konto lokacyjne ?

Kategoria: Funkcjonowanie bankow w Polsce i za granica.

Wersja archiwalna tematu "konto lokacyjne ?" z grupy pl.biznes.banki



devcio
22 Lut 2004, 16:29
witam,

w czym jest haczyk z kontem lokacyjnym? na stronach piszą tylko że zero
opłat, wysokie % ale nic o możliwościach jego - czy to jest coś a'la emax
mBankowy? z góry dzięki

Tomasz Waszczynski
22 Lut 2004, 16:54

w czym jest haczyk z kontem lokacyjnym? na stronach piszą tylko że zero
opłat, wysokie % ale nic o możliwościach jego - czy to jest coś a'la emax
mBankowy? z góry dzięki


Brak dostępu przez net.

Pozdrawiam,
Washko

devcio
22 Lut 2004, 17:16

Brak dostępu przez net.


dzięki

MichalL
22 Lut 2004, 19:55

w czym jest haczyk z kontem lokacyjnym?


Dla salda  <1000 zł pieniądze są nieoprocentowane.

MichalL

Michal Zapalowski
23 Lut 2004, 03:52
Użytkownik "devcio" <dev@tlen.plnapisał:

w czym jest haczyk z kontem lokacyjnym?


Oprocz tego, o czym wspomnieli poprzednicy dodam jeszcze,
ze DZIADOWSKIE oprocentowanie dla salda < 10 000 PLN

Pozdrowienia,

janke
23 Lut 2004, 07:34
duzo inni wymieniaja wad konta lokcyjnego, ze wszystkimi sie zgadzam.
jednak jedno, ponizsze:

Brak dostępu przez net.


dla mnie wystarczy by go nie zakladac. dzis tyle jest e-bankow i bankow z
uslugami z "dostepem w przegladarce", ze tworzenie nowego rku lub promowanie
r-ku bez takiej opcji przez jakis bank nie rokuje sukcesu w postaci klientow
i zwiekszajacej sie liczby rachunkow.

Pozdrawiam
zbyszko janke

Robert Tomasik
23 Lut 2004, 13:52
Użytkownik "janke" <janke.nie.chce.rek@poczta.onet.plnapisał w
wiadomości

Mimo wszystko jest spora grupa osób, które nie korzystają z sieci i to
pewnie do niech jest kierowana ta oferta.

janke
23 Lut 2004, 14:22
czesc Robert Tomasik! napisales:

Mimo wszystko jest spora grupa osób, które nie korzystają z sieci i to
pewnie do niech jest kierowana ta oferta.


nie zrozumiales mojej odpowiedzi. zobacz, napisalem:

dla mnie ...


gdybys mniej radykalnie obcinal post na ktory odpowiadasz, moze Twoja
odpowiedz bylaby inna ;)
poza tym dodam - zarowno w grupie (tak przyjmijmy) rachunkow bez dostepu
przez siec, jak i w grupie (znowu umownie) rachunkow i uslug dostepnych
przez siec jest duza konkurencja, bankow mnostwo (a' propos - wiesz ile
mamy?), kazdy bank z jednym przynajmniej rodzajem roru jesli nie kilkoma...

i w tym momencie ja sytuuje sie w grupie klientow, ktorzy:
- nie maja najmniejszego zamiaru stac w kolejkach w oddziale
- nawet jesli w R. nie ma kolejek to nie chce mi sie tam chodzic
- chca wiedziec ile zostalo do wykorzystania na KK czy VE bez (znowu:)
chodzenia do banku
- chca wiedziec ile zostalo do wykorzystania na KK czy VE bez czekania na
list raz w mcu, o ile poczta raczy go dostarczyc na miejsce
- nie chca placic za wysylanie listu i generowanie papierowego wyciagu
- chce miec wglad, podglad, dostep do rachunku, zlecen czy uslug cala dobe,
rozniez w laczkach i szlafroku ;)

poza powyzszym w R. oprocentowanie jest jakie jest, wiecej niz 100kpln nie
mam by miec lepsze o 1% :)
i tyle o _moim_ stosunku do roru w R. w swietle innych bankow z dostepem
przez net.
a jesli chodzi o porownanie i miejsce R. w grupie bankow "beznetowych" - i
tu chyba z R. nie jest dobrze, konkurencja tez duza, i na pewno nie glupia,
by pozwlic sobie na pozostawanie za R., i n pewno nie tak glupia, by nie
starac sie R. wyprzedzic i sciagnac do siebie klientow.
pozdrawiam
zbyszko janke

Robert Tomasik
23 Lut 2004, 18:08
Użytkownik "janke" <janke.nie.chce.rek@poczta.onet.plnapisał w
wiadomości

nie zrozumiales mojej odpowiedzi. zobacz, napisalem:


Wydaje mi się, że Cię zrozumiałem. Po prostu oferta R. nie jest dla
Ciebie. Ty jej nie przyjmiesz. Być może skorzystają z niej osoby, które
nie chcą mieć dostępu przez Internet. Może nawet nie posługują się tym
narzędziem, bo mimo wszystko sporo jest takich osób. Albo mieszkają
nieopodal banku i im to bieganie nie przeszkadza. To oferta skierowana
właśnie do nich.

