Dwa elektrony raz jeszcze.

Kategoria: Forum fizykow polskich.

Wersja archiwalna tematu "Dwa elektrony raz jeszcze." z grupy pl.sci.fizyka



eugwlod
9 Wrz 2002, 02:55

Dwa elektrony poruszają się ze stałymi prędkościami w przeciwnych kierunkach,
po torach wzajemnie równoległych.  Czy wystąpi zaburzenie pola, którego
skutkiem będzie emisja fali?
Pozdrawiam.
E.W.

Aleksander Nabaglo
9 Wrz 2002, 05:03
!

W artykule <707a.000005a4.3d7c3@newsgate.onet.pl, "Unknown"
<eugw@poczta.onet.plnapisał(a):

Dwa elektrony poruszają się ze stałymi prędkościami w przeciwnych
kierunkach, po torach wzajemnie równoległych.  Czy wystąpi zaburzenie
pola, którego skutkiem będzie emisja fali?


Jezeli tylko dwa elektrony, to zadna miara nie beda
sie poruszac po prostych rownoleglych.

Aby sie poruszaly po prostych rownuleglych,
to trzeba je do tego zmusic - a zmusic je mozna
jedynie innymi ladunkami.

eugwlod
9 Wrz 2002, 05:37
!

W artykule <707a.000005a4.3d7c3@newsgate.onet.pl, "Unknown"
<eugw@poczta.onet.plnapisał(a):

| Dwa elektrony poruszają się ze stałymi prędkościami w przeciwnych
| kierunkach, po torach wzajemnie równoległych.  Czy wystąpi zaburzenie
| pola, którego skutkiem będzie emisja fali?
Jezeli tylko dwa elektrony, to zadna miara nie beda
sie poruszac po prostych rownoleglych.

Aby sie poruszaly po prostych rownuleglych,
to trzeba je do tego zmusic - a zmusic je mozna
jedynie innymi ladunkami.

--
A
.


One z założenia poruszają się po takich torach, tak samo jak w temacie <dwa
elektrony. Pytanie dotyczy promieniowania, a nie warunków technicznych
koniecznych do zapewnienia tego ruchu.
Pozdrawiam.
E.W.

Aleksander Nabaglo
9 Wrz 2002, 08:29
!

W artykule <707a.00000649.3d7c5@newsgate.onet.pl, "Unknown"
<eugw@poczta.onet.plnapisał(a):

| Aby sie poruszaly po prostych rownuleglych, to trzeba je do tego zmusic
| - a zmusic je mozna jedynie innymi ladunkami.
One z założenia poruszają się po takich torach, tak samo jak w temacie
<dwa elektrony. Pytanie dotyczy promieniowania, a nie warunków
technicznych koniecznych do zapewnienia tego ruchu. Pozdrawiam.


Tak postawione zagadnienie jest niefizyczne.

Siriuz
9 Wrz 2002, 09:49

Dwa elektrony poruszają się ze stałymi prędkościami w przeciwnych
kierunkach,
po torach wzajemnie równoległych.  Czy wystąpi zaburzenie pola, którego
skutkiem będzie emisja fali?


hmm... No chyba taa... to takie lupniecie z pewnym parametrem zderzenia.
Promieniowanie hamowania i te sprawy... ot ladunki dzialaja na siebie
sila, a skoro jest sila to i przyspieszenie. To tak w prosty sposob, ale
ty cos o zaburzeniu pola, wiec... nie wiem.

POKREC
9 Wrz 2002, 10:23

eugw@poczta.onet.pl wrote:
Dwa elektrony poruszają się ze stałymi prędkościami w przeciwnych kierunkach,
po torach wzajemnie równoległych.  Czy wystąpi zaburzenie pola, którego
skutkiem będzie emisja fali?


Jesli beda sie poruszaly ruchem jednostajnym po prostych rownoleglych - zadna
miara nie nastapi emisja promieniowania. Inna sprawa jest, to, ze do utrzymania
elektronow na takich torach potrzeba uzycia zewnetrznej sily (np. zewnetrznego
pola elektrycznego o odpowiednim rozkladzie). Jesli puscisz te elektrony ,,z
nieskonczonosci'' po tych 2 prostych w zerowym polu - nastapi ich wzajemne
zderzenie, rozproszenie i zmiana ich predkosci, a co za tym idzie i wyemitowanie
fali elektromagnetycznej. Tyle by to bylo na moj rozum.
Pzdr,
POKREC.

Jerzy Koperski
9 Wrz 2002, 10:26
From: "Aleksander Nabaglo"
Sent: Monday, September 09, 2002 12:34 PM

| One z założenia poruszają się po takich torach, tak samo jak w temacie
| <dwa elektrony. Pytanie dotyczy promieniowania, a nie warunków
| technicznych koniecznych do zapewnienia tego ruchu. Pozdrawiam.
Tak postawione zagadnienie jest niefizyczne.


Tak stawiajacy problem nie jest fizykiem.

J.K.

Jerzy Koperski
9 Wrz 2002, 10:42
From: "POKREC"
Sent: Monday, September 09, 2002 2:48 PM

| Dwa elektrony poruszają się ze stałymi prędkościami w przeciwnych kierunkach,
| po torach wzajemnie równoległych.  Czy wystąpi zaburzenie pola, którego
| skutkiem będzie emisja fali?

Jesli beda sie poruszaly ruchem jednostajnym po prostych rownoleglych - zadna
miara nie nastapi emisja promieniowania. Inna sprawa jest, to, ze do utrzymania
elektronow na takich torach potrzeba uzycia zewnetrznej sily (np. zewnetrznego
pola elektrycznego o odpowiednim rozkladzie). Jesli puscisz te elektrony ,,z
nieskonczonosci'' po tych 2 prostych w zerowym polu - nastapi ich wzajemne
zderzenie, rozproszenie i zmiana ich predkosci, a co za tym idzie i wyemitowanie
fali elektromagnetycznej. Tyle by to bylo na moj rozum.


Co Ty nazywasz fala elektromagnetyczna.
Jak nazwiesz np. rozchodzenie nie zmiany pola elektrostatycznego?

J.K.

POKREC
9 Wrz 2002, 12:19

Jerzy Koperski wrote:
Co Ty nazywasz fala elektromagnetyczna.


Normalnie, takie cos spelniajace rownania Maxwella i propagujace sie w prozni z
predkoscia swiatla. Jak np. przesuniesz spoczywajacy elektron o 1 cm i go zatrzymasz w
punkcie docelowym - informacja o tym poleci w Kosmos w postaci fali
elektromagnetycznej - na poczatku i na koncu ruchu elektron byl przyszpieszany...

Jak nazwiesz np. rozchodzenie nie zmiany pola elektrostatycznego?


Jesli pole elektrostatyczne sie zmienia, to nie ma Bolka - musi powstawac zmienne pole
magnetyczne. To z kolei powoduje powstawanie pola elektrycznego... Ladunek poruszajacy
sie ruchem jednostajnym prostoliniowym nie generuje fali elektromagnetycznej chyba z
grubsza dlatego, ze istnieje uklad inercjalny, w ktorym ladunek spoczywa (naturalnie
jest to uklad zwiazany z tym ladunkiem). Natomiast w ukladzie innym (ale tez
inercjalnym) pojawi sie statyczne pole magnetyczne (bedace efektem zmiennego w punkcie
obserwacji pola elektrycznego). Chyba tak. Ale prosze mnie poprawic, jesli cos nie
jest tak. Tylko ladunki poruszajace sie ruchem nieinercjalnym moga emitowac energie w
postaci fali elektromagnetycznej (rownowaznie w postaci fotonow).
Pzdr,
POKREC.

|Vincent|
9 Wrz 2002, 15:03
Użytkownik eugw@poczta.onet.pl napisał:

Dwa elektrony poruszają się ze stałymi prędkościami w przeciwnych kierunkach,
po torach wzajemnie równoległych.  Czy wystąpi zaburzenie pola, którego
skutkiem będzie emisja fali?


pomiedzy elektronami pole nie zostanie zaburzone, wklady od kazdego
elektrony zniosa sie
na zewnatrz wklady sie nie zniosa i pole sie zmieni ( i oczywiscie
powstanie fala EM)
nie jestem tego pewnien na 100% ale tak podpowiada mi moja fizyczna
intuicja :))

Aleksander Nabaglo
10 Wrz 2002, 03:54
!

W artykule <017901c25800$bf265580$0c01a@pec.swidnik.pl, "Jerzy
Koperski" <perpetu@poczta.onet.plnapisał(a):

| Tak postawione zagadnienie jest niefizyczne.

Tak stawiajacy problem nie jest fizykiem.


Widocznie dla niektorych elektron i elektrodynamika
to zbyt abstrakcyjne. Postawmy wiec w zasadzie
rownowazne  zadanie (roznica polega
w zasadzie tylko na wzieciu tak duze ilosci elektronow,
aby problem byl bardzo naoczny):

Miasto A jest polaczone z miastem B jedna dwutorowa,
prosta linia kolejowa. Miasta sa oddalone od siebie
o 100km.  Z miasta A wyrusza w kierunku miasta B
pociag P poruszajacy sie z predkoscia 50km/h, zas
z miasta B rownoczesnie wyrusza w kierunku miasta A
pociag Q poruszajacy sie z predkoscia 100km/h.
Zadanie: policz po jakim czasie pociag P dojedzie do B ?

Czy po tym przykladzie rozumiesz, ze zadania
z matematyki majace pozor bycia zadaniami
z fizyki bywaja niefizyczne?

Krzysztof Mnich
10 Wrz 2002, 04:37

Aleksander Nabaglo wrote:
Jezeli tylko dwa elektrony, to zadna miara nie beda
sie poruszac po prostych rownoleglych.

