Balcerowicz o Euro 2012

Kategoria: Warszawska Giełda Papierów Wartoœciowych, rynek kapitałowy w Polsce.

Wersja archiwalna tematu "Balcerowicz o Euro 2012" z grupy pl.biznes.wgpw



kero
19 Kwi 2007, 02:13
Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły
Głównej Handlowej w Warszawie, ocenia, że przyznanie Polsce i Ukrainie
organizacji EURO 2012 to przede wszystkim wydarzenie dla tych, którzy
się interesują sportem. Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
gospodarcze, ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich
imprez zorganizuje.

http://finanse.wp.pl/POD,1,wid,8825567,wiadomosc.html?rfbawp=11769145...

Wit(old)
19 Kwi 2007, 02:38

Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły Głównej
Handlowej w Warszawie, ocenia, że przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji
EURO 2012 to przede wszystkim wydarzenie dla tych, którzy się interesują
sportem. Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie gospodarcze,
ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich imprez zorganizuje.

http://finanse.wp.pl/POD,1,wid,8825567,wiadomosc.html?rfbawp=11769145...


Czyli zamiast chleba igrzyska. Z drugiej strony nie powiedział ważnej
rzeczy, że pozwoli to lepiej wykorzystać fundusze unijne. Facet jest w
opozycji do rządu i tego sukcesu, bo znowu chcą go ciagać przed komisję
bankową.

jst
19 Kwi 2007, 03:20
"Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
gospodarcze,         ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich
imprez zorganizuje."

Pierwsza częśc tego zdania to bzdura kompletna, druga natomiast jest mocno
kontrowersyjna.
Temu panu już dziękujemy.

pzdr
j

skippy
19 Kwi 2007, 03:24

"Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
gospodarcze,         ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się
takich
imprez zorganizuje."


Może nie myślał o Polsce, bo rzeczywiście dziwnie pojechał.

Pozdrawiam

JDM
19 Kwi 2007, 03:28

Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły Głównej
Handlowej w Warszawie, ocenia, że przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji
EURO 2012 to przede wszystkim wydarzenie dla tych, którzy się interesują
sportem. Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie gospodarcze,
ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich imprez zorganizuje.


słyszałem i ze zdziwieniem przecierałem oczy i uszy :)
po tej wypowiedzi powinien zamilknac na zawsze....
bardziej sie chyba skompromitowac juz nie da

pozdrawiam...

Pawel Rejczak
19 Kwi 2007, 03:28

"jst" <londo@WYTNIJMNIEgazeta.plwrote in message


"Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
gospodarcze,         ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się
takich
imprez zorganizuje."

Pierwsza częśc tego zdania to bzdura kompletna, druga natomiast jest mocno
kontrowersyjna.
Temu panu już dziękujemy.


Tak sobie pomyslalem, ze dobra analogia jest przyjecie dla znajomych. Niby
ktos cos tam przyniesie do jedzenia i picia, ale i tak wiekszosc musimy
przygotowac sami i co za tym idzie wydac na to wiecej pieniedzy. Pobawimy
sie w milym towarzystwie, spedzimy dobrze czas, ale na drugi dzien i tak
meczy nas kac :)))

Mimo wszystko pewnie wiecej jest "plusow dodatnich".

Pozdrawiam
Pawel Rejczak
Bankier.pl

george
19 Kwi 2007, 03:36

"kero" <addr@signature.dev.nullwrote in message


Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły Głównej
Handlowej w Warszawie, ocenia, że przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji
EURO 2012 to przede wszystkim wydarzenie dla tych, którzy się interesują
sportem. Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie gospodarcze,
ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich imprez zorganizuje.


Ja coś słyszałem o "dodatkowych" 40 mld euro z UE na organizacje EURO 2012.
Jeśli to prawda to Pan Balcerowicz "mija sie z prawdą".

Jeśli natomiast ze strony Unii nie ma dodatkowej kasy na te impreze to
niestety ma racje.
Nasze wydatki na stadiony nie zostaną pokryte przez wpływy z turystów.
Rachunek wpływów i wydatków będzie ujemny...

kero
19 Kwi 2007, 03:38
Pawel Rejczak pisze:

"jst" <londo@WYTNIJMNIEgazeta.plwrote in message
| "Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
| gospodarcze,         ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się
| takich
| imprez zorganizuje."

| Pierwsza częśc tego zdania to bzdura kompletna, druga natomiast jest mocno
| kontrowersyjna.
| Temu panu już dziękujemy.

Tak sobie pomyslalem, ze dobra analogia jest przyjecie dla znajomych. Niby
ktos cos tam przyniesie do jedzenia i picia, ale i tak wiekszosc musimy
przygotowac sami i co za tym idzie wydac na to wiecej pieniedzy. Pobawimy
sie w milym towarzystwie, spedzimy dobrze czas, ale na drugi dzien i tak
meczy nas kac :)))

Mimo wszystko pewnie wiecej jest "plusow dodatnich".

Pozdrawiam
Pawel Rejczak
Bankier.pl


Pewnie nie dotarło do niego, że sport to obecnie biznes, a dopiero potem
igrzyska. Gdyby to nie był biznes, to nie byłoby walki o organizacje itp.

george
19 Kwi 2007, 03:44

Pewnie nie dotarło do niego, że sport to obecnie biznes, a dopiero potem
igrzyska. Gdyby to nie był biznes, to nie byłoby walki o organizacje itp.


LOL wielka mi walka

Wegry + Chorwacja
Polska + Ukraina
Włochy ( którym sie nic nie chciało przy tej okazji ) dla nich to może i
biznes (drogi i stadiony juz maja więc wydatki niewielkie w porównaniu z
nami)

Pawel Rejczak
19 Kwi 2007, 03:46

"kero" <addr@signature.dev.nullwrote in message news:qrijf4-
Pewnie nie dotarło do niego, że sport to obecnie biznes, a dopiero potem
igrzyska. Gdyby to nie był biznes, to nie byłoby walki o organizacje itp.


W duzej mierze to wszystko sfinansujemy, jako spoleczenstwo. Biorac pod
uwage ten dodatkowy "boom", cykl podwyzek stop procentowych jest juz
nieunikniony. Poza tym jest szereg problemow, chociazby brak sily roboczej.
Roznie moze byc..

PR

skippy
19 Kwi 2007, 03:50
Ciekawą rzecz słyszałem o autostradach.
Przy wymaganym w tym momencie tempie budowy potrzebne są np dwa pociągi
kruszywa dziennie na ok. 4km autostrad tygodniowo.
Nie ma tylu wagonów, a kruszywo jest sprowadzane ze Szkocji i bodaj z
Norwegii.
Tak, że wyzwanie robi się niezłe.

Pozdrawiam

Bartek
19 Kwi 2007, 04:23
Ja nie dziekuje. Mysli po prostu racjonalnie.
EURO2012 nie rozwiaze problemow z rentami, emeryturami pomostowymi, za
wysokimi podatkami, edukacja i postepem naukowo technicznym.
Chodzi o to, ze zebysmy tylko nie pomysleli.. ha, tacysmy dobrzy, to teraz
moge mniej pracowac skoro FIFA uwaza, ze Polak taki swietny jest ;)

B.

andzik
19 Kwi 2007, 04:30

słyszałem i ze zdziwieniem przecierałem oczy i uszy :)
po tej wypowiedzi powinien zamilknac na zawsze....
bardziej sie chyba skompromitowac juz nie da


No coz, zobacz jak na igrzyskach wyszla Grecja...

Bartek
19 Kwi 2007, 04:31
Ale co to jest 40mld EUR w 5 lat. 8mld rocznie. 30mld pln na rok.
Taka to my mamy dziure w budzecie.
Ale przeciez nie mozemy teraz zatrudnic rencistwo, emerytow i gornikow
przedemerytalnych przy budowie stadionow, nie? Ta kasa to nie jest darowizna
na cele charytatywne.
Mamy o ydac na inwestycje!!
To jest pewien bonus, ale z zarzadzniem gospodarka jako caloscia nie ma nic
wspolnego.
B.
george
19 Kwi 2007, 04:38

"Bartek" <wlodek@poczta.onet.plwrote in message


Ale co to jest 40mld EUR w 5 lat. 8mld rocznie. 30mld pln na rok.
Taka to my mamy dziure w budzecie.
Ale przeciez nie mozemy teraz zatrudnic rencistwo, emerytow i gornikow
przedemerytalnych przy budowie stadionow, nie? Ta kasa to nie jest
darowizna na cele charytatywne.
Mamy o ydac na inwestycje!!
To jest pewien bonus, ale z zarzadzniem gospodarka jako caloscia nie ma
nic wspolnego.
B.


Akurat na budowe paru autostrad i 3 stadionów wystarczy z nawiązką.
 Nie wiem czy wiesz ale te 40mld EUR to daje dodatkowe
3% naszego PKB przez 5 lat, albo inaczej pokrycie 5 naszych dziur
budżetowych...
To akurat ma ogromne znaczenie. Miec i nie miec tych 40 mld EUR i budować te
stadiony i drogi robia naprawdę wielką różnice !

Bartek
19 Kwi 2007, 04:56

Akurat na budowe paru autostrad i 3 stadionów wystarczy z nawiązką.
Nie wiem czy wiesz ale te 40mld EUR to daje dodatkowe
3% naszego PKB przez 5 lat, albo inaczej pokrycie 5 naszych dziur
budżetowych...


Przeciez napisalem
| 8mld rocznie. 30mld pln na rok.Taka to my mamy dziure w budzecie.


Ale dalej napisalem tez, ze tego nie mozna wydac na zalatanie tej dziury, bo
to nie jest darowizna.
Inaczej mowiac, te 30mld mozesz dopisac na konto "przychody", ale
rownoczesnie muisz dopisac 30mld na koncie "Dodatkowe wydatki"

Caly trik polega na tym, ile tak na prawde musimy wydac "dodatkowo", czyli
ile w budzetach na 5 lat rzeczy pokrywa sie rzeczy EUR2012 i standardoweg
budzetu.
Akurat autostrady to moze byc HIT.Stadiony? Zalezy czy po mistrzostwach ktos
na nie bedzie chodzil.

Bartek

gg
19 Kwi 2007, 05:15

Przy wymaganym w tym momencie tempie budowy potrzebne są np dwa pociągi
kruszywa dziennie na ok. 4km autostrad tygodniowo.
Nie ma tylu wagonów, a kruszywo jest sprowadzane ze Szkocji i bodaj z
Norwegii.


Nie ma takiego problemu bo absolutnie nie są w stanie zrobić 4km
autostrady tygodniowo. Może 4km miesięcznie...

gg
19 Kwi 2007, 05:22

Akurat autostrady to moze byc HIT.Stadiony? Zalezy czy po mistrzostwach
ktos na nie bedzie chodzil.


Można je zawsze przerobić na targowiska. W Warsiawie się to ładnie
sprawdziło.

hat...@poczta.onet.pl
19 Kwi 2007, 05:16
jeśli te stadiony i infrastruktura będa na (dobrym poziomie)...to bedzie można
walczyć o organizacje innych imprez po euro 2112 poza tym pan balcerowicz nie
dostrzega  prostej rzeczy , ze zamiast pakować się w mało obiecujące interesy
(np giełdowe) kapitał bedzie mogł płynąć do firm budujących infrastrukture.
( takie firmy bedą powstawały, konsolidacja w branży, itp) i to jest ten
motorek którego nam nie powinno brakować przez następne pare lat.
Dieter
19 Kwi 2007, 05:22
Chlop sie starzeje ewidentnie. Wiekszych glupot nie slyszalem dawno.

D.

Bartek
19 Kwi 2007, 05:32
pan balcerowicz nie dostrzega  prostej rzeczy , ze zamiast pakować się w
mało obiecujące interesy
(np giełdowe) kapitał bedzie mogł płynąć do firm budujących
infrastrukture.


A skad Wy wiecie co on dostrzega, a czego nie?

( takie firmy bedą powstawały, konsolidacja w branży, itp) i to jest ten
motorek którego nam nie powinno brakować przez następne pare lat.


Ale nawet motorek, moim zdaniem nie zmiena faktu, ze MAKROekonomiczny wplyw
takiej imprezy na gospodarke jako calosc jest taki sobie. Nie ze go nie ma,
ale ze nie nalezy go przeceniac, bo wplyw "standardowych" czynnikow jest
znacznie wiekszy. Obnizka podatkow, reforma wydatkowania z budzetu, ustawa
emerytalna, postep technologii, plan na wypadek dekoniunktury na swiecie to
ma dlugoterminowy wplyw na gospodarke.

Jerzy Olszewski
19 Kwi 2007, 05:38
kero napisał(a):
Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły
Głównej Handlowej w Warszawie, ....
Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie gospodarcze, ponieważ
gospodarka nie zależy od tego, ile się takich imprez zorganizuje.


Pewnie nie zależy też - jego zdaniem - od ustroju, albowiem był wybitnym
ekonomistą zarówno w PRL, jak też w IIIRP zwanej przez złośliwych i
małych ludzi (całkiem nie wiadomo czemu) PRL-bis.
artur1957
19 Kwi 2007, 07:14
On 19 Kwi, 08:13, kero <addr@signature.dev.nullwrote:

Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły
Głównej Handlowej w Warszawie, ocenia, że przyznanie Polsce i Ukrainie
organizacji EURO 2012 to przede wszystkim wydarzenie dla tych, którzy
się interesują sportem. Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
gospodarcze, ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich
imprez zorganizuje.

--
kero /at/ gazeta /./ pl
EPGD;GDN;PL


Madry facet to i madrze gada. Szkoda slow na tych analitykow co
prognozuja +3% rocznie PKB z tego powodu, ze robimy Euro. Albo
nieprzerwana hossa do 2012 roku...

Prawda jest taka, ze autostrady, obwodnice, lotniska sa od dawna
planowane. A na wiekszosc tych rzeczy sa juz nawet srodki przyznane.
Euro jesli juz to pomoze nam to szybciej ogarnac i zrobic (presja
czasu). PKB bedzie rosnac, gdy infrastruktura bedzie odpowiednia a tu
same stadiony maja maly wplyw.

Remigiusz Babicz
19 Kwi 2007, 07:22
artur1957 napisał(a):

Madry facet to i madrze gada. Szkoda slow na tych analitykow co
prognozuja +3% rocznie PKB z tego powodu, ze robimy Euro. Albo
nieprzerwana hossa do 2012 roku...

Prawda jest taka, ze autostrady, obwodnice, lotniska sa od dawna
planowane. A na wiekszosc tych rzeczy sa juz nawet srodki przyznane.
Euro jesli juz to pomoze nam to szybciej ogarnac i zrobic (presja
czasu). PKB bedzie rosnac, gdy infrastruktura bedzie odpowiednia a tu
same stadiony maja maly wplyw.


No przecież sam to napisałeś - dzięki Euro jest presja czasu. Gdyby jej
nie było, to by się wszystko skończyło tak jak do tej pory - kolejnymi
przesunięciami terminów (chyba nie wierzysz, że byłoby inaczej). Mając
nad sobą bicz w postaci "Euro" politycy nie będą również w stanie bawić
się przesuwaniem środków z puli przeznaczonej na budowę autostrad do
puli np. na dotowanie górnictwa czy inne nie poprawiające gospodarki akcje.

reik.

artur1957
19 Kwi 2007, 07:52
On 19 Kwi, 13:22, Remigiusz Babicz <r@poczta.onet.plwrote:

artur1957 napisał(a):

| Madry facet to i madrze gada. Szkoda slow na tych analitykow co
| prognozuja +3% rocznie PKB z tego powodu, ze robimy Euro. Albo
| nieprzerwana hossa do 2012 roku...

| Prawda jest taka, ze autostrady, obwodnice, lotniska sa od dawna
| planowane. A na wiekszosc tych rzeczy sa juz nawet srodki przyznane.
| Euro jesli juz to pomoze nam to szybciej ogarnac i zrobic (presja
| czasu). PKB bedzie rosnac, gdy infrastruktura bedzie odpowiednia a tu
| same stadiony maja maly wplyw.

No przecież sam to napisałeś - dzięki Euro jest presja czasu. Gdyby jej
nie było, to by się wszystko skończyło tak jak do tej pory - kolejnymi
przesunięciami terminów (chyba nie wierzysz, że byłoby inaczej). Mając
nad sobą bicz w postaci "Euro" politycy nie będą również w stanie bawić
się przesuwaniem środków z puli przeznaczonej na budowę autostrad do
puli np. na dotowanie górnictwa czy inne nie poprawiające gospodarki akcje.

reik.


Srodki z UE musza byc wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem i z tego
jestesmy rozliczani. Przesuwanie ich w tym momencie juz nie jest
mozliwe.

Presja czasu przyda sie co moze miec wymierne korzysci finansowe -
mniejsze koszty budowy (poki sila robocza jest relatywnie tania). Moze
tez budowa mostu Polnocnego w Warszawie szybciej ruszy (takich
przykladow bedzie wiecej). Nie zmienia to jednak postaci rzeczy -
wiekszosc wydatkow byla planowana i sa przeznaczone na nie srodki. Nie
potrafie sobie wyobrazic jak budowa kilku stadionow (to bedzie akurat
najwiekszy efekt Euro) wygeneruje te 3% PKB..

george
19 Kwi 2007, 08:02
Srodki z UE musza byc wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem i z tego
jestesmy rozliczani. Przesuwanie ich w tym momencie juz nie jest
mozliwe.

Presja czasu przyda sie co moze miec wymierne korzysci finansowe -
mniejsze koszty budowy (poki sila robocza jest relatywnie tania). Moze
tez budowa mostu Polnocnego w Warszawie szybciej ruszy (takich
przykladow bedzie wiecej). Nie zmienia to jednak postaci rzeczy -
wiekszosc wydatkow byla planowana i sa przeznaczone na nie srodki. Nie
potrafie sobie wyobrazic jak budowa kilku stadionow (to bedzie akurat
najwiekszy efekt Euro) wygeneruje te 3% PKB..

No przeciez ta konstrukcja będzie wliczona do PKB zgodnie z jej wartoscią...
To nic że jej użytecznośc jest ograniczona i wolałbym 100km autostrad.
A z innej beczki ...
Założmy że mamy budować autostradę z naszej kasy, a tu nagle UE chce sie
dołożyć.
Co robimy ? No pozwalamy im się dołozyć a nasze środki dajemy na coś innego
(dziurę budżetową)..
Srodki UE wykorzystaliśmy zgodnie z ich przeznaczeniem a "naszą" reszte kasy
damy górnikom albo innym darmozjadom. Dziura będzie mniejsza.

george
19 Kwi 2007, 08:09

"kero" <addr@signature.dev.nullwrote in message


Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły Głównej
Handlowej w Warszawie, ocenia, że przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji
EURO 2012 to przede wszystkim wydarzenie dla tych, którzy się interesują
sportem. Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie gospodarcze,
ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich imprez zorganizuje.

http://finanse.wp.pl/POD,1,wid,8825567,wiadomosc.html?rfbawp=11769145...


No i wychodzi na to że Balcerowicz ma rację...

http://biznes.interia.pl/news?inf=898491

Nici z 40 mld dodatkowych EUR.. nici z 5 x 3% PKB.
Globalnie ujmując te EURO 2012 raczej nam PKB obniży niż podwyższy.

jst
19 Kwi 2007, 12:54

No i wychodzi na to że Balcerowicz ma rację...


Nie ma racji. Włoska minister sportu , gdy usłyszała werdykt FIFA nie
popłakała się przecież dlatego, że bardzo chciała do interesu dołożyć.

pzdr
j.

Marcin
19 Kwi 2007, 13:21
Witam

Ciekawą rzecz słyszałem o autostradach.
Przy wymaganym w tym momencie tempie budowy potrzebne są np dwa pociągi
kruszywa dziennie na ok. 4km autostrad tygodniowo.
Nie ma tylu wagonów, a kruszywo jest sprowadzane ze Szkocji i bodaj z
Norwegii.


"Na szczescie" w tym roku ma powstac 7 km autostrad.

Pozdrawiam,
Marcin

Marcin
19 Kwi 2007, 13:44
Witam

Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły Głównej
Handlowej w Warszawie, ocenia, że przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji
EURO 2012 to przede wszystkim wydarzenie dla tych, którzy się interesują
sportem. Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie gospodarcze,
ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich imprez zorganizuje.


Balcerowicz po raz kolejny mowi to co mysli, a nie to co chca uslyszec
sluchacze. Nawet jak byl w polityce to raczej nie mowil tego
co inni chcieli uslyszec. Czasami sie
myli, czasami nie ale szanuje goscia wlasnie za to, ze nie
mowi tego co wiekszosc chce uslyszec a to co uwaza
za sluszne.
Wedlug mnie ma duzo racji. Bo wydatki na infrastrukture
byly od dawna zaplanowane. Teraz bedzie presja
czasu i moze cos sie poprawi w szybkosci wydawania.
A stadiony beda pelne przez dwa tygodnie a co
potem? Ile ludzi przychodzi dzisiaj na mecz ligowy?
Jakos mi sie nie wydaje, ze po mistrzostwach na
mecze naszej ligi bedzie chodzic z dziesiec razy
wiecej ludzi niz obecnie. Koncertow z widownia
mieszczaca sie jedynie na stadionie tez za duzo
nie ma. A ktos bedzie musial zaplacic
za utrzymanie obiektow.
Euro moze miec natomiast duze znaczenie
promocyjne dla Polski. Ale jak sie nie uda
skonczyc wszystkich zaplanowanych inwestycji
to bedzie blamaz i anty promocja wiec to tez
jest jakies ryzyko.

Pozdrawiam,
Marcin

Greg
19 Kwi 2007, 15:20
Pawel Rejczak <tra@interia.plnapisał(a):

"jst" <londo@WYTNIJMNIEgazeta.plwrote in message
| "Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
| gospodarcze,         ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się
| takich
| imprez zorganizuje."

| Pierwsza częśc tego zdania to bzdura kompletna, druga natomiast jest mocno
| kontrowersyjna.
| Temu panu już dziękujemy.

Tak sobie pomyslalem, ze dobra analogia jest przyjecie dla znajomych. Niby
ktos cos tam przyniesie do jedzenia i picia, ale i tak wiekszosc musimy
przygotowac sami i co za tym idzie wydac na to wiecej pieniedzy. Pobawimy
sie w milym towarzystwie, spedzimy dobrze czas, ale na drugi dzien i tak
meczy nas kac :)))


Kiepska analogia, panie Rejczak.
Goście schodzący się na imprezę nie płacą za wstęp, nie płacą za jedzenie, nie
płacą za nocleg, rozrywki, alkohol. No i nie muszę budować dwóch dodatkowych
pokoi specjalnie dla nich...

*ZBIG*
19 Kwi 2007, 18:42

Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
gospodarcze, ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich
imprez zorganizuje.


Jeśli Balcerowicz tak mówi to znaczy że tak jest niestety...

Dieter
20 Kwi 2007, 01:57
Ciekawa teoria. Wydawalo sie, ze jak Leszek odejdzie to Polska sie zawali, a
jest odwrotnie. Wyobraz sobie teraz co by bylo gdyby koles nie schladzal
gospodarki przez ostatnie kilkanascie lat.

D.

NKAB -
20 Kwi 2007, 02:02
Kiedyś wygrywaliśmy wyżywienie dla gości olimpiad.
Teraz wygraliśmy organizację takiej imprezy.
Nakłady ogromne - zwrot z nakładów... może przez miesiąc.
Potem to już tylko koszty.

Ciekawe jak wyszła na takiej inwestycji Grecja?

Andrzej.

andzik
20 Kwi 2007, 04:55

Ciekawa teoria. Wydawalo sie, ze jak Leszek odejdzie to Polska sie zawali, a
jest odwrotnie. Wyobraz sobie teraz co by bylo gdyby koles nie schladzal
gospodarki przez ostatnie kilkanascie lat.


Bylaby hiperinflacja, nikogo nie byloby stac na kredyt,
nie byloby boomu w budownictwie, nie byloby wzrostu,
zlotowka nic by nie byla warta itp...

Dieter
20 Kwi 2007, 05:29
Jak wytlumaczysz w takim razie sytuacje innych panstw naszego regionu? Im tez
Leszek doradzal?

D.

scorpion
20 Kwi 2007, 05:55
Dieter napisał(a):
Jak wytlumaczysz w takim razie sytuacje innych panstw naszego regionu? Im tez
Leszek doradzal?

D.


wszystkim doradzal, wszystko co dobre na swiecie to zasluga geniusza
ekonomicznego LB, duchowo i merytorycznie  wspieranego przez GW...
wlasciwie On, Michnik i Geremek to nasi zbawcy , kawalerowie Orderu Orla
Bialego.... jak ktos taki moglby sie mylic w czymkolwiek

*ZBIG*
20 Kwi 2007, 06:04
Dnia 20 Apr 2007 11:29:15 +0200, Dieter napisał(a):

Leszek doradzal?


Gdyby Polska gospodarka była zarządzana przez Leszka cały czas,
to Polska zmieniała by się cały czas tak szybko jak zmieniła się po `89 r.
Ale żeby zmiany na lepsze mogły następować, muszą się zmieniać ludzie...
Pewnie 90% polaków nie nadążyło by za tym postępem.
Cóż, tkwimy w komunizmie obiema nogami i nawet nikt nie wstydzi się swoich
komunistycznych poglądów, a wręcz przeciwnie, potocznie uważa się że to
liberałowie są źli. ;) Jak ma być dobrze?

Dieter
20 Kwi 2007, 06:15
Przeciez Leszek juz zmienial Polske, obudz sie. Odnosnie komunizmu to jak wiesz
Leszek swietnie sie w nim odnajdowal bedac jego aktywnym dzialaczem w latach
1969-1981. W latach 1978-1980 pracował w Instytucie Podstawowych Problemów
Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.

D.

scorpion
20 Kwi 2007, 06:20

Gdyby Polska gospodarka była zarządzana przez Leszka cały czas,
to Polska zmieniała by się cały czas tak szybko jak zmieniła się po `89 r.
Ale żeby zmiany na lepsze mogły następować, muszą się zmieniać ludzie...
Pewnie 90% polaków nie nadążyło by za tym postępem.
Cóż, tkwimy w komunizmie obiema nogami i nawet nikt nie wstydzi się swoich
komunistycznych poglądów, a wręcz przeciwnie, potocznie uważa się że to
liberałowie są źli. ;) Jak ma być dobrze?


ja od 1986 roku dzialam na wlasny rachunek i jak do tej pory dwie
najwieksze klody rzucil mi pod nogi LB, na jednej przejechalem sie
wyjatkowo nieprzyjemnie   tak wiec darze  go osobistym obrzydzeniem

scorpion
20 Kwi 2007, 06:21
*ZBIG* napisał(a):

Dnia 20 Apr 2007 11:29:15 +0200, Dieter napisał(a):

Gdyby Polska gospodarka była zarządzana przez Leszka cały czas,
to Polska zmieniała by się cały czas tak szybko jak zmieniła się po `89 r.
Ale żeby zmiany na lepsze mogły następować, muszą się zmieniać ludzie...
Pewnie 90% polaków nie nadążyło by za tym postępem.
Cóż, tkwimy w komunizmie obiema nogami i nawet nikt nie wstydzi się swoich
komunistycznych poglądów, a wręcz przeciwnie, potocznie uważa się że to
liberałowie są źli. ;) Jak ma być dobrze?


ja od 1986 roku dzialam na wlasny rachunek i jak do tej pory dwie
najwieksze klody rzucil mi pod nogi LB, na jednej przejechalem sie
wyjatkowo nieprzyjemnie   tak wiec darze  go osobistym obrzydzeniem

Mariusz
20 Kwi 2007, 07:55
Przecież koleś przy gigantycznej inflacji zamroził kurs dolara, ludzie w walizkach wywozili pieniądze z kraju.
Toż to była zbrodnia.

MariuszM

REFLEKS
20 Kwi 2007, 07:55

Przeciez Leszek juz zmienial Polske, obudz sie. Odnosnie komunizmu to jak
wiesz
Leszek swietnie sie w nim odnajdowal bedac jego aktywnym dzialaczem w
latach
1969-1981. W latach 1978-1980 pracował w Instytucie Podstawowych Problemów
Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.


Podaj dokladna date kiedy rzucił czerwoną legitką, bo był to grudzień 1981.
Ta data coś Ci mówi???

REFLEKS
20 Kwi 2007, 07:56

ja od 1986 roku dzialam na wlasny rachunek i jak do tej pory dwie
najwieksze klody rzucil mi pod nogi LB, na jednej przejechalem sie
wyjatkowo nieprzyjemnie   tak wiec darze  go osobistym obrzydzeniem


Jak zwykle dobro ogółu mniej się liczy, bo moje dobro jest mojsze!

Dieter
20 Kwi 2007, 08:21
Przez 12 lat nie polapal sie, ze tkwi w bagnie? Wiedzial dokladnie gdzie jest
ale kariery by nie zrobil bez partii.

D.

REFLEKS
20 Kwi 2007, 08:26

Przez 12 lat nie polapal sie, ze tkwi w bagnie? Wiedzial dokladnie gdzie
jest
ale kariery by nie zrobil bez partii.


lepiej pozno i w odpowiednim momencie, niz wcale

stan
20 Kwi 2007, 08:42

Przez 12 lat nie polapal sie, ze tkwi w bagnie? Wiedzial dokladnie gdzie
jest
ale kariery by nie zrobil bez partii.


==============================================
Realia , realia prl-u :-)))

By być majstrem w fabryce ...trzeba było być w partyjii :-))))
(były odstępstwa od reguły...które tylko, jak to z regułami bywa , ją
potwierdzają ) ;-)))

Pozatym : decyzje małe i duże zapadały na zebraniach partyjnych :-)))
( że brakuje nakrętek ; pasty BHP itp itd )

...no i ....proszę  nie zapominać , że byliśmy "najweselszym barakiem w
obozie"  :-))))

stan
20 Kwi 2007, 09:35
Jak wytlumaczysz w takim razie sytuacje innych panstw naszego regionu? Im
tez
Leszek doradzal?


=====================================
Węgrzy i Czesi mieli swoje 20 % obsuwy na walucie ;
mieli gospodarki w o wiele lepszym stanie ; ludnościowo to
mniejsze kraje ;
No i byli ..."popychani" do zmian przez Historię :-))
...nie przechodzili marazmu lat 80-tych i hiperinflacji .
*ZBIG*
20 Kwi 2007, 21:04
Dnia 20 Apr 2007 14:21:58 +0200, Dieter napisał(a):

Przez 12 lat nie polapal sie, ze tkwi w bagnie? Wiedzial dokladnie gdzie jest
ale kariery by nie zrobil bez partii.


Nie tak łatwo było się zorientować...
Pomijając komunistyczne zbrodnie i oszustwa system polityczny w PRL-u był
całkiem niezły. Trzeba pamiętać że PZPR była instytucją demokratyczną.
Każdy mógł wstąpić do partii i każdy mógł mieć wpływ na losy swojego
zakładu pracy, gminy, miasta i kraju, ale najpierw musiał popierać
system...
Teraz Kaczyńscy próbują reaktywować ten mechanizm, czyli wykluczyć
wszystkich przeciwników politycznych czy może raczej religijnych poza
nawias i wielu ludziom to nie przeszkadza. Taki system może działać nawet
przy znikomym poparciu społecznym.
Dlaczego ty się jeszcze nie zorientowałeś że brniemy w bagno?

KrzysiekM
21 Kwi 2007, 15:45

"kero" <addr@signature.dev.nullwrote in message
| Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły
| Głównej Handlowej w Warszawie, ocenia, że przyznanie Polsce i Ukrainie
| organizacji EURO 2012 to przede wszystkim wydarzenie dla tych, którzy się
| interesują sportem. Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
| gospodarcze, ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich
| imprez zorganizuje.

Ja coś słyszałem o "dodatkowych" 40 mld euro z UE na organizacje EURO
2012.
Jeśli to prawda to Pan Balcerowicz "mija sie z prawdą".

Jeśli natomiast ze strony Unii nie ma dodatkowej kasy na te impreze to
niestety ma racje.


[KM] No nie, ja nie moge takich bzdetów czytać bo mnie skręca. To znaczy że
jak Unia wyłoży kase to jest wydażenie gospodarcze, tak? Bo inwestycje jakie
poczynimy, a poczynimy je bez względu na to czy i ile Unia da kasy, są
wydażeniem gospodarczym a jak już nie da kasu to Balcerowicz ma rację i nie
jest to wydażenie gospodarcze, tak????
Wydażenie gospodarcze to to jest ponad wszelką wątpliwość, i firmy
podpisujące kontrakty na budowy zarobią niezależnie kto to sfinansuje. W
każdym razie niezależnie od źródła finansowania, pan Balcerowicz nie ma
racji a źródła finsnsujące nie mają tu nic do rzeczy.
Nasze wydatki na stadiony nie zostaną pokryte przez wpływy z turystów.
Rachunek wpływów i wydatków będzie ujemny...


jst
21 Kwi 2007, 17:53

"Nie tak łatwo było się zorientować...
Pomijając komunistyczne zbrodnie i oszustwa system polityczny w PRL-u był
całkiem niezły.(...)"

Takiej wypowiedzi to nawet status żartu nie można nadać.

j.



Podobne tematy:
Euro 2012
Telewizja przyszłości dopiero po Euro 2012
Euro 2012
Telewizja przyszłości dopiero po Euro 2012
Telewizja przyszłości dopiero po Euro 2012
EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie
Euro 2012