Re: Odwzorowanie mechanizmów pracy kory mózgowej w maszynie (Numenta)

Kategoria: O rozlicznych genow manifestacjach.

Wersja archiwalna tematu "Re: Odwzorowanie mechanizmów pracy kory mózgowej w maszynie (Numenta)" z forum O rozlicznych genow manifestacjach.




Strona 1 z 31, 2, 3

Maciej Wozniak
19-08-2009, 15:06:29
Pszemol napisał(a):


> No ale wytlumacz - kwestionujesz istnienie psychologicznej duszy???

Facet, to Ty zaledwie parę dni temu negowałeś istnienie
duszy w ogóle, nie za bardzo wiedząc i zupełnie nie
interesując się, co właściwie to słowo po polsku znaczy.
Z Twoją znajomością innych słów i ich własności wcale nie
jest lepiej.

> I co to za kaszan� zrobi�e� z polskimi ogonkami w cytatach?

To nie ja, to google. Nie znam na to sposobu, ale może istnieje.

> > Ale na czym te r�nice polegaj�, konkretnie.
> >
> > Dusza 2 jest niematerialna. Dusza 1 jest materialna?
> > Dusza 2 jest pierwiastkiem. Dusza 1 nie jest? Je�li nie jest,
> > to co to znaczy?
> > Dusza 2 jest w cz�owieku. Dusza 1 nie?
> > Dusza 2 opuszcza cia�o w chwili �mierci. Dusza 1 zostaje
> > po �mierci w ciele?
>
> Je�li ja twierdz�

Możesz odpowiedzieć na pytania, zamiast zmieniać temat?

> > Nie, nie zgadzamy si� co do tego, ale za�atwmy najpierw
> > tamte 4 prostsze kwestie powy�ej. A tego, �e dusza 2
> > jest bzdurďż˝ i urojeniem, zauwaďż˝, w "definicji" 2 nie ma.. Sam
> > to wywnioskowa�e�, a nieomylny nie jeste�. Czy jeste�?
>
> Je�li co�

Możesz odpowiedzieć na pytanie, zamiast zmieniać temat?

BTW. Tak więc, widziałeś duszę (tą religijną).
Dobrze rozumiem analogię z kaczką?
Pszemol
19-08-2009, 17:32:17
"Maciej Wozniak" <mlwozniak@wp.pl> wrote in message 
news:70db6125-8408-43d0-8df7-5d6ed49b8920@e27g2000yqm.googlegroups.com...
>
> Pszemol napisał(a):
>
>
>> No ale wytlumacz - kwestionujesz istnienie psychologicznej duszy???
>
> Facet, to Ty zaledwie parę dni temu negowałeś istnienie
> duszy w ogóle, nie za bardzo wiedząc i zupełnie nie
> interesując się, co właściwie to słowo po polsku znaczy.
> Z Twoją znajomością innych słów i ich własności wcale nie
> jest lepiej.

Od początku zakładałem że na polskiej grupie dyskusyjnej
po polsku rozmawiamy o słowie dusza wziętej z katolicyzmu.
Jeśli to założenie jest błędne to sorry, ale Ty również nie napisałeś
wcześniej o jaką duszę Ci chodzi - myślałem że to oczywiste.

>> I co to za kaszan� zrobi�e� z polskimi ogonkami w cytatach?
>
> To nie ja, to google. Nie znam na to sposobu, ale może istnieje.

Ja znam sposób - używać prawdziwego czytnika niusów... :-)

>> > Ale na czym te r�nice polegaj�, konkretnie.
>> >
>> > Dusza 2 jest niematerialna. Dusza 1 jest materialna?
>> > Dusza 2 jest pierwiastkiem. Dusza 1 nie jest? Je�li nie jest,
>> > to co to znaczy?
>> > Dusza 2 jest w cz�owieku. Dusza 1 nie?
>> > Dusza 2 opuszcza cia�o w chwili �mierci. Dusza 1 zostaje
>> > po �mierci w ciele?
>>
>> Je�li ja twierdz�
>
> Możesz odpowiedzieć na pytania, zamiast zmieniać temat?

Ja mam Ci odpowiedzieć na pytanie typu "co autor słownika
miał na myśli używając słowo PIERWIASTEK"? Tyle wiem co ty..

A co do innych spraw...
Obydwie definicje odnoszą się do człowieka, w słowniku. Można
się domyślać że pies będzie też miał całokształt psychologicznych
elementów, to samo będzie miał szympans czy delfin...
Można więc spekulować, że dusza #1 nie będzie zastrzeżona
wyłącznie dla ludzi.
Natomiast dusza #2 nie ma podłoża naukowego, ma podłoże
religijne i w naszej kulturze katolickiej zwierzęta nie mają duszy.
Masz więc kolejną różnicę o której pisałem wcześniej, że dusza #1
jest NIE TYLKO w człowieku, ale w każdym innym myślącym zwierzaku.

>> > Nie, nie zgadzamy si� co do tego, ale za�atwmy najpierw
>> > tamte 4 prostsze kwestie powy�ej. A tego, �e dusza 2
>> > jest bzdurďż˝ i urojeniem, zauwaďż˝, w "definicji" 2 nie ma. Sam
>> > to wywnioskowa�e�, a nieomylny nie jeste�. Czy jeste�?
>>
>> Je�li co�
>
> Możesz odpowiedzieć na pytanie, zamiast zmieniać temat?
>
> BTW. Tak więc, widziałeś duszę (tą religijną).
> Dobrze rozumiem analogię z kaczką?

Źle rozumiesz. Widziałem urojenie duszy.
Maciej Woźniak
15-08-2009, 20:36:00
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości

> Nie ma ducha, nie ma duszy - nikt ich obiektywnego istnienia
> nie umie wykazać

A Ty nie umiesz wykazać, że nie jesteś wielbłądem.
A mimo to nie jesteś, prawda?
Enes
15-08-2009, 21:04:55
On 15 Sie, 20:36, Maciej Woźniak <mlwozniak_no_sp...@wp.pl> wrote:
> Użytkownik "Pszemol" <Psze...@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
> > Nie ma ducha, nie ma duszy - nikt ich obiektywnego istnienia
> > nie umie wykazać
>
> A Ty nie umiesz wykazać, że nie jesteś wielbłądem.
> A mimo to nie jesteś, prawda?

Pszemol chyba nie wie, że wszelkie założenia dotyczące rzeczywistości,
że czegoś nie ma (coś jest niemożliwe) są nienaukowe, bo
nieweryfikowalne. To sfera wiary.
Stokrotka
15-08-2009, 22:06:09
>.... ja konkluduję nieistnienie
> jako REZULAT braku dowodów istnienia.

To rozumowanie wydaje się błędne.

 Z tego, że od 3h siedzę nad zadaniem
i nie mogę wyliczyć długości tej pszekątnej trapezu,
nie wynika: że pszekątna nie istnieje,
ani nie wynika, że nie istnieje długość pszekątnej,
ani nie wynika, że nie istnieje rozwiązanie tego zadania,
nie wynika nawet, ze ja nie umiem go rozwiązać (może za 5 min uda się?).


-- 
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl
Enes
15-08-2009, 23:05:25
On 15 Sie, 22:06, "Stokrotka" <ortograf...@autograf.pl> wrote:
> >.... ja konkluduję nieistnienie
> > jako REZULAT braku dowodów istnienia.
>
> To rozumowanie wydaje się błędne.
>
>  Z tego, że od 3h siedzę nad zadaniem
> i nie mogę wyliczyć długości tej pszekątnej trapezu,
> nie wynika: że pszekątna nie istnieje,
> ani nie wynika, że nie istnieje długość pszekątnej,
> ani nie wynika, że nie istnieje rozwiązanie tego zadania,
> nie wynika nawet, ze ja nie umiem go rozwiązać (może za 5 min uda się?).
>
> --
> (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
> Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
> nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl

Tak, Pszemol raczej błędnie konkluduje. Brak dowodów na to że coś
jest, nie może być dowodem na to, że czegoś nie ma. W odniesieniu do
rzeczywistości to logiczny absurd.
Pszemol
16-08-2009, 02:12:02
"Enes" <pies_na_teorie@vp.pl> wrote in message 
news:a162ff18-4663-4a95-898b-2973ebeb4311@n11g2000yqb.googlegroups.com...
> On 15 Sie, 22:06, "Stokrotka" <ortograf...@autograf.pl> wrote:
>> >.... ja konkluduję nieistnienie
>> > jako REZULAT braku dowodów istnienia.
>>
>> To rozumowanie wydaje się błędne.
>>
>>  Z tego, że od 3h siedzę nad zadaniem
>> i nie mogę wyliczyć długości tej pszekątnej trapezu,
>> nie wynika: że pszekątna nie istnieje,
>> ani nie wynika, że nie istnieje długość pszekątnej,
>> ani nie wynika, że nie istnieje rozwiązanie tego zadania,
>> nie wynika nawet, ze ja nie umiem go rozwiązać (może za 5 min uda się?).
>>
>> --
>> (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
>> Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
>> nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl
>
> Tak, Pszemol raczej błędnie konkluduje. Brak dowodów na to że coś
> jest, nie może być dowodem na to, że czegoś nie ma. W odniesieniu do
> rzeczywistości to logiczny absurd.

Nigdzie nie napisalem ze brak dowodow jest dla mnie dowodem.
Czytaj uwazniej.
Ghost
16-08-2009, 11:17:35
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
news:h671bk.714.0@poczta.onet.pl...
> "Enes" <pies_na_teorie@vp.pl> wrote in message 
> news:a162ff18-4663-4a95-898b-2973ebeb4311@n11g2000yqb.googlegroups.com...
>> On 15 Sie, 22:06, "Stokrotka" <ortograf...@autograf.pl> wrote:
>>> >.... ja konkluduję nieistnienie
>>> > jako REZULAT braku dowodów istnienia.
>>>
>>> To rozumowanie wydaje się błędne.
>>>
>>>  Z tego, że od 3h siedzę nad zadaniem
>>> i nie mogę wyliczyć długości tej pszekątnej trapezu,
>>> nie wynika: że pszekątna nie istnieje,
>>> ani nie wynika, że nie istnieje długość pszekątnej,
>>> ani nie wynika, że nie istnieje rozwiązanie tego zadania,
>>> nie wynika nawet, ze ja nie umiem go rozwiązać (może za 5 min uda się?).
>>>
>>> --
>>> (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
>>> Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
>>> nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl
>>
>> Tak, Pszemol raczej błędnie konkluduje. Brak dowodów na to że coś
>> jest, nie może być dowodem na to, że czegoś nie ma. W odniesieniu do
>> rzeczywistości to logiczny absurd.
>
> Nigdzie nie napisalem ze brak dowodow jest dla mnie dowodem.

Hehehe, dobre...
Pszemol
16-08-2009, 16:44:11
"Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
news:h68jet$a7g$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
> news:h671bk.714.0@poczta.onet.pl...
>> "Enes" <pies_na_teorie@vp.pl> wrote in message 
>> news:a162ff18-4663-4a95-898b-2973ebeb4311@n11g2000yqb.googlegroups.com...
>>> On 15 Sie, 22:06, "Stokrotka" <ortograf...@autograf.pl> wrote:
>>>> >.... ja konkluduję nieistnienie
>>>> > jako REZULAT braku dowodów istnienia.
>>>>
>>>> To rozumowanie wydaje się błędne.
>>>>
>>>>  Z tego, że od 3h siedzę nad zadaniem
>>>> i nie mogę wyliczyć długości tej pszekątnej trapezu,
>>>> nie wynika: że pszekątna nie istnieje,
>>>> ani nie wynika, że nie istnieje długość pszekątnej,
>>>> ani nie wynika, że nie istnieje rozwiązanie tego zadania,
>>>> nie wynika nawet, ze ja nie umiem go rozwiązać (może za 5 min uda 
>>>> się?).
>>>>
>>>> --
>>>> (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
>>>> Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali 
>>>> umysłowo,
>>>> nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. 
>>>> reforma.ortografi.w.interia.pl
>>>
>>> Tak, Pszemol raczej błędnie konkluduje. Brak dowodów na to że coś
>>> jest, nie może być dowodem na to, że czegoś nie ma. W odniesieniu do
>>> rzeczywistości to logiczny absurd.
>>
>> Nigdzie nie napisalem ze brak dowodow jest dla mnie dowodem.
>
> Hehehe, dobre...

Co Cię tak śmieszy?
Ghost
16-08-2009, 22:37:23
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
news:h68kf1.840.0@poczta.onet.pl...
> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
> news:h68jet$a7g$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
>> news:h671bk.714.0@poczta.onet.pl...
>>> "Enes" <pies_na_teorie@vp.pl> wrote in message 
>>> news:a162ff18-4663-4a95-898b-2973ebeb4311@n11g2000yqb.googlegroups.com...
>>>> On 15 Sie, 22:06, "Stokrotka" <ortograf...@autograf.pl> wrote:
>>>>> >.... ja konkluduję nieistnienie
>>>>> > jako REZULAT braku dowodów istnienia.
>>>>>
>>>>> To rozumowanie wydaje się błędne.
>>>>>
>>>>>  Z tego, że od 3h siedzę nad zadaniem
>>>>> i nie mogę wyliczyć długości tej pszekątnej trapezu,
>>>>> nie wynika: że pszekątna nie istnieje,
>>>>> ani nie wynika, że nie istnieje długość pszekątnej,
>>>>> ani nie wynika, że nie istnieje rozwiązanie tego zadania,
>>>>> nie wynika nawet, ze ja nie umiem go rozwiązać (może za 5 min uda 
>>>>> się?).
>>>>>
>>>>> --
>>>>> (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
>>>>> Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali 
>>>>> umysłowo,
>>>>> nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. 
>>>>> reforma.ortografi.w.interia.pl
>>>>
>>>> Tak, Pszemol raczej błędnie konkluduje. Brak dowodów na to że coś
>>>> jest, nie może być dowodem na to, że czegoś nie ma. W odniesieniu do
>>>> rzeczywistości to logiczny absurd.
>>>
>>> Nigdzie nie napisalem ze brak dowodow jest dla mnie dowodem.
>>
>> Hehehe, dobre...
>
> Co Cię tak śmieszy?

Twoje wicie.
Pszemol
17-08-2009, 07:35:03
"Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
news:h69r9j$svj$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
> news:h68kf1.840.0@poczta.onet.pl...
>> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
>> news:h68jet$a7g$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
>>> news:h671bk.714.0@poczta.onet.pl...
>>>> "Enes" <pies_na_teorie@vp.pl> wrote in message 
>>>> news:a162ff18-4663-4a95-898b-2973ebeb4311@n11g2000yqb.googlegroups.com...
>>>>> On 15 Sie, 22:06, "Stokrotka" <ortograf...@autograf.pl> wrote:
>>>>>> >.... ja konkluduję nieistnienie
>>>>>> > jako REZULAT braku dowodów istnienia.
>>>>>>
>>>>>> To rozumowanie wydaje się błędne.
>>>>>>
>>>>>>  Z tego, że od 3h siedzę nad zadaniem
>>>>>> i nie mogę wyliczyć długości tej pszekątnej trapezu,
>>>>>> nie wynika: że pszekątna nie istnieje,
>>>>>> ani nie wynika, że nie istnieje długość pszekątnej,
>>>>>> ani nie wynika, że nie istnieje rozwiązanie tego zadania,
>>>>>> nie wynika nawet, ze ja nie umiem go rozwiązać (może za 5 min uda 
>>>>>> się?).
>>>>>>
>>>>>> --
>>>>>> (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
>>>>>> Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali 
>>>>>> umysłowo,
>>>>>> nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. 
>>>>>> reforma.ortografi.w.interia.pl
>>>>>
>>>>> Tak, Pszemol raczej błędnie konkluduje. Brak dowodów na to że coś
>>>>> jest, nie może być dowodem na to, że czegoś nie ma. W odniesieniu do
>>>>> rzeczywistości to logiczny absurd.
>>>>
>>>> Nigdzie nie napisalem ze brak dowodow jest dla mnie dowodem.
>>>
>>> Hehehe, dobre...
>>
>> Co Cię tak śmieszy?
>
> Twoje wicie.

To nie moje wicie tylko Twoje dopowiadanie sobie niepowiedzianego.
Konkluzja w rozumowaniu nie musi być jakimś dowodem...
Konluzją tą stwierdzam tylko fakty: nie ma aktualnie dowodów istnienia
a więc przyjmuję za bardziej prawdopodobne nieistnienie od istnienia.
Pszemol
16-08-2009, 02:11:29
"Stokrotka" <ortografia1@autograf.pl> wrote in message 
news:h674g3$hfq$1@news.onet.pl...
>>.... ja konkluduję nieistnienie
>> jako REZULAT braku dowodów istnienia.
>
> To rozumowanie wydaje się błędne.
>
> Z tego, że od 3h siedzę nad zadaniem
> i nie mogę wyliczyć długości tej pszekątnej trapezu,
> nie wynika: że pszekątna nie istnieje,
> ani nie wynika, że nie istnieje długość pszekątnej,
> ani nie wynika, że nie istnieje rozwiązanie tego zadania,
> nie wynika nawet, ze ja nie umiem go rozwiązać (może za 5 min uda się?).

Zakladasz blednie ze konkluzja ta jest stabilna i ostateczna.
Tymczasem jest to chwilowy stan ktory w kazdej chwili
moze sie zmienic po prezentacji dowodow na istnienie duszy.
Maciej Woźniak
16-08-2009, 00:21:33
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości

> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?

Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
Ot, rozumowanie.
Pszemol
16-08-2009, 02:12:30
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h67cdb$gch$1@news.task.gda.pl...
>
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
>> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
>> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
>
> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
> Ot, rozumowanie.

Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.
Maciej Woźniak
16-08-2009, 10:03:45
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości

>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>> Ot, rozumowanie.
>
> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.

To, niestety, znaczy tylko tyle, że masz blade
pojęcie na temat dowodów i dowodzenia.
Pszemol
16-08-2009, 16:45:27
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h68eh5$spd$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
>>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>>> Ot, rozumowanie.
>>
>> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.
>
> To, niestety, znaczy tylko tyle, że masz blade
> pojęcie na temat dowodów i dowodzenia.

Czy możesz w paru zdaniach rozwinąć ten temat?
O co Ci chodzi?
Ghost
16-08-2009, 11:19:30
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
news:h671ch.8bc.0@poczta.onet.pl...
> "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
> news:h67cdb$gch$1@news.task.gda.pl...
>>
>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>>
>>> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
>>> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
>>
>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>> Ot, rozumowanie.
>
> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.

Alez skad - jestes wielbladem, ktory zeswirowal i udaje czlowieka. Twoj mozg 
tak Cie oszukuje, ze nijak nie mozesz wyskoczyc z tych omamow.
Pszemol
16-08-2009, 16:45:04
"Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
news:h68jig$ac8$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
> news:h671ch.8bc.0@poczta.onet.pl...
>> "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
>> news:h67cdb$gch$1@news.task.gda.pl...
>>>
>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>>>
>>>> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
>>>> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
>>>
>>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>>> Ot, rozumowanie.
>>
>> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.
>
> Alez skad - jestes wielbladem, ktory zeswirowal i udaje czlowieka. Twoj
> mozg tak Cie oszukuje, ze nijak nie mozesz wyskoczyc z tych omamow.

Jasne. Większego idiotyzmu nie słyszałem...
Ghost
16-08-2009, 22:38:21
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
news:h68kgn.7q4.0@poczta.onet.pl...
> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
> news:h68jig$ac8$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
>> news:h671ch.8bc.0@poczta.onet.pl...
>>> "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
>>> news:h67cdb$gch$1@news.task.gda.pl...
>>>>
>>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>>>>
>>>>> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
>>>>> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
>>>>
>>>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>>>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>>>> Ot, rozumowanie.
>>>
>>> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.
>>
>> Alez skad - jestes wielbladem, ktory zeswirowal i udaje czlowieka. Twoj
>> mozg tak Cie oszukuje, ze nijak nie mozesz wyskoczyc z tych omamow.
>
> Jasne. Większego idiotyzmu nie słyszałem...

Po prostu samoograniczasz sie - ale to juz wiemy od dawna.
Pszemol
17-08-2009, 07:36:55
"Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
news:h69rbe$t1m$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
> news:h68kgn.7q4.0@poczta.onet.pl...
>> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
>> news:h68jig$ac8$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
>>> news:h671ch.8bc.0@poczta.onet.pl...
>>>> "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
>>>> news:h67cdb$gch$1@news.task.gda.pl...
>>>>>
>>>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>>>>>
>>>>>> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
>>>>>> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
>>>>>
>>>>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>>>>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>>>>> Ot, rozumowanie.
>>>>
>>>> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.
>>>
>>> Alez skad - jestes wielbladem, ktory zeswirowal i udaje czlowieka. Twoj
>>> mozg tak Cie oszukuje, ze nijak nie mozesz wyskoczyc z tych omamow.
>>
>> Jasne. Większego idiotyzmu nie słyszałem...
>
> Po prostu samoograniczasz sie - ale to juz wiemy od dawna.

Czy muszę mieć dowody nieistnienia leśnych krasnali aby
przyjąć do dalszych rozważań nieistnienie takiego krasnali?
Ależ nie! Wystarczy mi że nie mam dowodów ich istnienia!
Nie mam wtedy dowodu (pewności) ich nieistnienia a jedynie
duże prawdopodobieństwo ich nieistnienia bo dla bytów
istniejących łatwo skonstruować dowody ich istnienia :-)
Ghost
17-08-2009, 08:50:46
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
news:h6a8p2.704.0@poczta.onet.pl...
> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
> news:h69rbe$t1m$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
>> news:h68kgn.7q4.0@poczta.onet.pl...
>>> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
>>> news:h68jig$ac8$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
>>>> news:h671ch.8bc.0@poczta.onet.pl...
>>>>> "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
>>>>> news:h67cdb$gch$1@news.task.gda.pl...
>>>>>>
>>>>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>>>>>>
>>>>>>> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
>>>>>>> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
>>>>>>
>>>>>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>>>>>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>>>>>> Ot, rozumowanie.
>>>>>
>>>>> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.
>>>>
>>>> Alez skad - jestes wielbladem, ktory zeswirowal i udaje czlowieka. Twoj
>>>> mozg tak Cie oszukuje, ze nijak nie mozesz wyskoczyc z tych omamow.
>>>
>>> Jasne. Większego idiotyzmu nie słyszałem...
>>
>> Po prostu samoograniczasz sie - ale to juz wiemy od dawna.
>
> Czy muszę mieć dowody nieistnienia leśnych krasnali aby
> przyjąć do dalszych rozważań nieistnienie takiego krasnali?
> Ależ nie! Wystarczy mi że nie mam dowodów ich istnienia!
> Nie mam wtedy dowodu (pewności) ich nieistnienia a jedynie
> duże prawdopodobieństwo ich nieistnienia bo dla bytów
> istniejących łatwo skonstruować dowody ich istnienia :-)

Slyszalaes o kolesiach majacych dowod/pewnosc iz sa Napoleonami?
Pszemol
17-08-2009, 14:26:01
"Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
news:h6av7o$m0k$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Slyszalaes o kolesiach majacych dowod/pewnosc iz sa Napoleonami?

A słyszałeś o kolesiach co im się wydaje że rozmawiali z bogiem
lub że mają nieśmiertelną duszę i dowodów wcale nie potrzebują?
Ghost
17-08-2009, 21:32:03
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
news:h6b0o5.1ec.0@poczta.onet.pl...
> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
> news:h6av7o$m0k$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>>>>>>> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
>>>>>>> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
>>>>>>
>>>>>>>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>>>>>>>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>>>>>>>> Ot, rozumowanie.
>>>>>
>>>>>>> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.
>>>>
>>>>>> Alez skad - jestes wielbladem, ktory zeswirowal i udaje czlowieka. 
>>>>>> Twoj
>>>>>> mozg tak Cie oszukuje, ze nijak nie mozesz wyskoczyc z tych omamow.
>>>
>>>>> Jasne. Większego idiotyzmu nie słyszałem...
>>
>>>> Po prostu samoograniczasz sie - ale to juz wiemy od dawna.
>
>>> Czy muszę mieć dowody nieistnienia leśnych krasnali aby
>>> przyjąć do dalszych rozważań nieistnienie takiego krasnali?
>>> Ależ nie! Wystarczy mi że nie mam dowodów ich istnienia!
>>> Nie mam wtedy dowodu (pewności) ich nieistnienia a jedynie
>>> duże prawdopodobieństwo ich nieistnienia bo dla bytów
>>> istniejących łatwo skonstruować dowody ich istnienia :-)
>>
>>Slyszalaes o kolesiach majacych dowod/pewnosc iz sa Napoleonami?
>
> A słyszałeś o kolesiach co im się wydaje że rozmawiali z bogiem
> lub że mają nieśmiertelną duszę i dowodów wcale nie potrzebują?

Czy wlasnie przyznales mi racje w ten wysublimowany sposob?
Pszemol
17-08-2009, 21:56:01
"Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
news:h6cbcg$lsv$1@atlantis.news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
> news:h6b0o5.1ec.0@poczta.onet.pl...
>> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
>> news:h6av7o$m0k$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>>>>>>>> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
>>>>>>>> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
>>>>>>>
>>>>>>>>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>>>>>>>>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>>>>>>>>> Ot, rozumowanie.
>>>>>>
>>>>>>>> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.
>>>>>
>>>>>>> Alez skad - jestes wielbladem, ktory zeswirowal i udaje czlowieka. 
>>>>>>> Twoj
>>>>>>> mozg tak Cie oszukuje, ze nijak nie mozesz wyskoczyc z tych omamow.
>>>>
>>>>>> Jasne. Większego idiotyzmu nie słyszałem...
>>>
>>>>> Po prostu samoograniczasz sie - ale to juz wiemy od dawna.
>>
>>>> Czy muszę mieć dowody nieistnienia leśnych krasnali aby
>>>> przyjąć do dalszych rozważań nieistnienie takiego krasnali?
>>>> Ależ nie! Wystarczy mi że nie mam dowodów ich istnienia!
>>>> Nie mam wtedy dowodu (pewności) ich nieistnienia a jedynie
>>>> duże prawdopodobieństwo ich nieistnienia bo dla bytów
>>>> istniejących łatwo skonstruować dowody ich istnienia :-)
>>>
>>>Slyszalaes o kolesiach majacych dowod/pewnosc iz sa Napoleonami?
>>
>> A słyszałeś o kolesiach co im się wydaje że rozmawiali z bogiem
>> lub że mają nieśmiertelną duszę i dowodów wcale nie potrzebują?
>
> Czy wlasnie przyznales mi racje w ten wysublimowany sposob?

Nie, nie zrozumiałeś... przeczytaj jeszcze raz, tym razem powoli.

Napisałem Ci że pewność wierzących że rozmawiają z Bogiem
i że mają nieśmiertelną duszę jest bardzo podobna do pewności
wariata cierpiącego na ciężkie choroby z urojeniami które się leczy.
Stokrotka
15-08-2009, 22:01:13
>Pszemol chyba nie wie, że

>___wszelkie założenia dotyczące rzeczywistości,
>że czegoś nie ma___ (coś jest niemożliwe) są nienaukowe, bo
>nieweryfikowalne. To sfera wiary.

Z tym ___wszelkie___ t pszesadziłeś.
Potrafię udowodnić, że w geometri euklidesowej
nie istnieje trujkąt o bokah : 1a, 2a, i 7a.

-- 
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl
Enes
15-08-2009, 23:11:04
On 15 Sie, 22:01, "Stokrotka" <ortograf...@autograf.pl> wrote:
> >Pszemol chyba nie wie, że
> >___wszelkie założenia dotyczące rzeczywistości,
> >że czegoś nie ma___ (coś jest niemożliwe) są nienaukowe, bo
> >nieweryfikowalne. To sfera wiary.
>
> Z tym ___wszelkie___ t pszesadziłeś.
> Potrafię udowodnić, że w geometri euklidesowej
> nie istnieje trujkąt o bokah : 1a, 2a, i 7a.
>
> --
> (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
> Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
> nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl

Geometria/matematyka to sfera abstrakcji, to nie rzeczywistość. W
rzeczywistości trójkątów nie ma. Można doszukiwać się obiektów o
zbliżonych własnościach. Nie można wykluczyć opisu rzeczywistości
przez geometrie nieeuklidesowe.
Stokrotka
16-08-2009, 16:58:45
Użytkownik "Enes" <pies_na_teorie@vp.pl> napisał w wiadomości 
news:cda1f093-812a-45a5-9e28-39accdd38801@c29g2000yqd.googlegroups.com...
On 15 Sie, 22:01, "Stokrotka" <ortograf...@autograf.pl> wrote:
> >Pszemol chyba nie wie, że
> >___wszelkie założenia dotyczące rzeczywistości,
> >że czegoś nie ma___ (coś jest niemożliwe) są nienaukowe, bo
> >nieweryfikowalne. To sfera wiary.
>
>>Z tym ___wszelkie___ t pszesadziłeś.
>> Potrafię udowodnić, że w geometri euklidesowej
>> nie istnieje trujkąt o bokah : 1a, 2a, i 7a.

>Geometria/matematyka to sfera abstrakcji, to nie rzeczywistość. W
>rzeczywistości trójkątów nie ma. Można doszukiwać się obiektów o
>zbliżonych własnościach. Nie można wykluczyć opisu rzeczywistości
>przez geometrie nieeuklidesowe.

W takim razie :
" Potrafię udowodnić, że
 nie istnieje trujkątne [okno] o bokah : 1m, 2m, i 7m."


-- 
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl
Maciej Woźniak
16-08-2009, 00:19:37
Użytkownik "Enes" <pies_na_teorie@vp.pl> napisał w wiadomości

>Pszemol chyba nie wie, że wszelkie założenia dotyczące rzeczywistości,
>że czegoś nie ma (coś jest niemożliwe) są nienaukowe, bo
>nieweryfikowalne. To sfera wiary.

Nauka cała jest nieweryfikowalna, zaczynając
już od wiary, że nie jesteś wielbłądem.
Bardzo sprytny mechanizm.
Pszemol
16-08-2009, 02:13:48
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h67c9o$g70$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik "Enes" <pies_na_teorie@vp.pl> napisał w wiadomości
>
>>Pszemol chyba nie wie, że wszelkie założenia dotyczące rzeczywistości,
>>że czegoś nie ma (coś jest niemożliwe) są nienaukowe, bo
>>nieweryfikowalne. To sfera wiary.
>
> Nauka cała jest nieweryfikowalna, zaczynając
> już od wiary, że nie jesteś wielbłądem.
> Bardzo sprytny mechanizm.

O co chodzi z tym wielbladem, Macieju? Wrociles niedawno z Egiptu?
Maciej Woźniak
16-08-2009, 10:11:17
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości

> O co chodzi z tym wielbladem, Macieju? Wrociles niedawno z Egiptu?

Znasz twórczość Mrożka?
W jednym z jego dzieł był taki kraj,
w którym wielbłdy kastrowano. Tak więc,
dowód, że się nie jest wielbłądem, był
dość istotny; ale nigdy się nie udawał:(.

Tobie też by się nie udał. I, wiesz,
elastyczność podziału na prawdę i fałsz
to jest potężna zaleta systemu dzielącego
na prawdę i fałsz. A nie wada.
Pszemol
16-08-2009, 16:47:47
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h68ev9$uck$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
>> O co chodzi z tym wielbladem, Macieju? Wrociles niedawno z Egiptu?
>
> Znasz twórczość Mrożka?

Nie.

> W jednym z jego dzieł był taki kraj,
> w którym wielbłdy kastrowano. Tak więc,
> dowód, że się nie jest wielbłądem, był
> dość istotny; ale nigdy się nie udawał:(.

Nie rozumiem.

> Tobie też by się nie udał.

???? Piłeś coś?

> I, wiesz, elastyczność podziału na prawdę i fałsz
> to jest potężna zaleta systemu dzielącego
> na prawdę i fałsz. A nie wada.

Jeszcze raz powtórzę: brak dowodów nie jest dla mnie dowodem.
Jest raczej przyczyną takiej a nie innej chwilowej decyzji na
określony temat. Jestem gotów zmienić konkluzję jak tylko pojawią
się dowody. Na razie ich nie ma.
Pszemol
15-08-2009, 21:13:59
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h66v6g$9nb$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
>> Nie ma ducha, nie ma duszy - nikt ich obiektywnego istnienia
>> nie umie wykazać
>
> A Ty nie umiesz wykazać, że nie jesteś wielbłądem.
> A mimo to nie jesteś, prawda?

Co to za bzdura? Wielbłąda od człowieka nie umiesz odróżnić??
Pszemol
16-08-2009, 02:14:20
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h67cb5$g8l$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
>>>> Nie ma ducha, nie ma duszy - nikt ich obiektywnego istnienia
>>>> nie umie wykazać
>>>
>>> A Ty nie umiesz wykazać, że nie jesteś wielbłądem.
>>> A mimo to nie jesteś, prawda?
>>
>> Co to za bzdura? Wielbłąda od człowieka nie umiesz odróżnić??
>
> Umiem. Ale nie umiem wykazać tej róznicy:(

??? Nie rozumiem... dlaczego nie umiesz roznicy wykazac???
Co stoi Ci na przeszkodzie?
Maciej Woźniak
16-08-2009, 10:18:57
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości

>> Umiem. Ale nie umiem wykazać tej róznicy:(
>
> ??? Nie rozumiem... dlaczego nie umiesz roznicy wykazac???
> Co stoi Ci na przeszkodzie?

Brak porządnych definicji. I kontrprzykłady
przeciwko tym nieporządnym. I reguła, że
nie ma reguł bez wyjątków. I pewnie jeszcze
kilka innych spraw.
Pszemol
16-08-2009, 16:49:41
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h68fdl$d1$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
>>> Umiem. Ale nie umiem wykazać tej róznicy:(
>>
>> ??? Nie rozumiem... dlaczego nie umiesz roznicy wykazac???
>> Co stoi Ci na przeszkodzie?
>
> Brak porządnych definicji. I kontrprzykłady
> przeciwko tym nieporządnym.

Czego brakuje Ci w definicji wielbłąda że nie potrafisz
odróżnić do od człowieka?????? Mam wrażenie że coś piłeś...

> I reguła, że
> nie ma reguł bez wyjątków. I pewnie jeszcze
> kilka innych spraw.

Reguła że nie ma reguł bez wyjątków to debilizm.
Ludowe powiedzonko a nie nauka. Odrzuć ją.
Maciej Woźniak
16-08-2009, 18:18:39
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości

>> Brak porządnych definicji. I kontrprzykłady
>> przeciwko tym nieporządnym.
>
> Czego brakuje Ci w definicji wielbłąda że nie potrafisz
> odróżnić do od człowieka?????? Mam wrażenie że coś piłeś...

Jak już wspominałem, czego nie przeczytałeś,
bardzo łatwo odróżniam wielbłąda od człowieka.
Pod warunkiem, że nikt nie żąda dowodu.
A czego brak w definicji wielbłąda? Przytocz
jakąś, to Ci zademonstruję.

>
>> I reguła, że
>> nie ma reguł bez wyjątków. I pewnie jeszcze
>> kilka innych spraw.
>
> Reguła że nie ma reguł bez wyjątków to debilizm.
> Ludowe powiedzonko a nie nauka. Odrzuć ją.

