Re: Darwin to fantasta

Kategoria: O rozlicznych genow manifestacjach.

Wersja archiwalna tematu "Re: Darwin to fantasta" z forum O rozlicznych genow manifestacjach.



rs
17-11-2009, 22:56:49
On Tue, 17 Nov 2009 22:38:56 +0100, Slawek Kotynski
<smieciarz@askar.com.pl> wrote:

>rs wrote:
>
>> On Tue, 17 Nov 2009 19:59:25 +0100, Jacek Maciejewski
>> <jacmacwytnij@o2.pl> wrote:
>> 
>>>Dnia Tue, 17 Nov 2009 19:31:36 +0100, seven napisał(a):
>>>
>>>>Boga z zasady nie da się udowodnić
>>>
>>>Tak tak, a akt wiary jest obrazą dla rozumu. Rzecz jasna ciebie to nie
>>>obraża ponieważ rozumu nie masz ;)
>> 
>> no zaraz, zaraz. wielu wybitnych myslicieli, naukowcow wspolczesnych
>> jest wierzacych. gosc ktory sam wlasnorecznie, rozwalil w drobny pyl
>> zapedy inteligent design keneth r. miller, jest gleboko wierzacym
>> czlowiekiem. jeden z wspoltworcow human genome project rowniez. 
>> nie wiem jak oni to robia, ale im sie rozumy nie obrazaja jakos. 
>
>Trochę poznałem wierzących ludzi, o których inteligencji
>i wykształceniu mam wysokie mniemanie. Ale...
>... warto dodać, że z punktu widzenia mohera klepiącego
>zdrowaśki oraz katehetki nauczającej w wiejskiej szkole,
>to trzeba by większość z nich jako heretyków zakwalifikować :)
>Gnostycy i relatywiści... :)
>Podsumowując: "wiara w Boga", tak. Ale do propagowanej przez
>ludzi nauki o Bogu, to już dystans.

wiara nie powinna byc propagowana. wiara jest to prywatna sprawa
kazdego czlowieka i powinna byc traktowana taka prywatnie jak dziura w
skarpetce czy miesiaczka (sorry za takie przyklady). ludzie jesli chca
moga wierzyc w co im sie podobam byle nie narzucali tego sposobu
odbierania swiata innym i wszystko bedzie cacy. <rs>
Pszemol
17-11-2009, 23:08:59
"rs" <no.address@no.spam.pl> wrote in message 
news:mt66g5tqk7glrunilp59mpsdat5p70l158@4ax.com...
> wiara nie powinna byc propagowana. wiara jest to prywatna sprawa
> kazdego czlowieka i powinna byc traktowana taka prywatnie jak dziura w
> skarpetce czy miesiaczka (sorry za takie przyklady). ludzie jesli chca
> moga wierzyc w co im sie podobam byle nie narzucali tego sposobu
> odbierania swiata innym i wszystko bedzie cacy. <rs>

Piękna tolerancja... Łatwo powiedzieć trudno wykonać.
Bo taki jeden z drugim będzie Cię ratował przed wiecznym potępieniem.
Chce dobrze - nie pozwolisz mu? :-)
Stanislaw Sidor
17-11-2009, 23:24:37
Newsuser "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> wrote ...
> "rs" <no.address@no.spam.pl> wrote in message
> news:mt66g5tqk7glrunilp59mpsdat5p70l158@4ax.com...
>> wiara nie powinna byc propagowana. wiara jest to prywatna sprawa
>> kazdego czlowieka i powinna byc traktowana taka prywatnie jak dziura w
>> skarpetce czy miesiaczka (sorry za takie przyklady). ludzie jesli chca
>> moga wierzyc w co im sie podobam byle nie narzucali tego sposobu
>> odbierania swiata innym i wszystko bedzie cacy. <rs>
>
> Piękna tolerancja... Łatwo powiedzieć trudno wykonać.
> Bo taki jeden z drugim będzie Cię ratował przed wiecznym potępieniem.
> Chce dobrze - nie pozwolisz mu? :-)

Takie teksty w stylu "ludzie jesli chca ..." mozna spokojnie o kant dupy
rozbic, bo nie sa nawet teoretyczne.
Wiara (to, w co dany czlowiek wierzy) implikuje caly lancuch jego zachowan i
postaw spolecznych, a to juz nie jest sprawa jednostki, ale spoleczenstwa i
panstwa.
Gdyby wiara ograniczala sie tylko do uznania jakiegos dogmatu, a cala reszta
zycia czlowieka regulowana bylaby prawami swieckimi, wowczas mozna by
mowic - wierzcie, w co chcecie, ale tak rzeczywistosci NIE jest.

