podwyższona bilirubina...

Kategoria: Od pediatrii do patologii.

Wersja archiwalna tematu "podwyższona bilirubina..." z grupy pl.sci.medycyna



karola
18 Wrz 2004, 05:31
Ostatnie badania wykazały, że mam  podwyższoną bilirubinę całkowitą (2,64 gdy
norma to 0,2-1,1), natomiast bilirubina bezpośredia jest w normie.
Jakie moga byc tego przyczyny, czy można mówić w tej sytuacji o zespole
Gilberta?  Pozostałe enzymy wątrobowe są w normie.
Jaki wpływ na poziom bilirubiny mają tabletki antykoncepcyjne? (przyjmuje je
od dwóch lat).Czy podwyższony poziom bilirubiny jest wskazaniem do
odstawienia pigułek?
Piotr
18 Wrz 2004, 06:09
Bilirubina - skąd się bierze?

To barwnik powstający przez rozkład "starej, zużytej" hemoglobiny z krwi.
Powstaje jako bilirubina niesprzężona (=pośrednia). Następnie jest
transportowana z krwią do wątroby. Tam następuje sprzęganie, powstaje bil.
sprzężona (=bezpośrednia).

w uproszczeniu: Bil. całkowita = bil. pośrednia + bil. bezpośrednia

Odnośnie zespołu Gilberta:

Należy od do grupy chorób będących wynikiem defektu enzymatycznego
(transferazy glukuronozylowej). Enzym ten odpowiada za sprzęganie bilirubiny
z kwasem glukuronowym, co pozwala na jej wydalenie z żółcią. Wynika z tego,
że w zespole tym poziom bilirubiny bezpośredniej (=sprzężonej) musi być
niski. To wyklucza możliwość, że chorujesz na zesp. Gilberta (masz
bilirubinę bezpośrednią w normie).

 Do grupy tej należą trzy zespoły: Gilberta, Criglera Najjara 1 i
Cliglera-Najjara 2. Różnią się m.in wielkością niedoboru w/w enzymu. Zespół
Gilberta jest najłagodniejszą formą.

W twoim przypadku najbardziej prawdopodobną przyczyną jest hemoliza. Badanie
krwi z określeniem retikulocytów i RDW powinno wyjaśnić sprawę. Odnośnie
przyczyn hemolizy - to już zupełnie inna bajka - zapytaj lekarza.

Pozdrawiam
Piotr

Posesjusz
18 Wrz 2004, 06:42
Witaj Piotr,

Dnia 18 września 2004 (12:09:30)
Na temat "podwyższona bilirubina..."
begin message:

Gilberta jest najłagodniejszÂą formÂą.


Majac zespol gilberta nalezy prowadzic jakis oszczedniejszy tryb zycia ?
Jakas specjalna diete ? Czy zespol ten ogranicza w jakis sposob wydajnosc
fizyczna czy umyslowa czlowieka ? Np. organizm szybciej sie męczy. Jak to
jest ?

Piotr
18 Wrz 2004, 07:37
Są dwie postaci zespołu Gilberta. Z towarzyszącą hemolizą i bez niej. W
pierwszym przypadku teoretycznie jest możliwe obniżenie tolerancji wysiłku
fizycznego, ale zwykle nie ma to klinicznego znaczenia. Co do diety, należy
unikać głodówek, gdyż nasilają hiperbilirubinemię (= zwiększają poziom
bilirubiny we krwi). Choroba nie ma żadnego wpływu na rozwój intelektualny
(w przeciwieństwie do dwóch pozostałych zespołów z tej grupy). Owszem,
należy generalnie "nieco bardziej dbać o wątrobę", ale nie jest to zalecenie
lekarskie, tylko "na chłopski rozum".

Pozdrawiam
Piotr

Posesjusz
18 Wrz 2004, 08:03
Witaj Piotr,

Dnia 18 września 2004 (12:09:30)
Na temat "podwyższona bilirubina..."
begin message:

Należy od do grupy chorób będÂących wynikiem defektu enzymatycznego
(transferazy glukuronozylowej). Enzym ten odpowiada za sprzęganie bilirubiny
z kwasem glukuronowym, co pozwala na jej wydalenie z żółciÂą. Wynika z tego,
że w zespole tym poziom bilirubiny bezpoÂśredniej (=sprzężonej) musi być
niski. To wyklucza możliwoÂść, że chorujesz na zesp. Gilberta (masz
bilirubinę bezpoÂśredniÂą w normie).
 Do grupy tej należÂą trzy zespoły: Gilberta, Criglera Najjara 1 i
Cliglera-Najjara 2. RóżniÂą się m.in wielkoÂściÂą niedoboru w/w enzymu. Zespół
Gilberta jest najłagodniejszÂą formÂą.


