Ściany nośne

Kategoria: O poezji i poetach, pisaniu i czytaniu wierszy.

Wersja archiwalna tematu "Ściany nośne" z forum O poezji i poetach, pisaniu i czytaniu wierszy.



Iza Ch.
06-02-2010, 10:23:28
*Ściany nośne*


To duży budynek ? na każde półpiętro 15, może 18
schodów ? od dwóch lat na nie wchodzę, a nie zdążyłam
policzyć. Dzisiaj na trzech ostatnich stopniach
przy nieparzystych wejściach (1, 3 i 5 półpiętro)
leżą mokre szmaty.
Za barierką między trzecim a czwartym ktoś zamontował
plastikowe pojemniki, jakby specjalnie do tego celu
trzymane wcześniej w schowku na szczotki.
Na podeście między piątym a szóstym pani Zosia,
sprzątaczka, przestawia wiadra: pełne zabierze
i wychyli do klozetu. Martwi ją ta olbrzymia
mokra plama na suficie, podbiegnięta żółcią.
?Śmierdzi myszami? -  twierdzi No i mogłaby
kogoś przekonać, kogoś kto nigdy nie czuł
zapachu mokrego tynku.

Patrzę na gzyms lewego skrzydła: gołębie
nie muszą martwić się żadnym sufitem, mają swój
niewielki metraż, taniec godowy i wszystkie
niezbędne czułostki.
Po prawej - kamienica dźwiga swój termofor śniegu.
Wczoraj zastanawiałam się czy w jej rozległych pokojach
mają swoje gniazda mecenasi wybiegający z sądu
w rozpiętych kurtkach. I czy im też leje się deszcz
przy tym słońcu i zamarzniętych rynnach.

Dzisiaj wiem, że mieszka tam, schowana za którymś
z okien, znajoma znajomej i jej dziecko.
Konrad N>S>
06-02-2010, 14:59:04
Użytkownik "Iza Ch." <izabethw@wp.pl> napisał w wiadomości 
news:hkjcef$120p$1@bgp.inds.pl...

> *Ściany nośne*
>
>
> To duży budynek - na każde półpiętro 15, może 18
> schodów - od dwóch lat na nie wchodzę, a nie zdążyłam
> policzyć. Dzisiaj na trzech ostatnich stopniach
> przy nieparzystych wejściach (1, 3 i 5 półpiętro)
> leżą mokre szmaty.
> Za barierką między trzecim a czwartym ktoś zamontował
> plastikowe pojemniki, jakby specjalnie do tego celu
> trzymane wcześniej w schowku na szczotki.
> Na podeście między piątym a szóstym pani Zosia,
> sprzątaczka, przestawia wiadra: pełne zabierze
> i wychyli do klozetu. Martwi ją ta olbrzymia
> mokra plama na suficie, podbiegnięta żółcią.
> "Śmierdzi myszami" -  twierdzi No i mogłaby
> kogoś przekonać, kogoś kto nigdy nie czuł
> zapachu mokrego tynku.
>
> Patrzę na gzyms lewego skrzydła: gołębie
> nie muszą martwić się żadnym sufitem, mają swój
> niewielki metraż, taniec godowy i wszystkie
> niezbędne czułostki.
> Po prawej - kamienica dźwiga swój termofor śniegu.
> Wczoraj zastanawiałam się czy w jej rozległych pokojach
> mają swoje gniazda mecenasi wybiegający z sądu
> w rozpiętych kurtkach. I czy im też leje się deszcz
> przy tym słońcu i zamarzniętych rynnach.
>
> Dzisiaj wiem, że mieszka tam, schowana za którymś
> z okien, znajoma znajomej i jej dziecko.


ja nigdy nie wiem, na którym piętrze mieszkam.
za którymi drzwiami.
zza mojej firanki mnie nie widać, nikt nie wie, co robię, jak bardzo 
wyglądam przez okno. nikt nie wie nawet że mieszkam.
ja sam nie wiem, czy mieszkam, czy istnieję.
mokre plamy na suficie wracają do mnie, są, istniejemy wespół.
razem schniemy, choć plamy odżywają po deszczu i kąpieli sąsiada.
jestem, i nie ma mnie.


Podobne tematy:
Nowy nr ściany wschodniej #9
WinHex Skrypty dla Dekaron Eternia (V-, ściany, nie aggro-ha
Nowy nr ściany wschodniej #9
WinHex Skrypty dla Dekaron Eternia (V-, ściany, nie aggro-ha