czy milosc przez neta moze byc naprawde???

Kategoria: alt.pl.milosc

Wersja archiwalna tematu "czy milosc przez neta moze byc naprawde???" z grupy alt.pl.milosc



Boniek
12 Lip 2002, 19:07
dluzo osob mowi ze takie zwiazki nie maja szans tez bylem takiego zdania az
sam sie nie zakochalem to jest troche dziwne ale nie ktorym sie udaje
poznalem dziewczyne co niezle zakrecila mi w glowie boje sie ze to wszystko
sie zawali ze wtopie swoje uczucia a tu nic z tego nie bedzie
Pure6
13 Lip 2002, 05:52

"Boniek" <bonie@wp.plwrote in message dluzo osob mowi ze takie zwiazki nie maja szans tez bylem takiego zdania
az
sam sie nie zakochalem to jest troche dziwne ale nie ktorym sie udaje
poznalem dziewczyne co niezle zakrecila mi w glowie boje sie ze to
wszystko
sie zawali ze wtopie swoje uczucia a tu nic z tego nie bedzie


Jak pokazują nieliczne przypadki takie związki mają szanse... sam byłem
kiedys zakochany, dwa lata temu, również w dziewczynie z neta, ale byłem
głupi i zaprzepasciłem wspaniałą szanse... powodzenia :)

pzdr
Pure6

Maciej'a
14 Lip 2002, 03:08

"Boniek" <bonie@wp.plwrote in message news:agnn89$grf$1@news.tpi.pl
dluzo osob mowi ze takie zwiazki nie maja szans tez bylem takiego
zdania az sam sie nie zakochalem to jest troche dziwne ale nie ktorym
sie udaje poznalem dziewczyne co niezle zakrecila mi w glowie boje
sie ze to wszystko sie zawali ze wtopie swoje uczucia a tu nic z tego
nie bedzie


tez niedawno sie nad tym glowilem, bojac sie 'netowej" anonimowosci
.............ale uwierzylem, co z tego wyjdzie czas pokaze, nawet jak to
okreslasz "wtopienie" uczuc bedzie tez poniekad doswiadczeniem :)
zycze powodzenia :)

posdrafki
maciej'a

Ruda
15 Lip 2002, 04:56
Witam:-))

Odpowiedź brzmi: nie wiem. Opowiem Ci coś, ponad rok temu wysłałam łzawego
maila... tyle że pokręciłam z adresem i mail dotarł nie do tego faceta..
Facet odpisał... spotkaliśmy się z 3 miesiące póżniej.... no i jesteśmy do
dziś razem... czyli to jest jakieś 8 miesięcy i 2 tygodnie.... czyli jak
widzisz na to chyba nie ma reguły....

pozdrawiam serdecznie

isiak
15 Lip 2002, 07:47

dluzo osob mowi ze takie zwiazki nie maja szans tez bylem takiego zdania
az
sam sie nie zakochalem to jest troche dziwne ale nie ktorym sie udaje
poznalem dziewczyne co niezle zakrecila mi w glowie boje sie ze to
wszystko
sie zawali ze wtopie swoje uczucia a tu nic z tego nie bedzie


mi sie też to przydazylo.. to bicie serca jak na filmie"Masz wiadomość" i
ciagla adrenalina kiedy znoof przysyła serduszka i te kochane slowa na
ekranie monitorka.. myslałam ze komputerkowi zrobie oltarzyk.. trwalo to 3
miesiace.. i jakos zeszło .. na realu to zupelnie inaczej wyglada..:)
chyba ze juz sie widzieliscie i nic sie nie zmienilo :) to wtedy ma nawet
spore szanse:) a czy wazny jest sposob w jaki sie poznaliscie? jak dla mnie
to maloistotne:) zycze powodzenia:)
pozdr
idisa

cbnet
15 Lip 2002, 10:08
Boniek:

czy milosc przez neta moze byc naprawde???


Tak. :)
Jesli nie to podaj 1-en sensowny powod dla ktorego
milosc przez i-net nie bylaby w stanie istniec.

PS: Tylko nie pomyl milosci ze zwiazkiem. ;)

Czarek

Subversor
16 Lip 2002, 15:32
Tak. :)
Jesli nie to podaj 1-en sensowny powod dla ktorego
milosc przez i-net nie bylaby w stanie istniec.


Wlasnie mi nic sensownego do glowy nie przychodzi hehe :)
Bo niby dlaczego nie :)

(..)


Pozdrawiam
Subversor

Jaco
19 Lip 2002, 06:46

| Tak. :)
| Jesli nie to podaj 1-en sensowny powod dla ktorego
| milosc przez i-net nie bylaby w stanie istniec.
Wlasnie mi nic sensownego do glowy nie przychodzi hehe :)
Bo niby dlaczego nie :)


Witam, jestem nowy na grupie.
Myślę że na necie cieżko mówić o prawdziwej miłości jeśli nie ma
bezpośredniego kontaktu z osobą. Zakochujemy się bardziej w iluzji danej
osoby jaką sobie stworzyliśmy. Mam już za sobą 2 nieudane próby. Pierwsza to
był raczej niewypał bo przy spotkaniu okazało się że ta osoba jest zupełnie
inna niż sobie wyobrażałem. W drugim przypadku panna robiła sobie po prostu
ze mnie jaja a potem nie miała odwagi się do tego przyznać i tego odkręcić.
Było jej przykro i mi jeszcze bardziej gdy sprawa przez przypadek wyszła na
jaw. Trwało to ponad 2 miesiące i parę dni temu się skończyło.  Dlatego
chyba dam se spokój z netowym romansowaniem a już na pewno nie bede się
angażował tylko na podstawie rozmów przez net lub telefon tak jak zrobiłem
to ostatnio.

Jaco

Darek
25 Lip 2002, 19:56

Jak najbardziej ma szanse na powodzenie, ale wazne jest by osoby sobie
nawzajem ufaly oraz nie tworzyly 'masek' tylko po to by pokazac sie z lepszej
strony.

Aktualnie jestem w zwiazku z dziewczyna ktora poznalem 5 lat temu na
Internecie. Na poczatku rozmawialismy dosc malo, pozniej przyszla pora na
listy (normalne i elektroniczne), pozniej rozmowy telefoniczne, kamery
internetowe, a w koncu dlugo wyczekiwane spotkanie.

Wielu ludzi krecilo z niedowierzaniem glowa, gdyz moje Kochanie mieszka w
Stanach Zjednoczonych - po drugiej stronie globu i nie zna zbyt wielu slow po
polsku za wyjatkiem 'czesc, tak, nie' i moze kilku innych, a jedyny kontakt
jaki mielismy ze soba byl czysto wirtualny.

No coz - serce moim panem - zaparlem sie - zdecydowalem sie postawic wszystko
na jedna karte - wyjechalem do USA w grudniu 2001 zostawiajac wszystkich
znajomych, rodzicow za soba. Czy byla to madra decyzja ?

Mysle ze tak - nie wszystko ukladalo sie tak jak to sobie wspolnie
zaplanowalismy, bylo troszke sprzeczek, lez, nawet rozstan - ale czyz w
normalnych, majacych swoj poczatek w 'realu' zwiazkach nie ma takich rzeczy ?
Wiem ze sa, poniewaz bylem w dwoch dlugich (w mojej opinii) zwiazkach - jeden
trwal 3 lata, drugi 2.5 roku, wiec jako takie doswiadczenie mam w tej sprawie.

W kazdym zwiazku wazna jest wiara w powodzenie i milosc, samozaparcie i to, ze
zawsze jest szansa na poprawe - najwazniejsze to nie poddawac sie.

Zycze powodzenia wszystkim w zwiazkach netowych - naprawde mozna byc w nich
szczesliwym.

Darek



Podobne tematy:
LEGIA... krótka historia pewnej miłości
Moro - kto może załatwić? gdzie kupić?
Hmm... A moze zrobimy pseldo rpg w php... ale po sesji...
Aktor serialu "M jak Miłość"
Każdy może przegrać
Problemy z programmami z neta !!!
A moze warto sytac czy w ogóle potrzebujemy patriotyzmu