Naukowiec zamierza wyhodować dinozaura z kurczaka

Kategoria: O rozlicznych genow manifestacjach.

Wersja archiwalna tematu "Naukowiec zamierza wyhodować dinozaura z kurczaka" z forum O rozlicznych genow manifestacjach.



kk
04-03-2010, 06:57:55
Wreszcie jakiś sensowny,choć to nie pierwszy,eksperyment,który chce
potwierdzić prawdziwość ewolucji. Zawsze będę cenił takich badaczy jak Szostak
czy ten paleontolog,bo oni prowadzą prawdziwe badania,zamiast tłumić krytykę
wymierzoną przeciwko Teorii Ewolucji.Już mniejsza z tym,co owe badania
potwierdzą,bo potwierdzą,że albo STE czy abiogeneza to słuszne teorie,albo i
nie (oczywiście,jak się nie uda ewolucja życia w laboratorium,a doświadczenia
znowu pokażą,jak życie powstać nie mogło,a nie jak powstało.Czy,jak nie uda
się przerobić kurczaka na "welacoriptora",to i tak TE nie będzie zarzucona.
Będzie się mówić o wszystkim: o zatarciu przez ewolucję możliwości jej
odtworzenia,o braku odpowiednich narzędzi eksperymentalnych,zaawansowanej
techniki itd. O wszystkim,tylko nie o porażce,bo przecież nie ma na rynku
ideii alternatywy dla TE:)


wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6964530,Naukowiec_zamierza_wyhodowac_dinozaura_z_kurczaka.html

- Jeśli pokażę, że u ptaków istnieje potencjał cech anatomicznych właściwych
dinozaurom, udowodnię tym samym, ptaki pochodzą od dinozaurów.

news.nationalgeographic.com/news/2010/01/100127-dinosaurs-color-feathers-science/o/

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
04-03-2010, 20:36:48
" kk" <noveyy777@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message 
news:hmni53$327$1@inews.gazeta.pl...
> Wreszcie jakiś sensowny,choć to nie pierwszy,eksperyment,który chce
> potwierdzić prawdziwość ewolucji. Zawsze będę cenił takich badaczy jak 
> Szostak
> czy ten paleontolog,bo oni prowadzą prawdziwe badania,zamiast tłumić 
> krytykę
> wymierzoną przeciwko Teorii Ewolucji.Już mniejsza z tym,co owe badania
> potwierdzą,bo potwierdzą,że albo STE czy abiogeneza to słuszne teorie,albo 
> i
> nie (oczywiście,jak się nie uda ewolucja życia w laboratorium,a 
> doświadczenia
> znowu pokażą,jak życie powstać nie mogło,a nie jak powstało.Czy,jak nie 
> uda
> się przerobić kurczaka na "welacoriptora",to i tak TE nie będzie 
> zarzucona.
> Będzie się mówić o wszystkim: o zatarciu przez ewolucję możliwości jej
> odtworzenia,o braku odpowiednich narzędzi eksperymentalnych,zaawansowanej
> techniki itd. O wszystkim,tylko nie o porażce,bo przecież nie ma na rynku
> ideii alternatywy dla TE:)

Ale czym to się różni od podejścia Behego?
To, że jemu nie uda się pokazać że układ "nieredukowalnie złożony"
mógł powstać na drodze ewolucji nie znaczy wcale że nie mógł powstać.
kk
09-03-2010, 11:48:54
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a): 


> Ale czym to się różni od podejścia Behego?
> To, że jemu nie uda się pokazać że układ "nieredukowalnie złożony"
> mógł powstać na drodze ewolucji nie znaczy wcale że nie mógł powstać. 
> 
A najistotniejsze w tym wszystkim jest to,że Przemol,ani żaden inny człowiek
na świecie, też nie wie ,jak owe układy nieredukowalne mogły powstać:)

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
09-03-2010, 14:25:13
" kk" <noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message 
news:hn592m$9ct$1@inews.gazeta.pl...
> Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
>> Ale czym to się różni od podejścia Behego?
>> To, że jemu nie uda się pokazać że układ "nieredukowalnie złożony"
>> mógł powstać na drodze ewolucji nie znaczy wcale że nie mógł powstać.
>>
> A najistotniejsze w tym wszystkim jest to,że Przemol,ani żaden inny 
> człowiek
> na świecie, też nie wie ,jak owe układy nieredukowalne mogły powstać:)

