franszyza?

Kategoria: alt.pl.biznes.ubezpieczenia

Wersja archiwalna tematu "franszyza?" z grupy alt.pl.biznes.ubezpieczenia



__//aldek
14 Gru 2004, 09:17
Proszę o pomoc w następującej kwestii:
przy ubezpieczeniu AC agenta zaproponował obniżkę
składki o 30% ale pod warunkiem, że wypłata ewentualnego
odszkodowania dotyczyć będzie tylko tych przypadków,
kiedy wartość szkody przekroczy  1 500,00 zł.
Czy jest to tzw. franszyza, i czy zgodna z prawem?
Czy warto kupić / jest sensowne takie ubezpieczenie?
Pozdrawiam -
Waldek
seb
14 Gru 2004, 09:23
__\/\/aldek napisał(a):

Proszę o pomoc w następującej kwestii:
przy ubezpieczeniu AC agenta zaproponował obniżkę
składki o 30% ale pod warunkiem, że wypłata ewentualnego
odszkodowania dotyczyć będzie tylko tych przypadków,
kiedy wartość szkody przekroczy  1 500,00 zł.
Czy jest to tzw. franszyza, i czy zgodna z prawem?
Czy warto kupić / jest sensowne takie ubezpieczenie?


Dopytaj, czy to jest franszyza redukcyjna, czy integralna. TO ważne.

__//aldek
14 Gru 2004, 09:45

| __\/\/aldek napisał(a):
| Proszę o pomoc w następującej kwestii:
| przy ubezpieczeniu AC agenta zaproponował obniżkę
| składki o 30% ale pod warunkiem, że wypłata ewentualnego
| odszkodowania dotyczyć będzie tylko tych przypadków,
| kiedy wartość szkody przekroczy  1 500,00 zł.
| Czy jest to tzw. franszyza, i czy zgodna z prawem?
| Czy warto kupić / jest sensowne takie ubezpieczenie?
|
| Dopytaj, czy to jest franszyza redukcyjna, czy integralna. TO ważne.

Hm...
o ile dobrze zrozumiałe, to faktycznie - integralna,
czyli w przypadku szkody większej niż 1500,00 zł dostanę
pełne odszkodowanie, o ile wykupię udział własny...
Czyli jak to się ma do sensowności zawarcia takiej
umowy AC, i czy wykupić ten udział własny (10% wiekości szkody)?
Pozdrawiam -
Waldek

seb
14 Gru 2004, 10:13
__\/\/aldek napisał(a):

Hm...
o ile dobrze zrozumiałe, to faktycznie - integralna,
czyli w przypadku szkody większej niż 1500,00 zł dostanę
pełne odszkodowanie, o ile wykupię udział własny...
Czyli jak to się ma do sensowności zawarcia takiej
umowy AC, i czy wykupić ten udział własny (10% wiekości szkody)?
Pozdrawiam -
Waldek


No cóż, to już zależy. Jeśli przydarzą Ci się 4 szkody po 1400 zł -
jesteś tyłu na 4800 zł. Oczywiście na składce zaoszczędzisz.
Wszystko zalezy od Twojego podejścia do ubezpieczenia.
Jeśli chodzi Ci o zabezpieczenie w przypadku większego kataklizmu (choć
też niekoniecznie, bo przy nowym samochodzie wystarczy połamanych kilka
plastików) - to jest to opcja dla Ciebie.

seb
14 Gru 2004, 11:31
__\/\/aldek napisał(a):

Hm...
o ile dobrze zrozumiałe, to faktycznie - integralna,
czyli w przypadku szkody większej niż 1500,00 zł dostanę
pełne odszkodowanie, o ile wykupię udział własny...
Czyli jak to się ma do sensowności zawarcia takiej
umowy AC, i czy wykupić ten udział własny (10% wiekości szkody)?


No cóż, to już zależy. Jeśli przydarzą Ci się 4 szkody po 1400 zł -
jesteś do tyłu na 5600 zł. Oczywiście na składce zaoszczędzisz.
Wszystko zalezy od Twojego podejścia do ubezpieczenia.
Jeśli chodzi Ci o zabezpieczenie w przypadku większego kataklizmu (choć
też niekoniecznie, bo przy nowym samochodzie wystarczy połamanych kilka
plastików) - to jest to opcja dla Ciebie.
A udział własny, to bym wykupił...

