maszyna do orzechów

Kategoria: Rozwiazujemy wszelkie inzynierskie zadania.

Wersja archiwalna tematu "maszyna do orzechów" z forum Rozwiazujemy wszelkie inzynierskie zadania.



wowa
25-09-2009, 18:41:29
Witam
Jak wygląda przemysłowe łupanie orzechów włoskich? Zaczynam podejrzewać, że 
siedzą "baby" i mordują "dziadków" :) Czy jest może jakaś technika 
anihilacji skorupki? I dało by się zastosować w warunkach domowych? Z 
przerażeniem patrzę na ilość owoców na orzechu :)
Wojtek

-- 
Nie każde piwo to Żywiec!
..... Na szczęście :)
J.F.
25-09-2009, 19:21:58
Użytkownik "wowa" <wowa3@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:h9isce$fmp$1@inews.gazeta.pl...
> Jak wygląda przemysłowe łupanie orzechów włoskich? Zaczynam 
> podejrzewać, że siedzą "baby" i mordują "dziadków" :) Czy jest 
> może jakaś technika anihilacji skorupki? I dało by się zastosować 
> w warunkach domowych? Z przerażeniem patrzę na ilość owoców na 
> orzechu :)

Najpier dobrze wysuszyc.

Podlacze sie z pytaniem o orzechy laskowe i slonecznik ..

J.
Zygmunt M. Zarzecki
25-09-2009, 19:37:32
>> Jak wygląda przemysłowe łupanie orzechów włoskich? Zaczynam 
>> podejrzewać, że siedzą "baby" i mordują "dziadków" :) Czy jest może 
>> jakaś technika anihilacji skorupki? I dało by się zastosować w 
>> warunkach domowych? Z przerażeniem patrzę na ilość owoców na orzechu :)
> 
> Najpier dobrze wysuszyc.
> 
> Podlacze sie z pytaniem o orzechy laskowe i slonecznik ..

A wiecie jak działa przemysłowe obieranie pomidorów?
Hint: magnes

zyga
-- 
A fe, A psik, A ha
Robert Wańkowski
25-09-2009, 20:38:41
Użytkownik "Zygmunt M. Zarzecki"
> A wiecie jak działa przemysłowe obieranie pomidorów?
> Hint: magnes

Pewnie to nie jedyna metoda. Bo zimna woda naprzemian z parą też działa A 
potem kulają się i skórka oddziela się..

Robert
Zygmunt M. Zarzecki
25-09-2009, 21:36:15
>> A wiecie jak działa przemysłowe obieranie pomidorów?
>> Hint: magnes
> 
> Pewnie to nie jedyna metoda. Bo zimna woda naprzemian z parą też działa 
> A potem kulają się i skórka oddziela się..

Opryskanie magnetycznym, nietoksycznym żelem, potraktowanie gorącą parą, 
przejazd w polu magnetycznym.
Kiedyś była tylko para.

zyga
-- 
A fe, A psik, A ha
Konrad Anikiel
25-09-2009, 20:39:06
On 25 Wrz, 18:37, "Zygmunt M. Zarzecki"
<zygm...@malpa.zarzecki.kom.wytnij.malpe.zmien.kom.na.com> wrote:
> A wiecie jak działa przemysłowe obieranie pomidorów?
> Hint: magnes

Kurrka, poleciałem po pomidora do lodówki i przyłożyłem neodyma,
zawsze się jakieś walają po biurku. Wała, nie zadziałało :-)
Konrad
PeJot
25-09-2009, 22:04:22
Zygmunt M. Zarzecki pisze:

> A wiecie jak działa przemysłowe obieranie pomidorów?
> Hint: magnes

W programie How it's made pokazywali m.in. przemysłowe obieranie kukurydzy.

-- 
P. Jankisz
O rowerach: coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
PeJot
25-09-2009, 22:02:09
J.F. pisze:

> Podlacze sie z pytaniem o orzechy laskowe i slonecznik ..

Automaty na pajdę chleba :)

-- 
P. Jankisz
O rowerach: coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
Borys Pogoreło
25-09-2009, 23:06:49
Dnia Fri, 25 Sep 2009 19:21:58 +0200, J.F. napisał(a):

> Najpier dobrze wysuszyc.
> 
> Podlacze sie z pytaniem o orzechy laskowe i slonecznik ..

 I dynię... Bo to cholerstwo jeszcze trudniej rozłupać niż słonecznik, a
też sprzedają łuskane.

