Częste drapanie w gardle, jak się pozbyć?

Kategoria: Od pediatrii do patologii.

Wersja archiwalna tematu "Częste drapanie w gardle, jak się pozbyć?" z grupy pl.sci.medycyna



Leszek 'LECHU' Foss
15 Gru 2004, 16:08
Witam!

(Z góry przepraszam za długość posta, ale jak opisywać to dokładnie :)

Na początek może opisze troche moją sytuacje zdrowotną:
1. Od dziecka problemy z zatokami i śluzówkami.
2. Na dzień dzisiejszy śluzówki wyleczone, zatoki powietrzne (zdjęcie
RTG), podobno koło zatok nosowych utworzyły mi się jakieś torbiele (czy
coś takiego?), ale według laryngologa nie jest to groźne i narazie moge
z tym żyć.
3. Nerwica (to może się przydać później :)

Od kilku miesięcy mam uczucie drapania w gardle. Nie jest to ciągłe.
Najgorsze jest to, że wygląda to mniej więcej tak:
Nie drapie mnie w gardle. Wystarczy, ze sobie coś o tym pomyśle, zaraz
zaczyna mnie drapać, w tym momencie zaczyna się odchrząkiwanie które
przechodzi w kaszel. No i już dzień z głowy. Robi się z tego błędne
koło, bo im cześciej kaszle, to tym bardziej podrażniam gardło i mnie
bardziej drapie. Miałem już coś takiego pare lat temu, przeszło po
jakimś czasie.

Byłem u dwóch laryngologów (przy okazji zatok, etc.). Zrobiony wymaz z
gardła nic nie wykazał. W gardle też nie widać niepokojących objawów.
Może to krtań? Ale licze, że jakby coś tam było to by zauważtyli. Chyba,
że to coś związane z alergią? Jak by nie było obdywoje laryngologów
stwierdziło, że to na tle nerwowym i na tym się skończyło ich leczenie.

Niestety u mnie to cały czas występuje, czasami nie mam cały dzień, a
czasami męczy mnie od rana. Jest jakiś prosty sposób na pozbycie się
czegoś takiego? Myślałem o jakiś środkach uspokajających, ale jako, że
całymi dniami za kierownicą troche boje się ich przyjmować. Czekam na
wasze sugestie :-)

Looca
16 Gru 2004, 01:01
3. Nerwica (to może się przydać później :)
Mysłe ze punkt 3 twojego posta to główna przyczyna  takiego stanu tzn. sam
napisałes "jak tylko pomysle o tym ze mnie drapie"wiec faktycznie potrzebny
jest wytwór twojej wyobrazni zeby zaczeło drapac:), nie widze innego
rozwiazania.Może pomóc zgłoszenie sie do psychologa --nie w zwiazku z
drapaniem a z nerwicą.
Leszek 'LECHU' Foss
16 Gru 2004, 03:45
Looca <lo@poczta.fmwystukał(a):

3. Nerwica (to może się przydać później :)
Mysłe ze punkt 3 twojego posta to główna przyczyna  takiego stanu
tzn. sam napisałes "jak tylko pomysle o tym ze mnie drapie"wiec
faktycznie potrzebny jest wytwór twojej wyobrazni zeby zaczeło
drapac:), nie widze innego rozwiazania.Może pomóc zgłoszenie sie do
psychologa --nie w zwiazku z drapaniem a z nerwicą.


Też mi się wydaje, że to główna przyczyna. Mówisz do psychologa? Tylko
gdzie???

Konrad
16 Gru 2004, 05:28
Użytkownik Leszek 'LECHU' Foss napisał:

Też mi się wydaje, że to główna przyczyna. Mówisz do psychologa? Tylko
gdzie???


z tym cięzko bedzie... może powinieneś pomyśleć o poderwaniu jakiejś
pani psycholog ;)

Leszek 'LECHU' Foss
16 Gru 2004, 05:38
Konrad <zapach_napalmu_o_pora@interia.plwystukał(a):

z tym cięzko bedzie... może powinieneś pomyśleć o poderwaniu jakiejś
pani psycholog ;)


Nie głupi pomysł :P A najelpiej to studentke psychologi, masz może
namiar? :PP

Konrad
16 Gru 2004, 06:14
Użytkownik Leszek 'LECHU' Foss napisał:

Konrad <zapach_napalmu_o_pora@interia.plwystukał(a):

| z tym cięzko bedzie... może powinieneś pomyśleć o poderwaniu jakiejś
| pani psycholog ;)

Nie głupi pomysł :P A najelpiej to studentke psychologi, masz może
namiar? :PP


w moim mieście jest kilka uczelni... Obecnie poluję na studentkę
matematyki :)

Saiko Kila
16 Gru 2004, 08:10
Proces Leszek 'LECHU' Foss <le@club.chip.lpzwrócił błąd:

Od kilku miesięcy mam uczucie drapania w gardle. Nie jest to ciągłe.
Najgorsze jest to, że wygląda to mniej więcej tak:
Nie drapie mnie w gardle. Wystarczy, ze sobie coś o tym pomyśle, zaraz
zaczyna mnie drapać, w tym momencie zaczyna się odchrząkiwanie które
przechodzi w kaszel. No i już dzień z głowy. Robi się z tego błędne
koło, bo im cześciej kaszle, to tym bardziej podrażniam gardło i mnie
bardziej drapie. Miałem już coś takiego pare lat temu, przeszło po
jakimś czasie.


Miałem coś podobnego. Też było tło nerwowe, najprawdopodobniej. Pomogło
zwolnienie się z pracy, ale w Twoim przypadku to może być coś innego.
Tzn. coś innego może powodować problem. Też mam alergie i problemy z
zatokami, ale to drapanie ujawniało się zdecydowanie na tle nerwowym i
tylko w pewnym... środowisku.

BTW sprawdziłem urlopem wcześniej że to to, a dodatkowo latem nie
wystepowało, ale już nie chciałem się męczyć kolejną zimę.

Pozdrawiam,

Leszek 'LECHU' Foss
16 Gru 2004, 09:59
Saiko Kila <fnvxbx@phgzr.vqrn.arg.cywystukał(a):

BTW sprawdziłem urlopem wcześniej że to to, a dodatkowo latem nie
wystepowało, ale już nie chciałem się męczyć kolejną zimę.


Na urlopie też mnie nie drapało, tylko zastanawiam się czy to wpływ
morskiego powietrze i innego klimatu czy poprostu brak stresu :)

Saiko Kila
16 Gru 2004, 10:32
Proces Leszek 'LECHU' Foss <le@club.chip.lpzwrócił błąd:

| BTW sprawdziłem urlopem wcześniej że to to, a dodatkowo latem nie
| wystepowało, ale już nie chciałem się męczyć kolejną zimę.

Na urlopie też mnie nie drapało, tylko zastanawiam się czy to wpływ
morskiego powietrze i innego klimatu czy poprostu brak stresu :)


Wiesz, ja byłem u lekarza wcześniej... Jeszcze inne parę rzeczy mu
opowiedziałem i sam sugerował urlop. W końcu postanowiłem wziąć dłuższy
i bezpłatny, he he. :)