Dodrukowywanie dolarow przez Feda jest limitowane bilansem - stad ten kryzys o skali Tsunami

Kategoria: Warszawska Giełda Papierów Wartoœciowych, rynek kapitałowy w Polsce.

Wersja archiwalna tematu "Dodrukowywanie dolarow przez Feda jest limitowane bilansem - stad ten kryzys o skali Tsunami" z grupy pl.biznes.wgpw



Darius
31 Mar 2008, 05:54
Papiery wartosciowe zabezpieczone kredytem hipotecznym to 100
jednostek.
Wartosc zabezpieczen hipotecznych spada co miesiac o kilka procent.
Fed moze dodrukowac miesiecznie wielokrotnie mniej dolarow,
przykladowo 1%.

I te 1-2 % miesiecznie to rosnacy, skladany brak plynnosci instytucji
finansowych.
Europa to rozwiazuje podnoszeniem stop procentowych i sprzedawaniem
drozszego kredytu i pozyczek dla bankow.
Fed dziala odwrotnie, doddrukowujac dolarow do limitu bilansowego,
ktory potrafi udzwignac, i obnizajac stopy, aby rozluznic rynek handlu
kredytami hbipotecznymi i instrumentami pochodnymi.

Ale to nie sa rozwiazania, ktore przywracaja plynnosc operacji
finansowych w skali globalnej
i Fed chcialby aby ECB , BoE, a i on sam, przejal instrumenty pochodne
od kredytow hipotecznych jako skladnik bilansu, a tym samym je
tymczasowo wycenil wedlug wartosci teoretycznej, hurtowej, a nie
detalicznej, rynkowej.

Wtedy teoretycznie wartosc tych instrumentow pochodnych by uzyskala
rating AAA, czyli Fedowski, najwyzszy
i zniknal by deficyt na miedzynarodowych rynkach finansowych, oraz
ciagly brak plynnosci,
ktory dzisiaj grozi kolejnemu brytyjskiemu bankowi, jego
nacjonalizacja - HBOS Plc, bedacym najwiekszym kredytodawcom kredytow
hipotecznych.

Zatem ECB, BoE niestety musza ratroiwac Feda i plynnosc finansowa za
oceanem, aby utrzymac globalna plynnosc rynkow finansowych. Czym
drozsze euro, tym wieksza rola i znaczenie ECB w ratowaniu globalnych
finansow.
I formalnie ECB przejmuje globalna kontrole nad kryzysem finansowym, a
udzial Feda zostaje zmarginalizowany do roli polegajacej na
dodrukowywaniu dolara, gdyz Fed juz stoi pod sciana.
Moze jeszcze sprzedawac kredyty bankom na 0%.
Ale to jest ponizej poziomu inflacji, czyli ze strata biulansowa dla
Feda,
gdy inflacja na poziomie 3%.

Trichet ma zxatem duzy problem, bo albo Europa pojdzie droga Feda i
zacdzn ie obnizac stopy procentowe i taniec euro, ratujac wlasne rynki
finansowe, albo dalej euro sie becnie umacnialo w slad za
dodrukowywaniem dolara i dalszym jego oslabianiem przez Feda.

Wydaje sie zatem celowe zorganizowanie swiatowego szczytu G8, ale
szczytu finansowego, niekoniecznie gospodarczego, na ktorym wszystkie
podmioty globalnych finansow, realniue wycenia i ocenia realna ,
rynkowa wartosc instrumentow pochodnych od kredytow hipotecznych,
zabezpieczen hipotecznych i
je porzecenia do wartosci rynkowej, a nastepnie zbilansuja.

Obecna sytuacja przypomina handlowanie psami po 100,000 za 2 koty po
50,000.
Ceny ziemi, nieruchomosci, surowcow, paliw, sa przypadkowe, nie
wynikajace z rynku, a jedynie nadmiaru pieniadza infloacyjnego, czyli
drukowanego, drukowanego, bez opamietania.
Generowanie nowoczesnych wehikulow finansowych,
czyli instrumentalizacja instrumentow pochodnych od kredytow
hipotecznych,
jest dobra gdy sie chce cos komu sprzedac na rynku zewnetrznym, ale
nie dziala
na rynku wewnetrznym.
Gdy wycenimy wszytskie nasze psy po 100,000, to nikt z tego nie bedzie
bogatszy, bo to nadal bedzie tylko pies.
A za granica nikt nie uwierzy, ze pies moze kosztowac 100,000, no
chyba ze waluta zostanie zdewaluowana o 90%.
Niestety te operacje finansowe na instrumentach finansowych
doprowadzily do utraty zaufania do rynkow, lokat, gieldy, akcji,
funduszy, bo wszystko ma dzisiaj wartosc wirtualna, niewiele wspolnego
z rynkiem.

Albo to jest chedging na metalach i cena rosnie o 100-200-300% w ciagu
kilku nlat, albo na surowcach, albo zywnosci, paliwach itd.

Rynki swiatowe sa rozregulowane, bo trafila na nie lawina pieniadza
bez pokrycia, za posrednictwem zakupow ropy.
Ten pieniadz jest bezwartosciowy i przeplywa przez gieldy, kredyty,
hipoteki, wywolujac hossy, bessy, kryzysy, bankructwa.

Ktos wywolal fale Tsunami i ona zmiata po kolei tradycyjne instytucje
finansowe, banki, gieldy, spolki.
I nikt juz tej fali, tak naprawde nie kontroluje, bo zatrzymac sie jej
nie da, a kontrolowac nie ma czym.
Nalezy oczekiwac ze kiedys sama ustanie, ale moze to bym za rok, a
moze i 10 lat.

pIOTER
31 Mar 2008, 06:03
problem jest w tym ze inwestycje instytucji finansowych staly sie ciezko
zbywalne i tym samym trudna jest do oszacowania ich wartosc. FED pompuje
dolce do systemu finansowego aby te instytucje odzyskaly plynnosc finansowa.
To nie jest zapasc gospodarki USA, choc taka moze sie stac, to jest nic
innego jak zamrozenie ogromnego kapitalu w niechodliwych papierach dluznych.
A FED robi wszystko aby banki ratujac sie nie doprowadzily do krachu na tym
segmencie rynku, odkrecajac im kranik z $$$

pIOTER

Robert Wicik
31 Mar 2008, 06:05

Wydaje sie zatem celowe zorganizowanie swiatowego szczytu G8, ale
szczytu finansowego, niekoniecznie gospodarczego, na ktorym wszystkie
podmioty globalnych finansow, realniue wycenia i ocenia realna ,
rynkowa wartosc instrumentow pochodnych od kredytow hipotecznych,
zabezpieczen hipotecznych i
je porzecenia do wartosci rynkowej, a nastepnie zbilansuja.


I to się nazywa wolny rynek. To się robi komuna sterowana z KC.

pIOTER
31 Mar 2008, 06:10

| Wydaje sie zatem celowe zorganizowanie swiatowego szczytu G8, ale
| szczytu finansowego, niekoniecznie gospodarczego, na ktorym wszystkie
| podmioty globalnych finansow, realniue wycenia i ocenia realna ,
| rynkowa wartosc instrumentow pochodnych od kredytow hipotecznych,
| zabezpieczen hipotecznych i
| je porzecenia do wartosci rynkowej, a nastepnie zbilansuja.

I to się nazywa wolny rynek. To się robi komuna sterowana z KC.


ja bym to jednak wyborem mniejszego zla nazwal

pIOTER

Robert Wicik
31 Mar 2008, 06:14

| I to się nazywa wolny rynek. To się robi komuna sterowana z KC.
ja bym to jednak wyborem mniejszego zla nazwal


Tyle tylko, że to mniejsze zło nie da nauki na przyszłość.

george
31 Mar 2008, 06:18

"pIOTER" <gi@wupe.peelwrote in message


problem jest w tym ze inwestycje instytucji finansowych staly sie ciezko
zbywalne i tym samym trudna jest do oszacowania ich wartosc. FED pompuje dolce
do systemu finansowego aby te instytucje odzyskaly plynnosc finansowa. To nie
jest zapasc gospodarki USA, choc taka moze sie stac, to jest nic innego jak
zamrozenie ogromnego kapitalu w niechodliwych papierach dluznych. A FED robi
wszystko aby banki ratujac sie nie doprowadzily do krachu na tym segmencie
rynku, odkrecajac im kranik z $$$

pIOTER


zgadza sie...
to tak jakby na GPW nagle wymiotlo wszystkich kupujących i przez to nie tylko
nie mozna by było nic sprzedać ale nie mozna by było nawet wycenić własnego
portfela...
Jedyne czym by ludziska handlowali to obligi skarbu panstwa...

pIOTER
31 Mar 2008, 06:42

| I to się nazywa wolny rynek. To się robi komuna sterowana z KC.
| ja bym to jednak wyborem mniejszego zla nazwal

Tyle tylko, że to mniejsze zło nie da nauki na przyszłość.


i o to najbardziej wlasnie sie boje

pIOTER

Darius
31 Mar 2008, 06:47
On Mar 31, 12:14 pm, "Robert Wicik" <rwi@nsp.poczta.onet.plwrote:

| I to się nazywa wolny rynek. To się robi komuna sterowana z KC.
| ja bym to jednak wyborem mniejszego zla nazwal

Tyle tylko, że to mniejsze zło nie da nauki na przyszłość.


A jest jakas przysszlosc, widzisz ja bez globalnej interwencji ?
Moze powrot do wspolnoty pierwotnej i rozpoczecie od wymiany
towarowwej.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aQ_JZctwLYPY&refe...

Przyzwyczajanie sie do zycia z rakiem, aby opisywac w pamietnikach,
jaki to rak jest be, nie jest dobrym rozwiazaniem.
Nie istnieje cos takiego jak nauka na przyszlosc, bo w przyszlosci
jest inna nauka, inne nowoczesne wehikuly finansowe zostana zbudowane
przez nowych noblistow z ekonomii.

W gruncie rzeczy chodzi aby komus sprzedac towar z wartoscia dodana i
ile tej wartosci da sie dodac to to wlasnie jest zysk.
Kawe mozna sprzedawac za 100$ za tone, mozna po 1000$, a mozna i po
10.000$
Wszystko zalezy od reklamy, rzadkosci i marketingu.
Dokladnie tak samo dzialaja rynki finansowe.
Zabezpiecxzenia, instrumenty finansowe, pochodne, nie maja zadnej
wartosci realnej, dopoki nie pojawia sie na rynku i nie zostana
wprowadzone do obrotu, wtedy maja jakas chwilowa cene rynkowa.
A gdy doda sie do tego rating, marketing, reklamy fundsuszy, kredytow
w mediach,
to rynek sie rozpedza i uzyskuje plynnosc
i wtedy wycena w opbnrocie wydaje sie realniejsza.

Ale jak wartosci dodanej jest 99% a cena poczatkowa towaru 1%, to moze
byc tak, ze ktos wlaczy komorki mozgowe i sie zastanowi, dlaczego
placic 100% za cos, co jest dostepne za 1%.
Sa przeciez psy ratinkowane po 5000 zl i wiecej, ale sa tez
bezpanskie, darmowe
i te i te szczekaja i sa przydatne.
Aby taki rynek zorganizowac, wymagany jest promotor, rzadka rasa,
rynek, reklama, gieldy, targi, wystawy
i cena powoli zaczyna wzrastac.

Tyle ze na rynkach finansowych, tych ras sie pojawily tysiace i
wszystkie od razu zostaly wycenione po milion.
I kto mial jakies rasowe instrumenty finansowe, ten od nrazu sie
poczul milionerem, a wlasciciele kundelkow, szybko zaczeli licytowac
te rasowe, aby dolaczyc do grona milionerow.

Teraz wszyscy sa milionerami, ale nie ma kupcow na te rasy psow ktore
oni wyhodowali.
I cena znow wraca do poziomu podlogi, czy gruntu.

W koncu rating to jest forma publicznego zaufania, do instrumentu
zwanego ratingiem i \do samej instytucji, ktora dokonuje oceny
ratingowej.
A jak specjalista od ratingu traci grunt i zaufanie rynku, to traca
wartosc ratingowane przez niego papiery, instytucje finansowe,
instrumenty finansowe i piramida peka.

O tym Ben pisze od lat w swoich pracach, ze teoretycznie wielki kryzys
trwal za dlugo,
ale nie wspomina, ze wtedy nie bylo banku centralnego, tylko siec
malych prywatnych, rolniczych, gospodarczych
i to akurat bylo korzystne, bo te maly upadaly razem z farmerami,
drobnymi kupcami, handlowami, producentami
i nic nie grozilo bankowi centralnemu, bo go po prostu nie bylo, a
wlasnie zostal utworzony, aby wielki kryzys sie nie powtorzyl.

I tak przeciez bylo od lat 30tych, ciagle pasmo sukcesu, poza IIWS.
Dzisiaj male banki nie maja znaczenia i Tsunami uderza w banki
centralne, a te nie maja komu sprzedac ryzyka, ani z kim sie podzielic
odpowiedzialnoscia, gdyz system finansowy ulegl centralizacji.

Fed sprzedal czesc ryzyka krachu na ryn ku finansowym, niebankowym
instytucjom finansowym, ale to jedynie 1 szczebel piramidy. A nizej
nbie ma komu sprzedac, bo na samym dole sa jedynie podatnicy i
kredytobiorcy hipoteczni.

Czyli dobrej egipskiej piramidy, o solidnej konstrukcji, mamy podstawe
o milionach kredytobiorcow + milionach podatnikow., potem nic, a
najwyzsze pietra to instytucje finansowe, potem banki centralne a na
szczycie kolumny sam faraon.I nastroje na samym dole wprawiaja faraona
w niepokoje i zaklocaja jego spokojny sen.

Czyli jak sie poswieca kilka milionow kredytobiorcow hipotecznych i
daje sie im upadnac to trzeba jeszcze dodac im troche bankow, agencji
finansowych, spolek, aby podzielily ich losy, aby im bylo razniej i
nie czuli sie porzuceni i osamotnieni.
Niestety nikt nie chce upadac razem z nimi, bo agencje finansowe sie
wyalienowaly i zadna upadlosc im nie grozi, bo najwyzej moga zwoln ic
90% zasobow luddzkich i przeczekac kilka lat kryzysu.

Zatem jest nauka na przyszlosc i byla, ze jak toniesz ty, to nikt nie
chce tonac razem z toba.
\Jezeli kupujesz nieruchomosc to jest to sprawa wielu, bo kazdy
dostaje z tego prowizje, makler, bank, notariusz, us, reklamodawca itd
a jak nieruchomosc spada na cenie i chcesz ja szybko sprzedac, to juz
to jest twoj problem
i nawet bank nie chce uczestniczyc w podziale ryzyka ze nie splacisz
kredytu hipotecznego w uzgodnionej wysokosci.
Bank juz sprzedal zysk z twojego kredytu hipotecznego, ktory masz do
splacenia, sprzedal, zastawil i udzielil na jego podstawie 10 innych
kredytow.
Gdyz bank maja niska sume bilansowa udziela kredytow na wielokrotnosc
tej sumy, a dodajac instrumenty pochodne, z 1 miliona cashu robi sie
100 milionow w kredytach.
I wszystko jest ok, gdy wszyscy wierza i maja zaufanie do kredytow,
ratingow, instrumentow pochodnych.
Wtedy kazdy jest bogaty, chocby na papierze.

Sytuacja sie radykalnie zmienia, gdy zaufanie zostaje utracone przez
fale Tsunami.
Wtedy kazdy ma u kogos kase zastawiona, do odzyskania, ale nikt nie ma
kasy, aby te operacje zostaly zrealizowane i wartosc i wycena
wierzytelnosci jest niemozliwa, bo nie ma rynku, nie ma plynnosci i
wierzytelnosc ma cene , ile-kto-da.
A poniewaz zalamanie typu Tsunamki, na rynkach finansowych , jest
bardzo gwaltowne,
to niestety nikt-nic-nie-ma w cashu na dana chwile,
bo wszyscy maja wszystko zastawione, zablokowane, zalokowane,
czyli nie maja de fcto dostepu do jakichkolwiek srodkow finansowych ,
obrotowych, typu cash,
jakkolwiek kazdy jest papierowym milionerem i posiada 10 psow po
100,000 kazdy.

lema...@wp.pl
31 Mar 2008, 10:55

"pIOTER" <gi@wupe.peelwrote in message
| problem jest w tym ze inwestycje instytucji finansowych staly sie ciezko
| zbywalne i tym samym trudna jest do oszacowania ich wartosc. FED pompuje dolce
| do systemu finansowego aby te instytucje odzyskaly plynnosc finansowa. To nie
| jest zapasc gospodarki USA, choc taka moze sie stac, to jest nic innego jak
| zamrozenie ogromnego kapitalu w niechodliwych papierach dluznych. A FED robi
| wszystko aby banki ratujac sie nie doprowadzily do krachu na tym segmencie
| rynku, odkrecajac im kranik z $$$

| pIOTER

zgadza sie...
to tak jakby na GPW nagle wymiotlo wszystkich kupujących i przez to nie tylko
nie mozna by było nic sprzedać ale nie mozna by było nawet wycenić własnego
portfela...
Jedyne czym by ludziska handlowali to obligi skarbu panstwa...


Jasne, tyle tylko, że brak kupujących z czegoś wynika, prawda? A jakie są powody
 braku popytu? Ano takie, że  wszyscy wiedzą że te papierki są gówno warte bo
nawet jeżeli bank chce odebrać nieruchomość za niespłacaną hipotekę to mu sąd
każe udowodnić że ma tytuł własności właśnie do tej nieruchomości (patrz case
DB) Bank oczywiście udowodnić tego nie może bo ma poszatkowany pakiet papierów z
różnym ryzykiem ale żadnego konkretnego na tą właśnie nieruchomość:)
W rezultacie bank posiada niezabezpieczoną obligacje której nikt nie wykupi z
90% prawdopodobieństwem (subprime) czy 70% (prime) - chyba z takim dyskontem
wyceniane są CDSy
Jaki ma być popyt na takie papiery?

LeM

Darius
31 Mar 2008, 12:32
On Mar 31, 4:55 pm, lema@wp.pl wrote:
| "pIOTER" <gi@wupe.peelwrote in message
| | problem jest w tym ze inwestycje instytucji finansowych staly sie ciezko
| zbywalne i tym samym trudna jest do oszacowania ich wartosc. FED pompuje dolce
| do systemu finansowego aby te instytucje odzyskaly plynnosc finansowa. To nie
| jest zapasc gospodarki USA, choc taka moze sie stac, to jest nic innego jak
| zamrozenie ogromnego kapitalu w niechodliwych papierach dluznych. A FED robi
| wszystko aby banki ratujac sie nie doprowadzily do krachu na tym segmencie
| rynku, odkrecajac im kranik z $$$

| pIOTER

| zgadza sie...
| to tak jakby na GPW nagle wymiotlo wszystkich kupujących i przez to nie tylko
| nie mozna by było nic sprzedać ale nie mozna by było nawet wycenić własnego
| portfela...
| Jedyne czym by ludziska handlowali to obligi skarbu panstwa...

Jasne, tyle tylko, że brak kupujących z czegoś wynika, prawda? A jakie są powody
 braku popytu? Ano takie, że  wszyscy wiedzą że te papierki są gówno warte bo
nawet jeżeli bank chce odebrać nieruchomość za niespłacaną hipotekę to mu sąd
każe udowodnić że ma tytuł własności właśnie do tej nieruchomości (patrz case
DB) Bank oczywiście udowodnić tego nie może bo ma poszatkowany pakiet papierów z
różnym ryzykiem ale żadnego konkretnego na tą właśnie nieruchomość:)
W rezultacie bank posiada niezabezpieczoną obligacje której nikt nie wykupi z
90% prawdopodobieństwem (subprime) czy 70% (prime) - chyba z takim dyskontem
wyceniane są CDSy
Jaki ma być popyt na takie papiery?

LeM


Chyba cos sciemniasz z tymi problemami banku odzyskania wierzytelnosci
zabezpieczonej hipoteka na nieruchomosci.
Procedura jest bardzo prosta.
Zaleglosc w splacie rat, wezwanie do splaty calego kredytu, ktora to
wierzytelnosc staje sie natychmiast wykonalna i nastepnie
przewlaszczenie lub licytacja.
Umowa kredytowa moze zawierac zapis o odstapieniu od procedury
egzekucji komorniczej, takze bez postepowania sadowego i tytulu
egzekucji.
Zatem obligacje, papiery wartosciowe to rozne sprawy od hipoteki.
Licytacja nieruchomosci to rowniez uproszczona procedura w Stanach.
Najpierw tablica: for sale,
a potem procedura egzekucji.

Problemu po stronie banku zadnego nie ma.
Jedyny problem ma dluznik, gdy wysokosc hipoteki przekracza wartosc
rynkowa czy licytacyjna nieruchomosci.
Nalezy przyjac, ze przy duzej bessie, stagflacji na rynku
nieruchomosci,
uzyskanie na licytacji 50% ceny developerskiej moze byc trudne do
uzyskania.