Jeszcze jedno pytanie, by wykryc zespol Gilberta jakie nalezy zrobic badania
? Na co krew przebadac ? Nie tylko wiec na bilirubine ale rowniez na ten
enzym ?

Jakie tez badania bym musial zrobic by wykluczyc Criglera Najjara 1 i 2 ?
Oraz by rozpoznac zespol Gilberta z towarzyszącą hemolizą i bez niej ?

Piotr
18 Wrz 2004, 09:51
Oczywi cie są techniczne możliwo ci badania aktywno ci każdego enzymu, ale w
praktyce klinicznej zwykle się tego nie robi. Rozpoznanie zespołu Gilberta
stawia się na zasadzie wykluczenia innych przyczyn i na podstawie
charakterystycznej kombinacji wyników badań laboratoryjnych (m.in. test
obciążenia fenobarbitalem, badanie stężenia monoglukuronianu bilirubiny).
Zespoły te są rzadkie i nie ma sensu szukać ich u każdego chorego z
hiperbilirubinemią.

Żeby  to dobrze zrozumiał: Przychodzi pacjent, stwierdzasz u niego
hiperbilirubinemię. Twoim zadaniem jest znalezienie przyczyny. Opisywane
zespoły są na ostatnich miejscach na li cie rzeczy o których my lisz. Jak
już niczego innego nie znajdziesz, dopiero wtedy diagnozujesz w ich
kierunku.

Rozpoznanie zespołów Cliglera-Najjara także jest możliwe na tej samej
zasadzie. Ponadto zespoły te dziedziczą się (w przeciwieństwie do Gilberta)
w  ci le okre lony sposób: recesywny dla typu 1 i dominujący dla typu 2.

Typowe poziomy bilirubiny w surowicy krwi:

Gilbert: 1-6 mg%
CN 1: 6-20 mg%
CN 2: 20-45mg%

Pozdrawiam
Piotr

Posesjusz
18 Wrz 2004, 10:15
Witaj Piotr,

Dnia 18 września 2004 (15:51:43)
Na temat "podwyższona bilirubina..."
begin message:

Żebyś to dobrze zrozumiał: Przychodzi pacjent, stwierdzasz u niego
hiperbilirubinemię. Twoim zadaniem jest znalezienie przyczyny. Opisywane
zespoły są na ostatnich miejscach na liście rzeczy o których myślisz. Jak
już niczego innego nie znajdziesz, dopiero wtedy diagnozujesz w ich
kierunku.


u mnie przez pol roku szukano zoltaczek i dluugo lezalem w szpitalu :) ale
to juz dlugi czas temu, w koncu prywatnie zaczalem sie leczyc za swoje
pieniazki i tak znalazla sie madra pani doktor ktora stwierdziala ze nie
potrzebnie mnie tyle trzymali bo to zespol gilberta :)

Piotr
18 Wrz 2004, 10:20
Przypuszczam, że postępowali z Tobą prawidłowo. Tak już jest, że chorzy na
rzadkie choroby mają gorzej. A zgodnie ze sztuką lekarską najpierw należy
my leć o przyczynach zagrażających życiu, następnie o najczęstszych, a na
końcu o rzadkich.

Pozdrawiam
Piotr

karola
18 Wrz 2004, 11:43
Piotr <eraz@wytnijto.tlen.plnapisał(a):

W twoim przypadku najbardziej prawdopodobną przyczyną jest hemoliza.
Badanie
krwi z określeniem retikulocytów i RDW powinno wyjaśnić sprawę. Odnośnie
przyczyn hemolizy - to już zupełnie inna bajka - zapytaj lekarza.


Chyba jednak nie jest to taki proste, bo badania krwi są w porządku
HCT 39.7, RBC 4.51, HGB 13,7 (całkiem sporo jak na osobę, która praktycznie
nie je mięsa), WBC 7.6,  MCV 30.4, MCHC 34.5 MCH 30.4, RDW 13.7 (pozostałe
wartości też są w normie).
Mam lekko żółtawe twardówki. I jak sobie przypominam, kilka lat temu podczas
analizy moczu okazało się, że urobilinogen jest wzmożony...nie wiem, czy
można to jakoś skojarzyć, bo badanie moczu było dawno temu.