JackyX
14 Gru 2004, 14:18

Proszę o pomoc w następującej kwestii:
przy ubezpieczeniu AC agenta zaproponował obniżkę
składki o 30% ale pod warunkiem, że wypłata ewentualnego
odszkodowania dotyczyć będzie tylko tych przypadków,
kiedy wartość szkody przekroczy  1 500,00 zł.
Czy jest to tzw. franszyza, i czy zgodna z prawem?
Czy warto kupić / jest sensowne takie ubezpieczenie?


ciekawe ile te 30% jest na złotówki. Radzę wykupić wszystko co tylko
można. Załóżmy, że zwyżka składki to 500 zł jeśli w ciągu 3 lat nie
będziesz miał szkody powyżej 1500 zł to jesteś do przodu - ale w ciągu
trzech lat na 80% ktoś Cię przerysuje albo sam w coś przywalisz - bo
wiedząc że masz AC będziesz jeździł mniej ostrożnie. Poza tym udział
własny w takiej wysokości to najwyższy o jakim słyszałem.

__//aldek
15 Gru 2004, 04:53
| ciekawe ile te 30% jest na złotówki. Radzę wykupić wszystko co tylko
| można. Załóżmy, że zwyżka składki to 500 zł jeśli w ciągu 3 lat nie
| będziesz miał szkody powyżej 1500 zł to jesteś do przodu - ale w ciągu
| trzech lat na 80% ktoś Cię przerysuje albo sam w coś przywalisz - bo
| wiedząc że masz AC będziesz jeździł mniej ostrożnie. Poza tym udział
| własny w takiej wysokości to najwyższy o jakim słyszałem.

Udział własny wynosi 10% przy każdej szkodzie, jeśli zdecyduję
sie na 30% zniżkę (650,00 zł), to po prostu nie mogę zgłosić
szkody większej niż 1500,00 zł. Tylko czy to jest zgodne z prawem?
Jak mam ustalić, ile będzie kosztować naprawa (w przypadkach wątpliwych
ma to rozstrzygnąć pracownik firmy)?
Pozdrawiam -
Waldek

seb
15 Gru 2004, 04:58
__\/\/aldek napisał(a):
ej wysokości to najwyższy o jakim słyszałem.

Udział własny wynosi 10% przy każdej szkodzie, jeśli zdecyduję
sie na 30% zniżkę (650,00 zł), to po prostu nie mogę zgłosić
szkody większej niż 1500,00 zł. Tylko czy to jest zgodne z prawem?


Chyba coś pomyliłeś. Nie możesz zgłosić szkody MNIEJSZEJ niż 1500 zł
I jest to zgodne z prawem - to jest umowa.

Jak mam ustalić, ile będzie kosztować naprawa (w przypadkach wątpliwych
ma to rozstrzygnąć pracownik firmy)?


Koszt naprawy obliczony zgodnie z OWU.

__//aldek
15 Gru 2004, 07:01
| Chyba coś pomyliłeś. Nie możesz zgłosić szkody MNIEJSZEJ niż 1500 zł
| I jest to zgodne z prawem - to jest umowa.

THX za szybką odpowiedź - oczywiście _mniejszej_...

| Koszt naprawy obliczony zgodnie z OWU.

To jeszcze chciałbym wiedzieć (agent coś niejednoznacznie
sie wypowiada):
1.    mam stłuczkę, zgłaszam, pracownik firmy ocenia,
      że 1450,00 zł naprawa. I co? Na tym koniec?
2.    jw. ocenia naprawę na 1600,00 zł, a nie wykupiłem udziału
      własnego, więc zapłacą 1600,00 - 10% = 1440,00?
Jakoś nie mam przekonania, czy korzystnie jest zgodzić się
na takie warunki, czy po prostu wykupić tylko udział własny?
Pozdrawiam -
Waldek

seb
15 Gru 2004, 07:05
__\/\/aldek napisał(a):

To jeszcze chciałbym wiedzieć (agent coś niejednoznacznie
sie wypowiada):
1.    mam stłuczkę, zgłaszam, pracownik firmy ocenia,
      że 1450,00 zł naprawa. I co? Na tym koniec?
2.    jw. ocenia naprawę na 1600,00 zł, a nie wykupiłem udziału
      własnego, więc zapłacą 1600,00 - 10% = 1440,00?
Jakoś nie mam przekonania, czy korzystnie jest zgodzić się
na takie warunki, czy po prostu wykupić tylko udział własny?


Tak właśnie będzie. Z tym, że naprawa może się okazać oczywiście droższa.

JackyX
16 Gru 2004, 19:14

jeszcze raz radzę wykupić wszystko co tyko możliwe. Udział własny i
wszelkie franszyzy są moim zdaniem do zaakceptowania do kwoty obliczonej
w taki sposób: obliczasz sobie sam ile biędzie kosztować najmniejsza
szkoda: najmniejsza to drobne przerysowanie jednego elementu  np.
lakierowanego zderzaka albo drzwi albo pęknieta od kamienia szyba,
obliczasz ile to kosztuje i porównujesz ze zwyżką skadki na następny rok
i następne lata z powoud zgłoszonej szkody - musisz sam obliczyć i
przekalkulować jaka jest ganica opłacalności zgłasznia szkody do zwyżki
składki i w takiej kwocie udział własny i inne potrącenia są do
zaakceptowania (udziały własne, franszyzy, amortyzacje)  (nie wiem czy
to co napisałem jest zrozumiałe).

666
22 Gru 2004, 04:48
Poszukaj dopiero co na którejś grupie.
Facet stał na parkingu.
Ruszył do tyłu, walnął w słupek, coś chrupnęło.
Zdenerwowany ruszył do przodu, i znowu coś chrupnęło.
Wysiadł, obydwa zderzaki rozwalone.
Ubezpieczyciel potraktował to jako dwa odrębne zdarzenia.
Oczywiście dwukrotna podwyżka składki za tym poszła.
JaC
Jeśli przydarzą Ci się 4 szkody po 1400 zł - jesteś do tyłu na 5600 zł.


seb
22 Gru 2004, 04:54
  666 napisał(a):

Poszukaj dopiero co na którejś grupie.
Facet stał na parkingu.
Ruszył do tyłu, walnął w słupek, coś chrupnęło.
Zdenerwowany ruszył do przodu, i znowu coś chrupnęło.
Wysiadł, obydwa zderzaki rozwalone.
Ubezpieczyciel potraktował to jako dwa odrębne zdarzenia.
Oczywiście dwukrotna podwyżka składki za tym poszła.
JaC

| Jeśli przydarzą Ci się 4 szkody po 1400 zł - jesteś do tyłu na 5600 zł.


Odpisuj pod postem, po pierwsze.
Po drugie - to było jedno zdarzenie, a jeśli trafił się głupi likwidator
to już inna sprawa. Nie należało się godzić na takie rozwiazanie.

nowy
23 Gru 2004, 17:06

Użytkownik seb <s@kto.to.wie.comw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:cqbg8a$194@mamut1.aster.pl...

  666 napisał(a):
| Poszukaj dopiero co na którejś grupie.
| Facet stał na parkingu.
| Ruszył do tyłu, walnął w słupek, coś chrupnęło.
| Zdenerwowany ruszył do przodu, i znowu coś chrupnęło.
| Wysiadł, obydwa zderzaki rozwalone.
| Ubezpieczyciel potraktował to jako dwa odrębne zdarzenia.
| Oczywiście dwukrotna podwyżka składki za tym poszła.
| JaC

| Jeśli przydarzą Ci się 4 szkody po 1400 zł - jesteś do tyłu na 5600 zł.

Odpisuj pod postem, po pierwsze.
Po drugie - to było jedno zdarzenie, a jeśli trafił się głupi likwidator
to już inna sprawa. Nie należało się godzić na takie rozwiazanie.


A gdyby między walnięciem tyłem a przodem było 100 metrów to też byłoby
jedno zdarzenie? A jak 1 km, a 10 km? To już dwa? Więc do ilu jest jedno, a
powyżej ilu dwa?
Byłbym jednak powściągliwszy przed ocenami typu "głupi likwidator".
To mało merytoryczne stwierdzenie...

Pozdrawiam i przy okazji życzę wesołych świąt
PN

seb
28 Gru 2004, 02:46
nowy napisał(a):

A gdyby między walnięciem tyłem a przodem było 100 metrów to też byłoby
jedno zdarzenie? A jak 1 km, a 10 km? To już dwa? Więc do ilu jest jedno, a
powyżej ilu dwa?
Byłbym jednak powściągliwszy przed ocenami typu "głupi likwidator".
To mało merytoryczne stwierdzenie...

Pozdrawiam i przy okazji życzę wesołych świąt
PN


Nie chodzi o odległość, tylko o ścisły związek między jednym a drugim. W
opisywanym przez Ciebie przypadku taki związek istnieje i jest to jedno
zdarzenie.
Dzięki za życzenia. Moje spóźnione :)



Podobne tematy: