Pozwolenie na uzytkowanie lokalu

Kategoria: Prawo na co dzien - dyskusje, porady, opinie.

Wersja archiwalna tematu "Pozwolenie na uzytkowanie lokalu" z grupy pl.soc.prawo



Piotr Fonon
6 Maj 2004, 06:51
Witam!
Problem dotyczy zmiany sposobu użytkowania lokalu lub budynku
przeznaczonego pierwotnie na cele nieuciążliwe dla otoczenia.
W jakich przypadkach konieczne są zezwolenia na zmianę sposobu
użytkowania i kto je wydaje? Czy i w jakim trybie można interweniować u
właściwych organów administracji w sytuacji, gdy sposób użytkowania stał
się uciążliwy dla otoczenia?
Jak na sytuację wpływa fakt wykonania zmian w konstrukcji budynku bez
wymaganych zezwoleń?
Z góry dziękuję za wyjaśnienia,
Piotr
Robert Tomasik
6 Maj 2004, 10:50

Zajmuje się tym Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego i tam szukaj
odpowiedzi na swoje pytania.

Komodor
6 Maj 2004, 17:38

Piotr Fonon wrote:
Witam!
Problem dotyczy zmiany sposobu użytkowania lokalu lub budynku
przeznaczonego pierwotnie na cele nieuciążliwe dla otoczenia.
W jakich przypadkach konieczne są zezwolenia na zmianę sposobu
użytkowania i kto je wydaje? Czy i w jakim trybie można interweniować u
właściwych organów administracji w sytuacji, gdy sposób użytkowania stał
się uciążliwy dla otoczenia?
Jak na sytuację wpływa fakt wykonania zmian w konstrukcji budynku bez
wymaganych zezwoleń?
Z góry dziękuję za wyjaśnienia,
Piotr


Pozwolenie na zmianę sposobu użytkowania potrzebne jest "zawsze". No chyba,
że sypialnię zamieniasz na jadalnię i odwrotnie. O taki kwit należy
wystąpic do Wydziały Architektury i Budownicta Urzędu Miejskiego lub jego
odpowiednika. Aby takie pozwolenie otrzymać należy przedstawić stosowną
dokumentację projektową. Jest ono jednocześnie pozwoleniem na budowę.
Następnie należy w Wydz. AiB zarejestrować dziennik budowy i mozna z tym
grzać do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego aby zgłosić zamiar
rozpoczęcia budowy. Dopiero po tym można legalnie adaptować lokal do nowych
potrzeb. Po zakonczeniu robót należy zgłosić ten fakt do PINB i, jeśli tak
jest pozwoleniu na budowę, wystąpić z wnioskiem o pozwolenie na
użytkowanie. Po uzyskaniu pozwolenia można działać.

Zmiany w konstrukcji budynku bez pozwolenia na budowę (dec. Nr II) są
samowolą budowlaną i wtedy jazda z art.51 PB bodajże.PINB przeprowadza
postępowanie i wydaje decyzję nakazującą doprowadzenie do stanu zgodnego z
prawem. Może to być nakaz rozbiórki z zagrożeniem mandatem 5000 PLN i
wykonaniem zastępczym na koszt inwestora w razie niewykonania. Gdy jest to
mozliwe legalizacja czyli inwentaryzacja , orzeczenie techniczne plus
opłata legalizacyjna - to dużo kasy.

Zakończenie rozbót do 1995 r. legalizacja praltycznie bezplatna, od 1995 do
lipca 2003 zawsze rozbiórka a od 7 VII 2003 jak wyżej.

Jeśli to Ty narozrabiałeś to może przyjdę do Ciebie na kontrolę:) Dawno już
nie nakazałem żadnej rozbiórki...

WOJSAL
7 Maj 2004, 02:21

Zmiany w konstrukcji budynku bez pozwolenia na budowę (dec. Nr II) są
samowolą budowlaną i wtedy jazda z art.51 PB bodajże.


Co to sa elementy konstrukcyjne budynku,
rozumiane w sensie ustawy?

Piotr Fonon
7 Maj 2004, 05:23

Komodor wrote:
Zmiany w konstrukcji budynku bez pozwolenia na budowę (dec. Nr II) są
samowolą budowlaną i wtedy jazda z art.51 PB bodajże.PINB przeprowadza
postępowanie i wydaje decyzję nakazującą doprowadzenie do stanu zgodnego z
prawem.


Tak się właśnie stało. Decyzja jest, ale lokal funkcjonuje nadal.
Pytanie czy jest to działanie legalne, jeśli nie nastąpiło jeszcze
"doprowadzenie do stanu", a czas jaki dał na to PINB nie minął? Jeśli
nie jest legalne - kto jest władny zamknąć lokal?

Jeśli to Ty narozrabiałeś to może przyjdę do Ciebie na kontrolę:) Dawno już
nie nakazałem żadnej rozbiórki...


Nie ja, wręcz przeciwnie.

Bardzo dziekuję za rzeczową odpowiedź i pozdrawiam!
Piotr

Piotr Fonon
7 Maj 2004, 05:24
WOJSAL wrote:
Co to sa elementy konstrukcyjne budynku,
rozumiane w sensie ustawy?


W moim przypadku - m.in. ściana nośna.
Piotr
WOJSAL
7 Maj 2004, 05:54

WOJSAL wrote:
Co to sa elementy konstrukcyjne budynku,
rozumiane w sensie ustawy?


W moim przypadku - m.in. ściana nośna.

OK, ale ja sie pytam jaka jest definicja
pojecia "element konstrukcyjny" w tej ustawie.
Ustawa zawiera slownik pojec (np. co
to jest budowa, co to jest budowla, co
to jest remont) natomiast
nie zauwazylem definicji pojecia "element
konstrukcyjny".