Nie, to nie jest debilizm. Niestety, jest
to dość istotna cecha reguł.

>> To, niestety, znaczy tylko tyle, że masz blade
>> pojęcie na temat dowodów i dowodzenia.

>Czy możesz w paru zdaniach rozwinąć ten temat?
>O co Ci chodzi?

Kiedy piszę, że masz blade pojęcie o
dowodach i dowodzeniu, to chodzi mi o to,
że masz blade pojęcie o dowodach i
dowodzeniu.

> Jeszcze raz powtórzę: brak dowodów nie jest dla mnie dowodem.
> Jest raczej przyczyną takiej a nie innej chwilowej decyzji na
> określony temat. Jestem gotów zmienić konkluzję jak tylko pojawią
> się dowody. Na razie ich nie ma.

Jeszcze raz powtórzę: dowody nie istnieją.
Tym samym, ich brak nie może być przyczyną,
dla których w jedne rzeczy wierzysz, a w
inne nie.
Pszemol
16-08-2009, 21:39:28
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h69bh2$qip$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
>>> Brak porządnych definicji. I kontrprzykłady
>>> przeciwko tym nieporządnym.
>>
>> Czego brakuje Ci w definicji wielbłąda że nie potrafisz
>> odróżnić do od człowieka?????? Mam wrażenie że coś piłeś...
>
> Jak już wspominałem, czego nie przeczytałeś,
> bardzo łatwo odróżniam wielbłąda od człowieka.
> Pod warunkiem, że nikt nie żąda dowodu.
> A czego brak w definicji wielbłąda? Przytocz
> jakąś, to Ci zademonstruję.

Wielbłądem nazywamy zwierzę, ssaka parzystokopytnego
należącego do biologicznej rodziny wielbłądowatych.

Nie jestem biologiem systematykiem aby podać Ci ścisłą
listę kryteriów przynależności do rodziny wielbłądowatych
ale nie sądzę aby któryś z biologów miał problem z ustaleniem
czy widoczny na obrazku ssak jest czy nie jest wielbłądem.

Teraz - w porównaniu do człowieka, wielbłąd tak bardzo
się różni, że wystarczy sprawdzić tylko kilka kryteriów
charakterystycznych i pewność masz 100% :-)

>>> To, niestety, znaczy tylko tyle, że masz blade
>>> pojęcie na temat dowodów i dowodzenia.
>
>>Czy możesz w paru zdaniach rozwinąć ten temat?
>>O co Ci chodzi?
>
> Kiedy piszę, że masz blade pojęcie o
> dowodach i dowodzeniu, to chodzi mi o to,
> że masz blade pojęcie o dowodach i
> dowodzeniu.

Jaki to ma związek z odróżnieniem człowieka od wielbłąda?

>> Jeszcze raz powtórzę: brak dowodów nie jest dla mnie dowodem.
>> Jest raczej przyczyną takiej a nie innej chwilowej decyzji na
>> określony temat. Jestem gotów zmienić konkluzję jak tylko pojawią
>> się dowody. Na razie ich nie ma.
>
> Jeszcze raz powtórzę: dowody nie istnieją.
> Tym samym, ich brak nie może być przyczyną,
> dla których w jedne rzeczy wierzysz, a w
> inne nie.

Ależ jak najbardziej może być i jest! Na tym polega właśnie
ludzkie rozumowanie. Wierzysz w leśne krasnale ? Pewnie nie.
Zastanawiałeś się dlaczego nie wierzysz? Są jakieś dowody
nieistnienia krasnali leśnych? Pewnie że nie ma...
Stokrotka
16-08-2009, 21:45:05
Podobno pluć potrafi tylko człowiek i wielbłąd.
:)

-- 
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl
Pszemol
17-08-2009, 07:38:37
"Stokrotka" <ortografia1@autograf.pl> wrote in message 
news:h69nk8$vho$1@news.onet.pl...
> Podobno pluć potrafi tylko człowiek i wielbłąd.
> :)

Mylisz się - pluć potrafi również małpa i lama.
Zresztą, przy odróżnianiu jednego od drugiego
nie szukamy podobieństw tylko różnic...
Maciej Woźniak
16-08-2009, 22:46:14
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości

> Teraz - w porównaniu do człowieka, wielbłąd tak bardzo
> się różni, że wystarczy sprawdzić tylko kilka kryteriów
> charakterystycznych i pewność masz 100% :-)

Jakie konkretnie kryteria charakterystyczne?
Może weźmy owe kopyta, co?
Sorry, ale wielbłąd może stracić wszystkie
nogi, całkowicie lub częściowo, i wtedy
w ogóle nie ma kopyt. A wielbłądem z
rodziny wielbłądowatych jest nadal. Więc
reguła "wielbłąd ma kopyta" nie jest,
niestety, bezwyjątkowa, i fakt, że kopyt
nie masz, tym samym nie jest żadnym dowodem.

Chcesz spróbować z innym kryterium?



>> Kiedy piszę, że masz blade pojęcie o
>> dowodach i dowodzeniu, to chodzi mi o to,
>> że masz blade pojęcie o dowodach i
>> dowodzeniu.
>
> Jaki to ma związek z odróżnieniem człowieka od wielbłąda?

Żadnego. Ale z próbami udowodnienia, że człowiek
nie jest wielbłądem, ma. Po prostu, nie umiesz
dowodzić. Brakuje Ci dyscypliny, konsekwencji,
i treningu. I dlatego Ci się zdaje, że to, w
co wierzysz, np. to, że nie jesteś wielbłądem,
jest udowodnione na 100%. Nie jest.
Nie ma reguł 100%. System jest tak zrobiony.
I nie bez powodu.


> Ależ jak najbardziej może być i jest! Na tym polega właśnie
> ludzkie rozumowanie. Wierzysz w leśne krasnale ? Pewnie nie.
> Zastanawiałeś się dlaczego nie wierzysz? Są jakieś dowody
> nieistnienia krasnali leśnych? Pewnie że nie ma...

Nie ma też dowodów, że nie jestem wielbłądem,
ani na aksjomaty arytmetyki. Ale w te 2 rzeczy
wierzę.
Oczywiście, zastanawiałem się, dlaczego nie
wierzę w krasnale leśne. I zapewniam Cię,
że kwestie wiary i niewiary są cholernie
skomplikowane. Można za tym ustawić nawet
teorię chaosu... ale to będzie duże
uproszczenie.
Pszemol
17-08-2009, 07:43:03
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h69r6o$h0o$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
>> Teraz - w porównaniu do człowieka, wielbłąd tak bardzo
>> się różni, że wystarczy sprawdzić tylko kilka kryteriów
>> charakterystycznych i pewność masz 100% :-)
>
> Jakie konkretnie kryteria charakterystyczne?
> Może weźmy owe kopyta, co?
> Sorry, ale wielbłąd może stracić wszystkie
> nogi, całkowicie lub częściowo, i wtedy
> w ogóle nie ma kopyt. A wielbłądem z
> rodziny wielbłądowatych jest nadal. Więc
> reguła "wielbłąd ma kopyta" nie jest,
> niestety, bezwyjątkowa, i fakt, że kopyt
> nie masz, tym samym nie jest żadnym dowodem.
>
> Chcesz spróbować z innym kryterium?

Bierzesz przykład z biologii i próbujesz zastosować do niego
metody fizyki czy matematyki? Przecież biologia rządzi się
innymi prawami... Wielbłąd z obciętymi nogami wciąż jest
wielbłądem. Nawet gdy każde kryterium z osobna usuniesz
to jednak wszystkich Ci się nie uda, zatem nawet bardzo
zniekształcone, zepsute zwłoki wielbłąda można odróżnić od
człowieka - choćby porównując DNA z zachowanych tkanek...
Dalej masz wielbłądziane wątpliwości?

>>> Kiedy piszę, że masz blade pojęcie o
>>> dowodach i dowodzeniu, to chodzi mi o to,
>>> że masz blade pojęcie o dowodach i
>>> dowodzeniu.
>>
>> Jaki to ma związek z odróżnieniem człowieka od wielbłąda?
>
> Żadnego. Ale z próbami udowodnienia, że człowiek
> nie jest wielbłądem, ma. Po prostu, nie umiesz
> dowodzić. Brakuje Ci dyscypliny, konsekwencji,
> i treningu. I dlatego Ci się zdaje, że to, w
> co wierzysz, np. to, że nie jesteś wielbłądem,
> jest udowodnione na 100%. Nie jest.
> Nie ma reguł 100%. System jest tak zrobiony.
> I nie bez powodu.

A kogo interesuje 100% w biologii?
Ja się zadowolę 99.99999999% :-)

>> Ależ jak najbardziej może być i jest! Na tym polega właśnie
>> ludzkie rozumowanie. Wierzysz w leśne krasnale ? Pewnie nie.
>> Zastanawiałeś się dlaczego nie wierzysz? Są jakieś dowody
>> nieistnienia krasnali leśnych? Pewnie że nie ma...
>
> Nie ma też dowodów, że nie jestem wielbłądem,
> ani na aksjomaty arytmetyki. Ale w te 2 rzeczy
> wierzę.
> Oczywiście, zastanawiałem się, dlaczego nie
> wierzę w krasnale leśne. I zapewniam Cię,
> że kwestie wiary i niewiary są cholernie
> skomplikowane. Można za tym ustawić nawet
> teorię chaosu... ale to będzie duże
> uproszczenie.

