Zmiany?

Kategoria: alt.pl.milosc

Wersja archiwalna tematu "Zmiany?" z grupy alt.pl.milosc



m
3 Sty 2004, 18:26
Witam wszystkich.

Przyznam sie, ze mialem troche watpliwosci czy pisac, jednak kilka
wypowiedzi i Waszych rad, sklonilo mnie ku temu.

Poznalem dziewczyne niecale 6 miesiecy temu, oficjalnie mozna uznac, ze
jestesmy ze soba nieco ponad 4 miesiace. Wiem, ze nie jest to rekordowo
dlugi okres czasu, ale poki co uklada nam sie wysmienicie. Poczatkowo byly
to wypady do pubow, kafejek, spacery i inne takie, trafily sie takze
imprezy. Nasza znajomosc kwitla, wpadalismy do siebie, w miedzyczasie
pojawily sie takze igraszki milosne, bardziej odwazne dotyki czy pocalunki,
takze w lozku. Poparcie bylo z obu stron i widzialem wyrazne zadowolenie
mojej partnerki z takiej, a nie innej sytuacji (zeby nie bylo, mnie to tez
odpowiadalo).
Ostatnio jednak cos sie zmienilo. Zaczelo sie to mniej wiecej przed
swietami - moja ukochana zaczela jakby unikac tych figli. Moze brzmi to
smiesznie, ale od pewnego czasu nie daje mi wyraznych znakow, ze ma na to
czy na tamto ochote, glownie mam na mysli wspomniane wczesniej igraszki. Z
taka sama reakcja spotyka sie moja proba, unika tych odwazniejszych dotykow,
zwlaszcza tych z jej strony, choc da sie zauwazyc, ze moich takze.

Gdyby zakonczyc w tym momencie, ktos moglby mnie uznac za jakiegos
zboczenca, ktory widzi w kobiecie tylko obiekt intymnych zabaw. Oczywiscie
chcialbym uniknac takiej opinii, dlatego zaznaczam, ze opisuje tutaj tylko
problem, a nie ogol naszej znajomosci i czego to jeszcze nie robimy
spotykajac sie, dlatego prosze nie wyciagac od razu takich wnioskow. Dodam,
ze mnie jako osoby raczej nie unika (przynajmniej nie zauwazam tego),
pocalunkow takze i rownie namietnie jest przekonana, ze mnie kocha dajac mi
to do zrozumienia osobiscie, czy tez przez smska na dobranoc, itp. Rzecz
jasna, takie cos nie pozostaje bez odpowiedzi i czynie podobnie (ostatnio
staram sie naprawde wyjatkowo), poniewaz kocham ja bardzo.

Teraz moje pytanie: czy takie zjawisko powinno byc powodem do mojego
niepokoju? Czy podjac jakies dzialanie, nim bedzie za pozno? Oczywiscie nie
chodzi mi o to, aby tu i teraz, czy na zawolanie moja kochana spelniala moje
zachcianki, co to, to nie, tylko jak zwykle w takich sytuacjach czlowiek
mysli o najgorszym.

Pozdrawiam i zycze milej niedzieli.

Piotr Piwko
3 Sty 2004, 18:43

Witam wszystkich.


Witam serdecznie

Przyznam sie, ze mialem troche watpliwosci czy pisac, jednak kilka
wypowiedzi i Waszych rad, sklonilo mnie ku temu.


i bardzo dobrze

Poznalem dziewczyne niecale 6 miesiecy temu, oficjalnie mozna uznac, ze
jestesmy ze soba nieco ponad 4 miesiace. Wiem, ze nie jest to rekordowo
dlugi okres czasu, ale poki co uklada nam sie wysmienicie. Poczatkowo byly
to wypady do pubow, kafejek, spacery i inne takie, trafily sie takze
imprezy. Nasza znajomosc kwitla, wpadalismy do siebie, w miedzyczasie
pojawily sie takze igraszki milosne, bardziej odwazne dotyki czy pocalunki,
takze w lozku. Poparcie bylo z obu stron i widzialem wyrazne zadowolenie
mojej partnerki z takiej, a nie innej sytuacji (zeby nie bylo, mnie to tez
odpowiadalo).
Ostatnio jednak cos sie zmienilo. Zaczelo sie to mniej wiecej przed
swietami - moja ukochana zaczela jakby unikac tych figli. Moze brzmi to
smiesznie, ale od pewnego czasu nie daje mi wyraznych znakow, ze ma na to
czy na tamto ochote, glownie mam na mysli wspomniane wczesniej igraszki. Z
taka sama reakcja spotyka sie moja proba, unika tych odwazniejszych dotykow,
zwlaszcza tych z jej strony, choc da sie zauwazyc, ze moich takze.


nadchodzi i taki etap

Gdyby zakonczyc w tym momencie, ktos moglby mnie uznac za jakiegos
zboczenca, ktory widzi w kobiecie tylko obiekt intymnych zabaw. Oczywiscie
chcialbym uniknac takiej opinii, dlatego zaznaczam, ze opisuje tutaj tylko
problem, a nie ogol naszej znajomosci i czego to jeszcze nie robimy
spotykajac sie, dlatego prosze nie wyciagac od razu takich wnioskow. Dodam,
ze mnie jako osoby raczej nie unika (przynajmniej nie zauwazam tego),
pocalunkow takze i rownie namietnie jest przekonana, ze mnie kocha dajac mi
to do zrozumienia osobiscie, czy tez przez smska na dobranoc, itp. Rzecz
jasna, takie cos nie pozostaje bez odpowiedzi i czynie podobnie (ostatnio
staram sie naprawde wyjatkowo), poniewaz kocham ja bardzo.


kazdy potrzebuje troche czulosci

Teraz moje pytanie: czy takie zjawisko powinno byc powodem do mojego
niepokoju? Czy podjac jakies dzialanie, nim bedzie za pozno? Oczywiscie nie
chodzi mi o to, aby tu i teraz, czy na zawolanie moja kochana spelniala moje
zachcianki, co to, to nie, tylko jak zwykle w takich sytuacjach czlowiek
mysli o najgorszym.


mysle iz wynika to z obaw dziewczyny ze Tobie wlasnie zalezy tylko na tych
igraszkach, wyluzuj troche

Pozdrawiam i zycze milej niedzieli.


dziekuje i nawzajem

BaNaN
4 Sty 2004, 05:24
A pomyślałes o jej wierze ? Moze jest osoba wierzaca, przed swietami poszla
do spowiedzi i dostala jednoznacznie zakaz robienia tego przez jakis okres
czasu :)
Iris
4 Sty 2004, 07:27
BaNaN <yam@op.plnapisał(a):

A pomyślałes o jej wierze ? Moze jest osoba wierzaca,
przed swietami poszla do spowiedzi i dostala
jednoznacznie zakaz robienia tego przez jakis okres
czasu
:)


Ale, nawet z punktu widzenia kosciola, to jest glupie -
taki zakaz na pewien czas. Od dzis przez np.2 tygodnie
sie nie zblizaj do faceta.. a potem juz mozesz do woli?
Tego typu zalecenie (z innych przyczyn) moglby wydac
raczej lekarz niż ksiądz.
Iris

BaNaN
4 Sty 2004, 07:53

Ale, nawet z punktu widzenia kosciola, to jest glupie -
taki zakaz na pewien czas. Od dzis przez np.2 tygodnie
sie nie zblizaj do faceta.. a potem juz mozesz do woli?
Tego typu zalecenie (z innych przyczyn) moglby wydac
raczej lekarz niż ksiądz.
Iris


To fakt ale skad wiesz czy nie jest tak jak napisalem.

-=[CobeR]=-
4 Sty 2004, 08:08

A pomyślałes o jej wierze ? Moze jest osoba wierzaca, przed swietami
poszla
do spowiedzi i dostala jednoznacznie zakaz robienia tego przez jakis okres
czasu :)


z tym bym mogl sie zgodzic ale nalezy wspomniec ze kobiety to taki
nieobliczalne stworzonka ktore mają swoje kaprysy sam dobrze o tym wiem bo
mam taką jedną na stanie...