Aby sie poruszaly po prostych rownuleglych,
to trzeba je do tego zmusic - a zmusic je mozna
jedynie innymi ladunkami.


Czepiasz sie.

1. Rownania Maxwella mozesz rozwiazac dla dowolnego zadanego ruchu
 ladunkow

2. Jezeli zmusisz elektrony do takiego ruchu np. jednorodnym polem
 elektrostatycznym to nic nie zmieni w obrazie pol e-m
 (zgodnie z zasada superpozycji...)

pozdrowienia

krzys

Aleksander Nabaglo
10 Wrz 2002, 05:55
!

W artykule <3D7E3147.7C989@lodz.tpsa.pl, "Krzysztof Mnich"
<k@lodz.tpsa.plnapisał(a):

Czepiasz sie.

1. Rownania Maxwella mozesz rozwiazac dla dowolnego zadanego ruchu
 ladunkow

2. Jezeli zmusisz elektrony do takiego ruchu np. jednorodnym polem
 elektrostatycznym to nic nie zmieni w obrazie pol e-m (zgodnie z zasada
 superpozycji...)


Na takiej samej zasadzie mozesz zarejestrowac
trajektorie dziesieciu much, powiekszyc je (te trajektorie)
bilion razy, zmusic planety Ukladu Sloneczengo, aby
odtworzyly (powiekszony) ruch much i policzyc pole
grawitacyjne takiego ukladu.

Czepiem sie:
1) tego, ze nie da sie zmusic,
2) wartosci wynikow obliczen pol, po takim "zmuszeniu".

Nie czepiam, ze ktos sobie cos takiego pomyslal,
tylko, ze nie chce pojac, ze te pomysly sa NIEFIZYCZNE.

Jerzy Koperski
10 Wrz 2002, 06:19
From: "POKREC"
Sent: Monday, September 09, 2002 5:08 PM

| Co Ty nazywasz fala elektromagnetyczna.

Normalnie, takie cos spelniajace rownania Maxwella i propagujace sie w prozni z
predkoscia swiatla. Jak np. przesuniesz spoczywajacy elektron o 1 cm i go zatrzymasz w
punkcie docelowym - informacja o tym poleci w Kosmos w postaci fali
elektromagnetycznej - na poczatku i na koncu ruchu elektron byl przyszpieszany...

| Jak nazwiesz np. rozchodzenie nie zmiany pola elektrostatycznego?

Jesli pole elektrostatyczne sie zmienia, to nie ma Bolka - musi powstawac zmienne pole
magnetyczne. To z kolei powoduje powstawanie pola elektrycznego... Ladunek poruszajacy
sie ruchem jednostajnym prostoliniowym nie generuje fali elektromagnetycznej chyba z
grubsza dlatego, ze istnieje uklad inercjalny, w ktorym ladunek spoczywa (naturalnie
jest to uklad zwiazany z tym ladunkiem). Natomiast w ukladzie innym (ale tez
inercjalnym) pojawi sie statyczne pole magnetyczne (bedace efektem zmiennego w punkcie
obserwacji pola elektrycznego).


W innym inercjalnym ukladzie odniesienia obserwujemy zmieniajace sie
pole elektryczne i magnetyczne i propagacje tej zmiany nie nazywasz fala?

J.K.

Jerzy Koperski
10 Wrz 2002, 06:48
From: "Aleksander Nabaglo"
Sent: Tuesday, September 10, 2002 8:59 AM

Po pierwsze nie znasz pojecia modelu teoretycznego.
Po drugie, czyzbys twierdzil, ze nie mozna zbudowac
ukladu w którym nasze ladunki poruszaja sie po linii prostej?

J.K.

Aleksander Nabaglo
10 Wrz 2002, 10:01
W artykule <006201c258ae$64d79900$0c01a@pec.swidnik.pl, "Jerzy
Koperski" <perpetu@poczta.onet.plnapisał(a):

From: "Aleksander Nabaglo"
Sent: Tuesday, September 10, 2002 8:59 AM

Po pierwsze nie znasz pojecia modelu teoretycznego. Po drugie, czyzbys
twierdzil, ze nie mozna zbudowac ukladu w którym nasze ladunki poruszaja
sie po linii prostej?


Nie da sie bez udzialu innych ladunkow.
Jesli juz te inne ladunki beda w ukladzie,
to trzeba je uwzglednic.
Nie mozna na elektron przenosic wyobrazen
makroskopowych. Mozna dwie naladowane
kulki chwycic (np. w nieprzewodzace imadla),
imadla wsadzic na wozki, zas wozki poruszac
ruchem jednostajnym prostoliniowym i zobaczyc
jak beda rozchodzily sie pola od tak poruszanych
ladunkow.  W takim makroskopowym przypadku
rozklad ladunkow na kulkach nie bedzie taki sam,
kiedy beda sie ona mijac, jaki byl, kiedy byly jeszcze
bardzo od siebie oddalone - i wiele szczegolow bedzie
zalezalo od cech materialowych "kulek".

Pojedynczy elektron to nie jest mala naladowana kulka, ktora
daloby sie "chwycic w male imadelko" i wymusic
na nim z gory zalozony ruch.
Dwa mijajace sie elektrony plus pola EM od nich
pochodzace stanowia uklad jako calosc -
trajektorie elektronow oraz pola EM sa
ze soba tak scisle "uzgodnione", ze nie mozna
ich oddzielnie i arbitralnie narzucic.

Mozemy jedynie przeprowadzic eksperyment zderzeniowy,
to znaczy preparujemy warunki poczatkowe (w asymptotyce) oraz
obserwujemy aymptotyczny wynik rozpraszania
(czyli czastki daleko od obszaru oddzialywania, "daleko"
znaczy na tyle daleko, ze ich wzajemne oddzialywanie
jest juz nieistotnie male)

Jerzy Koperski
10 Wrz 2002, 11:12
From: "Aleksander Nabaglo"
Sent: Tuesday, September 10, 2002 3:02 PM

| Po pierwsze nie znasz pojecia modelu teoretycznego. Po drugie, czyzbys
| twierdzil, ze nie mozna zbudowac ukladu w którym nasze ladunki poruszaja
| sie po linii prostej?
Nie da sie bez udzialu innych ladunkow.
Jesli juz te inne ladunki beda w ukladzie,
to trzeba je uwzglednic.


Dla konstrukcji toeretycznej nie ma znaczenia czy taki model da sie
praktycznie zbudowac czy nie.

Jesli juz tak bardzo zalezy Ci na fizycznej realizacji to dobierz sobie tak
odleglosc, zeby grawitacja kompensowala odzialywanie elektromagnetyczne.

(czyli czastki daleko od obszaru oddzialywania, "daleko"
znaczy na tyle daleko, ze ich wzajemne oddzialywanie
jest juz nieistotnie male)


Badz konsekwentny jak dokladna realizacja to zadnych przyblizen.

J.K.

POKREC
10 Wrz 2002, 15:34

Jerzy Koperski wrote:
From: "POKREC"
Sent: Monday, September 09, 2002 5:08 PM

| Jesli pole elektrostatyczne sie zmienia, to nie ma Bolka - musi powstawac zmienne pole
| magnetyczne. To z kolei powoduje powstawanie pola elektrycznego... Ladunek poruszajacy
| sie ruchem jednostajnym prostoliniowym nie generuje fali elektromagnetycznej chyba z
| grubsza dlatego, ze istnieje uklad inercjalny, w ktorym ladunek spoczywa (naturalnie
| jest to uklad zwiazany z tym ladunkiem). Natomiast w ukladzie innym (ale tez
| inercjalnym) pojawi sie statyczne pole magnetyczne (bedace efektem zmiennego w punkcie
| obserwacji pola elektrycznego).

W innym inercjalnym ukladzie odniesienia obserwujemy zmieniajace sie
pole elektryczne i magnetyczne i propagacje tej zmiany nie nazywasz fala?


Nie. Bo fala to takie cos, co spelnia rownanie falowe. Zreszta, gdyby poruszajacy sie
inercjalnie elektron emitowal fale EM, to musialby zwalniac, no bo skad mialby dostawac
energie na emisje fali EM? Znaczyloby to, ze elektron nie moze poruszac sie ruchem
inercjalnym, jednostajnym po linii prostej... Inna sprawa jest, jak chcesz wykryc ten
elektron i jego ruch - pole E w punkcie obserwacji bedzie sie zmienialo. Zeby je wykryc
musisz miec ladunek na dynamometrze. Obecnosc takiego ladunku zaburzy tor ruchu elektronu i
warunki problemu biora w leb. Zauwaz, ze detekcja promieniowania synchrotronowego nie
zmienia zachowania elektronow w rurze owego akceleratora - ich polozenie od czasu nie zalezy
od tego, czy masz wlaczony detektor, czy nie, ba nawet od tego, czy ten detektor jest
obecny, czy nie.
Pzdr,
POKREC.

Aleksander Nabaglo
11 Wrz 2002, 03:27
!

W artykule <00d701c258d0$67b5ba40$0c01a@pec.swidnik.pl, "Jerzy
Koperski" <perpetu@poczta.onet.plnapisał(a):

Dla konstrukcji toeretycznej nie ma znaczenia czy taki model da sie
praktycznie zbudowac czy nie.


Dla wprawek rachunkowych mozna rozwiazywac dowolne rownania,
tylko w jakim celu uzywac terminow fizycznych, jesli z gory
wiadomo, ze niewiele maja wspolnego z fizyka?

Jesli juz tak bardzo zalezy Ci na fizycznej realizacji to dobierz sobie
tak odleglosc, zeby grawitacja kompensowala odzialywanie
elektromagnetyczne.


