Woooow, zadzwonila do mnie firma windykacyjna w sprawie Id ei, juz mam się bać ???

Kategoria: Prawo na co dzien - dyskusje, porady, opinie.

Wersja archiwalna tematu "Woooow, zadzwonila do mnie firma windykacyjna w sprawie Id ei, juz mam się bać ???" z grupy pl.soc.prawo



futszaK
22 Sie 2003, 06:22
Jakis czas temu (co wytrwalsi na tej grupie znają temat) skonczyly mi
sie pieniadze i przestalem placic za Idee. Chcialem rozwiazac z nimi
umowe polubownie jak czlowiek z czlowiekiem, wkoncu placilem
regularnie i terminowo rachunki, ale olali mnie, wszelka
korespondencja trafiała w próżnie.
W koncu jak przestalem placic to racz yli przyslac note obciążeniową
na 750zł (to bylo w marcu) na to ja  oczywiscie wyslalem do nich
listem poleconym prosbe o jej anulowanie.
W czerwcu dostalem pismo w ktorej Idea zgodzila sie na anulowania pod
warunkiem ze najpierw splace zadluzenie a potem ponownie dokonam
reaktywacji numeru, wiec ja spokojnie zaczalem zadluzenie splacac (za
rachunek oczywiscie a nie za note potraceniowa).
Potem dowiedzialem sie ze na adres na ktory byla zarejestrowana
komorka wysylane sa wezwania do zaplaty z Intrum Justitia. Podobno
rowniez tam wydzwaniali
Wzialem jedno z nich i puscilem do nich maila z numerem telefonu do
mnie, a niech sobie zadzwonia, w koncu to mnie nic nie kosztuje,
zobacze co beda mieli ciekawego do powiedzenia.

Dzisiaj o 7 w nocy dzwoni do mnie kobita i zaczyna nawijać swój
monolog, widac ze malo ja interesowalo co mam do powiedzenia i ze
nawet nie potrafila prawidłowo podać mi daty wystawienia powstałem
wierzytelności (z wielkim oburzeniem "pan powinien wiedzieć
najlepiej"), zresztą na piśmie ponaglającym tez nie bylo takich
informacji tylko kwota, jakies wyliczenia odnosnie kosztów i
straszenia sądem, komornikiem i tym podobnymi rzeczami.
Podobnie tutaj, jaj ja spokojnie stwierdziłem ze posiadane dane są
blędne to kobieta się na mnie wydarła że to niemożliwe i że system już
wygenerowal pozew, czeka tylko na jej podpis i że ona go podpisze.
Odpowiedzialem kobiecie: "to niech pani podpisuje" na to ona wielce
zbulwersowana zaczęła wrzeszczeć że spotkamy się w sądzie w warsiaffce
i rozłączyła się.

Szkoda że byłem zaspany bo miałem wielką chęć porozmawiać o ich
skorumpowanych sądach i łysych komornikach z kijami baseball-owymi w
ręku, jak znam życie baba jeszcze zadzwoni więc może pociągne dalej
temat.

Biorac pod uwage treści telefonów oraz ich rozbieżnośc z posiadanymi
przeze mnie dokumentami (wszystko skrupulatnie jest przeze mnie
zbierane) stwierdzam jednoznacznie że z tych firm windykacyjnych
próbują brać na krzyki, wrzaski i tym podobne, zaś przy pytaniu o
konkrety zapada grobowa cisza i jest kontynuowanie wyreżyserowanej
wcześniej rozmowy funkcjinującej na zasadzie: firma windykacyjna mówi,
dlużnik słucha

czekamy na dalsze posunięcia działającej z pogwałceniem 191KK Intrum
Justitia, o wszystkim mam zamiar informowac :)

S.Koper
22 Sie 2003, 07:16
futszaK <futs@WYTNIJTO.irc.plwrote in news:gkrbkvge7in533cicohjtsaami55g8hk3l@4ax.com:

Jakis czas temu (co wytrwalsi na tej grupie znają temat) skonczyly mi
sie pieniadze i przestalem placic za Idee.


To wlasciciwe powinno wystarczyc za caly komentarz do sprawy. Zadziwia mnie
lekkosc z jaka podchodzi sie do wlasnych zobowiazan. I prob dochodzenia swych
roszczen przez wierzycieli. Zawsze jest to nielegalny, agresywny napad na Bogu
ducha winnego dluznika, ktoremu po prostu skonczyly sie pieniadze... Jkas paranoja
to jest.

czekamy na dalsze posuni?cia dzia?ającej z pogwa?ceniem 191KK Intrum
Justitia, o wszystkim mam zamiar informowac :)


To juz chyba pusciles wodze fantazji? Gdzie tu przemoc lub grozba bezprawna?

