"sekwestracja" węgla w glebie

Kategoria: Forum fizykow polskich.

Wersja archiwalna tematu ""sekwestracja" węgla w glebie " z forum Forum fizykow polskich.



Szczepan Białek
29-04-2010, 10:08:58
ec.europa.eu/environment/news/efe/climate/20090510_soilclimate_pl.htm

Sekwestracja powinna się poprawić po posypaniu dzikiej roślinności popiolem 
wulkanicznym i związkami siarki.
S*
Wojciech Puchar
29-04-2010, 10:58:29
"Szczepan Bia?ek" <sz.bialek@wp.pl> wrote:
> ec.europa.eu/environment/news/efe/climate/20090510_soilclimate_pl.htm
> 
> Sekwestracja powinna si? poprawi? po posypaniu dzikiej ro?linno?ci popiolem 
> wulkanicznym i zwi?zkami siarki.
> S* 
> 
> 
a ci "ekolodzy" dalej mają na... w mózgu. Najprostsza sekwestacja to to co
robiliśmy i robimy cały czas - tzn. nic.
Szczepan Białek
29-04-2010, 19:35:28
Użytkownik "Wojciech Puchar" <wojtek@wojtek.tensor.gdynia.pl> napisał w 
wiadomości news:1272531509.462124@wojteks.tensor.gdynia.pl...
> "Szczepan Bia?ek" <sz.bialek@wp.pl> wrote:
>> ec.europa.eu/environment/news/efe/climate/20090510_soilclimate_pl.htm
>>
>> Sekwestracja powinna si? poprawi? po posypaniu dzikiej ro?linno?ci 
>> popiolem
>> wulkanicznym i zwi?zkami siarki.
>> S*
>>
>>
> a ci "ekolodzy" dalej mają na... w mózgu. Najprostsza sekwestacja to to co
> robiliśmy i robimy cały czas - tzn. nic.

Nic nie robienie może nie wystarczyć za milion lat.
Obecnie nawożą mineralnie dziką przyrodę wulkany i łososie.
Lososie nabierają ciała w oceanie i giną po tarle w górach.
Skuteczne jest też tsunami.

Problem jest znany i nawożenie wodą oceaniczną się rozwija.
S*
Wojciech Puchar
29-04-2010, 20:31:22
>>>
>>>
>> a ci "ekolodzy" dalej maj? na... w m?zgu. Najprostsza sekwestacja to to co
>> robili?my i robimy ca?y czas - tzn. nic.
> 
> Nic nie robienie mo?e nie wystarczy? za milion lat.

Skoro wystarczało 4.5 miliarda to raczej i za milion starczy.

A twierdzenie że człowiek ma "pomagać przyrodzie" albo "chronić przyrodę"
jest szczytem zarozumialstwa. Człowiek najwyżej może zniszczyć sam siebie.


Co do nawożenia to łososie są marginesem. Liczy się ciągła erozja skał przez
wodę i jak pisałeś - wulkany.
Szczepan Białek
30-04-2010, 08:54:00
Użytkownik "Wojciech Puchar" <wojtek@wojtek.tensor.gdynia.pl> napisał w 
wiadomości news:1272565884.734767@wojteks.tensor.gdynia.pl...
>>>>
>>>>
>>> a ci "ekolodzy" dalej maj? na... w m?zgu. Najprostsza sekwestacja to to 
>>> co
>>> robili?my i robimy ca?y czas - tzn. nic.
>>
>> Nic nie robienie mo?e nie wystarczy? za milion lat.
>
> Skoro wystarczało 4.5 miliarda to raczej i za milion starczy.
> A twierdzenie że człowiek ma "pomagać przyrodzie" albo "chronić przyrodę"
> jest szczytem zarozumialstwa. Człowiek najwyżej może zniszczyć sam siebie.
>
>
> Co do nawożenia to łososie są marginesem. Liczy się ciągła erozja skał 
> przez
 > wodę i jak pisałeś - wulkany.

Zapomniałeś o katastrofach kosmicznych. Było ich tyle co pokładów np. węgla. 
Po katastrofie destylowana woda (deszcz) ma co erodować przez milony lat. Na 
miliardy nie starczy. Na ladzie będzie piaseczek a w oceanach reszta.
S*