prowonaj peak z 02.09.2003 i z 20.09.2005

Kategoria: Warszawska Giełda Papierów Wartoœciowych, rynek kapitałowy w Polsce.

Wersja archiwalna tematu "prowonaj peak z 02.09.2003 i z 20.09.2005" z grupy pl.biznes.wgpw



pawel-
21 Wrz 2005, 16:39
nachylenie wzrostu bardzo podobne ( leci prawie pionowo). na szczycie czarna
swieca. czarna swieca w dniu nastepnym. jesli te szczyty sa do siebie podobne
to mozna sie jutro spodziewac otwarcia ze spora luka w dol.
fundamentalnie:
mamy niejasna sytuacje parlamentarna. dwie partie idace leb w leb. inwestorzy
jednak wola tylko te jedna :). jest to ryzyko wypredazy walorow w celu
pozyskania gotowki na zakup nowych IPO.
ameryka zamknela sie na czerwono. sytuacja tam niezaciekawa. nastepny huragan
niewiadomo jakie straty spowoduje.  stopy procentowe poszly znowy w gore. w
ameryce coraz czesciej ludzie pytaja o oprecentowanie depozytow bankowych tym
samym wzrasta ryzyko na przeniesienie gotowki z gieldy na lokaty.

negatywnych czynnikow mozna by tu wyliczac bez konca. mam wiec pytanie, czy
ktos widzi jakies pozytywne czynniki ktore mogly by przemawiac za wzrostami.
ja mam na razie jeden. ameryka spodziewa sie pekniecia banki pod tytulem real
estate. coraz czesciej mowi sie o sprzedaz domow, ziemi w sumie rosnie podaz
jednak ceny w dalszym ciagu sa tu bardzo wysokie. huragany jednak powoduja ze
materialy budowlane i ropa bardzo szybko drozeje a to nie sprzyja real
estate. jest wiec nadzieja ze balon ten niedlugo peknie i pieniazki powedruja
na gielde, co ma spowodowac wzrosty. zobaczymy.

czekam na opinie, pozytywne tylko. co przemawia za wzrostami na rynkach
wschodzacych.

pozdrawiam,

pawel

pozdrawiam,

pawel

pat
21 Wrz 2005, 17:03

Witam!

Mysle, ze  tylko  Eliott wave

pzdr

kotek...@vp.pl
21 Wrz 2005, 18:31
Bardzo dobre uwagi,

sam się nad tym zastanawiam, bo przez gapiostwo za bardzo się zapakowałem w
długą, a mówiłem sobie, żeby tuż przed wyborami na tydzień-dwa się wycofać.
No ale chciwość zwyciężyła, a teraz czuję się nieswojo. Na najbliższy tydzień
czy pare dni wygląda to rzeczywiście nienajlepiej, ale szukając pozytywów na
korzyść polskiego rynku w troszkę dłuższej perspektywie to:

1. są duże szanse na dalsze obniżki stóp procentowych (w Polsce). Niedługo
może dojść do ciekawej sytuacji, o której pisałem kilka miesięcy temu, że
stopy procentowe w Polsce mogą być niższe niż w Ameryce (ktoś odpowiedział, że
to niemożliwe, a jak widać jednak jest). Oczywiście działa to zdecydowanie na
korzyść Warszawy.

2. wyniki wyborów w Polsce mają ogromne znaczenie. Gdyby wygrał PiS to nerwowa
sytuacja na pewien okres przedłuży się. Jednak jeżeli wygra PO, to dobre
nastroje powinny szybko wrócić i jeszcze się utrwalić po zwycięstwie Tuska w
wyborach prezydenckich (co wydaje się raczej pewne). Wydaje się, że najgorsza
sytuacja byłaby, gdyby obie partie uzyskały bardzo zbliżone wyniki i wtedy
byłby dłuższy pat z wyborem rządu. To jest zdecydowanie najgorszy wariant
(powtórka Niemiec). Każdy inny w sumie nie będzie taki zły (oczywiście
najlepszy z PO).

3. następny huragan spowoduje pewnie dalsze wzrosty cen ropy (bo to ten sam
region), czyli PKN w górę, a ponieważ stanowi on sporą część WIG20, to być
może będzie w stanie nawet sam utrzymać WIG20 na wysokim poziomie (teraz ma
jeszcze Lotos do pomocy). Przeglądałem przed chwilą wykresy giełdy
amerykańskiej i polskiej i ciekawa rzecz, że Warszawa w ostatnim okresie była
dosyć odporna na spadki w Ameryce (co może wynika z siły naszego rynku, ale
też konstrukcji WIG20).

4. na AT specjalnie się nie znam, ale wydaje się, że są dosyć silne opory
FW20Z5 na 2430 (od kilku dni tam się odbija), a później na 2390, no ale pod
wpływem ostatnich złych informacji są one rzeczywiście zagrożone.

Podsumowując przez kilka dni powinno być u nas bardzo nerwowo, ale w troszkę
dluższej perspektywie sytuacja u nas wygląda dużo lepiej niż w Ameryce. Tam
stopy procentowe ciągle podnoszą, a u nas ciągle obniżają. Tam huragany i
straty, u nas ciągły wzrost gospodarki. Tam rosnące ryzyko pęknięcia bańki na
nieruchomościach, u nas dopiero ciągle początki rozwoju kredytów hipotecznych
(dobrze dla banków). Tak samo lepiej wyglądamy na tle Niemiec, gdzie sytuacja
polityczna jest o wiele trudniejsza niż u nas nawet w przypadku zwycięstwa
PiS, a do tego tam gospodarka stoi w miejscu.

Wariant optymistyczny jest więc taki, że pieniądze z giełdy amerykańskiej i
niemieckiej uciekają i jeżeli choć część z tych pieniędzy trafi do Warszawy, a
nie w obligacje amerykańskie, to napompuje indeksy jeszcze bardziej, a
Warszawa stanie się gwiazdą światową (de facto małą gwiazką już jest).

Tylko żeby ten tydzień-dwa przetrwać!

pozdrawiam i poproszę też o optymistyczne opinie.

nachylenie wzrostu bardzo podobne ( leci prawie pionowo). na szczycie czarna
swieca. czarna swieca w dniu nastepnym. jesli te szczyty sa do siebie
podobne
to mozna sie jutro spodziewac otwarcia ze spora luka w dol.
fundamentalnie:
mamy niejasna sytuacje parlamentarna. dwie partie idace leb w leb.
inwestorzy
jednak wola tylko te jedna :). jest to ryzyko wypredazy walorow w celu
pozyskania gotowki na zakup nowych IPO.
ameryka zamknela sie na czerwono. sytuacja tam niezaciekawa. nastepny
huragan
niewiadomo jakie straty spowoduje.  stopy procentowe poszly znowy w gore. w
ameryce coraz czesciej ludzie pytaja o oprecentowanie depozytow bankowych
tym
samym wzrasta ryzyko na przeniesienie gotowki z gieldy na lokaty.

negatywnych czynnikow mozna by tu wyliczac bez konca. mam wiec pytanie, czy
ktos widzi jakies pozytywne czynniki ktore mogly by przemawiac za wzrostami.
ja mam na razie jeden. ameryka spodziewa sie pekniecia banki pod tytulem
real
estate. coraz czesciej mowi sie o sprzedaz domow, ziemi w sumie rosnie podaz
jednak ceny w dalszym ciagu sa tu bardzo wysokie. huragany jednak powoduja
ze
materialy budowlane i ropa bardzo szybko drozeje a to nie sprzyja real
estate. jest wiec nadzieja ze balon ten niedlugo peknie i pieniazki
powedruja
na gielde, co ma spowodowac wzrosty. zobaczymy.

czekam na opinie, pozytywne tylko. co przemawia za wzrostami na rynkach
wschodzacych.

pozdrawiam,

pawel


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

leszcz futowy
21 Wrz 2005, 19:05
chcę zwrócić uwagę że huragany etc. to pożywka dla mediów. ile strat on
globalnie wyrządzi gospodarce amerykańskiej, no ile? 0,1% Niech będzie - i o
tyle niech sobie ten indeks spada. przy zmienności rzędu 1% dziennie jest to
zaniedbywalne. podobnie ceny ropki, stopy procentowe i inne. nota bene czy
jakiś geniusz analityk kiedyś zaintereował się funkcją popytu na pieniądz
wzgl. stopy % w USA, bo jak po raz enty słyszę że zmiana o 25 pipsów wywróci
trend na giełdzie to mam wrażenie że jestem w wariatkowie.

tak przy okazji to dodam że równie mocno irytuje mnie bajanie o "oderwaniu
od fundamentów" tak jakby w badzielandzie ktokolwiek przejmował się
fundamentami. gdybyśmy mieli ugruntowany kapitalizm z tradycjami to
racjonalna wycena na podstawie kapitalizacji majątku trwałego (choć nie
zawsze - vide np. banki) tudzież krańcowej stopy zwrotu z kapitału na
dywidendzie byłaby solidnym punktem odniesienia. a w Polsce gdzie dywidenda
wypłacana jest całkowicie losowo (co więcej jest na tyle pogardzana że
Wiesio&Co. nawet nie wpadli żeby deflować o jej wysokość indeks) a procesy
przekształceń własnościowych mają dynamike młodych zajęcy na łące gadanie o
fundamentach jest nieporozumieniem.

powiedzmy sobie jasno że chodzi o wpływ tych bajek na psychikę graczy i
ogólny klimat, a tak naprawdę chodzi o to że przypadkowa zbitka kilku
"złych" tudzież "dobrych" informacji może wywołać ruch który potem sam się
napędzi. nikt mi jednak nie wmówi że obecne spadki są wynikiem radykalnie
gorszej kondycji światowej i polskiej gospodarki niż tydzień temu podczas
euforii.

na koniec mała prośba od leszcza do speców od AT. jestem dość wqrzony (jak
pewno 3/4 grupy) jako że mam długoterminowe LLLki i chodź dały zarobić to
kto lubi znikające szybko zyski, tym bardziej że nieudolnie łapiąc górkę (a
uczyła mamusia że łapy trzymamy pod dupskiem jak świerzbią) zostałem
ustrzelony podwójnie. mój system opiera sie na średnich kroczących i podczas
silnego wybicia zakończonego szpicą nie radzi sobie zupełnie (oddaje zyski).
proszę o porady jakiego typu systemu sprawdzają się przy tego typu
sytuacjach. na moje lamerskie oko może to być np. system Rejczaka który
bazuje na zmienności łapiąc wybicia. będę wdzięczny za jakieś fajne wzorki
do MS.

pawel-
21 Wrz 2005, 23:06

Podsumowując przez kilka dni powinno być u nas bardzo nerwowo, ale w troszkę
dluższej perspektywie sytuacja u nas wygląda dużo lepiej niż w Ameryce. Tam
stopy procentowe ciągle podnoszą, a u nas ciągle obniżają. Tam huragany i
straty, u nas ciągły wzrost gospodarki. Tam rosnące ryzyko pęknięcia bańki na

nieruchomościach, u nas dopiero ciągle początki rozwoju kredytów hipotecznych

(dobrze dla banków). Tak samo lepiej wyglądamy na tle Niemiec, gdzie sytuacja

polityczna jest o wiele trudniejsza niż u nas nawet w przypadku zwycięstwa
PiS, a do tego tam gospodarka stoi w miejscu.

Wariant optymistyczny jest więc taki, że pieniądze z giełdy amerykańskiej i
niemieckiej uciekają i jeżeli choć część z tych pieniędzy trafi do Warszawy,
a
nie w obligacje amerykańskie, to napompuje indeksy jeszcze bardziej, a
Warszawa stanie się gwiazdą światową (de facto małą gwiazką już jest).

Tylko żeby ten tydzień-dwa przetrwać!


dzieki bardzo za wyczerpujaca wypowiedz.
odnajduje tu jeden ze swoich pogladow. otoz wedlug mnie nasz rynek
jest "skazany na skuces" jak tu ladnie wyliczasz i porownujesz - polska na
krajow rozwinietych wyglada w tym momencie bardzo pozytywnie, inne kraje
rynkow wschodzacych podobnie. posunal bym sie nawet do tego aby sytuacje w
krajach takich jak niemcy czy usa nazwac recesja. bo jak inaczej nazwac,
zinterpretowac to co sie dzieje np w niemczech.wzrastajace bezrobocie, stopa
procentowa nie bedaca odzwierciedleniem ekonomicznym akurat tego kraju  
( slyszalem ze razem z wlochami chca pozbyc sie euro).
co do rynku amerykanskiego, to faktycznie kataklizmy go w tym momencie
wykanczaja ale moja opinia bedzie taka, ze juz za pare miesiecy beda motorem
wzrostu gospodarczego. mowi sie, ze dla ludzie dotknietych tragedia bede
kreowane mjejsca pracy ( pamietajmy ze 99% tego obszaru to ludzie czarni,
raczej leniwi liczacy na pomoc spoleczna, przez co w tym obszarze jest zawsze
wysokie bezrobocie. teraz nie maja wyjscia musza podjac prace zeby odbudowac
miasto) potezny zastrzyk dla przemyslu budowlanego itp. w sumie ameryka moze
znowu rosnac. jest tylko jedno ale, ktore afektuje praktycznie wszytkie
rynki. amerykanskie obligacje. najbezpieczniejsze papiery na swiecie chodza
teraz po okolo 4.5% (patrz przetarg 30 - latkow okolo dwoch tyg temu). to
jest kupa kasy. a jak wiemy po przedwcorajszych newsch beda jeszcze drozsze.
to wlasnie moze powodowac ze inwestorzy nie beda przeznaczali juz tyle kasy
na spekulacje w naszym obszarze i tego sie obawiam.
fundametalnie jednak wygladamy dobrze, inwestorzy lubia nasza walute, bo
przez nia poteguje zyski na rynku kapitalowym.
mozna by powiedziec, ze scenariusz korekty jest nieunikniony ale to tylko
kilka najblizszych tygodni i gora 200 – 300 punktow żeby ostudzic zapaly.
z koncem pazdziernika powinnismy sie zaczac wspinac spowrtoem. mysle ze
ratoprty okresowe znowu mile nas zaskocza.

pozdrawiam,

pawel

kotek...@vp.pl
22 Wrz 2005, 02:43
Taka techniczna uwaga do ciebie. Widać, że jakoś tam kumasz, ale jak piszesz
to dziel to na zdania i paragrafy inaczej traci się wątek.

A na główny temat mam tyle do dodania, że dzisiaj będzie bardzo istotna sesja.
Jeżeli kontrakty utrzymają się dzisiaj powyżej 2430, to będzie jednak
świadczyło o bardzo dużej sile rynku.

dzieki bardzo za wyczerpujaca wypowiedz.
odnajduje tu jeden ze swoich pogladow. otoz wedlug mnie nasz rynek
jest "skazany na skuces" jak tu ladnie wyliczasz i porownujesz - polska na
krajow rozwinietych wyglada w tym momencie bardzo pozytywnie, inne kraje
rynkow wschodzacych podobnie. posunal bym sie nawet do tego aby sytuacje w
krajach takich jak niemcy czy usa nazwac recesja. bo jak inaczej nazwac,
zinterpretowac to co sie dzieje np w niemczech.wzrastajace bezrobocie, stopa
procentowa nie bedaca odzwierciedleniem ekonomicznym akurat tego kraju  
( slyszalem ze razem z wlochami chca pozbyc sie euro).
co do rynku amerykanskiego, to faktycznie kataklizmy go w tym momencie
wykanczaja ale moja opinia bedzie taka, ze juz za pare miesiecy beda motorem
wzrostu gospodarczego. mowi sie, ze dla ludzie dotknietych tragedia bede
kreowane mjejsca pracy ( pamietajmy ze 99% tego obszaru to ludzie czarni,
raczej leniwi liczacy na pomoc spoleczna, przez co w tym obszarze jest
zawsze
wysokie bezrobocie. teraz nie maja wyjscia musza podjac prace zeby odbudowac
miasto) potezny zastrzyk dla przemyslu budowlanego itp. w sumie ameryka moze
znowu rosnac. jest tylko jedno ale, ktore afektuje praktycznie wszytkie
rynki. amerykanskie obligacje. najbezpieczniejsze papiery na swiecie chodza
teraz po okolo 4.5% (patrz przetarg 30 - latkow okolo dwoch tyg temu). to
jest kupa kasy. a jak wiemy po przedwcorajszych newsch beda jeszcze drozsze.
to wlasnie moze powodowac ze inwestorzy nie beda przeznaczali juz tyle kasy
na spekulacje w naszym obszarze i tego sie obawiam.
fundametalnie jednak wygladamy dobrze, inwestorzy lubia nasza walute, bo
przez nia poteguje zyski na rynku kapitalowym.
mozna by powiedziec, ze scenariusz korekty jest nieunikniony ale to tylko
kilka najblizszych tygodni i gora 200 – 300 punktow żeby ostudzic
zapaly.
z koncem pazdziernika powinnismy sie zaczac wspinac spowrtoem. mysle ze
ratoprty okresowe znowu mile nas zaskocza.

pozdrawiam,

pawel

kotek...@vp.pl
22 Wrz 2005, 10:28

3. następny huragan spowoduje pewnie dalsze wzrosty cen ropy (bo to ten sam
region), czyli PKN w górę, a ponieważ stanowi on sporą część WIG20, to być
może będzie w stanie nawet sam utrzymać WIG20 na wysokim poziomie (teraz ma
jeszcze Lotos do pomocy). Przeglądałem przed chwilą wykresy giełdy
amerykańskiej i polskiej i ciekawa rzecz, że Warszawa w ostatnim okresie
była
dosyć odporna na spadki w Ameryce (co może wynika z siły naszego rynku, ale
też konstrukcji WIG20).

4. na AT specjalnie się nie znam, ale wydaje się, że są dosyć silne opory
FW20Z5 na 2430 (od kilku dni tam się odbija), a później na 2390, no ale pod
wpływem ostatnich złych informacji są one rzeczywiście zagrożone.

Podsumowując przez kilka dni powinno być u nas bardzo nerwowo
dzisiaj będzie bardzo istotna sesja.
Jeżeli kontrakty utrzymają się dzisiaj powyżej 2430, to będzie jednak
świadczyło o bardzo dużej sile rynku.


W zasadzie sprawdziło się co napisałem wczoraj wieczorem i dzisiaj rano.
1. Bardzo nerwowo
2. PKN z Lotosem utrzymali indeks mimo spadków KGH, PEO, PKO i TPS.
3. Trzy razy była walka z poziomem 2430

Z tego by wynikało, że rynek chce iść do góry, ale boi się jak cholera i
wystarczy iskra, żeby zaczęło pakować w dół. Tam jednak grube koty i małe
kotki łapią panikarzy.

Zazdroszczę tym, którzy są poza rynkiem.

zbooY
22 Wrz 2005, 14:36
kotek@vp.pl napisał(a):

| 3. następny huragan spowoduje pewnie dalsze wzrosty cen ropy (bo to ten sam
| region), czyli PKN w górę, a ponieważ stanowi on sporą część WIG20, to być
| może będzie w stanie nawet sam utrzymać WIG20 na wysokim poziomie (teraz ma
| jeszcze Lotos do pomocy). Przeglądałem przed chwilą wykresy giełdy
| amerykańskiej i polskiej i ciekawa rzecz, że Warszawa w ostatnim okresie
była
| dosyć odporna na spadki w Ameryce (co może wynika z siły naszego rynku, ale
| też konstrukcji WIG20).

| 4. na AT specjalnie się nie znam, ale wydaje się, że są dosyć silne opory
| FW20Z5 na 2430 (od kilku dni tam się odbija), a później na 2390, no ale pod
| wpływem ostatnich złych informacji są one rzeczywiście zagrożone.

| Podsumowując przez kilka dni powinno być u nas bardzo nerwowo

| dzisiaj będzie bardzo istotna sesja.
| Jeżeli kontrakty utrzymają się dzisiaj powyżej 2430, to będzie jednak
| świadczyło o bardzo dużej sile rynku.

W zasadzie sprawdziło się co napisałem wczoraj wieczorem i dzisiaj rano.
1. Bardzo nerwowo
2. PKN z Lotosem utrzymali indeks mimo spadków KGH, PEO, PKO i TPS.
3. Trzy razy była walka z poziomem 2430

Z tego by wynikało, że rynek chce iść do góry, ale boi się jak cholera i
wystarczy iskra, żeby zaczęło pakować w dół. Tam jednak grube koty i małe
kotki łapią panikarzy.

Zazdroszczę tym, którzy są poza rynkiem.


ja pitole ile emocji... wezcie wylaczcie te TV, odlozcie gazety, odprezcie sie
i ustawcie tylko dobrze stopy i limakty

skoro 2430 jest dla Ciebie ważne to tam i juz i odpowiednio do zmiennosci
zmniejsz zaangazowanie

ale dorabianie filozofii do niewiadomoczego... czy jak torreador widzi byka na
arenie to analizuje kazdy jego ruch, wydech z gęby i kazdy obloczek pary? czy
patrzy na jego impet i odpowiednio reaguje?

dobrej spokojnej nocy zycze

pzdr
zbooY



Podobne tematy:
13.09.09r-20.09.09r
Warszawa 20.09.2008
19-20.09
13.09.09r-20.09.09r
Red Green Red 2-19-20.09.2009
Warszawa 20.09.2008
19-20.09