Moze NTG... czy moge kupic cos on-line na paragon a pozniej chciec fakture na firme?

Kategoria: Podatki w Polsce.

Wersja archiwalna tematu "Moze NTG... czy moge kupic cos on-line na paragon a pozniej chciec fakture na firme?" z grupy pl.soc.prawo.podatki



Krzysiek
22 Lip 2007, 17:11
Witam...

Prawo pozwala na 10dniowy okres zwrotu towaru zakupionego przez internet na
przyklad.

Kupuje monitor LCD przykladowo, biore paragon (choc mam firme).

Stwierdzam ze ma bad pixele - odsylam w stanie nienaruszonym, maja mi oddac
pieniadze zgodnie z prawem. Wszystko ok bo nie kupowalem na firme.

Ale ja fakture musze miec wiec jesli monitor przez 10dni okaze sie sprawny w
100% to prosze firme o wystawienie faktury - musza mi wystawic prawda?

Ogolnie przez 10dni udaje ze kupuje na osobe fizyczna, prywatnie do moich celow
(udaje to w "" bo po prostu prosze tylko o paragon, w razie co odsylam towar bo
sklep nie wie ze jestem "firma" ani na firme nie kupilem).

Jak mi sie spodoba to prosze o fakture (po tygodniu np.)

Czy tak mozna ominac ten zapis o mozliwosci zwrotu towaru tylko w przypadku
sprzedazy firma - kowalski (jakbym od razu kupil na fakture to bym nie byl
kowalski i przepis niemialb zastosowania!)?

dziekuje.

Gotfryd Smolik news
22 Lip 2007, 23:13

Witam...

Prawo pozwala na 10dniowy okres zwrotu towaru zakupionego przez internet na
przyklad.

Kupuje monitor LCD przykladowo, biore paragon (choc mam firme).

Stwierdzam ze ma bad pixele - odsylam w stanie nienaruszonym, maja mi oddac
pieniadze zgodnie z prawem. Wszystko ok bo nie kupowalem na firme.

Ale ja fakture musze miec wiec jesli monitor przez 10dni okaze sie sprawny w
100% to prosze firme o wystawienie faktury - musza mi wystawic prawda?


  Kiedyś już pytałem (chyba i tu i na .prawo) czy ew. udowodnienie
nadużywania uprawnień konsumenckich da się ścigać jako oszustwo :)

Czy tak mozna ominac ten zapis o mozliwosci zwrotu towaru tylko w przypadku
sprzedazy firma - kowalski


  Teoretycznie na przeszkodzie stoi art.5 KC (przeczytaj) oraz właśnie
przepisy karne.
  Ja tam bym, jakbym monitory sprzedawał, dawał wszystkim f-ry :]
ze stosowną adnotacją - "zakup na cele"...

pzdr, Gotfryd

Wrak Tristana
23 Lip 2007, 02:57
W odpowiedzi na pismo z niedziela, 22 lipca 2007 23:11
(autor Krzysiek
publikowane na pl.soc.prawo.podatki,
wasz znak: <f80h84$jo@atlantis.news.tpi.pl):

Czy tak mozna ominac ten zapis o mozliwosci zwrotu towaru tylko w
przypadku sprzedazy firma - kowalski (jakbym od razu kupil na fakture to
bym nie byl kowalski i przepis niemialb zastosowania!)?


No właśnie pytanie czy aby na pewno. Bo gdzieś mi się obiło o uszy, że
przedsiębiorca kupujący do odsprzedaży to co innego, a kupujący dla siebie
to co innego. I że to drugie to zakup konsumencki. Ale oczywiście to tak
tylko cośtam gdzieśtam mi dzwoni.

jureq
23 Lip 2007, 03:04

Prawo pozwala na 10dniowy okres zwrotu towaru zakupionego przez internet na
przyklad.

Kupuje monitor LCD przykladowo, biore paragon (choc mam firme).

Stwierdzam ze ma bad pixele - odsylam w stanie nienaruszonym, maja mi oddac
pieniadze zgodnie z prawem. Wszystko ok bo nie kupowalem na firme.

Ale ja fakture musze miec wiec jesli monitor przez 10dni okaze sie sprawny w
100% to prosze firme o wystawienie faktury - musza mi wystawic prawda?

Ogolnie przez 10dni udaje ze kupuje na osobe fizyczna, prywatnie do moich celow
(udaje to w "" bo po prostu prosze tylko o paragon, w razie co odsylam towar bo
sklep nie wie ze jestem "firma" ani na firme nie kupilem).

Jak mi sie spodoba to prosze o fakture (po tygodniu np.)

Czy tak mozna ominac ten zapis o mozliwosci zwrotu towaru tylko w przypadku
sprzedazy firma - kowalski (jakbym od razu kupil na fakture to bym nie byl
kowalski i przepis niemialb zastosowania!)?


Jeśli deklarowałeś, że kupujesz jako konsument to fakturę ci mają
obowiązek wystawić gdy dostarczysz im paragon, ale nie mają obowiązku

- wpisać na fakturze nazwy twojej firmy

- wpisać na fakturze twojego NIP-u

- wysłać ci faktury (może czekać na ciebie w siedzibie ich firmy - bardzo
skuteczna metoda na tych co utrudniają życie sprzedawcy)

tommyz@op.pl
23 Lip 2007, 03:47
Dnia 23-07-2007 o 05:13:23 Gotfryd Smolik news <smo@stanpol.com.pl 
napisał(a):

| Witam...

| Prawo pozwala na 10dniowy okres zwrotu towaru zakupionego przez  
| internet na przyklad.

| Kupuje monitor LCD przykladowo, biore paragon (choc mam firme).

| Stwierdzam ze ma bad pixele - odsylam w stanie nienaruszonym, maja mi  
| oddac pieniadze zgodnie z prawem. Wszystko ok bo nie kupowalem na firme.

| Ale ja fakture musze miec wiec jesli monitor przez 10dni okaze sie  
| sprawny w 100% to prosze firme o wystawienie faktury - musza mi  
| wystawic prawda?

  Kiedyś już pytałem (chyba i tu i na .prawo) czy ew. udowodnienie
nadużywania uprawnień konsumenckich da się ścigać jako oszustwo :)

| Czy tak mozna ominac ten zapis o mozliwosci zwrotu towaru tylko w  
| przypadku sprzedazy firma - kowalski

  Teoretycznie na przeszkodzie stoi art.5 KC (przeczytaj) oraz właśnie
przepisy karne.
  Ja tam bym, jakbym monitory sprzedawał, dawał wszystkim f-ry :]
ze stosowną adnotacją - "zakup na cele"...


A ja kilka rzeczy już tak kupiłem, bez zamysłu "oszukiwania".
Po prostu stwierdziłem że coś może być kosztem, albo że jednak
na cele DG to przeznacze - wtedy wycieczka po fakturkę i jush

Gotfryd Smolik news
24 Lip 2007, 05:05

(autor Krzysiek
| Czy tak mozna ominac ten zapis o mozliwosci zwrotu towaru tylko w
| przypadku sprzedazy firma - kowalski (jakbym od razu kupil na fakture

No właśnie pytanie czy aby na pewno. Bo gdzieś mi się obiło o uszy, że
przedsiębiorca kupujący do odsprzedaży to co innego, a kupujący dla siebie
to co innego. I że to drugie to zakup konsumencki.


  Tristan, weź Ty może przepis i sprawdź ;)
  Sprzedażą konsumencką nie jest zakup na cel gospodarczy ani zawodowy
- DOWOLNY. Nieważne czy "dla potrzeb firmy" czy na sprzedaż, ba,
wcale nie musi to być "dla firmy"! Wystarczy jak ktoś tak kupiony
sprzęt wykorzystuje do zarabiania/zawodowo.

  W szczególności przepisy konsumenckie bywają nadużywane np. przez
fotografów, którzy świadczą usługi osobiscie, pecety przez
osoby które również zlecenia i "dzieła autorskie" na nich
tworzą, wszelkich pracowników którzy robią na własnym sprzęcie
coś "dla zakładu" (i w szczególności zakład im płaci za "korzystanie
z własnych narzędzi") itp.

  Prawda, nie słyszałem jeszcze o przypadku aby ktoś skutecznie
ścigał takiego "konsumenta", sprzedawcy na ogół kładą uszy po sobie
i stosują "przepisy konsumenckie" tylko dlatego, że "na fakturze
nie ma firmy".
  A podsunięcie pod nos kartki z oświadczeniem i objaśnieniem wyżej
podanych przykładów mogłoby niejednemu uświadomić, że za oszustwo
to do 3 lat "darmowego pobytu" dają ;)

 Przeczytałem post jureq, i przyznaję że ma rację również na
działanie post factum: skoro klient wziął paragon, to znaczy
sprzedawca był powiadomiony o sprzedaży konsumenckiej (w przeciwnym
przypadku miałby obowiązek wydania f-ry), więc wystawienie
f-ry "nie na firmę" z dopiskiem "na cele konsumenckie"
wydaje się być uzasadnione :)

tylko cośtam gdzieśtam mi dzwoni.


  Pewnie znowu jakiś geniusz wymyślił, że "przepis da sie obejść",
nie biorąc pod uwagę PDoOF (brak podstawy zaliczenia w wydatki zakupów
dokonanych w innym celu), KK (podawanie danych w celu wprowadzania
w błąd czyli oszustwo) itp :)

pzdr, Gotfryd

Gotfryd Smolik news
24 Lip 2007, 04:54

| Czy tak mozna ominac ten zapis o mozliwosci zwrotu towaru tylko w
| przypadku sprzedazy firma - kowalski

|  Teoretycznie na przeszkodzie stoi art.5 KC (przeczytaj) oraz właśnie
| przepisy karne.
|  Ja tam bym, jakbym monitory sprzedawał, dawał wszystkim f-ry :]
| ze stosowną adnotacją - "zakup na cele"...

A ja kilka rzeczy już tak kupiłem, bez zamysłu "oszukiwania".
Po prostu stwierdziłem że coś może być kosztem,


...to OK, sprzedawca jest sobie sam winien, że nie spytał na
jaki cel kupujesz (patrz niżej), bo rzeczywiście nie ma zakazu
zakupu czegoś w celu DG bez zaliczenia tego w koszty...

albo że jednak
na cele DG to przeznacze - wtedy wycieczka po fakturkę i jush


  Jeśli piszesz o zaliczeniu w koszty "bezpośrednio" czegoś, co nie
zostało zaliczone na podstawie przepisów szczegółowych (konkretnie
mam na myśli ST i zaliczanie amortyzacji - bo tam prawo do zaliczenia
w KUP daje samo "bycie właścicielem"), to takie postawienie sprawy
pozbawia podatnika prawa do zaliczenia w KUP :

  Fakt "przeznaczenia na cele DG" nigdzie nie jest wymieniony w ustawie
jako uprawnienie zaliczenia w koszty - warunkiem jest *nabycie
w celu*!
  Nabycie w innym celu (konsumenckim), a dopiero później przeklasyfikowanie
"przeznaczenia" tego nabycia na cele DG, nie uprawnia do ujecia
wydatku w koszty :)
  W szczególności zmiana przeznaczenia "wyposażenia" (czyli ST podatkowo
traktowanych jako "zwykły koszt") nie uprawnia do zaliczenia w KUP!

  Sam bym tego nie wymyślił :], jak zaczynałem pisywała to doradczyni
- Orka, która wszelkie taki pomysły kasowała prośbą o podanie podstawy
prawnej :
  Zacytuję:
+++
Art. 22
1. Kosztami uzyskania przychodów są
  koszty poniesione w celu
  ^                 ^ ^
  osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia  ródła
  przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23 [...]
---

  Prawo nie pozwala na zaliczenie w KUP czegoś, co nabyło się
*w innym celu*, chyba że istnieje przepis szczegółowy.

  Dlatego piszę, ze jako sprzedawca (na Twoje szczęście nie sprzedaję
nic w roli sklepu :)) na każdej fakturze pisałbym (po uprzednim
zapytaniu nabywcy) odpowiednio "nabycie w celu konsumenckim" albo
"nabycie w celu gospodarczym lub zawodowym", a jakby f-ry nie
chciał to oświadczenie bym brał na numer seryjny towaru ;)

pzdr, Gotfryd

tommyz@op.pl
24 Lip 2007, 05:41
Zgoda, ale ja kupowałem na cele DG, ale nie brałem faktury gdyż
nie byłem pewien czy da się to wrzucić w koszty.
Po sprawdzeniu przepisów - że się da - biegłem po fakturę.
Wszytsko gra :) ?
jureq
24 Lip 2007, 05:51

Zgoda, ale ja kupowałem na cele DG, ale nie brałem faktury gdyż
nie byłem pewien czy da się to wrzucić w koszty.
Po sprawdzeniu przepisów - że się da - biegłem po fakturę.
Wszytsko gra :) ?


Nie gra. Sprzedawca pytał cię czy chcesz to na firme czy na osobę
fizyczną. Jeśli mówiłeś, że na osobę fizyczną to zazwyczaj dawał ci paragon
fiskalny. Gdy firmę to pytał o dane i wystawiał fakturę - nawet
jeśli nie miałeś ochoty jej brać - wtedy zostawała u niego w jakiejś
teczce,potem mogłeś ją odebrać.
Ja wiem, że to teoria i w praktyce wygląda to często tak, że na
podstwie zwrotu paragonu fiskalnego wystawia się fakturę na dowolną firmę.
Sprzedawca musi jednak uważać aby w ten sposób nie przekroczyć terminu
wystawienia faktury. Dodatkowo teoretycznie rzecz biorąc dociekliwy
kontroler widząc fakture dla firmy z podpiętym paragonem fiskalnym może u
nabywcy zakwestionować zakup "W CELU" gospodarczym co jak zawsze podkreśla
Gotfryd mogłoby skutkować wyrzuceniem z KUP.

tommyz@op.pl
24 Lip 2007, 06:01
Dnia 24-07-2007 o 11:51:42 jureq <ju@Xusun.to.z.adresu.Xop.pl 
napisał(a):

| Zgoda, ale ja kupowałem na cele DG, ale nie brałem faktury gdyż
| nie byłem pewien czy da się to wrzucić w koszty.
| Po sprawdzeniu przepisów - że się da - biegłem po fakturę.
| Wszytsko gra :) ?

Nie gra. Sprzedawca pytał cię czy chcesz to na firme czy na osobę
fizyczną. Jeśli mówiłeś, że na osobę fizyczną to zazwyczaj dawał ci  
paragon
fiskalny.


Nikt się o nic nie pytał. W MM kupuje się na paragon, a faktury wystawiają
w serwisie. W serwisie była kolejka i niechciało mi sie stać.
Nie będzie kontroler pluł w twarz  :)

Gotfryd Smolik news
24 Lip 2007, 09:37

Zgoda, ale ja kupowałem na cele DG, ale nie brałem faktury gdyż
nie byłem pewien czy da się to wrzucić w koszty.
Po sprawdzeniu przepisów - że się da - biegłem po fakturę.
Wszytsko gra :) ?


  Gra!
  Byle przy zakupie był zamiar użycia w DG :)

pzdr, Gotfryd



Podobne tematy:
Moro - kto może załatwić? gdzie kupić?
Wykład dr Grzelaka on-line!
Hmm... A moze zrobimy pseldo rpg w php... ale po sesji...
Każdy może przegrać
czy mogę wkłady zmienić samemu?
A moze warto sytac czy w ogóle potrzebujemy patriotyzmu
Moro - kto może załatwić? gdzie kupić?