teorie Menziesa

Kategoria: Ludzie, obyczaje, zdarzenia na przestrzeni wiekow.

Wersja archiwalna tematu "teorie Menziesa" z grupy pl.sci.historia



meffur
30 Cze 2004, 07:19
Jak powaznie traktowac teorie wysnute przez Gavina Menziesa w ksiazce "1421. Rok
w ktorym Chinczycy odkryli Ameryke i oplyneli swiat"?  
Z powazaniem.
stefano
30 Cze 2004, 12:45
Myślę, że to zależy od tego czy jesteś Chińczykiem czy nie.
Romulus Augustus
30 Cze 2004, 12:45
meffur <mew0rWYTNI@poczta.onet.plnapisał(a):

Jak powaznie traktowac teorie wysnute przez Gavina Menziesa w
ksiazce "1421. Ro
k
w ktorym Chinczycy odkryli Ameryke i oplyneli swiat"?  
Z powazaniem.


Zalecam sporą ostrożność. Każda teoria jest tyle warta, ile dowody, które ją
potwierdzają. P. Menzies zaczyna ładnie, popularyzując słabo znany epizod
morskiej potęgi Chin i podróży chińskiego admirała Czeng Ho wzdłuż
południowych wybrzeży Azji i wschodnich wybrzeży Afryki, skąd zbierał hołdy i
podarki. Potem jednak Menziesowi strasznie ci się ci Chińczycy rozhulali,
wciskając się w każdy kąt świata z wyjątkiem miejsc, gdzie ktoś ich mógł
zobaczyć, zakładali wszędzie kolonie i wypuszczali zwierzęta. Niestety
kolonie najwyraźniej powymierały, a wszystkie dowody morskich podróży
zniszczyli źli mandaryni, więc zostają zaledwie poszlaki i to takie dosyć
podejrzane. Chińskie obserwatoria w Ameryce Północnej okazujące się XVII
wiecznymi młynami żywcem przeniesionymi ze wsi angielskiej, chińskie kotwice
u wybrzeży Kalifornii, ale, owszem, wykonane z kalifornijskich skał przez
chińskich rybaków w wieku XIX. Zostają jeszcze chińskie kurczaki w Ameryce
Południowej i mityczne dowody DNA przeprowadzone przez nieznanych naukowców w
nieznanym laboratorium. No i rzecz jasna, masa zaginionych map, których nikt
nie widział. Interpretacje map też wydają się strasznie naciągane. A czort
wie tych Chińczyków gdzie oni naprawdę pływali, ale z wywodów autora nic
tutaj nie wynika. A zawsze kiedy brakuje dowodów, włącza się zdrowy rozsądek.
Jaki był cel tych hipotetycznych wypraw, które miały się odbyć kiedy wrócił
Czeng Ho? Polityczny? Badawczy? Gospodarczy? Prestiżowy? W takim razie
dlaczego Chińczycy nie wpłynęli ani do Zatoki Perskiej, ani do Egiptu, ani na
Morze Śródziemne, ani na Północne? Toż nie z niewiedzy. Jeśli wierzyć w
trasy, jakie maluje im autor, to byłby dla nich pikuś z technicznego punktu
widzenia, w każdym razie łatwiejsze niż wizyta w Arktyce. Po okresie
mongolskim Chińczycy mieli spore pojęcie o Europie, a szczególnie o świecie
islamu. Wiedzieli gdzie mieszkają odbiorcy ich towarów. Wygląda na to, że
Chińczycy Menziesa zapragnęli zobaczyć wszystkie pustkowia na świecie. O
dłuższą i kompletniejszą analizę tej ciekawej książki pewnie się i lepsi
pokusili, więc na tyle starczy.  Jeszcze słówko o Kolumbie, który jak
powszechnie wiadomo, nie odkrył Ameryki. Nie odkrył, bo wyprzedzili go
Indianie, Wikingowie, Fenicjanie, Rzymianie, Polinezyjczycy, templariusze,
kosmici a teraz i Chińczycy. Ja już się z tym dawno pogodziłem &#8211; Kolumb nie
był pierwszy. Ale tylko dwa &#8222;odkrycia&#8221; Ameryki miały praktyczne znaczenie &#8211;
to pierwsze, kiedy oba kontynenty zaludnili Indianie, mieszkający tam do
dzisiaj i Kolumbowskie, wskutek którego 40 milionów kilometrów kwadratowych
tego lądu zostało zajętych przez przeszło pół miliarda mówiącej europejskimi
językami ludności.

Romulus

pogi
7 Lip 2004, 07:11

Jeszcze słówko o Kolumbie, który jak
powszechnie wiadomo, nie odkrył Ameryki. Nie odkrył, bo wyprzedzili go
Indianie, Wikingowie, Fenicjanie, Rzymianie, Polinezyjczycy, templariusze,
kosmici a teraz i Chińczycy.