Zaplac po prostu.

Pozdr.

Tomek Kruk
22 Sie 2003, 07:57

<slawekkopernos@poczta.onet.plwrote:
| Jakis czas temu (co wytrwalsi na tej grupie znają temat) skonczyly mi
| sie pieniadze i przestalem placic za Idee.
To wlasciciwe powinno wystarczyc za caly komentarz do sprawy. Zadziwia mnie
lekkosc z jaka podchodzi sie do wlasnych zobowiazan.


gdybym lekko podchodzil to w momencie rozwiazywania DG wysłałbym do
nich pismo że rozwiązuje DG i w związku z tym rozwiązuje z nimi umowe,
przez rok czasu jednak płaciłem regularnie i terminowo, ale pieniądze
się poprostu skończyły

| czekamy na dalsze posuni?cia dzia?ającej z pogwa?ceniem 191KK Intrum
| Justitia, o wszystkim mam zamiar informowac :)
To juz chyba pusciles wodze fantazji? Gdzie tu przemoc lub grozba bezprawna?


w przepisie jest napisane "lub" a nie "i", a przemoc nie musi być
wcale fizyczna ale również i psychiczna a taką w/w windykator stosuje.

Może od razu po takim telefonie iść do lekarza, zbadać się co
potwierdzi że jestem zdenerwowany, dołączyć zaświadczenie że należe do
osób o zwiększonym ryzyku zawału serca i wysłać stosowny wniosek do
prokuratury ????

S.Koper
22 Sie 2003, 08:10

gdybym lekko podchodzil to w momencie rozwiazywania DG wyslalbym do
nich pismo ze rozwiązuje DG i w związku z tym rozwiązuje z nimi umowe,
przez rok czasu jednak placilem regularnie i terminowo, ale pieniądze
sie poprostu skonczyly


I myslisz, ze zlikwodowanie dg upowaznia cie do rozwiazania umowy z operatorem
sieci komorkowej bez zadnych konsekwencji..? Troche to naiwne.

w przepisie jest napisane "lub" a nie "i", a przemoc nie musi byc
wcale fizyczna ale równiez i psychiczna a taką w/w windykator stosuje.


Przepraszam, moge sie usmiac..? A coz on takiego robi, dzwoni? I zada zwrotu
naleznosci?

Moze od razu po takim telefonie iśc do lekarza, zbadac sie co
potwierdzi ze jestem zdenerwowany, dolączyc zaświadczenie ze naleze do
osób o zwiekszonym ryzyku zawalu serca i wyslac stosowny wniosek do
prokuratury ????


Tiaa, a potem wyslij to do S. Mrozka, moze bedziesz natchnieniem i narodzi sie z
tego ciekawy dramat jakis.

Tomek Kruk
22 Sie 2003, 08:44

<slawekkopernos@poczta.onet.plwrote:
| gdybym lekko podchodzil to w momencie rozwiazywania DG wyslalbym do
| nich pismo ze rozwiązuje DG i w związku z tym rozwiązuje z nimi umowe,
| przez rok czasu jednak placilem regularnie i terminowo, ale pieniądze
| sie poprostu skonczyly
I myslisz, ze zlikwodowanie dg upowaznia cie do rozwiazania umowy z operatorem
sieci komorkowej bez zadnych konsekwencji..? Troche to naiwne.


mysle ze gdybym wtedy zrezygnowal i nie ciagnal tej umowy przez rok
czasu placac regularnie i terminowo rachunki to by to mnie mniej
kosztowało

era zmniejsza kare proporcjonalnie do pozostałego okresu lojalki, plus
w takich sytuacjach w ogole rezygnuje z pobierania oplaty wiedzac ze
klient dzisiaj pieniedzy nie ma ale za jakis czas znowu bedzie mial i
wróci, jak widac w idei panuje bałagan i nawet nie zauwazyli ze im
zaczalem splacac zadluzenie

| w przepisie jest napisane "lub" a nie "i", a przemoc nie musi byc
| wcale fizyczna ale równiez i psychiczna a taką w/w windykator stosuje.
Przepraszam, moge sie usmiac..? A coz on takiego robi, dzwoni? I zada zwrotu
naleznosci?


wykrzykuje mi przez telefon a to juz jest forma przemocy psychicznej

Tiaa, a potem wyslij to do S. Mrozka, moze bedziesz natchnieniem i narodzi sie z
tego ciekawy dramat jakis.


znacznie lepiej jest to dobarwić i dac na pożarcie mediom, one lubią
takie sensacje a temat windykacji należności byłby doskonale poczytnym
przez silną i stale rozwijającą się grupe zawodową bezrobotnych.

