Dehnel na Mandelsztamie jak na łysej kobyle

Kategoria: O poezji i poetach, pisaniu i czytaniu wierszy.

Wersja archiwalna tematu "Dehnel na Mandelsztamie jak na łysej kobyle" z forum O poezji i poetach, pisaniu i czytaniu wierszy.



Jacek Boniecki
14-06-2009, 18:31:16
Witam Państwa,

na początku pozwólcie Państwo, że się przedstawię - jestem zawodowym 
literatem, o niemałym dorobku prozatorskim
i publicystycznym,  tym zaś którzy jeszcze o mnie nie słyszeli wspomnę, że 
oprócz twórczości własnej w emploi
mam liczne tłumaczenia prozy iberoamerykańskiej,  ponadto jestem też 
tłumaczem poezji m.in. z Goethe'go, Shakespeare'a,
Donne'a , Byron'a i Brodskiego.


Chciałbym Panstwa zapytać jak oceniacie postawę Jacka Dehnela, który od 
wielu lat chwali się własnymi tłumaczeniami
Mandelsztama, Larkina czy Audena. Chwali się nimi w licznych biogramach, 
które mozna odnaleźć w sieci,
chwalą go też jego wydawcy na skrzydełkach obwolut wspominając o dehnelowych 
tłumaczeniach Mandelsztama,
chwalą go lokalne gazety:
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090318/POWIAT04/555292475
i nawet sama Wikipedia mówi o tym, że Dehnel tłumaczył Mandelsztama.


Na tym tle Ciekawostką jest fakt, że nikt nigdy nie widział żadnych wierszy 
Mandelsztama w tłumaczeniu Dehnela.

Przyparty do muru w portalu Nieszuflady Dehnel przyznał, że jego tłumaczenia 
Mandelsztama nigdy nigdzie nie były publikowane.

Poszedł nawet dalej zwrócił się do Wikipedii  (cytuję) ".. żeby ktoś 
kompetentny wypowiedział się jak to zrobić zgodnie
ze standardami wikipediowymi i poprawił".

I Wikipedia poprawiła się dodając w nawiasie że Dehnel swych tłumaczeń 
nigdzie nie publikował, więc teraz informuje nas że:
Dehnel - cytuję: "Tłumaczył m.in. wiersze Osipa Mandelsztama 
(niepublikowane) ".

Co do innych biogramów Dehnel wyznał, że bynajmniej nie ma zamiaru niczego w 
nich korygować.

Można by pomyśleć, że to jakiś przekręt czy hucpa, nieuczciwie trwająca całe 
lata autopromocja Dehnela,
jednak w serwisie NS naciskany wyjawił on w końcu tajemnicę swoich tłumaczeń 
Mandelsztama :

"Otóż nauczyłem się bukw, miałem duży słownik rosyjsko-polski, i 
tłumaczyłem.
Ale że nie czułem się, z oczywistych przyczyn, pewnie w języku, w którym 
zaledwie dukałem,
to prosiłem o pomoc moją licealną profesor, która jest native speakerką i w 
dodatku osobą
o wielkiej kulturze literackiej - i ona mi po pierwsze czytała to 
iluśkrotnie na głos,
żebym pozaznaczał sobie akcenty, a po drugie słowo po słowie wyjaśniała nie 
tylko znaczenie,
ale i zakres znaczeniowy, rejestr języka, itp. A potem, oczywiście, całość 
jeszcze sprawdzała -
- trwało to dość długo, ale nareszcie zacząłem rozumieć, o czym pisał 
Mandelsztam,
bo tłumacze z wielkich "Poezji" Mandelsztama (pod red. Leśniewskiej) sadzili 
kompletne dyrdymały. "

                                 Jacek Dehnel Nieszuflada 14 czerwca 2009

Szkoda że jak dotąd Dehnel nie przedstawił szerokim rzeszom czytelników 
swych wspaniałych tłumaczeń
i polski czytelnik nadal napotyka się jedynie na kompletne dyrdymały. (pod 
redakcją Leśniewskiej i zapewne nie tylko).


