Jak odróżnić informację inteligentną od nieinteligentnej?

Kategoria: O rozlicznych genow manifestacjach.

Wersja archiwalna tematu "Jak odróżnić informację inteligentną od nieinteligentnej?" z forum O rozlicznych genow manifestacjach.



kk
24-02-2010, 14:27:53
Dawkins w swojej książce "Rzeka genów" Puszczając wodze wyobrazni napisał
pewną ciekawą historyjkę,która zarazem świadczy o jego uczciwości
intelektualnej (str. 37-38). Bohaterem jego opowiadania jest fikcyjny
profesor, który uwięziony przez wrogie mocarstwo jest zmuszany do pracy nad
bronią masowej zagłady. Postanawia ostrzec ludzi i drogą inżynierii
genetycznej zapisuje w DNA wirusa grypy ostrzeżenie dla reszty ludzkości.
Pózniej zaraża się tym wirusem, kicha na naradzie naukowej, dalej ktoś
zarażony w kicha porcie lotniczym i tak świat zaraża sie ostrzeżeniem o
niebezpieczeństwie.

Dawkins pisze,że ilość trypletów pozwala na określenie liter alfabetu
angielskiego, z uwzględnieniem wielkich liter i znaku kropki.

Naukowcy zaczynają badać nowy szczep wirusa i dostrzegają osobliwy (nie mogący
kodować żadnego ze znanych białek w wirusie grypy) ciąg DNA.
I TUTAJ UWAGA: Dawkins pisze:

"ktoś zauważa sekwencję złożoną z następujących po sobie cyfr KTÓRA W ŻADEN
SPOSÓB NIE MÓGŁA POWSTAĆ SPONTANICZNIE, BEZ INGERENCJI CZŁOWIEKA"

Człowieka, a zarazem inteligencji oczywiście!

Nie przeszkadza to jednak Dawkinsowi przyjąć bez zmrużenia oka ,że niezwykle
skomplikowane sekwencje w DNA ,które umożliwiają zakodowanie poplipeptydów,
takich jak enzymy, które z reguły składają się ze 100 aminokwasów tj. 300
nukleotydów w ściśle uporządkowanej sekwencji, powstały spontanicznie :)

Ciekawe. jak Dawkins odróżnia informację inteligentną od informacji
nieinteligentnej i jedną przypisuje inteligencji,a drugą (bardziej
inteligentną) ślepym siłom natury?:). Przeciez rozszyfrowaliśmy kod genetyczny
i widzimy wyraznie logikę, jaką on niesie, więc dlaczego ślepy Dawkins
przypisuje ją przypadkowemu powstaniu?

A jakie jest tego prawdopodobieństwo, o tym pisał już Hoyle i nic dziwnego, że
Dawkins tak bezowocnie produkował sie i w innej swojej książce ("Wspinaczka na
szczyt nieprawdopodobieństwa"), żeby obalić rozumowanie Hoyle'a . Wyglądały
owe zabiegi bardzo komicznie, poniewaz z jednej strony znamionowała Dawkinsa
impotencja intelektualna, a z drugiej
strony nie wypadało mu - z braku argumentów - zmieszać z błotem szlachcica i
uczonego tej miary co Fred Hoyle.

Sile mojej argumentacji dodaje fakt, iż Dawkins przyznał w swojej książce
"Ślepy zegarmistrz", że maszyneria transkrypcyjno-translacyjna ma wszelkie
cechy układu inteligentnie zaprojektowanego. Oczywiście zaznaczył, iż
przyjęcie naturalnego wniosku o inteligentnym zaprojektowaniu takiej
maszynerii stoi w sprzeczności ze światopoglądem naukowym, którego
przeświadczeniem jest, iż ta skomplikowana maszyneria
transkrypcyjno-translacyjna, która ma wszelkie cechy układu zaprojektowanego
przez inteligencje, musiała jakoś powstac sama:).

pozdrawiam.

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Lef gurski jarek_arek(chlup)@gazeta.pl
24-02-2010, 14:55:48
Jak odrurznić informację inteligętną od nieinteligętnej - krutki 
instróktasz.

Otusz informaję inteligętnom mamy ftedy, kiedy została stfożona pszez istote 
inteligętnom. To znaczy, że informacje tfożone pszes świnioka (hrumkanie) 
som nienteligętne. Informacje pszekazywane pszes szwagra som podobno 
inteligętne chociasz szfagrowa twierdzi inaczej..

Morzna jeszcze wyrurznić iformacje pułinteligętne i ćwiercinteligętne w 
zalerzności czy pohodzom od pułinteligenta czy ćwierćinteligęta.
kk
24-02-2010, 15:08:43
Lef gurski <jarek_arek(chlup)@gazeta.pl> napisał(a): 

> Jak odrurznić informację inteligętną od nieinteligętnej - krutki 
> instróktasz.
> 
> Otusz informaję inteligętnom mamy ftedy, kiedy została stfożona pszez istote 
> inteligętnom. To znaczy, że informacje tfożone pszes świnioka (hrumkanie) 
> som nienteligętne. Informacje pszekazywane pszes szwagra som podobno 
> inteligętne chociasz szfagrowa twierdzi inaczej..
> 
> Morzna jeszcze wyrurznić iformacje pułinteligętne i ćwiercinteligętne w 
> zalerzności czy pohodzom od pułinteligenta czy ćwierćinteligęta. 
> 
Wybacz,ale z tą celową ofensywą zaburzonej ortografii nie jesteś wcale
oryginalny(na),bo przed tobą było już kilku stfożycieli takiego stylu.Ale w
zamian ciężko się ciebie czyta,nawet jakbyś coś madrego napisał,więc jak
mniemam nikomu się nie chce. Poza tym nie wiem ,jaki masz zamiar? Czy udajesz
dyslektyka,czy jest to manifestacja przeciwko tyrani polskiej ortografii,czy
może chcesz kogoś wkurzyć? Ostatni powód wydaje mi się najbardziej
prawdopodobny,więc jeśli masz zapotrzebowanie aby w jakiś sposób zaistnieć,to
po prostu napisz o tym na priva:)


pozdrawiam.

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
seven
24-02-2010, 16:48:42
> Ciekawe. jak Dawkins odróżnia informację inteligentną od informacji
> nieinteligentnej i jedną przypisuje inteligencji,a drugą (bardziej
> inteligentną) ślepym siłom natury?:). Przeciez rozszyfrowaliśmy kod 
> genetyczny
> i widzimy wyraznie logikę, jaką on niesie, więc dlaczego ślepy Dawkins
> przypisuje ją przypadkowemu powstaniu?


Sam odpowiedziałeś na to pytanie w pytaniu. Ponieważ jest ślepy!



>
> A jakie jest tego prawdopodobieństwo, o tym pisał już Hoyle i nic 
> dziwnego, że
> Dawkins tak bezowocnie produkował sie i w innej swojej książce 
> ("Wspinaczka na
> szczyt nieprawdopodobieństwa"), żeby obalić rozumowanie Hoyle'a . 
> Wyglądały
> owe zabiegi bardzo komicznie, poniewaz z jednej strony znamionowała 
> Dawkinsa
> impotencja intelektualna, a z drugiej
> strony nie wypadało mu - z braku argumentów - zmieszać z błotem szlachcica 
> i
> uczonego tej miary co Fred Hoyle.
>
> Sile mojej argumentacji dodaje fakt, iż Dawkins przyznał w swojej książce
> "Ślepy zegarmistrz", że maszyneria transkrypcyjno-translacyjna ma wszelkie
> cechy układu inteligentnie zaprojektowanego. Oczywiście zaznaczył, iż
> przyjęcie naturalnego wniosku o inteligentnym zaprojektowaniu takiej
> maszynerii stoi w sprzeczności ze światopoglądem naukowym, którego
> przeświadczeniem jest, iż ta skomplikowana maszyneria
> transkrypcyjno-translacyjna, która ma wszelkie cechy układu 
> zaprojektowanego
> przez inteligencje, musiała jakoś powstac sama:).



Z teorii informacji płynie bezpośredni dowód na to, że DNA jest dziełem 
inteligencji, a TE jest i była opowieścią fantasy.
Już rok temu była próba podjęcia dyskusji w tym temacie. Przyszedł jakiś 
"geniusz" i powiedział, zę jak wodę polejesz na pochyłe gruzowisko to 
kamienie u podnóża zbiorą się w pewien uporządkowany sposób i przedstwił to 
jako tworzenie się informacji ;-))) Później chyba Trzeciak próbował mydlić 
oczy piramidalną bzdurą o tym jak to waląca się skała spadająca na dysk 
twardy tworzy informację co miało pokazywać, że przez mutacje tworzy się 
nowa informacja. Ignorancja i indolencja umysłowa ewolucjonistów zamkneła 
temat. Moze coś doczytali przez ten rok choć wątpię aby przestawiacze 
próbówek i zlewek nagle wyszli z uśpienia.