W zakresie dostepnych eksperymentowi zakresow odleglosci
oddzialywanie elektromagnetyczne miedzy dwoma elektronami
jest ponad 10^40 razy silniejsze od ich oddzialywania grawitacyjnego.
Zatem nie mozna skompensowac odpychania elektromagnetycznego
miedzy dwoma elektronami ich przyciaganiem grawitacyjnym poprzez
dobor odpowiedniej odleglosci.

| (czyli czastki daleko od obszaru oddzialywania, "daleko" znaczy na tyle
| daleko, ze ich wzajemne oddzialywanie jest juz nieistotnie male)

Badz konsekwentny jak dokladna realizacja to zadnych przyblizen.


Elektron sam idealnie realizuje bycie elektronem,
wiec to cos, co ma sie poruszac zgodnie z arbitralnym
zyczeniem, zas w pozostalych aspektach byc jak
elektron (tzn. byc zrodlem pola EM) nie powinno byc nazywane
elektronem.
Najprecyzyjniejsza dostepna ludziom wiedza o elektronach
jest zawara w rownaniu Diraca - rownanie to bardzo rozni
sie od rownan mechaniki klasycznej lub nierelatywistycznej
mechaniki kwantowej (r. Schrodingera). W przypadku tych
drugich ludzie wkladaja do rownan potencjaly jakie chca
(tzn. takie, aby modelowac jakis konkretny uklad), rozwiazuja
wynikajace z tego rownania i tak uzyskane wyniki czesto
bywaja przydatne.
W przypadku r. Diraka jest zupelnie inaczej - wystepujace
tam sprzezenie czasteczki z potencjalem jest okreslone
jednoznacznie, inaczej sie nie da. Jedyna rzecza arbitralna
jest wartosc jednej stalej - laduneku elektronu - nikt na razie nie
wie dlaczego wynosi tyle, co wynosi a mozna jedynie
zmierzyc ja eksperymentalnie.
   (Ktos, kto chcialby wniesc cos bardzo znaczaego
do zrozumienia elektronu, powinien znalezc sposob na
wyliczenie tejze stalej z r.Diraka w oparciu o fundamentalne
zasady fizyczne i matematyke -- czyli mowiac zargonem
fizykow "skwantowac ladunek").

Jerzy Koperski
11 Wrz 2002, 08:49
From: "POKREC"
Sent: Tuesday, September 10, 2002 9:01 PM

| W innym inercjalnym ukladzie odniesienia obserwujemy zmieniajace sie
| pole elektryczne i magnetyczne i propagacje tej zmiany nie nazywasz fala?

Nie.


Czyli w Twojej teorii oprócz "fal_elektromagnetycznych"
 istnieja "niefale elektromagnetyczne".

Bo fala to takie cos, co spelnia rownanie falowe.


A niby dlaczego nie moze spelniac?

Zreszta, gdyby poruszajacy sie
inercjalnie elektron emitowal fale EM, to musialby zwalniac, no bo skad mialby dostawac
energie na emisje fali EM? Znaczyloby to, ze elektron nie moze poruszac sie ruchem
inercjalnym, jednostajnym po linii prostej...


A skad masz pewnosc, ze porusza sie ruchem jednostajnym
skoro piszesz ze tego nie potrafisz zmierzyc?

Inna sprawa jest, jak chcesz wykryc ten
elektron i jego ruch - pole E w punkcie obserwacji bedzie sie zmienialo. Zeby je wykryc
musisz miec ladunek na dynamometrze. Obecnosc takiego ladunku zaburzy tor ruchu elektronu i
warunki problemu biora w leb


Zauwaz, ze analizujemy rozchodzenie sie fali,a nie jak przeprowadzic takie
doswiadczenie.

J.K.

eugwlod
11 Wrz 2002, 08:49

!

W artykule <00d701c258d0$67b5ba40$0c01a@pec.swidnik.pl, "Jerzy
Koperski" <perpetu@poczta.onet.plnapisał(a):

| Dla konstrukcji toeretycznej nie ma znaczenia czy taki model da sie
| praktycznie zbudowac czy nie.
Dla wprawek rachunkowych mozna rozwiazywac dowolne rownania,
tylko w jakim celu uzywac terminow fizycznych, jesli z gory
wiadomo, ze niewiele maja wspolnego z fizyka?

| Jesli juz tak bardzo zalezy Ci na fizycznej realizacji to dobierz sobie
| tak odleglosc, zeby grawitacja kompensowala odzialywanie
| elektromagnetyczne.
W zakresie dostepnych eksperymentowi zakresow odleglosci
oddzialywanie elektromagnetyczne miedzy dwoma elektronami
jest ponad 10^40 razy silniejsze od ich oddzialywania grawitacyjnego.
Zatem nie mozna skompensowac odpychania elektromagnetycznego
miedzy dwoma elektronami ich przyciaganiem grawitacyjnym poprzez
dobor odpowiedniej odleglosci.

| (czyli czastki daleko od obszaru oddzialywania, "daleko" znaczy na tyle
| daleko, ze ich wzajemne oddzialywanie jest juz nieistotnie male)

| Badz konsekwentny jak dokladna realizacja to zadnych przyblizen.
Elektron sam idealnie realizuje bycie elektronem,
wiec to cos, co ma sie poruszac zgodnie z arbitralnym
zyczeniem, zas w pozostalych aspektach byc jak
elektron (tzn. byc zrodlem pola EM) nie powinno byc nazywane
elektronem.
Najprecyzyjniejsza dostepna ludziom wiedza o elektronach
jest zawara w rownaniu Diraca - rownanie to bardzo rozni
sie od rownan mechaniki klasycznej lub nierelatywistycznej
mechaniki kwantowej (r. Schrodingera). W przypadku tych
drugich ludzie wkladaja do rownan potencjaly jakie chca
(tzn. takie, aby modelowac jakis konkretny uklad), rozwiazuja
wynikajace z tego rownania i tak uzyskane wyniki czesto
bywaja przydatne.
W przypadku r. Diraka jest zupelnie inaczej - wystepujace
tam sprzezenie czasteczki z potencjalem jest okreslone
jednoznacznie, inaczej sie nie da. Jedyna rzecza arbitralna
jest wartosc jednej stalej - laduneku elektronu - nikt na razie nie
wie dlaczego wynosi tyle, co wynosi a mozna jedynie
zmierzyc ja eksperymentalnie.
 Â  (Ktos, kto chcialby wniesc cos bardzo znaczaego
do zrozumienia elektronu, powinien znalezc sposob na
wyliczenie tejze stalej z r.Diraka w oparciu o fundamentalne
zasady fizyczne i matematyke -- czyli mowiac zargonem
fizykow "skwantowac ladunek").

--
A
.


Są to oczywiście rozważania na praktycznie niemożliwym do realizacji ruchu
dwóch elektronów. Takie rozważania są uzasadnione, gdyż prowadzą do ściśle
określonego celu i mają dać odpowiedź na istotne pytanie, czy w naturalnych
warunkach przyspieszany w niejednorodnym polu elektron emituje fale tylko z
tytułu przyspieszenia, czy także z tytułu niejednorodności <ściślej gradientu
natężenia pola. W swoim doświadczeniu celowo zaproponowałem ruch jednostajny
prostoliniowy dwóch elektronów, aby uniknąć dyskusji na tematy mniej istotne.
Proponuję przyjąć w rozważaniach teoretycznych założony ruch i ustosunkować się
do istoty zagadnienia.  Nawiasem mówiąc podobny problem trafił do jednego z
profesorów UJ. Przytoczę uzasadnienie emisji występującej podczas wymuszonego
ruchu jednostajnego elektronu w kierunku protonu przez jednego ze specjalistów
w zakresie elektrodynamiki < linia prosta, po której porusza się elektron nie
jest linią prostą dla ładunku, tylko szczególnym przypadkiem krzywej
parabolicznej i stąd emisja. W fizyce nie wszystko sprowadza się do liczenia.
Jeśli skorzystasz ze związku symetrii pola elektromagnetycznego ładunku i
zasady zachowania momentu pędu tego pola <Lifszyc Landauoraz wyciągniesz
wnioski z zależności pędu pola elektromagnetycznego cząstki naładowanej od jej
rozmiarów <Feynmann, możesz wyliczyć, że elektron poruszający się po torze
kołowym wokół protonu nie emituje fali i że jest to jedyny możliwy tor bez
wystąpienia emisji.
Pozdrawiam.
E.W.

Kazimierz Kurz
11 Wrz 2002, 08:51
Witam!

Mam wrazenie ze panowie sie klucicie o pietruszke, i przepraszam ze sie
wtracam, jednak mysle sobie, ze w sumie kazdy z Was ma jakas czesc racji, choc
pan nabiegajlo jakby wieksza ;-)))
Mozna rozwazac przedstawiony uklad na dwa sposoby:
1)Ladunki poruszaja sie po prostej ( ruchem jednostajnym albo innym, np jak
tangens (T), czemu nie? w zasadzie ruch ten moze byc dowolny, np zamiast po
prostej to po rozetce? konchoidzie? ) bo takie_sa_wiezy nalozone na ich ruch i
pochodza one skadinad ( byc moze sa zatem niefizyczne) Wowczas nalezy napisac
rownania maxwella z zadanym pradem ( bo ladunki w ruchu to sa wlasnie prady) i
je rozwiazac. To co wyjdzie nie bedzie zbyt interesujace ( jak dla kogo ...)
bo jaki ruch zalozymy takie bedzie rozwiazanie rownan maxwella zas to czy w
doswiadczeniu bedzie tak samo zalezy od tego jak dokladnie zrealizujemy
wiezy...
Ale ze cos wyjdzie to pewne. zauwazmy, ze zaniedbujemy tu JAKIEKOLWIEK
oddzialywanie pola na ladunki...
2) mozna napisac uklad rownan rzedzacy zachowaniem ukladu: rownania Maxwella +
rownania newtona ( a moze nawet rownania ruchu STW) dla ladunkow i rozwiazac
taki SPRZEZONY uklad rownan na pole i na ruch ladunkow. zagadnienie jest
raczej niebanalne i ja bym sie tu raczej numeryki spodziewal, ale moze i jest
jakies rozwiazanie analityczne a moze jako szereg multipolowy tylko...Dosyc ze
w takim zagadnieniu trodno sie spodziewac, ze zostanie utrzymany ruch
prostoliniowy ladunkow i o to mam wrazenie sie panowie klucicie, zamiast
rzeczone rownania rozwiazac...