I co ciekawe - niczego to nie zmienia w argumentacji że mogły powstać.
To, że ja nie wiem jak powstają procesory Penium nie znaczy że dzieje
się tu jakaś magia, prawda? Argument z niewiedzy jest błędem logicznym.
kk
09-03-2010, 14:49:56
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a): 

> " kk" <noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message 
> news:hn592m$9ct$1@inews.gazeta.pl...
> > Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
> >> Ale czym to się różni od podejścia Behego?
> >> To, że jemu nie uda się pokazać że układ "nieredukowalnie złożony"
> >> mógł powstać na drodze ewolucji nie znaczy wcale że nie mógł powstać.
> >>
> > A najistotniejsze w tym wszystkim jest to,że Przemol,ani żaden inny 
> > człowiek
> > na świecie, też nie wie ,jak owe układy nieredukowalne mogły powstać:)
> 
> I co ciekawe - niczego to nie zmienia w argumentacji że mogły powstać.

Najpierw musiałbyś to uzasadnić.

> To, że ja nie wiem jak powstają procesory Penium nie znaczy że dzieje
> się tu jakaś magia, prawda? 

Nieadekwatny,nielogiczny i wiele razy podważany argument z błednej analogii,bo
co ma piernik do wiatraka?


Argument z niewiedzy jest błędem logicznym. 
>


No własnie.

p. 


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
09-03-2010, 15:13:41
" kk" <noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message 
news:hn5jm4$h60$1@inews.gazeta.pl...
> Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
>
>> " kk" <noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message
>> news:hn592m$9ct$1@inews.gazeta.pl...
>> > Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
>> >> Ale czym to się różni od podejścia Behego?
>> >> To, że jemu nie uda się pokazać że układ "nieredukowalnie złożony"
>> >> mógł powstać na drodze ewolucji nie znaczy wcale że nie mógł powstać.
>> >>
>> > A najistotniejsze w tym wszystkim jest to,że Przemol,ani żaden inny
>> > człowiek
>> > na świecie, też nie wie ,jak owe układy nieredukowalne mogły powstać:)
>>
>> I co ciekawe - niczego to nie zmienia w argumentacji że mogły powstać.
>
> Najpierw musiałbyś to uzasadnić.

Proszę bardzo - to, że Pszemol ani nikt inny nie wie jak powstały
nie oznacza że nie mogły powstać. Wystarczy czy coś więcej trzeba?

>> To, że ja nie wiem jak powstają procesory Penium nie znaczy że dzieje
>> się tu jakaś magia, prawda?
>
> Nieadekwatny,nielogiczny i wiele razy podważany argument z błednej
> analogii,bo co ma piernik do wiatraka?

Znowu nie wykazujesz się umiejętnością myślenia abstrakcyjnego,
jak Behe.

> Argument z niewiedzy jest błędem logicznym.
>
> No własnie.

Więc go nie używaj!!!!!
Notorycznie popełniasz błąd typu: "nie wiem jak mogło powstać X więc wynika 
z tego że nie powstało X".
kk
10-03-2010, 12:17:29
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a): 

> " kk" <noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message 
> news:hn5jm4$h60$1@inews.gazeta.pl...
> > Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
> >
> >> " kk" <noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message
> >> news:hn592m$9ct$1@inews.gazeta.pl...
> >> > Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
> >> >> Ale czym to się różni od podejścia Behego?
> >> >> To, że jemu nie uda się pokazać że układ "nieredukowalnie złożony"
> >> >> mógł powstać na drodze ewolucji nie znaczy wcale że nie mógł powstać.
> >> >>
> >> > A najistotniejsze w tym wszystkim jest to,że Przemol,ani żaden inny
> >> > człowiek
> >> > na świecie, też nie wie ,jak owe układy nieredukowalne mogły powstać:)
> >>
> >> I co ciekawe - niczego to nie zmienia w argumentacji że mogły powstać.
> >
> > Najpierw musiałbyś to uzasadnić.
> 
> Proszę bardzo - to, że Pszemol ani nikt inny nie wie jak powstały
> nie oznacza że nie mogły powstać. Wystarczy czy coś więcej trzeba?
>

Chodzi Ci o piramidy? One mogły same powstać? A czym się różnią strukturalnie
piramidy od silniczka bakteryjnego? Czy nie można sobie wyobrazić stopniowego
powstawania tego silniczka?




