Branie + Rozdawanie

Kategoria: Sieciowe forum osob niepelnosprawnych.

Wersja archiwalna tematu "Branie + Rozdawanie" z forum Sieciowe forum osob niepelnosprawnych.



Jan
09-09-2009, 08:30:35
UE: Prawie 230 mld euro na B+R
W 2007 roku Unia Europejska wydała 229 miliardów euro na badania i rozwój 
(B+R). Wydatki na ten cel jako odsetek PKB osiągnęły poziom 1,85 proc. i nie 
zmieniły się w porównaniu z rokiem 2006. Wydatki Niemiec (62 mld euro), 
Francji (39 mld) i Wielkiej Brytanii (37 mld) stanowiły łącznie 60 proc. 
wszystkich środków przeznaczonych na B+R w UE27 w 2007 roku.
Teraz wiecie na co wydaje sie nasze pieniadze. Emeryt
Adam Pietrasiewicz
09-09-2009, 09:20:50
Dnia 09-09-2009 o 08:30:35 Jan <sansta@op.pl> napisał(a):


> Teraz wiecie na co wydaje sie nasze pieniadze. Emeryt

I o czym to ma świadczyć?


-- 
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
Zostań Cenzorem Obywatelskim
www.cenzuraobywatelska.pl
Jacek Kruszniewski
09-09-2009, 09:51:17
Dnia 2009-09-09 09:20, użytkowniczka/użytkownik Adam Pietrasiewicz napisała/napisał 
(niepotrzebne skreślić):
> Dnia 09-09-2009 o 08:30:35 Jan <sansta@op.pl> napisał(a):
> 
> 
>> Teraz wiecie na co wydaje sie nasze pieniadze. Emeryt
> 
> I o czym to ma świadczyć?
> 
> 

Że nie policzył ile te kraje wpłacają do kasy UE :-)
I myśli że my utrzymujemy UE :-)


Z pozdrowieniami

Jacek Kruszniewski

-- 
"Serce rozważne szuka mądrości, usta niemądrych sycą się głupotą."
(Prz 15:14)
El Nuevo Vidente
09-09-2009, 10:17:21
Jacek Kruszniewski pisze:
> Że nie policzył ile te kraje wpłacają do kasy UE :-)
> I myśli że my utrzymujemy UE :-)

A nie utrzymujemy? Pomijając idiotyzm i bandytyzm mafijnego systemu 
"zabrać, żeby rozdać, a po drodze samemu się wyżywić", to więcej 
wpłacamy, czy więcej wraca w postaci tzw. funduszy i dopłat?
Jacek Kruszniewski
09-09-2009, 13:36:16
Dnia 2009-09-09 10:17, użytkowniczka/użytkownik El Nuevo Vidente napisała/napisał 
(niepotrzebne skreślić):
> Jacek Kruszniewski pisze:
>> Że nie policzył ile te kraje wpłacają do kasy UE :-)
>> I myśli że my utrzymujemy UE :-)
> 
> A nie utrzymujemy? Pomijając idiotyzm i bandytyzm mafijnego systemu 
> "zabrać, żeby rozdać, a po drodze samemu się wyżywić", to więcej 
> wpłacamy, czy więcej wraca w postaci tzw. funduszy i dopłat?

Na razie - polska wychodzi na plus, nie jak wspomniani NIEMCY, FRANCUZI i BRYTYJCZYCY 
- wiesz  poszukaj i pokaż że jest inaczej.

Ale ten chory socjalizm w UE działa u nas i w Hiszpanii, bo z tego korzystamy, poza 
tym - bez tych funduszy UE, nasze państwo dałoby figę gminom na drogi, kanalizację - 
po prostu widać, że ta Bruksela - lepiej i konsekwentniej zbiera i rozdaje (przy tym 
żywi niezłą bandę urzędasów :-) )

Popatrz - jak rząd tu i tam ucina państwowym funduszom, i każe im brać kredyty - 
tylko aby dziura w tym roku była 27 mld  a nie 52mld :)

Emeryt jest nadal wrogo nastawiony do UE i wyszukuje takich "nowin".


Z pozdrowieniami

Jacek Kruszniewski

-- 
"Serce rozważne szuka mądrości, usta niemądrych sycą się głupotą."
(Prz 15:14)
Adam Pietrasiewicz
09-09-2009, 13:58:51
Dnia 09-09-2009 o 13:36:16 Jacek Kruszniewski  
<jacek.kropka.k@proinfo.kropka.pl> napisał(a):

> Na razie - polska wychodzi na plus, nie jak wspomniani NIEMCY, FRANCUZI  
> i BRYTYJCZYCY - wiesz  poszukaj i pokaż że jest inaczej.

To jest oczywiście teoria.

No bo to jest tak, że my MOŻEMY dostać więcej niż wpłacamy, tylko że  
niestety nie wykorzystujemy tego, co możemy dostać. Głównie ze względu na  
biurokrację i urzędniczą bezmyślność.


-- 
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
Zostań Cenzorem Obywatelskim
www.cenzuraobywatelska.pl
Jacek Kruszniewski
09-09-2009, 14:22:30
Dnia 2009-09-09 13:58, użytkowniczka/użytkownik Adam Pietrasiewicz napisała/napisał 
(niepotrzebne skreślić):
> Dnia 09-09-2009 o 13:36:16 Jacek Kruszniewski 
> <jacek.kropka.k@proinfo.kropka.pl> napisał(a):
> 
>> Na razie - polska wychodzi na plus, nie jak wspomniani NIEMCY, 
>> FRANCUZI i BRYTYJCZYCY - wiesz  poszukaj i pokaż że jest inaczej.
> 
> To jest oczywiście teoria.
> 
> No bo to jest tak, że my MOŻEMY dostać więcej niż wpłacamy, tylko że 
> niestety nie wykorzystujemy tego, co możemy dostać. Głównie ze względu 
> na biurokrację i urzędniczą bezmyślność.
> 
> 

Ale to nie jest wina UE tylko naszych urzędników i reguł, które są bardziej 
wymagające niż w innych krajach.

Z pozdrowieniami

Jacek Kruszniewski

-- 
"Serce rozważne szuka mądrości, usta niemądrych sycą się głupotą."
(Prz 15:14)
Adam Pietrasiewicz
09-09-2009, 14:57:43
Dnia 09-09-2009 o 14:22:30 Jacek Kruszniewski  
<jacek.kropka.k@proinfo.kropka.pl> napisał(a):

> Dnia 2009-09-09 13:58, użytkowniczka/użytkownik Adam Pietrasiewicz  
> napisała/napisał (niepotrzebne skreślić):
>> Dnia 09-09-2009 o 13:36:16 Jacek Kruszniewski  
>> <jacek.kropka.k@proinfo.kropka.pl> napisał(a):
>>
>>> Na razie - polska wychodzi na plus, nie jak wspomniani NIEMCY,  
>>> FRANCUZI i BRYTYJCZYCY - wiesz  poszukaj i pokaż że jest inaczej.
>>  To jest oczywiście teoria.
>>  No bo to jest tak, że my MOŻEMY dostać więcej niż wpłacamy, tylko że  
>> niestety nie wykorzystujemy tego, co możemy dostać. Głównie ze względu  
>> na biurokrację i urzędniczą bezmyślność.
>>
>
> Ale to nie jest wina UE tylko naszych urzędników i reguł, które są  
> bardziej wymagające niż w innych krajach.

Pojawia się więc pytanie - czy gdybyśmy NIE WPŁACALI tych pieniędzy do  
Brukseli, to urzędnicy byliby jeszcze głupsi?

Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem integracji europejskiej w takiej  
formie, jak ma to miejsce dzisiaj.  Sądzę, że to wszystko polega na  
ciągłym oddalaniu odpowiedzialności na coraz bardziej odległe instancje  
tak, by jak najmniej zależało od tego, co mamy tu, na miejscu. To znaczy  
od ludzi, którzy tutaj mają władzę. A jakie są konkretne korzyści z  
przynależności do UE, których nie moglibyśmy mieć, gdybyśmy do UE nie  
należeli?



-- 
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
Zostań Cenzorem Obywatelskim
www.cenzuraobywatelska.pl
Jacek Kruszniewski
09-09-2009, 19:43:19
Dnia 09.09.2009 14:57, użytkowniczka/użytkownik Adam Pietrasiewicz napisała/napisał 
(niepotrzebne skreślić):
> Dnia 09-09-2009 o 14:22:30 Jacek Kruszniewski 
> <jacek.kropka.k@proinfo.kropka.pl> napisał(a):
> 
>> Dnia 2009-09-09 13:58, użytkowniczka/użytkownik Adam Pietrasiewicz 
>> napisała/napisał (niepotrzebne skreślić):
>>> Dnia 09-09-2009 o 13:36:16 Jacek Kruszniewski 
>>> <jacek.kropka.k@proinfo.kropka.pl> napisał(a):
>>>
>>>> Na razie - polska wychodzi na plus, nie jak wspomniani NIEMCY, 
>>>> FRANCUZI i BRYTYJCZYCY - wiesz  poszukaj i pokaż że jest inaczej.
>>>  To jest oczywiście teoria.
>>>  No bo to jest tak, że my MOŻEMY dostać więcej niż wpłacamy, tylko że 
>>> niestety nie wykorzystujemy tego, co możemy dostać. Głównie ze 
>>> względu na biurokrację i urzędniczą bezmyślność.
>>>
>>
>> Ale to nie jest wina UE tylko naszych urzędników i reguł, które są 
>> bardziej wymagające niż w innych krajach.
> 
> Pojawia się więc pytanie - czy gdybyśmy NIE WPŁACALI tych pieniędzy do 
> Brukseli, to urzędnicy byliby jeszcze głupsi?

Może inaczej - nie daliby na to - co przepływa w ten sposób:

Obywatel
    ||
    \/
Skarbowy
    ||
    \/
POLSKA
    ||
    \/
---------------------------
    UE
    ||
    \/
POLSKA
    ||
    \/
Obsługa Dofinansować z UE
---------------------------
    ||
    \/
Dofinansowania

Powiem tak - Sejm, Senat i Rząd - nie stworzyliby takiego systemu - to po pierwsze
Po drugie -> z zaznaczonej strefy - za łatwo jest zabrać rządowi na inne cele
(ZUS, Łatanie budżetu ... . )

> Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem integracji europejskiej w takiej 
> formie, jak ma to miejsce dzisiaj.  Sądzę, że to wszystko polega na 
> ciągłym oddalaniu odpowiedzialności na coraz bardziej odległe instancje 
> tak, by jak najmniej zależało od tego, co mamy tu, na miejscu. To znaczy 
> od ludzi, którzy tutaj mają władzę. A jakie są konkretne korzyści z 
> przynależności do UE, których nie moglibyśmy mieć, gdybyśmy do UE nie 
> należeli?

Nie wiem, ale Norwegia się lepiej wycwaniła - weszli w szenghen, weszli w układ 
bezcłowy - ale nie weszli w struktury UE :-)


Z pozdrowieniami

Jacek Kruszniewski

-- 
"Serce rozważne szuka mądrości, usta niemądrych sycą się głupotą."
(Prz 15:14)
Adam Pietrasiewicz
09-09-2009, 21:50:08
Dnia 09-09-2009 o 19:43:19 Jacek Kruszniewski  
<jacek.kropka.k@proinfo.kropka.pl> napisał(a):


>>  Pojawia się więc pytanie - czy gdybyśmy NIE WPŁACALI tych pieniędzy do  
>> Brukseli, to urzędnicy byliby jeszcze głupsi?
>
> Może inaczej - nie daliby na to - co przepływa w ten sposób:
>
> Obywatel
>     ||
>     \/
> Skarbowy
>     ||
>     \/
> POLSKA
>     ||
>     \/
> ---------------------------
>     UE
>     ||
>     \/
> POLSKA
>     ||
>     \/
> Obsługa Dofinansować z UE
> ---------------------------
>     ||
>     \/
> Dofinansowania
>
> Powiem tak - Sejm, Senat i Rząd - nie stworzyliby takiego systemu - to  
> po pierwsze
> Po drugie -> z zaznaczonej strefy - za łatwo jest zabrać rządowi na inne  
> cele
> (ZUS, Łatanie budżetu ... . )

Jest to bardzo ważny problem

Zawiera się on w pytaniu - czy w przypadku, gdy władza nie wywiązuje się  
poprawnie ze swych zadań należy oddać się pod rządy władzy obcej? No bo  
przecież w zasadzie to Jacku sugerujesz. Jeśli tak, to przypomnę tylko, że  
uczestnicy Konfederacji Targowickiej nieco ponad 200 lat temu już na ten  
pomysł wpadli. Prosili carycę by zaprowadziła w Rzeczpospolitej porządek,  
bo Polacy sami tego nie potrafią zrobić. I jestem przekonany, że  
konfederaci targowiccy w dużej części naprawdę wierzyli w to, że jest to  
jedyna droga dla dobra ojczyzny. Jednak Historia (ta przez wielkie "H")  
jakoś ich nie doceniła jednak.

>> Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem integracji europejskiej w takiej  
>> formie, jak ma to miejsce dzisiaj.  Sądzę, że to wszystko polega na  
>> ciągłym oddalaniu odpowiedzialności na coraz bardziej odległe instancje  
>> tak, by jak najmniej zależało od tego, co mamy tu, na miejscu. To  
>> znaczy od ludzi, którzy tutaj mają władzę. A jakie są konkretne  
>> korzyści z przynależności do UE, których nie moglibyśmy mieć, gdybyśmy  
>> do UE nie należeli?
>
> Nie wiem, ale Norwegia się lepiej wycwaniła - weszli w szenghen, weszli  
> w układ bezcłowy - ale nie weszli w struktury UE :-)

Problem polega na tym, że dziś, w wyniku medialnego prania mózgów, już  
nikt nie pamięta i nie wie, że Układ z Schoengen czy umowy o wolnym handlu  
nie mają dokładnie NIC wspólnego z traktatami Unijnymi i z Unią  
Europejską. Są to zupełnie osobne traktaty i umowy zupełnie, ale to  
całkiem niewymagające bycia członkiem UE.



-- 
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
Zostań Cenzorem Obywatelskim
www.cenzuraobywatelska.pl
pmbb@poczta.onet.pl
09-09-2009, 22:23:08
Szanowny dyskutant(ka) grupy pl.soc.inwalidzi , Adam Pietrasiewicz
napisał(a) 

> Zawiera się on w pytaniu - czy w przypadku, gdy władza nie wywiązuje się
> poprawnie ze swych zadań należy oddać się pod rządy władzy obcej? No bo
> przecież w zasadzie to Jacku sugerujesz. Jeśli tak, to przypomnę tylko, że
> uczestnicy Konfederacji Targowickiej nieco ponad 200 lat temu już na ten


Panie  Adamie 

        Czyżby Pan sugerował ze przystąpienie do  Wspólnoty Europejskiej to
Targowica?? Przypominam że owi  Szlachcice   poprosili o zbrojną  pomoc to 
jednak jakby nie  patrzeć  drobna ale znacząca różnica. Oczywiście że
zgadzam się że 99% z nich   było przekonanych o tym że  ratują
Rzeczpospolitą a  raczej  jej jakby nie było wyjątkowy ustrój.

Co do  reszty   wypowiedzi pełna zgoda 

-- 
Piotr M:)
Adam Pietrasiewicz
09-09-2009, 23:02:04
Dnia 09-09-2009 o 22:23:08 <pmbb@poczta.onet.pl> napisał(a):

> Szanowny dyskutant(ka) grupy pl.soc.inwalidzi , Adam Pietrasiewicz
> napisał(a)
>
>> Zawiera się on w pytaniu - czy w przypadku, gdy władza nie wywiązuje się
>> poprawnie ze swych zadań należy oddać się pod rządy władzy obcej? No bo
>> przecież w zasadzie to Jacku sugerujesz. Jeśli tak, to przypomnę tylko,  
>> że
>> uczestnicy Konfederacji Targowickiej nieco ponad 200 lat temu już na ten
>
>
> Panie  Adamie
>
>         Czyżby Pan sugerował ze przystąpienie do  Wspólnoty Europejskiej  
> to
> Targowica?? Przypominam że owi  Szlachcice   poprosili o zbrojną  pomoc  
> to
> jednak jakby nie  patrzeć  drobna ale znacząca różnica. Oczywiście że
> zgadzam się że 99% z nich   było przekonanych o tym że  ratują
> Rzeczpospolitą a  raczej  jej jakby nie było wyjątkowy ustrój.

Oni NAJPIERW chcieli ratować Rzeczpospolitą. Doradzam przeczytanie ich  
manifestu - właściwie kropka w kropkę to, co słyszę i czytam od paru lat,  
gdy jest mowa o wstępowaniu do UE. Targowiczanie prosili caryce o pomoc, a  
właściwie oddawali się pod jej rządy dlatego, że uważali, iż inaczej nie  
da się w Polsce zrobić niczego. Kwestie wojskowe były drugorzędne, choć  
też ważne.

Jacek w swoim poprzednim poście, a dziesiątki publicystów przedtem,  
powiedział to samo - Unia wprowadza u nas porządek i to jest dobre, i tak  
powinno być.

Tu nie ma znaczenia, czy ten porządek jest porządkiem słusznym, czy nie.  
Ważnym jest, że nasze prawa nie są uchwalane przez nasze władze tylko  
pochodzą z zewnątrz. Tego domagali się Targowiczanie - widzieli, że Rosja  
jest wielkim imperium, które skutecznie funkcjonuje, i widzieli, że  
Rzeczpospolita jest upadłym karłem, który dogorywa. Wierzyli, że  
przyłączenie się do imperium da Polsce szansę na rozkwit. Nawet król w to  
wierzył...

Czyli, żeby odpowiedzieć na zadane pytanie - TAK, uważam, że jest mnóstwo  
wspólnych punktów pomiędzy tym, co działo się ponad 200 lat temu i teraz.  
Tak - ograniczenie Polsce suwerenności to było to, czego chcieli  
targowiczanie i to jest to, czego chcą zwolennicy naszej obecności w UE. I  
tutaj nie ma znaczenia jakie korzyści materialne można odnieść z takiego  
stanu rzeczy - moim zdaniem jest to złe z samego założenia. Ale wiem, że  
jestem bardzo osamotniony w moich przekonaniach.


-- 
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
Zostań Cenzorem Obywatelskim
www.cenzuraobywatelska.pl
Lech Dubrowski
10-09-2009, 06:57:21
> Oni NAJPIERW chcieli ratować Rzeczpospolitą.

Nie chodzilo o Rzeczpospolita bo bogacze mieli i maja ja w d..., ale o 
przywileje ktore odbierala im Konstytucja 3 Maja.

Leszek

> Pozdrawiam
> Adam Pietrasiewicz
> Zostań Cenzorem Obywatelskim
> www.cenzuraobywatelska.pl
Adam Pietrasiewicz
10-09-2009, 07:38:19
Dnia 10-09-2009 o 06:57:21 Lech Dubrowski <337@337.com.pl> napisał(a):

>> Oni NAJPIERW chcieli ratowa? Rzeczpospolit?.
>
> Nie chodzilo o Rzeczpospolita bo bogacze mieli i maja ja w d..., ale o
> przywileje ktore odbierala im Konstytucja 3 Maja.

Rozumiem.

Natomiast nasi politycy, w przypadku Unii Europejskiej, robią jedynie  
wszystko dla dobra Polski na bok odkładając swoje interesy.

No popatrzcie kurczę, nie pomyślałem o tym.

Zastanówmy się nad udowodnieniem tej tezy. Czy na przykład wycofanie się z  
przyjmowania Konstytucji Europejskiej w formie referendum, zamiana jej  
nazwy na "TRAKTAT" i poddanie pod głosowanie wyłącznie politykom może być  
dowodem na to, że chodzi tu o dobro wspólne i wyrażenie woli wszystkich  
obywateli?

A może wyrażeniem woli wszystkich obywateli ma być fakt, że Unią  
Europejską rządzi Komisja, która przez nikogo nie jest wybierana i przed  
nikim nie odpowiada?

No, z pewnością tak...

Dzisiejsi politycy to nie to samo co ci, sprzed 200 lat. Wtedy ludzie nie  
znali pojęć takich jak "dobro publiczne", "wolność", "dobro  
Rzeczpospolitej", uczciwość w rządzeniu". To są pojęcia, które powstały  
dopiero niedawno i nasi politycy zaczęli je pielęgnować.

Czego dowodów mamy wokół nas mnóstwo codziennie.

-- 
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
Zostań Cenzorem Obywatelskim
www.cenzuraobywatelska.pl
LM
10-09-2009, 11:26:07
Użytkownik "Adam Pietrasiewicz" <Ada@adam.adam> napisał w wiadomości 
news:op.uz00l5v7djs444@adam...
/.../

> Zastanówmy się nad udowodnieniem tej tezy. Czy na przykład wycofanie się z 
> przyjmowania Konstytucji Europejskiej w formie referendum, zamiana jej 
> nazwy na "TRAKTAT" i poddanie pod głosowanie wyłącznie politykom może być 
> dowodem na to, że chodzi tu o dobro wspólne i wyrażenie woli wszystkich 
> obywateli?

Dodać należy - politykom, którzy mają osobisty interes w tym, aby ten 
traktakt został podpisany

LM
El Nuevo Vidente
10-09-2009, 10:07:48
Adam Pietrasiewicz pisze:
> Czyli, żeby odpowiedzieć na zadane pytanie - TAK, uważam, że jest 
> mnóstwo wspólnych punktów pomiędzy tym, co działo się ponad 200 lat temu 
> i teraz. Tak - ograniczenie Polsce suwerenności to było to, czego 
> chcieli targowiczanie i to jest to, czego chcą zwolennicy naszej 
> obecności w UE. I tutaj nie ma znaczenia jakie korzyści materialne można 
> odnieść z takiego stanu rzeczy - moim zdaniem jest to złe z samego 
> założenia. Ale wiem, że jestem bardzo osamotniony w moich przekonaniach.

Nie jesteś osamotniony.

Ale w mniejszości jesteśmy na pewno. W tej gorszej mniejszości, która 
oficjalnie i poprawnopolitycznie można i należy wyśmiewać.
LM
10-09-2009, 11:23:25
Użytkownik "Adam Pietrasiewicz" <Ada@adam.adam> napisał w wiadomości 
news:op.uz0cpqkodjs444@adam...
/.../

> Czyli, żeby odpowiedzieć na zadane pytanie - TAK, uważam, że jest mnóstwo 
> wspólnych punktów pomiędzy tym, co działo się ponad 200 lat temu i teraz. 
> Tak - ograniczenie Polsce suwerenności to było to, czego chcieli 
> targowiczanie i to jest to, czego chcą zwolennicy naszej obecności w UE. I 
> tutaj nie ma znaczenia jakie korzyści materialne można odnieść z takiego 
> stanu rzeczy - moim zdaniem jest to złe z samego założenia. Ale wiem, że 
> jestem bardzo osamotniony w moich przekonaniach.
>
>
> -- 
> Pozdrawiam
> Adam Pietrasiewicz
> Zostań Cenzorem Obywatelskim
> www.cenzuraobywatelska.pl

Nie Adamie - akurat w tych przekonaniach nie jesteś aż tak bardzo 
osamotniony jak myślisz

LM
Jacek Kruszniewski
10-09-2009, 09:17:21
Dnia 2009-09-09 21:50, użytkowniczka/użytkownik Adam Pietrasiewicz napisała/napisał 
(niepotrzebne skreślić):
> Dnia 09-09-2009 o 19:43:19 Jacek Kruszniewski 
> <jacek.kropka.k@proinfo.kropka.pl> napisał(a):
> 
> 
>>>  Pojawia się więc pytanie - czy gdybyśmy NIE WPŁACALI tych pieniędzy 
>>> do Brukseli, to urzędnicy byliby jeszcze głupsi?
>>
>> Może inaczej - nie daliby na to - co przepływa w ten sposób:
>>
>> Obywatel
>>     ||
>>     \/
>> Skarbowy
>>     ||
>>     \/
>> POLSKA
>>     ||
>>     \/
>> ---------------------------
>>     UE
>>     ||
>>     \/
>> POLSKA
>>     ||
>>     \/
>> Obsługa Dofinansować z UE
>> ---------------------------
>>     ||
>>     \/
>> Dofinansowania
>>
>> Powiem tak - Sejm, Senat i Rząd - nie stworzyliby takiego systemu - to 
>> po pierwsze
>> Po drugie -> z zaznaczonej strefy - za łatwo jest zabrać rządowi na 
>> inne cele
>> (ZUS, Łatanie budżetu ... . )
> 
> Jest to bardzo ważny problem
> 
> Zawiera się on w pytaniu - czy w przypadku, gdy władza nie wywiązuje się 
> poprawnie ze swych zadań należy oddać się pod rządy władzy obcej? No bo 
> przecież w zasadzie to Jacku sugerujesz. Jeśli tak, to przypomnę tylko, 
> że uczestnicy Konfederacji Targowickiej nieco ponad 200 lat temu już na 
> ten pomysł wpadli. Prosili carycę by zaprowadziła w Rzeczpospolitej 
> porządek, bo Polacy sami tego nie potrafią zrobić. I jestem przekonany, 
> że konfederaci targowiccy w dużej części naprawdę wierzyli w to, że jest 
> to jedyna droga dla dobra ojczyzny. Jednak Historia (ta przez wielkie 
> "H") jakoś ich nie doceniła jednak.
> 

Wiesz, nie wiem na ile to prawda - ale to chyba Otton Bismarck stwierdził - że jak 
się odda władzę Polakom  to się sami pozabijają :-). Czy coś w tym jest ?

Wiesz - bo wstąpienie to unii - to był owczy pęd - wyzwoliliśmy się spod jednego 
jarzma RWPG :)  popatrzyliśmy na Niemcy, Francję, Wielką Brytanie (jaki tam 
dobrobyt!) i tak naprawdę zapragnęliśmy jarzma UE - zapominając że - ten dobrobyt to:
- plan Marshalla
- reforma p. M. Thacher
- budowanie systemu przez 200 lat a nie 14
a nie tylko UE

Norwedzy chyba lepiej wybrali :/
- nie muszą patrzyć na homo i innych odmieńców (żadna komisja im tego nie narzuci)
- nie muszą rozliczać się z tego - że dokładają do jakiejś stoczni
- nie płacą składek członkowskich
- nie muszą każdego prawa (ustawy, rozporządzenia) sprawdzać pod kątem zgodności w 
prawem unijnym.
- są najbogatszym krajem świata - bo mają ropę

Zapominamy - że tak naprawdę ten kraj jest wolny (chyba jeszcze jest) od 20 lat !!! 
Nie wszystko zbuduje się ze środków Unii Europejskiej !!!

A i tak - jak życie pokazuje, to współżycie w UE to twardy świat, gdzie każdy patrzy 
tylko o własny interes !!!

>>> Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem integracji europejskiej w takiej 
>>> formie, jak ma to miejsce dzisiaj.  Sądzę, że to wszystko polega na 
>>> ciągłym oddalaniu odpowiedzialności na coraz bardziej odległe 
>>> instancje tak, by jak najmniej zależało od tego, co mamy tu, na 
>>> miejscu. To znaczy od ludzi, którzy tutaj mają władzę. A jakie są 
>>> konkretne korzyści z przynależności do UE, których nie moglibyśmy 
>>> mieć, gdybyśmy do UE nie należeli?
>>
>> Nie wiem, ale Norwegia się lepiej wycwaniła - weszli w szenghen, 
>> weszli w układ bezcłowy - ale nie weszli w struktury UE :-)
> 
> Problem polega na tym, że dziś, w wyniku medialnego prania mózgów, już 
> nikt nie pamięta i nie wie, że Układ z Schoengen czy umowy o wolnym 
> handlu nie mają dokładnie NIC wspólnego z traktatami Unijnymi i z Unią 
> Europejską. Są to zupełnie osobne traktaty i umowy zupełnie, ale to 
> całkiem niewymagające bycia członkiem UE.

No niestety :(
Nie wiem jak jest z Unią Walutową?
Też chyba nie trzeba być członkiem, tylko podpisać częściowe traktaty (na pewno 
ograniczenie roli Banku Centralnego, pozbycie się polityki walutowej).

Z pozdrowieniami

Jacek Kruszniewski

-- 
"Serce rozważne szuka mądrości, usta niemądrych sycą się głupotą."
(Prz 15:14)
El Nuevo Vidente
10-09-2009, 10:02:54
Jacek Kruszniewski pisze:
> Nie wiem, ale Norwegia się lepiej wycwaniła - weszli w szenghen, weszli 
> w układ bezcłowy - ale nie weszli w struktury UE :-)

O! I to jest ideał.

Zarazem najlepszy dowód na to, że [ch]U[j]nia ze swoją biurokracją, 
haraczami i planistyką jest zbędna, żeby mieć to wszystko, co chciała 
mieć większość Polaków głosująca na TAK.
El Nuevo Vidente
09-09-2009, 15:08:08
Jacek Kruszniewski pisze:
>> No bo to jest tak, że my MOŻEMY dostać więcej niż wpłacamy, tylko że 
>> niestety nie wykorzystujemy tego, co możemy dostać. Głównie ze względu 
>> na biurokrację i urzędniczą bezmyślność.
>>
>>
> 
> Ale to nie jest wina UE tylko naszych urzędników i reguł, które są 
> bardziej wymagające niż w innych krajach.

Niektóre kraje po akcesji wykorzystywały więcej, inne mniej, ale żaden 
nie zbliżył się nawet do wykorzystania tych środków w pełni. W teorii to 
na Kubie i w Korei Płn. wszyscy byliby szczęśliwi i mieli pełne brzuchy, 
gdyby tylko.........
Jacek Kruszniewski
09-09-2009, 19:55:52
Dnia 09.09.2009 15:08, użytkowniczka/użytkownik El Nuevo Vidente napisała/napisał 
(niepotrzebne skreślić):
> Jacek Kruszniewski pisze:
>>> No bo to jest tak, że my MOŻEMY dostać więcej niż wpłacamy, tylko że 
>>> niestety nie wykorzystujemy tego, co możemy dostać. Głównie ze 
>>> względu na biurokrację i urzędniczą bezmyślność.
>>>
>>>
>>
>> Ale to nie jest wina UE tylko naszych urzędników i reguł, które są 
>> bardziej wymagające niż w innych krajach.
> 
> Niektóre kraje po akcesji wykorzystywały więcej, inne mniej, ale żaden 
> nie zbliżył się nawet do wykorzystania tych środków w pełni. W teorii to 
> na Kubie i w Korei Płn. wszyscy byliby szczęśliwi i mieli pełne brzuchy, 
> gdyby tylko.........

Przyszliśmy to polityki krajowej - możemy pogadać, co by było - gdyby.
UE planuje dopłaty na 5 lat, kraj ma roczny budżet, i rządy są pazerny na pieniądze 
agend rządowych.



Z pozdrowieniami

Jacek Kruszniewski

-- 
"Serce rozważne szuka mądrości, usta niemądrych sycą się głupotą."
(Prz 15:14)
El Nuevo Vidente
09-09-2009, 15:02:17
Jacek Kruszniewski pisze:
> Na razie - polska wychodzi na plus, nie jak wspomniani NIEMCY, FRANCUZI 
> i BRYTYJCZYCY - wiesz  poszukaj i pokaż że jest inaczej.

Po pierwsze, pomijając moralność Kalego stąd bijącą (jak nas dymają, to 
grzech, a jak my dymamy, to dobry uczynek), bo w polityce liczy się 
skuteczność, a nie - wbrew święcącej piękne klęski polskiej tradycji - 
honor, zasady i takie tam, radziłbym wziąć pod uwagę, że to co może się 
wydawać korzystne w krótkim okresie, może być niekorzystne w dłuższym; 
sytuacja może się łatwo odwrócić, a wejście do tego systemu jest drogą 
bez odwrotu.

Po drugie, możesz podać źródło tej wspaniałej wieści, że wychodzimy na 
plus? Bo ja nie znam żadnego oficjalnego pełnego bilansu - jeśli rząd 
takie oszacowania posiada (a pewnie posiada), to ich nie ujawnia. 
Ciekawe dlaczego. Oficjalne dane uwzględniają tylko koszty i korzyści 
bezpośrednie - tyle wpłaciliśmy, a tyle wyciągnęliśmy. Wg tych 
oficjalnych danych wpłaciliśmy ok. 15 mld, a wróciło ok. 30 mld. Super, 
mamy 15 mld zysku. Tylko szkoda, że do tego bilansu nie włączono kosztów 
pośrednich, np. utrzymania biurokracji obsługującej ten cały system w 
Polsce, utraty dochodów z ceł (akurat zniesienie granic celnych jest 
fajne dla konsumenta, niemniej mając ujemny bilans eksport/import z UE 
jest to koszt), a przede wszystkim kosztów dostosowania prawa, które są 
wyceniane wg różnych źródeł bardzo różnie, ale zawsze idą w 
kilkadziesiąt mld. Biorąc to pod uwagę, wcale nie jest już tak 
wspaniale, czyż nie?

Po trzecie, nawet jeśli pełny bilans byłby dla nas "korzystny", to 
wytłumacz mi proszę, jaka jest dla mnie korzyść z tego, że mi zabiorą 
100 zł, po to, żeby dać 200 zł rolnikowi, żeby ten miał w swojej stajni 
czyściej niż ma w kuchni albo w łazience, bo inaczej nie sprzeda mleka?


> Ale ten chory socjalizm w UE działa u nas i w Hiszpanii, bo z tego 
> korzystamy, poza tym - bez tych funduszy UE, nasze państwo dałoby figę 
> gminom na drogi, kanalizację - po prostu widać, że ta Bruksela - lepiej 
> i konsekwentniej zbiera i rozdaje (przy tym żywi niezłą bandę urzędasów 
> :-) )

Są większymi profesjonalistami w uprawianiu swojego rabunkowego 
rzemiosła? Chociaż to też dość polemiczne, zważywszy na to, jaka kasa 
idzie na spełnianie różnych idiotycznych norm typu kolczykowanie krów 
czy słynne utrzymywanie odpowiedniego kształtu ogórka.


> Emeryt jest nadal wrogo nastawiony do UE i wyszukuje takich "nowin".

IMHO emeryt Jan napisał właśnie powyżej swojego pierwszego sensownego 
posta...
Piotr M :)
09-09-2009, 12:56:41
Szanowny dyskutant(ka) grupy pl.soc.inwalidzi , Jacek Kruszniewski
napisał(a) 

> Że nie policzył ile te kraje wpłacają do kasy UE :-)
> I myśli że my utrzymujemy UE :-)
> 
Oj fajnie będzie jak juz sie skończą  fundusze strukturalne :) już widzę 
komentarze
Sławek
10-09-2009, 00:21:54
Adam Pietrasiewicz wrote:

> Dnia 09-09-2009 o 08:30:35 Jan <sansta@op.pl> napisał(a):
> 
> 
> > Teraz wiecie na co wydaje sie nasze pieniadze. Emeryt
> 
> I o czym to ma świadczyć?
> 
To pytanie retoryczne :(

Sławek
Piotr M :)
09-09-2009, 12:49:04
Szanowny dyskutant(ka) grupy pl.soc.inwalidzi , Jan napisał(a) 

> UE: Prawie 230 mld euro na B+R
> W 2007 roku Unia Europejska wydała 229 miliardów euro na badania i rozwój
> (B+R). Wydatki na ten cel jako odsetek PKB osiągnęły poziom 1,85 proc. i

To świadczy wyłącznie  o rozsądku  jeśli już się  czymś  martwic to tym ze
ten poziom się nie zmienił nie  ma wzrostu wydatków. Powiem więcej Polska 
powinna   postępować  podobnie czyli  drążyć do wzrostu wydatków  na 
badania  i rozwój. 

Piotr M:)
Lech Dubrowski
10-09-2009, 07:05:38
> To świadczy wyłącznie  o rozsądku  jeśli już się  czymś  martwic to tym ze
> ten poziom się nie zmienił nie  ma wzrostu wydatków. Powiem więcej Polska
> powinna   postępować  podobnie czyli  drążyć do wzrostu wydatków  na
> badania  i rozwój.

Tak, tylko ze konieczne wydatki zawsze przekraczaja planowane dochody. 
Zwlaszcza w obecnej sytuacji gospodarczej

Leszek

> Piotr M:)
LM
10-09-2009, 11:36:08
Użytkownik "Lech Dubrowski" <337@337.com.pl> napisał w wiadomości 
news:h8a22c$k1e$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>> To świadczy wyłącznie  o rozsądku  jeśli już się  czymś  martwic to tym 
>> ze
>> ten poziom się nie zmienił nie  ma wzrostu wydatków. Powiem więcej Polska
>> powinna   postępować  podobnie czyli  drążyć do wzrostu wydatków  na
>> badania  i rozwój.
>
> Tak, tylko ze konieczne wydatki zawsze przekraczaja planowane dochody. 
> Zwlaszcza w obecnej sytuacji gospodarczej
>
> Leszek
>
>> Piotr M:)

Chciałem tylko nieśmiało zauważyć, że Kopernik, Pasteur, Edison, Nobel czy 
Einstein prowadzili badania i stymulowali rozwój w czasach, kiedy państwo 
nie wydawało pieniędzy na badania i rozwój...

LM
Adam Pietrasiewicz
10-09-2009, 17:54:59
Dnia 10-09-2009 o 11:36:08 LM <leszek_m@go2.pl> napisał(a):

> Chcia?em tylko nie?mia?o zauwa?y?, ?e Kopernik, Pasteur, Edison, Nobel  
> czy
> Einstein prowadzili badania i stymulowali rozwój w czasach, kiedy pa?stwo
> nie wydawa?o pieni?dzy na badania i rozwój...

Uprzedzam ewentualnych oponentów.

Tak - ci wielcy naukowcy pieniądze na rozwój otrzymywali od możnych. Jest  
to wielka różnica w stosunku do tego, co mamy dziś, gdy o tym, kto  
dostanie pieniądze decydują urzędnicy, którzy rozdysponowują pieniądze,  
które do nich nie należą.

Uważam jednak, że są dziedziny, w których należy finansować badania z  
podatków. Chodzi ogólnie o te gałęzie w których nie ma możliwości  
osiągnięcia zysków wynikających z wyników badań. Czyli o tzw. badania  
podstawowe.
-- 
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
Zostań Cenzorem Obywatelskim
www.cenzuraobywatelska.pl
Piotr M:)
10-09-2009, 22:00:47
Szanowny dyskutant(ka) grupy pl.soc.inwalidzi , Adam Pietrasiewicz
napisał(a) 


> 
> Uważam jednak, że są dziedziny, w których należy finansować badania z
> podatków. Chodzi ogólnie o te gałęzie w których nie ma możliwości
> osiągnięcia zysków wynikających z wyników badań. Czyli o tzw. badania
> podstawowe.

No i nie zdążyłem :)  bo mnie pan ubiegł  dodam tylko że i dziś  mecenasom
nikt nie broni łożyć na badania   ile chcą :) tyle ze dziś to zamiast  
rodów magnackich kupieckich ( niepotrzebne wedle woli skreślić ) 
mecenasami są  koncerny. i nie  widzę w tym nic złego. Ani w  tym że
Państwo bądź  federacja  państw wydaje na   badana  i rozwój część 
podatków
-- 
Piotr M:)
LM
11-09-2009, 12:46:13
Użytkownik "Piotr M:)" <pmbb@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości 
news:h8blt9$jf7$1@news.onet.pl...
> Szanowny dyskutant(ka) grupy pl.soc.inwalidzi , Adam Pietrasiewicz
> napisał(a)
>
>
>>
>> Uważam jednak, że są dziedziny, w których należy finansować badania z
>> podatków. Chodzi ogólnie o te gałęzie w których nie ma możliwości
>> osiągnięcia zysków wynikających z wyników badań. Czyli o tzw. badania
>> podstawowe.
>
> No i nie zdążyłem :)  bo mnie pan ubiegł  dodam tylko że i dziś  mecenasom
> nikt nie broni łożyć na badania   ile chcą :)

I tak i nie - tak się składa że chęć do sponsorowania czy filantropii jest 
odwrotnie proporcjonalna do wysokości płaconych podatków.

>tyle ze dziś to zamiast
> rodów magnackich kupieckich ( niepotrzebne wedle woli skreślić )
> mecenasami są  koncerny. i nie  widzę w tym nic złego.

Ma to pewien minus - magnat mógł bez problemu sponsorować dowolną dziedzinę, 
choćby dla kaprysu lub w ramach hobby. Koncerny niejako z definicji 
nastawione są na finansowanie tych badań, które w krótkiej perspektywie 
przyniosą im finansowe zyski. Pozostałe badania zwykle leżą.

>Ani w  tym że
> Państwo bądź  federacja  państw wydaje na   badana  i rozwój część
> podatków

To chyba nigdy z PAN-em  nie miałeś do czynienia i wieloma innymi państowymi 
instytutami naukowym...

LM
El Nuevo Vidente
11-09-2009, 12:48:59
LM pisze:
> I tak i nie - tak się składa że chęć do sponsorowania czy filantropii jest 
> odwrotnie proporcjonalna do wysokości płaconych podatków.

To dowiedzione jakoś prawo?
LM
11-09-2009, 16:14:18
Użytkownik "El Nuevo Vidente" <brujo@ixtlan.mx> napisał w wiadomości 
news:4aaa2b1a$1@news.home.net.pl...
> LM pisze:
>> I tak i nie - tak się składa że chęć do sponsorowania czy filantropii 
>> jest odwrotnie proporcjonalna do wysokości płaconych podatków.
>
> To dowiedzione jakoś prawo?

Dowiedzione empirycznie na przestrzeni wieków.

Przykład:
Jeśli ktoś płaci bardzo wysokie podatki i mówi się mu, że z tych podatków 
państwo zapewnia utrzymanie najuboższych, to jego motywacja do filantropii 
maleje - bo przecież już ich wsparł w podatkach, a państwo i tak zapewni im 
środki przeżycia. Taki człowiek czuje się moralnie rozgrzeszony. Poza tym 
jest cała grupa średniaków, których w tej chwili nie stać na filantropię, 
albo stać w niewielkim zakresie - a gdyby płacili wielokrotnie mniejsze 
podatki, to byłoby ich na nią stać w znacznie większym zakresie - czego 
przykładem jest choćby piszący te słowa

LM
El Nuevo Vidente
11-09-2009, 18:32:17
LM pisze:
> Jeśli ktoś płaci bardzo wysokie podatki i mówi się mu, że z tych podatków 
> państwo zapewnia utrzymanie najuboższych, to jego motywacja do filantropii 
> maleje - bo przecież już ich wsparł w podatkach, a państwo i tak zapewni im 
> środki przeżycia. Taki człowiek czuje się moralnie rozgrzeszony. Poza tym 
> jest cała grupa średniaków, których w tej chwili nie stać na filantropię, 
> albo stać w niewielkim zakresie - a gdyby płacili wielokrotnie mniejsze 
> podatki, to byłoby ich na nią stać w znacznie większym zakresie - czego 
> przykładem jest choćby piszący te słowa

A, jeśli o to chodziło, to zgoda:)
Źle zrozumiałem wcześniej...
Piotr M:)
11-09-2009, 19:53:08
Szanowny dyskutant(ka) grupy pl.soc.inwalidzi , LM napisał(a) 

> Ma to pewien minus - magnat mógł bez problemu sponsorować dowolną
> dziedzinę, choćby dla kaprysu lub w ramach hobby. Koncerny niejako z
> definicji nastawione są na finansowanie tych badań, które w krótkiej
> perspektywie przyniosą im finansowe zyski. Pozostałe badania zwykle leżą.
> 
Witam 

zwykle i tak   finansował to co przynosiło zyski w  przewidywalnym czasie 
już taka natura ludzka.Ale fakt nie znam żadnego Magnata  osobiście więc
mogę się mylić

> To chyba nigdy z PAN-em  nie miałeś do czynienia i wieloma innymi
państowymi 
> instytutami naukowym...
> 

A to już kwestia  nie tego czy i ile się wydaje.ale etapu  drugiego   czyli
dystrybucji tych środków, a na ten temat się nie wypowiadałem 
-- 
Piotr :)
Lech Dubrowski
13-09-2009, 12:42:47
> Chciałem tylko nieśmiało zauważyć, że Kopernik, Pasteur, Edison, Nobel czy
> Einstein prowadzili badania i stymulowali rozwój w czasach, kiedy państwo 
> nie wydawało pieniędzy na badania i rozwój...

Kopernik byl kanonikiem katedry we Fromborku, a sredniowieczu do kazdej 
funkcji duchownej lub swieckiej przypisane byly okreslone majatki ziemskie. 
Co ciekawe nawet w PRL po II wojnie swiatowej proboszcze wiejscy otrzymali 
po 10 ha ziemi z Reformy Rolnej

Leszek

> LM
>
belfer
13-09-2009, 13:09:48
> Chciałem tylko nieśmiało zauważyć, że Kopernik, Pasteur, Edison, Nobel czy 
> Einstein prowadzili badania i stymulowali rozwój w czasach, kiedy państwo 
> nie wydawało pieniędzy na badania i rozwój...
> 
> LM 
> 
> 

Każda z tych osób inaczej dochodziła do swoich osiągnięć. Kopernik 
korzystał z funduszy kościelnych, o Pasteurze nic nie wiem, Edison i 
Nobel prowadzili świetnie prosperujące firmy i oprócz zdolności 
naukowych mieli zdolności biznesowe. Einsteinowi do badań wystarczył 
papier i ołówek.

Obecnie wiele badań też finansują duże koncerny, ale w perspektywie 
liczą na zarobek (patrz nowoczesna elektronika), ale są badania naukowe, 
które z dziedzin, które jeszcze nie interesują firm, a prywatnie nikt 
nie jest w stanie tego finansować. Np. Wielki Zderzacz Hadronów.
W przeszłości loty kosmiczne (oprócz wątku politycznego) też nie mogły 
być realizowane indywidualnie, teraz prędzej czy później do tego 
dojdzie. Ale ile dróg w tym kierunku już przetarto.

Też naukowiec (więc nie bezstronny)
Jacek Kruszniewski
14-09-2009, 11:47:53
Dnia 2009-09-13 13:09, użytkowniczka/użytkownik belfer napisała/napisał (niepotrzebne 
skreślić):
>> Chciałem tylko nieśmiało zauważyć, że Kopernik, Pasteur, Edison, Nobel 
>> czy Einstein prowadzili badania i stymulowali rozwój w czasach, kiedy 
>> państwo nie wydawało pieniędzy na badania i rozwój...
>>
>> LM
>>
> 
> Każda z tych osób inaczej dochodziła do swoich osiągnięć. Kopernik 
> korzystał z funduszy kościelnych, o Pasteurze nic nie wiem, Edison i 
> Nobel prowadzili świetnie prosperujące firmy i oprócz zdolności 
> naukowych mieli zdolności biznesowe. Einsteinowi do badań wystarczył 
> papier i ołówek.
> 

Potem korzystał w funduszy USA na budowę bomby atomowej i nie tylko :-)
Też robili badanie ii sprawdzali, czy ta teoria z kartki i ołówka jest zgodna z 
rzeczywistością. To że otem wyszedł z zespołu to już inna bajka.


Z pozdrowieniami

Jacek Kruszniewski

-- 
"Serce rozważne szuka mądrości, usta niemądrych sycą się głupotą."
(Prz 15:14)


Podobne tematy:
Rozdawanie eq przez GMów
Rozdawanie eq przez GMów