy w ogóle gdziekolwiek.

Krakersa?


dziękuję. dieta south beach wyklucza takie bezeceństwa.

an.

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 10:21

<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comwrote in
<ccrhmt$nb@news.dialog.net.pl:

_Rok później_
okazuje się, że rzecz wchodzi właśnie do polskich kin zaetykietowane
jako nowość (np. całkiem sympatyczny "Out of time" z Washingtonem).


albo "Przekręt doskonały" z Burnsem teraz. podczas rozdawnictwa
biletów pan z radia śmiał się, że hoho, nowość, w USA rok temu ponad
było.

W końcu większość filmów nie przechodzi przez etap dystrybucji kinowej -
a trudno wyłapać premiery dvd/vhs.


to racja. chyba, że szczególnie lubi się jakiegoś aktora/reżysera i
śledzi premiery specjalnie pod kątem znajomego nazwiska.

Z drugiej strony - nie oszukujmy się - sztucznie opóźniając premierę
filmu, dystrybutor doskonale zdaje sobie sprawę, że traci spory procent
tej widowni, która ma dostęp do innych rynków.


wiadomo. swoją drogą, jak patrzę na daty premier w PL "Chronicles of
Riddick", "I, robot" i "Hellboy", to mi się aż wszystko wywraca.
typowe filmy dla nudzącej się w mieście młodzieży (tak pozycjonowane,
bo jakie są naprawdę, przekonam się w okolicach końca września), a tu
co? młodzież pościąga sobie z p2p screenery, albo i divxy niedługo. a
do kina nie pójdzie, bo i po co.

an.

Michal Olszewski
11 Lip 2004, 10:33

Anna M. Gidyńska wrote:
albo "Przekręt doskonały" z Burnsem teraz. podczas rozdawnictwa
biletów pan z radia śmiał się, że hoho, nowość, w USA rok temu ponad
było.


Dokładnie - z tego co wiem od miesięcy jest już oficjalne wydanie dvd.

wiadomo. swoją drogą, jak patrzę na daty premier w PL "Chronicles of
Riddick", "I, robot" i "Hellboy", to mi się aż wszystko wywraca.
typowe filmy dla nudzącej się w mieście młodzieży (tak pozycjonowane,
bo jakie są naprawdę, przekonam się w okolicach końca września), a tu
co? młodzież pościąga sobie z p2p screenery, albo i divxy niedługo. a
do kina nie pójdzie, bo i po co.


Dopóki jeszcze poruszamy się w świecie blockbusterów - ta zasada może
działać, bo łatwo te tytuły śledzić. Ale na każde wielkie widowisko
przypada kilkadziesiąt kameralnych filmów, których terminów premier już
tak łatwo nie wyłapiesz. Dzisiaj obejrzałem "Love, Sex and Eating The
Bones" (kiepawy, ale z kilkoma dobrymi pomysłami). Żadna nowość, ot
zeszłoroczny film. Podejrzewam, że jest w wypożyczalniach, ale głowy nie
daję. I co, mogę o nim pisać na grupie, czy nie? :D

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 11:15

<adres_zaczyna_sie_po_kropce.micha@bigfoot.comwrote in
<ccrj33$o4@news.dialog.net.pl:

Dokładnie - z tego co wiem od miesięcy jest już oficjalne wydanie dvd.


a w Polsce wieeelka premiera. chyba zacznę się rozglądać za
niedźwiedziami na ulicach.

Dopóki jeszcze poruszamy się w świecie blockbusterów - ta zasada może
działać, bo łatwo te tytuły śledzić. Ale na każde wielkie widowisko
przypada kilkadziesiąt kameralnych filmów, których terminów premier już
tak łatwo nie wyłapiesz.


jeśli nie wiem, czego szukać, to z pewnością.

Dzisiaj obejrzałem "Love, Sex and Eating The
Bones" (kiepawy, ale z kilkoma dobrymi pomysłami). Żadna nowość, ot
zeszłoroczny film. Podejrzewam, że jest w wypożyczalniach, ale głowy nie
daję. I co, mogę o nim pisać na grupie, czy nie? :D


hmmm. nietrudno sprawdzić, czy _potencjalnie_ może być. ale napisz, bo
tytuł jest intrygujący:)

an.

Joanna.Czaplinska
11 Lip 2004, 11:24

"Joanna.Czaplinska" <Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.pl
wrote in <ccr7vv$5c@atlantis.news.tpi.pl:

| Masz prawo nie wiedziec, ze sa tu osoby spoza Polski i nie musza  niczego
| sciagac, po prostu ida do kina...

przypadkiem wiem, dziękuję za nieudaną próbę zrobienia ze mnie
idiotki.


Hmmmm... policz do dziesieciu zanim napiszesz... Nie mam w zwyczaju z nikogo
robic idiotow. Nie wiedzialam, ze wiedzialas itp. I zwrocilam uwage w sposob
uprzejmy a nie plonkujac.

 niemniej jednak, osoby z Polski też mogłyby chcieć wziąć

udział w dyskusji. trochę trudno byłoby np. mi dyskutować o filmie,
który wejdzie do kin we wrześniu.


 Michal juz napisal - chodzilo o wrazenia. Zebym wiedziala, na co sie
nastawiac - akurat moje gusta w wielkim stopniu pokrywaja sie z gustami
Kamili. A filmow nie sciagam. Jesli juz chce jakis miec, kupuje.

Joanna

Marcin Olender
11 Lip 2004, 15:10
Ale się fajny długi wątek zrobił :-)))

Przypomina mi się wierszyk, jak to Cygan z gwoździa zrobił zupę :-))))

robert slawinski
11 Lip 2004, 15:21

<a@discordia.plwrote:

"Joanna.Czaplinska" <Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.pl
wrote in <ccr7vv$5c@atlantis.news.tpi.pl:

| Masz prawo nie wiedziec, ze sa tu osoby spoza Polski i nie musza  niczego
| sciagac, po prostu ida do kina...

przypadkiem wiem, dziękuję za nieudaną próbę zrobienia ze mnie
idiotki. niemniej jednak, osoby z Polski też mogłyby chcieć wziąć
udział w dyskusji. trochę trudno byłoby np. mi dyskutować o filmie,
który wejdzie do kin we wrześniu.
an.


branie udzialu w dyskusji o filmie, ktorego sie nie widzialo nie jest
obowiazkowe, a chec zabrania glosu w takim wypadku nalezalo by
poskromic. np. krakersem. <rs

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 16:39

<no.addr@no.spamwrote in
<5k43f09k1kbt47muk3aubmqmuhhu9iv@4ax.com:

branie udzialu w dyskusji o filmie, ktorego sie nie widzialo nie jest
obowiazkowe, a chec zabrania glosu w takim wypadku nalezalo by
poskromic. np. krakersem.


ściąganie, ale nieczytanie dyskusji o filmie, który chciałoby się
obejrzeć i omówić, kiedy już pojawi się w Polsce, jest uciążliwe.
dowcip o krakersie zrozumiałam za pierwszym razem.

an.

Joanna.Czaplinska
11 Lip 2004, 16:45

ściąganie, ale nieczytanie dyskusji o filmie, który chciałoby się
obejrzeć i omówić, kiedy już pojawi się w Polsce, jest uciążliwe.


Hmmmm... nie zauwazylam, zebysmy dyskutowali o filmie. I caly czas czekam na
pierwsze opinie )

Joanna

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 16:53

"Joanna.Czaplinska" <Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.pl
wrote in <ccs8vl$n2@atlantis.news.tpi.pl:

Hmmmm... nie zauwazylam, zebysmy dyskutowali o filmie. I caly czas czekam na
pierwsze opinie )


zdecydowanie, zupa z gwoździa wyszła.

ad rem: pisząc pierwszego posta w tym wątku, nie planowałam wymiany
złośliwostek (dziś robię to na innej grupie). po prostu chciałam
grzecznie poprosić o przesunięcie rozpoczęcia dyskusji do czasu
polskiej premiery, czyli do końca września, zdaje się.

an.

Joanna.Czaplinska
11 Lip 2004, 16:58

ad rem: pisząc pierwszego posta w tym wątku, nie planowałam wymiany
złośliwostek (dziś robię to na innej grupie). po prostu chciałam
grzecznie poprosić o przesunięcie rozpoczęcia dyskusji do czasu
polskiej premiery, czyli do końca września, zdaje się.


Dobra, konczac watek ,- ja tez nie chcialam _dyskutowac_, bo widzialam
raptem dwa trailery (co zgodnie z ostatnimi tryndami zapewne jest tym
najlepszym), ale uslyszec, czy sie podobal, czy nie.

Joanna

robert slawinski
11 Lip 2004, 17:03

<a@discordia.plwrote:

<no.addr@no.spamwrote in
<5k43f09k1kbt47muk3aubmqmuhhu9iv@4ax.com:

| branie udzialu w dyskusji o filmie, ktorego sie nie widzialo nie jest
| obowiazkowe, a chec zabrania glosu w takim wypadku nalezalo by
| poskromic. np. krakersem.

ściąganie, ale nieczytanie dyskusji o filmie, który chciałoby się
obejrzeć i omówić, kiedy już pojawi się w Polsce, jest uciążliwe.


to w jaki sposob masz mozliwosc obejrzec dany film nie jest tematem
tej grupy i nikogo tutaj chyba nie interesuje jakie mial problemy w
sciagnieciu go z p2p czy dojechaniu do kina, w ktorym byl grany.
prawde mowiac zupelnie nie rozumiem twojego stanowiska. joanna wie, ze
kamila i ja juz ten film widzielismy i prawdopodobnie ciekawa jest
naszych opinii. tylko tyle.
czyzbys chciala zabronic nam wypowiedzic swoje zdanie na temat tego
filmu na tej grupie?

dowcip o krakersie zrozumiałam za pierwszym razem.
an.


ale to byl dowcip o krakersie innej firmy. <rs

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 17:04

"Joanna.Czaplinska" <Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.pl
wrote in <ccs9ov$q8@atlantis.news.tpi.pl:

Dobra, konczac watek ,- ja tez nie chcialam _dyskutowac_, bo widzialam
raptem dwa trailery (co zgodnie z ostatnimi tryndami zapewne jest tym
najlepszym), ale uslyszec, czy sie podobal, czy nie.


ja widziałam jeszcze jakieś fragmenty filmu, nie montowane (w sensie
nie będące trailerami, teaserami czy czymtam). są na yahoo movies.
wygląda na kawał kina akcji, z PB tylko Riddick się ostał.

an.

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 17:17

<no.addr@no.spamwrote in
<5ba3f0plj33012f2nf4dnq18is4imcg@4ax.com:

prawde mowiac zupelnie nie rozumiem twojego stanowiska. joanna wie, ze
kamila i ja juz ten film widzielismy i prawdopodobnie ciekawa jest
naszych opinii. tylko tyle.


a ja grzecznie chciałam ją poprosić o przesnięcie daty rozpoczęcia
dyskusji do czasu polskiej premiery. mam wrażenie, że się powtarzam.

czyzbys chciala zabronic nam wypowiedzic swoje zdanie na temat tego
filmu na tej grupie?


oczywiście. zamierzam przejąć cały usenet i uczynić go moim lennem.

an.

robert slawinski
11 Lip 2004, 17:33

<Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.plwrote:

| ściąganie, ale nieczytanie dyskusji o filmie, który chciałoby się
| obejrzeć i omówić, kiedy już pojawi się w Polsce, jest uciążliwe.

Hmmmm... nie zauwazylam, zebysmy dyskutowali o filmie. I caly czas czekam na
pierwsze opinie )
Joanna


no dobra. kamila jest teraz otoczona przez koty, wiec moze ja zakoncze
twe oczekiwania. choc robie to niezwykle niechetnie, bo film na to
zupelnie nie zasluguje na poswiecenie mu nawet tego co juz mu
poswiecilem.

no to tak. siedzisz w kinie i ogladasz. no i sluchasz. pierwsze co
przychodzi na mysl sluchajac dialogow to film "quest for fire", tyle
ze tam oszczednosc slownictwa byla uzasadniona. po jakis 20 minutach
kiedy wymieniono juz wszystkie niezbedne uprzejmosci pomagajac sobie
przy tym dziwnymi narzedziami z blachy mniej lub bardziej falistej,
glowny bohater przemowil i natychmiast, mialo sie ochote by poprzedni
sposob wymiany zdan powrocil. najzwyklejsza pod czarna dziura
kosmiczna soapopera, jakis wiele obecnie na publicznych kanalach TV,
ktorej sie przytrafil troche bogatrzy producent.