pozdrawiam serdecznie
tłumacz Goethe'go, Byron'a, Brodskiego (niepublikowane)
J.B.
Daniel Janus
14-06-2009, 19:08:29
Dnia 14.06.2009 Jacek Boniecki <jacekb@abcd.com.pl> napisał/a:

> Witam Państwa,
>
> na początku pozwólcie Państwo, że się przedstawię - jestem zawodowym
> literatem, o niemałym dorobku prozatorskim i publicystycznym, tym zaś
> którzy jeszcze o mnie nie słyszeli wspomnę, że oprócz twórczości
> własnej w emploi mam liczne tłumaczenia prozy iberoamerykańskiej,
> ponadto jestem też tłumaczem poezji m.in. z Goethe'go, Shakespeare'a,
> Donne'a , Byron'a i Brodskiego.

Ho, ho!  Zawodowy literat -- to dopiero, tacy goście rzadko się
trafiają!  Tym bardziej zastanawiająca jest nieznajomość polskiej
ortografii i interpunkcji u tak rutynowanego twórcy.  O niepoprawnym
skonfigurowaniu czytnika niusów nie wspominając.

> Chciałbym Panstwa zapytać jak oceniacie postawę Jacka Dehnela

Nijak.  

Za to ilość żółci wylewającej się z tego posta mierzi mnie.

-- 
Daniel 'Nathell' Janus, moveat@nathell.korpus.pl, danieljanus.pl
Perl is "311 code" (chmod 311 *.pl); writer can write and execute, 
his team and the world can execute, nobody can read.
   -- Chris Shiflett
Jacek Boniecki
14-06-2009, 19:52:57
Użytkownik "Daniel Janus" <przesunmalpe@nathell.korpus.pl> napisał w 
wiadomości
>
> Za to ilość żółci wylewającej się z tego posta mierzi mnie.


Mnie natomiast nie zaskoczyłeś niczym co wykraczałoby poza stereotyp 
informatyka,
którego idealnie reprezentujesz :
- brak poczucia humoru, wiec konsekwentne nierozumienie ironii (zdanko 
powżej)
- czynienie zarzutów bez pokrycia (o ortografię)
- zadęcie i zadarty nochal (widoczne w stopce i całokształcie posta )

żegnam zatem koleżkę i bez odbioru
Jaca B.
Daniel Janus
14-06-2009, 21:38:55
Dnia 14.06.2009 Jacek Boniecki <jacekb@abcd.com.pl> napisał/a:

Szanowny Panie,

dziękuję, że zechciał Pan podzielić się swoim zdaniem na temat
mojej osoby.  Ośmielę się wszelako zauważyć, że w zdaniu:

> Mnie natomiast nie zaskoczyłeś niczym co wykraczałoby poza stereotyp 
> informatyka, którego ewidentnie reprezentujesz

powinien był Pan użyć zaimka w formie "który" zamiast "którego", jeśli
chodziło Panu o to, że reprezentuję stereotyp, a nie bliżej
nieokreślonego informatyka; poza tym po "niczym" brakuje przecinka.

> - czynienie zarzutów bez pokrycia (o ortografię)

Znalezienie błędów pozostawiłem Pańskiej domyślności.  Jeśli jej jednak
zabrakło, odsyłam do odpowiednich rozdziałów słownika ortograficznego:

   so.pwn.pl/zasady.php?id=629618
   so.pwn.pl/zasady.php?id=629619

> - zadęcie i zadarty nochal (widoczne w stopce i całokształcie posta)

Chętnie dowiedziałbym się, które z elementów sygnaturki znamionują 
"zadęcie" lub "zadarty nochal".  Imię i nazwisko, adres strony,
adres e-mail czy losowy cytat?

Kłaniam się,

   -- Daniel Janus
Ja
14-06-2009, 20:23:47
>na początku pozwólcie Państwo, że się przedstawię - jestem zawodowym 
>literatem, o niemałym dorobku prozatorskim
[...]
>Donne'a , Byron'a i Brodskiego.
[...]
>tłumacz Goethe'go, Byron'a, Brodskiego (niepublikowane)

Taaaak. "Zawodowy literat" bez znajomości pisowni.


Podobne tematy: