Internet a prawo

Kategoria: Prawo na co dzien - dyskusje, porady, opinie.

Wersja archiwalna tematu "Internet a prawo" z grupy pl.soc.prawo



Michal Jaskolski
11 Kwi 1999, 03:00
Znalazłem dość ciekawą i obszerną pracę na tematy związane z Internetem oraz
prawem: http://www.prometeus.com.pl/prawo/html/.
Myślę, że powinno zainteresować to parę osób, szczególnie Experta :)

Michał Jaskólski

Expert
12 Kwi 1999, 03:00

Michal Jaskolski wrote:

Znalazłem dość ciekawą i obszerną pracę na tematy związane z Internetem oraz
prawem: http://www.prometeus.com.pl/prawo/html/.
Myślę, że powinno zainteresować to parę osób, szczególnie Experta :)


Przeczytalem, ale nie zauwazylem punktow wspolnego zainteresowania.
A czemu ?
______________
: 2. Podpis.

Na podstawie artykułu 78 Kodeksu Cywilnego można wywnioskować, iż dla
zachowania
wymogów ustawowej formy pisemnej spełnione, muszą być następujące
warunki:

     jak już była o tym mowa wyżej, dokument nie musi być spisany
ręcznie przez
     strony i może być sporządzony także mechanicznie;
                     ************************************

Pisanie, ze dokument moze zostac sporzadzony mechanicznie, bardzo mnie
razi, bo to sformulowanie jest wadliwe.

Pisanie ze dla zachowania ustawowych wymogow formy pisemnej , dokument
nie musi byc spisany recznie , a moze mechanicznie
to naprawde nie dotyczy internetu.

A dotyczy uzytkownika maszyny do pisania, takze mechanicznej.

Bo juz elektroniczna maszyna do pisania, niekoniecznie sporzadza
dokument mechanicznie , gdyz niektore maja link do peceta i dokument
mechaniczny nigdy nie istnieje ( patrz CNN)

Mowienie ze zachowanie ustawowej formy pisemnej dokumentu oznacza , ze
caly dokument ma byc spo9rzadzaony w jakis specjalny sposob rowniez jest
niefortunne.

Dokument moze byc sporzadzony w formie pisemnej , ale to nie oznacza ze
fizycznie musi istniec w formie pisemnej.
Strony moga podpisac kontraklt w formie elektronicznej i jedynie dla
osob trzecich okazac wydruk dokumentu elektronicznego.

Ale nie chce rozwijac dyskusji, gdyz te tematy opracowalismy w firmie 7
lat temu, zgodnie z ustawodawstwem amerykanskim i wiadomo o co ochodzi.
A dyskusja na liscie moze trwac i 2 lata i njic nie wniesie do tematu,
bo ciagle beda dyskutowali abstrakcjonisci, ktorzy njigdy nie szli do
sadu z elektronicznymi dokumentami, z elektronicznym podpisem.

Tak wiec sorry, ale temat mam opracowany , a ze sad nie uzna umowy
sporzadzonej w formie elektronicznej to jedynie problem kontrahentow ,
nie moj.

Po prostu na liscie nie dyskutuja zawodowcy, ale amatorzy, ktorzy nie
bedac executing officers, nic nie wnosza, poza swoje uczucia, doznania,
czyli wiele, ale za malo jak na zawodowe zycie.

Mowi sie o sporzadzeniu dokumentu w formie elektronicznej, ale nie
mechanicznej.

BTW,
zrodlami mojej wiedzy na powyzszy temat jest orzecznjictwo, materialy z
Department of Commerce, Dpt. of Justice, i innych instytucji

a to sa tysiace stron elektronicznych dokumentow.
Poza tym orzecznictwo stanu texas.
Czyli dokumenty, zrodla z miejsca , gdzie handel elekltroniczny powstal.

Poniewaz znajomjosc jezyka angielskiego jest w swiecie, w Polsce
powszechna, zatem wystarczy podanie tych 100 linkow do zrodel i to
zamyka temat.