Wiara, systemy religijne, religie, NARZUCAJA takze kodeks moralny i po
czesci prawny. Trudno by bylo tez ujac takie w pelni dowolnie wierzace
spoleczenstwo w jakiekolwiek ramy prawne i stworzyc panstwo, co akurat w
dzisiejszej rzeczywistosci jest koniecznoscia organizacji spolecznej.

W dalszej kolejnosci mozna zauwazyc, ze w panstwach demokratycznych ustroj
prawny zalezy od wyborow dokonanych przed spoleczenstwo, wiekszosciowo, wiec
i tak jakis system wierzen (lub jego zaprzeczenie) i idacy za nim kodeks
moralno-prawny by zdominowal mniejszosc, wierzaca w co inne i inaczej ...



-- 
(STS)
There is no dark side of the moon really.
Matter of fact it's all dark. [Roger Waters]
WM
18-11-2009, 07:19:39
Stanislaw Sidor <sts_nospam@uranos.eu.org> napisał(a): 
> Takie teksty w stylu "ludzie jesli chca ..." mozna spokojnie o kant dupy
> rozbic, bo nie sa nawet teoretyczne.
> Wiara (to, w co dany czlowiek wierzy) implikuje caly lancuch jego zachowan i
> postaw spolecznych, a to juz nie jest sprawa jednostki, ale spoleczenstwa i
> panstwa.
> Gdyby wiara ograniczala sie tylko do uznania jakiegos dogmatu, a cala reszta
> zycia czlowieka regulowana bylaby prawami swieckimi, wowczas mozna by
> mowic - wierzcie, w co chcecie, ale tak rzeczywistosci NIE jest.
> 
> Wiara, systemy religijne, religie, NARZUCAJA takze kodeks moralny i po
> czesci prawny. Trudno by bylo tez ujac takie w pelni dowolnie wierzace
> spoleczenstwo w jakiekolwiek ramy prawne i stworzyc panstwo, co akurat w
> dzisiejszej rzeczywistosci jest koniecznoscia organizacji spolecznej.
> 

konstytucja.wieszjak.pl/omowienie-konstytucji/84883,Kto-ma-prawo-do-
wolnosci-sumienia-i-wyznania.html


Wolność religii i sumienia jest zagwarantowana w Konstytucji. 
Inaczej nazywana jest wolnością sumienia i wyznania. 
Zapewnia każdemu możliwość wyboru światopoglądu.

Konsekwencją tego jest branie pod ochronę przez państwo innowierców.

Pamietam czasy, kiedy próbowano w Polsce zdelegalizować boks. 
Argumenty były bardzo logiczne, chodziło o zdrowie zawodników. 
Poglądy się zmieniają , zwycięża bożek komercji.

WM


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
papa
18-11-2009, 16:56:17
Wed, 18 Nov 2009 06:19:39 +0000 (UTC), WM:


> konstytucja.wieszjak.pl/omowienie-konstytucji/84883,Kto-ma-prawo-do-
> wolnosci-sumienia-i-wyznania.html
> 
> 
> Wolność religii i sumienia jest zagwarantowana w Konstytucji. 

No tak, ale spróbuj praktykować religię w ramach której zjada się
ludzi na ofiarę bądź kopuluje z nieletnimi by je wprowadzić w życie.
STS ma rację - to co postuluje wolność religii i sumienia to jest
pewien niewielki luz w stosunku do tego, jak żyje większość. Bardzo
niewielki. W naszych warunkach ta większość jest ukształtowana przez
10 przykazań, czy fasadowo czy "od środka" inna kwestia. Popieram
zapisywanie gdzie się da, że Europa ma chreścijańskie korzenie.


