Night Of Living Dead DVD

Kategoria: Dla tych, ktorzy nad MegaHit przedkladaja Mistrzow Kina.

Wersja archiwalna tematu "Night Of Living Dead DVD" z grupy pl.hum.x-muza



majkel
18 Sty 2002, 02:39
hi

Also today, Elite Entertainment's sent over details on their Night of the
Living Dead: Millennium Edition (street date 3/12 - SRP $24.95).


z ponizszego opisu wynika, ze tlko DD 5.1, wywiady i opinie ludzi z
branzy dodali do starego filmu (znaczy sie tej edycji dvd co od 2 lat
conajmniej mam)
ciekawe ile jeszcze beda "drazyli" w tym filmie - z tego co pamietam
byly juz chyba 3 rozne edycje na dvd

Niszczy panstwo ten, co podatkami uciska
http://www.majkel.mds.pl

Amarot
18 Sty 2002, 03:19

| Also today, Elite Entertainment's sent over details
| on their Night of the Living Dead: Millennium Edition
| (street date 3/12 - SRP $24.95).
z ponizszego opisu wynika, ze tlko DD 5.1, wywiady
i opinie ludzi z branzy dodali do starego filmu (znaczy
sie tej edycji dvd co od 2 lat conajmniej mam)
ciekawe ile jeszcze beda "drazyli" w tym filmie - z tego
co pamietam byly juz chyba 3 rozne edycje na dvd


Moment, to na tym dysku co masz jest komentarz Romero?
Jak cie zawsze o to pytalem, odpowiadales, ze dyski z Trylogii
sa gole :) W sklepach sieciowych widzialem NotLD z komentarzem
Johna Russo, znacznie chyba mniej ciekawym. Wypowiedzi
Romero bardzo chetnie bym posluchal.

A propos branzowych DVD, juz bylem o krok od zamowienia
najnowszego filmu Briana Yuzny - Faust (Jeffrey Combs, Andrew
Divoff), ale w ostatniej chwili znalazlem zapowiedz, ze wiosna
to DVD ukaze sie na polskim rynku! Nie oparlem sie natomiast
przed zamowieniem jedynego dysku Criteriona poswieconego
SF-owi z lat 50. Otoz wydali film Fiend without the Face opowiadajacy
o inwazji bardzo ruchliwych i agresywnych (gryza!)... mozgow.
2001: OK to pewnie nie jest, ale zabawy powinno byc co niemiara.
Na plycie, jak na Criteriona przystalo, jest pare fajnych dodatkow,
lacznie z dokumentem o brytyjskim kinie SF.

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
There were times in my life when I could not lose a simple game

majkel
18 Sty 2002, 04:03
hi

Moment, to na tym dysku co masz jest komentarz Romero?
Jak cie zawsze o to pytalem, odpowiadales, ze dyski z Trylogii
sa gole :) W sklepach sieciowych widzialem NotLD z komentarzem
Johna Russo, znacznie chyba mniej ciekawym. Wypowiedzi
Romero bardzo chetnie bym posluchal.


hmmmm no poranek i dzien sa gole - nocka cos tam ma w sobie.
widze ze zaszlo pewne nieporozumienie :)
jak chcesz to sie mozemy spotakc i dam ci to dvd

Niszczy panstwo ten, co podatkami uciska
http://www.majkel.mds.pl

Rufus T. Firefly
18 Sty 2002, 04:12

Nie oparlem sie natomiast
przed zamowieniem jedynego dysku Criteriona poswieconego
SF-owi z lat 50. Otoz wydali film Fiend without the Face opowiadajacy
o inwazji bardzo ruchliwych i agresywnych (gryza!)... mozgow.
2001: OK to pewnie nie jest, ale zabawy powinno byc co niemiara.
Na plycie, jak na Criteriona przystalo, jest pare fajnych dodatkow,
lacznie z dokumentem o brytyjskim kinie SF.


Jesli mozesz jeszcze odwolac zamowienie, to prosciej bedzie pozyczyc ten
dysk ode mnie. Mam "Fiend Without a Face" na polce.