> >> To, że ja nie wiem jak powstają procesory Penium nie znaczy że dzieje
> >> się tu jakaś magia, prawda?
> >
> > Nieadekwatny,nielogiczny i wiele razy podważany argument z błednej
> > analogii,bo co ma piernik do wiatraka?
> 
> Znowu nie wykazujesz się umiejętnością myślenia abstrakcyjnego,
> jak Behe.

Za to Ty się wykazujesz, bo jeśli dla Ciebie piernik,to to samo co wiatrak,to
ja Cię proszę:)



> 
> > Argument z niewiedzy jest błędem logicznym.
> >
> > No własnie.
> 
> Więc go nie używaj!!!!!



I vice versa!!! Notorycznie używasz(cie) argumentu:"fakt,że nie wiemy,jak to
czy owo powstało nie dowodzi jeszcze,że samo powstać nie mogło".Tym samym
przyznajecie,że powstanie tego czy owego obiektu jest (póki co,a może już na
zawsze) obłożone wielką tajemnicą,przy zapewnianiu,że wiara w wasze
zapewnienia jest bardziej naukowa niż wiara nasze przekonania-oparte na
intuicji,wynikającej z doświadczenia,że każdy obiekt,który spełnia pewne
określone kryteria (jak maszyneria transkrypcyjno-translacyjna,która według
Dawkinsa ma "WSZELKIE CECHY UKŁADU ZAPROJEKTOWANEGO"). Bez sensu,bo co ma być
na to dowodem? Nadzieja,że tajemnica owa będzie przez was wyjaśniona po
waszemu,czy to,że nawet jeśli nie będzie wyjaśniona,to wiara w
niezidentyfikowany czynnik (mechanizm)TWÓRCZY,który działał wbrew dzisiejszemu
doświadczeniu i intuicji dawno,dawno temu,za górami ,za lasami oparty o
SAMOdziejstwo i tak jest bardziej naukowa,bo kiedyś myślano,że Posejdon miota
błyskawicami,a się okazałoże są to tylko wyładowania atmosferyczne?

Przyjrzyj Ty się lepiej waszemu POZORNIE LOGICZNEMU bełkotowi,a pózniej
osądzaj innych,bo to co robisz,to zwykła projekcja.


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
10-03-2010, 17:25:42
" kk" <noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message 
news:hn7v49$r6k$1@inews.gazeta.pl...
>> >> I co ciekawe - niczego to nie zmienia w argumentacji że mogły powstać.
>> >
>> > Najpierw musiałbyś to uzasadnić.
>>
>> Proszę bardzo - to, że Pszemol ani nikt inny nie wie jak powstały
>> nie oznacza że nie mogły powstać. Wystarczy czy coś więcej trzeba?
>
> Chodzi Ci o piramidy? One mogły same powstać? A czym się różnią 
> strukturalnie
> piramidy od silniczka bakteryjnego? Czy nie można sobie wyobrazić 
> stopniowego
> powstawania tego silniczka?

Czy przyjmujesz argument że z faktu że nie wiemy jak coś powstało
NIE WYNIKA że nie mogło powstać w taki czy inny sposób???
Z niewiedzy, tajemnicy, nie może nic sensownego wynikać, a Ty
ciągle zdajesz się używać takiego rozumowania: "nie wiemy jak
powstał silniczek => Bóg go stworzył". Czym to się różni od tego
rozumowania starożytnych Greków: "nie wiemy jak powstają pioruny
=> groźny Zeus rzuca nimi jak się wkurzy na kogoś na Olimpie".
Nie widzisz, że Bóg Behego, ten od silniczka, (i Twój) to Bóg którym
zapychasz dziury swojej niewiedzy?