S.Koper
22 Sie 2003, 08:54

mysle ze gdybym wtedy zrezygnowal i nie ciagnal tej umowy przez rok
czasu placac regularnie i terminowo rachunki to by to mnie mniej
kosztowalo


Madry Polak po szkodzie.

era zmniejsza kare proporcjonalnie do pozostalego okresu lojalki, plus
w takich sytuacjach w ogole rezygnuje z pobierania oplaty wiedzac ze
klient dzisiaj pieniedzy nie ma ale za jakis czas znowu bedzie mial i
wróci, jak widac w idei panuje balagan i nawet nie zauwazyli ze im
zaczalem splacac zadluzenie


Ciesze sie, ze era costam costam. Tylko jakie to ma znaczenie w tym przypadku?
Jestes dluznikiem musisz sie liczyc z tym, ze ktos bedzie chcial ten dlug
wyegzekwowac.

| Przepraszam, moge sie usmiac..? A coz on takiego robi, dzwoni? I zada
| zwrotu naleznosci?

wykrzykuje mi przez telefon a to juz jest forma przemocy psychicznej


Pheheh, nie wierze. Wykrzykuje. I co, to wszystko? Nie, nie moge.... Coz,
przynajmniej poprawiles mi humor. Co do pojecia przemocy polecam lekture jakiegos
komentarza do k.k.

znacznie lepiej jest to dobarwic i dac na pozarcie mediom, one lubią
takie sensacje a temat windykacji nalezności bylby doskonale poczytnym
przez silną i stale rozwijającą sie grupe zawodową bezrobotnych.


Pheheh...ponownie rotfl. Musialbys naprawde mocno "dobarwic" zeby lyknely to
media. Juz widze te naglowki: "Wierzyciel pokrzykuje na dluznika - prokuratura
bada sprawe."

Naprawde nie moge....

r21
22 Sie 2003, 08:57

<slawekkopernos@poczta.onet.plwrote:


jesli tel kupiony byl na firme to teraz gdy zakonczyles dg masz prawo
rozwiazac umowe bo jest to jeden z podawanych przyz centertela powodow...
a firma windykacyjna krzyczy i straszy bo ma to zmiekczyc pacjenta, a jesli
nie zmiekczy to windykator nie dostanie swojej prowizji, dlatego spiesza sie
przed sprawa sadowa:)
a nie placic komu jak komu ale monopolistom typu tpsa, centertel, plus czy
era jesli jest najmniejsza mozliwosc to w rewanzu za CENE  i jakosc
swiadczonych uslug    nie     NALEZY:)))
pozdro:)
S.Koper
22 Sie 2003, 09:11

jesli tel kupiony byl na firme to teraz gdy zakonczyles dg masz prawo
rozwiazac umowe bo jest to jeden z podawanych przyz centertela
powodow...


Wiesz, postanowilem to sprawdzic, przedzwonilem sobie do Bok-u i tam nie sylszeli
o takiej mozliwosci, ale pewnie wiesz lepiej. Jesli masz ochote sprawdzic polecam
nr tel. 0-22 634-28-82

a nie placic komu jak komu ale monopolistom typu tpsa, centertel, plus
czy era jesli jest najmniejsza mozliwosc to w rewanzu za CENE  i
jakosc swiadczonych uslug    nie     NALEZY:)))


Jasne, jasne. Czekam tylko na pierwszego, ktory potraktuje ciebie jak wstretnego
"monopoliste" i stwierdzi, ze placici nie nalezy.
Swoja droga, plus, era, idea.. to trzech ..monopolistow..? Chyba czegos nie
rozumiem, ale...

r21
22 Sie 2003, 09:31

| jesli tel kupiony byl na firme to teraz gdy zakonczyles dg masz prawo
| rozwiazac umowe bo jest to jeden z podawanych przyz centertela
| powodow...

Wiesz, postanowilem to sprawdzic, przedzwonilem sobie do Bok-u i tam nie
sylszeli
o takiej mozliwosci, ale pewnie wiesz lepiej. Jesli masz ochote sprawdzic
polecam
nr tel. 0-22 634-28-82


racja ale nie do konca:)
nie ma kary gdy tel kupiony jest na spolke akcyjna i chyba zoo
pozdro:)

Tomek Kruk
22 Sie 2003, 09:50

<slawekkopernos@poczta.onet.plwrote:
| mysle ze gdybym wtedy zrezygnowal i nie ciagnal tej umowy przez rok
| czasu placac regularnie i terminowo rachunki to by to mnie mniej
| kosztowalo
Madry Polak po szkodzie.


