Panie w męskiej szatni

Kategoria: Prawo na co dzien - dyskusje, porady, opinie.

Wersja archiwalna tematu "Panie w męskiej szatni" z grupy pl.soc.prawo



666
25 Lut 2004, 12:32
Często chodzę z dzieciakami na basen, także żeby pilnować zachowania
chłopaków w szatni (męskiej oczywiście).
Utrapieniem są panie wchodzące do męskiej szatni pod byle pretekstem:
sprzątaczka, hmm, to jeszcze od biedy rozumiem, to jak zdjąć portki przed
pielęgniarką w przychodni, ale są też babcie uparte, że wnuczuś nie włoży
sobie podkoszulki do rajstopek, mamusie pilnujące, czy syneczek aby nie
zgrzany, natomiast akurat moim dość stałym utrapieniem są opiekunki kilkorga
dzieci z jakiejś szkoły, zwykle bezczelnie ładujące się do męskiej szatni
jak zawodowe wuajerystki.
Stoi pani jedna obok drugiej, zapycha pizzę albo czipsy i gapi się.
Gapi się na swoich chłopaków (na oko 10-12 lat), na moją grupę (średnio 8
lat), na innych chłopaków zwykle 10-14, no i na mnie w ręczniku tak, jakbym
to ja był nie na swoim miejscu.
Parokrotnie prosiłem o interwencję ochronę basenu - co nawet fizycznie
(prośba) jest dość trudno wykonalne, gdy wychodzę spod prysznica w tym
ręczniku, a tu ani się przebrać, ani wyjść do szatni po ochroniarza.
Panie należą do grupy inteligencji tępej "Pan nie jest dla nas rozmówcą"
"Nie mamy o czym gadać" itp. itd.
Gdy ma nadejść dzień basenu, to zaczynam się już wcześniej gotować na samą
myśl o tych dwóch zmorach.
Jestem kompletnie zdecydowany wezwać na basen policję, tylko oczywiście są
dwa punkty:
a) po ilu dniach albo (optymistycznie) godzinach funkcjonariuszom im się
przyjechać (a de facto tylko policja - nawet straż miejska niestety nie - ma
prawo ustalić tożsamość tychże pań w celu ewentualnego dalszego
postępowania);
b) jaki konkretnie art. i paragraf zapodać funkcjonariuszom, żeby w głowę
się za mocno nie musieli drapać (Czy podpadają pod art. 140 K.W.??).
Ja tam jestem (i często inni panowie) jako opiekun dzieci, a nie nabywca
biletu który zawarłby w ten sposób jakąś umowę z basenem, co może byłoby
łatwiejsze do wyegzekwowania.
JC
cef
25 Lut 2004, 12:50

[ciach]

b) jaki konkretnie art. i paragraf zapodać funkcjonariuszom, żeby w
głowę
się za mocno nie musieli drapać


Najprościej będzie jak wejdziesz
do damskiej szatni.
 Wtedy się dowiesz jaki artykuł :-).
Przepraszam, jeśli nie pomogłem.

bubu
25 Lut 2004, 12:55
Jest łatwiejsze i skuteczne rozwiązanie . 100%  .
Zwróć im uwagę stając przed nimi całkiem goluśki .
Jestem pewny , że poskutkuje.
poilkj
25 Lut 2004, 12:58
" 666" <j@interia.pl wrote in message


Często chodzę z dzieciakami na basen, także żeby pilnować zachowania
chłopaków w szatni (męskiej oczywiście).
Utrapieniem są panie wchodzące do męskiej szatni pod byle pretekstem:
sprzątaczka, hmm, to jeszcze od biedy rozumiem, to jak zdjąć portki przed
pielęgniarką w przychodni, ale są też babcie uparte, że wnuczuś nie włoży
sobie podkoszulki do rajstopek, mamusie pilnujące, czy syneczek aby nie
zgrzany, natomiast akurat moim dość stałym utrapieniem są opiekunki
kilkorga
dzieci z jakiejś szkoły, zwykle bezczelnie ładujące się do męskiej szatni
jak zawodowe wuajerystki.
Stoi pani jedna obok drugiej, zapycha pizzę albo czipsy i gapi się.
Gapi się na swoich chłopaków (na oko 10-12 lat), na moją grupę (średnio 8
lat), na innych chłopaków zwykle 10-14, no i na mnie w ręczniku tak,
jakbym
to ja był nie na swoim miejscu.
Parokrotnie prosiłem o interwencję ochronę basenu - co nawet fizycznie
(prośba) jest dość trudno wykonalne, gdy wychodzę spod prysznica w tym
ręczniku, a tu ani się przebrać, ani wyjść do szatni po ochroniarza.
Panie należą do grupy inteligencji tępej "Pan nie jest dla nas rozmówcą"
"Nie mamy o czym gadać" itp. itd.
Gdy ma nadejść dzień basenu, to zaczynam się już wcześniej gotować na samą
myśl o tych dwóch zmorach.
Jestem kompletnie zdecydowany wezwać na basen policję, tylko oczywiście są
dwa punkty:
a) po ilu dniach albo (optymistycznie) godzinach funkcjonariuszom im się
przyjechać (a de facto tylko policja - nawet straż miejska niestety nie -
ma
prawo ustalić tożsamość tychże pań w celu ewentualnego dalszego
postępowania);
b) jaki konkretnie art. i paragraf zapodać funkcjonariuszom, żeby w głowę
się za mocno nie musieli drapać (Czy podpadają pod art. 140 K.W.??).
Ja tam jestem (i często inni panowie) jako opiekun dzieci, a nie nabywca
biletu który zawarłby w ten sposób jakąś umowę z basenem, co może byłoby
łatwiejsze do wyegzekwowania.
JC

