Pytanie o Spadek - Nieruchomość

Kategoria: Prawo na co dzien - dyskusje, porady, opinie.

Wersja archiwalna tematu "Pytanie o Spadek - Nieruchomość" z grupy pl.soc.prawo



Ivan.Ho
29 Mar 2002, 08:20
Drodzy grupowicze,

Bardzo proszę o poradę w następującej sprawie.

 Umarła moja babcia i pozostawiła w spadku po sobie dom z ogrodem. Po
śmieci dziadka w nie była przeprowadzona sprawa spadkowa. Babcia miała
syna i córkę. Ci odpowiednio po jednym dziecku córkę i syna czyli mnie.
Syn babci postanowił całkowicie przekazać prawo do dysponowania swoją
częścią spadku swojej córce. Ta jednak jest studentką i nie posiada
żadnych udokumentowanych dochodów.

 Po śmieci babci jej syn bez porozumienia ze swoją siostrą (moją matką )
, na podstawie domniemanego ustnego polecenia zmarłej zabrał wszystkie
oszczędności babci gromadzone bez jakiekolwiek dokumentacji przez babcię
w domu. Z moich szacunków może wynikać, że  zarekwirowana  kwota to
około w najgorszym przypadku około 30 tys. Złotych. Dodatkowo przed
oddaniem dowodu osobistego do USC opróżnił konta bankowe babci kolejne
8-9 tys złotych.

Dla porządku syn babci został poproszony o rozliczenie się z wydatków
poniesionych podczas choroby i w związku z pochówkiem babci. Odmówił!

Wydatki które ponosiłem ja i matka są w pełni udokumentowane i posiadamy
komplet rachunków, które w każdej chwili mogą zostać okazane.

Obawiam się, że syn babci może próbować użyć środków pochodzących z
ograbienia babci do wykupu części domu.

Nie pochwalam takiego postępowania i uważam, i w świetle moich przekonań
można je jednoznacznie zakwalifikować jako kradzież.

Syn babci wykonuje prostą nisko płatną pracę fizyczna, jego żona jest na
zasiłku. Nie posiadają wykształcenia ani perspektyw zawodowych.

Jest posiadaczem własnościowego mieszkania w blokach.

Przejdźmy jednak do meritum sprawy.

Moja matka od wielu lat przebywa za granicą. Ja jestem na miejscu i od
kilku lat mam stałe zatrudnienie w dużej instytucji a co się z tym wiąże
pewien stały dochód.

Nie chciał bym dopuścić do roztrwonienia majątku zgromadzonego
ponadludzkim wysiłkiem przez babcię. W świetle tego co się dzieje za
jedyne wyjście uważam zamieszkanie w domu babci. W przeciwnym razie
zostanie on rozkradziony i zniszczony.

Obecnie nie posiadam, żadnej nieruchomości. Mieszkam w mieszkaniu moich
rodziców. Pragnę jednak zaznaczyć, że rodzice nie używają tego
mieszkania od wielu lat.

 Od około roku płaciłem za babcię rachunki za energię elektryczną i
telefon co jest udokumentowane w postaci wyciągu z konta bankowego.
Babcia oczywiście zwracała mi za to pieniądze ale dla wygody babci
załatwialiśmy to przy pomocy stałej dyspozycji z mojego rachunku.
(Prześledziłem posty na grupach dyskusyjnych i doszedłem do wniosku, że
informacja ta może mieć znaczenie).

 Zależy mi na tym by w elegancki i sprawiedliwy sposób spłacić moją
kuzynkę i uniknąć waśni. Będę wdzięczny za informację jak tę sprawę
ugryźć.

Ivan Ho

Boguslaw Szostak
29 Mar 2002, 09:01

"Ivan.Ho" <Ivan@wp.plwrote in message Drodzy grupowicze,

Bardzo proszę o poradę w następującej sprawie.


Ciezka sprawa.....

To znaczy "ciezka sprawa" jest dojscie jaknaprawde bylo z owymi pieniedzmi.
"nieudokumentowanymi". Poza tym jest juz latwiej.

nalezy (Panska mama) wniesc o podzial spadku i we wniosku
zaznaczyc, (jesli jest tego pewna) ze w sklad spadku wchodza rowniez
oszczednosci zgromadzone na rachunkach bankowych.

Jesli nie ma testamentu, rodzenstwo dziedziczy "w edekcie" po polowie,

w efekcie, bo Po dziadku odziedziczyla czesc babcia, a czesc ich dzieci,
lecz teraz po babci juz dzieci i nikt poza tym.

Jesli wujek odrzuci spadek JEGO czesc przehodzi na jego dziecko
i tyle....

Natomaist FIZYCZNY podzial spadku to inna sprawa
polubowna lub sadowa....

A poza tym jlepiej sie dogadac..
toprzed sadem pojdzie sprawniej i taniej...

Boguslaw

Gwidon S. Naskrent
29 Mar 2002, 09:45

syna i córkę. Ci odpowiednio po jednym dziecku córkę i syna czyli mnie.
Syn babci postanowił całkowicie przekazać prawo do dysponowania swoją
częścią spadku swojej córce. Ta jednak jest studentką i nie posiada
żadnych udokumentowanych dochodów.


Tzn? Darowizna?

Syn nie mógł przekazać spadku wnuczce, ponieważ nie składając żadnego
oświadczenia przyjął go w całości i jego udział stopił się z jego
majątkiem. Oczywiście mógł podarować przedmioty które mu przypadły w
udziale, ale to co innego.

w domu. Z moich szacunków może wynikać, że  zarekwirowana  kwota to
około w najgorszym przypadku około 30 tys. Złotych. Dodatkowo przed
oddaniem dowodu osobistego do USC opróżnił konta bankowe babci kolejne
8-9 tys złotych.


Eh, częste pytanie na tej grupie - wyczyszczenie konta bankowego stanowi
podstawę do orzeczenia zwrotu korzyści z bezpodstawnego wzbogacenia.

Obawiam się, że syn babci może próbować użyć środków pochodzących z
ograbienia babci do wykupu części domu.


Jeśli tak by się stało, to i tak musiałby uzyskaną bezpodstawnie korzyść
zwrócić wam (w gotówce lub współudziale w nabytej nieruchomości). Nie
byłby jedynie zobowiązany, gdyby korzyść w całości zużył (np. przegrał w
kasynie :)

Nie pochwalam takiego postępowania i uważam, i w świetle moich przekonań
można je jednoznacznie zakwalifikować jako kradzież.


Raczej wyłudzenie (kradzież dotyczy zaboru mienia).

 Zależy mi na tym by w elegancki i sprawiedliwy sposób spłacić moją
kuzynkę i uniknąć waśni. Będę wdzięczny za informację jak tę sprawę
ugryźć.


Złożyć wniosek o dział spadku i rozliczyć syna babci z pobranych przez
niego zaliczek na poczet jego udziału. Sąd w postanowieniu wskaże jakie
przedmioty majątkowe przypadają poszczególnym spadkobiercom oraz ile
wynoszą dopłaty. Przy zastosowaniu skargi pauliańskiej zobowiązaną do
zaspokojenia spadkobierców będzie obdarowana córka.

Gwidon S. Naskrent
29 Mar 2002, 09:47

Jesli wujek odrzuci spadek JEGO czesc przehodzi na jego dziecko
i tyle....


Wujek już przyjął spadek, więc nie może go teraz odrzucić.
Ivan.Ho
29 Mar 2002, 10:15
Nasunęło mi się jeszcze kilka pytań:

1. Czy jest jakaś szansa na wyegzekwowanie wyłudzonych pieniędzy albo ich
ekwiwalentu materialnego.
(mam tu na myśli nie udokumentowane piniądze, które były pochowane po kontach
w domu przez babcię)

2. Jak sąd odniesie się do przekazania np połowy nieruchomości studentce,
która nie jest w stanie udowodnić
swojej zdolności płatniczej?

3. Jak sąd odniesie się do braku możliwości obsługi finansowej nieruchomości
przez jednego ze spadkobierców.
    Wiadomo, trzeba zapłacić: podatek, wykonać niezbędne remonty, prąd, gaz,
wywóz nieczystości itp itd?

4. Czy w przypadku braku obsługi finansowej przez jednego ze spadkobierców
nieruchomości można go pozwać
do sądu u wnieść o zasądzenie zmniejszenia wartości jego części spadku?

5. Czy jeżeli spadkobierca przedstawi wyłudzone pieniądze to można wnieść o
ustalenie ich pochodzenia?

Jeśli możecie to oświećcie mnie w tych sprawach.

Ivan Ho

Gwidon S. Naskrent
29 Mar 2002, 14:13

1. Czy jest jakaś szansa na wyegzekwowanie wyłudzonych pieniędzy albo ich
ekwiwalentu materialnego.


Jest.

2. Jak sąd odniesie się do przekazania np połowy nieruchomości studentce,
która nie jest w stanie udowodnić
swojej zdolności płatniczej?


Może uznać darowiznę za bezskuteczną na wniosek pokrzywdzonego
wierzyciela, czyli drugiego spadkobiercy.

3. Jak sąd odniesie się do braku możliwości obsługi finansowej nieruchomości
przez jednego ze spadkobierców.


Rozłożenie świadczeń na raty, w ostateczności egzekucja.

4. Czy w przypadku braku obsługi finansowej przez jednego ze spadkobierców
nieruchomości można go pozwać
do sądu u wnieść o zasądzenie zmniejszenia wartości jego części spadku?


Jeśli wyrządził szkodę w mieniu spadkowym (przed podziałem) doprowadzając
do pomniejszenia jego wartości lub zwiększenia się obciążeń, to owszem...

5. Czy jeżeli spadkobierca przedstawi wyłudzone pieniądze to można wnieść o
ustalenie ich pochodzenia?


Niby jak? Pobrana suma wcale nie musi być przechowywana w gotówce.

Ivan.Ho
2 Kwi 2002, 04:31

"Gwidon S. Naskrent" napisał(a):


| 1. Czy jest jakaś szansa na wyegzekwowanie wyłudzonych pieniędzy albo ich
| ekwiwalentu materialnego.

Jest.


Jak zatem się do tego zabrać?

Jeśli wyrządził szkodę w mieniu spadkowym (przed podziałem) doprowadzając
do pomniejszenia jego wartości lub zwiększenia się obciążeń, to owszem...


A co w przypadku kiedy domek jednorodzinny stanowi niepodzielną
całość - tzn, Jedno mieszkanie, Jedno wejście? Przypuśćmy, że majątek zostaje
podzielony sądownie na 2 równe części i jeden ze spadkobierców uparcie
uchyla się od ponoszenia kosztów związanych z obsługą nieruchomości.
Czy wówczas również istnieją podstawy do zaskarżenia takiego postępowania.

| 5. Czy jeżeli spadkobierca przedstawi wyłudzone pieniądze to można wnieść o
| ustalenie ich pochodzenia?

Niby jak? Pobrana suma wcale nie musi być przechowywana w gotówce.


Nie wiem czy się precyzyjnie wypowiedziałem. Przypuśćmy, że sytuacja jest
następująca.
Jeden ze spadkobiorcow bądący w zdecydowanie gorszej sytuacji materialnej
dopuszcza sie
wyudzenia mienia niezyjacej przez zabranie pieniedzy znajdujacych sie w schowkach
w domu
zmarlej. Spadkobiorca ten jest jedyną osoba pracujaca w 3 osobowej rodzinie. Ma
niskie dochody.
Nagle niewiadomo skad okazuje sie, ze dysponuje kwota pozwalajaca na splacenie
drugiego spadkobiercy.
Czy mozna wniesc o ustalenie pochodzenia tych srodkow. Tzn czy sad moze zażadać
ich udokumentowania.

Nowe pytania:
1. Jak długo moze się toczyć postępowanie spadkowe?
Jakie są typowe pasma czasowe,
których mozna rozwiązać przedstawiony problem?
Zadaje to pytanie mając na uwadze dobro nieruchomości i jej
ochrone przed dewastacją.

2. Czy jezeli Jeden ze spadkobiercow bedzie się uparcie uchylał przed
pojawieniem się na sprawie spadkowej istnieje mozliwość przeprowadzenia
podziału majątku?

Jesli profanuje to przepraszam i prosze o oswiecenie

--
Gwidon S. Naskrent (naskr@skrzynka.pl)


Ivan

Gwidon S. Naskrent
2 Kwi 2002, 08:28

Jak zatem się do tego zabrać?


Przecież napisałem: podzielić spadek.

A co w przypadku kiedy domek jednorodzinny stanowi niepodzielną
całość - tzn, Jedno mieszkanie, Jedno wejście? Przypuśćmy, że majątek zostaje


Lokal może stanowić niepodzielną całość, ale też być przedmiotem
współwłasności. Wtedy właściciel dysponuje nie częścią lokalu, tylko
ułamkowym udziałem w całości.

podzielony sądownie na 2 równe części i jeden ze spadkobierców uparcie
uchyla się od ponoszenia kosztów związanych z obsługą nieruchomości.
Czy wówczas również istnieją podstawy do zaskarżenia takiego postępowania.


Bardzo watpliwe aby w takiej sytuacji sąd w ogóle rozważał podział
nieruchomości w naturze. Zapewne skończy się na przyznaniu całości lokalu
jednemu ze spadkobierców i spłacie reszty.

jest jedyną osoba pracujaca w 3 osobowej rodzinie. Ma niskie dochody.
Nagle niewiadomo skad okazuje sie, ze dysponuje kwota pozwalajaca na
splacenie drugiego spadkobiercy. Czy mozna wniesc o ustalenie
pochodzenia tych srodkow. Tzn czy sad moze zażadać ich udokumentowania.


Sądu nie interesuje czy spadkobierca ma pieniądze na spłatę - jeśli nie
ma, to w jego interesie jest wnioskować o inne przeprowadzenie działu
spadku.

Ewentualne postępowanie karne (przy szkodzie osoby najbliższej
prowadzone tylko na wniosek) to już inna beczka.

Nowe pytania:
1. Jak długo moze się toczyć postępowanie spadkowe?


Nie udzielam odpowiedzi na takie pytania.

Zadaje to pytanie mając na uwadze dobro nieruchomości i jej
ochrone przed dewastacją.


Można żądać zabezpieczenia spadku, w tym złożenia do depozytu sądowego
sumy potrzebnej na jego utrzymanie.

2. Czy jezeli Jeden ze spadkobiercow bedzie się uparcie uchylał przed
pojawieniem się na sprawie spadkowej istnieje mozliwość przeprowadzenia
podziału majątku?


Oczywiście - kurator.

Boguslaw Szostak
3 Kwi 2002, 06:55

"Gwidon S. Naskrent" <naskr@ahoj.plwrote in message


| syna i córkę. Ci odpowiednio po jednym dziecku córkę i syna czyli mnie.
| Syn babci postanowił całkowicie przekazać prawo do dysponowania swoją
| częścią spadku swojej córce. Ta jednak jest studentką i nie posiada
| żadnych udokumentowanych dochodów.

Tzn? Darowizna?

Syn nie mógł przekazać spadku wnuczce,


Tak naprawde nie wiemy co zrobil, mogl spadek odrzucic, a ze ma tylko jedna
corke....

Oczywiście mógł podarować przedmioty które mu przypadły w
udziale, ale to co innego.


mogl, ale to zwykle drozej wypada niz odrzucic.

[...]

Boguslaw