KK IKEA (HSBC) i BIK

Kategoria: Funkcjonowanie bankow w Polsce i za granica.

Wersja archiwalna tematu "KK IKEA (HSBC) i BIK" z grupy pl.biznes.banki



Michał Rolka
23 Sie 2008, 17:06
Witam

Akt I

W grudniu 2007 dałem się namówić sympatycznej agentce w Ikei na ich
kartę. Ale kiedy karta przyszła, mizerny przyznany limit, brak podglądu
przez Internet i zapis w regulaminie o pełnej odpowiedzialności klienta
za transakcje przez Internet szybko mnie z niej wyleczyły i
zrezygnowałem - nawet nie aktywując przeciąłem ją i odesłałem wraz z
wypowiedzeniem umowy. Zdążył przyjść jeden pusty wyciąg i zapadła cisza...

Akt II

Wiedziony babs^W wrodzoną ciekawością wypełniłem wniosek o raport
rozszerzony o sobie z BIK. Raport nadszedł...

Akt III

W raporcie jest wyszczególniona KK z HSBC jako aktywna (i jej limit
sumuje się z moimi dwoma "żywymi" KK). ... mać!

Akt IV

Dzwonię do HSBC z prośbą o wyjaśnienie. W ich systemie karta jest
podobno zamknięta. Uzyskuję obietnicę ponownego przesłania informacji o
  zamknięciu rachunku do BIK.

Akt V - być może nastąpi. Za jakiś czas znowu wystąpię o raport, ale nie
będzie to prędko.

PS. W raporcie widniała - jako zamknięta - moja KK BZWBK, którą
zamknąłem w 2004r., natomiast nie było ani śladu po zamkniętej w ub.
roku KK Lukas.

Mithos
23 Sie 2008, 17:18
Michał Rolka pisze:

PS. W raporcie widniała - jako zamknięta - moja KK BZWBK, którą
zamknąłem w 2004r., natomiast nie było ani śladu po zamkniętej w ub.
roku KK Lukas.


Czyli caly ten BIK g*wno wart. Ja mialem juz lacznie pewnie z
kilkanascie KK (teraz mam 3). Jak polowa z tego jest niezamknieta w BIK
to marnie to widze. Niebawem wystepuje o raport i wole nie myslec co tam
zastane...

Piotr Auksztulewicz
25 Sie 2008, 07:41

Michał Rolka <usenet@moje_nazwisko.infowrote:
PS. W raporcie widniała - jako zamknięta - moja KK BZWBK, którą
zamknąłem w 2004r., natomiast nie było ani śladu po zamkniętej w ub.
roku KK Lukas.


A podpisywałeś w Lukasie deklarację zgody na przetwarzaniu danych
przez BIK po zamknięciu rachunku? Bo domyślnie dane są usuwane
z bazy po zamknięciu rachunku, potrzebna jest jawnie wyrażona
wola kredytobiorcy, żeby takie dane były przechowywane - i to
maksimum 5 lat, potem znikają. Uważam, że to durnowate prawo,
ale cóż, takich mamy prawodawców.

Teraz chyba banki (przynajmniej niektóre) dołączają do umów
taką klauzulę, wystarczy odhaczyć i się podpisać. Przy starych
umowach czegoś takiego nie miałem i zgody nie było. Musiałem
wysłać ekstra pismo w tej sprawie, ale jeszcze nie sprawdzałem,
czy poprawili informację w BIKu.

Oczywiście to dotyczy sytuacji, gdy kredyt jest prawidłowo
obsługiwany. Jeśli były jakieś problemy, to zgoda na przetwarzanie
nie jest wymagana.

Piotr Auksztulewicz
25 Sie 2008, 07:46

Mithos <f@adres.plwrote:
Czyli caly ten BIK g*wno wart. Ja mialem juz lacznie pewnie z
kilkanascie KK (teraz mam 3). Jak polowa z tego jest niezamknieta w BIK
to marnie to widze. Niebawem wystepuje o raport i wole nie myslec co tam
zastane...


Raczej spodziewaj się, że dane z BIKu zniknęły (bo nie było Twojej
jawnej zgody na przetwarzanie, albo bank nie odnotował tej zgody
w danych przesyłanych do BIK). I taką zajefajną historię kredytową
(kilkanaście kart, ho ho!) szlag jasny trafił.

Ja na wszelki słuczaj przechowuję archiwalne umowy kredytowe,
w razie, gdybym potrzebował wykazać, że żyję na tym świecie
i korzystam z usług bankowych dłużej niż 5 lat.