No a Jakub z Kolna ! To co pies ?

Pozdr.
Stefanek

pogi
9 Lip 2004, 21:29

No a Jakub z Kolna ! To co pies ?


Qrcze Jan - naturalnie

Pozdr.
Stefanek

Gemini
11 Lip 2004, 03:38

Użytkownik "Romulus Augustus" <rom@NOSPAM.gazeta.plnapisał w
wiadomości
| Jeszcze słówko o Kolumbie, który jak
| powszechnie wiadomo, nie odkrył Ameryki. Nie odkrył, bo wyprzedzili go
| Indianie, Wikingowie, Fenicjanie, Rzymianie, Polinezyjczycy,
templariusze,
| kosmici a teraz i Chińczycy.

No a Jakub z Kolna ! To co pies ?


Raczej Jan z Kolna ;)))

Maciek Antecki
11 Lip 2004, 03:38

pogi wrote:

No a Jakub z Kolna ! To co pies ?

Pozdr.
Stefanek


Chyba Jan? Ale tak czy tak - postać równie legendarna, jak owi
Chińczycy Menziesa :) (NB czy dobrze kojarzę, że mapa Piri Reisa
okazała się być falsyfikatem?)

Maciek Antecki
19 Lip 2004, 03:18

meffur wrote:
Jak powaznie traktowac teorie wysnute przez Gavina Menziesa w ksiazce "1421. Rok
w ktorym Chinczycy odkryli Ameryke i oplyneli swiat"?  
Z powazaniem.


Miałem ostatnio okazję zajrzeć sobie do tego Menziesa. Już na wstępie
rzuca się w oczy, iż autor powołuje się na nader podejrzane źródła.
Mam tu na myśli zarówno tzw. mapę Piri Reisa jak tzw. ?mapę
Winlandii?. Niektóre z cytowanych publikacji (tak się składa, że o
kluczowym znaczeniu) nie były nigdzie drukowane, zaś Autor nie podaje,
gdzie można się z nimi zapoznać...

Jako, że nie miałem czasu ani zbytmiej ochoty by przebijac się przez
całe dzieło wziąłem na warsztat jago fragment poświęcony żegludze
polarnej. Jakoż z załączonej do tekstu zbiorczej mapy wypraw wynika,
że Chińczycy nie tylko opłynęli Grenlandię, ale również przedarli się
północną drogą morską do cieśniny Beringa. Przede wszystkim autor
poczuł się zobowiązany objaśnić, jakim sposobem Chińczycy mogli
opłynąć Grenlandię. Ze względu na warunki klimatyczne zadanie takie
nawet dziś byłoby niezmiernie trudne, o ile wogóle wykonalne.
Możliwości dokonania tego w początkach XV wieku upatruje Autor w
mniemanym przesunięciu osi ziemskiej o 3 stopnie, co powodować miało
znaczne ocieplenie klimatu Grenlandii. Z drugiej strony podkreśla co
prawda podkreśla on dokładność chińskich pomiarów geograficznych, a
przecież przesunięcie osi ziemskiej skutkowałoby błędami pomiaru
szerokości geograficznej o +/- 3 stopnie... Inną konsekwencją tegoż
byłoby znaczące pogorszenie warunków nawigacyjnych na północnej drodze
morskiej, co niewątpliwie utrudniłoby zadanie chińskiej flocie. Tu
jednak Autor nie wdaje się w żadną argumentację - przepłynęli i basta.
Dowodzić tego mają mapy wybrzeża Syberii oraz znajdujące się na nich
rysunki przedstawiające eskimosów i... kozaków. O tym, że w początkach
XV w. kozaków nie było nawet w planach, a na Syberii pojawiają się
dopiero pod koniec następnego, XVI stulecia Autor najwyraźniej nie ma
pojęcia...

Nieco wcześniej mamy też dywagacje o tym, jak to Chińczycy mogli
dopłynąć do bieguna oddalonego od Grenlandii "290 kilometrów na
północ". O tym, że sam kilka stron wcześniej znacząco odsunął biegun
od brzegów Grenlandii zdążył już w międzyczasie Autor zapomnieć...

Najważniejsza jest jednak inna wątpliwość: jakim sposobem Chińczycy
żeglując wzdłuż wybrzeży praktycznie całego świata nie natrafili w
swych podróżach na Europę? Jedna z eskadr żeglując z grubsza od
brzegów Nowej Funlandii na południowy wschód trafić miała jak po
sznurku na Azory... Jakim cudem nie trafili przy okazji na wybrzeża
Europy?



Podobne tematy:
teorie spiskowe
teorie spiskowe