ogolnie film jest piramidalna bzdura na praktycznie kazdym poziomie,
za ktory sie zabierze. poczawszy od pretensjonalnych dialogow (z
wyjatkiem jednego textu riddicka o zwierzaku), przez uzywanie bardzo
nieporecznych broni, ktore moze przyprawic o carpal tunnel syndrome
nawet wieloletniego tenisiste, tym bardziej ze jakies pistolety
rzucajace laserem, czy inna plasma sa doskonale juz znane w tamtych
czasach.
moim zdaniem ten film jest takim nieporozumieniem, bo w glownej roli w
tym filmie mial zagrac steve wonder, ktory nie przeszedl testow ze
wzgledu na to, ze sie bal broni siekanej, a ray charles, ktory byl
drugim kandydatem zszedl byl niestety. ale jestem pewien ze rola
zostala napisana dla jednego z nich.
co do efektow, scenografii, tla i innych CGI'sow to nie ma tu niczego
czego bysmy nie widzieli juz na ekranie w tego rodzaju tragediach
kosmicznych. nawet nieznosnych i natretnych zmian palet kolorow nam
nie oszczedzono. to co robilo z "pitch black" film prawie genialny, to
to ze wiele obrazow bylo niewidocznych. sceny niedopowiedziane na
ekranie, tutaj sa opowiedziana, dopowiedziane, podpowiedziane.
pokazane w trzech ujeciach i dwoch paletach koloru.

to chyba by bylo tyle dyskusji na temat tego dziela, chyba ze jakis
ssak wyrazi swoja opinie albo ktos inny, kto mial watpliwa przyjemnosc
obejrzenia tego filmu w kinie dorzuci swoje.  <rs

robert slawinski
11 Lip 2004, 17:50

<a@discordia.plwrote:

<no.addr@no.spamwrote in
<5ba3f0plj33012f2nf4dnq18is4imcg@4ax.com:

| prawde mowiac zupelnie nie rozumiem twojego stanowiska. joanna wie, ze
| kamila i ja juz ten film widzielismy i prawdopodobnie ciekawa jest
| naszych opinii. tylko tyle.

a ja grzecznie chciałam ją poprosić o przesnięcie daty rozpoczęcia
dyskusji do czasu polskiej premiery. mam wrażenie, że się powtarzam.


1. wiec swoje zadanie juz spelnilas, w pierwszym poscie.
2. moze cale nieporozumienie tkwi w roznym rozumieniu slow "opinia" i
"dyskusja"?
3. czym ten film zasluzyl sobie, zeby trzymac ludzi w ciemnosci
niewiedzy az do premiery polskiej?
4. gdzie jest napisane, ze filmy maja byc omawiane, dyskutowane,
roztrzasane na pixele dopiero kiedy dystrybutor zdecyduje sie na
wpuszczenie ich do polskich kin. czy moze to wylacznie twoja
inicjatywa, ale jesli tak to sa KFy, ktorych mozna na te okolicznosc
uzywac az do momentu premiery.
5. to ze jest to grupa w hierarchii pl. nie znaczy ze tylko i
wylacznie polacy zamieszkujacy w polsce maja prawo do podejmowania na
niej tematow.
6. ufff

| czyzbys chciala zabronic nam wypowiedzic swoje zdanie na temat tego
| filmu na tej grupie?
oczywiście. zamierzam przejąć cały usenet i uczynić go moim lennem.
an.


czy po trzypostowej znajomosci, moge wystapic o wize na ten teren?
<rs

Anna M. Gidy ska
11 Lip 2004, 18:04

<no.addr@no.spamwrote in
<6mc3f0ten1hjvh53jbea0ja8q2jb5gf@4ax.com:

1. wiec swoje zadanie juz spelnilas, w pierwszym poscie.


uhum. i zapaliłam gaz pod garnkiem z zupą na gwoździu.

2. moze cale nieporozumienie tkwi w roznym rozumieniu slow "opinia" i
"dyskusja"?


może. niemniej jednak, najczęściej w dyskusji wrzuca się jakieś
odniesienia do fabuły. których ja chcę sobie oszczędzić, fanaberię mam
taką. mogę?

3. czym ten film zasluzyl sobie, zeby trzymac ludzi w ciemnosci
niewiedzy az do premiery polskiej?


tym samym, co inne. cholernie nie lubię chodzić na film, którego
fabułę znam dobrze i wiem, że będzie fajna scena z kubkiem (tu mówię
bez rzeczywistej wiedzy, znajomy chciał mi zaspoilować, nie
pozwoliłam).