Kompilacja, tlumaczenie tworzy nie calosc a roznorodnosc, nie dotyczaca
przedmiotu tematu
a chocbym napisal i te 1000 stron na temat prawa w internecie to i tak
tego nikt nie bedzie czytal, bo zrodla sa duzo bogatsze .
Jacek

Marcin Maruta
12 Kwi 1999, 03:00

Expert napisał(a) w wiadomości: <37116F13.4@friko.onet.pl...

Michal Jaskolski wrote:

| Znalazłem dość ciekawą i obszerną pracę na tematy związane z Internetem
oraz
| prawem: http://www.prometeus.com.pl/prawo/html/.
| Myślę, że powinno zainteresować to parę osób, szczególnie Experta :)

Przeczytalem, ale nie zauwazylem punktow wspolnego zainteresowania.
A czemu ?
______________


CIACH

Ale nie chce rozwijac dyskusji, gdyz te tematy opracowalismy w firmie 7
lat temu, zgodnie z ustawodawstwem amerykanskim i wiadomo o co ochodzi.


CIACH

Tak wiec sorry, ale temat mam opracowany , a ze sad nie uzna umowy
sporzadzonej w formie elektronicznej to jedynie problem kontrahentow ,
nie moj.


CIACH

Po prostu na liscie nie dyskutuja zawodowcy, ale amatorzy, ktorzy nie
bedac executing officers, nic nie wnosza, poza swoje uczucia, doznania,
czyli wiele, ale za malo jak na zawodowe zycie.


ROTFL. Umieram ze smiechu. Komus tu chyba sloneczko wiosenne zaszkodzilo.
Co, na Najwyzszego, ma prawo amerykanskie do poslkiego i Texas do formy
pisemnej? Moze by i tak testamencik poprzez emaila?  W koncu tu tylko probem
testatora :))))) Niech zyje zawodowiec, co go nie obchodza kontrahenci.
ROTFL.

Dzieki za link, przeczytam.

MM

Expert
12 Kwi 1999, 03:00
ROTFL. Umieram ze smiechu.


i po co mi taki przedpiszca umierajacy ze smiechu do dyskusji
o kontraktach w formie elektronicznej.

Co, na Najwyzszego, ma prawo amerykanskie do poslkiego i Texas do formy
pisemnej?


bo gdybys troche poczytal, to byc zrozumial, ze stan texas jako pierwszy
na swiecie wprowadzil ustawodawstwo internetowe i caly swiat sie na tym
wzorowal, unia europejska, inne stany tez .

Poniewaz maja orzecznictwo z tematu to mozna przewidziec co mnie czeka,
gdy wszystkie kontrakty mam w formie elektroniczej, podpisy
elektroniczne, a firma sie spalila , razem z serwerami i dyskietkami.

Moze by i tak testamencik poprzez emaila?  
czego sie pytasz .
jest okreslona forma prawna dla testamentow i trzeba sie jej trzymac

W koncu tu tylko probem

testatora :)))))


nie jest to problem, odrzucenie testamentu to dziedziczenie ustawowe

DSDD  ROTFL.


sorry ale jestes bajerant
ino umiesz rotefele

Dustin Du Cane
13 Kwi 1999, 03:00

Dokument moze byc sporzadzony w formie pisemnej , ale to nie oznacza ze
fizycznie musi istniec w formie pisemnej.
Strony moga podpisac kontraklt w formie elektronicznej i jedynie dla
osob trzecich okazac wydruk dokumentu elektronicznego.

Ale nie chce rozwijac dyskusji, gdyz te tematy opracowalismy w firmie 7
lat temu, zgodnie z ustawodawstwem amerykanskim i wiadomo o co ochodzi.
A dyskusja na liscie moze trwac i 2 lata i njic nie wniesie do tematu,
bo ciagle beda dyskutowali abstrakcjonisci, ktorzy njigdy nie szli do
sadu z elektronicznymi dokumentami, z elektronicznym podpisem.

Tak wiec sorry, ale temat mam opracowany , a ze sad nie uzna umowy
sporzadzonej w formie elektronicznej to jedynie problem kontrahentow ,
nie moj.


No coz. Jest to polska grupa dyskusyjna. Polski kc przewiduje iz dla celow
dowodowych umowy o wartosci 2000 powinny byc zawarte z zachowaniem formy
pisemnej. Plik komputerowy nie jest forma pisemna. Fajnie ze ten temat
opracowano 7 lat temu w innej firmie ale ja ten temat przerabialem 2
miesiace temu zgodnie z polskim ustawodawstwem. A ze sad nie uzna umowy
sporzadzonej w formie elektronicznej to problem doradcow prawnych
kontrahentow.

Dustin

Dustin Du Cane
13 Kwi 1999, 03:00

Dokument moze byc sporzadzony w formie pisemnej , ale to nie oznacza ze
fizycznie musi istniec w formie pisemnej.
Strony moga podpisac kontraklt w formie elektronicznej i jedynie dla
osob trzecich okazac wydruk dokumentu elektronicznego.

Ale nie chce rozwijac dyskusji, gdyz te tematy opracowalismy w firmie 7
lat temu, zgodnie z ustawodawstwem amerykanskim i wiadomo o co ochodzi.
A dyskusja na liscie moze trwac i 2 lata i njic nie wniesie do tematu,
bo ciagle beda dyskutowali abstrakcjonisci, ktorzy njigdy nie szli do
sadu z elektronicznymi dokumentami, z elektronicznym podpisem.

Tak wiec sorry, ale temat mam opracowany , a ze sad nie uzna umowy
sporzadzonej w formie elektronicznej to jedynie problem kontrahentow ,
nie moj.


No coz. Jest to polska grupa dyskusyjna. Polski kc przewiduje iz dla celow
dowodowych umowy o wartosci 2000 powinny byc zawarte z zachowaniem formy
pisemnej. Plik komputerowy nie jest forma pisemna. Fajnie ze ten temat
opracowano 7 lat temu w innej firmie ale ja ten temat przerabialem 2
miesiace temu zgodnie z polskim ustawodawstwem. A ze sad nie uzna umowy
sporzadzonej w formie elektronicznej to problem doradcow prawnych
kontrahentow.

A nawiasem mowiac przewiduje iz podpisy elektroniczne, uznanie formy
elektronicznej za pisemna itd jeszcze przez jakis czas nie bedzie
obowiazywalo Polsce a jak odpowiednie zmiany zostana poczynione,
orzecznictwo sadu w Teksasie nie bedzie obchodzilo polskiego sadu (jesli sad
w Anglii wydaje zupelnie inne wyroki niz sad w Ameryce w oparciu o podobne
ustawy - czesto wystepuja takie kazusy w sprawach zwiazanych z internetem).

Dustin

Dustin Du Cane
13 Kwi 1999, 03:00

Dokument moze byc sporzadzony w formie pisemnej , ale to nie oznacza ze
fizycznie musi istniec w formie pisemnej.
Strony moga podpisac kontraklt w formie elektronicznej i jedynie dla
osob trzecich okazac wydruk dokumentu elektronicznego.

Ale nie chce rozwijac dyskusji, gdyz te tematy opracowalismy w firmie 7
lat temu, zgodnie z ustawodawstwem amerykanskim i wiadomo o co ochodzi.
A dyskusja na liscie moze trwac i 2 lata i njic nie wniesie do tematu,
bo ciagle beda dyskutowali abstrakcjonisci, ktorzy njigdy nie szli do
sadu z elektronicznymi dokumentami, z elektronicznym podpisem.

Tak wiec sorry, ale temat mam opracowany , a ze sad nie uzna umowy
sporzadzonej w formie elektronicznej to jedynie problem kontrahentow ,
nie moj.


No coz. Jest to polska grupa dyskusyjna. Polski kc przewiduje iz dla celow
dowodowych umowy o wartosci 2000 powinny byc zawarte z zachowaniem formy
pisemnej. Plik komputerowy nie jest forma pisemna. Fajnie ze ten temat
opracowano 7 lat temu w innej firmie ale ja ten temat przerabialem 2
miesiace temu zgodnie z polskim ustawodawstwem. A ze sad nie uzna umowy
sporzadzonej w formie elektronicznej to problem doradcow prawnych
kontrahentow.

A nawiasem mowiac przewiduje iz podpisy elektroniczne, uznanie formy
elektronicznej za pisemna itd jeszcze przez jakis czas nie bedzie
obowiazywalo Polsce a jak odpowiednie zmiany zostana poczynione,
orzecznictwo sadu w Teksasie nie bedzie obchodzilo polskiego sadu (jesli sad
w Anglii wydaje zupelnie inne wyroki niz sad w Ameryce w oparciu o podobne
ustawy - czesto wystepuja takie kazusy w sprawach zwiazanych z internetem).

Dustin

Expert
13 Kwi 1999, 03:00

No coz. Jest to polska grupa dyskusyjna. Polski kc przewiduje iz dla celow
dowodowych umowy o wartosci 2000 powinny byc zawarte z zachowaniem formy
pisemnej. Plik komputerowy nie jest forma pisemna. Fajnie ze ten temat
opracowano 7 lat temu w innej firmie ale ja ten temat przerabialem 2
miesiace temu zgodnie z polskim ustawodawstwem. A ze sad nie uzna umowy
sporzadzonej w formie elektronicznej to problem doradcow prawnych
kontrahentow.


Ale sad w firmie nie ma co szukac.
Firma moze bez sadow dzialac i 100 lat.
Nie ma takiej relacji, ze dzialalnosc firmy = kontakty z sadami.

Strony sie tak umawiaja w jednym pismie i to obowiazuje na dlugie lata.
Kazdy nowy kontrahent podpisuje oswiadczenie o uznawaniu dokumentow
podpisanych elektronicznie i interes sie kreci
Jacek

Expert
13 Kwi 1999, 03:00
A nawiasem mowiac przewiduje iz podpisy elektroniczne, uznanie formy
elektronicznej za pisemna itd jeszcze przez jakis czas nie bedzie
obowiazywalo Polsce


a gdziez tam, ZUS juz wprowadzil elektroniczne dokumenty
teraz urzedy skarbowe wprowadza elektroniczne deklaracje podatkowe dla
firm w formie plikow z p.odpisem elektronicznym.
To kwestia miesiecy , nie lat.

a jak odpowiednie zmiany zostana poczynione,

orzecznictwo sadu w Teksasie nie bedzie obchodzilo polskiego sadu


Czemu ma nie obchodzic.
Wiedza jest wiedza. Caly swiat idzie jedna droga. Dla sedziego
orzecznictwo sadu zagranicznego tak samo dobre jak dobry podrecznik do
prawa z komentarzem. A nawyki dedukcyjne sa jednakowe na calym swiecie
i trudnosci w zrozumieniu czemu sie dopuszcza dokumenty elektroniczne w
Niemczech to juz latwiej zwalczyc ( wszak to Europa).
Bedzie jeden spor z ZUSem o elektroniczne deklaracje i juz bedzie
polskie orzecznictwo.

 (jesli sad

w Anglii wydaje zupelnie inne wyroki niz sad w Ameryce w oparciu o podobne
ustawy -


a czemu ma byc zupelnie inaczej, i tak w uzasadnieniu napisza dlaczego
tac a nie inaczej i srednio inteligentny student to zrozumie

czesto wystepuja takie kazusy w sprawach zwiazanych z internetem).
a konkretnie ?
jest takie przeciaganie gumy w sprawach internetowych, ale wiekszosc
spraw juz ma orzecznictwo i wiadomo czego oczekiwac.
Mozna juz przestac zyc mrzonkami, ze sad nie bedzie wiedzial co z tym
zrobic.
Prawnicy znaja sie na komputerach, szkola sie , sa dobrzy, czemu maja
miec okazywac wieksza niewiedze w tych sprawach niz przedstawiciele
innych zawodow.
Dostep do literatury, szkolen maja wszyscy jednakowi.
Jacek

Dustin




Podobne tematy:
Internet w Owczarni
Gry internetowe
Strona Internetowa Owczarni
split CZAS ZŁAMAĆ PRAWO/EXMISJA
Zmiana adresu internetowego
WOPR PRAWO KARNE
Ozozakupy.pl narzędzie do pozycjonowania stron internetowych