Nie chodzi wiec o definicje potoczne, lecz to
jak rozumiec to pojecie w ustawie.

Piotr Fonon
7 Maj 2004, 06:48

WOJSAL wrote:
OK, ale ja sie pytam jaka jest definicja
pojecia "element konstrukcyjny" w tej ustawie.
Ustawa zawiera slownik pojec (np. co
to jest budowa, co to jest budowla, co
to jest remont) natomiast
nie zauwazylem definicji pojecia "element
konstrukcyjny".

Nie chodzi wiec o definicje potoczne, lecz to
jak rozumiec to pojecie w ustawie.


W utawie definicji tego pojęcia nie znalazłem, ale Art. 5.1.1 odwołuje
się do pojęcia "bezpieczeństwo konstrukcji", Art. 12.1.3 mówi o
wytwarzaniu konstrukcyjnych elementów budowlanych, a Art. 29.2.1
odwołuje się wprost do pojęcia elementu konstrukcyjnego obiektu.
Moim zdaniem element konstrukcyjny, to taki którego naruszenie zagraża
bezpieczeństwu konstrukcji lub może spowodować katastrofę budowlaną.
Może definicja znajduje się w innym akcie prawnym?
Piotr

Komodor
7 Maj 2004, 16:01

Piotr Fonon wrote:
Komodor wrote:
| Zmiany w konstrukcji budynku bez pozwolenia na budowę (dec. Nr II) są
| samowolą budowlaną i wtedy jazda z art.51 PB bodajże.PINB przeprowadza
| postępowanie i wydaje decyzję nakazującą doprowadzenie do stanu zgodnego
| z prawem.

Tak się właśnie stało. Decyzja jest, ale lokal funkcjonuje nadal.
Pytanie czy jest to działanie legalne, jeśli nie nastąpiło jeszcze
"doprowadzenie do stanu", a czas jaki dał na to PINB nie minął? Jeśli
nie jest legalne - kto jest władny zamknąć lokal?


Nie jest to działanie legalne. Użytkowanie lokalu bez pozwolenia na
użytkowanie jest naruszeniem Prawa Budowlanego. Piszę to w domu więc nie
mam pod ręką ustawy i mogę mieszać numery artykułów. Ale ad rem. Można za
to dostać działkę z art. 93 ust. 7 bodajże czyli po prostu mandat. W razie
potrzeby przychodzi się z mandatem codziennie. Zamknięcie nakazuje właściwy
terytorialnie Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego ew. (w niektórych
wypadkach) Wojewódzki. Delikwent może się, oczywiście, odwołać do WINB a
nawet GUNB, ale i tak nie może korzystać z lokalu. Upór w łamaniu prawa
może utrudnić albo i uniemozliwić ostateczne, pozytywne załatwienie sprawy.
No chyba, że ma dobre plecy to taki "przedsiębiorca" może jednym ruchem
zdjąć ze stanowiska inspektora. I tak np. kilka dni temu w Olsztynie
"jakiś" Wisniewski zdjął ze stanowiska Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków
za to, że ten zabronił mu rozbierać zabytek. W takich sytuacjach prawo ma
mniejsze znaczenie...

Nie ja, wręcz przeciwnie.


To się cieszę:)

Pozdrawiam

Komodor
7 Maj 2004, 16:10

WOJSAL wrote:

Co to sa elementy konstrukcyjne budynku,
rozumiane w sensie ustawy?


Nie ma definicji ustawowej. Jest to pojęcie z zakresu ogólnej i oczywistej
wiedzy budowlanej zrozumiałe dla każdego fachowca. Ogólnie rzecz biorąc są
to takie elementy budynku usunięcie których może spowodować awarię bądź też
zmienia statykę budynku. I tak np. mur jest konstrukcją a tynk na murze nie
jest. Więźba dachowa jest a papa na dachu nie itd. Wątpliwości najprościej
roztrzygnąć w Wydz. Architektury i Budownictwa. Ich interpretacja jest
jedyną słuszną bo to oni wydają pozwolenia na budowę lub potwierdzają
przyjęcie zgłoszenia. Nadzór budowlany zajmuje się zgodnością procesu
budowlanego z ich decyzją i Prawem Budowlanym.

Fonon
8 Maj 2004, 09:32
Dziękuję,
Piotr
WOJSAL
11 Maj 2004, 02:17

WOJSAL wrote:

| Co to sa elementy konstrukcyjne budynku,
| rozumiane w sensie ustawy?

Nie ma definicji ustawowej. Jest to pojęcie z zakresu ogólnej i oczywistej
wiedzy budowlanej zrozumiałe dla każdego fachowca.


Czyli mamy tu pojecie niescisle, niezdefiniowane.
Fachowiec z reguly minimalizuje koniecznosc
konsultacji z urzednikami, bo to wstrzymuje jego
prace czyli zarobek. Czyli odpowiedzi fachowca
sa czesto w stylu: jest ok, nikt sie nie przyczepi,
tak sie robi itd...
I co ma wtedy zrobic szary czlowiek?

Poza tym, ustawa budowlana nie jest kierowana do
fachowcow lecz do kazdego obywatela - rowniez do
nie-fachowcow.

Czy nie uwazasz, ze brak takiej definicji to istotna
luka prawna, ktora uniemozliwia obywatelowi
wlasciwe stosowanie ustawy (w zakresie elementow
konstrukcyjnych - od tego np. zalezy obowiazek
zgloszenia lub pozwolenia na budowe)?
Bo to obywatel podejmuje decyzje na swojej
wlasnosci a nie fachowiec (obywatel co najwyzej
posilkuje sie opinia fachowca - a ten moze
mowic obywatelowi rozne rzeczy....)