>> >> To, że ja nie wiem jak powstają procesory Penium nie znaczy że dzieje
>> >> się tu jakaś magia, prawda?
>> >
>> > Nieadekwatny,nielogiczny i wiele razy podważany argument z błednej
>> > analogii,bo co ma piernik do wiatraka?
>>
>> Znowu nie wykazujesz się umiejętnością myślenia abstrakcyjnego,
>> jak Behe.
>
> Za to Ty się wykazujesz, bo jeśli dla Ciebie piernik,to to samo co 
> wiatrak,to
> ja Cię proszę:)

To, że nie widzisz części wspólnych w analogii i omawianym temacie
nie znaczy że części wspólnych nie ma... Świadczy to wyłącznie o ubogiej
wyobraźni po Twojej stronie... :-)
Pioruny, silniczek bakterii i procesor Pentium - mają cechę wspólną
taką, że ktoś może nie wiedzieć jak powstają. Z tego faktu że ktoś
czegoś nie wie NIE MOŻE WYNIKAĆ to jak powstały (ani stworzone
przez Boga ani wytworzone w procesie ewolucji). Nie wiemy i z tego
wynika tylko że nie wiemy. Jest dziura, nie ma potrzeby przywoływać
jakiegoś Boga aby dziurę w naiwny sposób zapchać jak "trocinami"...

>> > Argument z niewiedzy jest błędem logicznym.
>> >
>> > No własnie.
>>
>> Więc go nie używaj!!!!!
>
> I vice versa!!! Notorycznie używasz(cie) argumentu:"fakt,że nie wiemy,jak
> to czy owo powstało nie dowodzi jeszcze,że samo powstać nie mogło".

Czy ja gdzieś napisałem że skoro nie wiemy jak powstał silniczek
wici bakteryjnej to z tego wynika wniosek że powstał na drodze
ewolucji??? Nic nigdy takiego nie napisałem.

Napisałem jednak (i podtrzymuję to) że z faktu że NIE WIEMY JAK
powstał wynika że mógł powstać na wiele różnych sposobów
i w szczególności nie powinniśmy przesądzać że nie mógł powstać
na drodze ewolucji bo przecież wykluczyć tego nie możemy...

Pomysł Behego że ewolucja jest w 100% odwracalna i polega wyłącznie
na dodawaniu nowych cech zaprowadził go do wniosku, że jeśli nie
umiemy zredukować układu złożonego i otrzymać coś działającego
to z tego płynie wniosek dalszy że układ złożony nie mógł powstać
na drodze ewolucji... Moim skromnym zdaniem to błędne rozumowanie.
Nie można bowiem wykluczyć że pomiędzy dwoma działającymi
wersjami tego silniczka było 3, 5, 15 różnych etapów składających
się z elementów których dziś nie ma tam a kiedyś były i stanowiły
pomost pomiędzy różnymi etapami przemian.

> Tym samym
> przyznajecie,że powstanie tego czy owego obiektu jest (póki co,a może już 
> na
> zawsze) obłożone wielką tajemnicą,przy zapewnianiu,że wiara w wasze
> zapewnienia jest bardziej naukowa niż wiara nasze przekonania-oparte na
> intuicji,wynikającej z doświadczenia,że każdy obiekt,który spełnia pewne
> określone kryteria (jak maszyneria transkrypcyjno-translacyjna,która 
> według
> Dawkinsa ma "WSZELKIE CECHY UKŁADU ZAPROJEKTOWANEGO"). Bez sensu,bo
> co ma być na to dowodem? Nadzieja,że tajemnica owa będzie przez was 
> wyjaśniona
> po waszemu,czy to,że nawet jeśli nie będzie wyjaśniona,to wiara w
> niezidentyfikowany czynnik (mechanizm)TWÓRCZY,który działał wbrew 
> dzisiejszemu
> doświadczeniu i intuicji dawno,dawno temu,za górami ,za lasami oparty o
> SAMOdziejstwo i tak jest bardziej naukowa,bo kiedyś myślano,że Posejdon 
> miota
> błyskawicami,a się okazałoże są to tylko wyładowania atmosferyczne?

Ale Ty dziś patrzysz na silniczek bakteryjny tak samo jak kiedyś Grecy
patrzyli na pioruny... i wyciągasz wnioski z niewiedzy...
kk
11-03-2010, 07:40:20
Twoja (Wasza) argumentacja jest odpiciem poniższego spostrzeżenia. Tajemnice
Boże zastępujecie tajemnicami naturalistycznymi:

„Jeżeli personifikuje się ‘przypadek’, mówiąc o nim jak o sile sprawczej, (…)
to w sposób nieusprawiedliwiony zamienia się pogląd naukowy w koncepcję na
poły religijną, mitologiczną” — zauważył biofizyk Donald M.MacKay. W podobnym
duchu wypowiedział się Robert C.Sproul: „Ponieważ nieznaną przyczynę już od
dawna nazywa się ‘przypadkiem’, ludzie zaczynają zapominać, że właśnie taki
sens nadano temu słowu. (…) Dla wielu osób założenie: ‘przypadek to nieznana
przyczyna’, zamieniło się w przeświadczenie, że ‘przypadek jest przyczyną’”.

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
11-03-2010, 13:21:25
" kk" <noveyy777@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote in message 
news:hna38k$7rs$1@inews.gazeta.pl...
> Twoja (Wasza) argumentacja jest odpiciem poniższego spostrzeżenia. 
> Tajemnice
> Boże zastępujecie tajemnicami naturalistycznymi:
>
> „Jeżeli personifikuje się ‘przypadek’, mówiąc o nim jak 
> o sile sprawczej, (…)
> to w sposób nieusprawiedliwiony zamienia się pogląd naukowy w koncepcję na
> poły religijną, mitologiczną” — zauważył biofizyk Donald 
> M.MacKay. W podobnym
> duchu wypowiedział się Robert C.Sproul: „Ponieważ nieznaną przyczynę 
> już od
> dawna nazywa się ‘przypadkiem’, ludzie zaczynają zapominać, że 
> właśnie taki
> sens nadano temu słowu. (…) Dla wielu osób założenie: 
> ‘przypadek to nieznana
> przyczyna’, zamieniło się w przeświadczenie, że ‘przypadek 
> jest przyczyną’”.

Szkoda że nie byłeś w stanie odnieść się do tego co napisałem rzeczowo
i napisać coś na temat... No ale czego można wymagać od kreacjonisty??
11-03-2010, 20:59:13
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a): 


> Szkoda że nie byłeś w stanie odnieść się do tego co napisałem rzeczowo
> i napisać coś na temat... No ale czego można wymagać od kreacjonisty?? 
> 
Zobacz jaki piękny psalm i jak pięknie zaśpiewany!

www.youtube.com/watch?v=Kgo_zneBoIo
Psalm 125-"Ci, którzy Jahwe ufają,
są jak góra Syjon,
co się nie porusza, ale trwa na wieki.
2 Góry otaczają Jeruzalem:
tak Pan otacza swój lud
i teraz, i na wieki.
(....)
pokój nad Izraelem!


Słucham tego króciutkiego Psalmu od wczoraj w pieknym wykonaniu Izraela i
widzę coraz większą jego głebię. Spróbuj ją dostrzec samoświadomymi atomami
poukładanymi w mózg,a raczej duchowym aspektem tej maszynki:)


pozdrawiam.



-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
11-03-2010, 23:43:14
<noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message 
news:hnbi2h$o1j$1@inews.gazeta.pl...
> Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
>
>
>> Szkoda że nie byłeś w stanie odnieść się do tego co napisałem rzeczowo
>> i napisać coś na temat... No ale czego można wymagać od kreacjonisty??
>>
> Zobacz jaki piękny psalm i jak pięknie zaśpiewany!
>
> www.youtube.com/watch?v=Kgo_zneBoIo
> Psalm 125-"Ci, którzy Jahwe ufają,
> są jak góra Syjon,
> co się nie porusza, ale trwa na wieki.
> 2 Góry otaczają Jeruzalem:
> tak Pan otacza swój lud
> i teraz, i na wieki.
> (....)
> pokój nad Izraelem!
>
>
> Słucham tego króciutkiego Psalmu od wczoraj w pieknym wykonaniu Izraela i
> widzę coraz większą jego głebię. Spróbuj ją dostrzec samoświadomymi 
> atomami
> poukładanymi w mózg,a raczej duchowym aspektem tej maszynki:)


