Proponuje temat dotyczacy muzy ;-) (OT)

Kategoria: Dla tych, ktorzy nad MegaHit przedkladaja Mistrzow Kina.

Wersja archiwalna tematu "Proponuje temat dotyczacy muzy ;-) (OT)" z grupy pl.hum.x-muza



Artur Wieckowski
31 Paź 2002, 19:02
Witam,

Nazwa grupy dyskusyjnej __czasami__ zobowiazuje do podjecia tematow
dotyczacych szeroko rozumianej muzy.
Proponuje krotka ankiete skladajaca sie z czterech pytan(pytania sa moim
zdaniem bardzo trudne)
Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej optymistycznie,
żartobliwie, wesoło
z akcentami humorystycznymi?
Dla mnie w tej kategorii numero uno jest Male piwko w wykonaniu Zdzislawa
Maklakiewicza. Nic tak na mnie nie dziala rozluzniajaco jak wlasnie ta
piosenka, kiedy tylko mam zly humor, cos nie idzie lub cos sie wali z
wielkim loskotem na moja glowe to zapuszczam sobie Maklaka, swiat od razu
staje sie dla mnie lepszy ;-)
2 Piosenka najbardziej agresywna.
Tutaj _chyba_ na pierwszym miejscu umieszcze Siostrzyczki milosierdzia i ich
Mother Russia. Zaden heavy, punk czy inny gatunek nie wywoluja takiego
przyplywu agresji jak ten kawalek. To chyba najlepszy kawalek do pogo ;-)
3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)
W samochodzie spiewa kazdy(no dobra, prawie kazdy;-), tak wiec temat-rzeka,
jednak po zastanowieniu, mysle, ze najchetniej podspiewuje sobie Faith No
More i I started a Joke. Mozna sie swietnie sprawdzic z wokalista ;-)
4 I na koniec, piosenka ktora najlepiej sklania do skakania;-) Tutaj
oryginalny nie bede, House of Pain i Jump around.

Macie jeszcze jakies propozycje pytan i odpowiedzi ;-)

AW

Quefear
31 Paź 2002, 19:43

Użytkownik "Artur Wieckowski" <artur.wieckow@bez.kurier.plnapisał w
wiadomości

Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej optymistycznie,
żartobliwie, wesoło
z akcentami humorystycznymi?


Niewątpliwie jest to epos o dzielnym wojowniku, który zabił smoka w
wykonaniu Aliekisieja Kałkina (pisownia fonetyczna) śpiewaka z gór Ałtaju.
Niestety znam tyko wersje skróconą (20 min)

2 Piosenka najbardziej agresywna.


cokolwiek Rage against the machine

3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)


Annie Clark cała płyta "To Love and be Loved" (Getting deeper, getting
harder....)

4 I na koniec, piosenka ktora najlepiej sklania do skakania;-)


I'll be gone - Toma Waits

pozdrówki

Quef

Rufus T. Firefly
1 Lis 2002, 05:02
Użytkownik "Artur Wieckowski" <artur.wieckow@bez.kurier.plnapisał w
wiadomości

Nazwa grupy dyskusyjnej __czasami__ zobowiazuje do podjecia tematow
dotyczacych szeroko rozumianej muzy.


No wreszcie cos ciekawego, a nie te pierdoly o filmach.

Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej optymistycznie,
żartobliwie, wesoło
z akcentami humorystycznymi?


Henry Kissinger song:

"I know they say that you are very vain
And short, and fat, and pushy,
But at least you're not insane"

I jeszcze "Eric the-half-a-bee":

"La dee dee, one two three,
Eric the half a bee.
A B C D E F G,
Eric the half a bee.

Is this wretched demi-bee,
Half-asleep upon my knee,
Some freak from a menagerie?
No! It's Eric the half a bee!

Fiddle de dum, Fiddle de dee,
Eric the half a bee.
Ho ho ho, tee hee hee,
Eric the half a bee.

I love this hive, employee-ee,
Bisected accidentally,
One summer afternoon by me,
I love him carnally."

2 Piosenka najbardziej agresywna.


Cokolwiek Celiny.

3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)


Space Oddity oczywiscie.
No i "Dry the Rain" Beta Band.
I "Cold Blooded Old Times" Smog.

4 I na koniec, piosenka ktora najlepiej sklania do skakania;-)


Squarepusher "Port Rhombus" i Pixies "Cecilia Ann".

Wojciech Orlinski
1 Lis 2002, 06:14

Artur Wieckowski wrote:
Nazwa grupy dyskusyjnej __czasami__ zobowiazuje do podjecia tematow
dotyczacych szeroko rozumianej muzy.
Proponuje krotka ankiete skladajaca sie z czterech pytan(pytania sa moim
zdaniem bardzo trudne)
Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej optymistycznie,
żartobliwie, wesoło
z akcentami humorystycznymi?


Będę strasznie banalny i powtarzalny, ale w tej kategorii od dawna nie
znam nic lepszego od "Bloodhound Gang", przede wszystkim oczywiście "Bad Touch".

Dla mnie w tej kategorii numero uno jest Male piwko w wykonaniu Zdzislawa
Maklakiewicza. Nic tak na mnie nie dziala rozluzniajaco jak wlasnie ta
piosenka, kiedy tylko mam zly humor, cos nie idzie lub cos sie wali z
wielkim loskotem na moja glowe to zapuszczam sobie Maklaka, swiat od razu
staje sie dla mnie lepszy ;-)


Ja pewnie i w tym jestem jakoś nietypowy, ale jak mam ponury humor,
wesołe piosenki tylko mnie drażnią. Na chandrę to jednak przede
wszystkim Radiohead. Zwłaszcza stary dobry "Blow Out":

I am fused
Just in case I blow out
I am glued
Just in case I crack out

And everything I touch turns to stone
Everything I touch
(all wrapped up in cotton wool)
(all wrapped up in sugar-coated pills)
Turns to stone

Ale chętnie też "Paranoid Android" ("The panic, the vomit, God loves his
children"), "Knives Out", "Creep" itd.

2 Piosenka najbardziej agresywna.
Tutaj _chyba_ na pierwszym miejscu umieszcze Siostrzyczki milosierdzia i ich
Mother Russia. Zaden heavy, punk czy inny gatunek nie wywoluja takiego
przyplywu agresji jak ten kawalek. To chyba najlepszy kawalek do pogo ;-)


A całkiem niedawno wyszła fajna debiutancka (?) płyta zespołu Muse z
ultraczaderskim kawałkiem "Newborn", który misiębardzo, zwłaszcza jak po
pierwszej zwrotce gitara wchodzi z maksymalnym wykurwem. Ale tekst jakiś
taki głupawy, albo nie zajarzyłem.

3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)
W samochodzie spiewa kazdy(no dobra, prawie kazdy;-),


Ja głównie raczej jednak słucham, ale często ruszam ustami do jakiegoś
szczególnie ukochanego kawałka, jak Jackie Brown pod koniec filmu do
"Across 110th Street".

4 I na koniec, piosenka ktora najlepiej sklania do skakania;-) Tutaj
oryginalny nie bede, House of Pain i Jump around.


Skakania, w sensie w przepaść? To pewnie też Radiohead.

Michal Olszewski
1 Lis 2002, 08:42

Artur Wieckowski wrote:
Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej optymistycznie,
żartobliwie, wesoło
z akcentami humorystycznymi?


Mało oryginalnie: Yankovic + South Park.

2 Piosenka najbardziej agresywna.


Ja to jestem, Panie, taki spokojny, że muzyką nikt we mnie agresji nie
wywoła.

3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)


Hmmm - śpiewana? Preferuję nucenie, gwizdanie itp. W samochodzie
wszystko, co żywsze (szczególnie na dłuższych trasach), czyli choćby
dj-sety, klubowe kompilacje, ale też i dobry stary blues (BB King, Muddy
Waters, John Lee Hooker), od którego aż chce się klaskać, tupać, wyć i
generalnie zniżyć o kilka poziomów w drabinie ewolucyjnej. Do listy
można jeszcze dopisywać, ale nie będę oryginalny jeśli chodzi o rocka,
głównie Red Hoci i NIN.