Rozwiązanie. Należy tak przebudować szatnie, aby były indywidualne boksy,
gdzie można się przebrać.
Wówczas reszta szatni może być wspólna. Tak jest na większości nowoczesnych
basenów.

A jak jest u ciebie?

[edymon]
25 Lut 2004, 13:10
Użytkownik  666 napisał:
Często chodzę z dzieciakami na basen, także żeby pilnować zachowania
chłopaków w szatni (męskiej oczywiście).
Utrapieniem są panie wchodzące do męskiej szatni pod byle pretekstem.


[ciach]
A nie ma tam klucza jakiegos, zeby zamykac szatnie od srodka???
[edymon]
25 Lut 2004, 13:10
Użytkownik bubu napisał:
Jest łatwiejsze i skuteczne rozwiązanie . 100%  .
Zwróć im uwagę stając przed nimi całkiem goluśki .
Jestem pewny , że poskutkuje.


Beda czesciej przychodzic?:-)
Jacek Placek
25 Lut 2004, 13:54
bubu <jacek@op.pl napisał(a):
Jest łatwiejsze i skuteczne rozwiązanie . 100%  .
Zwróć im uwagę stając przed nimi całkiem goluśki .
Jestem pewny , że poskutkuje.


Dobre, ale... pozniej paniusie zarzuca mu, ze chodzi nago przy dzieciach. I
to juz nie bedzie smieszne. To nic, ze na basenie i w meskiej szatni :(
JP
KrzysiekPP
25 Lut 2004, 13:54
Parokrotnie prosiłem o interwencję ochronę basenu - co nawet fizycznie
(prośba) jest dość trudno wykonalne, gdy wychodzę spod prysznica w tym
ręczniku, a tu ani się przebrać, ani wyjść do szatni po ochroniarza.


Wystartuj mocniej:
Ryknij najmocniejszym glosem jaki mozesz wydobyc: "Wynos sie stad
erotomanko ! Meza od ilu lat na oczy nie widzialas ?"

;-)

Jacek Placek
25 Lut 2004, 13:55
bubu <jacek@op.pl napisał(a):
Jest łatwiejsze i skuteczne rozwiązanie . 100%  .
Zwróć im uwagę stając przed nimi całkiem goluśki .
Jestem pewny , że poskutkuje.


Dobre, ale... pozniej paniusie zarzuca mu, ze chodzi nago przy dzieciach. I
to juz nie bedzie smieszne. To nic, ze na basenie i w meskiej szatni :(
JP
Falkenstein
25 Lut 2004, 14:02

Użytkownik "Jacek Placek" <jacek.pla@gazeta.SKASUJ-TO.pl napisał w
wiadomości

bubu <jacek@op.pl napisał(a):

Jest łatwiejsze i skuteczne rozwiązanie . 100%  .
Zwróć im uwagę stając przed nimi całkiem goluśki .
Jestem pewny , że poskutkuje.

Dobre, ale... pozniej paniusie zarzuca mu, ze chodzi nago przy dzieciach.
I
to juz nie bedzie smieszne. To nic, ze na basenie i w meskiej szatni :(


taaa... polowanie na pedofilów dzisiaj modne...