-- 
Borys Pogoreło
borys(#)leszno,edu,pl
WM
26-09-2009, 08:45:09
wowa <wowa3@gazeta.pl> napisał(a): 

> Jak wygląda przemysłowe łupanie orzechów włoskich? 

Można się domyślić z tego opisu, że orzechy są kalibrowane na grupy 
i zgniatane z dobieranym do grupy skokiem prasy, lub odległością walców. 
Następnie na stole wibracyjnym zdmuchiwane są skorupki.
www.allegro.pl/item736106573_maszyna_do_orzechow_wloskich_i_laskowych.html
''mam do sprzedania linie technologiczną do łuszczenia orzechów włoskich i 
laskowych, 
która składa sie z 
1. kalibrownica długości ok. 5.5 metra 
2. łuszczarka / zgniatarka / 
3. stół wibracyjny oraz dmuchawa do oczyszczenia łusek z orzecha 
wyłuskanego''

Spróbuj odszukać ten opis w biurze patentowym
www.dagtar.pl/luszczarka.html

WM

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
myszek
26-09-2009, 08:53:28
WM wrote:

> Można się domyślić z tego opisu, że orzechy są kalibrowane na grupy
> i zgniatane z dobieranym do grupy skokiem prasy, lub odległością walców.
> Następnie na stole wibracyjnym zdmuchiwane są skorupki.

To zdmuchiwanie skorupek jest wlasnie nietrywialne dla orzechow 
wloskich. Maja przeciez skomplikowany ksztalt, z zeberkami skorupki
pomiedzy czesciami orzecha. Trudno uwierzyc, ze stol wibracyjny i 
strumien powietrza jest w stanie rozdzielic to wszystko.

pozdrowienia

krzys


-- 
_^..^_)_
\      /
 \____/
J.F.
26-09-2009, 10:26:39
On Sat, 26 Sep 2009 08:53:28 +0200,  myszek wrote: 
>WM wrote:
>> Można się domyślić z tego opisu, że orzechy są kalibrowane na grupy
>> i zgniatane z dobieranym do grupy skokiem prasy, lub odległością walców.
>> Następnie na stole wibracyjnym zdmuchiwane są skorupki.
>
>To zdmuchiwanie skorupek jest wlasnie nietrywialne dla orzechow 
>wloskich. Maja przeciez skomplikowany ksztalt, z zeberkami skorupki
>pomiedzy czesciami orzecha. 

Z doswiadczenia napisze ze swieze orzechy wydlubac ze skorupki to jest
trudno. Trzeba je najpierw dobrze wysuszyc, wtedy latwiej wypada.
No i przydaloby sie skorupe polamac na kilka czesci ..

>Trudno uwierzyc, ze stol wibracyjny i 
>strumien powietrza jest w stanie rozdzielic to wszystko.

Szczegolnie ze nie bardzo wiadomo co sie zdmuchnie - skorupka czy
orzech wlasciwy ..

J.
Tomasz Pyra
29-09-2009, 21:15:14
J.F. pisze:

> Szczegolnie ze nie bardzo wiadomo co sie zdmuchnie - skorupka czy
> orzech wlasciwy ..

No byle się oba na raz nie zdmuchiwały.

Tu można wykorzystać różną gęstość skorupki i środka (jeżeli jest 
różnica), albo np. różną przyczepność do jakiegoś specyficznego podłoża.
Slawek Kotynski
30-09-2009, 09:05:09
Tomasz Pyra wrote:

> J.F. pisze:
>> Szczegolnie ze nie bardzo wiadomo co sie zdmuchnie - skorupka czy
>> orzech wlasciwy ..
> No byle się oba na raz nie zdmuchiwały.
> 
> Tu można wykorzystać różną gęstość skorupki i środka (jeżeli jest 
> różnica), albo np. różną przyczepność do jakiegoś specyficznego podłoża.

To jest takie podejście "połamać, dobrze wytrząść, odwirować, i... jakoś 
to będzie". Zrozumiałem konstrukcję Wszechświata! Bóg też tak kombinował 
z odsiewaniem.