Olgierd
25 Sie 2008, 08:01

| PS. W raporcie widniała - jako zamknięta - moja KK BZWBK, którą
| zamknąłem w 2004r., natomiast nie było ani śladu po zamkniętej w ub.
| roku KK Lukas.

A podpisywałeś w Lukasie deklarację zgody na przetwarzaniu danych przez
BIK po zamknięciu rachunku? Bo domyślnie dane są usuwane z bazy po
zamknięciu rachunku, potrzebna jest jawnie wyrażona wola kredytobiorcy,
żeby takie dane były przechowywane - i to maksimum 5 lat, potem znikają.
Uważam, że to durnowate prawo, ale cóż, takich mamy prawodawców.


Wybacz, to jest bardzo dobry przepis. Takie dane powinny być usuwane po
tym, jak stają się zbyteczne...

Musiałem wysłać ekstra pismo w tej
sprawie, ale jeszcze nie sprawdzałem, czy poprawili informację w BIKu.


... chyba że klient ma ochotę, by po wsze czasy było zapisane, że kredyt
brał.

Piotr Auksztulewicz
25 Sie 2008, 23:11

Olgierd <no.email.no.s@rudak.orgwrote:
| Bo domyślnie dane są usuwane z bazy po
| zamknięciu rachunku, potrzebna jest jawnie wyrażona wola kredytobiorcy,
| żeby takie dane były przechowywane - i to maksimum 5 lat, potem znikają.
| Uważam, że to durnowate prawo, ale cóż, takich mamy prawodawców.

Wybacz, to jest bardzo dobry przepis. Takie dane powinny być usuwane po
tym, jak stają się zbyteczne...


Nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie wiarygodne (dla banku)
dane o tym, że od X lat biorę kredyty i wszystkie spłacałem
w terminie nie są zbyteczne. Są świadectwem mojej rzetelności
i podstawą zaufania banku do mnie - co może mieć kluczowe
znaczenie w przyszłości.

| Musiałem wysłać ekstra pismo w tej
| sprawie, ale jeszcze nie sprawdzałem, czy poprawili informację w BIKu.

... chyba że klient ma ochotę, by po wsze czasy było zapisane, że kredyt
brał.


A w obecnym prawie *nie może* mieć ochoty. Po pięciu latach
(co to jest pięć lat??!) dane znikają, cześć pieśni. Co więcej,
domyślnie dane znikają *od razu* - trzeba składać ekstra
oświadczenie i do tego kopać w dupę bank, żeby zgodnie
z tym oświadczeniem przekazał informacje do BIKu. Jak na razie
tylko jeden uwzględnił moje oświadczenie od razu.

Jacek Osiecki
26 Sie 2008, 04:16

[ciach]

W grudniu 2007 dałem się namówić sympatycznej agentce w Ikei na ich
kartę. Ale kiedy karta przyszła, mizerny przyznany limit, brak podglądu
przez Internet i zapis w regulaminie o pełnej odpowiedzialności klienta
za transakcje przez Internet szybko mnie z niej wyleczyły i
zrezygnowałem - nawet nie aktywując przeciąłem ją i odesłałem wraz z
wypowiedzeniem umowy. Zdążył przyjść jeden pusty wyciąg i zapadła cisza...


A co do tej karty Ikea to jest inny piękny kwiatek... Zarówno karta jak
i PIN przychodzą pocztą zwykłą, z reguły równocześnie ;) Co prawda niby jest
to ichnie hasło które ma być niezbędne do aktywacji, ale nie zdziwiłbym się
gdyby się okazało że nie jest aż tak bardzo konieczne - jak znam życie to
pani po drugiej stronie linii telefonicznej widzi hasło jawnie i tylko musi
zweryfikować czy osoba aktywująca podaje to samo.

Pozdrawiam,

Olgierd
26 Sie 2008, 04:37

| Wybacz, to jest bardzo dobry przepis. Takie dane powinny być usuwane po
| tym, jak stają się zbyteczne...

Nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie wiarygodne (dla banku) dane o
tym, że od X lat biorę kredyty i wszystkie spłacałem w terminie nie są
zbyteczne. Są świadectwem mojej rzetelności i podstawą zaufania banku do
mnie - co może mieć kluczowe znaczenie w przyszłości.


A dlaczego tylko 5 lat? To wynika z przepisów o BIK? (Bo nie chce mis ię
szukać), czy z własnej woli tego przedsiębiorstwa?



Podobne tematy:
Praca dla Ikea
lokata optymalna 5,65% bez Belki = 7,02%
Praca dla Ikea
lokata optymalna 5,65% bez Belki = 7,02%
23.07.2010 godzina 18.30 IKEA Katowice
Ikea
Kredyty hipoteczne dla osób z negatywnym BIK\'iem