4 I na koniec, piosenka ktora najlepiej sklania do skakania;-)


Dla mnie to pytanie o to, co powyżej - tzn. skakać w aucie to pewnie nie
będę, ale przynajmniej nie zasnę za kierownicą po 10 godzinach jazdy. :)

Za to jeśli chodzi o przeciwny biegun, to dla wyciszenia zapuszczam
ostatnio albumik młodziutkiej Nory Jones. Rewelacyjny bluesik oparty o
duet pianino+wokal.

Michal Olszewski
1 Lis 2002, 09:31

Wojciech Orlinski wrote:
A całkiem niedawno wyszła fajna debiutancka (?) płyta zespołu Muse


Chyba nie. ZTCP kiedyś już wydali ze dwie płytki. Polecam www.allmusic.com.

Amarot
1 Lis 2002, 10:46

Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej
optymistycznie, żartobliwie, wesoło z akcentami
humorystycznymi?


Mnie bardzo optymistycznie nastraja Brel, Midnight Oil,
no i Belinda Carlisle. Wszystkim cierpiacym polecam
moj ukochany kawalek Leave the Light On - od razu chce
sie skakac! Ze Smithsowych kawalkow najbardziej
optymistyczny wydaje mi sie Girlfried in a Coma, ktory
mimo pozornego smutku ('No, I don't want to see her')
ma w sobie pozytywnego kopa objawiajacego sie w
przeslaniu: stary, gorzej juz byc nie moze :)

2 Piosenka najbardziej agresywna.


Jest taki syf, ktory sie zowie Napalm Death. Kiedys przez miesiac
na obozie w gorach bylem zmuszony tego sluchac. Ta muzyka
wyglada mniej wiecej tak, ze niczym tetent konskich kopyt
wlacza sie perkusja, a potem nastepuje dzika orgia gitar.
Gdzies tam w tle drze sie wokal, probujacy to wszystko
przekrzyczec, rzucajacy tekstami tekstami typu 'Kill your
brother, kill your mother, f***k everything that moves'.
Z poczatku sie tylko smialem z tego badziewia, ale
troche mnie przerazilo, gdy zrozumialem, ze niektorzy
podchodza do tego z nabozna czescia...

3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)


Francis Cabrel. Zwlaszcza Le Reste du Temps - testowalem,
ze jest to wprost _idealny_ kawalek do sluchania, gdy za
szyba przemyka krajobraz wiejskich drog, a ty chcesz sie
czuc wolny!

amarot

Jarek Hirny
1 Lis 2002, 14:44
I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

A całkiem niedawno wyszła fajna debiutancka (?) płyta zespołu Muse z
ultraczaderskim kawałkiem "Newborn", który misiębardzo, zwłaszcza jak


A czy Muse to nie jest przypadkiem reprezentant nurtu nu-metal, z którego
pochodzą różne Korny, Limp Bizkity, Linkin Parki, Soulfly i inny taki
pseudorockowy syf?

Artur Bartnicki
1 Lis 2002, 19:16

Jarek Hirny <jarekhi@poczta.onet.plpisze, co następuje:

I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

| A całkiem niedawno wyszła fajna debiutancka (?) płyta zespołu Muse z
| ultraczaderskim kawałkiem "Newborn", który misiębardzo, zwłaszcza jak

A czy Muse to nie jest przypadkiem reprezentant nurtu nu-metal, z którego
pochodzą różne Korny, Limp Bizkity, Linkin Parki, Soulfly i inny taki
pseudorockowy syf?


Sam jesteś pseudorockowy syf razem ze swoim Rogerem "Kluchy w gębie"
Watersem. Jeśli nu-metal potrafi wygenerować takie rzeczy jak
Disturbed, to wara od niego :-

Michal Radomil Wisniewski
2 Lis 2002, 01:56

Sam jesteś pseudorockowy syf razem ze swoim Rogerem "Kluchy w gębie"
Watersem. Jeśli nu-metal potrafi wygenerować takie rzeczy jak
Disturbed, to wara od niego :-


Lepiej miec kluchy w gębie, niż "kompletnie nie czaję linii melodycznej,
więc trochę porapuję". A riffy? Mogliby by je mieć podpięte pod klawisze
Yamahy, choć pewnie mają.

m.

Chasba
2 Lis 2002, 15:30

Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej optymistycznie,
żartobliwie, wesoło
z akcentami humorystycznymi?


No nobis domine - Patrick Doyle

2 Piosenka najbardziej agresywna.


"Mercy seat" Nick Cave

3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)


"Papa was a rodeo" Magnetic Fields

4 I na koniec, piosenka ktora najlepiej sklania do skakania;-)


"Love from outer space" - A.R. Kane

Chasba

Chasba
2 Lis 2002, 15:30

Wojciech Orlinski wrote:

| A całkiem niedawno wyszła fajna debiutancka (?) płyta zespołu Muse

Chyba nie. ZTCP kiedyś już wydali ze dwie płytki. Polecam
www.allmusic.com.

--


Byc moze chodzilo o zespol The Music, ktory istotnie, wydal niedawno swa
debiutsancka plyte. Ich gitary robia wrazenie, choc trudno ocenic mi to jako
maksymalny wyk..costamcostsam...

Chasba

Jarek Hirny
2 Lis 2002, 16:06
I stało się tak, że Artur Bartnicki napisał(a):

| A czy Muse to nie jest przypadkiem reprezentant nurtu nu-metal, z
| którego pochodzą różne Korny, Limp Bizkity, Linkin Parki, Soulfly i
| inny taki pseudorockowy syf?

Sam jesteś pseudorockowy syf razem ze swoim Rogerem "Kluchy w gębie"
Watersem. Jeśli nu-metal potrafi wygenerować takie rzeczy jak
Disturbed, to wara od niego :-


Mój Roger "Kluch w gębie" Waters jest dziesięciokroć lepszy niż cały ten
"nurt" muzyczny. Już pomijając drobny fakt, że poza tymże słucham też paru
innych rzeczy, dość dramatycznie od siebie odbiegających :-

agnus, odsłuchawszy właśnie Gjallarhorn/Sjofn i włączający Moby'ego :-

Wojciech Orlinski
2 Lis 2002, 17:14

Jarek Hirny wrote:
| Sam jesteś pseudorockowy syf razem ze swoim Rogerem "Kluchy w gębie"
| Watersem. Jeśli nu-metal potrafi wygenerować takie rzeczy jak
| Disturbed, to wara od niego :-

Mój Roger "Kluch w gębie" Waters jest dziesięciokroć lepszy niż cały ten
"nurt" muzyczny. Już pomijając drobny fakt, że poza tymże słucham też paru
innych rzeczy, dość dramatycznie od siebie odbiegających :-

agnus, odsłuchawszy właśnie Gjallarhorn/Sjofn i włączający Moby'ego :-


Uh-huh, "Agnus" to jakaś Twoja nowa xyfka?

Michal Olszewski
2 Lis 2002, 17:36

Chasba wrote:
Byc moze chodzilo o zespol The Music, ktory istotnie, wydal niedawno swa
debiutsancka plyte. Ich gitary robia wrazenie, choc trudno ocenic mi to jako
maksymalny wyk..costamcostsam...


Jeśli już jesteśmy przy tej kwestii, to ostatnio lata po różnych
telewizjach fajowy teledysk z refrenem "she f..kin hates me, yeah yeah
yeah". Melodia nawet wpada w ucho, ale i teledysk jest warty uwagi, bo
został bardzo dynamicznie nakręcony. Ludzie się wydzierają, robią różne
gwałtowne ruchy. Jakoś nigdy nie przełącze, jeśli akurat trafię podczas
zappingu. :)

No, a jak jesteśmy przy teledyskach, to można już odpalić
pełnowartościowy offtopic. Czasem uda mi się wyłowić z telewizora taki
jeden teledysk... nigdy nie mogę zapamiętać nazwy. Zresztą nieważne jak
się nazywają. Teledysk jest rewela, bo na maksa fetyszystyczny. Panienki
tańczą i biegają w takich superobcisłych czarnych gumowych strojach -
rany! Powinni zabronić wyświetlania tego w porze dziennej! Niby wszystko
grzecznie, ale niech mnie cholera, jeśli się na to przyjemnie nie
patrzy. Nie sposób tego z czymkolwiek pomylić - jeśli nie kojarzycie po
tym prostackim opisie, to znaczy, że nie widzieliście. :) Szkoda, że
rzadko lata...

Z trochę wyższej półki: Royksopp Remind Me. Bardzo ciekawy pomysł, to
trzeba zobaczyć. Czuć, że ktoś to przemyślał. Kobieta wstaje rano i całe
jej życie jest zapisane schematami. Wszystko podane w rysunkowej formie,
która ma w sobie pewną surowość. BTW warta uwagi jest też cała
debiutancka płytka tego zespołu.

Chasba
2 Lis 2002, 18:40

Chasba wrote:

| Byc moze chodzilo o zespol The Music, ktory istotnie, wydal niedawno swa
| debiutsancka plyte. Ich gitary robia wrazenie, choc trudno ocenic mi to
jako
| maksymalny wyk..costamcostsam...

Jeśli już jesteśmy przy tej kwestii, to ostatnio lata po różnych
telewizjach fajowy teledysk z refrenem "she f..kin hates me, yeah yeah
yeah". Melodia nawet wpada w ucho, ale i teledysk jest warty uwagi, bo
został bardzo dynamicznie nakręcony. Ludzie się wydzierają, robią różne
gwałtowne ruchy. Jakoś nigdy nie przełącze, jeśli akurat trafię podczas
zappingu. :)

No, a jak jesteśmy przy teledyskach, to można już odpalić
pełnowartościowy offtopic. Czasem uda mi się wyłowić z telewizora taki
jeden teledysk... nigdy nie mogę zapamiętać nazwy. Zresztą nieważne jak
się nazywają. Teledysk jest rewela, bo na maksa fetyszystyczny. Panienki
tańczą i biegają w takich superobcisłych czarnych gumowych strojach -
rany! Powinni zabronić wyświetlania tego w porze dziennej! Niby wszystko
grzecznie, ale niech mnie cholera, jeśli się na to przyjemnie nie
patrzy. Nie sposób tego z czymkolwiek pomylić - jeśli nie kojarzycie po
tym prostackim opisie, to znaczy, że nie widzieliście. :) Szkoda, że
rzadko lata...


To ja z zupelnie innej beczki serdecznie polece teledysk grupy POD. Muzyka
zalosna, realizacja obrazu rowniez, ale za to mozna sobie zobaczyc, jak
przecietni Amerykanie wyobrazaja sobie na czym polega gra w tenisa
stolowego. Ubaw lepszy niz w pdobnej realizacji pt. Forest Gump (ops, sorry
za OT)

Chasba

2late
3 Lis 2002, 00:10
W artykule <apsfrb$8r@news.tpi.pl
Usenetman Artur Wieckowski (artur.wieckow@bez.kurier.pl)
 myślał, myślał aż w końcu napisał:

Witam,
Nazwa grupy dyskusyjnej __czasami__ zobowiazuje do podjecia tematow
dotyczacych szeroko rozumianej muzy.


Ta muza jest numerowana i ma numerek: X
Jeśli w szkole nie miałeś rzymskiego to tłumaczę: 10, słownie: dziesięć

Proponuje krotka ankiete skladajaca sie z czterech pytan(pytania sa moim
zdaniem bardzo trudne)
Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej optymistycznie,


Sernika.
Zgadłem?

żartobliwie, wesoło
z akcentami humorystycznymi?


Ach wesoło?!?
To może...
Ze słodyczy najbardziej lubię ryby
a z ciast boczek

Dla mnie w tej kategorii numero uno jest Male piwko w wykonaniu Zdzislawa
Maklakiewicza. Nic tak na mnie nie dziala rozluzniajaco jak wlasnie ta
piosenka, kiedy tylko mam zly humor, cos nie idzie lub cos sie wali z
wielkim loskotem na moja glowe to zapuszczam sobie Maklaka, swiat od razu
staje sie dla mnie lepszy ;-)


Albo Ty stajesz się gorszy - przemyśl to, w samotności.

2 Piosenka najbardziej agresywna.
Tutaj _chyba_ na pierwszym miejscu umieszcze Siostrzyczki milosierdzia i ich
Mother Russia. Zaden heavy, punk czy inny gatunek nie wywoluja takiego
przyplywu agresji jak ten kawalek. To chyba najlepszy kawalek do pogo ;-)


'Grandmother Scotland' bardziej trzyma w napięciu.

3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)
W samochodzie spiewa kazdy(no dobra, prawie kazdy;-), tak wiec temat-rzeka,
jednak po zastanowieniu, mysle, ze najchetniej podspiewuje sobie Faith No
More i I started a Joke. Mozna sie swietnie sprawdzic z wokalista ;-)


'Mój Stary Star' - mam ciężarówkę.

4 I na koniec, piosenka ktora najlepiej sklania do skakania;-) Tutaj
oryginalny nie bede, House of Pain i Jump around.


'Ave Maria' - Myślę o Kierkegaard'owskim skoku w wiarę.

Macie jeszcze jakies propozycje pytan i odpowiedzi ;-)


Tak.
q: Która godzina?
a: ajdontnow
Pozdrawiam

Jarek Hirny
3 Lis 2002, 05:00
I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

| agnus, odsłuchawszy właśnie Gjallarhorn/Sjofn i włączający Moby'ego
| :-

Uh-huh, "Agnus" to jakaś Twoja nowa xyfka?


Nowa to ona w najmniejszym stopniu nie jest, najwyżej niekoniecznie
używana na news.

Wojciech Orlinski
3 Lis 2002, 05:22

Jarek Hirny wrote:
| agnus, odsłuchawszy właśnie Gjallarhorn/Sjofn i włączający Moby'ego
| :-

| Uh-huh, "Agnus" to jakaś Twoja nowa xyfka?

Nowa to ona w najmniejszym stopniu nie jest, najwyżej niekoniecznie
używana na news.


To uspokajające, że nie nowa, bo powinieneś już wyrastać z tego wieku ;-)

Artur Bartnicki
3 Lis 2002, 05:42

Wojciech Orlinski <i@gazeta.plpisze, co następuje:

Jarek Hirny wrote:

| | agnus, odsłuchawszy właśnie Gjallarhorn/Sjofn i włączający Moby'ego
| | :-

| Uh-huh, "Agnus" to jakaś Twoja nowa xyfka?

| Nowa to ona w najmniejszym stopniu nie jest, najwyżej niekoniecznie
| używana na news.

To uspokajające, że nie nowa, bo powinieneś już wyrastać z tego wieku ;-)


Z wieku, w którym posiada się ksywki, czy w którym wymyśla się nowe?

Wojciech Orlinski
3 Lis 2002, 08:26

Artur Bartnicki wrote:
| | agnus, odsłuchawszy właśnie Gjallarhorn/Sjofn i włączający Moby'ego
| | :-

| Uh-huh, "Agnus" to jakaś Twoja nowa xyfka?

| Nowa to ona w najmniejszym stopniu nie jest, najwyżej niekoniecznie
| używana na news.

| To uspokajające, że nie nowa, bo powinieneś już wyrastać z tego wieku ;-)

Z wieku, w którym posiada się ksywki, czy w którym wymyśla się nowe?


Wszystko na raz, a już zwłaszcza pisze się o sobie w trzeciej osobie
"Xyfkon, który odsłuchał właśnie jedno i zaczął drugie".

Amarot
3 Lis 2002, 08:32

| To uspokajające, że nie nowa, bo powinieneś już wyrastać
| z tego wieku ;-)
| Z wieku, w którym posiada się ksywki, czy w którym
| wymyśla się nowe?
Wszystko na raz, a już zwłaszcza pisze się o sobie w trzeciej
osobie "Xyfkon, który odsłuchał właśnie jedno i zaczął drugie".


E tam.

amarot, sluchajacy wlasnie genialnego intra do Glass Spider
Davida Bowiego

Artur Bartnicki
3 Lis 2002, 08:46

Wojciech Orlinski <i@gazeta.plpisze, co następuje:

Artur Bartnicki wrote:

| | agnus, odsłuchawszy właśnie Gjallarhorn/Sjofn i włączający Moby'ego
| | :-

| | Uh-huh, "Agnus" to jakaś Twoja nowa xyfka?

| Nowa to ona w najmniejszym stopniu nie jest, najwyżej niekoniecznie
| używana na news.

| To uspokajające, że nie nowa, bo powinieneś już wyrastać z tego wieku ;-)

| Z wieku, w którym posiada się ksywki, czy w którym wymyśla się nowe?

Wszystko na raz, a już zwłaszcza pisze się o sobie w trzeciej osobie
"Xyfkon, który odsłuchał właśnie jedno i zaczął drugie".


Ach, rozumiem. "że-też-jeszcze-w-tym-wieku" i
"coraz-tu-więcej-tych-meteków". Rozumiem, że na koncert rockowy swojej
ulubionej grupy (zakładając, że jeszcze istnieje/koncertuje) też byś
nie poszedł, bo "człowiekowi w pewnym wieku i na odpowiedzialnym
stanowisku nie wypada"?

Wojciech Orlinski
3 Lis 2002, 08:58

Artur Bartnicki wrote:
| Wszystko na raz, a już zwłaszcza pisze się o sobie w trzeciej osobie
| "Xyfkon, który odsłuchał właśnie jedno i zaczął drugie".

Ach, rozumiem. "że-też-jeszcze-w-tym-wieku" i
"coraz-tu-więcej-tych-meteków". Rozumiem, że na koncert rockowy swojej
ulubionej grupy (zakładając, że jeszcze istnieje/koncertuje) też byś
nie poszedł, bo "człowiekowi w pewnym wieku i na odpowiedzialnym
stanowisku nie wypada"?


A to dlaczego?

Jarek Hirny
3 Lis 2002, 09:43
I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

Wszystko na raz, a już zwłaszcza pisze się o sobie w trzeciej osobie
"Xyfkon, który odsłuchał właśnie jedno i zaczął drugie".


Bawiłeś się kiedykolwiek IRC-em?

Michal Radomil Wisniewski
3 Lis 2002, 10:50

Użytkownik "Jarek Hirny" <jarekhi@poczta.onet.plnapisał w
wiadomości

I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

| Wszystko na raz, a już zwłaszcza pisze się o sobie w trzeciej osobie
| "Xyfkon, który odsłuchał właśnie jedno i zaczął drugie".

Bawiłeś się kiedykolwiek IRC-em?


No co Ty, w tym wieku?

m.

Wojciech Orlinski
3 Lis 2002, 10:58

Michal Radomil Wisniewski wrote:
| Wszystko na raz, a już zwłaszcza pisze się o sobie w trzeciej osobie
| "Xyfkon, który odsłuchał właśnie jedno i zaczął drugie".

| Bawiłeś się kiedykolwiek IRC-em?

No co Ty, w tym wieku?


Czy IRC to jest to coś, co Agnuster (czy jak to leciało) w swojej
sygnaturce nazywa rozrywką dla retardów?

Jarek Hirny
3 Lis 2002, 11:06
I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):

| No co Ty, w tym wieku?

Czy IRC to jest to coś, co Agnuster (czy jak to leciało) w swojej
sygnaturce nazywa rozrywką dla retardów?


Chyba musiałeś to z czymś pomylić.

Michal Radomil Wisniewski
3 Lis 2002, 11:10

Michal Radomil Wisniewski wrote:

| Wszystko na raz, a już zwłaszcza pisze się o sobie w trzeciej
osobie
| "Xyfkon, który odsłuchał właśnie jedno i zaczął drugie".

| Bawiłeś się kiedykolwiek IRC-em?

| No co Ty, w tym wieku?