tiaaa, błedem moim było to że jak głupi przez rok czasu płaciłem
regularnie i terminowo, ale cóż, teraz nie popełnie kolejnego błędu i
napewno im nie zapłace
ja naprawde moge żyć w mieszkaniu w którym stoi jedynie 5 komputerów
na kartonach na które mam dokument że należą do kogoś innego, zaś
pieniądze trzymać na koncie bankowym należącym również do kogoś innego
komornik se będzie mógł skoczyć

Ciesze sie, ze era costam costam. Tylko jakie to ma znaczenie w tym przypadku?
Jestes dluznikiem musisz sie liczyc z tym, ze ktos bedzie chcial ten dlug
wyegzekwowac.


chcieć to se mogą a z pustego i salomon nie naleje

mogą se windykować, wysyłać pisma, mnożyc zera przy kwocie zadłużenia,
jak ja nie mam to i tak im nie dam

Tomek Kruk
22 Sie 2003, 10:04

<slawekkopernos@poczta.onet.plwrote:
| a nie placic komu jak komu ale monopolistom typu tpsa, centertel, plus
| czy era jesli jest najmniejsza mozliwosc to w rewanzu za CENE  i
| jakosc swiadczonych uslug    nie     NALEZY:)))
Jasne, jasne. Czekam tylko na pierwszego, ktory potraktuje ciebie jak wstretnego
"monopoliste" i stwierdzi, ze placici nie nalezy.
Swoja droga, plus, era, idea.. to trzech ..monopolistow..? Chyba czegos nie
rozumiem, ale...


a bo to mało tych co nie płacą ???
mam dłużnika i zwróciłem się o pomoc do Intrum to mnie olali "nie
przyjmujemy zleceń od osób fizycznych",więc skorzystałem z okazji żeby
wzięli w rozliczeniu mój dług ale jak widać zostałem olany po raz
drugi

Sławomir Partyka
22 Sie 2003, 17:10

tiaaa, błedem moim było to że jak głupi przez rok czasu płaciłem
regularnie i terminowo, ale cóż, teraz nie popełnie kolejnego błędu i
napewno im nie zapłace
ja naprawde moge żyć w mieszkaniu w którym stoi jedynie 5 komputerów
na kartonach na które mam dokument że należą do kogoś innego, zaś
pieniądze trzymać na koncie bankowym należącym również do kogoś innego
komornik se będzie mógł skoczyć


Boże, ustrzeż mnie przed takim klientem :[

Bez pozdrowień
SP

Ben
22 Sie 2003, 17:45
Pozwolę sobie dorzucić "3 grosze".
Jeśli zawarłeś umowę to musisz dotrzymać jej warunków. Co to znaczy "pieniądze
po prostu się skończyły"? Oczywiście to przykra sprawa, ale czy to musi
obchodzić twojego wierzyciela? Piszesz bzdury o skorumpowanych sądach i
komornikach z kijami baseballowymi, a nie przeszkadza ci, że chcesz ukrywać
swoj majątek przed wierzycielami? Najpierw sam bądź w porządku, a potem
oskarżaj innych.
Pisanie zaś o zastosowaniu w twojej sytuacji art. 191 kk to już kompletne
nieporozumienie. Owszem przemoc może być psychiczna, ale jeśli uważasz, że
ktokolwiek uzna za przemoc telefon (nawet bardzo niemiły) wierzyciela do
biednego dłużnika, który nie ma pieniędzy i bardzo się zdenerwował tym okrutnym
atakiem wierzyciela to niestety się mylisz.
Z pozdrowieniami
Ben
Tomek Kruk
23 Sie 2003, 02:17

<slawomir.partykaBEZSP@ecg.com.plwrote:
| tiaaa, błedem moim było to że jak głupi przez rok czasu płaciłem
| regularnie i terminowo, ale cóż, teraz nie popełnie kolejnego błędu i
| napewno im nie zapłace
| ja naprawde moge żyć w mieszkaniu w którym stoi jedynie 5 komputerów
| na kartonach na które mam dokument że należą do kogoś innego, zaś
| pieniądze trzymać na koncie bankowym należącym również do kogoś innego
| komornik se będzie mógł skoczyć
Boże, ustrzeż mnie przed takim klientem :[


przpraszam bardzo, czy jesteś komornikiem ???

ostatnio w sąsiednim miasteczku (takie dosyć slamsowe) pobili
dziewczyne tak że wylądowała w szpitalu, jak sie okazalo pobili
niewlasciwa dziewczyne bo mieli pobic córke komornika a pobili
dziewczyne syna komornika

szykuje się poprawka

Tomek Kruk
23 Sie 2003, 02:19

<slawomir.partykaBEZSP@ecg.com.plwrote:
| tiaaa, błedem moim było to że jak głupi przez rok czasu płaciłem
| regularnie i terminowo, ale cóż, teraz nie popełnie kolejnego błędu i
| napewno im nie zapłace
| ja naprawde moge żyć w mieszkaniu w którym stoi jedynie 5 komputerów
| na kartonach na które mam dokument że należą do kogoś innego, zaś
| pieniądze trzymać na koncie bankowym należącym również do kogoś innego
| komornik se będzie mógł skoczyć
Boże, ustrzeż mnie przed takim klientem :[


przpraszam bardzo, czy jesteś komornikiem ???

ostatnio w sąsiednim miasteczku (takie dosyć slamsowe) pobili
dziewczyne tak że wylądowała w szpitalu, jak sie okazalo pobili
niewlasciwa dziewczyne bo mieli pobic córke komornika a pobili
dziewczyne syna komornika

podobno szykują poprawke

Sławomir Partyka
23 Sie 2003, 04:40

<slawomir.partykaBEZSP@ecg.com.plwrote:

| tiaaa, błedem moim było to że jak głupi przez rok czasu płaciłem
| regularnie i terminowo, ale cóż, teraz nie popełnie kolejnego błędu i
| napewno im nie zapłace
| ja naprawde moge żyć w mieszkaniu w którym stoi jedynie 5 komputerów
| na kartonach na które mam dokument że należą do kogoś innego, zaś
| pieniądze trzymać na koncie bankowym należącym również do kogoś innego
| komornik se będzie mógł skoczyć
| Boże, ustrzeż mnie przed takim klientem :[

przpraszam bardzo, czy jesteś komornikiem ???
ostatnio w sąsiednim miasteczku (takie dosyć slamsowe) pobili
dziewczyne tak że wylądowała w szpitalu, jak sie okazalo pobili
niewlasciwa dziewczyne bo mieli pobic córke komornika a pobili
dziewczyne syna komornika

podobno szykują poprawke


Pytanie do grupowiczów: czy można traktować powyższy tekst jako groźbę?

Pozdrawiam grupowiczów
SP

Tomek Kruk
23 Sie 2003, 07:22

<slawomir.partykaBEZSP@ecg.com.plwrote:
Pytanie do grupowiczów: czy można traktować powyższy tekst jako groźbę?


niewinna pytanie powoduje juz jakies podejrzenia

co za grupa :/

Tomek Kruk
23 Sie 2003, 07:45
On 22 Aug 2003 23:40:39 +0200, "Ben" <berc@op.plwrote:

Pozwolę sobie dorzucić "3 grosze".
Jeśli zawarłeś umowę to musisz dotrzymać jej warunków. Co to znaczy "pieniądze
po prostu się skończyły"? Oczywiście to przykra sprawa, ale czy to musi
obchodzić twojego wierzyciela? Piszesz bzdury o skorumpowanych sądach i
komornikach z kijami baseballowymi, a nie przeszkadza ci, że chcesz ukrywać
swoj majątek przed wierzycielami? Najpierw sam bądź w porządku, a potem
oskarżaj innych.


alez ja zadłużenie spłacam od dłuższego czasu, wymieniam
korespondencje z wierzycielem odnośnie dalszego postępowania, zas z
firmą windykacyjną gadać nie mam zamiaru gdyż nie powiadomiono mnie o
fakcie przejęcia zadłużenia przez nią, zaś wierzyciel bez problemu
przyjmuje ode mnie pieniądze które  mu wpłacam.

Pisanie zaś o zastosowaniu w twojej sytuacji art. 191 kk to już kompletne
nieporozumienie. Owszem przemoc może być psychiczna, ale jeśli uważasz, że
ktokolwiek uzna za przemoc telefon (nawet bardzo niemiły) wierzyciela do
biednego dłużnika, który nie ma pieniędzy i bardzo się zdenerwował tym okrutnym
atakiem wierzyciela to niestety się mylisz.


czy można uznać za wierzyciela podmiot z którego usług nie korzystałem
i nie powiadomił mnie o przejęciu mojego zadłużenia od trzeciego
podmiotu ???

HaNkA ReDhUnTeR
23 Sie 2003, 09:42

czy można uznać za wierzyciela podmiot z którego usług nie korzystałem
i nie powiadomił mnie o przejęciu mojego zadłużenia od trzeciego
podmiotu ???


Jak to Cię nie zawiadomił? Cyt "Potem dowiedzialem sie ze na adres na ktory
byla zarejestrowana
komorka wysylane sa wezwania do zaplaty z Intrum Justitia. Podobno
rowniez tam wydzwaniali"

HaNkA

Ben
23 Sie 2003, 14:35

| Pisanie zaś o zastosowaniu w twojej sytuacji art. 191 kk to już kompletne
| nieporozumienie. Owszem przemoc może być psychiczna, ale jeśli uważasz, że
| ktokolwiek uzna za przemoc telefon (nawet bardzo niemiły) wierzyciela do
| biednego dłużnika, który nie ma pieniędzy i bardzo się zdenerwował tym
okrutnym
| atakiem wierzyciela to niestety się mylisz.

czy można uznać za wierzyciela podmiot z którego usług nie korzystałem
i nie powiadomił mnie o przejęciu mojego zadłużenia od trzeciego
podmiotu ???

Wierzyciel nie ma obowiązku pytać cię o zdanie przy przeniesieniu


wierzytelności na inną osobę (chyba że co innego wynika z łączącej was umowy).
Ponadto od momentu kiedy dowiedziałeś się o przelewie wierzytelności spłacanie
długu na rzecz byłego wierzyciela, a nie nowego może ci przynieśc sporo
kłopotu, bo może się okazać, że poproszą cię abyś drugi raz zapłacił to samo
(oczywiście to jest do odkręcenia, ale trochę to potrwa)
Ben



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Fakir
23 Sie 2003, 15:40

| Wierzyciel nie ma obowiązku pytać cię o zdanie przy przeniesieniu
wierzytelności na inną osobę (chyba że co innego wynika z łączącej was
umowy).
Ponadto od momentu kiedy dowiedziałeś się o przelewie wierzytelności
spłacanie
długu na rzecz byłego wierzyciela, a nie nowego może ci przynieśc sporo
kłopotu, bo może się okazać, że poproszą cię abyś drugi raz zapłacił to
samo
(oczywiście to jest do odkręcenia, ale trochę to potrwa)


Oczywiscie podejscie do odpowiedzialnosci za wlasne zobowiazania
reprezentowane przez inicjatora tego watku pozostawiam bez komentarza, a
moze chodzi o pokazanie ulomnosci naszego postepowania egzekucyjnego. Mnie
tez kiedys szlag trafial (za przeproszeniem), gdy mialem trzy postepowania
komornicze, bo pracodawca nie wyplacil nam wynagrodzenia przez 6 miesiecy,
podczas, gdy egzekucje przeciwko niemu konczyly sie bezskutecznie.Udalo mu
sie poukrywac majatek tak by nie dalo sie z niego zaspokoic wierzycieli, a
sam jako bezdomny i samotny szalal po loklalach z wypchanym portfelem i
wozil sie taksowkami pijany jak bela. Ja splacilem swoje dlugi, pieniadze
zostaly ledwo odzyskane w czesci z FGŚP.

Faktem jest tez, ze firma windykacyjna, ktora pojawila sie w tym watku budzi
watpliwosci. Zajmuje sie egzekucja wyimaginowanych wierzytelnosci dla
dostawcow niezamowionych materialow i wydawnictw straszac porzadnych ludz
jakimis dziwnymi konsekwencjami, w pismach wzywajacych do zaplaty w jednym
miejscu przedstawia sie jako pelnomocnik wierzyciela a w innym jako podmiot,
ktory nabyl wierzytelnosc - dluznik sam nie wie z kim ma do czynienia. Stara
sie egzekwowac na rzecz operatora NOM bez tytulu wykonawczego, gdy istnienie
zobowiazania jest watpliwe, bo klienci TPSA nie podpisywali umow z NOM,a z
tamtad dostawali faktury etc.

Tomek Kruk
23 Sie 2003, 15:43
On 23 Aug 2003 20:32:05 +0200, "Ben" <berc@op.plwrote:

| czy można uznać za wierzyciela podmiot z którego usług nie korzystałem
| i nie powiadomił mnie o przejęciu mojego zadłużenia od trzeciego
| podmiotu ???
| Wierzyciel nie ma obowiązku pytać cię o zdanie przy przeniesieniu
wierzytelności na inną osobę (chyba że co innego wynika z łączącej was umowy).


ale ja nie pisałem o pytaniu tylko o POWIADOMIENIU

Ponadto od momentu kiedy dowiedziałeś się o przelewie wierzytelności


nie dowiedziałem się o przelewie wierzytelności

spłacanie
długu na rzecz byłego wierzyciela, a nie nowego może ci przynieśc sporo
kłopotu, bo może się okazać, że poproszą cię abyś drugi raz zapłacił to samo
(oczywiście to jest do odkręcenia, ale trochę to potrwa)


z pism od byłego wierzyciela wynika że mam spłacać i nic nie zostało
wspomniane o przelewie wierzytelności

Tomek Kruk
23 Sie 2003, 15:44

<hanka.redhunter@[WYTNIJ-TO]nteria.plwrote:
| czy można uznać za wierzyciela podmiot z którego usług nie korzystałem
| i nie powiadomił mnie o przejęciu mojego zadłużenia od trzeciego
| podmiotu ???
Jak to Cię nie zawiadomił? Cyt "Potem dowiedzialem sie ze na adres na ktory
byla zarejestrowana
komorka wysylane sa wezwania do zaplaty z Intrum Justitia. Podobno
rowniez tam wydzwaniali"


zwykła, nierejestrowana korespondencja to tak jakby jej nie było

Fakir
23 Sie 2003, 15:52

zwykła, nierejestrowana korespondencja to tak jakby jej nie było


Mialem przyjemnosc rozmawiac telefonicznie z ta fima windykacyjna w sprawie
jednego z kolegow. Nadmienilem, ze listy sa wysylane jako zwykle i brak jest
jakiegokolwiek dowodu, ze zostaly nadane. Pani chciale mnie nastraszyc, ze
wlasnie w tym momencie jest rejestrowane z jakiego telefonu dzwonie i to
jest wystarczajacy dowod, zeby udowodnic, ze zostalem poinformowany o
zobowiazaniu :)))) Naprawde firma ta obrala strategie grania na emocjach
ludzi i ich straszeniu. Do tego w pismach podaja niekatualne dane o swoim
sadzie rejestrowym :) - poprostu czepialski jestem :)

Tomek Kruk
24 Sie 2003, 02:33

Faktem jest tez, ze firma windykacyjna, ktora pojawila sie w tym watku budzi
watpliwosci. Zajmuje sie egzekucja wyimaginowanych wierzytelnosci dla
dostawcow niezamowionych materialow i wydawnictw straszac porzadnych ludz
jakimis dziwnymi konsekwencjami, w pismach wzywajacych do zaplaty w jednym
miejscu przedstawia sie jako pelnomocnik wierzyciela a w innym jako podmiot,
ktory nabyl wierzytelnosc - dluznik sam nie wie z kim ma do czynienia. Stara
sie egzekwowac na rzecz operatora NOM bez tytulu wykonawczego, gdy istnienie
zobowiazania jest watpliwe, bo klienci TPSA nie podpisywali umow z NOM,a z
tamtad dostawali faktury etc.


jesli chodzi o sprawe NOM to wyglada to w nastepujacy sposob

Zostaly wystawione dwie faktury, w obu przypadkach za zaakceptowanie
umowy zostal wziety fakt wybrania prefiksu 01044 z klawiatury
wlasciciela telefonu.
Wybranie prefiksu = zaakceptowanie warunkow zawartych w regulaminie
uslug ktory zostal opublikowany w Gazecie Wybiórczej na porzelomie
lipca i sierpnia 2001.

Pierwsza faktura miala zostac wystawiona przez operatora LOKALNEGO (w
tym wypadku przez TPSA), fakture wystawil NOM wiec byla wystawiona
niezgodnie z wlasnym regulaminem i mozna ja sobie schowac na pamiątke.

Druga faktura zostala wystawiona przez NOM ZGODNIE Z REGULAMINEM
(ktory sie w miedzyczasie zmienil) wiec windykacja zaleglych
naleznosci za niezaplacone faktury zostala zlecona firmie zewnetrznej.

Jak tak firma zewnetrzna dziala to juz jest zupelnie oddzielna sprawa,
z tego co widze usiluja sciagnac jak najwiecej wierzytelnosci przed
postepowaniem sadowym gdyz wytaczanie postepowania sadowego wiaze sie
z koniecznoscia wylozenia pieniedzy TERAZ PRZEZ WYTACZAJACEGO SPRAWE i
oni doskonale o tym wiedza

Fakir
24 Sie 2003, 05:29

Pierwsza faktura miala zostac wystawiona przez operatora LOKALNEGO (w
tym wypadku przez TPSA), fakture wystawil NOM wiec byla wystawiona
niezgodnie z wlasnym regulaminem i mozna ja sobie schowac na pamiątke.

Druga faktura zostala wystawiona przez NOM ZGODNIE Z REGULAMINEM
(ktory sie w miedzyczasie zmienil) wiec windykacja zaleglych
naleznosci za niezaplacone faktury zostala zlecona firmie zewnetrznej.


Sprawa NOMu dosyc mnie interesuje, (jestem na grupie niedawno, ale jestem
pewien, ze sie tutaj pojawila) i o ile wiem to zgodnie z ustawa o
swiadczeniu uslug telekomunikacyjnych umowa musi byc zawarta na pismie. Tym
bardziej, ze problemy NOM wynikly z konfliktu z TPSA i pierwotnie to oni
mieli sie miedzy soba rozliczac. Jesli chodzi o wykrecenie prefiksu, ktory
mialby byc forma zlozenia oswiadczenia woli to.... przeciez osoba
wykrecajaca prefiks moze sie powolywac na fakt,  ze myslala, ze to forma
promocji - tyle reklam wisialo :))))

Jak tak firma zewnetrzna dziala to juz jest zupelnie oddzielna sprawa,
z tego co widze usiluja sciagnac jak najwiecej wierzytelnosci przed
postepowaniem sadowym gdyz wytaczanie postepowania sadowego wiaze sie
z koniecznoscia wylozenia pieniedzy TERAZ PRZEZ WYTACZAJACEGO SPRAWE i
oni doskonale o tym wiedza


Rozumiem, to postepowanie ma sowja racje, zwlaszcza, ze w sprawach w jakich
egzekwuje ta firma, uzyskanie nakazu zaplaty nie byloby proste - w wielu
przypadkach naprawde stara sie egzekwowac wyimaginowane dlugi. Znam kilka
sytuacji, gdy jakas firma dostarczala ludziom jakies niezamowione
wydawnictwa, Oni je odbierali ale nie odsylali (nie mieli takiego obowiazku
bo nie zamawiali) a potem przychodzily kolejne dziwne wezwania do zaplaty i
wreszcie wezwanie firmy findykacyjnej. Ciekawe, ze w kazdym z przypadkow
wyslanie jakiegos sensownego pisma wytykajacego uchybienia konczylo sie
urwaniem kontaktu. Dla mnie chodzi tu o szukanie naiwnych lub nieznajacych
sie osob, ktore wystrasza sie i zaplaca, gdy zobacza w naglowku czerwona
pieczatke i w pismie kilka §§. Brak podstaw do egzekwowania dlugow to dla
mnie powod, dlaczego sprawy te nie koncza sie zlozeniem pozwu do sadu.

Tomek Kruk
24 Sie 2003, 06:31

| Druga faktura zostala wystawiona przez NOM ZGODNIE Z REGULAMINEM
| (ktory sie w miedzyczasie zmienil) wiec windykacja zaleglych
| naleznosci za niezaplacone faktury zostala zlecona firmie zewnetrznej.
Sprawa NOMu dosyc mnie interesuje, (jestem na grupie niedawno, ale jestem
pewien, ze sie tutaj pojawila) i o ile wiem to zgodnie z ustawa o
swiadczeniu uslug telekomunikacyjnych umowa musi byc zawarta na pismie. Tym
bardziej, ze problemy NOM wynikly z konfliktu z TPSA i pierwotnie to oni
mieli sie miedzy soba rozliczac. Jesli chodzi o wykrecenie prefiksu, ktory
mialby byc forma zlozenia oswiadczenia woli to.... przeciez osoba
wykrecajaca prefiks moze sie powolywac na fakt,  ze myslala, ze to forma
promocji - tyle reklam wisialo :))))


ale publicznie był również opublikowany regulamin świadczenia usług
przez NOM (Gazet Wybiórcza) wraz z cennikiem

Rozumiem, to postepowanie ma sowja racje, zwlaszcza, ze w sprawach w jakich
egzekwuje ta firma, uzyskanie nakazu zaplaty nie byloby proste - w wielu
przypadkach naprawde stara sie egzekwowac wyimaginowane dlugi.


z tego ma prowizje

Ben
24 Sie 2003, 08:55
On 23 Aug 2003 20:32:05 +0200, "Ben" <berc@op.plwrote:

| czy można uznać za wierzyciela podmiot z którego usług nie korzystałem
| i nie powiadomił mnie o przejęciu mojego zadłużenia od trzeciego
| podmiotu ???
| Wierzyciel nie ma obowiązku pytać cię o zdanie przy przeniesieniu
| wierzytelności na inną osobę (chyba że co innego wynika z łączącej was
umowy).

ale ja nie pisałem o pytaniu tylko o POWIADOMIENIU

| Ponadto od momentu kiedy dowiedziałeś się o przelewie wierzytelności

nie dowiedziałem się o przelewie wierzytelności

| spłacanie
| długu na rzecz byłego wierzyciela, a nie nowego może ci przynieśc sporo
| kłopotu, bo może się okazać, że poproszą cię abyś drugi raz zapłacił to
samo
| (oczywiście to jest do odkręcenia, ale trochę to potrwa)

z pism od byłego wierzyciela wynika że mam spłacać i nic nie zostało
wspomniane o przelewie wierzytelności

W takim razie nie masz się co przejmować panią, która ci "grozi" tylko


spokojnie spłacaj dług wierzycielowi



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Podobne tematy:
Firma Necri
[dobra firma] AMM Internet Hosting Provider - EBITDA Sp. z o
[dobra firma] Spółdzielnia FALA
[dobra firma] Pochitonow
[dobra firma] Vito Vergelis Moda
Firma
jaka firma najlepsza dla królika ??