A zatem do czego zmierzasz w tej dygresji ?
Ghost
17-08-2009, 08:52:38
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
news:h6a94i.5kc.0@poczta.onet.pl...
> "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
> news:h69r6o$h0o$1@news.task.gda.pl...
>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości

> Bierzesz przykład z biologii i próbujesz zastosować do niego
> metody fizyki czy matematyki? Przecież biologia rządzi się
> innymi prawami...

A to ciekawostka.
Pszemol
17-08-2009, 14:27:43
"Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
news:h6ausf$9cl$1@atlantis.news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
> news:h6a94i.5kc.0@poczta.onet.pl...
>> "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
>> news:h69r6o$h0o$1@news.task.gda.pl...
>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>
>> Bierzesz przykład z biologii i próbujesz zastosować do niego
>> metody fizyki czy matematyki? Przecież biologia rządzi się
>> innymi prawami...
>
> A to ciekawostka.

Pokaż mi biologa który przeprowadza ścisłe matematyczne
dowody twierdzeń...

Stawia założenie, tezę, a potem przeprowadza formalny dowód.
Gdzie takie procesy widujesz w biologii lub medycynie???
Ghost
17-08-2009, 21:35:37
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
news:h6b0rc.58s.0@poczta.onet.pl...
> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
> news:h6ausf$9cl$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
>> news:h6a94i.5kc.0@poczta.onet.pl...
>>> "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
>>> news:h69r6o$h0o$1@news.task.gda.pl...
>>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>>
>>> Bierzesz przykład z biologii i próbujesz zastosować do niego
>>> metody fizyki czy matematyki? Przecież biologia rządzi się
>>> innymi prawami...
>>
>> A to ciekawostka.
>
> Pokaż mi biologa który przeprowadza ścisłe matematyczne
> dowody twierdzeń...
>
> Stawia założenie, tezę, a potem przeprowadza formalny dowód.
> Gdzie takie procesy widujesz w biologii lub medycynie???

Po pierwsze w biologii stosuje sie np. statystyke, ale nie tylko. Po drugie 
jesli sadzisz, ze matematyka rozwija sie liniowo wg schematu, a postawie se 
teze i jo udowodnie (abo i nie), to raczej nie masz pojecia o czym piszez.
Pszemol
17-08-2009, 21:57:31
"Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
news:h6cbj7$mca$1@atlantis.news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
> news:h6b0rc.58s.0@poczta.onet.pl...
>> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
>> news:h6ausf$9cl$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
>>> news:h6a94i.5kc.0@poczta.onet.pl...
>>>> "Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
>>>> news:h69r6o$h0o$1@news.task.gda.pl...
>>>>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>>>
>>>> Bierzesz przykład z biologii i próbujesz zastosować do niego
>>>> metody fizyki czy matematyki? Przecież biologia rządzi się
>>>> innymi prawami...
>>>
>>> A to ciekawostka.
>>
>> Pokaż mi biologa który przeprowadza ścisłe matematyczne
>> dowody twierdzeń...
>>
>> Stawia założenie, tezę, a potem przeprowadza formalny dowód.
>> Gdzie takie procesy widujesz w biologii lub medycynie???
>
> Po pierwsze w biologii stosuje sie np. statystyke, ale nie tylko.

No i co to ma do tematu o którym rozmawiamy?

> Po drugie jesli sadzisz, ze matematyka rozwija sie liniowo wg
> schematu, a postawie se teze i jo udowodnie (abo i nie), to
> raczej nie masz pojecia o czym piszez.

Nic nie pisałem o tym jak rozwija się matematyka.
Masz znowu jakieś urojenia?
Maciej Woźniak
17-08-2009, 19:52:47
Użytkownik "Ghost" <ghost@everywhere.pl> napisał w wiadomości

>> metody fizyki czy matematyki? Przecież biologia rządzi się
>> innymi prawami...
>
> A to ciekawostka.

Co w tym niby takiego ciekawego?
Maciej Woźniak
17-08-2009, 19:51:33
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
> Bierzesz przykład z biologii i próbujesz zastosować do niego
> metody fizyki czy matematyki?

Nie, nie ja.
> Przecież biologia rządzi się
> innymi prawami.

Tak, właśnie. W biologii nie ma reguł
bez wyjątków. Ani dowodów.

> Dalej masz wielbłądziane wątpliwości?

Pisałem już jakieś 4 razy, to mogę i
piąty. Nie miałem i dalej nie mam
żadnych wielbłądzianych wątpliwości.


> A kogo interesuje 100% w biologii?

Ciebie. Cytuję:
"że wystarczy sprawdzić tylko kilka kryteriów
charakterystycznych i pewność masz 100% :-)"

Nie, nie wystarczy.


> Ja się zadowolę 99.99999999% :-)

A jak obliczysz, że to jest 99.99999999 a
nie tylko 98?


> A zatem do czego zmierzasz w tej dygresji ?

Że nie masz dowodów na to, że nie jesteś
wielbłądem. I nie masz dowodów na nic
innego. Więc Twoje żądania dowodów na
istnienie duszy są głupie.
Pszemol
17-08-2009, 20:58:09
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h6c5b9$pd8$1@news.task.gda.pl...
> Że nie masz dowodów na to, że nie jesteś
> wielbłądem. I nie masz dowodów na nic
> innego. Więc Twoje żądania dowodów na
> istnienie duszy są głupie.

Nie mam matematycznych, formalnych dowodów. Fakt.
Ale nie o takie dowody pytałem...

Aby udowodnić że widziane zwierze to wielbłąd nie jest
potrzebny formalny, matematyczny proces dowodowy.
Wystarczy porównać wystarczająco charakterystyczną
dla wielbłądów cech z kwestionowanym zwierzakiem
aby stwierdzić "ponad wszelką wątpliwość" (aby zastąpić
jak widzę mylące Cię "100%") że zwierze to jest wielbładem.

Czy potrafisz podać jakieś charakterystyczne cechy duszy
które pozwolą na ustalenie że właśnie z duszą mamy do
czynienia? W szczególności interesują mnie na cechy
odróżniające duszę od urojenia.

Są takie?

Bo jeśli nie ma, to ja przyjmuję że dusza jest tylko urojeniem
i przechodzę do ciekawszych tematów. :-)
Maciej Woźniak
17-08-2009, 22:38:29
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości


> Nie mam matematycznych, formalnych dowodów. Fakt.
> Ale nie o takie dowody pytałem...

A o jakie? Konkretnie.

> Aby udowodnić że widziane zwierze to wielbłąd nie jest
> potrzebny formalny, matematyczny proces dowodowy.
> Wystarczy porównać wystarczająco charakterystyczną
> dla wielbłądów cech

A ten swoje. Jakich konkretnie cech?
Takich, jak np. ilość kopyt?
Jeśli to takie proste, to powiedz mi
może, czy myszka Miki jest myszą, czy
nie jest.

> Czy potrafisz podać jakieś charakterystyczne cechy duszy
> które pozwolą na ustalenie że właśnie z duszą mamy do
> czynienia? W szczególności interesują mnie na cechy
> odróżniające duszę od urojenia.
>
> Są takie?

Oczywiście.

> Bo jeśli nie ma, to ja przyjmuję że dusza jest tylko urojeniem
> i przechodzę do ciekawszych tematów. :-)

Ale są. Ty i tak przyjmujesz, że dusza jest tylko
urojeniem, wytłumaczyć sobie nic nie dasz,
a do ciekawszych tematów nie przechodzisz.
Pszemol
17-08-2009, 23:27:05
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h6cf49$37h$1@news.task.gda.pl...
>> Czy potrafisz podać jakieś charakterystyczne cechy duszy
>> które pozwolą na ustalenie że właśnie z duszą mamy do
>> czynienia? W szczególności interesują mnie na cechy
>> odróżniające duszę od urojenia.
>>
>> Są takie?
>
> Oczywiście.

W tym miejscu wypadałoby napisać jakie to są cechy...

>> Bo jeśli nie ma, to ja przyjmuję że dusza jest tylko urojeniem
>> i przechodzę do ciekawszych tematów. :-)
>
> Ale są. Ty i tak przyjmujesz, że dusza jest tylko
> urojeniem, wytłumaczyć sobie nic nie dasz,
> a do ciekawszych tematów nie przechodzisz.

Jak do tej pory nikt nie podał kryteriów za pomocą których
mogę odróżnić duszę od urojenia. Czy możesz to zrobić?
Maciej Woźniak
19-08-2009, 17:57:27
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości

> Od początku zakładałem że na polskiej grupie dyskusyjnej
> po polsku rozmawiamy o słowie dusza wziętej z katolicyzmu.