-- 


pzdr
seven

"Tylko ten, kto nie boi się prawdy, nie boi się szukać odpowiedzi"
Pszemol
02-03-2010, 14:29:57
"seven" <enigma@wp.pl> wrote in message news:hm3htj$j4u$1@news.onet.pl...
> Z teorii informacji płynie bezpośredni dowód na to, że DNA jest dziełem 
> inteligencji, a TE jest i była opowieścią fantasy.
> Już rok temu była próba podjęcia dyskusji w tym temacie. Przyszedł jakiś 
> "geniusz" i powiedział, zę jak wodę polejesz na pochyłe gruzowisko to 
> kamienie u podnóża zbiorą się w pewien uporządkowany sposób i przedstwił 
> to jako tworzenie się informacji ;-))) Później chyba Trzeciak próbował 
> mydlić oczy piramidalną bzdurą o tym jak to waląca się skała spadająca na 
> dysk twardy tworzy informację co miało pokazywać, że przez mutacje tworzy 
> się nowa informacja. Ignorancja i indolencja umysłowa ewolucjonistów 
> zamkneła temat. Moze coś doczytali przez ten rok choć wątpię aby 
> przestawiacze próbówek i zlewek nagle wyszli z uśpienia.

Seven, ewolucja nie polega wyłącznie na elemencie przypadkowości.
Tam jest jeszcze selektywny i kumulatywny dobór pod presją środowiska...
Zerknij może na przykład Dawkinsa 
en.wikipedia.org/wiki/Weasel_program
Co Ty na to?
kk-s-l-a-w-e-k
03-03-2010, 14:38:59
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a): 
ven, ewolucja nie polega wyłącznie na elemencie przypadkowości.
> Tam jest jeszcze selektywny i kumulatywny dobór pod presją środowiska...
> Zerknij może na przykład Dawkinsa 
> en.wikipedia.org/wiki/Weasel_program
> Co Ty na to? 
> 
Swego czasu upierałem się,że teoria doboru naturalnego opiera się na zasadzie
tautologii. Zmieniłem zdanie,ponieważ tylko krowa nie zmienia poglądolw. Nie
mogę jednak zgodzić się,że selekcja naturalna jest nieprzypadkowa. Wszystko w
zależności,jak skonktruujemy zdanie. Np. zwierzęta są przystosowane,bo się
przystosowały (TAUTOLOGIA).Zwierzęta są przystosowane,bo się u nich pojawiły
odpowiednie mutacje,które pózniej odcedził dobór naturalny (TAUTOLOGIA
ZNIKA).W przypadku przypadkowości/nieprzypadkowości selekcji też zależy od
tego,jak tezę skonstruujemy gramatycznie.Np.:Kiedy będą konkurować ciężkie i
lekkie organizmy, to wiatr porwie i wtrąci na zatracenie do wody tylko lekkie
organizmy,bo nie jest przypadkiem,iż wiatr najpierw porywa lekkie organizmy.I
teraz z drugiej strony:Czynnik selekcyjny,jakim jest wiatr w tym przypadku
porwal lekkie organizmy przez przypadek,bo zawsze mogł nadejsc lekki
wiatr,który nie porwał by tych lżejszych i o wiele sprytniejszych w zdobywaniu
zasobów organizmów. Patrząc szczerze,to takie czyniki,jak wiatr ,inpakt komety
czy tsunami są to czynniki CZYSTO przypadkowe. Jeśli-dajmy na to-organizm
ewoluuje w klimacie epoki lodowcowej,to szansa pojawienia się mutacji
wymuszających ewolucję w stronę ciepłego futra i gołej skóry są identyczne! A
sama epoka lodowcowa jest jak najbardziej przypadkowa. Co do doboru
kumulatywnego,to się zgodzę. Maynard fajnie to kiedyś zilustrowała: 
www.ateista.pl/showthread.php?s=848d2c5c9ef718f018e75a81bbe0a24e&t=229

Ale tutaj pojawia się przeszkoda nie do przebycia,nawet dla doboru
kumulatywnego:UKŁADY NIEREDUKOWANIE ZŁOŻONE. Nie rozumiem też co na to
hipoteza EVO-DEVO,w jaki sposób miałby owy dobór działać na geny regulacyjne?
Nie wiem,może ja tu czegoś nie rozumiem.ale wiem pewnikiem,że pustymi
frazesami i hasłami może rzucać sobie każdy.Ale gdzie uzasadnienie?

p.

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
03-03-2010, 16:29:47
" kk-s-l-a-w-e-k" <noveyy777@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote in message 
news:hmlopi$685$1@inews.gazeta.pl...
> Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
> ven, ewolucja nie polega wyłącznie na elemencie przypadkowości.
>> Tam jest jeszcze selektywny i kumulatywny dobór pod presją środowiska...
>> Zerknij może na przykład Dawkinsa
>> en.wikipedia.org/wiki/Weasel_program
>> Co Ty na to?
>>
> Swego czasu upierałem się,że teoria doboru naturalnego opiera się na 
> zasadzie
> tautologii. Zmieniłem zdanie,ponieważ tylko krowa nie zmienia poglądolw. 
> Nie
> mogę jednak zgodzić się,że selekcja naturalna jest nieprzypadkowa. 
> Wszystko w
> zależności,jak skonktruujemy zdanie. Np. zwierzęta są przystosowane,bo się
> przystosowały (TAUTOLOGIA).Zwierzęta są przystosowane,bo się u nich 
> pojawiły
> odpowiednie mutacje,które pózniej odcedził dobór naturalny (TAUTOLOGIA
> ZNIKA).W przypadku przypadkowości/nieprzypadkowości selekcji też zależy od
> tego,jak tezę skonstruujemy gramatycznie.Np.:Kiedy będą konkurować ciężkie 
> i
> lekkie organizmy, to wiatr porwie i wtrąci na zatracenie do wody tylko 
> lekkie
> organizmy,bo nie jest przypadkiem,iż wiatr najpierw porywa lekkie 
> organizmy.I
> teraz z drugiej strony:Czynnik selekcyjny,jakim jest wiatr w tym przypadku
> porwal lekkie organizmy przez przypadek,bo zawsze mogł nadejsc lekki
> wiatr,który nie porwał by tych lżejszych i o wiele sprytniejszych w 
> zdobywaniu
> zasobów organizmów. Patrząc szczerze,to takie czyniki,jak wiatr ,inpakt 
> komety
> czy tsunami są to czynniki CZYSTO przypadkowe. Jeśli-dajmy na to-organizm
> ewoluuje w klimacie epoki lodowcowej,to szansa pojawienia się mutacji
> wymuszających ewolucję w stronę ciepłego futra i gołej skóry są 
> identyczne! A
> sama epoka lodowcowa jest jak najbardziej przypadkowa. Co do doboru
> kumulatywnego,to się zgodzę. Maynard fajnie to kiedyś zilustrowała:
> www.ateista.pl/showthread.php?s=848d2c5c9ef718f018e75a81bbe0a24e&t=229
>
> Ale tutaj pojawia się przeszkoda nie do przebycia,nawet dla doboru
> kumulatywnego:UKŁADY NIEREDUKOWANIE ZŁOŻONE. Nie rozumiem też co na to
> hipoteza EVO-DEVO,w jaki sposób miałby owy dobór działać na geny 
> regulacyjne?
> Nie wiem,może ja tu czegoś nie rozumiem.ale wiem pewnikiem,że pustymi
> frazesami i hasłami może rzucać sobie każdy.Ale gdzie uzasadnienie?

Argument o układach nieredukowalnie złożonych jest argumentem nieistotnym,
gdyż jest logicznie błędny. Nie mając kompletnego zapisu historycznego 
rozwoju
życia na planecie Ziemia nie możemy wskazać zawsze kolejnych kroków które
doprowadziły do powstania organizmu X ale co za tym idzie nie umiemy również
udowodnić że organizm nie mógł powstać takim małymi krokami. Nikt nie 
twierdzi
przecież że ewolucja to jak odwracalne działanie matematyczne: w majcy
startując od zera możesz dodać 2, pomnożyć przez 3 potem podzielić przez 3
i odjąć 2 aby dojść spowrotem do zera. Nie znaczy to wcale że w biologii to
samo ma obowiązywać - Wielokrotnie już tłumaczono to na przykładzie
ewolucji z literkami A, B, C, D., E - przejście z organizmu AB do organizmu 
DE
mogło się odbywać wieloma drogami przez organizmy ABC, ABCD, BCDE aż
do CDE i w końcu do DE - nie znając całego zapisu historycznego nie jesteśmy
po prostu w stanie wskazać organizmy nieredukowalnie złożone z wiarygodną
pewnością że wogóle istnieją takie. Organizm DE z pozoru nie będzie miał nic
wspólnego z organizmem AB jeśli nie będzie w zapisie kopalnym organizmów
BCDE i CDE, prawda?
KK
04-03-2010, 05:53:52
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a): 

> Argument o układach nieredukowalnie złożonych jest argumentem nieistotnym,
> gdyż jest logicznie błędny. Nie mając kompletnego zapisu historycznego 
> rozwoju
> życia na planecie Ziemia nie możemy wskazać zawsze kolejnych kroków które
> doprowadziły do powstania organizmu X ale co za tym idzie nie umiemy również
> udowodnić że organizm nie mógł powstać takim małymi krokami. 

Czyli znowu ARGUMENT Z NIEWIEDZY?




>Nikt nie 
> twierdzi
> przecież że ewolucja to jak odwracalne działanie matematyczne: w majcy
> startując od zera możesz dodać 2, pomnożyć przez 3 potem podzielić przez 3
> i odjąć 2 aby dojść spowrotem do zera. Nie znaczy to wcale że w biologii to
> samo ma obowiązywać - Wielokrotnie już tłumaczono to na przykładzie
> ewolucji z literkami A, B, C, D., E - przejście z organizmu AB do organizmu 
> DE


profesor
Behe w swojej książce "Czarna skrzynka Darwina" poświęcił cały
podrozdział (str. 234 tytuł: A->B->C->D), który obala argumentacje,
w której prawdziwe czynniki biorące udział w szlakach enzymatycznych
i nieredukowalnych kaskadach zastępuje się literami tak,jak ty to
czyniłeś i w ten sposó "udowadnia",że układy nieredukowalne (ROTLF)
mogły wyewoluować w sposób darwinowski (krok po kroku). Jedynym
pocieszeniem może być dla ciebie fakt,iż nie jesteś odosobniony w
takiej pseudo-argumentacji, ponieważ stosują ją najświatlejsze umysły
ewolucji:)

"Faktem jest ,że nikt w miejsca wyimaginowanych liter nie wstawia
prawdziwych nazw chemicznych A->B->C->D. We wspomnianych wyżej
podręcznikach owych komiksowych wyjaśnień nie rozwija się dalej,
momo iż książki te wykorzystuje się do nauczania doktorantów, którzy
z łatwością mogliby zrozumieć szczegółowe wyjaśnienia..."

Michael Behe
'Czarna skrzynka Darwina' str; 135

To dla zachęty:)

pozdrawiam.


www.sfinia.fora.pl/genesis,36/czarna-skrzynka-darwina-behego-juz-po-polsku,3370.html

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
04-03-2010, 06:01:45
" KK" <noveyy777@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote in message 
news:hmned0$nv0$1@inews.gazeta.pl...
> Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
>
>> Argument o układach nieredukowalnie złożonych jest argumentem 
>> nieistotnym,
>> gdyż jest logicznie błędny. Nie mając kompletnego zapisu historycznego
>> rozwoju
>> życia na planecie Ziemia nie możemy wskazać zawsze kolejnych kroków które
>> doprowadziły do powstania organizmu X ale co za tym idzie nie umiemy 
>> również
>> udowodnić że organizm nie mógł powstać takim małymi krokami.
>
> Czyli znowu ARGUMENT Z NIEWIEDZY?

Czyli to, że King Kong nie jest w stanie pokazać jak z AB przejść do DE
NIE ZNACZY że takie przejście nie istnieje lub tym bardziej że nie może 
istnieć...


>>Nikt nie
>> twierdzi
>> przecież że ewolucja to jak odwracalne działanie matematyczne: w majcy
>> startując od zera możesz dodać 2, pomnożyć przez 3 potem podzielić przez 
>> 3
>> i odjąć 2 aby dojść spowrotem do zera. Nie znaczy to wcale że w biologii 
>> to
>> samo ma obowiązywać - Wielokrotnie już tłumaczono to na przykładzie
>> ewolucji z literkami A, B, C, D., E - przejście z organizmu AB do 
>> organizmu
>> DE
>
>
> profesor
> Behe w swojej książce "Czarna skrzynka Darwina" poświęcił cały
> podrozdział (str. 234 tytuł: A->B->C->D), który obala argumentacje,
> w której prawdziwe czynniki biorące udział w szlakach enzymatycznych
> i nieredukowalnych kaskadach zastępuje się literami tak,jak ty to
> czyniłeś i w ten sposó "udowadnia",że układy nieredukowalne (ROTLF)
> mogły wyewoluować w sposób darwinowski (krok po kroku). Jedynym
> pocieszeniem może być dla ciebie fakt,iż nie jesteś odosobniony w
> takiej pseudo-argumentacji, ponieważ stosują ją najświatlejsze umysły
> ewolucji:)
>
> "Faktem jest ,że nikt w miejsca wyimaginowanych liter nie wstawia
> prawdziwych nazw chemicznych A->B->C->D. We wspomnianych wyżej
> podręcznikach owych komiksowych wyjaśnień nie rozwija się dalej,
> momo iż książki te wykorzystuje się do nauczania doktorantów, którzy
> z łatwością mogliby zrozumieć szczegółowe wyjaśnienia..."

To znaczy tylko tyle, że Behe, jak dziecko, nie potrafi myśleć abstrakcyjnie
i pojęcie zmiennej X (które poznają dzieci w podstawówce) jest mu obce.
kk
04-03-2010, 07:23:42
Czyli to, że King Kong nie jest w stanie pokazać jak z AB przejść do DE
NIE ZNACZY że takie przejście nie istnieje lub tym bardziej że nie może 
istnieć...

kk:
King Kong niczego nie musi pokazywać,bo jak sie King Kongowi czy komu kolwiek
na świecie usiłuje wmówić,iż neodarwinizm jest zasadą nauk przyrodniczych,to
King Kong ma prawo wymagać uzasadnienia tej zasady w sposób merytoryczny.
Zwłaszcza,że King Kong,jak i inni ludzie wytknęli niezasadność tej zasady
pokazując słabość wyjaśnień odnośnie różnych teorii ewolucji. Wy postulujecie
,wasza brocha udowodnić. Nie popełniaj błedu Trzeciaka:
groups.google.com/group/pl.sci.biologia/browse_thread/thread/1ab48afed228d8bc/4f77891da604781c?lnk=gst&q=adamale+trzeciaki#4f77891da604781c
"Trzeciak ma poważne problemy z logiką. Dowodzi się bowiem tezy a nie
antytezy. Ciężar dowodu spoczywa na wykazaniu, że życie powstało samoistnie
a nie że NIE mogło tak powstać. Z abiogenezą jest tak jak z krasnoludkami.
Trzeciak pewnie też w nie wierzy, bo nie można udowodnić że ich nie ma. :)
K/K nie musi "udowadniać" że abiogenezy nie było. Wystarczy że wykaże błędy
w przedstawianych dowodach na jej istnienie. Tak wiec Trzeciaki, Adamale i
inne Trytole musicie się bardziej przyłożyć, bo K/K was ewidentnie
ośmiesza. " 




> "Faktem jest ,że nikt w miejsca wyimaginowanych liter nie wstawia
> prawdziwych nazw chemicznych A->B->C->D. We wspomnianych wyżej
> podręcznikach owych komiksowych wyjaśnień nie rozwija się dalej,
> momo iż książki te wykorzystuje się do nauczania doktorantów, którzy
> z łatwością mogliby zrozumieć szczegółowe wyjaśnienia..."

To znaczy tylko tyle, że Behe, jak dziecko, nie potrafi myśleć abstrakcyjnie
...



kk

Widać woli twardo stać na ziemi:)

Co nie pasuje?:)



-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
04-03-2010, 14:31:39
" kk" <noveyy777@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message 
news:hmnjle$6kr$1@inews.gazeta.pl...
> Czyli to, że King Kong nie jest w stanie pokazać jak z AB przejść do DE
> NIE ZNACZY że takie przejście nie istnieje lub tym bardziej że nie może
> istnieć...
>
> kk:
> King Kong niczego nie musi pokazywać,bo jak sie King Kongowi czy komu 
> kolwiek
> na świecie usiłuje wmówić,iż neodarwinizm jest zasadą nauk 
> przyrodniczych,to
> King Kong ma prawo wymagać uzasadnienia tej zasady w sposób merytoryczny.

Te zasady są uzasadniane rutynowo - a że nie wszystko jeszcze jest poznane
nie znaczy że cała teoria nadaje się do kosza...

> Zwłaszcza,że King Kong,jak i inni ludzie wytknęli niezasadność tej zasady
> pokazując słabość wyjaśnień odnośnie różnych teorii ewolucji. Wy 
> postulujecie
> ,wasza brocha udowodnić.

Ależ ja nie twierdzę że układ X nie jest układem nieredukowalnie złożonym.
Ja twierdzę że nie znając w 100% historii życia na Ziemii Behe nie jest
w stanie udowodnić, że układ X jest układem nieredukowalnie złożonym.
To, że Behe nie umie znaleźć przejścia od AB do DE NIE ZNACZY WCALE
że takie przejście nie istnieje. Pojmujesz to czy nie pojmujesz?

> Nie popełniaj błedu Trzeciaka:
> groups.google.com/group/pl.sci.biologia/browse_thread/thread/1ab48afed228d8bc/4f77891da604781c?lnk=gst&q=adamale+trzeciaki#4f77891da604781c
> "Trzeciak ma poważne problemy z logiką. Dowodzi się bowiem tezy a nie
> antytezy. Ciężar dowodu spoczywa na wykazaniu, że życie powstało 
> samoistnie
> a nie że NIE mogło tak powstać. Z abiogenezą jest tak jak z krasnoludkami.

Więc zamiast krytykować ewolucjonizm (anty-tezę) wykaż że kreacjonizm czyli
TEZA GŁÓWNA jest prawdziwa. Zrób to bez odnoszenia się do ewolucjonizmu!

> To znaczy tylko tyle, że Behe, jak dziecko, nie potrafi myśleć 
> abstrakcyjnie
>
> Widać woli twardo stać na ziemi:)
>
> Co nie pasuje?:)

Przeczytaj to: en.wikipedia.org/wiki/Abstract_thinking
Być może zrozumiesz, myślicielu.
kk
03-03-2010, 14:22:35
seven <enigma@wp.pl> napisał(a): 

> 
> 
> > Ciekawe. jak Dawkins odróżnia informację inteligentną od informacji
> > nieinteligentnej i jedną przypisuje inteligencji,a drugą (bardziej
> > inteligentną) ślepym siłom natury?:). Przeciez rozszyfrowaliśmy kod 
> > genetyczny
> > i widzimy wyraznie logikę, jaką on niesie, więc dlaczego ślepy Dawkins
> > przypisuje ją przypadkowemu powstaniu?
> 
> 
> Sam odpowiedziałeś na to pytanie w pytaniu. Ponieważ jest ślepy!
> 
> 
A czytałeś to?:

creationism.org.pl/artykuly/KJodkowski2

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
03-03-2010, 14:37:26
" kk" <noveyy777@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote in message 
news:hmlnqq$2la$1@inews.gazeta.pl...
> seven <enigma@wp.pl> napisał(a):
>> > Ciekawe. jak Dawkins odróżnia informację inteligentną od informacji
>> > nieinteligentnej i jedną przypisuje inteligencji,a drugą (bardziej
>> > inteligentną) ślepym siłom natury?:). Przeciez rozszyfrowaliśmy kod
>> > genetyczny
>> > i widzimy wyraznie logikę, jaką on niesie, więc dlaczego ślepy Dawkins
>> > przypisuje ją przypadkowemu powstaniu?
>>
>>
>> Sam odpowiedziałeś na to pytanie w pytaniu. Ponieważ jest ślepy!
>>
>>
> A czytałeś to?:
>
> creationism.org.pl/artykuly/KJodkowski2

Czytam recenzję tej książki i napisano tam tak:
"W prezentowanej recenzji nie interesuje mnie merytoryczna słuszność lub
niesłuszność biologicznych poglądów Dawkinsa bądź przeciwników, z którymi
walczy. Zajmuję się tym, co w tej książce najważniejsze - jej warstwą
ideologiczną, próbą zaprzęgnięcia nauki do walki z religią i nierzetelnym
sposobem realizowania tego celu."