4. gdzie jest napisane, ze filmy maja byc omawiane, dyskutowane,
roztrzasane na pixele dopiero kiedy dystrybutor zdecyduje sie na
wpuszczenie ich do polskich kin. czy moze to wylacznie twoja
inicjatywa, ale jesli tak to sa KFy, ktorych mozna na te okolicznosc
uzywac az do momentu premiery.


nigdzie nie jest napisane. chciałam tylko prosić o przesunięcie
terminu dyskusji (czy ja tego już nie mówiłam...?). i tak, mogę
skillować cały wątek oraz wrzucić sobie do filtrów kilka słów
kluczowych, ale potem trudno mi będzie ściągnąć te posty z powrotem,
kiedy już obejrzę film i uznam, że mam coś wartego powiedzenia na jego
temat.

5. to ze jest to grupa w hierarchii pl. nie znaczy ze tylko i
wylacznie polacy zamieszkujacy w polsce maja prawo do podejmowania na
niej tematow.
6. ufff


zapiszę to w moim różowym kajeciku, pozwolisz.

| oczywiście. zamierzam przejąć cały usenet i uczynić go moim lennem.

czy po trzypostowej znajomosci, moge wystapic o wize na ten teren?


możemy podpisać umowę o rychu bezwizowym.

an.

robert slawinski
11 Lip 2004, 19:15

<a@discordia.plwrote:
| 1. wiec swoje zadanie juz spelnilas, w pierwszym poscie.
uhum. i zapaliłam gaz pod garnkiem z zupą na gwoździu.


ale od zup gwozdziowych jest pl.rec.kuchnia.

może. niemniej jednak, najczęściej w dyskusji wrzuca się jakieś
odniesienia do fabuły. których ja chcę sobie oszczędzić, fanaberię mam
taką. mogę?


filtry moja droga. filtry, albo jak bozia poskapila tej umiejetnosci
to omijac watki takie jak wlasnie ten. w czym jest problem? cos za
bardzo kusi?

tym samym, co inne. cholernie nie lubię chodzić na film, którego
fabułę znam dobrze


to co czytasz, to wylacznie twoja prywatna sprawa.

i wiem, że będzie fajna scena z ...... (tu mówię
bez rzeczywistej wiedzy, znajomy chciał mi zaspoilować, nie
pozwoliłam).


nie wiem czy wiesz, ze sama dopuscilas sie spoilera, bo faktycznie ta
scena jest przednia i samo juz zdradzenie czym, wali te scene na pysk.

nigdzie nie jest napisane. chciałam tylko prosić o przesunięcie
terminu dyskusji (czy ja tego już nie mówiłam...?).


trudno. proszac musialas sie liczyc z tym, ze twoja prosba nie
zostanie wysluchana. i tak tez sie stalo. to raz, a dwa ze joanna
prosila o o-p-i-n-i-e, a nie o dyskusje.

i tak, mogę
skillować cały wątek oraz wrzucić sobie do filtrów kilka słów
kluczowych, ale potem trudno mi będzie ściągnąć te posty z powrotem,
kiedy już obejrzę film i uznam, że mam coś wartego powiedzenia na jego
temat.


zycie jest ciezkie i skomplikowane. ale krakersy pomagaja przetrwac
ciezkie chwile.

zapiszę to w moim różowym kajeciku, pozwolisz.


ale tylko pod warunkiem ze podkreslisz ..... wezykiem.

| oczywiście. zamierzam przejąć cały usenet i uczynić go moim lennem.
| czy po trzypostowej znajomosci, moge wystapic o wize na ten teren?
możemy podpisać umowę o rychu bezwizowym.
an.


to podpisujmy, bo przyjdzie riddick i pokrzyzuje plany. <rs

kamila slawinska
11 Lip 2004, 23:08

<Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.plwrote:
Poniewaz, jak slusznie zauwazyla Kamila, grupa gustuje jedynie w
arcydzielach, chcialam spytac, czy widziala :)


robert ci juz chyba wszystko powiedzial, wiec ja dodam tylko, ze moja
ulubiona recenzja z tego filmu wyszla spod piora/klawiatury recenzenta
site'u www.splicedwirew.com/. recenzja nosi tytul: RIDDICK-ULOUS i w
tytule tym zawarto wszystko, co mialabym na temat tego gniota do
powiedzenia.

dla tych, co by chcieli przeczytac calosc, adres tu:
http://www.splicedonline.com/04reviews/riddick.html

a teraz ide po krakersy.

pozdrowienia,
kamila

Joanna.Czaplinska
12 Lip 2004, 01:49

ulubiona recenzja z tego filmu wyszla spod piora/klawiatury recenzenta
site'u www.splicedwirew.com/. recenzja nosi tytul: RIDDICK-ULOUS i w
tytule tym zawarto wszystko, co mialabym na temat tego gniota do
powiedzenia.