-- 
mjk
Nie pisz na smieciarz@askar.com.pl - to pułapka
s/smieciarz/kotynski/
WM
26-09-2009, 12:22:07
myszek <km@lodz.tpsa.pl> napisał(a): 

> WM wrote:
> 
> > Można się domyślić z tego opisu, że orzechy są kalibrowane na grupy
> > i zgniatane z dobieranym do grupy skokiem prasy, lub odległością walców.
> > Następnie na stole wibracyjnym zdmuchiwane są skorupki.
> 
> To zdmuchiwanie skorupek jest wlasnie nietrywialne dla orzechow 
> wloskich. Maja przeciez skomplikowany ksztalt, z zeberkami skorupki
> pomiedzy czesciami orzecha. Trudno uwierzyc, ze stol wibracyjny i 
> strumien powietrza jest w stanie rozdzielic to wszystko.
> 

Najlepiej zobaczyć to urządzenie w akcji :-)
www.youtube.com/watch?v=tDkok3d3HPA&NR=1
Są i inne zasady działania:
www.jesseemfg.com/equipment_list.php?category_id=3

To dla amatorów majsterkowiczów :
www.youtube.com/watch?v=yQ5EBu73ifg&feature=related
i plantatorów:
www.youtube.com/watch?v=a8Wm_hBHnVs&hl=en&fs=1

Pozdrawiam WM

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
wowa
27-09-2009, 15:45:30
Użytkownik "WM " <ciekaw1.SKASUJ@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:h9kq0e$rr7$1@inews.gazeta.pl...
>
> Najlepiej zobaczyć to urządzenie w akcji :-)

Z tych i innych linków wynika, że orzech jest zgniatany (co sobie mogę 
wyobrazić, lecz uszkodzeniu ulega miąższ) i potem jest rozdzielany na sitach 
i powietrzem (czego sobie nie mogę wyobrazić). Przecież miąższ bardzo mocno 
się trzyma łupiny, ciężko nożem go wybrać. Myślałem o zastosowaniu 
ultradźwięków, może jakieś wyprażanie, gotowanie w czymś? Moje orzechy są 
stosunkowo małe i w bardzo twardej łupinie. Najlepszą metodą na nie jest 
mocny nóż :)
Wojtek

-- 
Nie każde piwo to Żywiec!
..... Na szczęście :)
WM
27-09-2009, 18:29:19
wowa <wowa3@gazeta.pl> napisał(a): 
> się trzyma łupiny, ciężko nożem go wybrać. Myślałem o zastosowaniu 
> ultradźwięków, może jakieś wyprażanie, gotowanie w czymś? Moje orzechy są 
> stosunkowo małe i w bardzo twardej łupinie. Najlepszą metodą na nie jest 
> mocny nóż :)

Są inne metody np. system Jagienki z 'Krzyżaków', lub  taki ;-)
www.youtube.com/watch?v=mqNPB0MO0uQ&feature=related

WM

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
wowa
27-09-2009, 18:40:21
Użytkownik "WM " <ciekaw1.SKASUJ@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:h9o3su$894$1@inews.gazeta.pl...
>
> Są inne metody np. system Jagienki z 'Krzyżaków', lub  taki ;-)
> www.youtube.com/watch?v=mqNPB0MO0uQ&feature=related
>
"Przyrząd" dało by się załatwić, ale mam obawy o "szczęki zgniatające" po 
wiadrze orzechów :)
Wojtek

-- 
Nie każde piwo to Żywiec!
..... Na szczęście :)
J.F.
27-09-2009, 20:55:44
On Sun, 27 Sep 2009 15:45:30 +0200,  wowa wrote: 
>Z tych i innych linków wynika, że orzech jest zgniatany (co sobie mogę 
>wyobrazić, lecz uszkodzeniu ulega miąższ) i potem jest rozdzielany na sitach 
>i powietrzem (czego sobie nie mogę wyobrazić). Przecież miąższ bardzo mocno 
>się trzyma łupiny, ciężko nożem go wybrać. 

Jak jest dobrze wysuszony to sam wypada.

J.
A.L.
27-09-2009, 18:14:33
On Fri, 25 Sep 2009 18:41:29 +0200, "wowa" <wowa3@gazeta.pl> wrote:

>Witam
>Jak wygląda przemysłowe łupanie orzechów włoskich? Zaczynam podejrzewać, że 
>siedzą "baby" i mordują "dziadków" :) Czy jest może jakaś technika 
>anihilacji skorupki? I dało by się zastosować w warunkach domowych? Z 
>przerażeniem patrzę na ilość owoców na orzechu :)
>Wojtek


Co prawda orzechy troche inne niz wloskie, ale...

www.freepatentsonline.com/3873743.pdf

A.L.
wowa
27-09-2009, 18:42:49
Użytkownik "A.L." <alewando@aol.com> napisał w wiadomości 
news:5p3vb5110hbgeo6u0428688se00rcs3lck@4ax.com...
>
> www.freepatentsonline.com/3873743.pdf
>
A mógłbyś w dwóch słowach? Nie znam angielskiego. W składnikach widzę 
alkohol i wodę :)
Wojtek