Na jakiej niby podstawie? W polskim słowniku
polskiego języka numerek 1 ma to psychologiczne.
Pieprzysz. Ja to wiem i Ty to wiesz.

> Jeśli to założenie jest błędne to sorry, ale Ty również nie napisałeś
> wcześniej o jaką duszę Ci chodzi

Było jasne, że nie chodzi o chłopa pańszczyźnianego
ani o eufemizm dupy. A 1 i 2 to dla mnie definicje
praktycznie równoważne, nie miałem czego pisać.

>>> > Dusza 2 jest niematerialna. Dusza 1 jest materialna?
>>> > Dusza 2 jest pierwiastkiem. Dusza 1 nie jest? Je�li nie jest,
>>> > to co to znaczy?
>>> > Dusza 2 jest w cz�owieku. Dusza 1 nie?
>>> > Dusza 2 opuszcza cia�o w chwili �mierci. Dusza 1 zostaje
>>> > po �mierci w ciele?
>>>
>>> Je�li ja twierdz�
>>
>> Możesz odpowiedzieć na pytania, zamiast zmieniać temat?
>
> Ja mam Ci odpowiedzieć na pytanie typu "co autor słownika
> miał na myśli używając słowo PIERWIASTEK"? Tyle wiem co ty..

Jeśli zamierzasz twierdzić, że dusza 2 różni się
od duszy 1 tym, że dusza 2 jest pierwiastkiem,
a dusza 1 nie, to owszem, masz odpowiedzieć na
takie pytanie. Jeśli nie zamierzasz, to wystarczy
mi informacja, że nie zamierzasz. Jest to wyraźnie
napisane.
A teraz, czy mógłbyś... 3 pytanie, rozumiem, dusza
1 jest w człowieku.


> Natomiast dusza #2 nie ma podłoża naukowego, ma podłoże
> religijne i w naszej kulturze katolickiej zwierzęta nie mają duszy.
> Masz więc kolejną różnicę o której pisałem wcześniej, że dusza #1
> jest NIE TYLKO w człowieku, ale w każdym innym myślącym zwierzaku.

Stuknij się w czaszkę, a mocno. Cytuję (podkreślenie moje).
1. <całokształt dyspozycji psychicznych, uczuciowych
i intelektualnych CZŁOWIEKA składających się na jego osobowość>

I to ma Twoim zdaniem mieć każde myślące zwierzę?


> Źle rozumiesz. Widziałem urojenie duszy.

Aaa, no to Ci się coś uroiło. Nie polegałbym
na tym na Twoim miejscu.
Pszemol
19-08-2009, 21:37:28
"Maciej Woźniak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message 
news:h6h7dg$ljn$1@news.task.gda.pl...
> Było jasne, że nie chodzi o chłopa pańszczyźnianego
> ani o eufemizm dupy. A 1 i 2 to dla mnie definicje
> praktycznie równoważne, nie miałem czego pisać.

Teraz to Ty chyba żartujesz, prawda?

>>>> > Dusza 2 jest niematerialna. Dusza 1 jest materialna?
>>>> > Dusza 2 jest pierwiastkiem. Dusza 1 nie jest? Je�li nie jest,
>>>> > to co to znaczy?
>>>> > Dusza 2 jest w cz�owieku. Dusza 1 nie?
>>>> > Dusza 2 opuszcza cia�o w chwili �mierci. Dusza 1 zostaje
>>>> > po �mierci w ciele?
>>>>
>>>> Je�li ja twierdz�
>>>
>>> Możesz odpowiedzieć na pytania, zamiast zmieniać temat?
>>
>> Ja mam Ci odpowiedzieć na pytanie typu "co autor słownika
>> miał na myśli używając słowo PIERWIASTEK"? Tyle wiem co ty..
>
> Jeśli zamierzasz twierdzić, że dusza 2 różni się
> od duszy 1 tym, że dusza 2 jest pierwiastkiem,
> a dusza 1 nie, to owszem, masz odpowiedzieć na
> takie pytanie. Jeśli nie zamierzasz, to wystarczy
> mi informacja, że nie zamierzasz. Jest to wyraźnie
> napisane.
> A teraz, czy mógłbyś... 3 pytanie, rozumiem, dusza
> 1 jest w człowieku.

Nie, dusza #1 jest tylko przejawem całokształtu aktywności
człowieka. To aktywność jaką człowiek emanuje na zewnątrz.
Czy puls jest w człowieku? Czy ciśnienie krwi jest w człowieku?
Co to znaczy "jest w człowieku"? To nie są "odrębne byty"
które można porównywać który jest w którym w relacji
do siebie - takie myślenie można stosować do duszy #2
bo ta zdaje się ma być odrębnym, niezależnym bytem.

>> Natomiast dusza #2 nie ma podłoża naukowego, ma podłoże
>> religijne i w naszej kulturze katolickiej zwierzęta nie mają duszy.
>> Masz więc kolejną różnicę o której pisałem wcześniej, że dusza #1
>> jest NIE TYLKO w człowieku, ale w każdym innym myślącym zwierzaku.
>
> Stuknij się w czaszkę, a mocno.

Co Ty taki niemiły się zrobiłeś? Gdzie Twoja kultura?

> Cytuję (podkreślenie moje).
> 1. <całokształt dyspozycji psychicznych, uczuciowych
> i intelektualnych CZŁOWIEKA składających się na jego osobowość>
>
> I to ma Twoim zdaniem mieć każde myślące zwierzę?

Czyżbyś traktował ten słownik jako nieomylną wyrocznię?

>> Źle rozumiesz. Widziałem urojenie duszy.
>
> Aaa, no to Ci się coś uroiło. Nie polegałbym
> na tym na Twoim miejscu.

No właśnie ja nie polegam, dziwię się jednak że wielu ulega.
Jak widzę również Ty temu urojeniu ulegasz... i na dodatek
nie leczysz się! :-)
Maciej Wozniak
19-08-2009, 14:30:30
whitey napisał(a):
> Maciej Wozniak wrote:
> >
> > whitey napisaďż˝(a):
> >
> >> do Przemola
> >> sorry Przemol ze sie wtracam (czytam juz jakis czas ten watek), ale
> >> jakbys chcial lepszego kolegi posluchac
> >
> > Nie, nie czytasz tego w�tku. A kolega Pszemol nie jest z tych, co
> > s�uchaj�.
>
> hint: do Przemola

Wątpliwe, żebyś to pojął, ale jeśli nie chciałeś, aby ktoś oprócz
niego
to przeczytał, to dość głupio zrobiłeś publikując to na grupie.
whitey
19-08-2009, 14:53:45
Maciej Wozniak wrote:

> Wątpliwe, żebyś to pojął, ale jeśli nie chciałeś, aby ktoś oprócz
> niego
> to przeczytał, to dość głupio zrobiłeś publikując to na grupie.

Watpliwe zebys to pojal, ale nie uderzam na priva ot tak sobie.

-- 
whitey
Maciej Wozniak
19-08-2009, 15:10:44
whitey napisał(a):
> Maciej Wozniak wrote:
>
> > W�tpliwe, �eby� to poj��, ale je�li nie chcia�e�, aby kto� opr�cz
> > niego
> > to przeczyta�, to do�� g�upio zrobi�e� publikuj�c to na grupie.
>
> Watpliwe zebys to pojal, ale nie uderzam na priva ot tak sobie.

Z jednej strony to cieszy - jak zwykle miałem rację.
Z drugiej strony, to jednak dość smutne.
whitey
19-08-2009, 15:22:06
Maciej Wozniak wrote:

> Z jednej strony to cieszy - jak zwykle miałem rację.
> Z drugiej strony, to jednak dość smutne.

rotfl, dokladnie - smutne
na szczescie rad nie dajesz :-D

-- 
whitey
Maciej Wozniak
20-08-2009, 09:57:19
Pszemol napisał(a):
> "Maciej Wo�niak" <mlwozniak_no_spam_@wp.pl> wrote in message
> news:h6h7dg$ljn$1@news.task.gda.pl...
> > By�o jasne, �e nie chodzi o ch�opa pa�szczy�nianego
> > ani o eufemizm dupy. A 1 i 2 to dla mnie definicje
> > praktycznie r�wnowa�ne, nie mia�em czego pisa�.
>
> Teraz to Ty chyba �artujesz, prawda?

Nie, nieprawda.

> > Stuknij siďż˝ w czaszkďż˝, a mocno.
>
> Co Ty taki niemi�y si� zrobi�e�? Gdzie Twoja kultura?

Nie zrobiłem się, bo zawsze, a przynajmniej od dawna, byłem.
A moja kultura, cóż, to ta sama kultura, co Twoja, ale ponieważ
ją znam znacznie lepiej, to i ma nade mną trochę mniej władzy.

> > Cytuj� (podkre�lenie moje).
> > 1. <ca�okszta�t dyspozycji psychicznych, uczuciowych
> > i intelektualnych CZ�OWIEKA sk�adaj�cych si� na jego osobowo��>
> >
> > I to ma Twoim zdaniem mie� ka�de my�l�ce zwierz�?
>
> Czy�by� traktowa� ten s�ownik jako nieomyln� wyroczni�?

Nie, ale jest on niestety nieporównywalnie mniej omylny,  niż Ty.
Dobra, dość. EOT.
Pszemol
15-08-2009, 18:47:14
<robert@mailinator.com> wrote in message 
news:54b8.00000030.4a86b6bc@newsgate.onet.pl...
>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>>
>> > Interesujące jest w tym wszystkim właśnie to, że okazuje się że aby
>> > zrozumieć działanie mózgu, a konkretnie kory mózgowej ssaka/człowieka
>> > nie potrzeba wprowadzać takich magicznych pojęć jak duch, dusza...
>
> Mózg (jako materia) nie jest źródłem świadomości.
>
> Gdyby byl, juz dawno byśmy tworzyli świadome komputery,
> i w koncu roboty, androidy.

Ten tok rozumowania, ta logika jest błędna!

Nie ma tu sprzeczności pomiędzy poglądem że mózg jest źródłem
świadomości a obserwacją ze jeszcze nie tworzymy świadomych
robotów... Po co mielibyśmy tworzyć takie świadome roboty???
Aby później walczyć z problemem moralnym jak taki robot zeświruje
i zacznie biegać po biurze wołając "dajcie mi wolność!" albo jeszcze
"nie zabijajcie mnie, nie wyjmujcie wtyczki z gniazdka!" Po co???

A sam fakt że nie umiemy zrobić w labie żyjącej, myślącej,
czującej smutek czy radość maszyny nie znaczy wcale że
mózg nie jest źródłem świadomości. Jedno z drugim nie
ma nic wspólnego: zestawiasz niedoskonałość naszych
możliwości odtwórczych biologii w maszynach jakie tworzymy.

Rozmowy o inteligencji są trudne, bo nie umiemy jeszcze robić
naprawdę inteligentnych maszyn. Ale dla ćwiczenia umysłu pomyśl
sobie o innym fenomenie przyrody jaki byliśmy w stanie nieźle
nauczyć nasze maszyny: latanie w powietrzu. Czy dzisiejsze samoloty,
np. wojskowe odrzutowce, mają może pióra? Czy mają dziób jak
ptaki? Nie mają. Dlaczego nie mają? Bo nie są im potrzebne...
Nie trzeba odtworzyć całego ptaka w 100% aby posiąść sztukę
latania. To samo jest z inteligencją w maszynach. Człowiek ma
wiele wad z punktu widzenia pracodawcy, z punktu widzenia
efektywności jego pracy. Emocje, zmęczenie, interesowność to kilka
przykładów cech ludzkich które NIE SĄ POTRZEBNE w maszynie
a wręcz przeszkadzałyby w użytkowaniu jej...
Dlatego twórcy maszyn nie wyposażają ich w cechy zbędne.

Nie zmienia to absolutnie nic w kwestii umiejscowienia źródła
świadomości. Świadomość bycia bytem w świecie powstaje w
korze mózgowej w czasie uczenia się. Nie ma jej noworodek,
który praktycznie korę mózgową ma "pustą", nie nauczoną...
W procesie poznawania świata, gdy otworzy oczy, uczy się że
ma ręce, jak one wyglądają, że może się dotknąć, włożyć ręce
do ust i posmakować lub powąchać jak pachną... Uczy się tego
że jak odwróci głowę to świat jaki widzi się zmienia przed jego
oczyma - małymi kroczkami powstaje "ja" jako efekt pracy mózgu.
Nie ma naprawdę żadnych przesłanek aby sądzić inaczej, że
świadomość to jakichś duch który "wchodzi" do nas w jakimś
tam momencie życia i kłócić się z innymi czy wchodzi w czasie
rodzenia się czy w czasie poczęcia i tym podobne bzdety...
Nie ma ducha, nie ma duszy - nikt ich obiektywnego istnienia
nie umie wykazać - to są urojenia jakie tworzą się w głowach
ludzi, którzy mają małe pojęcie na tematy naukowe i dali sobie
mózgi zarazić religijnymi baśniami i infantylnymi marzeniami
o życiu wiecznym.

> Komputery nie mają uczuć, marzeń, snów...

Bo nie są im do niczego potrzebne... i są też inaczej zbudowane
więc nie mają "produktów ubocznych myślenia" takich jak sny.
Komputery już dziś czerpią z budowy i zasady działania mózgu
to co im jest potrzebne: inteligencję. Uczucia czy sny nie są nikomu
potrzebne w komputerach. Chciałbyś aby Twój komputer miał
uczucia? Zastanów się... po co? Tylko czułbyś się winny gdy po
przegraniu z kolegą w ostrą grę rzuciłbyś klawiaturą o ścianę ;-)
Pszemol
15-08-2009, 21:14:41
"Enes" <pies_na_teorie@vp.pl> wrote in message 
news:bd23d034-ae14-470d-99e2-4a14d23648e7@h31g2000yqd.googlegroups.com...
> On 15 Sie, 20:36, Maciej Woźniak <mlwozniak_no_sp...@wp.pl> wrote:
>> Użytkownik "Pszemol" <Psze...@PolBox.com> napisał w wiadomości
>>
>> > Nie ma ducha, nie ma duszy - nikt ich obiektywnego istnienia
>> > nie umie wykazać
>>
>> A Ty nie umiesz wykazać, że nie jesteś wielbłądem.
>> A mimo to nie jesteś, prawda?
>
> Pszemol chyba nie wie, że wszelkie założenia dotyczące rzeczywistości,
> że czegoś nie ma (coś jest niemożliwe) są nienaukowe,
> bo nieweryfikowalne. To sfera wiary.

Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
Ghost
18-08-2009, 11:44:53
Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
news:h6br21.5i0.0@poczta.onet.pl...
> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
> news:h6cbcg$lsv$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości 
>> news:h6b0o5.1ec.0@poczta.onet.pl...
>>> "Ghost" <ghost@everywhere.pl> wrote in message 
>>> news:h6av7o$m0k$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>>>>>>>>> Ja nie zakładam nieistnienia, ja konkluduję nieistnienie
>>>>>>>>> jako REZULAT braku dowodów istnienia. Czujesz różnicę?
>>>>>>>>
>>>>>>>>>> Jasne. Skoro nie masz dowodów, że nie jesteś
>>>>>>>>>> wielbłądem, to jesteś wielbłądem.
>>>>>>>>>> Ot, rozumowanie.
>>>>>>>
>>>>>>>>> Na szczescie mam dowody na to, ze nie jestem wielbladem.
>>>>>>
>>>>>>>> Alez skad - jestes wielbladem, ktory zeswirowal i udaje czlowieka. 
>>>>>>>> Twoj
>>>>>>>> mozg tak Cie oszukuje, ze nijak nie mozesz wyskoczyc z tych omamow.
>>>>>
>>>>>>> Jasne. Większego idiotyzmu nie słyszałem...
>>>>
>>>>>> Po prostu samoograniczasz sie - ale to juz wiemy od dawna.
>>>
>>>>> Czy muszę mieć dowody nieistnienia leśnych krasnali aby
>>>>> przyjąć do dalszych rozważań nieistnienie takiego krasnali?
>>>>> Ależ nie! Wystarczy mi że nie mam dowodów ich istnienia!
>>>>> Nie mam wtedy dowodu (pewności) ich nieistnienia a jedynie
>>>>> duże prawdopodobieństwo ich nieistnienia bo dla bytów
>>>>> istniejących łatwo skonstruować dowody ich istnienia :-)
>>>>
>>>>Slyszalaes o kolesiach majacych dowod/pewnosc iz sa Napoleonami?
>>>
>>> A słyszałeś o kolesiach co im się wydaje że rozmawiali z bogiem
>>> lub że mają nieśmiertelną duszę i dowodów wcale nie potrzebują?
>>
>> Czy wlasnie przyznales mi racje w ten wysublimowany sposob?
>
> Nie, nie zrozumiałeś... przeczytaj jeszcze raz, tym razem powoli.
>
> Napisałem Ci że pewność wierzących że rozmawiają z Bogiem
> i że mają nieśmiertelną duszę jest bardzo podobna do pewności
> wariata cierpiącego na ciężkie choroby z urojeniami które się leczy.

No wiec, wracajac do tematu - niczego pewnym byc nie mozesz, byc moze jestes 
zwariowanym wielbladem i niestesty nie wzbudziles zainteresowania zadnego 
lekarza od wielbladow na tyle by wyleczyl Cie z tej pewnosci, ze nie jestes 
wielbladem.

Strona 1 z 31, 2, 3

Powi‘zane w‘tki



Podobne tematy:
Wiersz zaproszenie do pracy
re:wizje \'07
Mechana z III semestru
Mechanik Pojadów Samochodowych.
Wykonywanie grafiki(pracy) dla kogos, aspekt prawny?
POszukuje PrAcY !!!!@!@#
Zmiana stanowiska pracy