Nie zapominaj, że obsługa przez Internet, to kwestia ostatnich lat. Ja mam
ROR kilkanaście lat temu. Zaczynałem, gdy z książeczkami czekowymi się
chodziło, a kart nie było. Potem karty POLCARDU i dopiero później VISA. Na
początku nikt ni miał dostępu przez sieć, i jakoś się dawało żyć.
Oczywiście dostęp via Internet to bardzo wygodne narzędzie, ale da się żyć
i bez niego.

Leon
23 Lut 2004, 18:12

i w tym momencie ja sytuuje sie w grupie klientow, ktorzy:
- nie maja najmniejszego zamiaru stac w kolejkach w oddziale
- nawet jesli w R. nie ma kolejek to nie chce mi sie tam chodzic
- chca wiedziec ile zostalo do wykorzystania na KK czy VE bez (znowu:)
chodzenia do banku
- chca wiedziec ile zostalo do wykorzystania na KK czy VE bez czekania na
list raz w mcu, o ile poczta raczy go dostarczyc na miejsce
- nie chca placic za wysylanie listu i generowanie papierowego wyciagu
- chce miec wglad, podglad, dostep do rachunku, zlecen czy uslug cala
dobe,
rozniez w laczkach i szlafroku ;)


Popieram Ciebie. Ale spojrz na to inaczej. Ja mam konto glowne w banku z
dostepem do netu. Tam mam VC. I wygoda dla mnie jest konto lokacyjne w tym
banku. Dlaczego? A dlatego ze wszelkie nadwyzki w swoim kieruje na to konto
a karte VC splacam z konta lokacyjnego zwyklym smsem. Wiecej mi nie
potrzeba. Bedzie net to dobrze, nie bedzie tez dobrze bo glowne konto mam
gdzie indziej z dostepem do netu.
Mysle ze sporo osob ma w ten sposob to rozwiazane. Co innego miec konto
osobiste tu juz bym raczej w takim banku nie wzial bez dostepu do netu, ale
lokacyjne i VC + karta Mega Raiffeisen... czemu nie.

Pozdr,
Leon



andy_k
24 Lut 2004, 10:08

poza tym dodam - zarowno w grupie (tak przyjmijmy) rachunkow bez dostepu
przez siec, jak i w grupie (znowu umownie) rachunkow i uslug dostepnych
przez siec jest duza konkurencja, bankow mnostwo (a' propos - wiesz ile
mamy?), kazdy bank z jednym przynajmniej rodzajem roru jesli nie kilkoma...

i w tym momencie ja sytuuje sie w grupie klientow, ktorzy:
- nie maja najmniejszego zamiaru stac w kolejkach w oddziale
- nawet jesli w R. nie ma kolejek to nie chce mi sie tam chodzic
- chca wiedziec ile zostalo do wykorzystania na KK czy VE bez (znowu:)
chodzenia do banku
- chca wiedziec ile zostalo do wykorzystania na KK czy VE bez czekania na
list raz w mcu, o ile poczta raczy go dostarczyc na miejsce
- nie chca placic za wysylanie listu i generowanie papierowego wyciagu
- chce miec wglad, podglad, dostep do rachunku, zlecen czy uslug cala dobe,
rozniez w laczkach i szlafroku ;)


Ale przeciez do konta lokacyjnego jest dostep przez telefon, wiec nie jest
wcale tak zle jak to opisujesz. Do banku w ogole biegac nie trzeba, nawet w
ogole nigdy nie trzeba sie w nim pojawiac, bo zalozyc to konto mozna zdalnie
(korespondencyjnie) tak jak w przypadku bankow wirtualnych.



Podobne tematy:
Kupie dowolne konto 4 postacie
Konto Komandora
Inteligo - konto internetowe
Konto direct - ING Bank Śląski
Konto e-direct - Volkswagen Bank direct
Konto osobiste - porównanie.
konto osobiste w Toyota Bank