-- 
Nie każde piwo to Żywiec!
..... Na szczęście :)
Konrad Anikiel
28-09-2009, 19:48:57
On 27 Wrz, 17:42, "wowa" <wo...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "A.L." <alewa...@aol.com> napisał w wiadomościnews:5p3vb5110hbgeo6u0428688se00rcs3lck@4ax.com...
>
> >www.freepatentsonline.com/3873743.pdf
>
> A mógłbyś w dwóch słowach? Nie znam angielskiego. W składnikach widzę
> alkohol i wodę :)

A.L. tradycyjnie eksploruje pobrzeża tematu :-)
Po pierwsze to nie włoskie a nerkowce
Po drugie nie łupanie a usuwanie skórki z jądra
Po trzecie, nie mechaniczne tylko... jak to po polsku? Hydrauliczne?

Konrad
A.L.
28-09-2009, 21:39:45
On Mon, 28 Sep 2009 10:48:57 -0700 (PDT), Konrad Anikiel
<anikiel.konrad@gmail.com> wrote:

>On 27 Wrz, 17:42, "wowa" <wo...@gazeta.pl> wrote:
>> Użytkownik "A.L." <alewa...@aol.com> napisał w wiadomościnews:5p3vb5110hbgeo6u0428688se00rcs3lck@4ax.com...
>>
>> >www.freepatentsonline.com/3873743.pdf
>>
>> A mógłbyś w dwóch słowach? Nie znam angielskiego. W składnikach widzę
>> alkohol i wodę :)
>
>A.L. tradycyjnie eksploruje pobrzeża tematu :-)
>Po pierwsze to nie włoskie a nerkowce
>Po drugie nie łupanie a usuwanie skórki z jądra
>Po trzecie, nie mechaniczne tylko... jak to po polsku? Hydrauliczne?
>
>Konrad

Wyrazam ubolewanie i zawstydzenie ze Orygilnemu Pytaczowi nie podalem
odpowiedzi na DOKLADNIE TO PYTANIE ktore zadal, i nie przetlumaczylem
odpowiedzi z angielskiego na polski.

A.L.

P.S. Przy okazji widac ze inzynier bez znajomosci angielskiego jest
jakby malo uzyteczny, albowiem odcina sie od dostepu do informacji...

Wystarczy pogoglowac na nut peeling machine akbo nut peeling process.

Orzech wloski to "walnut" wiec nalezy szukac na walnut peeling
machine, walnut shelling machine i tak dalej

Co sprawdilem osobiscie ze jest kupa informacji, rozniez patentow
Konrad Anikiel
29-09-2009, 14:00:53
On Sep 28, 9:39 pm, A.L. <alewa...@aol.com> wrote:
> Wyrazam ubolewanie i zawstydzenie ze Orygilnemu Pytaczowi nie podalem
> odpowiedzi na DOKLADNIE TO PYTANIE ktore zadal, i nie przetlumaczylem
> odpowiedzi z angielskiego na polski.

Oryginalny Pytacz nie sprawia wrażenia poirytowanego, a ja się nie
liczę, więc nie ma sprawy :-)


> P.S. Przy okazji widac ze inzynier bez znajomosci angielskiego jest
> jakby malo uzyteczny, albowiem odcina sie od dostepu do informacji...

No, ale zważywszy że są ludzie całe życie uczący się języków (nawet
jednego!) i niczego poza tym, można powiedzieć że inżynier nieznający
angielskiego to nie jest jescze kompletna katastrofa...
Konrad
wowa
01-10-2009, 18:51:39
Użytkownik "A.L." <alewando@aol.com> napisał w wiadomości 
news:o732c5lf0c3a4hoq7es52q9t2s4v4o3aef@4ax.com...

