Dodaj tę/tą pracę do ulubionych

Kategoria: Aby jezyk gietki powiedzial wszystko, co pomysli glowa.

Wersja archiwalna tematu "Dodaj tę/tą pracę do ulubionych" z forum Aby jezyk gietki powiedzial wszystko, co pomysli glowa.



Kazik
21-01-2010, 13:48:10
'Dodaj tę pracę do ulubionych.'

czy:

'Dodaj tą pracę do ulubionych.'
Ludek Vasta
21-01-2010, 13:52:24
Kazik wrote:
> 'Dodaj tę pracę do ulubionych.'

Brak kontekstu. Zgodnie z słownikami "tę", ale wiadomo, że w knajpie nie 
trzeba trzymać się kurczowo słowników.

Ludek
Kazik
21-01-2010, 14:04:00
Ludek Vasta pisze:
> Kazik wrote:
>> 'Dodaj tę pracę do ulubionych.'
> 
> Brak kontekstu. 
> 

Konkretnie to zdanie chcę użyć na witrynie internetowej z prezentacją 
prac graficznych. Kontekstu słownego nie będzie.

 > Zgodnie z słownikami "tę", ale wiadomo, że w knajpie nie
 > trzeba trzymać się kurczowo słowników.

Dzięki.
Raf :-)
09-03-2010, 09:02:12
Dnia Thu, 21 Jan 2010 14:04:00 +0100, Kazik napisał(a):


>>> 'Dodaj tę pracę do ulubionych.'
>> 
>> Brak kontekstu. 
>> 
> 
> Konkretnie to zdanie chcę użyć na witrynie internetowej z prezentacją 
> prac graficznych. Kontekstu słownego nie będzie.
> 

Zobacz sobie w słowniku co to jest kontekst.

Nie ma czegoś takiego jak "brak kontekstu". Nawet jeśli nagle przed oczami
pojawią Ci sie płonącymi literami słowa, które masz przetłumaczyć, to też
jest kontekst.

Przypomniał mi się pewien dialog 2 Polaków z Anglii (podobno autentyczny,
ale nie bardzo w to wierzę).

A: - Ty, jak powiedzieć po angielsku "piłka"
B: - Ale jaki jest kontekst? 
A: - Nie ma żadnego konteksu
B: - Jak to nie ma kontekstu???
A: - Normalnie! Nie mogę u mojego landlorda znaleźć piłki, a obiecałem mu
przyciąć gałęzie koło furtki.

Raf :-)
Marek Migurski
21-01-2010, 18:42:32
Użytkownik "Kazik" <kazik@localhost.localnet> napisał w wiadomości 
news:hj9ie9$jnn$1@inews.gazeta.pl...
> 'Dodaj tę pracę do ulubionych.'
>
> czy:
>
> 'Dodaj tą pracę do ulubionych.'

Tylko TĘ pracę.

Gdy ja chodziłem do szkoły - dziesiątki lat temu - uczonoe, że w 
mowiedopuszcza się "tą pracę" nbaromiast w piśmie dopuszczalne był tylko i 
wyłącznie "tę" pracę. Od dłuższego czasu "tą' w biernikunie jest już 
tolerowane nawet  w mowie. Jest to  zaimek dla narzędnika. Odpowiada na 
pytanie (z) kim?, (z) czym?

m
zdumiony
22-01-2010, 11:22:17
Użytkownik "Marek Migurski" <markmig33@interia.eu> napisał w wiadomości news:hja3rn$bjv$1@mx1.internetia.pl...
> Tylko TĘ pracę.

A dlaczego mówi się tĘ pięknĄ a nie tĄ pięknĄ, to drugie by bardziej pasowało. A poza tym mówi się tamtĄ, dlaczego tamtą a tą juz nie?
Krystian Zaczyk
22-01-2010, 13:26:21
Użytkownik "zdumiony" <zdumiony@jestem.pl> napisał:

>> Tylko TĘ pracę.
>
> A dlaczego mówi się tĘ pięknĄ a nie tĄ pięknĄ, to drugie by bardziej pasowało.