A moze to moja dieta może miec wpływ na te wyniki? Odżywiam sie raczej
zdrowo, ale nie jem mięsa i praktycznie nic ciepłego..

Piotr
18 Wrz 2004, 11:55
Pokręciłaś MCV. Poza tym nie ma retikulocytów (to ważne przy podejrzeniu
hemolizy).

A tak na marginesie... czego oczekujesz po tej grupie dyskusyjnej?

Pozdrawiam
Piotr

karola
18 Wrz 2004, 12:16

A tak na marginesie... czego oczekujesz po tej grupie dyskusyjnej?


 Nie wiem własciwie...Chciałabym jasnych, konkretnych odpowiedzi, upewniam
sie tylko, ze takich nie ma w wielu przypadkach..
To nie jest tak, (jak sobie myslisz zapewne), że sądze iż grupa dyskusyjna
zastąpi mi lekarza. Pracuję z lekarzami (sama jestem biologiem)i
konsultowałam te wyniki z trzema lakarzami, lecz nie uzyskałam żadnej
konkretnej odpowiedzi. Jeden kazał zrobić badania wykluczające WZW, inny
stwierdził, ze WZW jest raczej niemożliwe, bo tylko bilirubina jest
podwyższona i zasugerował zespół Gilberta. A ja nie wiem, czy mam sie bać,
czy raczej zbagatelizowac sprawę...Mam przed oczami ludzi przychodzących na
ERCP...ok, moze przesadzam trochę...

Piotr
18 Wrz 2004, 13:05

To nie jest tak, (jak sobie myslisz zapewne), że sądze iż grupa dyskusyjna
zastąpi mi lekarza.


Ja nic nie myślę, chociaż faktycznie, zdążyłem się przekonać, że wiele osób
przecenia możliwości grup dyskusyjnych.

Pracuję z lekarzami (sama jestem biologiem)i

konsultowałam te wyniki z trzema lakarzami, lecz nie uzyskałam żadnej
konkretnej odpowiedzi.


Skoro lekarz, widząc Ciebie i mając wszystkie wyniki, nie powiedział nic
konkretnego, to szansa, że grupa wyjaśni sprawę jest niewielka.

Mam przed oczami ludzi przychodzących na
ERCP...ok, moze przesadzam trochę...


ERCP to nic strasznego. Zwykłe badanie radiologiczne z kontrastem. W Twoim
przypadku raczej Ci to nie grozi.

Powiem tak: Faktycznie, skoro wyczerpałaś już tyle możliwości, to
poszukiwanie rzadszych przyczyn jest uzasadnione.
Jeśli nawet masz zespół Gilberta, to:
1. CHOROBA NIE MA ABSOLUTNIE ŻADNEGO WPŁYWU NA DŁUGOŚĆ ŻYCIA.
2. NIE JEST ZWIĄZANA Z ABSOLUTNIE ŻADNYM RYZYKIEM ZACHOROWANIA NA COKOLWIEK,
USZKODZENIA JAKICHKOLWIEK NARZĄDÓW ITP.
3. CHOROBA MOŻE BYĆ PRAKTYCZNIE TRAKTOWANA JAK DEFEKT KOSMETYCZNY. ŻÓŁTACZKA
W ZESPOLE GILBERTA PO PROSTU JEST I NIE NIESIE ZE SOBĄ ABSOLUTNIE ŻADNYCH
KONSEKWENCJI DLA ZDROWIA.

Jedyne, na co musisz zwrócić uwagę, to ostrożność przy zażywaniu niektórych
leków z uwagi na TEORETYCZNĄ możliwość zwiększonej wrażliwości na działania
toksyczne. Dotyczy to m.in. Paracetamolu. O szczegóły pytaj lekarza przy
okazji zapisywania leku.

Jeśli chcesz szukać w kierunku zespołu Gilberta, to powinnaś najpierw:

1. Zrobić badanie krwi, KONIECZNIE z określeniem odsetka retikulocytów.
Prawidłowe wyniki praktycznie wykluczają hemolizę.

2. Oznaczyć poziom LDH we krwi - prawidłowy wynik przemawia przeciwko
hemolizie.

3. Oznaczyć AlAT i AspAT - dla wykluczenia uszkodzenia wątroby - w zespole
Gilberta nie ma takiego uszkodzenia!! (o ile nie wystąpiło z innych,
niezależnych przyczyn).

4. Oznaczyć poziom bilirubiny, następnie głodować przez jedną dobę i
ponownie oznaczyć bilirubinę. - w zespole Gilberta obserwuje się wtedy ok.
dwukrotny wzrost poziomu bilirubiny, który wraca do poprzednich wartości po
24h od zakończenia głodówki.