>
> P.S. Przy okazji widac ze inzynier bez znajomosci angielskiego jest
> jakby malo uzyteczny, albowiem odcina sie od dostepu do informacji...
>
Gwoli wyjaśnienia :) Jestem tylko technikiem, więc wybaczcie, że zawracam 
dupę Szanownemu Gronu :) W czasach mej nauki, kiedy wiedza jeszcze wchodziła 
do tego zakutego łba, można i trzeba było się uczyć tylko radzieckiego :) 
Ten język miał przed sobą wielką przyszłość. I o dziwo, kiedy po 
kilkudziesięciu latach musiałem go użyć, tambylcy nawet mnie rozumieli :)

> Wystarczy pogoglowac na nut peeling machine akbo nut peeling process.
>
> Orzech wloski to "walnut" wiec nalezy szukac na walnut peeling
> machine, walnut shelling machine i tak dalej
>
To było pierwsze co zrobiłem. Zauważ co widać: wsypują orzech do bębna, 
połamany podskakuje na sicie, obrany w kontenerze. A mnie, głupiego, 
interesuje co się dzieje między tymi obrazkami. O ile rozgniatanie nie jest 
problemem, to dalej nie rozumiem rozdzielania miąższu od łupek. Chyba że 
uzysk na poziomie 10% jest wystarczający. I tu brakuje języka bo pewnie jest 
to opisane :(

Wojtek

-- 
Nie każde piwo to Żywiec!
..... Na szczęście :)
Konrad Anikiel
01-10-2009, 19:59:04
On 1 Paź, 17:51, "wowa" <wo...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "A.L." <alewa...@aol.com> napisał w wiadomościnews:o732c5lf0c3a4hoq7es52q9t2s4v4o3aef@4ax.com...
>
>
>
> > P.S. Przy okazji widac ze inzynier bez znajomosci angielskiego jest
> > jakby malo uzyteczny, albowiem odcina sie od dostepu do informacji...
>
> Gwoli wyjaśnienia :) Jestem tylko technikiem, więc wybaczcie, że zawracam
> dupę Szanownemu Gronu :) W czasach mej nauki, kiedy wiedza jeszcze wchodziła
> do tego zakutego łba, można i trzeba było się uczyć tylko radzieckiego :)
> Ten język miał przed sobą wielką przyszłość. I o dziwo, kiedy po
> kilkudziesięciu latach musiałem go użyć, tambylcy nawet mnie rozumieli :)

No to poszukaj w rosyjskojęzycznej literaturze, jestem przekonany że
coś by się znalazło. Dzisiaj, przekładając świeże strony nowego
wydania BPVC (czyli amerykańskich przepisów dot. urządzeń
ciśnieniowych), zorientowałem się, że Amerykanie waśnie odkryli
wymienniki ciepła z impregnowanego grafitu, podczas gdy Sowieci
pracowali nad tą metodą już pod koniec lat sześćdziesiątych, z czego
m. in. wynikł RBMK (wiem, kojarzy się z Czarnobylem, więc niezbyt
optymistycznie). Tak czy siak, skoro znasz ten język dobrze, to go
używaj, nie pożałujesz!
Konrad
A.L.
02-10-2009, 02:49:35
On Thu, 1 Oct 2009 18:51:39 +0200, "wowa" <wowa3@gazeta.pl> wrote:

>
>Użytkownik "A.L." <alewando@aol.com> napisał w wiadomości 
>news:o732c5lf0c3a4hoq7es52q9t2s4v4o3aef@4ax.com...
>
>>
>> P.S. Przy okazji widac ze inzynier bez znajomosci angielskiego jest
>> jakby malo uzyteczny, albowiem odcina sie od dostepu do informacji...
>>
>Gwoli wyjaśnienia :) Jestem tylko technikiem, więc wybaczcie, że zawracam 
>dupę Szanownemu Gronu :) W czasach mej nauki, kiedy wiedza jeszcze wchodziła 
>do tego zakutego łba, można i trzeba było się uczyć tylko radzieckiego :) 
>Ten język miał przed sobą wielką przyszłość. I o dziwo, kiedy po 
>kilkudziesięciu latach musiałem go użyć, tambylcy nawet mnie rozumieli :)

Ja tez, i nawet bedac w Ameryce mam ze 100 ksiazek fachowych po
rosyjsku z czasow Komuny o rzeczach ktore Amerykanie jeszcze nie
odkryli lub odkryli polowicznie.

A w Warszawie mam tych ksiazek chyba z tysiac...

A.L.
Tornad
03-10-2009, 04:13:48
nalezy szukac na walnut peeling
> > machine, walnut shelling machine i tak dalej
> >
> To było pierwsze co zrobiłem. Zauważ co widać: wsypują orzech do bębna, 
> połamany podskakuje na sicie, obrany w kontenerze. A mnie, głupiego, 
> interesuje co się dzieje między tymi obrazkami. O ile rozgniatanie nie jest 
> problemem, to dalej nie rozumiem rozdzielania miąższu od łupek. Chyba że 
> uzysk na poziomie 10% jest wystarczający. I tu brakuje języka bo pewnie jest 
> to opisane :(
> 
> Wojtek
> 
Przed ta cala operacja oni te orzechy przez 24 godziny susza powietrzem o 
temperaturze 103 C. Wtedy po rozgnieceniu zawartosc orzecha latwo odpada od 
skorupki.
 Proces segregacji polega na zasysaniu skorupek z tasmociagu czyms zblizonym 
do odkurzacza. Skorupka zapewne ma korzystniejszy dla zassania ksztalt i sie 
unosi podczas gdy miazsz jedzie dalej.