A dlaczego mówi się (w l. poj.) tO pięknE, a nie tE pięknE, to drugie by
bardziej pasowało.

Krystian
zdumiony
27-01-2010, 11:19:48
Użytkownik "Krystian Zaczyk" <zaczyk2@spamsiec.etan.pl> napisał w wiadomości news:hjdh2u$u27$1@news.onet.pl...
> Dlaczego więc tO pięknE, a nie tE pięknE?

Bo tO pięknE podobnie jak tEN pięknY to mianownik natomiast odmiana jest przymiotnikowa:
tEN tamteEN pięknY
tEGO tamtEGO pięknEGO
tEMU tamtEMU piękneEMU
tEGO tamtEGO pięknEGO
z tYM tamtYM pięknYM
o tYM tamtYM pięknYM

Podobnie odmienia się tO tamtO
Jeżeli chodzi o tA tamtA
tA tamtA pięknĄ
tEJ tamtEJ pięknEJ
tEJ tamtEJ pięknEJ
tĘ WYJĄTEK! tamtĄ pięknĄ
z tA tamtA pięknĄ
o tEJ tamtEJ pięknEJ

Czyli mamy wyjątek i to podwójny bo nie zgadza się ani z odmianą przymiotnikową ani ze słowem tamta, tylko po to aby poprawiacze mogli poprawiać gdy ktoś prawidłowo napisze tą
Krystian Zaczyk
27-01-2010, 13:34:41
Użytkownik "zdumiony" <zdumiony@jestem.pl> napisał:

> Użytkownik "Krystian Zaczyk" <zaczyk2@spamsiec.etan.pl> napisał w wiadomości
> news:hjdh2u$u27$1@news.onet.pl...
>> Dlaczego więc tO pięknE, a nie tE pięknE?
>
> Bo tO pięknE podobnie jak tEN pięknY to mianownik
> natomiast odmiana jest przymiotnikowa:

Co myli wiele osób, mówiących "te/tamte dziecko", podobnie jak
mówiących "tą książkę". Na dodatek myli się z "to" w funkcji
orzekającej - to (jest) dziecko).

> Czyli mamy wyjątek i to podwójny bo nie zgadza się
> ani z odmianą przymiotnikową ani ze słowem tamta,

Wiele form się w języku "nie zgadza". Ot, choćby poszłam i poszedłem
czy brać-siadać, bierze-siada, wziĄłem-wziĘłam, a do tego wziąć i siąść.
Takich wyjątków w odmianie ci u nas dostatek.
Przy nich tę-tą czy to-te to (pan) Pikuś.

Krystian
"Jedno tę, drugie tę, pół na pół."
zdumiony
28-01-2010, 11:31:38
Użytkownik "Krystian Zaczyk" <zaczyk2@spamsiec.etan.pl> napisał w wiadomości news:hjpbtv$md8$1@news.onet.pl...
> Co myli wiele osób, mówiących "te/tamte dziecko", podobnie jak
> mówiących "tą książkę". Na dodatek myli się z "to" w funkcji
> orzekającej - to (jest) dziecko).

Mówi się to/tamto dziecko albo te/tamte dzieci - to oczywiste. Jak wykazałem powinno się mówić tą książkę.
> Wiele form się w języku "nie zgadza". Ot, choćby poszłam i poszedłem
> czy brać-siadać, bierze-siada, wziĄłem-wziĘłam, a do tego wziąć i siąść.


Wziąć i siąść to zupełnie inna odmiana: wziąłem, siadłem
Krystian Zaczyk
28-01-2010, 18:54:19
Użytkownik "zdumiony" <zdumiony@jestem.pl> napisał:

> Użytkownik "Krystian Zaczyk" <zaczyk2@spamsiec.etan.pl> napisał w wiadomości
> news:hjpbtv$md8$1@news.onet.pl...
>> Co myli wiele osób, mówiących "te/tamte dziecko", podobnie jak
>> mówiących "tą książkę". Na dodatek myli się z "to" w funkcji
>> orzekającej - to (jest) dziecko).
>
> Mówi się to/tamto dziecko albo te/tamte dzieci - to oczywiste. Jak wykazałem
> powinno się mówić tą książkę.
>> Wiele form się w języku "nie zgadza". Ot, choćby poszłam i poszedłem
>> czy brać-siadać, bierze-siada, wziĄłem-wziĘłam, a do tego wziąć i siąść.
>
> Wziąć i siąść to zupełnie inna odmiana: wziąłem, siadłem

