Kto mi da pracę?

Kategoria: Jak zarobic, jak nie stracic.

Wersja archiwalna tematu "Kto mi da pracę?" z grupy pl.biznes



RainDog
6 Mar 2000, 03:00

                            Szukam stałej pracy.
Nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że aktualnie prowadzę małą
                            firemkę reklamową...
 Niestety - po wielkich planach i fantazjach na temat kokosów, które spadną
mi z nieba niewiele już zostało. Nie mam kapitału i tym samym skazany jestem
  na grzebanie się w małych, nie wartych zachodu zleconkach. Mam serdecznie
    dosyć sytuacji, w której rezygnuję ze swoich zainteresowań, talentów,
  umiejętno ci dla wątpliwego zarobku. Powtarzam sobie codziennie, że stać
 mnie na więcej niż upokarzające uganianie się za kolejnymi klientami. Stać
 mnie na naprawdę kreatywne działanie, na duży wysiłek - je li tylko widzę w
                      czym  sens nie tylko finansowy.
 Mam znaczny talent literacki, łatwo ć posługiwania się językiem (tylko bez
  skojarzeń, proszę), zmysł dziennikarski i wcale kreatywny umysł. W ogóle
    jestem facetem, który jest w stanie osiągnąć ponadprzeciętne wyniki w
  dowolnej działalno ci wymagającej emocjonalnego, intelektualnego a nawet
intuicyjnego zaangażowania. Cóż z tego, skoro pogrążony w długach nie jestem
w stanie skoncentrowac się na czym  więcej ponad "wykręcenie" kolejnych paru
  złotych, żeby starczyło na chlebek i masełko dla mnie i rodzinki. Kto to
zna, ten wie jak frustrujące jest "podejmowanie współpracy" i "negocjacje" z
 burakami w białych skarpetkach, którzy jak słyszą słowo np. "deprecjacja",
                        to my lą, że się ich obraża.
  Toteż podjąłem decyzję, że rzucę to wszystko w cholerę, je li tylko kto
  będzie łaskaw dać mi zajęcie, w którym będę mógł spełnić swoje twórcze i
 odkrywcze powołania, za rozsądne (stałe) pieniądze i bez obrażających moją
    inteligencję (jak mawiał młody Michael Corleone w "Ojcu Chrzestnym")
                           merkantylnych wątków.
Wiem, że jestem wart więcej niż moje ostatnie działania - jedynie potrzebuję
 przyjaznej interwencji z zewnątrz, bo  w tej chwili moja własna inicjatywa
 to za mało. Zagrzebany jestem po uszy w problemach natury materialnej, skąd
     mogę się wyrwać chyba tylko przy pomocy kogo , kto zapewnić mi może
            satysfakcjonującą finansowo i intelektualnie pracę.
  Jeżeli kogokolwiek moje wynurzenia zainteresowały, nadmieniam, że jestem
      gotów na podjęcie każdego sensownego wysiłku we wszelkiej formie
     prawno-formalnej, by tylko zyskać komfort psychiczny i materialny.

                                z poważaniem
                          Sfrustrowany z Wrocławia

                                    P.S.
                             Moje umiejętno ci:
       - mimo wszystko jakie  handlowe, negocjacyjne, księgowe, itp.
     - twórcze literatura, plastyka, dziennikarstwo (do wiadczenia są)
  - znaczna orientacja w dziedzinie psychologii, filozofii, kuturoznawstwa,
               sztuk pięknych i ogólne oczytanie i opatrzenie
      - znajomo ć zagadnień z dziedziny polgrafii, wydawnictw prasowych
                 - znajomo ć zagadnień z dziedziny reklamy
       - język angielski (ostatnio się uwsteczniłem w tym względzie)
   - masa umiejętno ci niepraktycznych i zupełnie mi teraz niepotrzebnych
  (jazda konna, wróżenie z I Ching i kart Tarota, gra na gitarze, stanie na
                              rękach... itd.)
                               Do wiadczenia:
                             - życiowe, znaczne
   - zawodowe; dziennikarstwo, telemarketing, accounting, prace fizyczne

I tak to mniej więcej wygląda... Jeżeli Ktokolwiek jest w stanie zaryzykować
            i zaufać moim przymiotom, proszę go kontakt na adres
                              jad@poczta.fm
                                    lub
                              jad@interia.pl

Daktik
8 Mar 2000, 03:00
Ciekawe CV...
Zainteresowało mnie, bo ja jestem w podobnej sytuacji - niby młody (no może
bez przesady...), zdolny, a ciągle trudno się przebić..
Niby znam 3 języki obce, matematykę, fizykę (studia wyższe), przetłumaczyłem
dwie książki, mam doświadczenie w branzy reklamowej (badania rynku), łatwość
pisania, profesjonalną znajmość komputera (Office, SPSS, Corel,
programowanie C++ i Visual Basic i wiele innych), znajomość muzyki (własne
kompozycje, znajomi namawiają mnie na karierę wykonawcy..., obsługa
programów muzycznych), umiejętność przekazywania informacji (praktyka
pedagogiczna, praca w wydawnictwie - artykuły) i naprawdę (!) wiele
innych... - ale, co tu się chwalić
I też dłubię sobie, tak po trochu - tyle, że nawet zaakceptowałem swój brak
pieniędzy i nie martwię się... - cóż, pieniądze szczęścia nie dają.
Pozdrawiam
Michał

PS. Tak na marginesie, to chyba się boję wkroczyć w WIELKI BIZNES - najeżony
krwiożerczymi rekinami, fachowcami od wyciągania pieniędzy, szpanerami,
cwaniakami; a dodatkowo nie stać mnie na heroiczny wysiłek nieustannej
pracy, pracy, i jeszcze raz pracy, żeby tylko zarobić JESZCZE JEDEN TYSIĄC
ZŁOTYCH WIĘCEJ.. Powoduje to, że nawet nie szukam sobie za bardzo własnego
miejsca wśród "WIELKICH". Hej!

RainDog
8 Mar 2000, 03:00

Użytkownik Daktik <dak@rubikon.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:8a5tqc$ig@aquarius.webcorp.com.pl...
: Ciekawe CV...
: Zainteresowało mnie, bo ja jestem w podobnej sytuacji - niby młody (no może
: bez przesady...), zdolny, a ciągle trudno się przebić..
: Niby znam 3 języki obce, matematykę, fizykę (studia wyższe), przetłumaczyłem
: dwie książki, mam doświadczenie w branzy reklamowej (badania rynku), łatwość
: pisania, profesjonalną znajmość komputera (Office, SPSS, Corel,
: programowanie C++ i Visual Basic i wiele innych), znajomość muzyki (własne
: kompozycje, znajomi namawiają mnie na karierę wykonawcy..., obsługa
: programów muzycznych), umiejętność przekazywania informacji (praktyka
: pedagogiczna, praca w wydawnictwie - artykuły) i naprawdę (!) wiele
: innych... - ale, co tu się chwalić
: I też dłubię sobie, tak po trochu - tyle, że nawet zaakceptowałem swój brak
: pieniędzy i nie martwię się... - cóż, pieniądze szczęścia nie dają.
: Pozdrawiam
: Michał
:
: PS. Tak na marginesie, to chyba się boję wkroczyć w WIELKI BIZNES - najeżony
: krwiożerczymi rekinami, fachowcami od wyciągania pieniędzy, szpanerami,
: cwaniakami; a dodatkowo nie stać mnie na heroiczny wysiłek nieustannej
: pracy, pracy, i jeszcze raz pracy, żeby tylko zarobić JESZCZE JEDEN TYSIĄC
: ZŁOTYCH WIĘCEJ.. Powoduje to, że nawet nie szukam sobie za bardzo własnego
: miejsca wśród "WIELKICH". Hej!

Eh... chętnie bym się z Tobą piwa napił...
dzięki za reakcję
Lech

TRM
9 Mar 2000, 03:00

Użytkownik RainDog <c@hot.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:BJwx4.1966$Sf1.61@news.tpnet.pl...

Użytkownik Daktik <dak@rubikon.plw wiadomości do grup dyskusyjnych


Mam do Was pytanie. Jaki dochód roczny brutto uważacie za satysfakcjonujący
Was???
Ile czasu bylibyście skłonni poświęcić za te pieniądze?
Czy 16 godzin dziennie przez 6 czasem 7 dni  w tygodniu też??

Domyślam się, że obecnie macie dochody, które Was nie satysfakcjonują.

Pozdrawiam
Tadek

Jacek Paslawski
10 Mar 2000, 03:00

Użytkownik RainDog <c@hot.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:BJwx4.1966$Sf1.61@news.tpnet.pl...

| Użytkownik Daktik <dak@rubikon.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych

Mam do Was pytanie. Jaki dochód roczny brutto uważacie za
satysfakcjonujący
Was???


240000,-  (ale netto najlepiej :)

Ile czasu bylibyście skłonni poświęcić za te pieniądze?
Czy 16 godzin dziennie przez 6 czasem 7 dni  w tygodniu też??


Tak, gotowy pracowac dalej tyle ile pracyje :)

Domyślam się, że obecnie macie dochody, które Was nie


satysfakcjonują.
Sartyfakcjonuja ale zawsze moga byc wieksze :)

Daktik
11 Mar 2000, 03:00
To trudno powiedzieć, jeśli chodzi o mnie, bo dochód akceptowalny na dłuższą
metę musi spełniać dwa warunki
1. mieć pewną minimalną wartość
2. wiązać się z pracą, która nie jest głupia

Dla mnie oba te warunki są prawie równo ważne, choć z lekką przewagą
ważności drugiego.
Dochód akceptowalny na dłuższą metę oscyluje dla mnie w okolicy 10 tys zł
Druga część jest o wiele trudniej definiowalna - bo wiąże się z
"samoświadomością" - wiem do czego się nie nadaję, wiem też, do czego jestem
"super" i tylko tam warto pracować, gdzie się jest "na swoim miejscu. Wtedy
dla innych jest się użytecznym, i samemu jest się zadowolony. Poza tym nie
wyobrażam sobie, że robię przez wiele lat całkiem idiotyczną pracę nawet za
1mln zł / mies - dla mnie to kwestia godności. Na krótkę metę może bym
godność uciszył..., choć świnią nie będę za żadną kwotę.
Pozdrawiam
Michał

Mam do Was pytanie. Jaki dochód roczny brutto uważacie za
satysfakcjonujący
Was???
Ile czasu bylibyście skłonni poświęcić za te pieniądze?
Czy 16 godzin dziennie przez 6 czasem 7 dni  w tygodniu też??

Domyślam się, że obecnie macie dochody, które Was nie satysfakcjonują.

Pozdrawiam
Tadek


Daktik
11 Mar 2000, 03:00
To trudno powiedzieć, jeśli chodzi o mnie, bo dochód akceptowalny na dłuższą
metę musi spełniać dwa warunki
1. mieć pewną minimalną wartość
2. wiązać się z pracą, która nie jest głupia

Dla mnie oba te warunki są prawie równo ważne, choć z lekką przewagą
ważności drugiego.
Dochód akceptowalny na dłuższą metę oscyluje dla mnie w okolicy 10 tys zł
Druga część jest o wiele trudniej definiowalna - bo wiąże się z
"samoświadomością" - wiem do czego się nie nadaję, wiem też, do czego jestem
"super" i tylko tam warto pracować, gdzie się jest "na swoim miejscu. Wtedy
dla innych jest się użytecznym, i samemu jest się zadowolony. Poza tym nie
wyobrażam sobie, że robię przez wiele lat całkiem idiotyczną pracę nawet za
1mln zł / mies - dla mnie to kwestia godności. Na krótkę metę może bym
godność uciszył..., choć świnią nie będę za żadną kwotę.

Pozdrawiam
Michał

Mam do Was pytanie. Jaki dochód roczny brutto uważacie za
satysfakcjonujący
Was???
Ile czasu bylibyście skłonni poświęcić za te pieniądze?
Czy 16 godzin dziennie przez 6 czasem 7 dni  w tygodniu też??

Domyślam się, że obecnie macie dochody, które Was nie satysfakcjonują.

Pozdrawiam
Tadek




Podobne tematy:
Moje prace
Nasze prace - do publikacji w galerii na stronie
Umowa o pracę pod groźbą finansową!!!
Moje prace w Gimpie :D
prace użytkowników
: Prezentacja prace na drogach Mazowsza
: Prace nad budzetem UE na 2009