-- 
uszanowanie!
WM
18-11-2009, 21:52:53
papa <papa@du.com> napisał(a): 
> > Wolność religii i sumienia jest zagwarantowana w Konstytucji. 
> 
> No tak, ale spróbuj praktykować religię w ramach której zjada się

Sprawdź czym jest Transsubstancjacja.

> ludzi na ofiarę bądź kopuluje z nieletnimi by je wprowadzić w życie.

Cyganie od wieków to praktykują, 
a dopiero teraz władze w to ingerują.
wyborcza.pl/1,75248,1708646.html

> STS ma rację - to co postuluje wolność religii i sumienia to jest
> pewien niewielki luz w stosunku do tego, jak żyje większość. Bardzo
> niewielki. W naszych warunkach ta większość jest ukształtowana przez
> 10 przykazań, czy fasadowo czy "od środka" inna kwestia. Popieram
> zapisywanie gdzie się da, że Europa ma chreścijańskie korzenie.

Ale również druidyjskie, starosłowiańskie i starogermańskie.

Wiesz skąd się biorą takie imprezy jak Noc Świętego Bartłomieja?
Właśnie z nietolerancji.

WM


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
papa
18-11-2009, 22:32:50
Wed, 18 Nov 2009 20:52:53 +0000 (UTC), WM:

>> No tak, ale spróbuj praktykować religię w ramach której zjada się
> 
> Sprawdź czym jest Transsubstancjacja.

Chodzi mi o zjadanie ludzi a nie picie wina i jedzenie opłatka.

> Cyganie od wieków to praktykują,

To że zakres ingerencji władzy się zmienia (np. kiedyś wolno było bić
dzieci, a dzis juz nie) to jest inne zjawisko.

> Ale również druidyjskie, starosłowiańskie i starogermańskie.

Zgoda, ale to są dolne pokłady, niefunkcjonujące w świadomości
ludzkiej jako świadectwa odrębnych cywilizacji. Mało kto w ogóle wie o
tym, ile świąt i zwyczajów dziś uważanych za chrześcijańskie pochodzi
od minionych kultur (w tym wykończonych przez chrześijaństwo). Nie
chodzi mi o propagowanie chrześcijaństwa, tylko o konserwowanie
cywilizacji - tego, że niedziela jest w niedziele, że nie rżnie się
baranów na ulicach itd. Chrześcijaństwo było u nas (i w większości)
zaprowadzone mieczem i polegało na wyrżnięciu opornych, ale tylko to
mamy.

> Wiesz skąd się biorą takie imprezy jak Noc Świętego Bartłomieja?
> Właśnie z nietolerancji.

Nieporozumienie. Jestem za tolerancją, tyle że uważam, że w pewnych
sytuacjach jest niemożliwa (mam na myśli tolerancję "wewnętrzną" w
sensie akceptacji poczynań innego człowieka. Możesz nie tolerować
kogoś "wewnętrznie" ale to nie znaczy, że "zewnętrznie" zaraz musisz
mu łeb rozwalić).

Każdy człowiek ma pewien zasób przekonań, które są niemożliwe, bądź
bardzo trudne do zmiany. Jesli spotyka człowieka, który w tych sferach
kieruje się odmiennymi zasadami, to raczej go "wewnętrznie" nie
zaakceptuje. Życie z takimi ludźmi będzie raczej trudne. Można czytać
i dumać nad plemieniem, które utrzymuje w ryzach płodność poprzez
zabijanie nadmiarowych dzieci, ale nie będziesz chciał mieszkać z nimi
i poddać się ich prawom - zgodnie z zasadami demokracji, gdyby
stanowili wiekszość.


-- 
uszanowanie!
rs
19-11-2009, 18:47:59
On Thu, 19 Nov 2009 18:26:07 +0100, "seven" <enigma@wp.pl> wrote:

>Od myślenia nie zwalnia bycie czy nie bycie biologiem. Darwin akurat 
>rzeczywiście nie był biologiem z wykształcenia i rzeczywiście wysnuł błędne 
>wnioski ze swych obserwacji, ale to wcale nie reguła. Jednak problem leży 
>gdzie indziej. A mianowicie w tym, że nie masz argumentów bo niby skąd, 
>skoro nawet naukowcy ewo nie ich nie mają w sprawie form przejściowych, a co 
>dopiero ty. A przypominam, że to dopiero jedna z wielu niespełnionych 
>przewidywań hipotezy ewolucji. Skoro wymiękłeś przy pierwszym, to widać 
>jakie są mocne te podstawy ewolucjonizmu, hehehe!

przemol nie wymiekl, on co najwyzej mogl sie zalamac lub rece mu
opadly i nie trafily w klawiature. pozwole sobie, zatem, go zastapic
na moment. 
pomysl nad taka nalogia. jesli masz ciag liczb np: 10, 20, 30, 40 ...
oraz wiesz, ze gdzieniegdzie w tym ciagu istnieja liczby np: 13 ... 26
.... 33, 34, 35 ... 41... 49 to nie jest wymagana znajomosc wszystkich
wystepujacych liczb (form przjesciowych), zeby opracowac poprawne
wnioski dla rozumienia czym jest ciagu liczb calkowitych. <rs>
seven
19-11-2009, 19:07:39
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości 
news:si0bg5tvinl6laml83jnccj52ued1gisen@4ax.com...
> On Thu, 19 Nov 2009 18:26:07 +0100, "seven" <enigma@wp.pl> wrote:
>
>>Od myślenia nie zwalnia bycie czy nie bycie biologiem. Darwin akurat
>>rzeczywiście nie był biologiem z wykształcenia i rzeczywiście wysnuł 
>>błędne
>>wnioski ze swych obserwacji, ale to wcale nie reguła. Jednak problem leży
>>gdzie indziej. A mianowicie w tym, że nie masz argumentów bo niby skąd,
>>skoro nawet naukowcy ewo nie ich nie mają w sprawie form przejściowych, a 
>>co
>>dopiero ty. A przypominam, że to dopiero jedna z wielu niespełnionych
>>przewidywań hipotezy ewolucji. Skoro wymiękłeś przy pierwszym, to widać
>>jakie są mocne te podstawy ewolucjonizmu, hehehe!
>
> przemol nie wymiekl, on co najwyzej mogl sie zalamac lub rece mu
> opadly i nie trafily w klawiature. pozwole sobie, zatem, go zastapic
> na moment.
> pomysl nad taka nalogia. jesli masz ciag liczb np: 10, 20, 30, 40 ...
> oraz wiesz, ze gdzieniegdzie w tym ciagu istnieja liczby np: 13 ... 26
> ... 33, 34, 35 ... 41... 49 to nie jest wymagana znajomosc wszystkich
> wystepujacych liczb (form przjesciowych), zeby opracowac poprawne
> wnioski dla rozumienia czym jest ciagu liczb calkowitych. <rs>



Buhaha, ty pożal się boże intelektualisto! Nie Pszemol, ale ja się załamałem 
i ręce mi opadły!
Ale jednocześnie dobrze, ze to napisałeś, bo to będzie w necie przez lata 
ucząc myślących jak infantylnie myślą wierzący w ewolucję. Tragedia!

PS. Nie chce mi sie kopać w ostatnich postach ale czy to nie ty jesteś  tym 
gimnazjalistą , którego prywmitywny poziom już rozpoznałem wcześniej i co 
tylko zaśmieca to forum?


    /)/)
   ( °.°)
 o(_('')('')
   pzdr
   seven_UP

"Tylko ten, kto nie boi się prawdy, nie boi się szukać odpowiedzi"


Podobne tematy:
re:wizje \'07
Gazetka CHEMIK nr 63 z września 2007
[Łódź] SMF - zapraszamy serdecznie fanów fantastyki
Re: Domino
Re: REMIK
Re: CHIŃCZYK
Re: Domino