Moze juz czas...

Kategoria: alt.pl.milosc

Wersja archiwalna tematu "Moze juz czas..." z grupy alt.pl.milosc



RR
11 Lut 2002, 15:45
"Jak sobie zyczysz" tylko tyle...
Rostalismy sie w bardzo nieprzyjemnych okolicznosciach, bez zadnych
wyjanien, bez tlumaczen... Przez bardzo dlugi okres czas probowalam
dowiedziec sie dlaczego? Nie udalo sie..
Nie widzelismy sie ponad rok. Nie wiem czego oczekiwalam po tym spotkaniu,
ale napewno nie tego co dostalam... Jakie to wszystko jest chore. Nie
kontaktowalismy sie przez caly rok. I nagle jak z zaswiatow dostalam
zyczenia urodzinowe, jakies glupie tasiemcowe maile, zyczenia swiateczne,
noworoczne... Tylko po co? Komu to potrzebne... Nie zrozumialam niczego, i
nie rozumiem do dzis. Ale nie ma to juz wiekszego znaczenia... Slowa,
ktorymi rozpoczelam ta wiadomosc to odpowiedz na moj mail - w skrocie "nigdy
wiecej nie kontaktuj sie ze mna"...

Cieplutko pozdrawiam
RR

Pure6
11 Lut 2002, 16:26

"RR" <redro@poczta.onet.plwrote in message


"Jak sobie zyczysz" tylko tyle...
Rostalismy sie w bardzo nieprzyjemnych okolicznosciach, bez zadnych
wyjanien, bez tlumaczen... Przez bardzo dlugi okres czas probowalam
dowiedziec sie dlaczego? Nie udalo sie..
Nie widzelismy sie ponad rok. Nie wiem czego oczekiwalam po tym spotkaniu,
ale napewno nie tego co dostalam... Jakie to wszystko jest chore. Nie
kontaktowalismy sie przez caly rok. I nagle jak z zaswiatow dostalam
zyczenia urodzinowe, jakies glupie tasiemcowe maile, zyczenia swiateczne,
noworoczne... Tylko po co? Komu to potrzebne... Nie zrozumialam niczego, i
nie rozumiem do dzis. Ale nie ma to juz wiekszego znaczenia... Slowa,
ktorymi rozpoczelam ta wiadomosc to odpowiedz na moj mail - w skrocie
"nigdy
wiecej nie kontaktuj sie ze mna"...


Jako, ze jestem facetem, co pewna czesc grupowiczow zdolala juz pewnie
zauwazyc, zdaje mi sie ze rozumiem zaistniala sytuacje... Widzisz przychodzi
taki moment w zyciu faceta kiedy odzywaja wspomnienia, zaczyna sie
zastanawiac dlaczego cos sie skonczylo i czy nie moglo byc inaczej, a nawet
czesto podejmuje proby wlasnie takiego desperackiego kontaktu... to jest
jedna teoria, a druga to ta, ze paradoksalnie po zakonczeniu zwiazku (tj. po
jakims czasie od tego faktu) facet zaczyna sie zastanawiac czemu urwal sie
kontakt... nie mysli bynajmniej o wznowieniu zwiazku i odzyskaniu partnera,
ale chcialby dowiedziec sie co slychac itp... taka ciekawosc...
Ja wlasnie tak to widze, poniewaz ja mialem identyczny przypadek.. tj. ja
probowalem sie skontaktowac z moja byla dziewczyna. Mi to rowniez nie wyszlo
na dobre, nie odpisywala na moje maile z uwagi na swego nowego faceta...
Spytasz czemu po pol roku do niej napisalem.. ? Nie mam zielonego pojecia...
jakies takie dziwne uczucie tesknoty za czyms co bylo i nigdy nie wroci...

pozdrawiam jeszcze cieplej :))
Pure6

RR
11 Lut 2002, 17:53

Jako, ze jestem facetem, co pewna czesc grupowiczow zdolala juz pewnie
zauwazyc, zdaje mi sie ze rozumiem zaistniala sytuacje...


Chyba tylko facet jest w stanie ja zrozumiec :) Zartuje oczywiscie... Nie
wiem, dlaczego sie odezwala i chyba nigdy sie nie dowiem. Wydaje mi sie, ze
w tym przypadku mamy do czynienia z teoria nr 2. I w tym wlasnie problem :)

Cieplutko pozrawiam... ponownie :)
RR

Picio
12 Lut 2002, 19:08
RR pisze:

"Jak sobie zyczysz" tylko tyle...
Rostalismy sie w bardzo nieprzyjemnych okolicznosciach, bez zadnych
wyjanien, bez tlumaczen... Przez bardzo dlugi okres czas probowalam
dowiedziec sie dlaczego? Nie udalo sie..
Nie widzelismy sie ponad rok. Nie wiem czego oczekiwalam po tym spotkaniu,
ale napewno nie tego co dostalam... Jakie to wszystko jest chore. Nie
kontaktowalismy sie przez caly rok. I nagle jak z zaswiatow dostalam
zyczenia urodzinowe, jakies glupie tasiemcowe maile, zyczenia swiateczne,
noworoczne... Tylko po co? Komu to potrzebne... Nie zrozumialam niczego, i
nie rozumiem do dzis. Ale nie ma to juz wiekszego znaczenia... Slowa,
ktorymi rozpoczelam ta wiadomosc to odpowiedz na moj mail - w skrocie
"nigdy
wiecej nie kontaktuj sie ze mna"...


Pozwól...

Podziel moją samotność,
Otwórz ramiona i weż
Ciepło, którym nabrzmialem
Zabij ból, ugaś pragnienie
Twych ust
I nie myśl już nigdy
O przestrzeni co dzieli,
O słowach, co ranią...
Tak chciałbym być z Tobą,
Budzić się co rano
I cieszyć się Tobą
Gdy jadę tramwajem
I być... jakże słodko
Tak pewnym tęsknoty
Twej. Twego ciepła,
Twych oczu,
Twych ramion...

Picio [goblin o czarnym sercu]
p.s. tak mi się wyrwało... sorry..

BaNaN
13 Lut 2002, 02:05
ciekawosc...

Ja wlasnie tak to widze, poniewaz ja mialem identyczny przypadek.. tj. ja
probowalem sie skontaktowac z moja byla dziewczyna. Mi to rowniez nie
wyszlo
na dobre, nie odpisywala na moje maile z uwagi na swego nowego faceta...
Spytasz czemu po pol roku do niej napisalem.. ? Nie mam zielonego
pojecia...
jakies takie dziwne uczucie tesknoty za czyms co bylo i nigdy nie wroci...


................hmmmmmmmmm!!!!! skąd ja to znam.....

RR
13 Lut 2002, 16:27
Pozwól...


Bardzo prosze :)

Picio [goblin o czarnym sercu]


Dlaczego o czarnym?



Podobne tematy:
Moro - kto może załatwić? gdzie kupić?
split CZAS ZŁAMAĆ PRAWO/EXMISJA
czas relaksu..
Hmm... A moze zrobimy pseldo rpg w php... ale po sesji...
Każdy może przegrać
swieta czas zaczac!!
A moze warto sytac czy w ogóle potrzebujemy patriotyzmu