Rufus T. Firefly
18 Sty 2002, 04:13

| Moment, to na tym dysku co masz jest komentarz Romero?
| Jak cie zawsze o to pytalem, odpowiadales, ze dyski z Trylogii
| sa gole :) W sklepach sieciowych widzialem NotLD z komentarzem
| Johna Russo, znacznie chyba mniej ciekawym. Wypowiedzi
| Romero bardzo chetnie bym posluchal.

hmmmm no poranek i dzien sa gole - nocka cos tam ma w sobie.


"Swit" jest na DVD goly? Na LD jest przeciez komentarz Romero i Saviniego,
a dysk wydala ta sama firma?!

milosz danielewski
18 Sty 2002, 04:19

A propos branzowych DVD, juz bylem o krok od zamowienia
najnowszego filmu Briana Yuzny - Faust (Jeffrey Combs, Andrew
Divoff), ale w ostatniej chwili znalazlem zapowiedz, ze wiosna
to DVD ukaze sie na polskim rynku!


 No właśnie, warte to coś? Kupiłem sobie soundtrack na kasecie i naszła
mnie ochota obejrzenia, no ale w wypożyczalni jedyna kaseta stale u
ludzi. W IMDB raczej to zeszmacili, ale ci Amerykanie nie są dla mnie
miarodajni :)

majkel
18 Sty 2002, 04:20
hi

"Swit" jest na DVD goly? Na LD jest przeciez komentarz Romero i Saviniego,
a dysk wydala ta sama firma?!


za informacja z pudelka "Switu"
widescreen presentation
theatrical trailer
alternate scenes from the european cut "zombi"
monoreville mall commercial spot

i to wlasnie jest na moim dvd wydanym przez ANCHOR BAY w 1999

uprzedajac pytanie o "Dzien"
widescreen presentation
behind-the-scenes footage
theatrical trailer

wydawca ANCHOR BAY 1998

Niszczy panstwo ten, co podatkami uciska
http://www.majkel.mds.pl

Amarot
18 Sty 2002, 04:37

Jesli mozesz jeszcze odwolac zamowienie, to prosciej bedzie
pozyczyc ten dysk ode mnie. Mam "Fiend Without a Face" na polce.


Jasny gwint, to swietnie! Juz odwoluje...

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
There were times in my life when I could not lose a simple game

Amarot
23 Sty 2002, 02:30

| A propos branzowych DVD, juz bylem o krok od zamowienia
| najnowszego filmu Briana Yuzny - Faust (Jeffrey Combs, Andrew
| Divoff), ale w ostatniej chwili znalazlem zapowiedz, ze wiosna
| to DVD ukaze sie na polskim rynku!
 No właśnie, warte to coś? Kupiłem sobie soundtrack na kasecie i naszła
mnie ochota obejrzenia, no ale w wypożyczalni jedyna kaseta stale u
ludzi. W IMDB raczej to zeszmacili, ale ci Amerykanie nie są dla mnie
miarodajni :)


Milosz, nie uwierzysz, ze nie fejkuje, ale naprawde dopiero teraz zobaczylem
tego posta 8) Odpowiadajac od razu na pytanie: chyba warto bedzie obejrzec.
Brian Yuzna to czlowiek ktory uczestniczyl przy powstawaniu (jako
rezyser lub producent) takich arcydziel czarnego humoru jak Re-Animator,
From Beyond czy Dentysta. Fausta zrobil w 2000 roku, obsadzil w
nim swojego ulubionego aktora Jeffreya Combsa znanego tez jako Herbert
West. Nie mam sprawdzonych informacji, ale wydaje mi sie, ze Faust:
Love of the Damned byl piewszym filmem powstalym w nowej wytworni
filmowej zalozonej przez Yuzne i Stuarta Gordona w Hiszpanii. Od pewnego
czasu mowilo sie, ze ten wspolpracujacy ze soba od 15 lat tandem przygtowuje
sie do zalozenia 'hiszpanskiego Hammera' i to chyba wlasnie byl ich debiut.
Pozniej, to juz na pewno, Gordon nakrecil w Hiszpanii Dagona (ktory poki
co jest jeszcze niedostepny na jakimkolwiek nosniku).

A tak w ogole, to Faust naprawde jest juz w wypozyczalniach?
Wydawalo mi sie, ze to wyjdzie u nas dopiero na wiosne...

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
There were times in my life when I could not lose a simple game

Tomek Szułczyński
23 Sty 2002, 05:25

Amarot wrote:

A tak w ogole, to Faust naprawde jest juz w wypozyczalniach?
Wydawalo mi sie, ze to wyjdzie u nas dopiero na wiosne...


IMO od dosć dawna.
Osobiescie byłem zdruzgotany..

amarot


--
| Tomek "disKRET" Szułczyński  | I never let the facts interfere     |
| disk@vainglory.hell.pl    |                with my opinion!     |
| vainglory.hell.pl/~diskret   | You can't scare me. I have children!|
----------------------------------------------------------------------

Amarot
23 Sty 2002, 14:50

 No właśnie, czy Re-Animator jest w Polsce na DVD?


Nie. Widzialem go na plycie z R1, gdzie dodatkowo zamieszczony
byl komentarz ekipy, podczas ktorego niestety slychac bylo
wylacznie smichy-chichy i wesole wspominanie, jak to Barbara
Crampton byla w rozny sposob napastowana na ekranie.

Jestem w tym temacie świeży i nie mam rozeznania.
Nie myślałeś kiedyś Amarot, żeby otworzyć wypożyczalnię
tego typu filmów? W końcu branżowy periodyk pt.
gore-weekend już wydawałeś :)


Trudne czasy, panie, ida. Ludzie horror widza w swoich domach
(bezrobocie), na ulicach (rozpadajace sie chodniki, na przemian
zalane lub zasniezone), a nawet w szpitalach (dzisiejsza afera
w Lodzi), wiec chyba nie bardzo mieliby ochote ogladac horrory.
Chociaz z drugiej strony... wielki boom Universalu z poczatku lat
30. nastapil tuz po krachu na gieldzie, w szczytowym okresie
bezrobocia w Stanach! :)

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
There were times in my life when I could not lose a simple game

Wojciech Orlinski
23 Sty 2002, 16:20

Amarot wrote:
|  No właśnie, czy Re-Animator jest w Polsce na DVD?

Nie. Widzialem go na plycie z R1,


Muszę ze wstydem przyznać, że nie wiem co to jest R1! (a co za tym
idzie, czy kupiłem sobie 'właściwą' wersję 'Almost Famous').

Jed Bartlet, POTUS
23 Sty 2002, 16:39
Witaj!

Muszę ze wstydem przyznać, że nie wiem co to jest R1! (a co za tym
idzie, czy kupiłem sobie 'właściwą' wersję 'Almost Famous').


Chodzi o regionalizacje odtwarzaczy DVD. Region 1 (R1) to przede wszystkim
Stany i film tak wydany nie pojdzie na zwyklym odtwarzaczu w Europie. Kazdy
film jest opisany na okladce, wiec latwo sprawdzisz, z ktorego regionu
pochodzi Twoja kopia AF. To tak lopatologicznie.

Pozdrawiam.

                       Jed Bartlet

Jan Rudziński
23 Sty 2002, 16:44
Cześć wszystkim

Wojciech Orlinski wrote:

Amarot wrote:

|  No właśnie, czy Re-Animator jest w Polsce na DVD?

| Nie. Widzialem go na plycie z R1,

Muszę ze wstydem przyznać, że nie wiem co to jest R1! (a co za tym
idzie, czy kupiłem sobie 'właściwą' wersję 'Almost Famous').


 Region 1, czyli płyty nur fur Amerykanie. Czy przerobiłeś już swój DVD
na multi-region?
 Oznaczenie regionu jest zawsze na okładce płyty.

--
There are periods of history when the visions of madmen are a better
guide to reality than the so-called common sense. This is one such
period, if you haven't noticed already.


