Ulga internetowa + niepracująca żona

Kategoria: Podatki w Polsce.

Wersja archiwalna tematu "Ulga internetowa + niepracująca żona" z grupy pl.soc.prawo.podatki



Richardek
5 Kwi 2007, 11:43
Witam, mam problem tego typu: faktura Vat za internet jest wystawiona
na mnie i żonę, żona nie miała dochodów w 2006 r. Kwotę 760 zł
odliczyłem wobec tego tylko ze swojego dochodu, urzędnik Urzędu
Skarbowego zakwestionował to twierdząc,że skoro faktura jest na
obojga , to ja mogę odliczyć tylko połowę kwoty z faktury. Czy ma
rację? Jeżeli nie, to proszę o podanie podstawy prawnej, na jaką mogę
się powołać aby się odwołać. Jeżeli ma rację to z jakiego przepisu to
wynika?Żona nie ma dochodu a z dowodów wpłaty wynika,że pokryłem
koszty faktur w całości. Pozdrawiam i liczę na pomoc.
'Tom N'
5 Kwi 2007, 13:30
Richardek <rysza@op.plw
<news:1175787799.548308.199440@d57g2000hsg.googlegroups.com>:

Urzędu Skarbowego zakwestionował to twierdząc,że skoro faktura jest na
obojga , to ja mogę odliczyć tylko połowę kwoty z faktury. Czy ma
rację? Jeżeli nie, to proszę o podanie podstawy prawnej, na jaką mogę
się powołać aby się odwołać.


W kwestii formalnej: od czego chcesz się odwołać? Bo cos podejrzewam, że
zakwestionował paszczą jedynie.

Richardek
5 Kwi 2007, 15:49
na razie paszczą - telefonicznie. Byłem ostatnio wzywany do kontroli
odliczeń,a dzisiaj zadzwonił, że "doszukał się tej nieprawidłowości i
będę musiał korektę zrobić". Przy okazji przypomniał sobie,że same
faktury to za mało i muszę jeszcze dostarczyć dowody opłacenia faktur.
Chciałbym być po prostu dobrze przygotowany do rozmowy zanim tam się
wybiorę. Oczywiście i faktury wszystkie i dowody opłacenia mam. Tylko
to nieszczęsne dzielenie wartości faktury na pół mnie zastanawia.
'Tom N'
5 Kwi 2007, 16:38
Richardek <rysza@op.plw
<news:1175802598.564803.212960@e65g2000hsc.googlegroups.com>:

na razie paszczą - telefonicznie. Byłem ostatnio wzywany do kontroli
odliczeń,a dzisiaj zadzwonił, że "doszukał się tej nieprawidłowości i
będę musiał korektę zrobić". Przy okazji przypomniał sobie,że same
faktury to za mało i muszę jeszcze dostarczyć dowody opłacenia faktur.


Podstawą odliczenia zgodnie z wytycznymi/interpretacją czy czymś tam, jest
_opłacona w roku podatkowym_ faktura.

Chciałbym być po prostu dobrze przygotowany do rozmowy zanim tam się
wybiorę. Oczywiście i faktury wszystkie i dowody opłacenia mam. Tylko
to nieszczęsne dzielenie wartości faktury na pół mnie zastanawia.


Interpretacja PDF-4/415-5/05

ale z drugiej strony: <http://www.pit.pl/pages/i/898.phpzwłaszcza:

Dokonując odliczeń warto ponadto zwrócić uwagę, że na fakturach oprócz opłat
za Internet wyszczególnione są jeszcze inne płatności, np. za abonament i
rozmowy telefoniczne oraz za telewizje kablową.

Niech teraz urzędnik główkuje, czy skoro Ty zapłaciłeś całą fakturę, to
*całą* kwotę należy podzielić na dwa, czy tylko za internet rozdzielić, a
resztę uznać, że podpada pod wspólnotę (podobnie jak ulga remontowa -- nie
chce mi sie sprawdzać jakie warunki i interpretacje dla niej były, pamiętam,
że była jedna dla małżeństwa), czy może Ty korzystałeś z internetu, a żona z
telefonu...

Możesz również zadać pytanie, co by powiedział, gdyby faktura była
wystawiona na Ciebie i niego (zupełnie obcą osobę), ale on nie zapłacił ani
grosza (i nie usiłował odliczyć), ciekawe, czy zapętli się w darowiznach,
użyczeniach itp. -- zgodnie z obecnymi trendami warto nagrywać ;-)

Reasumując, do czasu otrzymania czegokolwiek na piśmie nie przejmowałbym sie
zbytnio, i nie spieszył z pisaniem poprawek pod ustne dyktando. To Twój PIT
i Twoja decyzja...

witek
5 Kwi 2007, 19:33

"Richardek" <rysza@op.plwrote in message


Witam, mam problem tego typu: faktura Vat za internet jest wystawiona
na mnie i żonę, żona nie miała dochodów w 2006 r. Kwotę 760 zł
odliczyłem wobec tego tylko ze swojego dochodu, urzędnik Urzędu
Skarbowego zakwestionował to twierdząc,że skoro faktura jest na
obojga , to ja mogę odliczyć tylko połowę kwoty z faktury.


Powiedz mu, żeby poszedł sie leczyć.
Oboje nie możecie odliczyć tej samej faktury, ale jak ją podzielicie między
siebie  to jest wasza sprawa.
Podział 100% :0%  jak najbardziej jest możliwy.

Azazel
6 Kwi 2007, 02:15
'Tom N' napisał(a):

Richardek <rysza@op.plw
<news:1175802598.564803.212960@e65g2000hsc.googlegroups.com>:
Możesz również zadać pytanie, co by powiedział, gdyby faktura była
wystawiona na Ciebie i niego (zupełnie obcą osobę), ale on nie zapłacił ani
grosza (i nie usiłował odliczyć), ciekawe, czy zapętli się w darowiznach,
użyczeniach itp. -- zgodnie z obecnymi trendami warto nagrywać ;-)


Nasuwa mi się kolejne pytanie.. Czy w takim przypadku faktury nie trzeba
  by opłacać dwoma przelewami (pod warunkiem opłacania przelewem i
posiadania dwóch różnych kont)? Jednym z konta delikwenta, drugim z
konta żony?
A.

cef
6 Kwi 2007, 02:53

'Tom N' wrote:
Interpretacja PDF-4/415-5/05

ale z drugiej strony: <http://www.pit.pl/pages/i/898.phpzwłaszcza:


To tylko interpretacje. Przecież w przepisach nie ma wymogu, żeby faktura
była na podatnika. To juz sobie urzędnicy dopisali takie dyrdymały.
Ma być faktura w celu udokumentowania WYSKOŚCI wydatków
a nie ustalenia stron umowy o świadczenie usług dostępu.
Jeśli ja -Józef Nowak- mieszkam na Kwiatowej 8 i pod tym adresem użytkuję
Internet,
a fakturę na te usługi dostaje Jan Kowalski na ten adres i ja za tę fakturę
zapłacę
w sposób nie pozostawiający wątpliwości, ze to ja zapłaciłem (np przelewem,
a nie sam stempelek z okienka), to niech ktoś spróbuje to zakwestionować
samymi tylko przepisami ustawy. Nie da się.
Pozstanie tylko idiotyczna kwestia dalszego rozliczania mojego korzystania
z Internetu pomiędzy Nowakiem i Kowalskim.
Uważam, że pojawiające się w interpretacjach wyłączenie
 osób nie wyszczególnionych na fakturze jest bezpodstawne.
Chcesz powalczyć z urzędem?

n
6 Kwi 2007, 03:53
Richardek napisał(a):

Witam, mam problem tego typu: faktura Vat za internet jest wystawiona
na mnie i żonę, żona nie miała dochodów w 2006 r. Kwotę 760 zł
odliczyłem wobec tego tylko ze swojego dochodu, urzędnik Urzędu
Skarbowego zakwestionował to twierdząc,że skoro faktura jest na
obojga , to ja mogę odliczyć tylko połowę kwoty z faktury. Czy ma
rację? Jeżeli nie, to proszę o podanie podstawy prawnej, na jaką mogę
się powołać aby się odwołać. Jeżeli ma rację to z jakiego przepisu to
wynika?Żona nie ma dochodu a z dowodów wpłaty wynika,że pokryłem
koszty faktur w całości. Pozdrawiam i liczę na pomoc.


Z przepisu żadnego, ale z ministerialnourzędoskarbowych interpretacji.
Co poniektórzy koledzy tutaj twierdzą, że interpretacje te nie mają
żadnego znaczenia ale jakoś nie potrafią podać czegokolwiek (innej
interpretacji, opinii prawnej, konkretnego przypadku itp) na poparcie
swojego twierdzenia.

cef
6 Kwi 2007, 05:41

\n wrote:
| urzędnik Urzędu
| Skarbowego zakwestionował to...
| proszę o podanie podstawy prawnej, na jaką mogę
| się powołać aby się odwołać. Jeżeli ma rację to z jakiego przepisu to
| wynika?
Z przepisu żadnego, ale z ministerialnourzędoskarbowych interpretacji.
Co poniektórzy koledzy tutaj twierdzą, że interpretacje te nie mają
żadnego znaczenia ale jakoś nie potrafią podać czegokolwiek (innej
interpretacji, opinii prawnej, konkretnego przypadku itp) na poparcie
swojego twierdzenia.


A masz jakiś przypadek, że ktoś odliczył zgodnie z proporcją
żona 0% - mąż 100% wydatków, albo nie ze swojej faktury
 i urząd mu zakwestionował i WYGRAŁ?
Nie ma, bo być nie może. Większość kończy się na kwestionowaniu,
bo nikomu się nie chce zadzierać z US. Tak jak z darowiznami czy odliczaniem
zmywarek.
Jak się wcześniej podatnika postraszy, to może podatnik odstąpi i będzie
więcej państwowych pieniązków do marnotrawienia.

n
6 Kwi 2007, 06:30
cef napisał(a):

A masz jakiś przypadek, że ktoś odliczył zgodnie z proporcją
żona 0% - mąż 100% wydatków, albo nie ze swojej faktury
i urząd mu zakwestionował i WYGRAŁ?


Mnie bardziej ciekawi przypadek, że zakwestionował i PRZEGRAŁ, znasz taki?

W sumie "polityka informacyjna" kolegów ma pewien sens: w końcu znajdzie
się jeleń który tak odliczy i wygra...ku pożytkowi ogółu... ;-)

cef
6 Kwi 2007, 08:02

\n wrote:
cef napisał(a):

| A masz jakiś przypadek, że ktoś odliczył zgodnie z proporcją
| żona 0% - mąż 100% wydatków, albo nie ze swojej faktury
| i urząd mu zakwestionował i WYGRAŁ?

Mnie bardziej ciekawi przypadek, że zakwestionował i PRZEGRAŁ, znasz
taki?


Nie znam, ale wg mnie przepis jest dosyć jasny i pozwala na wiele.
Dlatego US  nie przegrywa, bo nawet nie walczy.

W sumie "polityka informacyjna" kolegów ma pewien sens: w końcu
znajdzie się jeleń który tak odliczy i wygra...ku pożytkowi ogółu...
;-)


Pożytku nie będzie, bo wtedy już zniosą tę ulgę.

n
6 Kwi 2007, 08:01
cef napisał(a):

| W sumie "polityka informacyjna" kolegów ma pewien sens: w końcu
| znajdzie się jeleń który tak odliczy i wygra...ku pożytkowi ogółu...
| ;-)

Pożytku nie będzie, bo wtedy już zniosą tę ulgę.


Korektę zeznania można zrobić za poprzednie lata...

Richardek
6 Kwi 2007, 12:19
ostatecznie mogę poprosić o interpretację przepisu własny US i dojdzie
kolejna interpretacja do kolekcji:) Nie wiem dlaczego, ale mam kolejny
raz wrażenie, że Państwo chce skubnąć prostego obywatela;)
n
10 Kwi 2007, 03:51
Richardek napisał(a):

ostatecznie mogę poprosić o interpretację przepisu własny US i dojdzie
kolejna interpretacja do kolekcji:)


Mam wrażenie, że nie będzie odmienna od tych które już są



Podobne tematy:
Internet w Owczarni
Gry internetowe
Strona Internetowa Owczarni
Zmiana adresu internetowego
Idealna żona.
"Wierzący, niepraktykujący"
Ozozakupy.pl narzędzie do pozycjonowania stron internetowych