Prawidłowe wyniki w punkcie 1-3 i dodatni test w punkcie 4 pozwala na
rozpoznanie zespołu Gilberta. Możliwe są też inne testy (z fenobarbitalem,
kwasem nikotynowym i inne), ale to już rzecz lekarza.

Pozdrawiam
Piotr

Michal Jankowski
18 Wrz 2004, 14:23

"Piotr" <eraz@wytnijto.tlen.plwrites:
Jeśli nawet masz zespół Gilberta, to:
1. CHOROBA NIE MA ABSOLUTNIE ŻADNEGO WPŁYWU NA DŁUGOŚĆ ŻYCIA.
2. NIE JEST ZWIĄZANA Z ABSOLUTNIE ŻADNYM RYZYKIEM ZACHOROWANIA NA COKOLWIEK,
USZKODZENIA JAKICHKOLWIEK NARZĄDÓW ITP.
3. CHOROBA MOŻE BYĆ PRAKTYCZNIE TRAKTOWANA JAK DEFEKT KOSMETYCZNY. ŻÓŁTACZKA
W ZESPOLE GILBERTA PO PROSTU JEST I NIE NIESIE ZE SOBĄ ABSOLUTNIE ŻADNYCH
KONSEKWENCJI DLA ZDROWIA.


W takim razie jaki sens ma nazywanie tego stanu chorobą? To trochę
wygląda, jakby uznać za zdrowego bruneta, a o każdym blondynie mówić,
że jest chory...

  MJ

Piotr
18 Wrz 2004, 15:42
Niezupełnie tak.
W zespole Gilberta organizm ma defekt, czyli BRAKUJE mu czegoś, co mają
wszyscy pozostali ludzie, określani jako "zdrowi".
Michal Jankowski
18 Wrz 2004, 16:08

"Piotr" <eraz@wytnijto.tlen.plwrites:
Niezupełnie tak.
W zespole Gilberta organizm ma defekt, czyli BRAKUJE mu czegoś, co mają
wszyscy pozostali ludzie, określani jako "zdrowi".


Ale czego mu brakuje? Blondynom tez brakuje genu "brunetowosci"...
Osobe Rh- tez mozna uznac za chora... Ciagle nie widze roznicy...

  MJ

Piotr
18 Wrz 2004, 16:19
Ojej, nie chce mi się dyskutować. To się nazywa "dyskusja akademicka". To
tak, jak by uzasadniać przynależność marchewki do warzyw a jabłka do owoców.
Po prostu medycyna uznaje zespół Gilberta za chorobę, a bycie blondynem za
odmianę normy.

Pozdrawiam
Piotr

Michal Jankowski
18 Wrz 2004, 16:49

"Piotr" <eraz@wytnijto.tlen.plwrites:
Ojej, nie chce mi się dyskutować. To się nazywa "dyskusja
akademicka". To tak, jak by uzasadniać przynależność marchewki do
warzyw a jabłka do owoców.


Ale to skutkuje tylko położeniem w sklepie na innej półce...

Po prostu medycyna uznaje zespół Gilberta za chorobę, a bycie
blondynem za odmianę normy.


A to, jak wielką różnicę stanowi zakwalifikowanie czegoś jako choroby
bądź odmiany normy, najlepiej widać na przykładzie homoseksualizmu.
Więc to nie do końca akademickie jest...

  MJ

Gosia
19 Wrz 2004, 01:12

| Po prostu medycyna uznaje zespół Gilberta za chorobę, a bycie
| blondynem za odmianę normy.

A to, jak wielką różnicę stanowi zakwalifikowanie czegoś jako choroby
bądź odmiany normy, najlepiej widać na przykładzie homoseksualizmu.
Więc to nie do końca akademickie jest...

 MJ


Widac, ze nie zastanawiales sie zbyt dlugo nad tematem.
Osobe RH(-) jest zdrowa i  _nieuczulona.
A kolor wlosow ma takie samo znaczenie dla metabolizmu czlowieka jak
kolor oczu.
Medycyna nie nazywa Zespolu Gilberta choroba tylko -Zespolem.
Jesli chodzi o homoseksualizm- to szeroko rozumiane spoleczenstwo
traktuje odmienna orientacje jako dewiacje, czy tez chorobe . Nie
zarzucaj tego  medycynie, nie slyszalam, zeby ktos zdiagnozowal
odmienna orientacje jako chorobe.

Gosia
Gosia
---------
PL