rybitwy

Kategoria: O rozlicznych genow manifestacjach.

Wersja archiwalna tematu "rybitwy" z forum O rozlicznych genow manifestacjach.



gazebo
26-06-2009, 18:23:09
Gdzie w mieście rybitwy zakładają gniazda? Mieszkam przy malutkim parku 
a pikują mi w ciągu dnia jak się patrzy. W nocy słyszę ptasi odgłos 
(młodej?) zbliżony do tego co wydają z siebie latające w pobliżu 
rybitwy. Jak przeglądam wiki to trudno mi utrafić co za rodzaj. Z 
informatora miejskiego wynika, że mamy tu cztery rodzaje, w tym rybitwy 
białowąse i białoszyje. Do najbliższego zbiornika wodnego jest 
paręnaście kilometrów co pewnie nie stanowi dla ptactwa żadnej 
przeszkody ale z tego co obserwuję one są non stop koło mojego budynku. 
Parę latek temu sprowadzono tu nawet mewy. Z tego co słyszałem ostały 
się cztery, które umiejscowiły się w okolicach miejskiego więzienia. 
Swoją droga w tym naprawdę maleńkim parku mam kupę zwierzyny, nawet 
jakaś sówka (?) "sępi" na gniazda kawek czy gawronów.


-- 
The Gnome
gazebo
07-07-2009, 13:08:30
Użytkownik gazebo napisał:
> Gdzie w mieście rybitwy zakładają gniazda? Mieszkam przy malutkim parku 
> a pikują mi w ciągu dnia jak się patrzy. W nocy słyszę ptasi odgłos 
> (młodej?) zbliżony do tego co wydają z siebie latające w pobliżu 
> rybitwy. Jak przeglądam wiki to trudno mi utrafić co za rodzaj. Z 
> informatora miejskiego wynika, że mamy tu cztery rodzaje, w tym rybitwy 
> białowąse i białoszyje. Do najbliższego zbiornika wodnego jest 
> paręnaście kilometrów co pewnie nie stanowi dla ptactwa żadnej 
> przeszkody ale z tego co obserwuję one są non stop koło mojego budynku. 
> Parę latek temu sprowadzono tu nawet mewy. Z tego co słyszałem ostały 
> się cztery, które umiejscowiły się w okolicach miejskiego więzienia. 
> Swoją droga w tym naprawdę maleńkim parku mam kupę zwierzyny, nawet 
> jakaś sówka (?) "sępi" na gniazda kawek czy gawronów.
> 

Małe uściślenie, wczoraj wyszedłem późnym wieczorem na balkon i jakieś 6 
metrów ode mnie na drzewie na wprost jakaś 'sówka'. Nie powiem, wrażenie 
  jak dla mnie niesamowite trafić wzrokowo takiego ptaka z takiej 
odległości nie w zoo. :) Oczywiście aparatu przy ręce nie miałem. Stałem 
więc i patrzyłem i słuchałem nawet jak już odleciała. W parku słychać 
było wyraźnie odgłos zbliżony do psiego hau hau. I nie był to na pewno 
pies. Ogłos ten, na ile można było go zlokalizować przemieszczał się po 
parku a ta 'sówka' co ja widziałem podążała za tym odgłosem. Jest 
możliwe, że to stara uczyła młodą? Ta co ją widziałem wydawała (chyba 
ona) odgłos dosyć piskliwy, który wcześniej kojarzyłem z pisklętami 
rybitw. Muszę przyznać, że jak na park wielkości ~hektara mam tam sporo 
ptactwa. Nawet jastrząb tam poluje raz na jakiś czas.

-- 
bla


Podobne tematy: