czy to jeszcze dylemat cz.4

Kategoria: alt.pl.milosc

Wersja archiwalna tematu "czy to jeszcze dylemat cz.4" z grupy alt.pl.milosc



Adam GG
5 Lip 2004, 21:19
witam. kiedy napisalem posta pt "czy to jeszcze dylemat?".z dnia 12.04.2004
i 28.05.2004
teraz kontynuuje bo pojawily sie nowe wątki. prosze o rady i opinie

CZ.1
otóż ostatnio pojawily sie nowe fakty....
mialem "watpliwą" przyjemnosc spotkac tą ex. bylem u jej siostry.i nagle
podjechala ze swoim
gosciem kiedy stalismy na parkingu.....ten jej koles to nie kuma do teraz
kim jestem itp. ona jak
zobaczyla ze stoje to nie chciala wyjsc nawet z samochodu.

w kazdym razie.nawet jak wysiadla to nie miala odwagi popatrzec w moja
strone.stanela na drodze
jak ciele,patrzy w ziemie i czeka na rozwoj wypadkow

no to sobie spokojnie odjechalem przed jej nosem.wydaje mi sie ze sie
zszokowala nieco.......

ponoc dostala prace zaraz po maturze.pracuje 8 godzin + 2 godziny przerwy w
polowie.siostra
mowila ze po 3 dniach juz nie mogla wytrzymac...mysle ze to jej dobrze
zrobi.i moze wtedy
przypomni sobie ze mi tez bylo ciezko.a robilem to tylko dla niej.

co do jej faceta...to jest jedynakiem, jego rodzice tez sa
jedynakami.siostra tej ex. mowila
ze jest strasznie rozpieszczony.i mamusia nie da mu krzywdy
zrobic.......choc obnizyla mu
kieszonkowe ostatnio....i juz nie ma kaski na imprezki......i na jedzenie na
telefon z dostawa
.................mysle ze to im dobrze zrobi.jak poczuja prawdziwy smak
zycia

a co do mnie. to powiem ze ta ex. nie zrobila na mnie najmniejszego
wrazenia.nic.po prostu
obca osoba.nic nie drgnelo na jej widok. nawet widzac ich razem.........

co sadzicie o jej zachowaniu ?

CZ.2 no i dodatkowo.. dzien pozniej wyslala mi emaila:

CYT..:
"czesc
-pisze zeby wyjasnic pewna sprawe
-- nie jestem tchorzem poprostu nasz rozdział się skończył i tyle i nie -ma
się nad czym uzalac
bo nie rozumiem twojego zachowania!!! po -co to wszystko, twoje wywody,
wyrzuty itd.!!
daj se w koncu spokuj -kazy ma juz tego dosc!!
-nie wyszło nam i to wszystko temat zamkniety kazdy z nas ma teraz -swoje
zycie ja i ty
zyjemy z bliskimi nam osobami i realizujemy -swoje plany osobno wiec po co
to wszystko
ja zamknełam ten -rozdzial ii czas abys to ty tez zrobil!!
-jestes szczesliwy wiec zapomnij o mnie!! nie wspominaj mnie a -przede
wszytkim zostaw
juz siotre (tzn jesli chodzi tu o moja osobe)
-to chyba wszystko sam wiesz co chcialam ci przekazac poprzez maila -mysle
ze jest to dla
ciebie zrozumilae i juz wiecej nic sie takiego nie -wydarzy ostatnio sam mi
pisales list i co,
 kto tu jest nie dorosły ja -czy ty? sam sobie wszystko przemysl
-to zycze wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia"

CZ.3 nie reagowalem wogole.

3 dni pozniej dostalem smsa: "MOZE WPADNE NA HERBATE DO was ZOBACZYC TWOJE
nowe MIESZKANIE i nową DZIEWCZYNĘ nie jestem TCHORZEM tylkoTAKjak
JUZ mowilamKAZDY maSWOJEzycie!ZROZUM TO DOROSNIJ..."

i co wy na to....nie odzywala sie pol roku.nie wiem gdzie mieszka jak z
kim,jaki ma nr. telefonu
..a tu takie cos - co ona sobie mysli ze ja ją zaprosze do mieszkania
swojego ?. nie odzywalem
sie do niej wogole.po prostu odjechalem wtedy na tym parkingu.no i teraz
takie cos.przeciez ja
nic od niej nie chce.ona ma chlopaka.to niech sie nim zajmuje.bo co mam sie
z nia spotykac
jako kolega ? a ona bedzie dalej z nim.i oszukiwala mnie iles miesiecy...z
nim.wiec po co teraz JA ?

czy nie sciska ja zal jak zauwazyla jednak ze mialem racje.dokonalem
wiele.dla niej.wszystko
tylko po to zeby jej bylo dobrze.czy moze w tym smsie i jej zachowaniu jest
druga tresc ?

kobietki pomozcie....

ja ją olewam.tak jak zasluzyla.wiem ze robie dobrze.tylko tez chce tą
sytuację zrozumieć.dlaczego ?
przeciez ma dobrze.choc mysle ze nie pracuje juz..bo sms wyslany z komorki
siostry.o 14.
wiec raczej nie w pracy byla...zmeczyla sie bidulka po tygodniu....

prosze o opinie.czego ona chce. dlaczego to robi.i jaki ma w tym cel

dzieki Adam

Andrzej Litewka
6 Lip 2004, 03:01
"Adam GG" news:cccums$f0v$1@achot.icm.edu.pl

daj se w koncu spokuj -kazy ma juz tego dosc!!


Zastanawiam się jak to ona z tym "se" i "spokuj" zdała spokojnie maturę z
polskiego :D
Chyba ją puścili aby mieć z nią już spokÓj :)

Z tego co przeczytałem... Adam daj sobie z nią spokój, bo strata czasu.
Tak trzymaj dalej.

Kreska
6 Lip 2004, 09:53

Nie wiem jaki ma w tym cel? moze jej sie nudzi albo nie uklada w nowym
zwiazku? moze brakuje jej Twojej uwagi? Moze szuka pocieszyciela? Mysle, ze
najlepiej bedzie jak dalej nie bedziesz reagowal na jej 'zaczepki'. Olej ja
i przestan sie przejmowac jej osoba.
pozdrawiam,
K.
ps. piszesz ze ja olewasz, ale jednak zastanawiasz nad kazda wiadomoscia od
niej i radzisz sie innych... mysle ze cos w tym jest

marta
6 Lip 2004, 11:22
nie znam jej. a "waszą" historię znam tylko z Twojego punktu widzenia. nie
wiem czy Wasza znajomość zakończyła się tak jak ona tego chciała. Może ma
żal (do siebie), że zamknęła za sobą tą "furtkę".
albo ostatnio ma doły i chce się dowartościować. Pamięta, że ją kochałeś,
być może ma nadzieję że jeszcze jest dla Ciebie ważna. Zainteresowanie,
jakie mógłbyś jej okazywać, być może jest jej potrzebne.

Nie wiem co powinieneś zrobić.
Nie wiem czy rozmowa w tym przypadku jest wskazana bo ona może odebrać to za
przejaw zainteresowania.

Ja bym milczała.

Googie
6 Lip 2004, 15:34

Adam GG wrote:


[...]
a co do mnie. to powiem ze ta ex. nie zrobila na mnie najmniejszego
wrazenia.nic.po prostu
obca osoba.nic nie drgnelo na jej widok. nawet widzac ich razem.........


Jaaasne. I dlatego napisales tego posta? Dlatego tak dociekle interesujesz
sie jej zyciem? Zyciem jej faceta, a nawet zyciem jej faceta rodzicow? Kogo
Ty oklamujesz?

co sadzicie o jej zachowaniu ?


Glupia malolata, ktora nie wie czego chce.

CZ.2 no i dodatkowo.. dzien pozniej wyslala mi emaila:

[...]
ciebie zrozumilae i juz wiecej nic sie takiego nie -wydarzy ostatnio sam
mi pisales list i co,
 kto tu jest nie dorosły ja -czy ty? sam sobie wszystko przemysl
-to zycze wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia"


Czyli jednak wyslales jej jakis list? Nie odpusciles jej sobie jeszcze.

CZ.3 nie reagowalem wogole.

3 dni pozniej dostalem smsa: "MOZE WPADNE NA HERBATE DO was ZOBACZYC TWOJE
nowe MIESZKANIE i nową DZIEWCZYNĘ nie jestem TCHORZEM tylkoTAKjak
JUZ mowilamKAZDY maSWOJEzycie!ZROZUM TO DOROSNIJ..."


Siksa, nie wie czego chce.

kobietki pomozcie....


Wybacz ze sie wychylilem :)

ja ją olewam.tak jak zasluzyla.wiem ze robie dobrze.tylko tez chce tą
sytuację zrozumieć.dlaczego ?
przeciez ma dobrze.
choc mysle ze nie pracuje juz..bo sms wyslany z komorki
siostry.o 14.


E, to chyba nic nie znaczy. Nie raz sie zdarza nie miec nic na karcie (o ile
to na karte).

wiec raczej nie w pracy byla...zmeczyla sie bidulka po tygodniu....


Nadal sadzisz ze Cie to nic nie rusza? Masz niesamowita satysfakcje ze zycie
daje jej kopa. Wcale nie jestes obojetny.

prosze o opinie.czego ona chce. dlaczego to robi.i jaki ma w tym cel


Jest glupia. Glupia i niezdecydowana.

dzieki Adam


Prosze uprzejmie ;D

Andrzej Litewka
7 Lip 2004, 03:01
Tak w sumie to ciężko to wszystko ocenić.
Można by coś było wnioskować jakbym znał te dwie osoby bliżej na codzień.
A tak tylko znamy jedną stronę meadalu i patrzać z tej perspektywy ta
dzierwczyna wygląda na trochę jeszcze głupiutką.
Jednak do obektywnej oceny ona by tu coś musiała napisać i wtedy byłby obraz
widziany z dwóch stron. Bo może Adam przejaskrawił sprawę na swoją korzyść?
Może wobec niej też kiedyś był nie fair i ona go wtedy olała (?)