W jaki sposób można ocenić rzetelność/nierzetelność argumentów
bez wnikania w merytoryczną słuszność biologicznych argumentów?
kk
04-03-2010, 05:56:46
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a): 

> " kk" <noveyy777@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote in message 
> news:hmlnqq$2la$1@inews.gazeta.pl...
> > seven <enigma@wp.pl> napisał(a):
> >> > Ciekawe. jak Dawkins odróżnia informację inteligentną od informacji
> >> > nieinteligentnej i jedną przypisuje inteligencji,a drugą (bardziej
> >> > inteligentną) ślepym siłom natury?:). Przeciez rozszyfrowaliśmy kod
> >> > genetyczny
> >> > i widzimy wyraznie logikę, jaką on niesie, więc dlaczego ślepy Dawkins
> >> > przypisuje ją przypadkowemu powstaniu?
> >>
> >>
> >> Sam odpowiedziałeś na to pytanie w pytaniu. Ponieważ jest ślepy!
> >>
> >>
> > A czytałeś to?:
> >
> > creationism.org.pl/artykuly/KJodkowski2
> 
> Czytam recenzję tej książki i napisano tam tak:
> "W prezentowanej recenzji nie interesuje mnie merytoryczna słuszność lub
> niesłuszność biologicznych poglądów Dawkinsa bądź przeciwników, z którymi
> walczy. Zajmuję się tym, co w tej książce najważniejsze - jej warstwą
> ideologiczną, próbą zaprzęgnięcia nauki do walki z religią i nierzetelnym
> sposobem realizowania tego celu."
> 
> W jaki sposób można ocenić rzetelność/nierzetelność argumentów
> bez wnikania w merytoryczną słuszność biologicznych argumentów? 
> 
Kiedy się zaprzęga nauke do walki z religią NIGDY nie mamy do czynienia z
merytoryczną argumentacją. Nauka może potwierdzać wiarę (archeologia
biblijna,układy nieredukowalne,poczatek wszechświata) lecz nigdy nie moze jej
zaprzeczyć.

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
04-03-2010, 14:33:56
" kk" <noveyy777@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote in message 
news:hmneie$of5$1@inews.gazeta.pl...
>> Czytam recenzję tej książki i napisano tam tak:
>> "W prezentowanej recenzji nie interesuje mnie merytoryczna słuszność lub
>> niesłuszność biologicznych poglądów Dawkinsa bądź przeciwników, z którymi
>> walczy. Zajmuję się tym, co w tej książce najważniejsze - jej warstwą
>> ideologiczną, próbą zaprzęgnięcia nauki do walki z religią i nierzetelnym
>> sposobem realizowania tego celu."
>>
>> W jaki sposób można ocenić rzetelność/nierzetelność argumentów
>> bez wnikania w merytoryczną słuszność biologicznych argumentów?
>>
> Kiedy się zaprzęga nauke do walki z religią NIGDY nie mamy do czynienia z
> merytoryczną argumentacją. Nauka może potwierdzać wiarę (archeologia
> biblijna,układy nieredukowalne,poczatek wszechświata) lecz nigdy nie moze
> jej zaprzeczyć.

To, że celem dysputy jest walka z religią to jest Twoja interpretacja...
Fakte, że tak odbierasz każdą książkę popularnonaukową na temat
ewolucji jest znakiem że sam podchodzisz jak fanatyk do tematu.

Nikt tu nie ma wątpliwości: nic nie może religii (ani innym urojeniom)
zaprzeczyć. Właśnie dlatego nie są to pojęcia naukowe :-)
kk
04-03-2010, 07:13:40
To odnośnie doboru kumulatywnego w genach regulatorowych.


groups.google.com/group/pl.sci.biologia/browse_thread/thread/1ab48afed228d8bc/3af7263332154765?lnk=gst&q=ewolucja+nietoperz+kk#3af7263332154765


groups.google.com/group/pl.sci.biologia/browse_thread/thread/a89ed5c3018d8f80/6c96bcf43b83c30f?lnk=gst&q=ewolucja+nietoperz+kk#6c96bcf43b83c30f





-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/


Podobne tematy:
Co po Informatyce Stosowanej na WGGiOS??
Jak wyglądają studia na Informatyce Stosowanej wyd. GGiOŚ?
Serwis Informacyjny Miasta i Gminy Oleszyce
Renty Strukturalne dla rolników - Informacja ARIMR
Informacja
Renty Strukturalne dla rolników - Informacja ARIMR
PRACA - Administrator sieci komputerowej / informatyk