--
Pozdrowienia
 Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

Amarot
23 Sty 2002, 17:23

Muszę ze wstydem przyznać, że nie wiem co to
jest R1! (a co za tym idzie, czy kupiłem sobie
'właściwą' wersję 'Almost Famous').


Ha, myslalem, ze robisz sobie jaja w tym watku z Almost Famous! :)
Ale skoro faktycznie jestes swiezy w temacie, to przyda sie tez
wyjasnienie, ze my znajdujemy sie w R2, jak cala Europa, czyli
w rodzimych odtwarzaczach bez problemu dzialaja plyty kupione
w Anglii (np. w twoim ukochanym Blackstarze).

Jesli masz stacjonarny odtwarzacz (w komputerowych ponoc szybko
sie za pomoca softu usuwa blokade regionow, ale tu musisz szukac
helpa u ludzi, ktorzy takowe maja) i chcesz go zderegionalizowac,
tzn. przystosowac do odtwarzania plyt ze wszystkich regionow,
co w praktyce oznacza - zwlaszcza ze Stanow (wydawane tam
edycje sa zwykle bogatsze w dodatki i _tansze_ niz te w polskich
sklepach), wypada odbyc wyciecze do Gliwic, do firmy Clonex.
Wczesniej rzuc okiem na http://clonex.net

Jesli chodzi o porzadny sklep sprzedajacy plyty z R1, to polecam
http://www.dvdempire.com Z tego co ostatnio porownywalem,
sa tansi (okolo 2-4$ na kazdej plycie) od Amazonu, a wysylka
okazala sie szybka i niedroga. Sklep ma pare wad (nie mozna
np. modyfikowac zamowienia po zlozeniu go), ale generalnie
podoba mi sie coraz bardziej. No i maja zywy customer service!

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
There were times in my life when I could not lose a simple game

Rufus T. Firefly
23 Sty 2002, 18:01

|  No właśnie, czy Re-Animator jest w Polsce na DVD?

Nie. Widzialem go na plycie z R1, gdzie dodatkowo zamieszczony
byl komentarz ekipy, podczas ktorego niestety slychac bylo
wylacznie smichy-chichy i wesole wspominanie, jak to Barbara
Crampton byla w rozny sposob napastowana na ekranie.


Ej, jesli to na moim dysku, to tam jest tez przeciez bardzo przyzoity
komentarz Gordona. Mowi niemrawo i robi chwilami zbyt dlugie przerwy, ale
co pewien czas wrzuca jednak ciekawe informacje.

Wojciech Orlinski
23 Sty 2002, 18:50

Jan Rudziński wrote:
| Muszę ze wstydem przyznać, że nie wiem co to jest R1! (a co za tym
| idzie, czy kupiłem sobie 'właściwą' wersję 'Almost Famous').

 Region 1, czyli płyty nur fur Amerykanie. Czy przerobiłeś już swój DVD
na multi-region?


Nie mam 'swojego DVD', mam tylko grafitowego iBooka.

Wojciech Orlinski
23 Sty 2002, 18:50

"Dominik Herman [oktane96]" wrote:
Geeez, pisząc o Almost Famous na DVD nawet nie przypuszczałem, że ktoś
tutaj może nie wiedzieć nic o regionach :) Przepraszam... :))


Wiem że są, ale nie wiedziałem, że to się tak slangowo skraca. No to ja
po prostu po Twojej recenzji pobiegłem do empiku i sobie kupiłem.
Soundtracka z dodatkowymi piosenkami ni ma. Są dwie płytki - z wersją
normalną i reżyserską.

Wojciech Orlinski
23 Sty 2002, 18:50

Amarot wrote:
Jesli masz stacjonarny odtwarzacz (w komputerowych ponoc szybko
sie za pomoca softu usuwa blokade regionow, ale tu musisz szukac
helpa u ludzi, ktorzy takowe maja)


Spokojnie, w mekintoszu to się załatwia dość prosto (jak wszystko w mekintoszu).

Amarot
24 Sty 2002, 01:38

|  No właśnie, czy Re-Animator jest w Polsce na DVD?
| Nie. Widzialem go na plycie z R1, gdzie dodatkowo zamieszczony
| byl komentarz ekipy, podczas ktorego niestety slychac bylo
| wylacznie smichy-chichy i wesole wspominanie, jak to Barbara
| Crampton byla w rozny sposob napastowana na ekranie.
Ej, jesli to na moim dysku, to tam jest tez przeciez bardzo
przyzoity komentarz Gordona. Mowi niemrawo i robi chwilami
zbyt dlugie przerwy, ale co pewien czas wrzuca jednak
ciekawe informacje.


Kurcze, teraz sobie przypominam - tam sa dwie sciezki!
Ja wysluchalem tej pierwszej (aktorzy plus bodaj Yuzna)
i druga, w ktorej produkowal sie sam Gordon chyba sobie
w ogole darowalem.

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
There were times in my life when I could not lose a simple game

Jan Rudziński
24 Sty 2002, 02:32
Cześć wszystkim

Wojciech Orlinski wrote:

| Jesli masz stacjonarny odtwarzacz (w komputerowych ponoc szybko
| sie za pomoca softu usuwa blokade regionow, ale tu musisz szukac
| helpa u ludzi, ktorzy takowe maja)

Spokojnie, w mekintoszu to się załatwia dość prosto (jak wszystko w mekintoszu).


 To sprawdź, czy w odtwarzaczu nie limitu liczby zmian regionów.
Niektóre firmy sprzedawały takie szatańskie wymysły. Uwaga: to jest w
wbudowane w napęd, nie w komputer, a chyba jednak Apple nie robi
własnych?

--
There are periods of history when the visions of madmen are a better
guide to reality than the so-called common sense. This is one such
period, if you haven't noticed already.


--
Pozdrowienia
 Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

Wojciech Orlinski
24 Sty 2002, 05:00

Jan Rudziński wrote:
| Spokojnie, w mekintoszu to się załatwia dość prosto (jak wszystko w mekintoszu).

 To sprawdź, czy w odtwarzaczu nie limitu liczby zmian regionów.


Jest, ale zmiana się zapisuje tylko jeśli się wyjdzie z odtwarzacza
'normalnie' przez japko/q, a nie jeśli przez three-finger-salute.

Jan Rudziński
24 Sty 2002, 05:09
Cześć wszystkim

Wojciech Orlinski wrote:

| Spokojnie, w mekintoszu to się załatwia dość prosto (jak wszystko w mekintoszu).

|  To sprawdź, czy w odtwarzaczu nie limitu liczby zmian regionów.

Jest, ale zmiana się zapisuje tylko jeśli się wyjdzie z odtwarzacza
'normalnie' przez japko/q, a nie jeśli przez three-finger-salute.


 Dziwnie piszesz, ale widać tak jest... Żebyś się tylko nie naciął. Ten
limit, o którym ja myślę, był zaimplementowany w elektronice czytnika i
zmiana była zapisywana w momencie zmiany.
 Wygląda na to, że Apple postanowił dokopać klientom i dołożył jeszcze
jedną warstwę utrudniania. Płacą im za to, czy co?...

 Swoją drogą nie nazwałbym tego 'dość prosto'.

--
There are periods of history when the visions of madmen are a better
guide to reality than the so-called common sense. This is one such
period, if you haven't noticed already.


--
Pozdrowienia
 Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

monkbert
24 Sty 2002, 07:35
Wojciech Orliński:

Jan Rudziński wrote:
| Spokojnie, w mekintoszu to się załatwia dość prosto (jak wszystko w
mekintoszu).
|  To sprawdź, czy w odtwarzaczu nie limitu liczby zmian regionów.
Jest, ale zmiana się zapisuje tylko jeśli się wyjdzie z odtwarzacza
'normalnie' przez japko/q, a nie jeśli przez three-finger-salute.


HA! HAA! HAker! 3W-MastaTrollo-apatrz ma rację - nie jesteś nikim niezwykłym.
Jesteś zwykły haker ;))).

Monkbert

Grzegorz W. Fedorynski
24 Sty 2002, 09:32

 Dziwnie piszesz, ale widać tak jest... Żebyś się tylko nie naciął. Ten
limit, o którym ja myślę, był zaimplementowany w elektronice czytnika i
zmiana była zapisywana w momencie zmiany.


Ale to jest w ogóle sprawdzane na poziomie softu - linuksowe programy na
przykład równo to olewają. Poza tym w większości playerów można sflashować
bios i zmieniać od nowa.

Pozdrawiam,

Alojzy

Jan Rudziński
24 Sty 2002, 09:49
Cześć wszystkim

"Grzegorz W. Fedorynski" wrote:

|  Dziwnie piszesz, ale widać tak jest... Żebyś się tylko nie naciął. Ten
| limit, o którym ja myślę, był zaimplementowany w elektronice czytnika i
| zmiana była zapisywana w momencie zmiany.

Ale to jest w ogóle sprawdzane na poziomie softu


 Oj, chyba nie. W firmware wbudowane i sprawdza czytnik, nie komputer.

- linuksowe programy na
przykład równo to olewają.
Poza tym w większości playerów można sflashować
bios i zmieniać od nowa.


 To już trzeba stracić status Zwykłego Użytkownika. No i skąd wiadomo,
że do Apple'a wkładają jeden z tej 'większości'?

Pozdrawiam,

Alojzy


--
Pozdrowienia
 Janek          http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

milosz danielewski
24 Sty 2002, 10:51

|  Dziwnie piszesz, ale widać tak jest... Żebyś się tylko nie
naciął. Ten
| limit, o którym ja myślę, był zaimplementowany w elektronice
czytnika i
| zmiana była zapisywana w momencie zmiany.

| Ale to jest w ogóle sprawdzane na poziomie softu

 Oj, chyba nie. W firmware wbudowane i sprawdza czytnik, nie komputer.


 Pogódźcie się. Strefa może być sprawdzana przynajmniej w kilku
miejscach: przez czytnik, przez dekoder mpeg, i przez software playera.

miłosz danielewski

Grzegorz W. Fedorynski
24 Sty 2002, 12:47

| Ale to jest w ogóle sprawdzane na poziomie softu
 Oj, chyba nie. W firmware wbudowane i sprawdza czytnik, nie komputer.


Jak więc wytłumaczysz poniższe:

| - linuksowe programy na
| przykład równo to olewają.


?

| Poza tym w większości playerów można sflashować
| bios i zmieniać od nowa.
 To już trzeba stracić status Zwykłego Użytkownika.


To, co obecnie robi WO, również poza ten status wykracza.

Pozdrawiam,

Alojzy

Amarot
5 Lut 2002, 07:30

| A tak w ogole, to Faust naprawde jest juz w wypozyczalniach?
| Wydawalo mi sie, ze to wyjdzie u nas dopiero na wiosne...
IMO od dosć dawna.
Osobiescie byłem zdruzgotany..


Moment, ale czy mowimy o tym samym filmie? Bo w weekend
sprawdzalem sprawe i okazalo sie, ze DVD z Faustem jeszcze
sie na naszym rynku nie ukazal. Byloby to mozliwe, ze najpierw
wydali kasete, ktora trafila wylacznie do wypozyczalni?

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
Ouija board, would you you work for me?

milosz danielewski
5 Lut 2002, 10:15

Moment, ale czy mowimy o tym samym filmie? Bo w weekend
sprawdzalem sprawe i okazalo sie, ze DVD z Faustem jeszcze
sie na naszym rynku nie ukazal. Byloby to mozliwe, ze najpierw
wydali kasete, ktora trafila wylacznie do wypozyczalni?


 Widać tak się stało. W tym tygodniu wreszcie zdołałem Fausta wypożyczyć
i obejrzeć - to na pewno ten film o którym rozmawialiśmy. Niestety VHS
to nie jest to :(



Podobne tematy:
Singiel Dead Yuppies do sciagniecia
24 Lipca - Łódź- Impreza Mojito Night.
grey\'s anatomy dvd 1-6
PGS Dead
Hard Rock Night Reprise - "Taaka Ryba" 28 sierpnia
Płyty DVD
2010-01-09 ELECTRO-ENERGY Night