Przypadek 2 jest realizowany w kadym doswiadczeniu ze zderzeniami czastek...
Oczywiscie mozna do przypadku 2 dodac jakies wiezy, ale jak je zrealizowac
fizycznie?

Pozdraiwma
KK

Aleksander Nabaglo
12 Wrz 2002, 06:41
!

W artykule <alnb6m$2t@news.gazeta.pl, "Kazimierz Kurz"
<ka@nospam.gazeta.plnapisał(a):

Mam wrazenie ze panowie sie klucicie o pietruszke, i przepraszam ze sie
wtracam, jednak mysle sobie, ze w sumie kazdy z Was ma jakas czesc
racji, choc pan nabiegajlo jakby wieksza ;-)))
...
Ale ze cos wyjdzie to pewne. zauwazmy, ze zaniedbujemy tu JAKIEKOLWIEK
oddzialywanie pola na ladunki...


No wlasnie, poniewaz zaniedbujemy, to moglibysmy wziac sume
pol od ladunkow z osobna, po coz wiec stawiac paroblem jako
dwa mijajace sie?

2) mozna napisac uklad rownan rzedzacy zachowaniem ukladu: rownania
Maxwella + rownania newtona ( a moze nawet rownania ruchu STW) dla
ladunkow i rozwiazac taki SPRZEZONY uklad rownan na pole i na ruch
...
mam wrazenie sie panowie klucicie, zamiast rzeczone rownania
rozwiazac...


Jesli juz mamy ELEKTRONY, a nie klasyczne ladunki punktowe,
to nie da sie zignorowac efektow kwantowych oraz spinow
elektronow oczywiscie -- i tu zagadnienie robi sie bardzo nietrywialne
- pole magnetyczne od 1 oddzialywuje ze spinem 2 o odwrotnie;
jesli kierunek pola magnetycznego nie pokrywa sie idealnie ze
spinem elektronu, to ... patrz doswiadczenie Sterna-Gerlacha!

Przypadek 2 jest realizowany w kadym doswiadczeniu ze zderzeniami
czastek... Oczywiscie mozna do przypadku 2 dodac jakies wiezy, ale jak
je zrealizowac fizycznie?


Jedyne wiezy dzialajace na elektron, to pole
elektromagnetycznego potencjalu wektorowego!

Jerzy Koperski
12 Wrz 2002, 10:15
From: "Aleksander Nabaglo"
Sent: Wednesday, September 11, 2002 8:58 AM

| Dla konstrukcji toeretycznej nie ma znaczenia czy taki model da sie
| praktycznie zbudowac czy nie.
Dla wprawek rachunkowych mozna rozwiazywac dowolne rownania,
tylko w jakim celu uzywac terminow fizycznych, jesli z gory
wiadomo, ze niewiele maja wspolnego z fizyka?


Rozumiem, ze dla Ciebie fizyka nie ma wiele wspólnego
z fizyka poniewaz wylacznie uzywa modeli nie majacych
dokladnego odpowiednika w rzeczywistosci.
(Np termodynamika jest bzdura poniewaz uzywa
 pojecia gazu idealnego :)).

| Jesli juz tak bardzo zalezy Ci na fizycznej realizacji to dobierz sobie
| tak odleglosc, zeby grawitacja kompensowala odzialywanie
| elektromagnetyczne.
W zakresie dostepnych eksperymentowi zakresow odleglosci
oddzialywanie elektromagnetyczne miedzy dwoma elektronami
jest ponad 10^40 razy silniejsze od ich oddzialywania grawitacyjnego.
Zatem nie mozna skompensowac odpychania elektromagnetycznego
miedzy dwoma elektronami ich przyciaganiem grawitacyjnym poprzez
dobor odpowiedniej odleglosci.


W przypadku elektronu jest to niemozliwe
ale w przypadku ladunków to czemu nie.

J.K.

POKREC
12 Wrz 2002, 15:09

Jerzy Koperski wrote:
From: "POKREC"
Sent: Tuesday, September 10, 2002 9:01 PM

| W innym inercjalnym ukladzie odniesienia obserwujemy zmieniajace sie
| pole elektryczne i magnetyczne i propagacje tej zmiany nie nazywasz fala?

| Nie.

Czyli w Twojej teorii oprócz "fal_elektromagnetycznych"
 istnieja "niefale elektromagnetyczne".


O co Ci chodzi? Czy naprawde zjadles wszystkie rozumy, czy tylko udajesz takiego, zeby byc
dowcipnym? Nie rob z tej grupy jakiejs sciepy, dobrze?

| Bo fala to takie cos, co spelnia rownanie falowe.

A niby dlaczego nie moze spelniac?


?

| Zreszta, gdyby poruszajacy sie
| inercjalnie elektron emitowal fale EM, to musialby zwalniac, no bo skad mialby dostawac
| energie na emisje fali EM? Znaczyloby to, ze elektron nie moze poruszac sie ruchem
| inercjalnym, jednostajnym po linii prostej...

A skad masz pewnosc, ze porusza sie ruchem jednostajnym
skoro piszesz ze tego nie potrafisz zmierzyc?


Potrafie. Robiac eksperyment: wypuszczajac elektrony pojedynczo przez dzialo za kazdym razem z
takim samym napieciem przyspieszajacym i mierzac czas przelotu takiego elektronu. Za kazdym razem
zmieniam odleglosc dzialo - wiaderko Faraday'a i robie wykres drogi przebytej od czasu. Wychodzi
linia prosta w sytuacji odizolowania od zewnetrznych pol elektrycznych i magnetycznych. Potem
usuwam wiaderko (nawet nie musze zreszta) i wstawiam detektor fali elektromagnetycznej (np.
odpowiedni fotopowielacz, fotodiode, oko, jaki chcesz) i puszczam elektrony. Nie ma fotonow.
Czyli nie ma fali EM. Czyli poruszajacy sie ruchem jednostajnym prostoliniowym elektron nie
emituje fali EM.

| Inna sprawa jest, jak chcesz wykryc ten
| elektron i jego ruch - pole E w punkcie obserwacji bedzie sie zmienialo. Zeby je wykryc
| musisz miec ladunek na dynamometrze. Obecnosc takiego ladunku zaburzy tor ruchu elektronu i
| warunki problemu biora w leb

Zauwaz, ze analizujemy rozchodzenie sie fali,a nie jak przeprowadzic takie
doswiadczenie.


Dobra, postawiles na swoim, juz dobrze?

Pzdr,
POKREC.

Aleksander Nabaglo
13 Wrz 2002, 02:33
!

W artykule <000301c25a65$51087260$0c01a@pec.swidnik.pl, "Jerzy
Koperski" <perpetu@poczta.onet.plnapisał(a):

Rozumiem, ze dla Ciebie fizyka nie ma wiele wspólnego z fizyka poniewaz
wylacznie uzywa modeli nie majacych dokladnego odpowiednika w
rzeczywistosci. (Np termodynamika jest bzdura poniewaz uzywa
 pojecia gazu idealnego :)).


Gaz idealny jest "idealny" poniewaz odpowiada gazom
rzeczywistym w granicy doskonale sprzezystych zderzen
miedzyczasteczkowych w granicy
objetosc_czasteczek/ojetosc_gazu rownej zero.
Czyli od poczatku mamy makroskopowy uklad klasyczny
i idealizujemy go (przechodzimy do granicy) w taki sposob,
ze nie zmierzamy w kierunku, w ktorym objawilyby sie jego
aspekty czasteczkowe, kwantowe lub relatywistyczne, lecz
odwrotnie.

W przypadku dwoch ladunkow elektrucznych osadzonych na
"kulkach" w granicy malego ladunku i punktowej kulki,
to co uzyskujemy nie ma wiele wspolnego z elektronem.
Mechanike klasyczna mozna uzyskac z kwantowej w granicy
h -0; oraz z mechaniki relatywistyczna w granicy v/c -0;
Ponadto w przypadku dwoch elektronow oddzialujacych
ze soba nie mozna pominac faktu, ze sa one identyczne
i obdarzone spinem polowkowym - nie mozna w zaden sposob
zagwarantowac/sprawdzic ktory jest ktory (
to znaczy, czy
nie wymienily sie miejscami w trakcie "aktu" oddzialywania;
na poziomie ukladu dwoch oddzialulacych ze soba elektronow,
nie tylko nie mozna miec ruchu po trajektorii prostej
ze stala predkoscia; nie mozna nawet miec trajektorii
calkowicie rozlacznych).

Aleksander Nabaglo
13 Wrz 2002, 03:26
!

W artykule <707a.00001673.3d7f3@newsgate.onet.pl, "Unknown"
<eugw@poczta.onet.plnapisał(a):

Są to oczywiście rozważania na praktycznie niemożliwym do realizacji
ruchu dwóch elektronów.


OK.

Takie rozważania są uzasadnione, gdyż prowadzą

do ściśle określonego celu i mają dać odpowiedź na istotne pytanie, czy
w naturalnych warunkach przyspieszany w niejednorodnym polu elektron
emituje fale tylko z tytułu przyspieszenia, czy także z tytułu
niejednorodności <ściślej gradientu natężenia pola.


W warunkach naturalnych obowiazuje zasada
zachowania energii (dla izolowanego ukladu).

W swoim
doświadczeniu celowo zaproponowałem ruch jednostajny prostoliniowy dwóch
elektronów, aby uniknąć dyskusji na tematy mniej istotne.


Czyli ich energia kinetyczna jest stala (nie tylko
ich dwoch jako ukladu , ale i kazdego z osobna).

Proponuję
przyjąć w rozważaniach teoretycznych założony ruch i ustosunkować się do
istoty zagadnienia.


Jezeli w tak spreparowanym ukladzie (a sa tacy,
ktorzy twierdza, ze da sie to zrobic a jak to zrobic
to maloistotny drobiazg techniczny) wyspapi
emisja promieniowania,  to mamy
dodatni bilans energii -- zwie sie cos
takiego perpetuum mobile pierwszego rodzaju.

nie wszystko sprowadza się do liczenia. Jeśli skorzystasz ze związku
symetrii pola elektromagnetycznego ładunku i zasady zachowania momentu
pędu tego pola <Lifszyc Landau


no wlasnie!!!

oraz wyciągniesz wnioski z zależności
pędu pola elektromagnetycznego cząstki naładowanej od jej rozmiarów
<Feynmann, możesz wyliczyć, że elektron poruszający się po torze
kołowym wokół protonu nie emituje fali i że jest to jedyny możliwy tor
bez wystąpienia emisji.


Podaj dokladnie, gdzie Feynman cos
takiego napisal?

eugwlod
13 Wrz 2002, 08:20

!

W artykule <707a.00001673.3d7f3@newsgate.onet.pl, "Unknown"
<eugw@poczta.onet.plnapisał(a):

| Są to oczywiście rozważania na praktycznie niemożliwym do realizacji
| ruchu dwóch elektronów.
OK.

Takie rozważania są uzasadnione, gdyż prowadzą
| do ściśle określonego celu i mają dać odpowiedź na istotne pytanie, czy
| w naturalnych warunkach przyspieszany w niejednorodnym polu elektron
| emituje fale tylko z tytułu przyspieszenia, czy także z tytułu
| niejednorodności <ściślej gradientu natężenia pola.
W warunkach naturalnych obowiazuje zasada
zachowania energii (dla izolowanego ukladu).

| W swoim
| doświadczeniu celowo zaproponowałem ruch jednostajny prostoliniowy dwóch
| elektronów, aby uniknąć dyskusji na tematy mniej istotne.
Czyli ich energia kinetyczna jest stala (nie tylko
ich dwoch jako ukladu , ale i kazdego z osobna).

| Proponuję
| przyjąć w rozważaniach teoretycznych założony ruch i ustosunkować się do
| istoty zagadnienia.
Jezeli w tak spreparowanym ukladzie (a sa tacy,
ktorzy twierdza, ze da sie to zrobic a jak to zrobic
to maloistotny drobiazg techniczny) wyspapi
emisja promieniowania,  to mamy
dodatni bilans energii -- zwie sie cos
takiego perpetuum mobile pierwszego rodzaju.


W tym mało istotnym drobiazgu ukryta jest siła wymuszająca ruch jednostajny i
to kosztem jej pracy powinna wystąpić emisja. Osobiście zawsze szanuję zasadę
zachowania energii i o perpetuum mobile jako o czymś zupełnie niemożliwym nie
myślę.

| nie wszystko sprowadza się do liczenia. Jeśli skorzystasz ze związku
| symetrii pola elektromagnetycznego ładunku i zasady zachowania momentu
| pędu tego pola <Lifszyc Landau
no wlasnie!!!

| oraz wyciągniesz wnioski z zależności
| pędu pola elektromagnetycznego cząstki naładowanej od jej rozmiarów
| <Feynmann, możesz wyliczyć, że elektron poruszający się po torze
| kołowym wokół protonu nie emituje fali i że jest to jedyny możliwy tor
| bez wystąpienia emisji.
Podaj dokladnie, gdzie Feynman cos
takiego napisal?

--
A
.


Oddzielmy to co napisał Feynmann od tego co napisał Włodarczyk.  Feynmann,
podaje wzór na pęd pola elektromagnetycznego elektronu  2e2v/3c2r  <słownie dwa
e kwadrat razy v dzielone przez trzy c kwadrat razy r,  którego wartość jest
odwrotnie proporcjonalna do promienia cząstki,  a ja korzystam z tego wzoru,
przypisując jednocześnie promieniowi cząstki r  rolę wielkości symbolizującej
zagęszczenie hipotetycznych linii pola elektrostatycznego. Już na tym etapie
jednoznacznie można stwierdzić, że cząstka naładowana poruszająca się
wymuszonym ruchem jednostajnym przy braku symetrii pola elektrostatycznego,
będzie emitowała falę.  Pęd zależy nie tylko od rozkładu pola, ale także od
prędkości cząstki. Zmianę pędu spowodowaną zmiana symetrii pola można zatem
skorygować prędkością. Najciekawszym jest przypadek, w którym zmianę symetrii
pola elektrostatycznego elektronu spowodowaną polem protonu można skorygować
zakrzywieniem toru elektronu. Zakrzywiony tor elektronu ma kształt okręgu,
którego środek pokrywa się ze środkiem protonu.
Pozdrawiam.
E.W.

Jerzy Koperski
13 Wrz 2002, 10:52
From: "Aleksander Nabaglo"
Sent: Friday, September 13, 2002 8:17 AM

| Rozumiem, ze dla Ciebie fizyka nie ma wiele wspólnego z fizyka poniewaz
| wylacznie uzywa modeli nie majacych dokladnego odpowiednika w
| rzeczywistosci. (Np termodynamika jest bzdura poniewaz uzywa
|  pojecia gazu idealnego :)).
Gaz idealny jest "idealny" poniewaz odpowiada gazom
rzeczywistym w granicy doskonale sprzezystych zderzen
miedzyczasteczkowych w granicy
objetosc_czasteczek/ojetosc_gazu rownej zero.


Rozumiem, ze Ty jestes wyrocznia które modele sa fizyczne
a które nie.

J.K.

Jerzy Koperski
13 Wrz 2002, 10:52
From: "POKREC"
Sent: Thursday, September 12, 2002 9:06 PM

| W innym inercjalnym ukladzie odniesienia obserwujemy zmieniajace sie
| pole elektryczne i magnetyczne i propagacje tej zmiany nie nazywasz fala?

| Nie.

| Czyli w Twojej teorii oprócz "fal_elektromagnetycznych"
|  istnieja "niefale elektromagnetyczne".

O co Ci chodzi?


Przepraszam jesli nie trafilem z nazwa.
Podaj wiec nazwe zjawiska polegajacego na rozchodzeniu sie zmiany
pola elektromagnetycznego od poruszajacego sie ruchem jednostajnym
ladunku.

| Bo fala to takie cos, co spelnia rownanie falowe.

| A niby dlaczego nie moze spelniac?

?


?

| A skad masz pewnosc, ze porusza sie ruchem jednostajnym
| skoro piszesz ze tego nie potrafisz zmierzyc?

Potrafie. Robiac eksperyment: wypuszczajac elektrony pojedynczo przez dzialo za kazdym razem z
takim samym napieciem przyspieszajacym i mierzac czas przelotu takiego elektronu. Za kazdym razem
zmieniam odleglosc dzialo - wiaderko Faraday'a i robie wykres drogi przebytej od czasu. Wychodzi
linia prosta w sytuacji odizolowania od zewnetrznych pol elektrycznych i magnetycznych. Potem
usuwam wiaderko (nawet nie musze zreszta) i wstawiam detektor fali elektromagnetycznej (np.
odpowiedni fotopowielacz, fotodiode, oko, jaki chcesz) i puszczam elektrony. Nie ma fotonow.
Czyli nie ma fali EM. Czyli poruszajacy sie ruchem jednostajnym prostoliniowym elektron nie
emituje fali EM.


 Rozumiem, ze potrafisz w tym doswiadczeniu okreslic predkosc z dokladnoscia
rzedu 10^-10. :)

J.K.

Jerzy Koperski
13 Wrz 2002, 10:52
From: "Aleksander Nabaglo"
Sent: Friday, September 13, 2002 9:04 AM

Jezeli w tak spreparowanym ukladzie (a sa tacy,
ktorzy twierdza, ze da sie to zrobic a jak to zrobic
to maloistotny drobiazg techniczny) wyspapi
emisja promieniowania,  to mamy
dodatni bilans energii -- zwie sie cos
takiego perpetuum mobile pierwszego rodzaju.


A kto powiedzial, ze w takim doswiadczeniu dla utrzymania
ruchu jednostajego nie jest konieczne dostarczanie energii.

J.K.

POKREC
13 Wrz 2002, 11:45

Jerzy Koperski wrote:
Przepraszam jesli nie trafilem z nazwa.
Podaj wiec nazwe zjawiska polegajacego na rozchodzeniu sie zmiany
pola elektromagnetycznego od poruszajacego sie ruchem jednostajnym
ladunku.


Na pewno nie jest to fala EM - to po prostu jest znana pola E w danym punkcie przestrzeni. Poniewaz
wszystkie zjawiska fizyczne w KAZDYM inercjalnym ukladzie odniesienia musza przebiegac tak samo, to
wezmy uklad inercjalny zwiazany z elektronem. Nic sie nie zmienia, zadna fala EM nie jest emitowana.
Skad wiec mialaby sie wziasc w innym ukladzie inercjalnym? Gdyby to byla fala EM - elektron musialby
zwalniac. A nie zwalnia. Wiec nie moze to byc fala EM. Ani nic, co emituje energie. Moze tez byc tak,
ze zmiana pola wytworzona przez elektron w ruchu inercjalnym swobodnym jest natychmiast zuzywana do
jego popedzenia? Jesli nie ustawisz detektora owego pola (ladunku probnego), to nie zaburzysz toru
ruchu elektronu i spoko. A z punktu widzenia mech. kw. ladunki oddzialywuja ze soba za pomoca fotonow
wirtualnych. Ladunek sam ze soba tez oddzialuje. Mozna powiedziec, ze taki poruszajacy sie ladunek
emituje fotony wirtualne (nie bedace klasyczna fala EM - jeszcze nigdy nikt nie zmierzyl fotonu
wirtualnego) i dopoki te fotony nie zostana ,,zuzyte'' na oddzialywanie z innym ladunkiem - energia
lecacego elektronu nie ulega zmianie. To wydaje sie byc problem chyba w ogole z mechaniki kwantowej.
Poza tym wez elektron w stanie rydbergowskim w atomie wodoru. Zasuwa po koleczku, az milo. A
promieniowania synchrotronowego nie ma i nie bedzie. Czemu? Tego nawet mech. kw. nie tlumaczy, tylko
mowi, ze tak jest.

| Bo fala to takie cos, co spelnia rownanie falowe.

| A niby dlaczego nie moze spelniac?

| ?

?

| A skad masz pewnosc, ze porusza sie ruchem jednostajnym
| skoro piszesz ze tego nie potrafisz zmierzyc?

| Potrafie. Robiac eksperyment: wypuszczajac elektrony pojedynczo przez dzialo za kazdym razem z
| takim samym napieciem przyspieszajacym i mierzac czas przelotu takiego elektronu. Za kazdym razem
| zmieniam odleglosc dzialo - wiaderko Faraday'a i robie wykres drogi przebytej od czasu. Wychodzi
| linia prosta w sytuacji odizolowania od zewnetrznych pol elektrycznych i magnetycznych. Potem
| usuwam wiaderko (nawet nie musze zreszta) i wstawiam detektor fali elektromagnetycznej (np.
| odpowiedni fotopowielacz, fotodiode, oko, jaki chcesz) i puszczam elektrony. Nie ma fotonow.
| Czyli nie ma fali EM. Czyli poruszajacy sie ruchem jednostajnym prostoliniowym elektron nie
| emituje fali EM.

 Rozumiem, ze potrafisz w tym doswiadczeniu okreslic predkosc z dokladnoscia
rzedu 10^-10. :)


<sarkazm mode
Nie, wszystko moge teoretycznie uzasadnic, bo jestem doskonaly i wszechwiedzacy! Przeciez nasze teorie
sa juz doskonale i bez wad! Kto by tam sie podpieral doswiadczeniem, chyba tylko inwalidzi umyslowi!
<\sarkazm mode

A poza tym, dlaczego zapytales mnie akurat o taka dokladnosc? Nie za mala? A moze dokladniej byloby,
gdyby  bylo np. 10^-12354793? Co, ze mozna by jeszcze dokladniej? Daj spokoj, tak czy siak o wszystkim
decyduje doswiadczenie i jego dokladnosc mozliwa do osiagniecia. Jesli nie mamy mozliwosci
doswiadczalnego sprawdzenia teorii w zaden sposob, to teoria jest TYLKO teoria.
Przyklad: wykladnik przy ,,r'' w prawie Coulomba: wimy, ze wynosi 2. Skad wiemy? Gdzie jest teoria,
ktora by ten wykladnik policzyla i dlaczego? Wiem, wiem, prawo Gaussa. Otoz nie, prawo Gaussa zostalo
sformulowane jako uogolnienie prawa Coulomba, nie na odwrot. Wiec to doswiadczenie decyduje o tej
dwojce. A ze znamy jej wartosc z dokladnoscia jakastam tylko - to inna sprawa. Nigdy nie bedziemy
wiedziec, czy to jest 2, czy 2,000000000000000000000000000000000000000000000000000001, czy moze
1,999999999999999999999999999999999999999999999999999999.

Pzdr,
POKREC.

Aleksander Nabaglo
16 Wrz 2002, 04:28
!

W artykule <012c01c25b33$978794e0$0c01a@pec.swidnik.pl, "Jerzy
Koperski" <perpetu@poczta.onet.plnapisał(a):

| Jezeli w tak spreparowanym ukladzie (a sa tacy, ktorzy twierdza, ze da
| sie to zrobic a jak to zrobic to maloistotny drobiazg techniczny)
| wyspapi emisja promieniowania,  to mamy
| dodatni bilans energii -- zwie sie cos takiego perpetuum mobile
| pierwszego rodzaju.

A kto powiedzial, ze w takim doswiadczeniu dla utrzymania ruchu
jednostajego nie jest konieczne dostarczanie energii.


Tylko jak te energie dostarczac bez posrednictwa pol EM?
Jesli nawet zbudowalibysmy taki uklad, to po zsumowaniu
pol promieniowania od tych dwoch ladunkow z polami
gwarantujacymi, ze ladunki beda sie poruszac jednostajnie
po prostych -- jaki bedzie wynik ???

Aleksander Nabaglo
16 Wrz 2002, 04:51
!

W artykule <012b01c25b33$971216c0$0c01a@pec.swidnik.pl, "Jerzy
Koperski" <perpetu@poczta.onet.plnapisał(a):

| w rzeczywistosci. (Np termodynamika jest bzdura poniewaz uzywa
|  pojecia gazu idealnego :)).

| Gaz idealny jest "idealny" poniewaz odpowiada gazom rzeczywistym w
| granicy doskonale sprzezystych zderzen miedzyczasteczkowych w granicy
| objetosc_czasteczek/ojetosc_gazu rownej zero.

Rozumiem, ze Ty jestes wyrocznia które modele sa fizyczne a które nie.


Wasz Mosc jest tak bardzo skoncentrowany nad tym,
czyje bedzie na wierzchu, ze zupelnie wie widzi,
co jest na wierzchu.

Jerzy Koperski
16 Wrz 2002, 07:10
From: "POKREC"
Sent: Friday, September 13, 2002 5:38 PM

| Przepraszam jesli nie trafilem z nazwa.
| Podaj wiec nazwe zjawiska polegajacego na rozchodzeniu sie zmiany
| pola elektromagnetycznego od poruszajacego sie ruchem jednostajnym
| ladunku.

Na pewno nie jest to fala EM - to po prostu jest znana pola E w danym punkcie przestrzeni.


Nie rozumiem twojego oburzenia na nazwe tego
typu zjawiska ("niefala elektromagnetyczna") choc sam masz klopoty z nazwa.
Moze chociaz podaj z jaka predkoscia rozchodzi sie to zaburzenie.

Poniewaz
wszystkie zjawiska fizyczne w KAZDYM inercjalnym ukladzie
odniesienia musza przebiegac tak samo,


To jest zalozenie STW o którym wlasnie dyskutujemu (dowodzenie przez udowadniane?).
Dla ratowania STW jestes sklonny mnozyc byty np"niefala elektromagnetyczna".

J.K.

eugwlod
17 Wrz 2002, 07:56
Jerzy Koperski wrote:

| Przepraszam jesli nie trafilem z nazwa.
| Podaj wiec nazwe zjawiska polegajacego na rozchodzeniu sie zmiany
| pola elektromagnetycznego od poruszajacego sie ruchem jednostajnym
| ladunku.

Na pewno nie jest to fala EM - to po prostu jest znana pola E w danym punkcie


przestrzeni. Poniewaz
wszystkie zjawiska fizyczne w KAZDYM inercjalnym ukladzie odniesienia musza


przebiegac tak samo, to
wezmy uklad inercjalny zwiazany z elektronem. Nic sie nie zmienia, zadna fala


EM nie jest emitowana.
Skad wiec mialaby sie wziasc w innym ukladzie inercjalnym? Gdyby to byla fala


EM - elektron musialby
zwalniac. A nie zwalnia. Wiec nie moze to byc fala EM. Ani nic, co emituje


energie. Moze tez byc tak,
ze zmiana pola wytworzona przez elektron w ruchu inercjalnym swobodnym jest


natychmiast zuzywana do
jego popedzenia? Jesli nie ustawisz detektora owego pola (ladunku probnego),


to nie zaburzysz toru
ruchu elektronu i spoko. A z punktu widzenia mech. kw. ladunki oddzialywuja


ze soba za pomoca fotonow
wirtualnych. Ladunek sam ze soba tez oddzialuje. Mozna powiedziec, ze taki


poruszajacy sie ladunek
emituje fotony wirtualne (nie bedace klasyczna fala EM - jeszcze nigdy nikt
nie zmierzyl fotonu
wirtualnego) i dopoki te fotony nie zostana ,,zuzyte'' na oddzialywanie z


innym ladunkiem - energia
lecacego elektronu nie ulega zmianie. To wydaje sie byc problem chyba w ogole


z mechaniki kwantowej.
Poza tym wez elektron w stanie rydbergowskim w atomie wodoru. Zasuwa po


koleczku, az milo. A
promieniowania synchrotronowego nie ma i nie bedzie. Czemu? Tego nawet mech.


kw. nie tlumaczy, tylko
mowi, ze tak jest.

| | Bo fala to takie cos, co spelnia rownanie falowe.

| A niby dlaczego nie moze spelniac?

| ?

| ?

| A skad masz pewnosc, ze porusza sie ruchem jednostajnym
| skoro piszesz ze tego nie potrafisz zmierzyc?

| Potrafie. Robiac eksperyment: wypuszczajac elektrony pojedynczo przez


dzialo za kazdym razem z
| takim samym napieciem przyspieszajacym i mierzac czas przelotu takiego


elektronu. Za kazdym razem
| zmieniam odleglosc dzialo - wiaderko Faraday'a i robie wykres drogi


przebytej od czasu. Wychodzi
| linia prosta w sytuacji odizolowania od zewnetrznych pol elektrycznych i


magnetycznych. Potem
| usuwam wiaderko (nawet nie musze zreszta) i wstawiam detektor fali


elektromagnetycznej (np.
| odpowiedni fotopowielacz, fotodiode, oko, jaki chcesz) i puszczam


elektrony. Nie ma fotonow.
| Czyli nie ma fali EM. Czyli poruszajacy sie ruchem jednostajnym


prostoliniowym elektron nie
| emituje fali EM.

|  Rozumiem, ze potrafisz w tym doswiadczeniu okreslic predkosc z dokladnoscia
| rzedu 10^-10. :)

<sarkazm mode
Nie, wszystko moge teoretycznie uzasadnic, bo jestem doskonaly i


wszechwiedzacy! Przeciez nasze teorie
sa juz doskonale i bez wad! Kto by tam sie podpieral doswiadczeniem, chyba


tylko inwalidzi umyslowi!
<\sarkazm mode

A poza tym, dlaczego zapytales mnie akurat o taka dokladnosc? Nie za mala? A


moze dokladniej byloby,
gdyby  bylo np. 10^-12354793? Co, ze mozna by jeszcze dokladniej? Daj spokoj,


tak czy siak o wszystkim
decyduje doswiadczenie i jego dokladnosc mozliwa do osiagniecia. Jesli nie
mamy mozliwosci
doswiadczalnego sprawdzenia teorii w zaden sposob, to teoria jest TYLKO
teoria.
Przyklad: wykladnik przy ,,r'' w prawie Coulomba: wimy, ze wynosi 2. Skad


wiemy? Gdzie jest teoria,
ktora by ten wykladnik policzyla i dlaczego? Wiem, wiem, prawo Gaussa. Otoz


nie, prawo Gaussa zostalo
sformulowane jako uogolnienie prawa Coulomba, nie na odwrot. Wiec to


doswiadczenie decyduje o tej
dwojce. A ze znamy jej wartosc z dokladnoscia jakastam tylko - to inna


sprawa. Nigdy nie bedziemy
wiedziec, czy to jest 2, czy


2,000000000000000000000000000000000000000000000000000001, czy moze
1,999999999999999999999999999999999999999999999999999999.

Pzdr,
POKREC.


Jeśli jest mowa o zmianie pola elektromagnetycznego, to już jest jednoznaczne z
powstaniem fali elektromagnetycznej rozchodzącej się z prędkością światła w
kierunku rozprzestrzeniania się pola E wytwarzanego przez ładunek. Jeśli jest
mowa o przemieszczaniu się ładunku , to w danym punkcie przestrzeni zachodzi
zmiana E, ale nie ma ona nic wspólnego z powstawaniem fali elektromagnetycznej.
Podobnie poruszający się obojętny elektrycznie obserwator w polu niejednorodnym
zaobserwuje zmianę E i wtedy także nie powstanie fala EM. Wokół poruszającego
się ruchem jednostajnym ładunku istnieje pole elektromagnetyczne posiadające
swój pęd, a nawet masę elektromagnetyczną. Pole to przy zachowaniu pędu nie
promieniuje i przemieszcza się wraz z ładunkiem. Nas interesuje inny przypadek.
Czy poruszający się elektron zaburza tylko pole przez niego wytwarzane, czy
pole wypadkowe złożone z pola przez niego wytworzonego i pola elektronu
poruszającego się w przeciwnym kierunku. Warto pamiętać, że zaburzenie pola E
decydujące o pędzie pola EM, a tym samym o emisji fali, powstaje wyłącznie na
powierzchni danej cząstki naładowanej (wynika to ze wzoru na pęd pola EM
cząstki naładowanej Feynmann).
Pozdrawiam.
E.W.

Jerzy Koperski
19 Wrz 2002, 04:08
From: <eugw@poczta.onet.pl
Sent: Tuesday, September 17, 2002 12:33 PM

Jeśli jest mowa o zmianie pola elektromagnetycznego, to już jest jednoznaczne z
powstaniem fali elektromagnetycznej rozchodzącej się z prędkością światła w
kierunku rozprzestrzeniania się pola E wytwarzanego przez ładunek. Jeśli jest
mowa o przemieszczaniu się ładunku , to w danym punkcie przestrzeni zachodzi
zmiana E, ale nie ma ona nic wspólnego z powstawaniem fali elektromagnetycznej.


Chyba zapomniałeś, że zmianie pola elektrycznego musi towarzyszyć
zmiana pola magnetycznego (równania Maxwella).

 Podobnie poruszający się obojętny elektrycznie obserwator w polu niejednorodnym

zaobserwuje zmianę E i wtedy także nie powstanie fala EM. Wokół poruszającego
się ruchem jednostajnym ładunku istnieje pole elektromagnetyczne posiadające
swój pęd, a nawet masę elektromagnetyczną. Pole to przy zachowaniu pędu nie
promieniuje i przemieszcza się wraz z ładunkiem.


Czyżbyś twierdził, że to pole przemieszcza się z prędkością nieskonczoną?

J.K.

eugwlod
19 Wrz 2002, 07:38
From: <eugw@poczta.onet.pl
Sent: Tuesday, September 17, 2002 12:33 PM

| Jeśli jest mowa o zmianie pola elektromagnetycznego, to już jest
jednoznaczne z
| powstaniem fali elektromagnetycznej rozchodzącej się z prędkością światła w
| kierunku rozprzestrzeniania się pola E wytwarzanego przez ładunek. Jeśli
jest
| mowa o przemieszczaniu się ładunku , to w danym punkcie przestrzeni zachodzi
| zmiana E, ale nie ma ona nic wspólnego z powstawaniem fali


elektromagnetycznej.

Chyba zapomniałeś, że zmianie pola elektrycznego musi towarzyszyć
zmiana pola magnetycznego (równania Maxwella).


Nie zapomniałem. Nie o taką zmianę chodzi. Ta zmiana pola E w punkcie
obserwacji występuje, gdy obok tego punktu przemieszcza się ładunek. Nie ma
wówczas emisji i nie ma fali elektromagnetycznej. Jest tylko pole
elektromagnetyczne ładunku <związane z nimposiadające określony pęd. Nie
występuje oderwanie części pędu, nie ma więc emisji fali EM. Jeśli to chcesz
nazwać falą elektromagnetyczną, możesz, ale trzeba będzie dodać, że nie
zostanie ona wyemitowana <oderwana.
Gdyby było inaczej ruch jednostajny ładunku w przestrzeni pozbawionej obcych
pól nie występowałby, gdyż hamowałoby go emitowane promieniowanie. Gdybym miał
tutaj zastosować równania Maxwella, obrałbym punkt znajdujący się w stałym
położeniu względem poruszającego się ładunku i tam zarejestrowaną zmianę pola
E, traktował jako przyczynek do powstania fali EM, która zostanie wyemitowana
przez ładunek.  Fala powstaje przy zaburzeniu pola, czyli zmianie rozkładu pola
ładunku wywołanej ruchem tego ładunku. Często używam określenia zaburzenie
stałe pola E np. w ruchu jednostajnym ładunku, lub zaburzenie zmienne np. w
ruchu przyspieszonym ładunku. Sadzę, że dla wystąpienia zaburzenia zmiennego
wystarczy również ruch jednostajny ładunku w polu niejednorodnym np. innego
ładunku.

 Podobnie poruszający się obojętny elektrycznie obserwator w polu
niejednorodnym
| zaobserwuje zmianę E i wtedy także nie powstanie fala EM. Wokół
poruszającego
| się ruchem jednostajnym ładunku istnieje pole elektromagnetyczne posiadające
| swój pęd, a nawet masę elektromagnetyczną. Pole to przy zachowaniu pędu nie
| promieniuje i przemieszcza się wraz z ładunkiem.

Czyżbyś twierdził, że to pole przemieszcza się z prędkością nieskonczoną?


Na pewno tak nie twierdzę. Wyrażę się może dokładniej. Pole elektromagnetyczne  
<nie elektrostatyczneładunku przemieszcza się z prędkością ładunku, a
rozprzestrzenianie się tego pola zachodzi z prędkością światła. Dla mnie nie
jest to fala elektromagnetyczna, ta która zostanie wyemitowana kosztem włożonej
energii. Ona nie zostanie wyemitowana wskutek oderwania się części pędu
elektromagnetycznego ładunku. Można tutaj się doktoryzować jak długo będzie się
tworzył pęd pola po chwilowym przyspieszeniu ładunku i dojść do wniosku, że
nigdy nie będzie ruchu jednostajnego ładunku, bo informacja o zmianie rozchodzi
się z prędkością c, i nieskończenie długo, bo do nieskończoności. Najlepiej
uznać, że gęstość pędu w większych odległościach od ładunku dąży do zera.
Pozdrawiam.
E.W.

J.K.

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.fizyka


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Jerzy Koperski
19 Wrz 2002, 09:52
From: <eugw@poczta.onet.pl
Sent: Thursday, September 19, 2002 1:30 PM

| From: <eugw@poczta.onet.pl


Coś nie tak masz ustawiony swój program.
Tu powinna być nazwa autora któremu odpowiadasz.

| zmiana E, ale nie ma ona nic wspólnego z powstawaniem fali
elektromagnetycznej.

| Chyba zapomniałeś, że zmianie pola elektrycznego musi towarzyszyć
| zmiana pola magnetycznego (równania Maxwella).

Nie zapomniałem. Nie o taką zmianę chodzi.


Czyli roróżniasz rozchodzenie się pola w postaci fali i w postaci
"niefali"?