____________
RF

bubu
25 Lut 2004, 14:03

Dobre, ale... pozniej paniusie zarzuca mu, ze chodzi nago przy


dzieciach. I

A to niech będzie w szlafroku i go tylko dla nich rozchyli
aby dzieci nie widziały !!!!!!!!!!!

bd
25 Lut 2004, 14:45
Dobre, ale... pozniej paniusie zarzuca mu, ze chodzi nago przy dzieciach.
I
to juz nie bedzie smieszne. To nic, ze na basenie i w meskiej szatni :(

taaa... polowanie na pedofilów dzisiaj modne...


tak, no i moze one wlasnie sa pedofilkami:) zarzuc im to. moze one lubia gapic
sie na malych nagich chlopcow? wstretne baby.

pozdr
marcin

Falkenstein
25 Lut 2004, 14:51

Dobre, ale... pozniej paniusie zarzuca mu, ze chodzi nago przy
dzieciach.
I
to juz nie bedzie smieszne. To nic, ze na basenie i w meskiej szatni
:(

taaa... polowanie na pedofilów dzisiaj modne...

tak, no i moze one wlasnie sa pedofilkami:) zarzuc im to. moze one lubia
gapic
sie na malych nagich chlopcow? wstretne baby.

też niegłupie...

_________
RF

Konrad Szwarc
25 Lut 2004, 15:22
Wystartuj mocniej:
Ryknij najmocniejszym glosem jaki mozesz wydobyc: "Wynos sie stad
erotomanko ! Meza od ilu lat na oczy nie widzialas ?"

;-)


taa, czekaj na reakcję:)

Gotfryd Smolik news
25 Lut 2004, 17:09

[...]
+ Rozwiązanie. Należy tak przebudować szatnie,


 Fundujesz ??
 ;)

pozdrowienia, Gotfryd

Bob
25 Lut 2004, 17:58
Panie należą do grupy inteligencji tępej "Pan nie jest dla nas rozmówcą"
"Nie mamy o czym gadać" itp. itd.
Gdy ma nadejść dzień basenu, to zaczynam się już wcześniej gotować na samą
myśl o tych dwóch zmorach.


Weź aparat fotograficzny zrób im 2-3 zdjęcia skutek 100% albo afera.
Wytłumaczysz, że weszły w kadr ;-)
Falkenstein
25 Lut 2004, 18:24

Panie należą do grupy inteligencji tępej "Pan nie jest dla nas rozmówcą"
"Nie mamy o czym gadać" itp. itd.
Gdy ma nadejść dzień basenu, to zaczynam się już wcześniej gotować na
samą
myśl o tych dwóch zmorach.

Weź aparat fotograficzny zrób im 2-3 zdjęcia skutek 100% albo afera.
Wytłumaczysz, że weszły w kadr ;-)

daj spokój, facet robiący zdjęcia w szatni z małymi chłopcami? Toz to
pedofilia całą gębą!

_____________
RF

Andrzej Lawa
25 Lut 2004, 20:22
 666 wrote:
Stoi pani jedna obok drugiej, zapycha pizzę albo czipsy i gapi się.
Gapi się na swoich chłopaków (na oko 10-12 lat), na moją grupę (średnio 8
lat), na innych chłopaków zwykle 10-14, no i na mnie w ręczniku tak,
jakbym to ja był nie na swoim miejscu.


Chyba jedyna sugestia, jaką można dać w przypadku ich odporności, to
zawiadomić policję, że jakieś dwie baby - podejrzewasz, że pedofilki -
ciągle się kręcą jakby się czaiły, żeby jakiegoś dzieciaka pomolestować.

Z drugiej strony tak się zastanawiam - dlaczego nagość to takie wielkie tabu
dla ludzi? OK, sam się też bym conieco krępował (uwarunkowanie robi
swoje ;) ale gdzie tu sens, gdzie tu logika? ;)

PS: co to są wuajerystki?

poilkj
25 Lut 2004, 21:43
"Andrzej Lawa" <alawa_n@lechistan.SPAM_PRECZ.com wrote in message


666 wrote:

Stoi pani jedna obok drugiej, zapycha pizzę albo czipsy i gapi się.
Gapi się na swoich chłopaków (na oko 10-12 lat), na moją grupę (średnio
8
lat), na innych chłopaków zwykle 10-14, no i na mnie w ręczniku tak,
jakbym to ja był nie na swoim miejscu.

Chyba jedyna sugestia, jaką można dać w przypadku ich odporności, to
zawiadomić policję, że jakieś dwie baby - podejrzewasz, że pedofilki -
ciągle się kręcą jakby się czaiły, żeby jakiegoś dzieciaka pomolestować.

Znam skuteczniejsze.
Zaprosić lokalnego dziennikarza. Niech im pstryknie zdjęcie w męskiej szatni
i wrzuci na pierwszą stronę gazet z odpowiednim komentarzem.
Skutek gwarantowany. Kuratorium się wtrąci na 100 %.

RomanO
26 Lut 2004, 04:56

<..
Skutek gwarantowany. Kuratorium się wtrąci na 100 %.

<...
A propos:
Paparzzi robi fotki (przy rozmowie) Tobie i "tem paniom".
te "Gołe chłopaki wlazły w kadr".
Już widzę jak "beedom zarzuuuuuty, że te "fstrenciuchy" ( i Ty z nimi),
molestujecie te "biedaczki" w miejscu pracy!
One potem wycofają zarzut i będzie ugoda....

Roman

666
26 Lut 2004, 05:18
No i tego właśnie się obawiam :-)
Oczywiście dawno wezwałbym niebieskich gdyby była szansa na ich przyjazd w
rozsądnym czasie.
I § potrzeba znać, żeby policmajstrom numerek podrzucić, a nie zmuszać do
skrobania się pod czapką...
JaC
Toz to pedofilia całą gębą!
remeeq
26 Lut 2004, 07:00
i zwróc im uwagę stojąc z fiutem tuż przy jej twarzy kiedy siedzi i
wpierdziela chipsy hehe.Zapytaj jeszcze czy z serkiem czy z bekonem ??   :-)
Jest łatwiejsze i skuteczne rozwiązanie . 100%  .
Zwróć im uwagę stając przed nimi całkiem goluśki .
Jestem pewny , że poskutkuje.
remeeq
26 Lut 2004, 07:10
To typowe wśród nauczycielek, że są mądrzejsze od reszty świata.
Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna, to typowe nieudacznice zyciowe.
Stad ta ich mądrość i stwierdzenia " "nie jest Pan rozmówca dla nas". i
słusznie, po co się poniżać i z  nimi rozmawiać? nie lepiej opierdolić jak
psa? Tak bym chyba zrobił i kazał wypier..lać zboczonej ćwierćinteligentce.

Często chodzę z dzieciakami na basen, także żeby pilnować zachowania
chłopaków w szatni (męskiej oczywiście).
Utrapieniem są panie wchodzące do męskiej szatni pod byle pretekstem:
sprzątaczka, hmm, to jeszcze od biedy rozumiem, to jak zdjąć portki przed
pielęgniarką w przychodni, ale są też babcie uparte, że wnuczuś nie włoży
sobie podkoszulki do rajstopek, mamusie pilnujące, czy syneczek aby nie
zgrzany, natomiast akurat moim dość stałym utrapieniem są opiekunki
kilkorga
dzieci z jakiejś szkoły, zwykle bezczelnie ładujące się do męskiej szatni
jak zawodowe wuajerystki.
Stoi pani jedna obok drugiej, zapycha pizzę albo czipsy i gapi się.
Gapi się na swoich chłopaków (na oko 10-12 lat), na moją grupę (średnio 8
lat), na innych chłopaków zwykle 10-14, no i na mnie w ręczniku tak,
jakbym
to ja był nie na swoim miejscu.
Parokrotnie prosiłem o interwencję ochronę basenu - co nawet fizycznie
(prośba) jest dość trudno wykonalne, gdy wychodzę spod prysznica w tym
ręczniku, a tu ani się przebrać, ani wyjść do szatni po ochroniarza.
Panie należą do grupy inteligencji tępej "Pan nie jest dla nas rozmówcą"
"Nie mamy o czym gadać" itp. itd.
Gdy ma nadejść dzień basenu, to zaczynam się już wcześniej gotować na samą
myśl o tych dwóch zmorach.
Jestem kompletnie zdecydowany wezwać na basen policję, tylko oczywiście są
dwa punkty:
a) po ilu dniach albo (optymistycznie) godzinach funkcjonariuszom im się
przyjechać (a de facto tylko policja - nawet straż miejska niestety nie -
ma
prawo ustalić tożsamość tychże pań w celu ewentualnego dalszego
postępowania);
b) jaki konkretnie art. i paragraf zapodać funkcjonariuszom, żeby w głowę
się za mocno nie musieli drapać (Czy podpadają pod art. 140 K.W.??).
Ja tam jestem (i często inni panowie) jako opiekun dzieci, a nie nabywca
biletu który zawarłby w ten sposób jakąś umowę z basenem, co może byłoby
łatwiejsze do wyegzekwowania.
JC

gregor
26 Lut 2004, 07:45
Jest łatwiejsze i skuteczne rozwiązanie . 100%  .
Zwróć im uwagę stając przed nimi całkiem goluśki .
Jestem pewny , że poskutkuje.

Albo "zatrudnić" na jeden raz jakiś gości z wytatuowanymi fiutami, którzy
zrobię jakieś przedstawienie przed owymi paniami...
Psychik
26 Lut 2004, 09:08
Użytkownik "gregor" <gr@poczta.onet.pl napisał:
Albo "zatrudnić" na jeden raz jakiś gości z wytatuowanymi fiutami,
którzy zrobię jakieś przedstawienie przed owymi paniami...


    "okazywanie" jest karalne ;-)