Czy IRC to jest to coś, co Agnuster (czy jak to leciało) w swojej
sygnaturce nazywa rozrywką dla retardów?


ee.. co to jest retard?
Wszakże na IRCu jest parę głupich zwyczajów, jak pisanie w trzeciej
osobie (komenda /me wstawiająca na początek zdania nicka) i ircowa
ortografia (poozno jush). Przenoszenie ich do usenetu trochę mnie
mierzi.

m.

Wojciech Orlinski
3 Lis 2002, 13:54

Michal Radomil Wisniewski wrote:
| Czy IRC to jest to coś, co Agnuster (czy jak to leciało) w swojej
| sygnaturce nazywa rozrywką dla retardów?

ee.. co to jest retard?
Wszakże na IRCu jest parę głupich zwyczajów, jak pisanie w trzeciej
osobie (komenda /me wstawiająca na początek zdania nicka) i ircowa
ortografia (poozno jush). Przenoszenie ich do usenetu trochę mnie
mierzi.


Ekstra - wygląda na to, że dokładnie wyjaśniłeś mi, co mnie odrzuciło od
tamtej wypowiedzi Angusa. To jest, chciałem powiedzieć, /me zoostawh odzhooconeeh.

Alosza
4 Lis 2002, 07:40

Artur Wieckowski <artur.wieckow@bez.kurier.pl

Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej optymistycznie,
żartobliwie, wesoło
z akcentami humorystycznymi?


Bombfunk MC's - Freestyler

2 Piosenka najbardziej agresywna.


Bombfunk MC's - Freestyler

3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)


Bombfunk MC's - Freestyler

4 I na koniec, piosenka ktora najlepiej sklania do skakania;-) Tutaj
oryginalny nie bede, House of Pain i Jump around.


Bombfunk MC's - Freestyler
i czasami "In Stereo" tego samego wykonawcy :)

ale lubie tez innego rodzaju muzyke np: 2Unlimited

Alosza
http://w.w.w.interia.pl

arturowaty
6 Lis 2002, 05:36
Użytkownik Michal Olszewski napisał:

Chasba wrote:
Jeśli już jesteśmy przy tej kwestii, to ostatnio lata po różnych
telewizjach fajowy teledysk z refrenem "she f..kin hates me, yeah yeah
yeah". Melodia nawet wpada w ucho, ale i teledysk jest warty uwagi, bo
został bardzo dynamicznie nakręcony. Ludzie się wydzierają, robią różne
gwałtowne ruchy. Jakoś nigdy nie przełącze, jeśli akurat trafię podczas
zappingu. :)


Puddle of Mudd, She hates me

Szymon Sokół
6 Lis 2002, 08:54
Michal Radomil Wisniewski <mic@poczta.fmwrote:

: Użytkownik "Jarek Hirny" <jarekhi@poczta.onet.plnapisał w
: wiadomości :I stało się tak, że Wojciech Orlinski napisał(a):
:
:| Wszystko na raz, a już zwłaszcza pisze się o sobie w trzeciej osobie
:| "Xyfkon, który odsłuchał właśnie jedno i zaczął drugie".
:
:Bawiłeś się kiedykolwiek IRC-em?

: No co Ty, w tym wieku?

No fakt, że mamy wiek XXI i niektórym się wydaje, że media oparte o
czysty tekst (USENET, IRC) powinny już ustąpić miejsca
wideokonferencjom i innym tam takim, ale jak na razie mają się
całkiem nieźle :-Uwagę o wieku odrzucamy zatem jako
niezorganizowaną :-P



Podobne tematy:
Prośba o porady na temat kłótni.
Dyskusja ogólna (stary temat)
Wykład na temat taktyki przelotów szybowcowych
Testowy temat w SubForum
wnioski dowodowe - dotyczy rozwodu
Co proponujecie
Informacje dotyczące rozwoju forum