No właśnie - a bezokoliczniki brzmią podobnie. Wiele osób robi "błąd"
pisząc i mówiąc wziąść, pisali tak przecież Mickiewicz, Krasiński czy Asnyk.
Mamy prząść, siąść, trząść ale wziąć. Powodem jest to, że kiedyś
rdzeń stanowiło "wzj" (wzjąć) - jak w przyjąć czy wyjąć. Rdzeń zmienił się
i słowo upodobnił się do siąść, ale odmiana i końcówka bezokolicznika
pozostała. Jednak nie wszędzie, bo słowo rekojeść powinno pisać się "rękojęć",
skoro jęć pochodzi także od jąć...
No i ta podwójna zamiana ą na ę, ale e na a (wziąłem - wzięłam), która
sprawia kłopoty (czesto spotykane "wzięłem").
Tyle rzeczy "nie pasuje", że trudno tę polską język opanować ;-)

Krystian
Ludek Vasta
28-01-2010, 19:48:37
Krystian Zaczyk wrote:
> pozostała. Jednak nie wszędzie, bo słowo rekojeść powinno pisać się
> "rękojęć",

A w czeskim ciągle jest "rukojeť".

Ludek
Stefan Sokołowski
29-01-2010, 01:51:44
Krystian Zaczyk:
 > Mamy prząść, siąść, trząść ale wziąć.

Czy wiele bezokoliczników kończy się na ,,-ąć''?  Mnie do głowy 
przychodzą wyłącznie pochodne od ,,jąć'' oraz ni z gruszki ni z 
pietruszki ,,piąć''.

Jeśli to są jedyne przykłady, to nie wróżę im długiego życia, bo 
upodobnienie jest silnym mechanizmem przemiany języka.  Upór 
językodawców spod paprotki nie wystarczy, żeby powstrzymać normalność, 
tak jak nie wystarczył, żeby utrzymać przy życiu ,,ministerium'' (i jest 
,,ministerstwo''), ,,tę'' (i zrobiło się ,,tą''), ani innych zabytków.

  - Stefan

-- 
Stefan Sokolowski, Gdansk
inf.ug.edu.pl/~stefan/
zdumiony
29-01-2010, 05:27:47
Użytkownik "Stefan Sokołowski" <stefan@inf.BEZ_SPAMUug.edu.pl> napisał w wiadomości news:hjtbde$q3d$1@news.onet.pl...
> Jeśli to są jedyne przykłady, to nie wróżę im długiego życia, bo 
> upodobnienie jest silnym mechanizmem przemiany języka.  Upór 

Podjąść coś z banku?
Stefan Sokołowski
29-01-2010, 09:59:41
zdumiony:
> Podjąść coś z banku?

Powiedziałem, że tylko pochodne od ,,jąć'' oraz ,,piąć''.  ,,Podjąć'' 
oczywiście pochodzi od ,,jąć''.  Również ,,giąć''.  Czy ,,piąć'' też, 
tego nie wiem.

A czy kiedyś będziemy mówili ,,podjąść'' i ,,zgiąść'', tego również nie 
wiem.  Ale wiem, że w razie czego ze słowników języka polskiego dowiem 
się o takiej przemianie z dwustuletnim opóźnieniem.

  - Stefan

-- 
Stefan Sokolowski, Gdansk
inf.ug.edu.pl/~stefan/
Michal Jankowski
29-01-2010, 12:02:08
"zdumiony" <zdumiony@jestem.pl> writes:

> Użytkownik "Stefan Sokołowski" <stefan@inf.BEZ_SPAMUug.edu.pl> napisał w wiadomości news:hjtbde$q3d$1@news.onet.pl...
>> Jeśli to są jedyne przykłady, to nie wróżę im długiego życia, bo 
>> upodobnienie jest silnym mechanizmem przemiany języka.  Upór 
> Podjąść coś z banku?

I tak wszyscy mówią "wypłacić".

  MJ
zdumiony
29-01-2010, 15:01:48
Użytkownik "Michal Jankowski" <michalj@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości news:kjzr5p918en.fsf@ccfs1.fuw.edu.pl...
> I tak wszyscy mówią "wypłacić".

A może będzie mówiło się "wypłaciść". :)
Krystian Zaczyk
29-01-2010, 15:19:10
Użytkownik "zdumiony" <zdumiony@jestem.pl> napisał:

> Użytkownik "Michal Jankowski" <michalj@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości
> news:kjzr5p918en.fsf@ccfs1.fuw.edu.pl...
>> I tak wszyscy mówią "wypłacić".
>
> A może będzie mówiło się "wypłaciść". :)

I wyczyściść konto.

Krystian
Jarosław Sokołowski
29-01-2010, 12:55:33
Pan Stefan Sokołowski napisał:

>> Mamy prząść, siąść, trząść ale wziąć.
>
> Czy wiele bezokoliczników kończy się na ,,-ąć''?  Mnie do głowy 
> przychodzą wyłącznie pochodne od ,,jąć'' oraz ni z gruszki ni z 
> pietruszki ,,piąć''.
>
> Jeśli to są jedyne przykłady, to nie wróżę im długiego życia, bo 
> upodobnienie jest silnym mechanizmem przemiany języka.  Upór 
> językodawców spod paprotki nie wystarczy, żeby powstrzymać normalność, 

Mówiono tak za Mickiewicza, zapewne też wcześniej, a jednak nie doszło
do dominacji tej formy. Gdzieś się mechanizm zaciął. Być może jest tak,
że ogłaszane przez językodawców proste reguły trafiają w zapotrzebowanie
społeczne -- nie mówię "wziąść", nie mówię "tą stronę", więc używam tej
właściwej polszczyzny. I mam na to urzędowe potwierdzenie.

> tak jak nie wystarczył, żeby utrzymać przy życiu ,,ministerium'' (i jest 
> ,,ministerstwo''), ,,tę'' (i zrobiło się ,,tą''), ani innych zabytków.

Jeździmy samochodem, nie automobilem. Ale nie patrzymy już w drobnowidz,
tylko w mikroskop. Zastąpienie wcześniej używanych słów innymi, to
zjawisko inne niż ewolucja pojedynczych form.

-- 
Jarek
zdumiony
01-02-2010, 12:13:57
Użytkownik "Stefan Sokołowski" <stefan@inf.BEZ_SPAMUug.edu.pl> napisał w wiadomości news:hjtbde$q3d$1@news.onet.pl...
> Czy wiele bezokoliczników kończy się na ,,-ąć''?  Mnie do głowy 
> przychodzą wyłącznie pochodne od ,,jąć'' oraz ni z gruszki ni z 
> pietruszki ,,piąć''.

Stanąć
Stefan Sokołowski
01-02-2010, 12:57:05
Ja:
 > Czy wiele bezokoliczników kończy się na ,,-ąć''?  Mnie do głowy
 > przychodzą wyłącznie pochodne od ,,jąć'' oraz ni z gruszki ni z
 > pietruszki ,,piąć''.

zdumiony:
 > Stanąć

Racja, dzięki.

   stan-ąć -- staN-ę
   pi-ąć -- pN-ę
   wzi-ąć -- wezN-ę

-- tak ludkowie czasem mówią.  I, jak widać, z punktu widzenia 
upodobnień mają ku temu powód...

  - Stefan

-- 
Stefan Sokolowski, Gdansk
inf.ug.edu.pl/~stefan/
bulka paryska
01-02-2010, 21:44:53
"Stefan Sokołowski" <stefan@inf.BEZ_SPAMUug.edu.pl> wrote in message
news:hk6fho$45f$1@news.onet.pl...
> Ja:
>  > Czy wiele bezokoliczników kończy się na ,,-ąć''?  Mnie do głowy
>  > przychodzą wyłącznie pochodne od ,,jąć'' oraz ni z gruszki ni z
>  > pietruszki ,,piąć''.
>
> zdumiony:
>  > Stanąć
>
----------
walnąć
palnąć
zapiąć
dąć
kląć

--
:))) pzdr.,
bułka paryska
Stefan Sokołowski
01-02-2010, 21:57:51
bulka paryska:
 > walnąć
 > palnąć
 > zapiąć
 > dąć
 > kląć

Dzięki.

Usuwam ,,zapiąć'' bo pochodzi od już wspomnianego przeze mnie ,,piąć''. 
  Dodaję jeszcze ,,lgnąć''.

Wszystkie poza jednym w czasie teraźniejszym dostają do tematu -n-, np.
   walN-ę
   klN-ę
   itp.
uzasadniając w ten sposób ludowa formę ,,weznę'' zamiast ,,wezmę''.

Tym jednym wyjątkiem jest ,,d-ąć -- dM-ę''.  On mi przywraca wiarę w to, 
że forma ,,wezmę'' nie jest niepoprawna i że mogę się jej nie pozbywać z 
mojego idiolektu.  Za ten czasownik dziękuję więc szczególnie.

  - Stefan

-- 
Stefan Sokolowski, Gdansk
inf.ug.edu.pl/~stefan/
bulka paryska
01-02-2010, 22:58:41
"Stefan Sokołowski" <stefan@inf.BEZ_SPAMUug.edu.pl> wrote in message
news:hk7f9k$9bj$1@news.onet.pl...

> Tym jednym wyjątkiem jest ,,d-ąć -- dM-ę''.  On mi przywraca wiarę w to,
> że forma ,,wezmę'' nie jest niepoprawna i że mogę się jej nie pozbywać z
> mojego idiolektu.  Za ten czasownik dziękuję więc szczególnie.
----------
:)

PS:  i jeszcze: ciąć   (jesli nie bylo ...? )
bp
Michal Jankowski
29-01-2010, 12:01:24
"Krystian Zaczyk" <zaczyk2@spamsiec.etan.pl> writes:

> No właśnie - a bezokoliczniki brzmią podobnie. Wiele osób robi "błąd"
> pisząc i mówiąc wziąść, pisali tak przecież Mickiewicz, Krasiński czy Asnyk.
> Mamy prząść, siąść, trząść ale wziąć. Powodem jest to, że kiedyś
> rdzeń stanowiło "wzj" (wzjąć) - jak w przyjąć czy wyjąć. Rdzeń zmienił się
> i słowo upodobnił się do siąść, ale odmiana i końcówka bezokolicznika
> pozostała. Jednak nie wszędzie, bo słowo rekojeść powinno pisać się "rękojęć",
> skoro jęć pochodzi także od jąć...

I normatywiści spod paprotki nie protestują? Zadziwiające...

  MJ
Krystian Zaczyk
29-01-2010, 15:19:32
Użytkownik "Michal Jankowski" <michalj@fuw.edu.pl> napisał:

> "Krystian Zaczyk" <zaczyk2@spamsiec.etan.pl> writes:
>
>> No właśnie - a bezokoliczniki brzmią podobnie. Wiele osób robi "błąd"
>> pisząc i mówiąc wziąść, pisali tak przecież Mickiewicz, Krasiński czy Asnyk.
>> Mamy prząść, siąść, trząść ale wziąć. Powodem jest to, że kiedyś
>> rdzeń stanowiło "wzj" (wzjąć) - jak w przyjąć czy wyjąć. Rdzeń zmienił się
>> i słowo upodobnił się do siąść, ale odmiana i końcówka bezokolicznika
>> pozostała. Jednak nie wszędzie, bo słowo rekojeść powinno pisać się
>> "rękojęć",
>> skoro jęć pochodzi także od jąć...
>
> I normatywiści spod paprotki nie protestują? Zadziwiające...

Może dlatego, że rekojeść trzyma się w garści? ;-)

Krystian