Afganistan a ZSRR

Kategoria: Ludzie, obyczaje, zdarzenia na przestrzeni wiekow.

Wersja archiwalna tematu "Afganistan a ZSRR" z grupy pl.sci.historia



Sędzia Dred
10 Paź 2001, 11:30
Ostatnio przeczytałem że ZSRR zostało zaproszone do Afganistanu przez jego
Prezydenta czy cos w tym stylu bo bał sie opozycji.

Pytanie brzmi :

co to była za opozycja i czy mozna ją uznac za protoplastów Sojuszu
Północnego czy może ogólnie bojowników afgańskich( w rozumieniu
mudżachedinów sprzed 89 roku ) o konserwatywno plemiennych poglądach luźno
powiązanych bez celów politycznych. ?

pozdrawiam

Sędzia Dred

Maciek Antecki
11 Paź 2001, 06:49

Użytkownik Sędzia Dred <w@wzz.org.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:2fp1q9.nlj.ln@server...

Ostatnio przeczytałem że ZSRR zostało zaproszone do


Afganistanu przez jego

Prezydenta czy cos w tym stylu bo bał sie opozycji.


    ??? ACz została zaproszona do Afganistanu po tym, jak
specnaz ubił poprzednika zapraszającego (rzecz cała opisana
jest w "Komandosie" sprzed bodaj roku), który to poprzednik
jakoś sie do zapraszania nie palił, choć też komunistą był.

Pytanie brzmi :

co to była za opozycja i czy mozna ją uznac za


protoplastów Sojuszu

Północnego czy może ogólnie bojowników afgańskich( w
rozumieniu
mudżachedinów sprzed 89 roku ) o konserwatywno plemiennych
poglądach luźno
powiązanych bez celów politycznych. ?


    Raczej konkurencyjnej frakcji w afgańskiej
kompartii.Obecne układy w Afganistanie nie mają nic
wspólnego z tym, co było za czasów radzieckich. Obecny
głównodowodzący armii "sojuszu północnego", czyli gen.
Dostum, ściśle współpracujący z "lwem Panczsziru", póki ten
ostatni żył, był za czasów radzieckich generałem armii
rządowej...

pozdrawiam

Sędzia Dred


--
Maciek Antecki
http://macieknt.republika.pl/

fatso
11 Paź 2001, 13:23
Pozdrawiam milosnikow zawilej najnowszej historii tego kamienistego,
przekletego przez Boga i ludzi kraju.

*Kraju tego nikt nie tykal od pokolen bo i ropy tam nie bylo i dzikusy
wredne, wyciely w pien armie Imperium Brytyjskiego w sile bodajze 18
tys zolnierzy, rok 1842. Rzadzil tam krol Zahir Shah jako marionetka
rad plemiennych.

*Juz gdzies w na poczatku lat 60-tych ub.stulecia, jeszcze za Nikity
Chruszczowa, zaszlo znamienne wydarzenie. Oto Zwiazek Radziecki nasz
kochany, przyjaciel ludow, ufundowal tej zamknietej i niedostepnej
krainie Salang Pass Tunnel, otwierajac ja handlowi, pomocy braterskiej
no i wznowieniu odwiecznej gry, niegdys z imperializmem brytyjskim a
dzis z kapitalizmem swiatowym, o dojscie do cieplych oceanow i
ewentualne zaryglowanie Zatoki Perskiej.
Pamietam z prasy PRLu, ktora juz zaczalem wtedy czytac, jak wychwalano
ta trudna inzyniersko i nader kosztowna inwestycje. Szkoda ze nikt
wtedy nie przewidzial ze Lew Panczsziru, Komendant Mahmood, wytruje
gazem spalinowym w tym samym tunelu i za jednym razem, okolo 500
radzieckich zolnierzy dwadziescia lat pozniej.

* Bo stalo sie oczywiste, czemu mial sluzyc ow dar radziecki dla
bratniego narodu afganskich dzikusow:jego szybkiemu podbojowi. Nie
warto dzis sobie glowy zawracac tym, kto zabil kogo i kto za nim stal.
Glowne punkty tej gry w siadanego to: a/ Komunistyczna partia
Afganistanu podzielona od zawsze na dwa skrzydla Khalk(lud) oraz
Parcham(flaga). Skrzydla owe toczyly pomiedzy soba walke srodkami
zgola nie politycznymi. I tu nic nowego- prosze sobie przypomniec rzez
komunistow w Moskwie epoki Kominternu. b/ Dramatis Personae: Amin(nie
ten afrykanski kacyk),Karmak Babral(sciagniety w teczce z ambasady
czechoslowackiej) bracia Najibullah(ci publicznie powieszeni przez
talibow), Daud-bratanek krola, ow Brutus afganski co pierwszy wbil noz
w swoj kraj wypedzajac Zahira Shaha.

* Komunisci afganscy byli pewnym postepem dla tego przekletego kraju.
Nie mogli sobie jednak poradzic z dzicza co zabijala nauczycieli, do
tego jej(dziczy) odwolywanie sie do islamu mocniejsze bylo od
sex-appeal komunizmu. Walka o utrzymanie sie przy wladzy przybierala
coraz bardziej brutalne formy. Pamietam doskonale zdziwienie prasy
brytyjskiej gdy gdzies w polowie lat 80-tych powstancy zdobyli jakies
prowincjonalne wiezienie. Otoz znaleziono tam radzieckie narzedzia do
tortur! I to nie jakies baty na wielblady ale fachowo wykonane gdzies
w Archipelagu Gulag, solidne i majace miec dlugoletnie uzycie, aparaty
do elektrowstrzasow, kastracji itp zabawki.

* Interwencja radziecka to bezposredni skutek niemoznosci poradzenia
sobie przez komunistow tak z walka frakcyjna jak i z oporem klanow
afganskich. Miala ona miejsce, jak wiemy, w Boze Narodzenie 1982 roku.
Jednostki specjalne opanowaly silnie chroniona siedzibe "Prezydenta"
Amina, wytlukly jego samego wraz z poplecznikami. Wprowadzono Babraka,
przywiezionego w teczce z Pragi.
Rozpoczela sie wojna domowa.

* Wojna domowa w Afganistanie miala dwie fazy:a/ przewaga komunistow,
niemalze ich zwyciestwo b/ stopniowa ich agonia.
Uwazam ze wojne w Afganistanie wygral amerykanski Stinger, celna
rakieta ziemia-powietrze. Mozna ja bylo przewiezc na osle i przeniesc
na plecach. Prymitywny afganski mujahiddin, przeszkolony w Pakistanie,
osiagal pod koniec wojny zdumiewajace wyniki: radzieccy tracili
dziennie co najmniej jedna jednostke latajaca.

* Zw.Radziecki czyli sowieci, jak ja ich na ogol nazywam, wojne o
Afganistan przegrali. Czy teraz jest kolej na amerykancow?

Dziekuje za uwage tym, ktorzy mieli cierpliwosc dotrwac do konca. Tak
sie sklada, ze ja sam planowalem sie wybrac w owe piekne strony,
gdzies ok. roku 1984(wraz z ekipa medyczna organizowana via USA).
Obrazilem sie ze nie chcieli mi placic i nie pojechalem(chodzilo mi o
zasadzone alimenty, nie o kondotierski szmal dla siebie). No i leze
sobie na greckiej plazy, slucham mego radyjka i slysze, jak Glos
Ameryki podaje: oboz tych a tych po afganskiej stronie zostal
zbombardowany przez MIGa, ktos tam zginal, byli ranni. Schadenfeude,
Nirvanah- tego sie nie da opisac!

fatso

fatso
11 Paź 2001, 13:38
Corrigendum:  juz widze, ze sknocilem- Komendant Masood(Masud po
polsku) a nie Mahmood. Ten sam Lew Panczsziru, jedyny naprawde
genialny powstaniec afganski, co tak haniebnie dal sie podejsc
niedawno Osamie bin Laden i stracil zycie.

SCHADENFREUDE, uczucie nieobce i Polakom- zgubilem tam literke. Reszta
nadaje sie do zerzniecia w wypracowaniu szkolnym, nie odbiega chyba
zbytnio od stanu faktycznego.

fatso

"Maciek Antecki" <ujant@theta.uoks.uj.edu.plwrote in message <news:9q3tfa$4hd$1@info.cyf-kr.edu.pl...
Użytkownik Sędzia Dred <w@wzz.org.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:2fp1q9.nlj.ln@server...
| Ostatnio przeczytałem że ZSRR zostało zaproszone do
 Afganistanu przez jego
| Prezydenta czy cos w tym stylu bo bał sie opozycji.

    ??? ACz została zaproszona do Afganistanu po tym, jak
specnaz ubił poprzednika zapraszającego (rzecz cała opisana
jest w "Komandosie" sprzed bodaj roku), który to poprzednik
jakoś sie do zapraszania nie palił, choć też komunistą był.

| Pytanie brzmi :

| co to była za opozycja i czy mozna ją uznac za
 protoplastów Sojuszu
| Północnego czy może ogólnie bojowników afgańskich( w
 rozumieniu
| mudżachedinów sprzed 89 roku ) o konserwatywno plemiennych
 poglądach luźno
| powiązanych bez celów politycznych. ?

    Raczej konkurencyjnej frakcji w afgańskiej
kompartii.Obecne układy w Afganistanie nie mają nic
wspólnego z tym, co było za czasów radzieckich. Obecny
głównodowodzący armii "sojuszu północnego", czyli gen.
Dostum, ściśle współpracujący z "lwem Panczsziru", póki ten
ostatni żył, był za czasów radzieckich generałem armii
rządowej...

| pozdrawiam

| Sędzia Dred


mefur
12 Paź 2001, 05:09

Corrigendum:  juz widze, ze sknocilem- Komendant Masood(Masud po
polsku) a nie Mahmood. Ten sam Lew Panczsziru, jedyny naprawde
genialny powstaniec afganski, co tak haniebnie dal sie podejsc
niedawno Osamie bin Laden i stracil zycie.


Ahmed Szach Massud - tak o nim pisza w polskiej prasie.
chcialbym przypomniec ze Radzieccy tez juz go raz zabili, wyplynal
ponowie jakies pol roku po "swej smierci".
moze to jakas "lokalna moda" z tymi "zmartwychwstaniami" ?

fatso
12 Paź 2001, 09:39
Kol.Merfur, tak samo mowili o kacyku Czeczenii, Gen.Dudajewie, tym co go
zabila rosyjska sluzba bezpieczenstwa w bardzo cwany sposob( pocisk
sterowany wzdluz sygnalu wychodzacego z jego telefonu satelitarnego). Tez
nie wyplynal.
Komendant Massud padl ofiara dwoch algierskich arabow udajacych
dziennikarzy. Jeden sie wysadzil w powietrze ladunkiem ukrytym w kamerze
video a drugiego dobila straz przyboczna. Massud ciezko ranny zmarl w
szpitalu. Szkoda bo zdolny to byl dowodca wojskowy, wprost genialny. Tych
500 radzieckich w tunelu to on po prostu zamurowal zywcem, powodujac zwal
glazow po obu wejsciach. Oni tam sie w srodku grzali cieplem silnikow az do
skutku!  pozdrowka

fatso



Podobne tematy:
nowy brytyjski szpej w afganie
Klich: Policja do Afganistanu
Polski żołnierz zginął w Afganistanie
nowy brytyjski szpej w afganie
Legia (2REP) w afganie
Polski śmigłowiec zestrzelony w Afganistanie
Klich: Policja do Afganistanu