Ten psalm to fałszywa obietnica dana bez pokrycia i nie wiadomo przez kogo.
kk
13-03-2010, 19:07:55
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a): 


> Ten psalm to fałszywa obietnica dana bez pokrycia i nie wiadomo przez kogo. 
> 
 Wiem,że cierpisz i stąt ta pociecha...wiesz kiedyś moja ukochana babcia
umierała na niewydolność nerek i bardzo cierpiała. Kiedy miałem do tego
cierpienia duchowe podejście,u którego podłoża była głeboka empatia, to bardzo
jej współczułem i zdjęty litością roniłem łzy....pózniej czytałem naukowy
artykuł opisujący tą chorobę na poziomie chemii życia. I zamiast patrzeć na
cierpienie bliskiej osoby poprzez pryzmat współczucia i empatii patrzyłem
poprzez sterte wzorów chemicznych..Czy teraz odrózniasz co to jest poznanie
duchowe,a co poznanie zmysłowe?

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/
Pszemol
13-03-2010, 19:24:43
" kk" <noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message 
news:hngk9r$pk8$1@inews.gazeta.pl...
> Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
>
>
>> Ten psalm to fałszywa obietnica dana bez pokrycia i nie wiadomo przez 
>> kogo.
>
> Wiem,że cierpisz i stąt ta pociecha...

??? Ja cierpię??? Jaka pociecha? Masz znowu urojenia?
Cieszy Cię że ktoś cierpi?? Wyjaśnij...

> wiesz kiedyś moja ukochana babcia
> umierała na niewydolność nerek i bardzo cierpiała. Kiedy miałem do tego
> cierpienia duchowe podejście,u którego podłoża była głeboka empatia, to 
> bardzo
> jej współczułem i zdjęty litością roniłem łzy....pózniej czytałem naukowy
> artykuł opisujący tą chorobę na poziomie chemii życia. I zamiast patrzeć 
> na
> cierpienie bliskiej osoby poprzez pryzmat współczucia i empatii patrzyłem
> poprzez sterte wzorów chemicznych..Czy teraz odrózniasz co to jest 
> poznanie
> duchowe,a co poznanie zmysłowe?

Przecież nie o tym rozmawialiśmy... Cofnij się proszę parę postów wcześniej
i wróć do omawianego tematu, bo ewidentnie straciłeś wątek...
kk
09-03-2010, 15:06:54
Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a): 

> " kk" <noveyy777.SKASUJ@gazeta.pl> wrote in message 
> news:hn592m$9ct$1@inews.gazeta.pl...
> > Pszemol <Pszemol@PolBox.com> napisał(a):
> >> Ale czym to się różni od podejścia Behego?
> >> To, że jemu nie uda się pokazać że układ "nieredukowalnie złożony"
> >> mógł powstać na drodze ewolucji nie znaczy wcale że nie mógł powstać.
> >>
> > A najistotniejsze w tym wszystkim jest to,że Przemol,ani żaden inny 
> > człowiek
> > na świecie, też nie wie ,jak owe układy nieredukowalne mogły powstać:)
> 
> I co ciekawe - niczego to nie zmienia w argumentacji że mogły powstać.

Najpierw musiałbyś to uzasadnić.

> To, że ja nie wiem jak powstają procesory Penium nie znaczy że dzieje
> się tu jakaś magia, prawda? 

Nieadekwatny,nielogiczny i wiele razy podważany argument z błednej analogii,bo
co ma piernik do wiatraka?


Argument z niewiedzy jest błędem logicznym. 
>


No własnie.

p. 


-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/


Podobne tematy:
Stypendium naukowe - jaka jest procedura?
: Jednolity format wrzucania artykułów naukowych na PITWINA
: Edycja tytułu nazwy zeszytu naukowego PITIWN
Stypendium naukowe.
Zamierzasz kupic Macromedia Dreamweaver?
skype chyba powstal z zamierzeniem by na nim zarabiac
Pomoce Naukowe