Zresztą nie ma się co dziwić Adamowi, bo jeżeli ona była dla niego ważną
osobą w życiu to przecież każdy wie, że to nie jest jak pstryczek, pstryk i
już zapominamy i nas nie obchodzi nic z nią związane.
Na zewnątrz możemy sobie mówić "a co mnie ona obchodzi kij jej w plery" ale
jeszcze długo w nas jest jakaś maleńka cząstka która każe nam przejmować się
losami tej drugiej osoby.
Jeżeli ktoś tak nie ma to raczej wniosek stąd taki, że tej drugiej osoby
nigdy nie kochał - tylko mu się wydawało.
Tak to widzę.

Gagatka
7 Lip 2004, 03:41

Użytkownik "Andrzej Litewka"

Jeżeli ktoś tak nie ma to raczej wniosek stąd taki, że tej drugiej osoby
nigdy nie kochał - tylko mu się wydawało.
Tak to widzę.


-----
a co z powiedzeniem "od wielkiej miłości do wielkiej nienawiści" ?? ?? ??
Gagatka

Andrzej Litewka
7 Lip 2004, 06:36
"Gagatka" news:ccg9l6$12j$1@nemesis.news.tpi.pl

a co z powiedzeniem "od wielkiej miłości do wielkiej nienawiści" ?? ?? ??


Chyba nie sądzisz, że to w jeden dzień się może stać?
Owszem można któregoś dnia zostać mocno zranionym ale nie będziesz w stanie
osoby, którą kochałaś do tego momentu wyrzucić zupełnie z serca w tak
krótkim czasie.
Czyżbyś miała inaczej?

Gagatka
7 Lip 2004, 07:16

Użytkownik "Andrzej Litewka"

Chyba nie sądzisz, że to w jeden dzień się może stać?
Owszem można któregoś dnia zostać mocno zranionym ale nie będziesz w
stanie
osoby, którą kochałaś do tego momentu wyrzucić zupełnie z serca w tak
krótkim czasie.
Czyżbyś miała inaczej?


-----
mój pierwszy facet, pierwszy poważny związek skonczył się źle, najpierw była
rozpacz potem żal, potem złość a teraz obojętność, toi było bardzo dawno
temu w czerwcu minęło 11 lat jak się rozstaliśmy, czasami czuję się dziwnie
gdy mijamy się jak obcy ludzie
Gagatka

Adam GG
7 Lip 2004, 09:12
u mnie po raz pierwszy jako taka obojetnosc sie pojawila wlasnie
ostatnio.jak ja zobaczylem.to znaczy nie taka obojetnosc.zupelnie.ale
obojetnosc w tym sensie ze moglem przezyc widok jej z nim

a co do tego mojego opisu sytuacji.to raczej opisalem ją krytycznie ALE Z
MOJEJ strony.nie przejaskrawialem.z mojej strony nic nigdy jej ZLEGO NIE
ZROBILEM.no chyba ze chęc spotykania się z nią to cos złego - oczywiscie
wtedy kiedy ona zapewniala mnie ze jestem dla niej wazny..

ADam

Użytkownik "Andrzej Litewka"
| Chyba nie sądzisz, że to w jeden dzień się może stać?
| Owszem można któregoś dnia zostać mocno zranionym ale nie będziesz w
stanie
| osoby, którą kochałaś do tego momentu wyrzucić zupełnie z serca w tak
| krótkim czasie.
| Czyżbyś miała inaczej?

-----
mój pierwszy facet, pierwszy poważny związek skonczył się źle, najpierw
była
rozpacz potem żal, potem złość a teraz obojętność, toi było bardzo dawno
temu w czerwcu minęło 11 lat jak się rozstaliśmy, czasami czuję się
dziwnie
gdy mijamy się jak obcy ludzie
Gagatka


Amee
12 Lip 2004, 15:12

Użytkownik Andrzej Litewka <andx3wyt@poczta.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:ccgqnh.3vvmmf@and.krakow...

"Gagatka" news:ccg9l6$12j$1@nemesis.news.tpi.pl
| a co z powiedzeniem "od wielkiej miłości do wielkiej nienawiści" ?? ??
??

Chyba nie sądzisz, że to w jeden dzień się może stać?


Oczywiście że może.. uczucie nienawiści nie koniecznie musi być
osamotnione.. może mu towarzyszyć żal, tęsknota, rozczarowanie.. Nie
wykluczone, że nienawidzisz kogoś, ale mimo wszystko tęsknisz i próbujesz
zrozumieć..

Owszem można któregoś dnia zostać mocno zranionym ale nie będziesz w
stanie
osoby, którą kochałaś do tego momentu wyrzucić zupełnie z serca w tak
krótkim czasie.


Wyrzucić nie da się.. ale znienawidzić owszem.

Czyżbyś miała inaczej?


Amee



Podobne tematy:
Być albo być - o dylematach chorego Hamleta
Być albo być - o dylematach chorego Hamleta