Ja probowalbym ten proces "skomputeryzowac". Wyobrazam sobie to nastepujaco.
 Najpierw nalezaloby skonstruowac urzadzonko, z ktorego sypalyby sie 
rozgniecione wczesniej w mlynie zarowno skorupki jak i miazsz ale w odstepach 
co powiedzmy 0.2 sekundy. Ponizej wylotu tej mieszanki nalezaloby zainstalowac 
dwie fotodiody i uklad wykonawczy, ktory dzialby tak, ze gdy 
fotodiody "zobacza" kawalek skorupki (ktora ma kolor ciemniejszy), to uklad na 
moment otworzy elekrozawor dyszy ze sprezonym powietrzem. Ten impuls boczny 
dmuchnie ja z boku i skieruje skorupke do pojemnika na skorupki. Gdy 
fotokomorki "zobacza" miazsz, ktory jest bielszy od skorupki to uruchomia one 
druga dysze ustawiona z przeciwnej strony, ktora zdmuchnie miazsz do drugiego 
pojemnika. Jesli zobaczy miazsz w kawalku skorupki to zaden zawor nie zostanie 
otwarty i ten niedognieciony agregat poleci nadal pionowo do pojemnika do 
powtornego zmielenia. Cos w tym stylu do dopracowania...

 Oczywiscie bedzie to segregator wolniejszy od sit ale chyba dokladniejszy i  
latwiejszy do samodzielnego skonstruowania. Po sezonie orzechowym mozna to 
wykorzystac np. do "przebierania" grochu w celu oddzielenia nasion jasnych od 
ciemnych.

Na zakonczenie prosty sposob na miazdzenie orzechow w przypadku braku dziadka. 
Nalezy to robic w pozycji siedzacej. Orzecha wkladamy pod obcas lewego buta i 
lekko go przyciskamy do podlogi po czym ze srednia sila, piescia prawej dloni 
walimy sie w lewe kolano. Orzech peka. Nalezy dobrac sile uderzenia w 
zaleznosci od gatunku orzecha tak aby on nie zostal calkowicie zmiazdzony lecz 
jedynie w stopniu umozliwiajacym latwe rozdzielenie tresci od skorupki. Nawet 
niewprawnemu lamaczowi skorupek udaje sie juz za trzecim razem.

Pzdr. 

-- 
Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl
wowa
04-10-2009, 15:05:17
Użytkownik "Tornad" <twajda@vp.pl> napisał w wiadomości 
news:6c76.000000fb.4ac6b35c@newsgate.onet.pl...
>>
> Przed ta cala operacja oni te orzechy przez 24 godziny susza powietrzem o
> temperaturze 103 C. Wtedy po rozgnieceniu zawartosc orzecha latwo odpada 
> od
> skorupki.
I może tutaj jest pies :) Orzechy mam suszone w temp pokojowej. Spróbuję dać 
do pieca na jakiś czas.


>
> Na zakonczenie prosty sposob na miazdzenie orzechow w przypadku braku 
> dziadka.
> Nalezy to robic w pozycji siedzacej. Orzecha wkladamy pod obcas lewego 
> buta i
> lekko go przyciskamy do podlogi po czym ze srednia sila, piescia prawej 
> dloni
> walimy sie w lewe kolano. Orzech peka. Nalezy dobrac sile uderzenia w
> zaleznosci od gatunku orzecha tak aby on nie zostal calkowicie zmiazdzony 
> lecz
> jedynie w stopniu umozliwiajacym latwe rozdzielenie tresci od skorupki. 
> Nawet
> niewprawnemu lamaczowi skorupek udaje sie juz za trzecim razem.
>

To jest dobry, partyzancki, sposób. Dla kilku orzechów :) Dla mnie 
najwygodniejszym jest rozwarcie połówek za pomocą noża. Można tak uzyskać 
nie uszkodzony środek.
Wojtek

-- 
Nie każde piwo to Żywiec!
..... Na szczęście :)