Picio
4 Sty 2004, 10:14
Witaj BaNaN!

W Twoim poście z 4 stycznia 2004 (13:54:53) można przeczytać:

| Ale, nawet z punktu widzenia kosciola, to jest glupie -
| taki zakaz na pewien czas.
To fakt ale skad wiesz czy nie jest tak jak napisalem.


Hmm.. no właśnie chyba dostałeś powyżej odpowiedź?
Bo Kościół nie daje zakazów czy przyzwolenia na jakiś
określony czas. Dla Kościoła (katolickiego) jest to
jednoznaczne: przed_ślubem_wstrzemięźliwość.
A i po ślubie wyłącznie_w_celu_prokreacji. Obecnie
jest chyba liberalizacja tych zakazów, ale na pewno
nie jakaś tam czasowa dyspensa...

BaNaN
4 Sty 2004, 10:30

Hmm.. no właśnie chyba dostałeś powyżej odpowiedź?
Bo Kościół nie daje zakazów czy przyzwolenia na jakiś
określony czas. Dla Kościoła (katolickiego) jest to
jednoznaczne: przed_ślubem_wstrzemięźliwość.
A i po ślubie wyłącznie_w_celu_prokreacji. Obecnie
jest chyba liberalizacja tych zakazów, ale na pewno
nie jakaś tam czasowa dyspensa...

--
Pozdrawiam
 Picio


No dobra przyznaje racje. Lecz moze w tym tkwi zagadka dla pana "m" powinien
sprawdzić tą możliwość.

Annie
4 Sty 2004, 11:07
news:bt7j3u$k4q$1@inews.gazeta.pl

A rozmawiales z nia o tym, o przyczynach? Jak nie to sprobuj.

Pozdrawiam

Pure6
5 Sty 2004, 15:18

"Annie" <CostaManni@interia.plwrote in message


news:bt7j3u$k4q$1@inews.gazeta.pl

A rozmawiales z nia o tym, o przyczynach? Jak nie to sprobuj.


Oj nie wiem...
Mi sie wydaje, że dziewczyna poprostu chce sie troszkę powstrzymać, nie ma w
tym nic dziwnego...
Może m zaczął sobie pozwalać na za wiele, chociaż wcale nie musiała mu tego
powiedzieć...
Nic sie nie dzieje..
Krótka rada : przeczekać..

pzdr
Pure6

m
5 Sty 2004, 15:42
Coz, dzieki wszystkim za odpowiedzi. Najblizej jak sie okazalo byl Piotr
Piwko. A juz wczoraj wszystko wrocilo do normy :D

Pozdr.

Pure6
5 Sty 2004, 15:52

"m" <n@spam.comwrote in message Coz, dzieki wszystkim za odpowiedzi. Najblizej jak sie okazalo byl Piotr
Piwko. A juz wczoraj wszystko wrocilo do normy :D


Znaczy że ja też zgadłem :-)
Bardzo fajnie mieć racje...

pzdr i życze szczescia
Pure6

Annie
6 Sty 2004, 14:21
news:btciri$7pi$1@atlantis.news.tpi.pl

Znaczy że ja też zgadłem :-)
Bardzo fajnie mieć racje...


Czyli ja tez mialam racje: pogadac ;)

Pozdrawiam

Annie
6 Sty 2004, 14:21
news:btcgtn$jg7$1@nemesis.news.tpi.pl

Nic sie nie dzieje..
Krótka rada : przeczekać..


Jasne, moze nic sie nie dziac, ale moze czyms ja urazil, albo cos.
Najlepiej o tym pogadac.

Pozdrawiam



Podobne tematy:
Zmiany
Zmiany w rajdowaniu 10-02-2010
Zmiany nicków
Zmiany w grafiku
Małe zmiany.
zmiany : nowy adres strony
Zmiany w instrukcji