Korzystam z serwisu z Florydy i nieruchomosci komorniczych, z
licytacji bankowych sa dziesiatki tysiecy,
kupujacyh brak, bo brak kredytow na wplate gotowki po licytacji.
Poza tym wielu hedguje na nieruchomosciach i trzyma lokate gotowkowa
tak dlugo, jak dlugo ceny nieruchomosci spadaja, liczac ze kiedys
osiagna samo dno i bedzie to jeszcze taniej niz dzisiaj, moze o 10-20
czy 30%.

lema...@wp.pl
31 Mar 2008, 18:35
Nie wiem z czego korzystasz ale to była głosna sprawa:

http://loanworkout.org/2007/11/13/deutsche-bank-foreclosures-tossed-o...
ohio-federal-court-they-own-nothing/

Darius
31 Mar 2008, 19:43
On Apr 1, 12:35 am, lema@wp.pl wrote:

Nie wiem z czego korzystasz ale to była głosna sprawa:

ohio-federal-court-they-own-nothing/


Ok. Ale czy mozesz to przyblizyc na rynku polskim ?
Jezeli sedzia uznal ze DB nie jest strona, gdyz nie zostala dokonana
cesja, retrocesja roszczenia,
to wlasciwie dlaczego nie zostala dokonana i dlaczego to DB wystepowal
z pozwem o foreclosure ?

Taki assignment to przeciez standardowa procedura na Certificate of
Title samochodu czy domu prefabrykowanego.
Sa tam zastawy bankowe
first lienholder
2nd ...
i jest klauzula ze sprzedajacy, dokonujacy cesji, retrocesji, obroni
swoj tytul wlasnosci przed kazdym sadem,
czyli ze sprzedaje na prawach wlasciciela.

Nie wiem co mial, czego nie mial, co zaniedbal DB, ale chyba ma to na
swojej stronie.
Jezeli wystepowal jako lienholder
to chyba nie bylo problemu,
problem chyba polegal na tym ze on hurtowo przejal roszczenia, a nie
kazde indywidualnie bylo cedowane na DB.

U nas chyba uzywa sie do tego weksla, i kto ma weksel ten ma tytul do
roszczenia.
Ale moge sie mylic.
http://www.msfraud.org/

Jan Strybyszewski
1 Kwi 2008, 05:23
Darius pisze:

Papiery wartosciowe zabezpieczone kredytem hipotecznym to 100
jednostek.
Wartosc zabezpieczen hipotecznych spada co miesiac o kilka procent.
Fed moze dodrukowac miesiecznie wielokrotnie mniej dolarow,
przykladowo 1%.

I te 1-2 % miesiecznie to rosnacy, skladany brak plynnosci instytucji
finansowych.
Europa to rozwiazuje podnoszeniem stop procentowych i sprzedawaniem
drozszego kredytu i pozyczek dla bankow.
Fed dziala odwrotnie, doddrukowujac dolarow do limitu bilansowego,
ktory potrafi udzwignac, i obnizajac stopy, aby rozluznic rynek handlu
kredytami hbipotecznymi i instrumentami pochodnymi.


I USA robia swietnie bo dolarow jest wiecej zagranica, wiec oslabienie
dolara jest na reke USA. Po drugie Keynes bylby dumny z FEDu
gasza pozar robiac bombe z benzyna stary trick do gaszenia szybow
naftowych, wbrew pozorom to nie jest bez sensu, w koncu kto jest
najwieksza gospodarka i ma najwiecej noblistwo z ekonomii.

Wiec nie mowcie hop,

Jan Strybyszewski
1 Kwi 2008, 05:24
lema@wp.pl pisze:

Jasne, tyle tylko, że brak kupujących z czegoś wynika, prawda? A jakie są powody
 braku popytu? Ano takie, że  wszyscy wiedzą że te papierki są gówno warte


A jeszcze pol roku temu sie o te papierki zabijali ? Popadaja ze
skrajnosci w skrajnosc ot co. Po wpompowaniu odpowiedniej kasy
przcena na papierkach uzyska stan rownowagi po cenie rynkowej is ei zobaczy

pIOTER
1 Kwi 2008, 08:05

lema@wp.pl pisze:

| Jasne, tyle tylko, że brak kupujących z czegoś wynika, prawda? A jakie są
| powody
|  braku popytu? Ano takie, że  wszyscy wiedzą że te papierki są gówno
| warte

A jeszcze pol roku temu sie o te papierki zabijali ? Popadaja ze
skrajnosci w skrajnosc ot co. Po wpompowaniu odpowiedniej kasy
przcena na papierkach uzyska stan rownowagi po cenie rynkowej is ei
zobaczy


za rok malo kto o tym bedzie pamietal, za dwa lata juz nikt

pIOTER



Podobne tematy:
: Dolarowy carry trade może doprowadzić do załamania się rynkó
Najbogatszy piłkarz zarabia 50 mln dolarów rocznie. Który?
: Dolarowy carry trade może doprowadzić do załamania się rynkó
Najbogatszy piłkarz zarabia 50 mln dolarów rocznie. Który?