Buuu, buuu, buuu, naprawde sadzilam, ze Vin Diesel wyrosnie na godnego
nastepce gubernatora, a tu widac tendencja znizkowa :( I to taka na pysk.
buuu....

Joanna

gregol...@poczta.onet.pl
12 Lip 2004, 03:24

Joanna Czaplińska wrote:
| Kamila Slawińska wrote:
| ulubiona recenzja z tego filmu wyszla spod piora/klawiatury recenzenta
| site'u www.splicedwirew.com/. recenzja nosi tytul: RIDDICK-ULOUS i w
| tytule tym zawarto wszystko, co mialabym na temat tego gniota do
| powiedzenia.

Buuu, buuu, buuu, naprawde sadzilam, ze Vin Diesel wyrosnie na godnego
nastepce gubernatora, a tu widac tendencja znizkowa :( I to taka na pysk.
buuu....


Buuu, buuu, [przyłączam się] buu...

Czuję się jakby dwie Godzille z NYC przyszły do piaskownicy i starannie
zadeptały mi moje piękne babki z piasku...

Buuu...

Pozdrawiam
Greg

Wągrowski Konrad
12 Lip 2004, 04:41

-----Original Message-----
From: Joanna.Czaplinska
[mailto:Joanna.Czaplin@wytnijto.univ.szczecin.pl]
Sent: Monday, July 12, 2004 7:50 AM
To: pl-hum-x-m@newsgate.pl
Subject: Re: Chronicles of Riddick?

| ulubiona recenzja z tego filmu wyszla spod piora/klawiatury
recenzenta
| site'u www.splicedwirew.com/. recenzja nosi tytul:
RIDDICK-ULOUS i w
| tytule tym zawarto wszystko, co mialabym na temat tego gniota do
| powiedzenia.

Buuu, buuu, buuu, naprawde sadzilam, ze Vin Diesel wyrosnie
na godnego nastepce gubernatora, a tu widac tendencja
znizkowa :( I to taka na pysk. buuu....

Joanna


Alez przeciez wiadomo, ze namaszczonym nastepca Gubernatora jest Dwayne "The
Rock" Johnson.
I w ogole nie rozumiem tego halasu wokol Diesla. Ale fakt, Pitch Black
widzialem juz po "xXx'.

Konrad Wągrowski
Esensja: http://esensja.pl
Magazyn Kultury Popularnej

Michal Radomil Wisniewski
12 Lip 2004, 04:57
"Wągrowski Konrad", that's the name of my favorite soul song from the '70 :

Alez przeciez wiadomo, ze namaszczonym nastepca Gubernatora jest Dwayne "The
Rock" Johnson.


Czy też, jak zauważył Rufus, Dwayne "The Shaved" Johnson.

I w ogole nie rozumiem tego halasu wokol Diesla. Ale fakt, Pitch Black
widzialem juz po "xXx'.


W FF był fajny.

Joanna.Czaplinska
12 Lip 2004, 09:28

| I w ogole nie rozumiem tego halasu wokol Diesla. Ale fakt, Pitch Black
| widzialem juz po "xXx'.

W FF był fajny.


A w XXX troche mniej, Odwetu juz nie pamietam (mimo ze ogladalam),
Chronicles.. z tego, co Slawinscy pisza, jeszcze gorzej. Czyli na pysk,
panie, na pysk. Dokladnie odwrotnie niz Arnie, ktory od Conana
neandertalczyka doszedl nawet do aktorstwa.

Joanna

Joanna.Czaplinska
12 Lip 2004, 09:29

I w ogole nie rozumiem tego halasu wokol Diesla.


Halas zaczal Spielberg po Ryanie. Ale chyba juz zmienil zdanie :)

Joanna



Podobne tematy:
Chronixradio
Były manager Microsoftu będzie chronił USA przed hakerami
Były manager Microsoftu będzie chronił USA przed hakerami
Chronixradio
Były manager Microsoftu będzie chronił USA przed hakerami
Były manager Microsoftu będzie chronił USA przed hakerami
Kroniki Riddicka