Ta zmiana pola E w punkcie
obserwacji występuje, gdy obok tego punktu przemieszcza się ładunek. Nie ma
wówczas emisji i nie ma fali elektromagnetycznej. Jest tylko pole
elektromagnetyczne ładunku <związane z nimposiadające określony pęd. Nie
występuje oderwanie części pędu, nie ma więc emisji fali EM. Jeśli to chcesz
nazwać falą elektromagnetyczną, możesz, ale trzeba będzie dodać, że nie
zostanie ona wyemitowana <oderwana.
Gdyby było inaczej ruch jednostajny ładunku w przestrzeni pozbawionej obcych
pól nie występowałby, gdyż hamowałoby go emitowane promieniowanie. Gdybym miał
tutaj zastosować równania Maxwella, obrałbym punkt znajdujący się w stałym
położeniu względem poruszającego się ładunku i tam zarejestrowaną zmianę pola
E, traktował jako przyczynek do powstania fali EM, która zostanie wyemitowana
przez ładunek.
Fala powstaje przy zaburzeniu pola, czyli zmianie rozkładu pola
ładunku wywołanej ruchem tego ładunku.


Jak ton ostatnie zdanie ma się do wcześniejszych?
Dla obserwatora względem którego ładunek porusza
występuje zmiana pola elektrycznego.

|  Podobnie poruszający się obojętny elektrycznie obserwator w polu
niejednorodnym
| zaobserwuje zmianę E i wtedy także nie powstanie fala EM. Wokół
poruszającego
| się ruchem jednostajnym ładunku istnieje pole elektromagnetyczne posiadające
| swój pęd, a nawet masę elektromagnetyczną. Pole to przy zachowaniu pędu nie
| promieniuje i przemieszcza się wraz z ładunkiem.

| Czyżbyś twierdził, że to pole przemieszcza się z prędkością nieskonczoną?

Na pewno tak nie twierdzę. Wyrażę się może dokładniej. Pole elektromagnetyczne
<nie elektrostatyczneładunku przemieszcza się z prędkością ładunku, a
rozprzestrzenianie się tego pola zachodzi z prędkością światła.


Z jaką prędkością rozprzestrzenia się zmiana pola elektrostatycznego?

J.K.

eugwlod
20 Wrz 2002, 02:18

From: <eugw@poczta.onet.pl
Sent: Thursday, September 19, 2002 1:30 PM

| From: <eugw@poczta.onet.pl

Coś nie tak masz ustawiony swój program.
Tu powinna być nazwa autora któremu odpowiadasz.

| zmiana E, ale nie ma ona nic wspólnego z powstawaniem fali
| elektromagnetycznej.

| Chyba zapomniałeś, że zmianie pola elektrycznego musi towarzyszyć
| zmiana pola magnetycznego (równania Maxwella).

| Nie zapomniałem. Nie o taką zmianę chodzi.

Czyli roróżniasz rozchodzenie się pola w postaci fali i w postaci
"niefali"?

| Ta zmiana pola E w punkcie
| obserwacji występuje, gdy obok tego punktu przemieszcza się ładunek. Nie ma
| wówczas emisji i nie ma fali elektromagnetycznej. Jest tylko pole
| elektromagnetyczne ładunku <związane z nimposiadające określony pęd. Nie
| występuje oderwanie części pędu, nie ma więc emisji fali EM. Jeśli to chcesz
| nazwać falą elektromagnetyczną, możesz, ale trzeba będzie dodać, że nie
| zostanie ona wyemitowana <oderwana.
| Gdyby było inaczej ruch jednostajny ładunku w przestrzeni pozbawionej obcych
| pól nie występowałby, gdyż hamowałoby go emitowane promieniowanie. Gdybym
miał
| tutaj zastosować równania Maxwella, obrałbym punkt znajdujący się w stałym
| położeniu względem poruszającego się ładunku i tam zarejestrowaną zmianę
pola
| E, traktował jako przyczynek do powstania fali EM, która zostanie
wyemitowana
| przez ładunek.
| Fala powstaje przy zaburzeniu pola, czyli zmianie rozkładu pola
| ładunku wywołanej ruchem tego ładunku.

Jak ton ostatnie zdanie ma się do wcześniejszych?
Dla obserwatora względem którego ładunek porusza
występuje zmiana pola elektrycznego.

|  Podobnie poruszający się obojętny elektrycznie obserwator w polu
| niejednorodnym
| zaobserwuje zmianę E i wtedy także nie powstanie fala EM. Wokół
| poruszającego
| się ruchem jednostajnym ładunku istnieje pole elektromagnetyczne
posiadające
| swój pęd, a nawet masę elektromagnetyczną. Pole to przy zachowaniu pędu
nie
| promieniuje i przemieszcza się wraz z ładunkiem.

| Czyżbyś twierdził, że to pole przemieszcza się z prędkością nieskonczoną?

| Na pewno tak nie twierdzę. Wyrażę się może dokładniej. Pole
elektromagnetyczne
| <nie elektrostatyczneładunku przemieszcza się z prędkością ładunku, a
| rozprzestrzenianie się tego pola zachodzi z prędkością światła.

Z jaką prędkością rozprzestrzenia się zmiana pola elektrostatycznego?

J.K.

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.fizyka


Rozróżniam zaburzenie pola elektrostatycznego, które rozprzestrzenia się z
prędkością światła oraz ciąg zaburzeń wokół poruszającego się ładunku. W tym
ciągu zaburzeń zawarty jest pęd pola elektromagnetycznego ładunku. Stąd zawarta
w pędzie pola masa elektromagnetyczna porusza się jednocześnie z masą
mechaniczną. Ten ciąg zaburzeń, który nazywam rozkładem pola wokół ładunku,
jeśli jest stały, odpowiada on ruchowi jednostajnemu ładunku w przestrzeni
pozbawionej obcych pól. Sądzę, że Tobie chodzi jeszcze o coś innego. Aby Ci to
wyjaśnić muszę się posłużyć nieprawdopodobnym, ale logicznie uzasadnionym
doświadczeniem. Mamy w przestrzeni jeden pozostający w spoczynku elektron,
który się dopiero narodził i jeszcze nie zdążył wytworzyć wokół siebie pola.
Obserwację pola prowadzimy w jakimś oddalonym nieco punkcie. W tym punkcie
jeszcze nie ma pola. Po krótkiej chwili pole dociera i mamy zmianę E. Twoje
pytanie, to czy taka zmiana pola E wywoła emisję fali? Sądzę, że nie. Energia
pola rozprzestrzeni się do nieskończoności. Tym punktem centralnym pozostanie
jednak elektron i energię tą należy mu przyporządkować. Gdyby tym centrum
energii nie pozostał elektron uznałbym to za emisję. Elektron przecież nie
przemieszczał się i nie została wykonana praca, której skutkiem byłoby
powstanie fali EM. Przy okazji odpowiedz sobie sam na pytanie. Gdyby taki
elektron nowo narodzony, który jeszcze nie wytworzył wokół siebie pola, pod
wpływem hipotetycznej siły mechanicznej uległ przyspieszeniu, czy wówczas
powstałaby fala EM, czy powstałoby zaburzenia pola? Tutaj po głębszym
zastanowieniu sam dojdziesz do wniosku, względem czego powinno się mierzyć
prędkość ładunku. Zaburzenie pola wytwarzanego przez ładunek powstaje na drodze
rozprzestrzeniania się pola elektrostatycznego. W związku z tym, że pole to
rozchodzi się z prędkością c, zaburzenie możliwe jest wyłącznie przy
powierzchni ładunku.
Pozdrawiam.
E.W.
PS przepraszam za nieprawidłowe rozmieszczanie tekstów. Zaraz poproszę
informatyków o lekcję i pomoc.

Jerzy Koperski
20 Wrz 2002, 09:48
From: <eugw@poczta.onet.pl
Sent: Friday, September 20, 2002 8:11 AM

Rozróżniam zaburzenie pola elektrostatycznego, które rozprzestrzenia się z
prędkością światła oraz ciąg zaburzeń wokół poruszającego się ładunku. W tym
ciągu zaburzeń zawarty jest pęd pola elektromagnetycznego ładunku.


Obiektu który posiada pęd elektromagnetyczny nie nazywasz falą?
To jak nazywasz?

Stąd zawarta
w pędzie pola masa elektromagnetyczna porusza się jednocześnie z masą
mechaniczną. Ten ciąg zaburzeń, który nazywam rozkładem pola wokół ładunku,
jeśli jest stały, odpowiada on ruchowi jednostajnemu ładunku w przestrzeni
pozbawionej obcych pól.


Czy obserwator względem którego ładunek porusza się jest
w stanie rozróżnić tego typu zaburzenie od twojej_fali_elektromagnetycznej?

Sądzę, że Tobie chodzi jeszcze o coś innego. Aby Ci to
wyjaśnić muszę się posłużyć nieprawdopodobnym, ale logicznie uzasadnionym
doświadczeniem. Mamy w przestrzeni jeden pozostający w spoczynku elektron,
który się dopiero narodził i jeszcze nie zdążył wytworzyć wokół siebie pola.
Obserwację pola prowadzimy w jakimś oddalonym nieco punkcie. W tym punkcie
jeszcze nie ma pola. Po krótkiej chwili pole dociera i mamy zmianę E. Twoje
pytanie, to czy taka zmiana pola E wywoła emisję fali? Sądzę, że nie.


Sądzą, że tak.
Czym twój model różni się od sytuacji w której w miejscu elektronu postawimy antenę
nadajnika radiowego. Źródłem wymuszenia w antenie jest pole elektryczne.
Pole magnetyczne powstaje jako efekt zmienności pola elektrycznego.

Energia
pola rozprzestrzeni się do nieskończoności. Tym punktem centralnym pozostanie
jednak elektron i energię tą należy mu przyporządkować. Gdyby tym centrum
energii nie pozostał elektron uznałbym to za emisję.


To jeśli w antenie zostanie wykonany tylko jeden cykl - naładowanie,
to twoim zdaniem nie nastąpi emisja fali?

J.K.