jak trudny jaś na tuzin pracuje

Kategoria: O poezji i poetach, pisaniu i czytaniu wierszy.

Wersja archiwalna tematu "jak trudny jaś na tuzin pracuje" z forum O poezji i poetach, pisaniu i czytaniu wierszy.



j ( an )
11-11-2009, 01:24:54
z  ich  radości  szaleję   z  nimi  
nie  da  się  zmieścić  w  sobie  
tak  mnie  utrzymują  przy  życiu  
przypominają  -  tego  chciałem  
kiedyś  Kasiakam  nas  spytała
jak  mogę  kochać  dwie  kobiety  
odpowiedziałem  że  mam  też  dwóch  synów  
(  z  Elą  w  Montrealu  )  a  dziś  -  tu  7 lat  później  
z  Winnie  córeczkę  i  synka  ,  Eeva  w  4 miesiącu     
dba  żeby  nigdy  nic  nie  ubyło  mojej  cudnej  żonce  
która  jest  duszą  klanu  ,   ja  sercem  (o:  pompą  :o)   
z  nami  -  nad  nami  czuwa  * sześciu  wspaniałych *  
których  (  jak  mnie  -  za  młodu  )  nikt  nie  chciał   
plus  nasza  parka  na  Aotearoa  . . .  wystarczy  
tej  inwentaryzacj  . . .  radzą  sobie  ze  mną
doskonale  czują   (  kiedy  )  gdzie  
się  nie  skończyłem   

znowu  się  biłem  . . .  przed  sklepem
dumny  pięknodupek  z  kartonem  piwa
w  mundurze  * amerykańskiego  pilota *  
po  niemiecku  ,  z  uśmiechem  bluzgał  
naszym  dzieciakom   czytaj  tubylcom   
nie  trzeba  tłumaczyć  -  pojedynek    
przeprosił  zaprosił  na  imprezę      
zostałem  z  nimi  ,  do  nocy  
odkopali  mi  Ellunkę
itp  itd  ;o))      

a  jutro   ( za ) dużo   decyzji  
odrobić   * pańszczyznę *  
i  uciec  w  tundrę  
do  wiosny  
:o))

martwić  się  tylko  o  siebie  


uchlałem  sie  z  Niemcami

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
j ( an )
11-11-2009, 20:51:17
Gordon   zwykle  traktuje  mnie  jak  młodszego  brata
albo  jak  syna  ,  tak  czy  inaczej  bezdzietny  jedynak  
z  żoną  pracują  niezależnie  (  głównie  )  dla  wojska  
poznaliśmy  się  w  Umiujaq  przyleciał  został  na  noc  
ja  wygłupiałem  się  z  dzieciakami  oraliśmy  " plażę "  
na  moim  grzecznym  pociągowym  latawcu  kajakiem    
(  Winnie  tam  wtedy  uczyła  )  pstrykał  ale  nie  chciał  
spróbować  takiego  rodeo  ,  ciekawiły  go  szczegóły  
moich  traperskich  udoskonaleń   później  przy  kolacji  
podpuścił  że  chce  ! wywiercić !   kwadratową  dziurę 
rano  dostał  eleganckie  rozwiązanie  tak  się  zaczęło  
tzn  ja  i  Winnie  w  ciąży  (  na  cargo  )  do  Patagonni    
w  opuszczonej  bazie   nowiuteńkie  wiatraki  Gordona  
czytaj  nasze  ,  bo  przezemnie  uratowane  od  kasacji    
sprzedane  stoją   do  dziś   nie_na_próżno_się _kręcą  
teraz   przyjmę  jego  kolejne  chyba  ostatnie  wyzwanie  
pojęcia  nie  mam   * jak *   lecz   już  od  Nowego  Roku  
wszystkie  długi  nasz  ketch  spłacony  -  ubezpieczenie  
((o:  i  testamenty  Gordonów  :o))   na  kochaną  Winnie   
na  życie  daje  zarobić  Ela  tu  zatrudni  Eevę  oficjalnie  
a  Winnie  ją  wciąga  na  zapasową  nauczycielkę  ,  itd  
mógłbym  Wam  tłumaczyć  się  " wierszem "  wyciąć  to   
teraz  -  już  tak  tu  zostanie  bo  się  przemienia  w  było      



-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/


Podobne tematy:
Prośba do ratowników pracujacych na plaży 2009
Myśleliście, że polski to trudny język?
phpBB by przemo pracujące w utf8 - baza oraz całe forum
GM hack dla leniwych [pracuje z prawie wszystkie serwery]
bezpłatne kursy dla pracujących
Nad czym pracujemy?
Prośba do ratowników pracujacych na plaży 2009